Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit?

    • Gość: Darek Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 15:28
      Zabudowa wysoka wprowadza nowego ducha w niskie, nudne otoczenie miasta.
      Manufaktura jest właśnie nudna przez ogromną, nijaką przestrzeń bez dominanty i
      hektary parkingów, których tu nie ma, a tam są potraktowane jako rezerwa terenu.
      Widać oddziaływanie Manufaktury na otoczenie, budowa apartamentowca na rogu
      Drewnowskiej i Piwnej oraz rozbiurkę rudery na Drewnowskiej 56. W tym przypadku
      będzie zapewne podobnie, liczę na przeobrażenia slumsów w kierunku
      Przybyszewskiego oraz stworzenia wejścia na teren na wprost kościoła ewangelickiego.
      • wszystko-jedno-kto Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit ! 25.05.07, 15:37
        To jeszcze dwa ujęcia - czy aby ten nowy duch nie wsnosi się zbyt wysoko nad
        naszą biedną mieściną?
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,667291,2,4.html
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,667292,2,5.html
        • ww_lodz Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit ! 25.05.07, 15:44
          a poza tym mówienie, że wieżowce zniszczą KM to jakby mówić o loftach, że
          zniszczą fabrykę Scheiblera...

          PS bardzo łdnie to wygląda...
          • Gość: buszujący w zbożu Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 15:47
            ładnie to jest w Wenecji
        • Gość: hefalump Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit ! IP: *.toya.net.pl 25.05.07, 15:46
          na ujęciach które przedstawiłeś , (zresztą tak jak i na wczorajszej
          konferencji) przedstawiono wizualizacje jeszcze nie do końca dopracowane-widać
          to w projekcie zabudowy wysokiej i w jej ułożeniu (w jednym wybudowane w jednym
          ciagu w innej nielinowo) - kwestia dopracowania ! niemniej jednak wdalszym
          ciagu będe sie upierał że to nowy styl i jakość bez kturej Łódź zginie w
          szarzyżnie innych Polskich miast

          ----->TAK dla tej inwestycji<------
          • ww_lodz Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit ! 25.05.07, 15:54
            oj TAK! :D
    • Gość: ? Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit? IP: 212.160.252.* 25.05.07, 15:56
      To jest chyba jakiś dowcip. Łódź jest miastem z unikalną zabudową,
      wykorzystajmy to, nie dajmy wciskać sobie taniej warszawskiej tandety.
      Zwróćcie uwage na samą prezentacje, to są odwalone na kolanie wizki. Jeśli tak
      wyglądają to jak rozwiązany jest budynek.

      Informacja dla Pana Kuryłowicza
      Łodź ma już ulice Piotrkowską i kolejnej nie potrzebuje, szkoda że to umknęło.
      Nie chcemy zaśmiecać sobie przestrzeni tak jak zrobiliście to w Warszawie.

      Do uważających że duze miasto bez wieżowców to prowincja
      A Paryż? Prowincją Łódź może stać się właśnie przez taka dbałość o swoją
      architekturę. Budujmy nowocześnie ale na poziomie zachodnim, a nie środkowo-
      warszawskim. Wielkomiejskość miasta nie tworzą wieżowce lecz dobra nowoczesna
      architektura, współgrająca z istniejącą.

      • Gość: hefalump ? IP: *.toya.net.pl 25.05.07, 16:01
        moze jestem w błedzie (ale jak znam zycie...) to ta fala krytyki podnoszona
        jest najgłośniej przez konkurencujne biura projektowe , których oferta została
        odrzucona przez OPAL.....hahaha...niezarobilismy to chociaż napsujmy innym
        troche krwi.....szkoda gadać
        • Gość: archifun Re: ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 16:07
          i tu też się mylisz, a mylisz się hafalump ciągle, bo kieruje tobą zaślepienie.
          • Gość: hefalump :) :) :) IP: *.toya.net.pl 25.05.07, 16:24
            mówisz jak prorok....moze i jestem ślepy, ale skoro tak jest to do jakiej
            ułomnosci Ty sie przyznasz?
            • hubar Re: :) :) :) 25.05.07, 16:32
              Ślepota i zaślepienie to chyba dwie różne rzeczy, choć podobnie brzmią.
              • Gość: hefalump Re: :) :) :) IP: *.toya.net.pl 25.05.07, 16:38
                jak zawsze masz racje ...hihihihi
            • Gość: Paweł Re: :) :) :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.07, 14:55
              za to hefalump i skodabodzio to jedna osoba - przedstawiciel wygranego biura arch...

              co za żenada -daje sie w to wciągać ;\
              • Gość: hefalump ha ha ha IP: *.toya.net.pl 26.05.07, 15:32
                ... a nawet jeśli to co ? konkurencja tylko zdrowa pomiędzy biurami
                projektowymi to tylko i wyłącznie leprze projekty-bardziej innowacyjne-z
                polotem i rozmachem, a tego w tym miescie brakuje ... BRAKUJE i podziękowac
                takiej sytuacji można skostniałym architektom którzy biorą niejską kase!
                ...ale mnie rozśmieszyłeś, to juz nie żenada ale UBAW! i jedno i drugie tyczy
                sie takich ludzi jak wy
        • skodabodzio A moze nie tylko przez biuro 26.05.07, 10:06
          tylko takze przez miernych stawiaczy blokow, firmy ktore juz dzisiaj buduja w
          lodzi. Ptrzeciez ten projekt to gwozdz do trummny firm, ktore dotad z
          powodzeniem stawialy badziew na Olechowach i Zielnoych Romanowach. Bo kto teraz
          kupi tandetne bloki pod miastem jak ma do wyboru to? I tu moze pies jest
          pogrzenbany, obrona miernoty przed nowym, tak jak kupcy z bazaru stawali na
          glowie by nie powstawala manufaktura tak teraz blokowi developerzy robia to samo
      • Gość: minigry.amor.pl Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 19:10
        Paryż ma siedem punktów kluczowcyh w tym Plac Warszawy. Co kilometr widać
        nowoczesność.
    • Gość: barnaba Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit IP: *.lodz.msk.pl 25.05.07, 17:02
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,667290,2,4.html
      a przynajmniej doskonale na niej widać, na czym polega problem.

      zwłaszcza jeśli ją porównać tym, co prawda niezbyt wyraźnym zdjęciem lotniczym

      pl.jor.pl/DSC09785.jpg
      Problem widać od razu. Nie są nim wieżowce, przyległe do ul. Milionowej (tam
      obecnie mamy dzikie chaszcze i nieużytki)- wprowadzają wprawdzie chaos w
      urbanistykę Łodzi, ale są do zniesienia.

      Kłopot do dwa budynki przyległe do elektrowni, które po pierwsze ją
      przytłaczają, a po drugie dewastują swoim isnieniem zabytkową część Księżego
      Młyna. Do tego, jeśli dobrze widzę, pierwszy stoi w miejscu obecnej hali
      fabrycznej. Ten wieżowiec jest do wywalenia z projektu, jemu nic nie pomoże-
      zawsze będzie szpecił.

      Drugiego ze spornych wieżowców trzeba by przysunąć do ul. Milionowej. Co prawda
      powstanie niezbyt ciekawa "sciana" odgradzająca osiedle od tej ulicy, ale ocali
      to zabytkową część kompleksu. Płot z wieżowców odgradzający KM od ul. Milionowej
      to nie najlepsze rozwiązanie, ale IMHO lepsze niż obecne.
      • Gość: minigry.amor.pl Wieżowce obok fabryk Scheiblera - HIT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 18:48
        Zdaniem Konserwatora zabytków i innych musimy mieszkać wśród ruin. Jeśli nie
        chcemy ruin musimy iśc na Piotrkowską róg Piłsudskiego. Co za dramat. Nie mam
        szans szczycić się moim miastem.
        • hubar Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - HIT 25.05.07, 18:50
          Aha, czyli dla Ciebie ładne i możliwe do szczycenia się nimi są tylko wieżowce?
          • Gość: minigry.amor.pl Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - HIT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 18:54
            Też. Czy tam powstają same wieżowce? Urzedasy zniszą Łódż i nawet nie pójdą za
            to do więzienia. Urzędasy niszczą wszystko, o tym wiadomo...!
          • Gość: hefalump hubar IP: *.toya.net.pl 25.05.07, 21:18
            ..cały czas prowadzisz jakąś pseudo agitacje w imie ideji które były do
            zrealizowania ale 10-15 lat temu, teraz to jedynie mżonka!
            ...pójde tokiem twego rozumowania i zapytam Ci pytanie:"czy dla Ciebie ładne i
            mozliwe do szczycenia są tylko ruderu i ruiny czegoś co nigdy w pierwotnym
            kształcie już nie będzie istnieć?"
      • Gość: minigry.amor.pl Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 19:15
        Słyszałem plotkę, że obok wieżowców ma zaistnieć jakaś wieża bilbordowa coś
        ponad 80 metrów. Ma mieć budynek parterowy, a nad nim coś w rodzaju szerokiego
        słupa energetycznego (konstrukcja tylko z bali metalowych) z miejscami na
        bilbordy. Na samej górze podobno cos oszklonego i mała winda. Będzie jak to
        mówią półwalcem. Plan i kosztorys powstaje w jakiejś tam firmie w Warszawie.
      • skodabodzio Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit 26.05.07, 09:56
        Problem widać od razu. Nie są nim wieżowce, przyległe do ul. Milionowej (tam
        > obecnie mamy dzikie chaszcze i nieużytki)- wprowadzają wprawdzie chaos w
        > urbanistykę Łodzi, ale są do zniesienia.
        >
        > Kłopot do dwa budynki przyległe do elektrowni, które po pierwsze ją
        > przytłaczają, a po drugie dewastują swoim isnieniem zabytkową część Księżego
        > Młyna. Do tego, jeśli dobrze widzę, pierwszy stoi w miejscu obecnej hali
        > fabrycznej. Ten wieżowiec jest do wywalenia z projektu, jemu nic nie pomoże-
        > zawsze będzie szpecił.
        >
        > Drugiego ze spornych wieżowców trzeba by przysunąć do ul. Milionowej. Co
        prawda
        > powstanie niezbyt ciekawa "sciana" odgradzająca osiedle od tej ulicy, ale
        ocali
        > to zabytkową część kompleksu. Płot z wieżowców odgradzający KM od ul.
        Milionowe
        > j
        > to nie najlepsze rozwiązanie, ale IMHO lepsze niż obecne.

        I w tym kierunku powinna isc dyskusja i to powinno byc negocjowane miedzy
        konserwatorem a inwestorem a nie glupie zawziecie
        • jasam Dlaczego mniejsze zło ? A nie można od razu dobrze 26.05.07, 10:07
          skodabodzio napisał:

          >> Kłopot do dwa budynki przyległe do elektrowni, które po pierwsze ją
          >> przytłaczają, a po drugie dewastują swoim isnieniem zabytkową część Księżego
          >> Młyna.
          >> Drugiego ze spornych wieżowców trzeba by przysunąć do ul. Milionowej. Co
          >> prawda powstanie niezbyt ciekawa "sciana" odgradzająca osiedle od tej
          >> ulicy, ale ocali to zabytkową część kompleksu

          > I w tym kierunku powinna isc dyskusja i to powinno byc negocjowane miedzy
          > konserwatorem a inwestore

          Czyli jak zmienić projekt Profesora Kuryłowicza aby ocalic zabytkową część
          kompleksu. A w ogóle czy mamy prawo wymagać zmiany w całościowym projekcie
          Profesora ?
          Rzeczywiście idealny kierunek dyskusji.
          Dlaczego negocjować aby wybronic nienajlepszy projekt. A nie mozna przygotować
          projektu który nie będzie zagrażał temu co niektórzy chcieliby zachować, a o
          czym inwestor deklaruje od miesięcy.

          pozdr
          • skodabodzio Re: Dlaczego mniejsze zło ? A nie można od razu d 26.05.07, 10:27
            Dlaczego negocjować aby wybronic nienajlepszy projekt. A nie mozna przygotować
            > projektu który nie będzie zagrażał temu co niektórzy chcieliby zachować, a o
            > czym inwestor deklaruje od miesięcy.

            Nienajlepszy projekt? Przeciez to w porownaiu z jakimkolwiek projektem
            planowanym albo realizowanym w Lodzi to jest klasa! Co ty bredzisz czlowieku.
            Pewnie jak by ten projekt powstawal w Warszawie albo Wroclawiu to byc narzekal
            czemu nie u nas, a tutaj nienajlepszy projekt. Ha ha ha ha hh a ha!
            Pokaz mi prownywalny do tego realizowany albo planowany w Lodzi?
          • Gość: minigry.amor.pl Re: Dlaczego mniejsze zło ? A nie można od razu d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.07, 11:28
            Korekty nie są złem dla projektu. Uważam osobiście jednak, że likwidacja
            choćby jednego wieżowca byłaby stratą. To tak jak strata inwestycji typu
            Hilton. Każdy budynek na wagę złota. Oddalenie nieco wiezowców od zabytków to
            nic złego.
            Ten projekt jest już sławny. Nie znam ludzi w Łodzi, którzy o nim nie mówią.
            Nawet poza Łodzią się o nim mówi. Skoro tak sie rozreklamował to jak
            powstanie "wrony nie będą zawracać" w miescu, w którym stanie.
          • Gość: barnaba Re: Dlaczego mniejsze zło ? A nie można od razu d IP: *.lodz.msk.pl 27.05.07, 13:36
            > Czyli jak zmienić projekt Profesora Kuryłowicza aby ocalic zabytkową część
            > kompleksu. A w ogóle czy mamy prawo wymagać zmiany w całościowym projekcie
            > Profesora ?

            Mamy prawo. Inwestor i służby konserwacji zabytków mogą zażądać zmian w
            projekcie i negocjować je z architwektem.

            > Dlaczego negocjować aby wybronic nienajlepszy projekt. A nie mozna przygotować
            > projektu który nie będzie zagrażał temu co niektórzy chcieliby zachować, a o
            > czym inwestor deklaruje od miesięcy.

            Dowcip chyba polega na czymś innym.
            Funkcją wieżowców ma być zapewnienie, że cała inwestycja nie tylko się zwróci,
            ale też przyniesie inwestorowi zysk. (czyli pomysł niemal skopiowany z
            Manufaktury, gdzie jednym z pierwszych otwartych budynków była szklarnia).

            Jeśli by te wieżowce ulokować tam, gdzie obecnie rosną dzikie chaszcze- czyli od
            strony ul. Milionowej- nie naruszyłby tego, co na tym terenie rzeczywiście cenne
            (BTW: co na tych nieużytkach znajdowało się przed 1989r.? Magazyny?)

            Upór inwestora, by postawić te wieżowce obok elektrowni, zasługuje na kontrę ze
            strony władz miasta.

            I na sam koniec: mam dziwne wrażenie, że kolejną rolą wieżowców stawianych obok
            elektrowni ma być odwrócenie uwagi służb konserwatorskich i opinii publicznej od
            czegoś ważnego. Warto by sprawdzić czy projekt Opala nie kryje jakiejś
            niespodzianki.

            Zwłaszcza, że istnieje "Wariant 2"
            fotoforum.gazeta.pl/3,0,667292,2,5.html
            który w zasadzie spełnia postulaty, które przedstawiłem powyżej (w zasadzie- bo
            do ideału brakuje zmniejszenia bryły budynku przylegającego do elektrowni i
            skutecznie ją zasłaniajacego- wskazane byłoby albo jego obniżenie, albo
            odsunięcie od elektrowni, a najlepiej jedno i drugie)
    • skodabodzio W tym kierunku podaza swiat 26.05.07, 12:01
      I warto zeby wreszcie ludzie to zrozumieli

      Projekty z "zasciankowatego" Liverpoolu

      www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=218577
      • Gość: minigry.amor.pl Re: W tym kierunku podaza swiat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.07, 14:06
        skodabodzio napisał:
        > I warto zeby wreszcie ludzie to zrozumieli
        > Projekty z "zasciankowatego" Liverpoolu
        > www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=218577

        Czwarte zdjęcie od góry. Nowe wieżowce i stare budyneczki. Wygląda to pięknie.
        Tylko, że Liverpool ma mądrych i niefanatycznych urzędników. Mnie coraz
        bardziej żal łódzkich. Są jak barchanowe gacie.
      • Gość: hefalump Liverpool IP: *.toya.net.pl 26.05.07, 15:42
        bardzo trafne projekty (by uswiadomic malkontentom żyjacym ciągle w epoce prlu)-
        obecne trendy w architekturze światowej--->jeżeli nie da sie pismem to trzeba
        OBRAZAMI :)

        wyrazne odcięcie tego co stare i tego co nowe. złączenie na zasadzie
        przeciwieńst i kontrastu.....i o to chodzi :)
    • berger.m Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit 26.05.07, 16:02
      Nie można rozpatrywać unikatowości takiego miejsca, jak Księży Młyn, wyłącznie w
      kontekście architektonicznym. Księży Młyn jest jedyny w swoim rodzaju również ze
      względu na jego konkretną historię. Na historię Łodzi - miasta, które w ciągu
      zaledwie jednego, XIX wieku, rozwinęło się z liczącego kilkuset mieszkańców
      rolniczego miasteczka w prężną półmilionową metropolię. Było to tempo
      niespotykane w Europie. Łódź wyrosła nagle w centrum dzisiejszej Polski i stała
      się drugą co do wielkości aglomeracją miejską w Królestwie Polskim.

      Łódź nigdy nie była siedzibą królów ani książąt i nie posiada śladów
      najdawniejszej historii. Nie znaczy to, że jest gorsza od miast mających
      średniowieczny rodowód. Łódź pochodzi po prostu z innego wieku. Wielkim błędem
      jest ocenianie wartości zabytków wyłącznie wg ich starości. To jest błąd
      wynikający ze starodawnego, konserwatywnego spojrzenia na historię i zabytki.
      Niezwykła enklawa, jaką jest Księży Młyn jest _tak samo_ ważnym zabytkiem, jak
      Stare Miasto w Krakowie czy Toruniu. Nie można ich porównywać, bo są wszystkie
      te przykłady są najważniejszymi zabytkami w swej klasie, czyli w okresie, z
      którego pochodzą. Księży Młyn jest bezcenny jako pamiątka wieku pary, a
      krakowska Starówka - jako pamiątka renesansu.

      Czy XIX wiek był w czymś gorszy lub mniej ciekawy od renesansu? Sądzę, że nie.
      Księży Młyn ma pecha, ponieważ dziś, kiedy decyduje się o jego losie, jest w
      dziwnym wieku - za stary, by sądzić, że nie ma znaczenia, ale za młody, by duża
      część ludzi, patrząca przez pryzmat stereotypów, uznawała go za zabytek klasy
      zero. Jeszcze sto lat i Księży Młyn będzie uznawany jako tak samo ważny zabytek
      w skali Polski, jak zamek w Malborku. Oba miejsca będą uznawane za pamiątki
      dawnych czasów (dziś niestety XIX wiek nie wydaje się jeszcze tak bardzo dawny),
      tylko z różnych okresów historii. By jednak tak było, Księży Młyn musi zostać
      zachowany bez znaczących ingerencji w jego tkankę! Najbliższy czas pokaże, czy
      Łódź stać na odważną ochronę swego najcenniejszego dziedzictwa...
      • Gość: minigry.amor.pl Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.07, 16:22
        Fabryczka, elektrownia i familoki to coś innego niż zamek, pałac czy ratusz.
        Nie przeginajmy. Fakt jest faktem, ze zabytki musza być uszanowane. Natomiast
        NIE rozumiem dlaczego ma ktoś coś naprzeciw wiezowcom???
        Bez skrajności. Zabytki TAK!! Wieżowce TAK!!
        • Gość: tomek Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit IP: *.toya.net.pl 26.05.07, 20:50
          I te skany i projekty z Liverpoola powinny być esencją dla władz naszego
          miasta, nowoczesność i historia doskonale to współgra ze sobą i albo przełamie
          się zaściankowość i miernotę Łodzi albo dalej będziemy nic nie znaczącą wiochą
          na tle innych miast europejskich.
          Mówienie, że city to tylko skrzyżowanie Piłsudskiego z Pietryną wraz ze
          skrzyżowaniammi dokoła to nonsens bo wysoka zabudowa sięga dalej.Poza tym tam
          już nie ma miejsca na wysoką zabudowę więc warto ją ciągnąć dalej tak jak jest
          teraz od Manhattanu na południe do właśnie Księżego Młyna i te wysokościowce
          mogły by wyznaczać ich południowy maxymalny zasięg dla miasta.Całe zaplecze
          tyły Pietryny południowej od Centralu do KM mogłoby być dalej rozwijane jako
          wysoka zabudowa.Bo już jest w dużej części.



        • Gość: Paweł Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.07, 21:46
          > Bez skrajności. Zabytki TAK!! Wieżowce TAK!!

          śledzie TAK!! lody czekoladowe TAK!!
          lody śledziowe 0_o ...NIE!!
          • Gość: minigry.amor.pl Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.07, 22:10
            Zaprzykładowałeś jak akwizytor Amuay'a. Zatem wg Twojej teorii powinniśmy
            chodzić ubrani jak ludzie z tamtej epoki. Inaczej prze Konserwatora Zabytków
            zamkną nas za to, ze nie pasujemy do zabytków. Litości!
      • Gość: minigry.amor.pl Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.07, 22:25
        Wydawało mi się, ze człowiek jest podmiotem. Wydawało mi się, że człowiek jest
        ważniejszy niż np. zabytek. Niestety. Dla konserwatora zabytków nie jest tak.
        Ważny jest zabytek i jego niby wizualizacjia, a człowiek to nic.

        Wydawało mi się, ze nad gustami się nie dyskutuje… A jednak. Są tacy (to nie
        żart), dla których wieżowce są tylko brzydkie i nie wolno uważać inaczej.

        Wydawało mi się, że Konserwator Zabytków to musi być osoba szacowna, arbitralna
        i autorytatywna. Tym czasem w Łodzi mamy gbura i fanatyka. Ile nieszczęść
        jeszcze spotka Łódź?

        Mam nadzieję, „nowe centrum” powstanie „na pohybel zdrajcom”.
        • Gość: hefalump wypije za to IP: *.toya.net.pl 26.05.07, 22:33
          Łódzki konserwator to zabytek z krwi i kosci unikalny w skali całej Polski :)))
          • Gość: bartek Re: wypije za to IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.07, 23:41
            ekstra
            koniec z fanatyzmem zabytkowym takim jak islam !!!!!
            Mam nadzieje iż Opal na koiniec budowy wieżowców zrobi fete
            Pojde się zabawic
            Wiezowce będą pomnikiem zwycięstwa nad ciemnogrodem
            A konserwator zabytkow kardynal ryszelie do domu!!!!!!!!
            nowka centrum na Widzew!!!
            • Gość: minigry.amor.pl Re: wypije za to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.07, 23:54
              Zwróćcie uwagę, ze pro zabytkowe teksty zazwyczaj mają przygotowaną treść.
              Piszą je urzędasy na potrzeby tego miłego forum. My piszemy czytelnie i od
              serca.

              Konserwator zabytków do Iranu. Tam pasuje, a od nowego centrum wara!!!
              • Gość: fiu_fiu Re: wypije za to IP: *.astral.lodz.pl 27.05.07, 00:14
                Gość portalu: minigry.amor.pl napisał(a):

                > Zwróćcie uwagę, ze pro zabytkowe teksty zazwyczaj mają przygotowaną treść.

                Chyba nie - oni po prostu potrafią pisać po polsku o tym co myślą.
                • Gość: minigry.amor.pl Re: wypije za to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 00:21
                  > Chyba nie - oni po prostu potrafią pisać po polsku o tym co myślą.

                  Wszyscy pisza po polsku. Błedy i literówki trafiają się wszystkim.
              • Gość: barnaba Re: wypije za to IP: *.lodz.msk.pl 27.05.07, 13:40
                > Zwróćcie uwagę, ze pro zabytkowe teksty zazwyczaj mają przygotowaną treść.
                > Piszą je urzędasy na potrzeby tego miłego forum. My piszemy czytelnie i od
                > serca.

                Staranne pisanie postów jest dowodem szacunku dla rozmówcy i dążenia do
                przekazania własnej opinii. Podobnie jak używanie starannej polszczyzny.
                Wniosek, że ten, kto pisze starannie jest urzędasem jest tak idiotyczny, że nie
                zasługuje na dalsze komentowanie.
                • Gość: minigry.amor.pl Re: wypije za to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 13:51
                  Chodzi o formę urzędniczą, a nie staranność. Widzę, zę chcesz na siłę
                  zdyskredytować pewne opinie.
                • skodabodzio Re: wypije za to 28.05.07, 08:45
                  Tyle, ze jedni przygotowuja staranne teksty ale w trakcie dyskusji potrafia je
                  modyfikowac, ba nawet czasami przyjmowac zdanie strony przeciwnej, nawet jesli
                  nieprzepadaja za swoim rozmowca ale widza ze moze miec on sporo racji (chocby
                  Ty), a inni po prostu wala swoje przygotowane teksy jak automat, a jakiekolwiek
                  argumenty to jak grochem o sciane. Do tego czesto zajmuja skrajne stanowiska, w
                  ktorych przy jednej sprawie sa za by w podobnym przypadku ale przyu innej
                  sprawie byc przeciw. Moimi faworytami na urzednikow stosujacych wlasnie opisane
                  wczesniej praktyki jest jasam i zamek. No wlasnie, gdzie sie podzial zamek? ;)
              • skodabodzio Raczej na Bialorus... ;) 28.05.07, 08:41
                A moze jesli chlopina sie uprze to jakas pikite zrobimy? Bedziemy milei wprawe
                po walce o S8? ;)
      • skodabodzio Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit 28.05.07, 08:47
        ale przeciez te zabytki beda odrestaurowane. Problemem sa wiezowce, ale chyba
        na boga o niebo lepsza jest szklana wieza niz tandetny blok albo hala. Poza tym
        to nie jest zamek, palac itp. tylko XIX wieczna architektura ktora moze
        swietnie sie kompnowac z XXI wieczna. A XXI wieczna to czy nam sie podoba czy
        nie to sa wysokie budynki
        • Gość: barnaba Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit IP: *.lodz.msk.pl 28.05.07, 16:48
          > A XXI wieczna to czy nam sie podoba czy
          > nie to sa wysokie budynki

          Czym jest XXI-wieczna architektura, tego jeszcze nie wiemy.
          • Gość: minigry.amor.pl Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 20:56
            > Czym jest XXI-wieczna architektura, tego jeszcze nie wiemy

            Ale wiemy, zę chodzi o pionierskie pomysły jak np ten w KM
          • skodabodzio Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit 29.05.07, 10:10
            Faktem jest ze od lat dziewiecdziesiatych na swiecie jest trend do budowania
            wysoko. Wiec mozna sie domyslic.
            • Gość: barnaba Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit IP: *.lodz.msk.pl 29.05.07, 20:17
              > Faktem jest ze od lat dziewiecdziesiatych na swiecie jest trend do budowania
              > wysoko. Wiec mozna sie domyslic.

              Ostrożnie, XX wiek zaczął się od secesji, a po drodze do wysokich szklanych
              budynków przerobił modernizm, betonowe bunkry i jeszcze kilka trendów.
    • Gość: Citizen Martin Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 10:12
      Zdecydowanie popieram wizje "metropolistycznej" zabudowy w naszym mieście.
      Dziwi mnie strasznie sprzeciw ze strony innych, ale widocznie tak to już jest,
      że zamiast patrzeć w przyszłość i cieszyć się z rozwoju miasta wolą dumać nad
      przeszłością. Najlepiej nic nie zmieniać i mówić, że przecież było kiedyś
      dobrze i ładnie to może znowu będzie. Świat się zmienia i trzeba starać się
      dotrzymać mu kroku a nie próbowac go zatrzymać. Odpowiedzmy sobie na pytanie
      czy chcemy mieć nowoczesne, rozwinięte miasto czy skansen. Fabryki Scheiblera w
      momencie powstawania również budziły na pewno kontrowersje a ludzie
      sprzeciwiali się niszczeniu zieleni a teraz następne pokolenia zachwycają się
      ich urokiem... TAK DLA WIEŻOWCÓW!!!
      • Gość: minigry.amor.pl Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 20:57
        tak!
      • Gość: bene Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 22:10
        Gość portalu: Citizen Martin napisał(a):

        > Zdecydowanie popieram wizje "metropolistycznej" zabudowy w naszym mieście.

        Brawo ! Też popieram !

        Niech Łódź strzela w niebo trzystumetrowymi wieżowcami, niech podziemne koleje
        łączą centrum z podmiejskimi osiedlami–ogrodami, niech wiadukty i estakady
        wiją się przecudnie wśród srebrzystych ścian klimatyzowanych biurowców.

        Niech to wszystko zostanie zaplanowane przez łódzkich urbanistów, w sposób
        zgodny z zasadami zarządzania przestrzenią publiczną, w miejscach, gdzie będzie
        mogło swobodnie zaistnieć, tworząc nowe jakości estetyczne i kulturowe.

        Niech to powstaje w miejscu wybranym, zaplanowanym, przemyślanym, z
        zapewnieniem właściwej komunikacji i infrastruktury usługowej.

        A nie w miejscach wyrwanych z kontekstu, przypadkowych, akurat tam, gdzie
        rozpada się jakaś zmurszała fabryka. Traf chce, że, jak na złość, zabytkowa.

        Czy np. Bałucki Rynek nie zasługuje na to, by stać się centrum biznesowo
        handlowym, nową wizytówką wielkiej i nowoczesnej Łodzi?
        Tam przestrzeń publiczna jest już tak skołtuniona, że jedynym rozwiązaniem
        jest „inwazja buldożerów”. Zresztą okolica i tak wygląda jak ledwo
        poklajstrowana po bardzo dawnym nalocie dywanowym.

        Kłopot tylko w tym, że sporo ludzi należałoby przesiedlić z tych ruder, a to
        już za duży wysiłek organizacyjny dla „władzusi”.

        Bez przesiedleń można budować drugie Sydney (czyli tzw. nowoczesne miasto)
        - na Antoniewie–Henrykowie przy stacji Łódź-Widzew,
        - na Brusie (są tu grunty miejskie),
        - na działkach po Anilanie
        - w kwartale Struga- Żeligowskiego - Zielona - Włókniarzy (grunty gł. państwowe)
        - na Sikawie, i w paru innych miejscach.

        Tylko, że władzy zależy właśnie na pozbyciu się Scheiblera i rozdaje grunty
        (syndyk, przetarg, lege artis, a jakże) „z zachowaniem tajemnicy handlowej”.

        Władza odetchnie, bo pozbędzie się odpowiedzialności za rozsypujące się
        zabytki, których wcale nie kocha a tylko udaje troskę.

        Tak naprawdę urzędnikom jest doskonale obojętne co się tam pojawi. Byle
        mieć „strupa z głowy”. Wystarczy jakiś odremonrowany obiekt-rodzynek żeby było
        czym się pysznić, jak to się dba o dziedzictwo.

        Przy odrobinie szczęścia zdążą pozbyć się jeszcze paru trefnych miejsc (casus
        Norbelana), zapewniając zaproszonym inwestorom swobodę, na jaką nie pozwoliłoby
        żadne inne polskie miasto.

        Kto, jak nie Urząd Miasta jest zobowiązany do ochrony dziedzictwa kulturowego
        Łodzi ?.
        Czy hipokryzja „ojców” miasta nie ma granicy ?.

        Jak można prosto w oczy ględzić o „mieście czterech kultur”, „pielęgnowaniu
        tradycji” , „trosce o zachowanie tożsamości”

        a jednocześnie, w sposób półkonspiracyjny, pospiesznie i chyłkiem doprowadzać
        do całkowitego rozkładu i niszczenia materialnych nośników tejże tradycji,
        kultury i tożsamości.
        • Gość: minigry.amor.pl Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 23:47
          Przekonałeś mnie. Nasza łódzka władza jest mądra. Tak szczerze uważam.
    • jasam Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit 02.06.07, 15:38
      Telewizja TOYA - poniedziałek, 4.06.2007

      18:30 Konfrontacje
      Kontrowersje wokół rewitalizacji Księżego Młyna. ...

      Można zobaczyć program on-line:
      moya.toya.net.pl/

      pozdr.

      • Gość: lodz Re: Wieżowce powinny byc wyzsze IP: 87.192.205.* 03.06.07, 16:11
        miasto powinno dbac o tereny na ktorych stoja zabytki a poniewaz nie ma
        pieniedzy na ich remonty to nie moze przeszkadzac developerowi z wielkimi
        pieniedzmi w realizacji planow przebudowy tego strasznie zapyzialego regionu
        miasta.Te niby drapacze sa za niskie,powinni dostac zgode na wybudowanie co
        najmniej 200 m wiez,kazdy normalny czlowiek wie ze w takiej inwestycji liczy
        sie przede wszystkim zysk ktory pokryje min koszty przedsiewziecia.
        Miasto ze swej strony musi tylko wynegocjowac ewentualna budowe najwyzszej
        klasy biurowcow i powiezchni labolatoryjnych,ktore sciagna do Lodzi nowe firmy
        Dzieki temu powstana miejsca pracy dla specjalistow i nie tylko,ktorzy beda
        zarabiali troche wiecej niz 2500 pln na mc.Rowniez cala przestrzen
        rewitalizowanego kompleksu powinna byc otwarta dla ludzi z zewnatrz,czyli
        kawiarnie itd musza tam takze powstac.
        Zadanie architekta miasta jak i konserwatora w tym przypadku sprowadza sie
        wylacznie negocjacji dotyczacych koloru fasad w nowych biurowcach i jakosci
        urzytych materialow.
        • minigry.amor.pl Re: Wieżowce powinny byc wyzsze 03.06.07, 16:20
          I mam nadzieję, ze tak właśnie będzie.
    • Gość: Tomasz.bu Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit IP: *.lodz.dialog.net.pl 03.06.07, 23:03
      Cóż. W tym mieście jak widać niewiele już mnie jest w stanie zdziwić. Nawet to,
      że wszyscy przyklaskują rozbiciu najważniejszego naszego zabytku stumetrowymi
      wieżowcami.
    • Gość: xside Inne miasta nie robią problemów, takim inwestycją IP: *.toya.net.pl 04.06.07, 00:05
      a oto przykład dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73497,4193129.html. Mimo
      starej zabudowy okolicy, budują bo wiedzą że mamy XXI wiek a nie XIX. Taka
      architektura to przyszłość miast, jak nie zmienimy w łodzi toku myślenia, to
      łódź zostanie największą dziurą polski i nic już tego nie zmieni, miasto skansen
      miasto dziura!!! Syf i tyle.
      • skodabodzio Swieta prawda 04.06.07, 08:34
        Tylko w gabinecie Lisiaka wisi zdjecie z Centralem i innymi koszmarami z PRL,
        samo to swiadczy o jego guscie i horyzontach wiec niestety zeby Lodz sie
        rozwijala potrzebne sa zmiany, zmiany na lepsze, na ludzi z wyobraznia i
        odwaga, ewentualnie zmiany u tych ludzi ktorzy dzis decyduja (moze Lisiakowi
        zamienic ten obrazek na jakies fajne zdjecie wiezowcow z Londynu swietnie
        komponujacych sei ze stara zabudowa ;) )
    • skodabodzio No i po debacie w TV Toya 04.06.07, 19:35
      Kto ogladal ten mogl porownac, Katarasinska i pan od Fundacji, ktorzy sa
      przeciw, ktoryz nie maja zadnego pomyslu i mysla ze konkursem i urzedniczymi
      dekretami uratuja KM, z drugiej strony Kurylowicz i Tomaszewski, z wizja,
      pomyslem i wiedza.

      Parafrazujac, obroncy ruin i skansenu wypadli zalosnie, w przeciwienstwie do
      zwolennikow nowoczesnosci i rozwoju. Acha, konserwaotor zabytkow nawet nie
      odebral telefonu, bo po co, pewnie byl na rybach...
      • Gość: futurysta Re: No i po debacie w TV Toya IP: *.chello.pl 04.06.07, 20:01
        A skąd ty wiesz, że dzwoniono do niego ?
        Przecież Pani zapowiadała, że to on sie dodzwonił.
        • minigry.amor.pl Re: No i po debacie w TV Toya 04.06.07, 22:42
          > A skąd ty wiesz, że dzwoniono do niego ?
          > Przecież Pani zapowiadała, że to on sie dodzwonił.

          Eeeee daj spokój. Skodabodzio ma rację.
          • Gość: futurysta Re: No i po debacie w TV Toya IP: *.chello.pl 04.06.07, 23:38
            Oczywiście.
            Tylko wy we dwóch macie rację - pozostali to idioci, frustraci, pseudofachowcy
            do wywalenia, redaktorzy bez pojęcia, .....
            Tylko 2 geniuszy w Łodzi.
            • minigry.amor.pl Re: No i po debacie w TV Toya 04.06.07, 23:46
              No brawo! Teraz masz rację!!
              • Gość: inw Re: No i po debacie w TV Toya IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 00:28
                W TV Toya pokazali/powiedzieli:

                Argumenty W.Tomaszewskiego i S.Kuryłowicza:
                Jest jakaś cena którą trzeba zapłacić za ratowanie całości. Tą ceną jest wielkość powierzchni, która może być sprzedana i dzięki której można uzyskać odpowiednie przychody (w tym na prace konserwatorskie).

                Czy ktoś z forumowych dyskutantów mógłby coś sensownego odpowiedzieć na TO dictum?

                Bo W.Adamiak i I.Katarasińska nie chcieli puścić pary z ust (I.K.: „O 600 mln będziemy rozmawiać później”)
                • Gość: gdybanie Re: No i po debacie w TV Toya IP: *.chello.pl 05.06.07, 01:24
                  gdyby miasto wiedziało co chce i miało koncepcje zagospodarowania i gdyby
                  władzom się chciało działać dla dobra Łodzi

                  To dzis inaczej niż 2-3 lata temu, gdy rzeczywiście nie było inwestorów - dzis
                  inwestorzy na KM znaleźliby się. To widac w zainteresowaniu inwestorów
                  otoczeniem KM, o Księży Młyn nie pytają, bo wiadomo jest w rękach Opala.
                  Tam teraz jest niezwykły ruch w poszukiwaniu terenów inwestycyjnych, bo po
                  rozpoczęciu loftów - cały ten obszar nabiera wartości każdego dnia (udawadniał o
                  tym ktos w Gazecie). Na tym forum o zainteresowaniu KM pisali i wkz i mkz.

                  I tu, przygotowując koncepcję na program publiczno-prywatnej inwestycji - Łódź
                  miałaby możliwość kreowania, co powstanie na KM bez wywindowanej ceny w postaci
                  tych wież płaczu. Dziś prezydent szafuje 600 mln E uciekając od odpowiedzi że
                  nie ma żadnych gwarancji inwestora. Na pytanie o wiarygodność - powiedział, ze
                  wszytko jest opisane i nic to nie zmienia i przeszedł do innych wątków. Czy
                  inwestor ma te 600 mln czy też musi jak najszybciej przedstawic w bankach
                  gwarancje Łodzi, aby te pieniądze uzyskac - nikt poza Stoliarem i Tomaszewskim
                  nie wie.
                  Bo jakos trudno znaleźć opisy zrealizowanych tak duzych projektów - raczej
                  Tomaszewski wspomina jedynie że mozna o tym przeczytac - ale gdzie ?

                  Katarasińska wspomniała, że na podobnym wizjonerstwie oparte sa podejmowane
                  decyzje co do EC1, gdzie nie ma porozumień z właścicelami terenów jak np. z pkp
                  a uchwala się jakieś plany przekształceń nie swoich terenów.

                  Więc czy rzeczywiście inwestor posiada finanse na realizacje tych pomysłów - ?
                  Czy rzeczywiście potrzeba aż tak wielu tysięcy metrów powierzchni mieszkalnej
                  aby zrównoważyć wydatki w tereny mniej dochodowe ? Chyba jakas przesada - po
                  protu mozna wydoić Łódź na niezły zysk. I tego Tomaszewski nie chce widzieć.

                  A naprawdę grupy miezkańców nie sa w stanie "po partyzancku" bez współdziałania
                  i zainteresowania władz miasta nawiązać poważnych kontaktów z inwestorami. To
                  powinien byc obowiązek jak najlepszego "sprzedania" i zagospodarowania tych
                  terenów. I nawet jeżeli jest inwestor - to rola władz miasta nie jest budowanie
                  murów obronnych dla inwestora aby on zarobił jak najwiecej, ale szarpanie
                  korzysci dla miasta.

                  Natomiast już niepokojące jest unikanie włączania się do tego tematu przez
                  Kropiwnickiego.

                  Co do debaty - szkoda że p. Redaktor nie przedstawiła p. Trojanowskiej jako
                  przedstawiciela Opala. to troche zmienia nastawienie do wypowiedzi "eksperta".
                  Kuryłowićz wykonał zlecenie umieszczenia kilku tysięcy m2 mieszkan. Nie złamał
                  wytycznych konserwatorskich - bo nikomu w głowie nie postawało, że ktos ośmieli
                  się zaproponowac tej wysokości budynki na KM. Natomiast smiesznym jest
                  podpieranie sie opinią ekspercką biskupa.
                  Teraz albo Tomaszewski przestanie umacniac inwestora i potoczą sie negocjacje -
                  albo doprowadzi do klinczu. Jak na razie nikt z architektów, konserwatorów,
                  urbanistów nie poparł Tomaszewskiego. I nie twórzcie teorii spisku.

                  oczywiście, trzeba zapłacić cenę - ale czy koniecznie trzeba płacić coś co sie
                  przyśniło kupcowi ? I dlaczego sprzedawca walczy aby tę cenę zapłacić?
                  • skodabodzio I znowu to piep... o szopenie 05.06.07, 07:53
                    Skoro jest takie zainteresowanie starymi fabrykami to czemu wciaz one znikaja z
                    Lodzi? Czemu niszczeje idealnie polozona fabryka w parku zrodliska? Czemu na
                    wroblewskiego zrownano caly kompleks? Czemu zniknela norbelana? Czemu za
                    hotelem na Lakowej niszczeje piekna hala? Bo jak kurylowicz napisal, biznes
                    jest biznes, rewitalizacja jest dwa razy srozsza od budowy nowego wiec nie ma
                    chetnych.
                    • Gość: barnaba Re: I znowu to piep... o szopenie IP: *.lodz.msk.pl 06.06.07, 15:52
                      > Skoro jest takie zainteresowanie starymi fabrykami to czemu wciaz one znikaja z
                      > Lodzi? Czemu niszczeje idealnie polozona fabryka w parku zrodliska? Czemu na
                      > wroblewskiego zrownano caly kompleks? Czemu zniknela norbelana?

                      Większość z tych zniszczeń dokonała sie przed otwarciem Manufaktury. Wtedy mało
                      kto zdawał sobie sprawę, że stara fabryka może być żyłą złota.
                    • Gość: gdybanie Re: I znowu to piep... o szopenie IP: *.chello.pl 06.06.07, 19:14
                      Baranku bozy co wpis to gorzej.
                      Ty już nawet nie chcesz czytać tylko walczysz. Propaganda - jedyny cel.
                      Zniszczyc dyskutantów nawet pisząc dowolne dyrdymały.

                      Pisze o zainteresowaniu Księzym Młynem posiadającym określona wartośc
                      historyczna, o obszarze wpisanym do rejestru zabytków a ty aby tylko kłapać.

                      No ale nigdy dość edukacji.
                      Właściciele fabryk w Parku Źródliska chyba nie wystawiają ich na sprzedaż.

                      Na wróblewskiego - fabryki nie były w rejestrze zabytków - więc porównanie żadne.

                      Norbelana - to robisz z siebie idiotę ? Decyzja o wyburzenie chyba sprzed 6 lat
                      i mimo wielu protestów w mediach - została zrealizowana bo właściciel jest
                      miłosnikiem zabytków tylko werbalnie - jak Opal. Niestety nie mozna było cofnąc
                      decyzji administracyjnej pozwalającej na wyburzenie - a nie ma mocy prawnej na
                      zrealizowanie inwestycji jaka była wtedy planowana. Centrum Rozrywki, z którego
                      zrezygnowano gdy Manufaktura ogłosiła swoje plany.

                      Tez chciałbym wiedziec czemu niszczeje hala na Łąkowej ? Spytaj wizjonera
                      Tomaszewskiego.

                      Po raz kolejny przytaczasz argumenty bez sensu.
                      I znowu to piep... o szopenie

                      A Kuryłowicz niczego nie odkrywa. Natomiast niezrozumiały jest oczekiwany zysk
                      inwestora. Robiąc remont starego forda chce za to kupic 5 ekstra mercedesów.
                      Dziwny przelicznik. I wmawia, że jak będzie nimi jeździł w Łodzi to mamy być mu
                      wdzieczni. Ale jak widać przekonał 2 fanów do walki na forum o jego biznes.
                      Juz mało kto chce z wami dyskutować. I to chyba słuszność. Zostawić Was samych.
                      • Gość: inw Re: I znowu to piep... o szopenie IP: *.centertel.pl 08.06.07, 10:34
                        > Właściciele fabryk w Parku Źródliska chyba nie wystawiają ich na sprzedaż.

                        Nie wystawią ale ładować pieniędzy w stare mury też najwyraźniej nie zamierzają. Wyeksploatować do końca – to owszem można dostrzec. Po prostu biznes. Pieniądze z czynszu płyną a nakłady żadne. A jak się rozsypie to zostanie plac i będzie można wreszcie postawić tani i nowoczesny sklano-aluminiowiec.

                        Część już się rozleciała więc wdrożenie powyższego planu idzie zgodnie z planem.

                        > Natomiast niezrozumiały jest oczekiwany zysk
                        > inwestora.

                        Czy mógłbyś coś podrzucić nt "oczkiwanych ZYSKÓW inwestora"? Bo jak na razie latają w powietrzu rózne liczby 600mln ? 3,8tys PLN/m2 itp. itd.
                        • jasam Centrala 09.06.07, 22:18
                          Budynki Centrali są w różnych rękach.
                          1. Np. Jeden z właścicieli - ostatnie dwa budynki - zainwestował w nowe okna.
                          Niestety niezgodne z wytycznym konserwatorskimi.
                          2. Właściciel budynku od frontu - wywalczył od poprzedniego Konserwatora zmiane
                          wyglądu elewacji budynku wpisanego do Rejestru. Na podniesione głosy protestu
                          argumentowani, że w zamian za wybicie drzwi tam gdzie były okana - własciciel
                          wyremontuje cała elewację. Ale oczywiście to były pogaduchy do poduchy.
                          Wlaściciel kupuje i remontuje kolejne budynki w Łodzi a ten na Wodnym Rynku -
                          mimo katastrofy budowlanej - nie znajduje należnej dbałości.
                          3. Fabryka (ta w głąb)- niestety nie jest przedmiotem przemian inwestorskich.
                          Zmieniali się właściciele ale nie stanowiło to przedmiotu zakupu na nową
                          działalność.
                          Akurat tamten kompleks był w miarę szczegółowo nadzorowany przez WKZ B.
                          Podgarbiego (poza tą dewastacją elewacji).
                          Ponieważ właściciele widzą biznes w wynajmowaniu powierzchni w dotychczasowym
                          stylu -więc nie ma spektakularnych przemian.

                          Natomiast co do "ceny rewitalizacji" - spróbuje popytać wśród ekonomistów. A
                          swoją drogą właśnie "latają" jakies liczby mające ratować Łódź i tworzyć nowe
                          centrum - ale brak jakichś konkretów. Poza tym - czy Łodzi potrzebne jest
                          kolejne centrum ? Jest Piotrkowska, Manufaktura będzie kompleks EC1 i teraz
                          jeszcze te hiperbloki. Coś kiepsko z planowaniem rozwoju miasta.

                          pozdr.
                        • jasam W Dzienniku Łódzkim 9.06.2007 str. 20 napisano: 09.06.07, 23:09
                          "To przecież gigantyczna inwestycja. Ma kosztować 500 mln dol.
                          Co za te pieniądze Australijczycy chcą wybudować ? M.in. pięciogwiazdkowy hotel,
                          multikino, galerie handlową, największe w mieście centrum konferencyjne,
                          siedziby nowoczesnych technologii i apartamenty."

                          Komercja, komercja, komercja.... i apartamenty.
                          Nawet nie porównując do Manufaktury - dziwne proporcje dla ekonomiki tego
                          przedsięwzięcia.
                          Tkalnia - w 90% zburzona z przyzwoleniem władz miasta - nie wymaga
                          rewitalizacji. Tam będzie nowa architektura poza ścianą frontową od Kilinskiego.
                          2-3 budynki wykończalni czy magazynów - tu jakaś "rewitalizacja" prawdopodobnie
                          będzie robiona.
                          No i elektrownia.
                          Pozostałe to przestrzeń nowej zabudowy.
                          Więc tak naprawdę na rewitalizacje będzie angażowane 10-20% kapitału, no może
                          30%. Pozostałe to nowa zabudowa, w tym te stumetrowe blokowisko.

                          Dziwne to wszystko - czekamy na wypowiedzi fachowców od ekonomiki inwestycji
                          mieszkaniowych. Ile z tych 500 mln. dol będzie na wybudowanie 5 stumetrowców ?
                          A jak się wylicza zyski z takiej inwestycji apartamentowej ?

                          pozdr.
                  • skodabodzio Re: No i po debacie w TV Toya 05.06.07, 07:57
                    Na pytanie o wiarygodność - powiedział, ze
                    > wszytko jest opisane i nic to nie zmienia i przeszedł do innych wątków. Czy
                    > inwestor ma te 600 mln czy też musi jak najszybciej przedstawic w bankach
                    > gwarancje Łodzi, aby te pieniądze uzyskac - nikt poza Stoliarem i Tomaszewskim
                    > nie wie.


                    Jakie gwarancje? ze ma zatwierdzony plan czy gwarancje kredytowe? Bo jezlei to
                    pierwsze to jest to cos normalnego. Dzis wiekszosc firm buduje na kredyt, a
                    banki lubia wiedziec czy inwestycja nie jest zagrozona przez urzedasow. I
                    burzac sie na to jestescie smieszni. Jezeli natomiast to drugie, czyli miasto
                    ma byc zyrantem to jestem przeciw inwestycji
                  • Gość: inw Niebezpieczna retoryka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 10:59
                    > I nawet jeżeli jest inwestor - to rola władz miasta nie jest budowanie
                    > murów obronnych dla inwestora aby on zarobił jak najwiecej,ale szarpanie
                    > korzysci dla miasta.

                    Rolą władz miasta jest dbałość o lokalny dobrobyt. Dlatego jednym ze środków do tego celu prowadzącym jest stwarzanie szans inwestorom (zewnętrznym i lokalnym).
                    Przy odrobinie zgody (o ile taka jest możliwa w tej dyskusji) można to nazwać "murami obronnymi dla inwestora".

                    A co do "szarpania korzyści dla miasta"... :/ Chyba inwestorzy raczej omijają miejsca gdzie "szarpią". Moin zdaniem Chavez w Wenezuzeli nieźle "szarpie" inwestorów "dla korzyści dla swojego ludu".

                    Jak by nie patrzyć retoryka niebezpieczna.
                  • Gość: inw Re: No i po debacie w TV Toya IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 11:04
                    Gość portalu: gdybanie napisał(a):

                    > Co do debaty - szkoda że p. Redaktor nie przedstawiła p. Trojanowskiej jako
                    > przedstawiciela Opala.

                    Racja

                    > Natomiast smiesznym jest
                    > podpieranie sie opinią ekspercką biskupa.

                    No ale jak ktoś z Warszawy czyta wiele populistycznych wypowiedzi na łódzkim forum GW. To mówi sobie: "Ale menażeria. Muszę dostosować argumentację do ich poziomu". No i potem mamy takie argumenty "Biskup popiera". :D

                    Ale tu też masz rację. I ja też się uśmiałem.
                    • Gość: gdybanie Re: No i po debacie w TV Toya IP: *.chello.pl 06.06.07, 19:19
                      Ale Kuryłowicz chyba w Telewizji nie odpowiadał na wpisy z forum Pan Profesor po
                      prostu pokazał publicznie argumenty - biskup wie bo bywał w Rzymie.
                      Ale przytaczane przykłady to cos jakby z przedmieść a nie z centrum. Tez
                      manipulacja czy tylko argumentacja bez przemyślenia.
                  • Gość: inw Re: No i po debacie w TV Toya IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 11:08
                    Gość portalu: gdybanie napisał(a):

                    > To dzis inaczej niż 2-3 lata temu, gdy rzeczywiście nie było inwestorów - dzis
                    > inwestorzy na KM znaleźliby się. To widac w zainteresowaniu inwestorów
                    > otoczeniem KM


                    skodabodzio napisał:

                    > Skoro jest takie zainteresowanie starymi fabrykami to czemu wciaz one znikaja z
                    > Lodzi? Czemu niszczeje idealnie polozona fabryka w parku zrodliska? Czemu na
                    > wroblewskiego zrownano caly kompleks? Czemu zniknela norbelana? Czemu za
                    > hotelem na Lakowej niszczeje piekna hala?
                    • Gość: gdybanie Re: No i po debacie w TV Toya IP: *.chello.pl 06.06.07, 19:22
                      Przynajmniej ty nie używaj argumentów tego maniaka.
                      Przeczytaj jeszcze raz swój post.
                  • Gość: inw Re: No i po debacie w TV Toya IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 11:28
                    Gość portalu: gdybanie napisał(a):

                    > Więc czy rzeczywiście inwestor posiada finanse na realizacje tych pomysłów - ?

                    Nie nie posiada. Dlatego planuje emisję na giełdzie. Ale to wątek poboczny (w tym momencie).

                    > Czy rzeczywiście potrzeba aż tak wielu tysięcy metrów powierzchni mieszkalnej
                    > aby zrównoważyć wydatki w tereny mniej dochodowe ? Chyba jakas przesada

                    Tu powtarzasz pytanie, które ja postawiłem. Raczej chciałem (min. Ciebie) sprowokować do pokuszenia się o odpowiedź.

                    > I tu, przygotowując koncepcję na program publiczno-prywatnej inwestycji - Łódź
                    > miałaby możliwość kreowania, co powstanie na KM bez wywindowanej ceny w postaci
                    > tych wież płaczu.

                    Renowacja zabytków jest znacznie droższa niż budowa takiej samej powierzchni użytkowej od zera. Wiadomo, że w istniejące tam metry kw. trzeba włożyć kupę pieniędzy. Oznacza to, że albo istniejące metry kw. będą bardzo drogie albo trzeba będzie wybudować dodatkowe metry w ramach kompleksu, które obniżyłyby średni koszt metra w tym kompleksie.

                    Powinieneś się odnieść raczej do tego mechanizmu. Forma organizacyjno-finansowa nie ma znaczenia. Czy to będzie inwestycja publiczna, prywatna czy publiczno-prywatna powyższe zależności wciąż będą obowiązywały.
                    • Gość: gdybanie Re: No i po debacie w TV Toya IP: *.chello.pl 06.06.07, 19:24
                      nie znając liczb zwiazanych z kosztem rewitalizacji - wartośc "ekwiwalentu" jest
                      tylko gdybaniem.
                    • Gość: gdybanie Re: No i po debacie w TV Toya IP: *.chello.pl 06.06.07, 19:29
                      > Renowacja zabytków jest znacznie droższa niż budowa takiej samej powierzchni uż
                      > ytkowej od zera.

                      Ale w Manufakturze inwestor rewitalizując głowny budynek fabryczny nie żąda
                      żadnych ekstra bonusów.
                      Jednak widzi w tym biznes. bez hiperblokowiska.
                • skodabodzio Re: No i po debacie w TV Toya 05.06.07, 07:47
                  > Bo W.Adamiak i I.Katarasińska nie chcieli puścić pary z ust (I.K.: „O 600
                  > mln będziemy rozmawiać później”)


                  I to jest chyba kwintesencja postawy tych dwojga ludzi. Rok temu byl taki gadny
                  w sejmiku Krol, on zorganizowal w sejmiku taki front, ktory torpedowal muzeum
                  sztuki w manufakturze. dzis jak widac Krol ma swoich nasladowcow w glupocie.
                  Postawa tej pani i tego pana byly zenujace, byli urwani z kosmosu, zero
                  pomyslu, zero dzialania tylko frazesy o tym jaki to wyjatkowuy jest ksiezy mlyn
                  (az sie nasuwalo putanie do pani posel, ze skoro taki wyjatkowy to gdzie pani
                  byla przez ostatnie trzy kadencje i czemu pozwolila pani by byl on dzis w takim
                  stanie) i grozenie dzialaniami, ze poprzez urzednicze rozporzadzenia zablokuja
                  inwestycje. A podchodzenie do sprawy ze najpierw bedzie plan a potem rozmowy z
                  Opalem to juz totalny kosmos. Oczywiscie slowa praktyka kurylowicza, ze plan
                  miejscowy moze byc gwozdziem do trumny bo wtedy tym bardziej sie nikt nie
                  zainteresuje terenem nie docieraly!

                • Gość: gdybanie Re: No i po debacie w TV Toya IP: *.chello.pl 06.06.07, 19:33
                  Gość portalu: inw napisał(a):

                  > Argumenty W.Tomaszewskiego i S.Kuryłowicza:
                  > Jest jakaś cena którą trzeba zapłacić za ratowanie całości. Tą ceną jest
                  wielkość powierzchni, która może być sprzedana i dzięki której można uzyskać
                  odpowiednie przychody (w tym na prace konserwatorskie).
                  >
                  > Czy ktoś z forumowych dyskutantów mógłby coś sensownego odpowiedzieć na TO
                  > dictum?

                  Aktualna inwestycja w Manufakturze. Kupili obiekt i go rewitalizują.
                  bez "ceny za ratowanie zabytku".
                  • Gość: inw Re: No i po debacie w TV Toya IP: *.centertel.pl 08.06.07, 10:55
                    Gość portalu: gdybanie napisał(a):

                    > Aktualna inwestycja w Manufakturze. Kupili obiekt i go rewitalizują.
                    > bez "ceny za ratowanie zabytku".


                    No cóż... Dobry argument. Przyznaję, że spowodowałeś(aś) u mnie głębszą refleksję.

                    Co do ceny to ona jest. Jest nią nijaki (z zewnątrz) blaszak i paskudne „hektary parkingowe”.
                    Jest to cena w skali całego kompleksu a nie znamy szczegółów transakcji (kupna, dzierżawy lub jakiejś pośredniej) pomiędzy Apsysem a Varimpexem.

                    Być może, że...: Andels teraz powstaje w urządzonym otoczeniu. Z kolei w Unionteksie jest mnóstwo uliczek i skwerków w które trzeba będzie włożyć pieniądze a które pieniędzy nie będą generowały.

                    Być może... A może są różne stany techniczne zabudowań na KM i przędzalni.

                    Jeszcze raz osobiste uznanie za wcelowanie we mnie argumentem. Jednak ilość niewiadomych powoduje, że sytuacja jeszcze bardziej staje się jak Twój nick: „gdybanie” ;)

                    Ciekawe czy Wojewódzki KZ byłby w stanie podjąć dyskusję z inwestorem i (podtrzymać publiczną) używając tych reguł. W końcu on ma lepszy dostęp do danych.

                    (Na Miejskiego KZ nie liczyłbym ponieważ jest on w niezręcznej sytuacji.)
                    • jasam Re: No i po debacie w TV Toya 09.06.07, 22:03
                      > Ciekawe czy Wojewódzki KZ byłby w stanie podjąć dyskusję z inwestorem i (podtrz
                      > ymać publiczną) używając tych reguł.

                      Chyba znajdziesz (p)odpowiedź:

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=443&w=63016280&a=63910831
                      pozdr.
      • skodabodzio Pani Katarasinska kibicuje takze porazce EC1 05.06.07, 07:50
        Byl taki moment w debacie gdzie wprost ta Pani powiedziala ze EC1 to gruszki na
        wierzbie. Zamiast wspolpracowac z miastem, stworzyc wspolny lobbing, wraz z
        Drzewieckim wykorzystac swoje wplywy w PO by po wyborach za dwa lata gdy
        prawdopodobnie PO bedzie rzadzic, przeforsowac na szczeblu rzadu ten projekt
        baba powiedziala ze z niego beda nici! Skad k... sie tacy politycy w Lodzi
        biora! Nie dziwne ze przegralismy S8, z takimi "elitami" to nie tylko piotrkow
        moze nas spunktowac ale nawet soltys jakiejs malej miesciny moze byc
        skutecnziejszy niz nasi lokalni politycy
        • Gość: hmm Re: Pani Katarasinska kibicuje takze porazce EC1 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.07, 07:57
          hmmm
          • Gość: tomek Znowu politykier wchodzi przez okno na 2 piętro IP: *.toya.net.pl 05.06.07, 09:30
            Żenada pani Katarasińskiej jest niwyobrażalna.Mówiąc krótko jest już inwestor
            przedstawił bardzo dobry nowoczesny projekt połączenia historii z
            nowoczesnością a ta nowoczesność jest po prostu pomysłem by znaleźć 600 mln
            euro które trzeba będzie wydać na cały kompleks rewitalizacji i by te pieniądze
            się znalazły potrzebna jest właśnie budowa wysokościowców innego wyjścia po
            prostu nie ma bo tylko w tym miejscu ludzie kupią powierzchnie szybko i odrazu
            i gdyby te wysokościowce postawić w innym miejscu to po prostu nie znajdą się
            chętni i nic z tego nie wyjdzie.Pragnę nadmienić że na prawdę politykierzy nie
            mają pojęcia o takich inwestycjach.Badania gdzie będzie popyt i najważniejsze
            by sprzedane były powierzchnie odrazu przez budową tak jak to miało miejsce w
            przypadku pierwszej inwstycji w przędzalni.

            Żałośnie pani Katarasińska która widzi że wszystko jest dograne chce po prostu
            zbić medialny szum dla swej partii-jak się nic w tej sprawie nie robiło przez
            tyle lat teraz w sytuacji kiedy właściwie już można ruszać z rewitalizacją
            kilkunastu ha w tym 60 budynków politykier wchodzi na drugie piętro drabiną i
            próbuje zrobić wrażenie obrońcy czy innej koncepcji.
            Tej pani już dziękujemy niech zajmie się S8 lotniskiem Reymonta szybką koleją
            sprawami które nie są dla Łodzi pozytwne a projekt kangura który jest już
            dopięty na ostatni guzik niech zostawi inwestorom.

            Wysokościowce to cena za to by kompleks wart 600 mln euro a więc niewyobrażalna
            suma znalazły się i by powstała prawdziwa łódzka perła.
            Taj jak w przypadku Manufaktury tą ceną była galeria handlowa tak tu tą ceną są
            wysokościowce co w tym przypadku miastu i tak jest bardzo potrzebne bo brak
            jest mieszkań apartamentów i powierzchni biurowych więc wszystko się przyda.W
            Manufakturze gdzie powstawał kolejny gigant hipermarket handlowy budził więcej
            emocji tutaj miastu taka inwestycja jest potrzebna i nawet szczególnie te
            wysokościowce będą świetnym obliczem nowoczesnej Łodzi i jeszcze dodatkowo w
            miejscu które jest wyjątkowe więc bądźmy wszyscy dobrej myśli aby to już
            zaczęto szybko budować bo chętnych na takiego inwestora w Polsce jest wielu.
            Nie wiem czy po prostu konkurencja Manufaktura czy Galeria nie podgrzewają
            tematu bo pod nosem wyrośnie im kolejne miejsce-konkurencja.
            • minigry.amor.pl tomek 05.06.07, 18:39
              To co piszesz brzmi jak muzyka w moich ... oczach. Pozdrawiam.
            • rybak76 Re: Znowu politykier na forum 05.06.07, 21:02
              > potrzebna jest właśnie budowa wysokościowców innego wyjścia po
              > prostu nie ma bo tylko w tym miejscu ludzie kupią powierzchnie szybko i odrazu
              > i gdyby te wysokościowce postawić w innym miejscu to po prostu nie znajdą się
              > chętni i nic z tego nie wyjdzie

              Skąd zaczerpnałeś te informacje ?

              > a projekt kangura który jest już dopięty na ostatni guzik

              Czyj guzik ? bo cały czas tu sie mówi wśród zwolenników, o jakichs potzrbnych
              udoskonaleniach i poprawkach

              > Wysokościowce to cena za to by kompleks wart 600 mln euro a więc
              > niewyobrażalna suma znalazły się i by powstała prawdziwa łódzka perła.

              Perła = rewitalizacja + wysokościowce + otoczenie = 600 mln euro.
              Czyli ile na rewitaizację ?
              Z tego może dojdziemy do ekwiwalentu rewitalizacji.

              > w tym przypadku miastu i tak jest bardzo potrzebne bo brak
              > jest mieszkań apartamentów i powierzchni biurowych więc wszystko się przyda.

              czyli typowe zbieractwo, na wszelki wypadek. tak sie buduje osiedla slumsów.

              > W Manufakturze gdzie powstawał kolejny gigant hipermarket handlowy budził
              > więcej emocji tutaj miastu taka inwestycja jest potrzebna

              skąd to wiadomo ?

              > i nawet szczególnie te wysokościowce będą świetnym obliczem nowoczesnej Łodzi

              Z czego to wynika ?
              Pięć wysokich bloków mieszkalnych "świetnym obliczem nowoczesnej Łodzi" -
              kiepskie mniemanie o nowoczesności miasta.

              > i jeszcze dodatkowo w miejscu które jest wyjątkowe

              Wyjątkowe - przecież Prezydent pokazuje tam same ruiny ???



        • minigry.amor.pl Re: Pani Katarasinska kibicuje takze porazce EC1 05.06.07, 19:46
          Mówmy szczerze. Piotrków to dupek. Diabeł tkwi w warszawie.
    • Gość: obi7 Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit IP: *.toya.net.pl 05.06.07, 18:53
      katarasinska to katastrofa dla lodzi,kto takie beznadziejne babsko zaprosil do
      uczestnictwa w dyskusji?ona kompletnie nie ma nic do zaoferowania oprocz swojego
      skrzeczliwego glosu.
      kobieto przeprowadz sie do piotrkowa!
      • skodabodzio Artykul z DL 08.06.07, 10:41
        Wreszcie ktos pisze z sensem o tych dzialaniach "milosnikow" KM i konserwatora

        lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/737343.html
        Papieskie centrum z ruin tkalni Unionteksu
        dziś
        Przerażające. Szokujące. Trudno znaleźć słowa, by opisać to, co zostało z
        dawnej tkalni Unionteksu przy ul. Kilińskiego. Złomiarze "wyczyścili" zabytkowy
        obiekt dokładnie. Nie ma ścian, dachu, podłogi, okien, nic. Budowa
        zapowiadanego Centrum Pamięci Jana Pawła II powinna ruszyć jak najszybciej.
        Póki jeszcze cokolwiek da się uratować.

        Teren należącej niegdyś do Karola Scheiblera Nowej Tkalni, od strony ul.
        Kilińskiego nie wygląda tak dramatycznie. Widać tylko zniszczony mur z
        czerwonej cegły. Ogrom dewastacji widać dopiero, gdy wejdzie się do środka. Po
        dachu zostało tylko wspomnienie. W miejscach, gdzie kiedyś były hale fabryczne,
        jest wielkie pole porośnięte brzózkami samosiejkami. W kilku miejscach usypane
        góry gruzu: tyle zostało po zawalonych ścianach i dachu. I potężne doły, nie
        wiadomo po co i przez kogo wykopane. Spod ziemi i kamieni wystają fragmentami
        resztki posadzki. Jedna hala nie zawaliła się całkowicie, więc doskonale widać,
        jak wytrwale pracowali tam złomiarze. To prawdziwy cud, że przy okazji
        wypruwania metalowych elementów ze ścian, nikt tam nie zginął. Na szczęście
        teren jest zamknięty, więc tragedii uda się uniknąć.

        - Dramat! Tam trzeba zacząć prace jak najszybciej, by uratować resztki, które
        się zachowały. Bo wszystko runie - alarmuje od dawna Tod Bennet z Opal Property
        Developments, inwestora, który odkupił ten teren.

        Kto dopuścił do dewastacji? Oskarżenia pod adresem władz miasta są
        bezpodstawne, bo dawna tkalnia Unionteksu była najpierw w rękach syndyka,
        później Variteksu, a od 1999 roku francuskiego Leclerc. Francuzi mieli tam
        wybudować hipermarket. Były projekty, zgoda na inwestycję, ale sklep nigdy nie
        powstał. Dlaczego? Nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że obiekt był zostawiony sam
        sobie. Bez dozoru i ochrony systematycznie popadał w ruinę. Nie pomagały
        interwencje ani alarmy u inwestora. Złomiarze robili co chcieli, czyli
        zniszczyli go zupełnie. Larum, jakie teraz podnoszą środowiska związane z
        ochroną zabytków, jest spóźnione. Bo rodzi się pytanie: dlaczego nie alarmowały
        wtedy? I nie zmusiły ani władz, ani właściciela do ochrony zabytku? Zwłaszcza
        że to miejsce jest dla łodzian bardzo ważne. W czerwcu 1987 r. z pracującymi w
        Unionteksie kobietami spotkał się Jan Paweł II.

        To władze Łodzi zainicjowały akcję ratowania tkalni. Po śmierci Papieża Polaka
        zaczęły rozmowy z Leclerc, szukały też inwestora. Zjawili się Australijczycy,
        zachwycili i przerazili tym terenem. Leclerc odsprzedał tkalnię za 8 mln zł, w
        akcie notarialnym znalazła się klauzula, że Opal wybuduje tam Centrum Pamięci
        Jana Pawła II. To był warunek zawarcia transakcji.

        Centrum będzie swoistym muzeum. Od bramy, którą wjechał Jan Paweł II, będzie
        wiodła tzw. droga papieska. W budynku, gdzie powstanie muzeum, będą pamiątki
        zgromadzone po wizycie w Łodzi papieża, billboardy ze zdjęciami z wizyty.
        Miejsce będzie dostępne dla każdego, to ma być pomnik postawiony Janowi Pawłowi
        II.

        Pomysł zaakceptował metropolita łódzki abp Władysław Ziółek, entuzjastycznie
        odnosi się do niego inwestor, ale konserwatorzy zabytków są przeciw. Dlaczego?
        Tego nikt nie wie. Ale ich troska o zabytki jest mocno spóźniona. W tkalni nie
        ma już czego chronić, a jeśli spór potrwa dłużej, budynek całkowicie się
        zawali. Inwestor też ma dość przepychanek. Nathan Stoliar zapowiedział, że
        jeśli nie dostanie warunków zabudowy, to zniknie z Łodzi. Groźba jest o tyle
        poważna, że kolejni chętni na iwestowanie w to miejsce, w kolejce nie stoją.
        Zatem albo Australijczycy i Centrum Pamięci Jana Pawła II, albo zupełna ruina.
        O to chodzi konserwatorom zabytków?

        Monika Pawlak - Dziennik Łódzki
        • Gość: dr Mengele Re: Artykul z DL IP: *.centertel.pl 08.06.07, 11:06
          > Monika Pawlak - Dziennik Łódzki

          Co to za jednostka chorobowa
          • skodabodzio Re: Artykul z DL 08.06.07, 11:11
            a moze agent ukladu chcacych zmieniac nasza "klimatyczna" Lodz? Po prostu mloda
            chcaca rozwoju miasta dziennikarka, ktora tez ma juz dosyc tego lodzkiego
            urzedniczego marazmu
            • hubar Re: Artykul z DL 08.06.07, 12:41
              Znasz ją osobiście, że mówisz z taką pewnością?

              Straszne jest to, jak można za pomocą gazety kreować rzeczywistość. Wystarczy,
              że napisze się jakieś kłamstwo, a banda klakierów przyjmuje to za prawdę, bez
              żadnych zastrzeżeń.
              • skodabodzio Re: Artykul z DL 08.06.07, 12:45
                nie znam ale artykul jest na poziomie. Takich artykulow potrzeba wiecej.

                Mam nadzieje ze GW wezmie z niego przyklad i juz nie bedzie zenujacych
                artykulow o wiezowcach gdzie nawet wizualizacji projektu nie zamiescili by
                czasem komus sie projekt nie spodonal co by sie nie zgadzal z tezami artykulu
                • hubar Re: Artykul z DL 08.06.07, 13:12
                  Na poziomie czego?
                  Proszę Cię! Jak GW pokazała tylko jedną stronę (tę według Ciebie niesłuszną) to
                  zrzędziliście, że artykuł jednostronny. Jak tu w DŁ rzuca się pomówienia w
                  stosunku do konkretnych osób, to czemu nie daje się im wypowiedzieć? To jest
                  poziom czego?
                  Mówi się, że zwolennicy zabytków pozwolili na zniszczenie, a teraz niby Miasto
                  chce uratować? To jest skandaliczne kłamstwo! Poczytaj choćby tutaj
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=443&w=18372223&a=18372223
                  • skodabodzio Re: Artykul z DL 08.06.07, 13:21
                    Na poziomie czego?
                    > Proszę Cię! Jak GW pokazała tylko jedną stronę (tę według Ciebie niesłuszną)
                    to
                    > zrzędziliście, że artykuł jednostronny.

                    Po pierwsze najpierw opierala sie na infromacjach z forum internetowego, po
                    drugie w swoim drugim artykule nie zamiescila nawet wizualizacji tylko piep...
                    w artykule jaka tragedia z tymi wierzowcami. Wiec mi nie pitol ze to bylo
                    jednostronne. To bylo zenujaco nieprofesjonalne i partackie...
                    A co do artyklulu z DL, czy nie napisano tam wstydliwej prawdy? Ze od 15 lat
                    nie ma pozmyslu na KM, ktory niszczeje i jest wreszcie inwetsor, ale
                    konserwatorzy blokuja go, bo nie chca sie zgodzic na wiezowce co de fakto
                    ozancza bardzo duze prawdopodobienstwo ze kM dalej bedzie niszczal az sie
                    rozpadnie, bo innego powaznego inwestora (stawiaczy blokow i blaszakow) jakos
                    nie udalo sie znalesc. Moze potrzebna jest cala seria takich artykulow (nie
                    tylko o KM) by troche potrzasnac tym lodzkim zgnusnialym srodowiskiem miernot
                    architeckich robiacych z siebie ekspertow?

        • tonz_o_lodz Re: Artykul z DL - tendencyjny dla władz miasta !! 08.06.07, 16:05
          > Oskarżenia pod adresem władz miasta są
          > bezpodstawne, bo dawna tkalnia Unionteksu była najpierw w rękach syndyka,
          > później Variteksu, a od 1999 roku francuskiego Leclerc. Francuzi mieli tam
          > wybudować hipermarket. Były projekty, zgoda na inwestycję, ale sklep nigdy nie
          > powstał. Dlaczego? Nie wiadomo.

          Administracyjnej zgody na inwestycje nigdy nie było - kłamstwo redaktora.
          Wiadomo - Kropiwnicki obiecał w kampanii blokadę hipermerketów i pod pozorem
          bzdurnych braków dokumentacyjnych wstrzymano inwestycje.
          Niech Pani Redaktor nie udaje niewiedzy.

          > Kto dopuścił do dewastacji?
          ....
          > Wiadomo natomiast, że obiekt był zostawiony sam sobie. Bez dozoru i ochrony >
          > systematycznie popadał w ruinę.

          No właśnie - dlaczego władze miasta na to pozwalały !!!!!

          > Nie pomagały interwencje ani alarmy u inwestora.

          Czyje - niech ktoś z magistratu udowodni te interwencje przed kwietniem 2005 r.
          Kolejne publiczne kłamstwo !!!!

          > Złomiarze robili co chcieli, czyli zniszczyli go zupełnie. Larum, jakie teraz
          > odnoszą środowiska związane z ochroną zabytków, jest spóźnione. Bo rodzi się
          > pytanie: dlaczego nie alarmowały wtedy? I nie zmusiły ani władz, ani
          > właściciela do ochrony zabytku?

          Czy toczące się w prokuraturze od października 2004 śledztwo 3 razy umarzane po
          skargach na tendencyjnośc sledzczych to brak brak zainteresowania ?
          Czy zorganizowanie w latach 2001 - 2005 kilka sesji, konferencji, spotkań - po
          których składane były różne apele, listy i prośby do władz maista -
          bezskutecznie - to brak zainteresowania i alarmowania ?
          Pani redaktor - czemu Pani wprowadza czytelników w błąd ???? Świadomie ?????

          Nie zmusiły władz - no to właśnie jest pytanie dlaczego te władze ignorowały
          wszelki głosy ze strony mieszkańców !!!!!
          Nie zmusiły właściciela - skoro prokuratura, Nadzór Budowlany, władze miasta nie
          widziały w tym czynów nagannych wymagających interwencji - to czego Pani
          oczekuje od miłośników zabytków. Jakies pomylenie pojęć - czyja w tym wina.

          > To władze Łodzi zainicjowały akcję ratowania tkalni.

          Gdy umarł Papież to nie było juz co ratować !!!
          Gdy po trzech dniach po śmierci Papieża, władze miasta skrzętnie omijały tkalnię
          - zorganizowałem tam spotkanie upamiętniające wizytę Papieża w zakładach
          Uniontex. Natychmiast włączyły sie w to TVP3, Gazeta i Radio Lódź (po raz
          kolejny dzięki Wam za to). Władze miasta wydzwaniały aby nie pokazywać, nie
          nagłaśniać na całą Polskę jak wyglada to niezwykłe miejsce, dlaczego dopuszczono
          do ruin w miejscu pobytu Papieża - wtedy zrobiło im sie wstyd.
          Relacje - są na Forum

          > Opal wybuduje tam Centrum Pamięci Jana Pawła II. To był warunek zawarcia
          > transakcji.
          > Centrum będzie swoistym muzeum. Od bramy, którą wjechał Jan Paweł II, będzie
          > wiodła tzw. droga papieska. W budynku, gdzie powstanie muzeum, będą pamiątki
          > zgromadzone po wizycie w Łodzi papieża, billboardy ze zdjęciami z wizyty.
          > Miejsce będzie dostępne dla każdego, to ma być pomnik postawiony Janowi
          > Pawłowi II.

          Niestety - mino pomysłów na Młodzieżowe Centrum Dailogu promującego myśli i idee
          JP II - Łódź stać jedynie na "regionalną izbę pamęci". Na spotkaniu w maju 2005
          r. na którym był równize p. Tomaszewski - były deklaracje organizacji
          młodzieżowych, że włączą się w realizacje takiego miejsca dla młodzieży.
          Niestety - brak inwencji ze strony władz miasta, wystarczy coś na wzór muzeum.
          Biskupowi to też wystarcza. Trudno - takie miasto.

          > Ale ich troska o zabytki jest mocno spóźniona. W tkalni nie ma już czego
          > chronić,

          Skoro tak - to po co taki pospiech ?
          Ściana frontowa jeszcze postoi - a i tak resztę każdy inwestor wyburzy.

          > Nathan Stoliar zapowiedział, że jeśli nie dostanie warunków zabudowy, to
          > zniknie z Łodzi. Groźba jest o tyle poważna, że kolejni chętni na iwestowanie
          > w to miejsce, w kolejce nie stoją.

          Nie stoją, bo władze miasta nawet nie dopuszczają innej alternatywy niż Opal. A
          nikt nie będzie szykował kosztownych propozycji dla miejsca, które ma już
          określone przeznaczenie - a taka jest informacja dla potencjalnych
          zainteresowanych. Więc pisanie że nie ma przecież chętnych - to zamierzony
          skutek działania władz miasta. Ich zaniedbanie szukania rozwiązań alternatywnych
          - może bardziej opłacalnych.
          Stoliar nie zniknie bo przebudowuje przędzalnię i magazyny. Więc strachy
          bezpodstawne.

          > Zatem albo Australijczycy i Centrum Pamięci Jana Pawła II, albo zupełna ruina.
          > O to chodzi konserwatorom zabytków?

          Postawiłbym pytanie troche odmiennie - dlaczego władze Łodzi wmawiają
          mieszkańcom (z tak dużym zaangażowaniem np Dziennika Łódzkiego) :
          "albo Australijczycy i Centrum Pamięci Jana Pawła II, albo zupełna ruina."

          A o wartościach Księżego Młyna i dlaczego ten projekt jest ignorancją dla
          wartości kulturowych Łodzi - to zupełnie odrębna kwestia - i na forum już wiele
          na ten temat powiedziano.

          Wiesław Kaczmarek
          Towarzystwo Opieki nad Zabytkami

          PS. Pani Redaktor nie udało sie znaleźć czasu na spotkanie mimo wstępnych
          uzgodnień - jak widać nie potrzebuje stanowiska drugiej strony. Wydawało mi się,
          że zajmując sie tematyka łódzkich zabytków - jest to osoba świadoma wielu
          tematów - jak widać myliłem się. Jest to już drugi artykuł sławiący dokonania p.
          Tomaszewskiego w odniesieniu do ratowania tkalni scheiblerowskiej.
          Natomiast elementarne rzemiosło redakcyjne chyba wymaga, aby nie stawiać pytania
          "o co chodzi konserwatorom zabytków?" - tylko przedstawić stanowisko drugiej
          strony. Chyba że jest to artykuł sponsorowany - ale nie było odpowiedniego
          oznaczenia - więc można oczekiwać rzetelności w pracy dziennikarza.
          Jest to komentarz na gorąco - stosowne pismo złoże w Redakcji z prośbą o
          upublicznienie , jako odpowiedź na postawione w artykule zarzuty o zaniedbania
          społeczników chcących ratować Księży Młyn.
          • minigry.amor.pl Re: Artykul z DL - tendencyjny dla władz miasta ! 08.06.07, 18:05
            "Ratować Księży Młyn". Jako mały i skromny człowieczek z Łodzi powiem jedno.
            Jestem naiwny i wierzę, że "cesarstwo urzędnicze" jest jak widac bardzo
            zawzięte i przy tym >>bezinteresowne<<. Jak nigdy dotąd.
            Podobno z urzędnikami jeszcze nikt nie wygrał. Ciekawe czy "cesarstwo
            urzędnicze" przegra z "krucjatą antyurzędniczą"?
            • Gość: realista jaśniej proszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 18:21

              Czytam od pewnego czasu twoje wpisy z narastającym przypuszczeniem, że jesteś
              kompletnie zdezorientowany po której stronie są urzędnicy.
              Mógłbyś w prostych słowach wyjaśnić jak widzisz sytuację?
              • minigry.amor.pl Re: jaśniej proszę 08.06.07, 18:36
                Wydaje mi się, że WKZ jest urzędnikiem, który stracił łapówkę i walczy już
                tylko o "ambicje cesarstwa urzędniczego i honor władzy konserwatora". Jak
                widzisz słowo urzędnik stało się niemiłym epitecikiem. Bardzo dziwi mnie walka
                WKZ. Jest ordynarna zamiast grzecznej, merytorycznej i autorytatywnej. Walczy
                jak arogant. Cesarz.
                Nie wiedziałem, ze mnie czytasz. Kiedyś określiłeś, że nic mądrego nie piszę.
                • Gość: Gość Re: jaśniej proszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 19:30
                  A jak Ci się wydaje - kto ją dostał?
                  • minigry.amor.pl Re: jaśniej proszę 08.06.07, 20:06
                    Wątpię, jednak człowiek nie może być hieną.

                    Ja jestem pierwszy, który złoży podpis WKZ, MKZ lub podobnym urzędnikom, jeżeli:
                    1. Będzie pełna zgoda na budowę wieżowców przy Milionowej.
                    2. Zaczną być budowane realnie.
                    Podpisze się i będę się wypowiadał szczerze na forum za WKZ i MKZ itp. Jeśli
                    chodzi o:
                    1. Pełną decyzję w/w urzędników, co do koloru zabytków.
                    2. Formy przebudowy.
                    3. Rekonstruowania.
                    4. Dobudowywania.
                    5. Każdy ruch dotyczący zabytków powinien mieć ich zgodę w formie podpisu.

                    Mam nadzieję, że w obliczu wojny o S-8 Łodzianie się zjednoczą w tym temacie.
                    • skodabodzio Re: jaśniej proszę 09.06.07, 09:26
                      > Mam nadzieję, że w obliczu wojny o S-8 Łodzianie się zjednoczą w tym temacie.

                      Nie bylbym tego taki pewnien. Przeciwnicy tej inwestycji to takze czesto
                      przeciwnicy rozwoju Lodzi i im bardziej pasuje S8 na poludniu. Po prostu slaba
                      Lodz to miasto gdzie oni moga grac pierwsze skrzypce, w silnej Lodzi dla
                      miernot miejsca juz nie bedzie
                      • minigry.amor.pl Re: jaśniej proszę 09.06.07, 21:43
                        > Nie bylbym tego taki pewnien. Przeciwnicy tej inwestycji to takze czesto
                        > przeciwnicy rozwoju Lodzi i im bardziej pasuje S8 na poludniu. Po prostu
                        slaba
                        > Lodz to miasto gdzie oni moga grac pierwsze skrzypce, w silnej Lodzi dla
                        > miernot miejsca juz nie bedzie.

                        Niestety. Nastały czasy Mas'suda.
                • skodabodzio Re: jaśniej proszę 09.06.07, 09:23
                  WKZ raczej zadnej lapowki nie stracil bo raczej nie zamierzal brac. Wystarczylo
                  na niego popatrzec w TV. Za to ten czlowiek po prostu sie boi tej sfory
                  ujadajacych psow, ktore niewatpliwie sie na niego rzuca jesli wyda zgode na
                  wiezowce, tak jak sie podobna sfora rzucila na osoby, dzieki ktorym powstala
                  Manufaktura. Boi sie i chowa glowe w piasek. To jest nasze lodzkie piekielko,
                  czyli cala duza grupa bardzo miernych osob bez wyobrazni i inteligencji za to
                  dosc skonsolidowana i majaca rozne stolki i przez to majaca dosc duzy wplyw.
                  Ale ta grupa slabnie i miejmy nadzieje ze okaze sie za slaba na "cesarstwo
                  urzednicze", a moze przy okazji tej inwestycji nie tylko powstana te wiezowce
                  ale miernoty wyleca na zbity pysk.
                  • Gość: barnaba Re: jaśniej proszę IP: *.lodz.msk.pl 09.06.07, 15:05
                    > WKZ raczej zadnej lapowki nie stracil bo raczej nie zamierzal brac. Wystarczylo
                    > na niego popatrzec w TV. Za to ten czlowiek po prostu sie boi tej sfory
                    > ujadajacych psow, ktore niewatpliwie sie na niego rzuca jesli wyda zgode na
                    > wiezowce, tak jak sie podobna sfora rzucila na osoby, dzieki ktorym powstala
                    > Manufaktura.

                    Spokojnie.
                    WKZ dał Opalowi czytelny sygnał: "nie zgodzimy się bezwarunkowo na wszystkie
                    propozycje i będziemy wam patrzeć na ręce".
                    Teraz Opal sprawdzi determinację WKZ i władz miasta- pierwszy sygnał już mamy.

                    Piłka po stronie władz miasta.
                    • minigry.amor.pl Re: jaśniej proszę 09.06.07, 22:03
                      Dobra... A co z "ponadstumetrowcami"? Dla mnie one są najważniejsze.
                      • Gość: barnaba Re: jaśniej proszę IP: *.lodz.msk.pl 10.06.07, 19:25
                        > Dobra... A co z "ponadstumetrowcami"? Dla mnie one są najważniejsze.

                        Tak naprawdę one są najmniej ważne ;)))
                        Najważniejsze jest uratowanie obiektów zabytkowych, stworzenie z KM atrakcji
                        turystycznej klasy europejskiej.
                        Wieżowce to haracz, który obawiam się, trzeba będzie zapłacić inwestorowi. Nic
                        więcej.
                        • minigry.amor.pl Bardzo dziękuję zainfo 10.06.07, 21:30
                          Nie wiem czy mój pomysł jest mądry czy nie ale...
                          Może zaprzykładować OPALowi "Fabrykę Trzciny" w Warszawie. Ona pozostała prawie
                          nietknieta. Tylko, ze FT to jest syf. Broń boże taki w 100% na KM.

                          salute.
                  • minigry.amor.pl Re: jaśniej proszę 09.06.07, 22:13
                    Sfora się na niego rzuci tak czy siak. Powinien być człowiekiem własnego
                    zdania. Spokojnie wysłuchać krzyków z uśmiechem, a na koniec powiedzieć:
                    - Rozumiem wasze zdenerwowanie, ale czas pokaże moi drodzy. Do zobaczenia za 25
                    lat.
                    Na takim stanowisku trzeba być twardym, a zbyt zajadłych wrogów przytępić!
                    Wszyscy są tylko ludzmi.
                    Na każdego potencjalnego krzykacza przygotować haka. Jak zaszczeka np -
                    dlaczego pan się zgodził na wiezowce? Odpowiedz powinna być kontrą - A dlaczego
                    pan złamał swojemu szefowi pióro? Cios-kontrcios, cios-kontrcios i szczekanie
                    przestanie mieć sens. Będzie ok.
                    • jasam Cała prawda o dyskusji 09.06.07, 22:30

                      minigry.amor.pl napisał:

                      > dlaczego pan się zgodził na wiezowce? Odpowiedz powinna być kontrą - A dlaczego
                      > pan złamał swojemu szefowi pióro?

                      Tak to właśnie na dziś wygląda
                      :-(((
                      • minigry.amor.pl Re: Cała prawda o dyskusji 09.06.07, 23:23
                        > > dlaczego pan się zgodził na wiezowce? Odpowiedz powinna być kontrą - A dl
                        > aczego
                        > > pan złamał swojemu szefowi pióro?
                        >
                        > Tak to właśnie na dziś wygląda
                        > :-(((

                        Nie powinno. Każdy ma ambicje być pseudoprzebojowy, a powinien być
                        autorytatywny, szacowny i z klasą. "Adiutanci" Kuryłowicza opisali spotkanie w
                        Łodzi ordynarnym i szalonym atakiem na prof. Kuryłowicza.
                        ---> Zdecydowanie wszyscy powinni nabrać klasy. Jesteśmy metropolią.
                        • jasam Re: Cała prawda o dyskusji 09.06.07, 23:57
                          minigry.amor.pl napisał:

                          > ---> Zdecydowanie wszyscy powinni nabrać klasy. Jesteśmy metropolią.

                          Dla oddechu - zaciekawiła mnie ta metropolizacja.
                          Wg mnie jesteśmy co najwyżej zaściankową metropolią - no ale to zupelnie nowy
                          wątek.
          • Gość: barnaba Re: Artykul z DL - tendencyjny dla władz miasta ! IP: *.lodz.msk.pl 09.06.07, 15:02
            > Nie stoją, bo władze miasta nawet nie dopuszczają innej alternatywy niż Opal.
            > A nikt nie będzie szykował kosztownych propozycji dla miejsca, które ma już
            > określone przeznaczenie - a taka jest informacja dla potencjalnych
            > zainteresowanych.

            Istnieje pewien kruczek.
            Opal jest właścicielem tego terenu.

            > PS. Pani Redaktor nie udało sie znaleźć czasu na spotkanie mimo wstępnych
            > uzgodnień - jak widać nie potrzebuje stanowiska drugiej strony. Wydawało mi
            > się że zajmując sie tematyka łódzkich zabytków - jest to osoba świadoma wielu
            > tematów - jak widać myliłem się. Jest to już drugi artykuł sławiący dokonania
            > p. Tomaszewskiego w odniesieniu do ratowania tkalni scheiblerowskiej.

            Ten artykuł to element dość prostej gry.
            Plany Opala spotkały się z kontrą służb ochrony zabytków. Opal wie, że kontra ta
            może być skuteczna, należy zatem na służby te wywrzeć nacisk.
            Najlepszym i najprostszym naciskiem jest postraszenie miasta możliwym wycofaniem
            się z inwestycji. Pomysł ten jest o tyle dobry, że poza wieżowcami plany Opala
            wyglądają bardzo zachęcająco, a jak wygląda spora część d. zakłaów Scheiblera-
            wszyscy wiemy.
            Nacisk ten został wywarty dość umiejętnie- nie w postaci oficjalnego
            oświadczenia, ale nieoficjalnego przecieku.

            Kruczek polega na tym, że Opal jest od kilku miesięcy właścicielem terenów d.
            Uniontexu. To może być żyła złota niezaleznie od wieżowców.
            • jasam Re: Artykul z DL - tendencyjny dla władz miasta ! 09.06.07, 19:35
              > Istnieje pewien kruczek.
              > Opal jest właścicielem tego terenu.

              Leclerc - też był właścicielem. Tomaszewski wybił im z głowy inwestycję,
              tłumacząc się obietnicami wyborczymi Kropy.
              Wystarczyły braki w dokumentacji technicznej na skrzyżowaniu
              Kilińskiego-Milionowa i półprywatna rada - "nigdy". Zrozumieli.

              Jak Magistrat chciał to wymusił na Leclerku sprzedaż po cenie niższej niz oni to
              kupili.
              Kwestia chęci i zaangażowania.
              Niestety teraz Pierwszy działa jakby był "na etacie jako rzecznik" inwestora.

              pozdr.
              • Gość: barnaba Re: Artykul z DL - tendencyjny dla władz miasta ! IP: *.lodz.msk.pl 09.06.07, 21:07
                > Leclerc - też był właścicielem. Tomaszewski wybił im z głowy inwestycję,
                > tłumacząc się obietnicami wyborczymi Kropy.

                I to, sądząc po obecnym stanie tego terenu, był spory błąd.

                Moim zdaniem, miasto nie powinno dążyć do wypłoszenia inwestora (bo nic na tym
                nie zyskuje a traci czas i opinię "miasta przyjaznego").
                Celem władz powinno być wymuszenie na Opalu dostosowania swoich planów do
                wymogów konserwacji zabytków i przypilnowanie ich realizacji.

                Zresztą, pomijając dwa elementy- czyli wieżowce i szklane nadbudówki- projekt
                marki Opal-Kuryłowicz jest więcej niż ciekawy. Jego całkowite odrzucenie byłoby
                dużym błędem.
                • Gość: gosc Re: Artykul z DL - tendencyjny dla władz miasta ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.07, 21:26
                  Najważniejsze, że PR-skodabodzio pracuje w sobote tylko do 13
                • jasam Re: Artykul z DL - tendencyjny dla władz miasta ! 09.06.07, 21:58
                  Gość portalu: barnaba napisał(a):
                  > Celem władz powinno być wymuszenie na Opalu dostosowania swoich planów do
                  > wymogów konserwacji zabytków i przypilnowanie ich realizacji.
                  >
                  > Zresztą, pomijając dwa elementy- czyli wieżowce i szklane nadbudówki- projekt
                  > marki Opal-Kuryłowicz jest więcej niż ciekawy

                  To jest główny problem.
                  1. Wytyczne konserwatorskie przygotowane przez p. Hannę Jung-Migdalską zostały
                  pozytywnie ocenione zarówno przez WKZ jak i Kuryłowicza. I Kuryłowicz jak sam
                  podał w TVP3 zrealizował je w 90%. Niestety nie było tam zapisu blokującego
                  wysokość blokowiska. Pani Migdalska nie przewidziała takiego rozwoju projektu.
                  2. Słyszałem, że zarówno na debacie w Echu Miasta (czekamy na poniedziałkowe
                  wydanie), jak na spotkaniu inwestora z WKZ - jest porozumienie co do negocjacji
                  pomiędzy WKZ i Projektantem, ale....

                  To ale ...... to Pierwszy i Stoliar.
                  Prawdopodobnie wcześniejsze obietnice (i gabinetowe ustalenia) Pierwszego wobec
                  inwestora powodują jego sztywne stanowisko. Albo wszystko albo nic.
                  I mimo negatywnego stanowiska wszelkich kręgów zawodowców - Opal i Pierwszy nie
                  chcą dyskutować. Wygórowana wycena "coś za coś" jest chyba niestety sztywna.
                  Nie pomaga stanowisko Architekta Miasta, Komisji Architektów i Urbanistów,
                  Komisji Konserwatorskiej, itd.....
                  Inwestor oczekiwał bezproblemowego działania i podbudowywany aktywnością
                  Pierwszego w mediach - nie zamierza ustepować.

                  Robi sie coraz ciekawiej.
                  pozdr.
        • Gość: barnaba Re: Artykul z DL IP: *.lodz.msk.pl 09.06.07, 14:54
          > Pomysł zaakceptował metropolita łódzki abp Władysław Ziółek, entuzjastycznie
          > odnosi się do niego inwestor, ale konserwatorzy zabytków są przeciw. Dlaczego?
          > Tego nikt nie wie. Ale ich troska o zabytki jest mocno spóźniona. W tkalni nie
          > ma już czego chronić, a jeśli spór potrwa dłużej, budynek całkowicie się
          > zawali. Inwestor też ma dość przepychanek. Nathan Stoliar zapowiedział, że
          > jeśli nie dostanie warunków zabudowy, to zniknie z Łodzi. Groźba jest o tyle
          > poważna, że kolejni chętni na iwestowanie w to miejsce, w kolejce nie stoją.
          > Zatem albo Australijczycy i Centrum Pamięci Jana Pawła II, albo zupełna ruina.
          > O to chodzi konserwatorom zabytków?

          Zatem gra się zaczęła.
          To dobrze.

          Teraz czas na negocjacje z Opalem i znośny dla obu stron kompromis.
        • jajo0 To co napisał Dziennik Łódzki 9 czerwca 09.06.07, 17:32
          czyli propaganda na dwie strony pt. "Scheibler trzeciego tysiąclecia" to po
          prostu ręce opadają.

          DNO
    • Gość: K. Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit? IP: 86.69.84.* 09.06.07, 19:59
      Wielki kit! Beznadziejny pomysł. Jedno z niewielu miejsc w Europie o tak
      niepowtarzalnym klimacie, a obok taka dominująca architektura? Zdecydowane nie.
      • minigry.amor.pl Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit 09.06.07, 22:28
        Zdecydowanie tak. Kto nie chce, niech nie patrzy.
    • miiszczu A przy tkalni... 11.06.07, 15:35
      ... dzisiaj kilka samochodów, w tym ciężarówki. Na murze mocowano jakiś stelaż prawdopodobnie pod jakis nowy bilboard. Można się domyślać, że umieszczą tam wizualizację czegoś, na co nie ma pozwolenia. Czyli zapewne nacisku inwestora ciąg dalszy.
      • jasam Re: A przy tkalni... 11.06.07, 15:46
        Prawdopodobnie będzie propaganda na środową wycieczkę mieszkańców "śladami Jana
        Pawła II".
        Pozwolenie (ustne) z pewnością mają - a może wręcz jest to tylko realizacji
        pomysłu Pierwszego.

        Zobaczcie mieszkańcy, Ja Prezydent razem z Biskupem chcemy tu zrobić dla Was
        piękne Muzeum pobytu Papieża, a wrogie siły ......
        To nic że dopuściłem do ruiny ten obiekt - ale teraz was urządzę.

        Brawo, brawo, brawo, Wiwat Prezydent
      • skodabodzio To straszne 11.06.07, 17:46
        ze inwestor na swoim terenie zamiesci wielkie wizualizacjie tego co chce tam
        zbudowac. Chyba powinni mu tego zabronic. I wtedy ciemnemu ludowi juz tak
        bardzo nie bedzie latwo wciskac kitu, jak to zle ze powstana tam wiezowce, bo
        ludzie po prostu beda tam ich chcieli, tak jak kiedys chcieli manufaktury kiedy
        tez probowano przekonac zwolennikow tej inwestycji jaka to bedzie tragedia.
      • jasam Re: A przy tkalni... reklama podprogowa 12.06.07, 21:19
        Duża plansza z jednoznacznym napisem:
        "W tym miejscu firma Opal Property Develpoments S.A. wraz z władzami miasta
        Łodzi oraz Archidiecezją Łódzką stworzy miejsce upamiętniające wizytę Papieża
        Polaka w zakładach Uniontex w roku 1987."
        • skodabodzio to straszne 13.06.07, 08:35
          jak takie cos inwestor mogl p[owiesic na budynku tkalni ktory do niego
          nalezy... Chwyt ponizej pasa!
    • Gość: michal Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit? IP: *.lodz.dialog.net.pl 11.06.07, 21:17
      jak zbuduja tam wiezowce to ja sie wyprowadzam i nigdy tu nie wracam, juz mamy
      lustrzana "kamienice" na pl wolnosci i te brzydale kolo fabrycznego no i na
      pilsudskiego...
      • minigry.amor.pl Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit 11.06.07, 21:45
        No to adios. Miłej przeprowadzki.
      • skodabodzio Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit 13.06.07, 08:36
        proponuje zgierz, a dokladniej samo centrum gdzie kroluja jednbopietrowe
        drewniane chaty a nad tym wszystkim dominuje kosciol. Idealne miejsce
        • Gość: gosc Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 08:47
          A to nieładnie że kościół Ci sie nie podoba.
          • minigry.amor.pl Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit 13.06.07, 09:28
            Nikt nie napisał, zę się nie podoba. Propagandę uprawiasz.
            • Gość: propagandzista Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit IP: *.astral.lodz.pl 13.06.07, 09:30
              Przyganiał kocioł
              • minigry.amor.pl Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit 13.06.07, 09:59
                > Przyganiał kocioł

                Nie pracuję w środkach masowego przekazu, a tutaj prostowałem antykościelne
                oskarżenie. Prostowałem manipulację. My nie piszemy z astral.lodz.pl. Jesteśmy
                prywatnymi osobami.
                • Gość: propagandzista Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit IP: *.astral.lodz.pl 13.06.07, 10:32
                  > My nie piszemy z astral.lodz.pl. Jesteśmy prywatnymi osobami.

                  a skąd to wiadomo jako kto i skąd piszecie, a gdybyś koleś sprawdził - astral to
                  duża osiedlowa siec internetowa mądralo
                  a jeśli prostujesz manipulacje to sam nie manipuluj albo- albo
                  • minigry.amor.pl Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit 13.06.07, 21:06
                    Mam własne zdanie, a ty nawet nie masz własnego nicka.
          • skodabodzio Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit 13.06.07, 09:37
            podoba mi sie ale to nei znaczy ze chce by tak Lodz wygladala, drewniane
            chalupy i gorujacy nad nimi kosciol
            • Gość: gosc Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 10:37
              Jak by nie patrzeć coś jest na rzeczy. Wolisz by wieżowce były ważniejsze niż
              kościół i wyższe niż tak ważny dla wierzących obiekt jak świątynia. Niezręcznie
              to Ci wyszło bardzo. Mam nadzieję, że to przypadek.
              • skodabodzio Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit 13.06.07, 10:48
                1. W Lodzi najwyzsze to sa kominy
                2. A co w tym zlego ze wiezowce beda wyzsze od wiez koscielnych zbudowanych 100
                lat temu? Nie zyjemy w talibanstanie, wiec nic glupio nie wyszlo, po prostu co
                poniektorzy maja ograniczony swiatopoglad
                3. Naprawde osoby z takimi pogladami powinny sie przeniesc do Zgierza. Tam jest
                ten wasz "klimacik" i nie pisze tu ze wzgledu na zlosliwosc dla tego miasta.
                • Gość: skodafredzio Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit IP: *.pai.net.pl 13.06.07, 11:22
                  A wszyscy miłośnicy samochodów marki skoda i ich przyjaciele przeprowadzą się do Warszawy. Tam wszyscy miłośnicy skody znajdą swój "klimacik".

                  Do przyjaciół skody, co tu jeszcze robicie? Tam wieżowców pod dostatkiem.
                • Gość: Tomasz.bu Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit IP: *.lodz.dialog.net.pl 13.06.07, 23:09
                  > 3. Naprawde osoby z takimi pogladami powinny sie przeniesc do Zgierza. Tam
                  jest
                  > ten wasz "klimacik" i nie pisze tu ze wzgledu na zlosliwosc dla tego miasta.

                  Dziecko drogie. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że paplasz byle paplać, nie mając
                  nic do powiedzenia. Są przykłady setek miast, które doskonale radzą sobie bez
                  wieżowców i przykłady setek miast, które mimo ich posiadania nie mają się
                  najlepiej.
                  Nie wiem czy słyszałeś o takim kraju jak Niemcy. Tam, jakoś większość miast nie
                  zamieniła się w drapiące niebo jeżozwierze i spokojnie sobie żyje i ma się
                  conajmniej bardzo dobrze ze swoją czteropiętrową zabudową. Ale przede wszystkim
                  trzeba pamiętać, że nawet jeśli powstawały nowoczesne, strzeliste budynki, to
                  nie powstawały one w sercu historycznych założeń, a tam, gdzie niwiele było do
                  zepsucie - a za to perspektywy - szerokie. Więc przestań z łaski swojej wysyłać
                  ludzi do Zgierza, a za to sam wybierz się na mały rekonesans do naszych
                  wschodnich sąsiadów - powinno Ci się spodobać - tam masz taaakie piękne
                  wieżowce.
    • Gość: bartek Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit IP: *.toya.net.pl 13.06.07, 12:20
      Cześć wszystkim

      Moi drodzy, po co te nerwy, czemu ma służyć ta pyskówka? O co tu tak naprawdę
      chodzi?

      Chodzi o przyszłość najcenniejszego historycznie obszaru w Naszym Mieście;
      nadszedł moment, w którym mogą definitywnie rozstrzygnąć się losy tego obszaru;
      łodzianie muszą podjąć wyważoną, rozsądną i niebywale o d p o w i e d z i a l
      n ą decyzję, która będzie rzutować na losy KM na kolejne lata dekady. Przy
      podjęciu tej decyzji trzeba wziąć pod uwagę zarówno potrzeby miasta i jego
      mieszkańców jak i ciężar historycznego dziedzictwa. Kompromis będzie niezbędny.
      Tu nie ma miejsca na personalne wycieczki w stylu „moja racja jest najmojsza”,
      zrozumcie!

      Tymczasem przeglądając watek widzę awanturę jakby rzecz dotyczyła, za
      przeproszeniem, postawienia hipermarketu. Wszystko sprowadzacie do tych
      nieszczęsnych wieżowców. Mamy zaciekłą wojnę wieżo-filów z wieżo-fobami, którzy
      podskakują odpowiednio z radości lub złości na sam dźwięk słowa „wieżowiec”.
      Moim zdaniem wieżowce to budynki jak każde inne, należy oceniać je według ich
      urody a nie liczby pięter - estetyczny wieżowiec zawsze będzie lepszy od
      taniego klocka i odwrotnie – elegancki „kurnik” zawsze będzie lepszy od
      tandetnego szklanego kikuta. Każdy przypadek należy rozpatrywać INDYWIDUALNIE,
      a nie kierować się jakimiś odgórnymi zachwytami bądź uprzedzeniami dla samej
      idei wysokich budynków.

      Teraz problem „zabytkowości”. Nie ma wątpliwości, ze cały KM, jako założenie
      urbanistyczne stanowi niebywale cenny okaz. Tylko teraz pytanie: ile z tego
      założenia tak naprawdę zostało?

      Co do serca KM, jakim jest przędzalnia i osiedle, to jest to oczywiście
      bezspornie zabytek klasy zero i podzielam zdanie tych, którym nie podoba się
      pomysł loftów – to idiotyczne zamienić najcenniejszy obiekt w mieście na
      mieszkania, wyprzedać, ogrodzić płotem i nie dopuszczać do niego łodzian i
      turystów; cóż, chyba rzeczywiście za bardzo zachłyśnięto się już samym faktem,
      ze w ogóle zgłosił się jakiś inwestor… nie wiem, jak stoją sprawy, ale teraz
      pozostaje już chyba tylko patrzeć inwestorowi na ręce i pilnować, by w jak
      najmniejszym stopniu skopał sprawę. No i nie podejmować żadnych pochopnych
      decyzji w kwestii osiedla. Osobiście najlepszym pomysłem wydawało mi się
      stworzenie z KM dzielnicy artystów – wiem, to trochę pisanie po wodzie, bo
      trudno taka dzielnice stworzyć odgórnie, decyzją władz, takie dzielnice
      powstaja przecież samorzutnie. Ale gdyby cofnąc czas i przeznaczyc olbrzymią
      przędzalnie na muzeum sztuki, które przecież cierpi na chroniczny brak
      powierzchni wystawowej i które pakowano już po kawałku i do Manufaktury i do
      projektu Kriera, to kto wie, może artystyczne klimaty zaczęłyby oddziaływać na
      famuły po drugiej stronie ulicy i może wtedy by się udało? Dodam, ze jako
      realista zazwyczaj nie wierzę w złudzenia tych, którzy chcieliby, żeby
      inwestor, który przejmuje zabytkową zrujnowaną fabrykę wydał kupę kasy na
      odtworzenie wszystkiego-tak-jak-było-w-XIX-wieku i żeby jeszcze uruchomił – jak
      ktoś tu wyżej napisał –„produkcję bawełny czesankowej” (czy jakoś tak). Mamy w
      Łodzi od wielu lat Muzeum Włókiennictwa i mimo że można w nim „dotknąć
      historii”, to jakoś nie robi ono furory na skalę światowa ani nawet
      ogólnopolską. Ale myslę, że Muzeum Sztuki mogłoby być wyjątkiem od tej reguły.
      No ale dosyć gdybania.

      Jeżeli natomiast chodzi o sam obszar dawnej Nowej Tkalni, to z całym szacunkiem
      dla historii, ale chyba jednak tu sytuacja wygląda trochę inaczej. Nie chcę się
      zbytnio wymądrzać, bo wewnatrz tego kwartału nie byłem już od bardzo dawna, ale
      ze zdjęć wyraźnie widać, ze tam w wielu miejscach zostały już tylko ruiny ruin…

      Elektrownia to absolutnie perełka i nic nie powinno jej przytłaczać, ale co do
      terenu od strony Kilińskiego… jest fasada (a raczej jej resztki) a dalej wielka
      pustka i gruzowisko… Mimo najszczerszych chęci, nie wyobrażam sobie jak można
      byłoby zrewitalizować te smętne resztki i uniknąć równocześnie nowej zabudowy…
      odbudować halę i nakryć ją znów dachem szedowym?

      Tu wkraczamy w kolejną bardzo delikatna kwestię, mianowicie
      kwestię „klimatyczności” miejsca. Rewitalizacja ma to do siebie, że po jej
      przeprowadzeniu zabytkowe budynki zwykle wydają się „zbyt nowe”, jakieś takie
      wygładzone, często pozbawione historycznej otoczki… Dla wielu przykładem tego
      jest Manufaktura – niby wpompowano masę pieniędzy, niby przywrócono blask
      zabytkowym budynkom, niby tętnią one teraz życiem, „rynek” zgodnie z
      zamierzeniami stał się miejscem spotkań łodzian, wszystko jest pięknie, ale…
      gdzieś uleciał ten industrialny klimat, który da się poczuć w „surowych”,
      nieodnowionych jeszcze fabrykach Łodzi. Może coś jest w opinii, że cały ten
      unikatowy klimat naszej architektury przemysłowej bierze się właśnie z faktu,
      że jest ona zaniedbana i opuszczona? Chciałbym się mylić i wierzyć ze wszystko
      jest kwestią u m i e j ę t n i e przeprowadzonej rewitalizacji. Ale w
      przypadku Nowej tkalni nie należy oczekiwać cudu. Myślę, że tu nie obejdzie się
      bez ingerencji w historyczna tkankę i „plombowania”. Pytanie tylko, czy
      konieczne są do tego stumetrowe wieżowce… ale tu wracamy do punktu wyjścia 

      Sądzę, że zamiast rwać włosy z głowy i obrzucać się błotem obie strony sporu
      powinny zjednoczyć się w wysiłkach aby wynegocjować jakieś wspólne,
      kompromisowe stanowisko. Przeciez ten projekt na pewno będzie się jeszcze
      zmianial sto razy, jak zwykle przy takich inwestycjach. Na podstawie tych kilku
      udostępnionych wizualek naprawdę trudno przewidzieć jak to będzie wyglądało
      wszystko w rzeczywistości. Trzeba rozmawiać, negocjować. Odbudowa tak ważnego
      założenia powinna być przedmiotem długiej i wieloaspektowej debaty z udziałem
      różnych środowisk. Wiem, że debatować to akurat najłatwiej, gorzej jak
      przychodzi do czynów… ale wiemy tez, że „zgoda buduje a niezgoda rujnuje”, a
      ruin akurat mamy w Łodzi stanowczo zbyt wiele.

      Pozdro
      • skodabodzio Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit 13.06.07, 13:33
        > Moi drodzy, po co te nerwy, czemu ma służyć ta pyskówka? O co tu tak naprawdę
        > chodzi?
        >

        Witamy na forum GW. ;) To forum tak ma...

        Chodzi o przyszłość najcenniejszego historycznie obszaru w Naszym Mieście;
        > nadszedł moment, w którym mogą definitywnie rozstrzygnąć się losy tego
        obszaru;
        >
        > łodzianie muszą podjąć wyważoną, rozsądną i niebywale o d p o w i e d z i a l
        > n ą decyzję, która będzie rzutować na losy KM na kolejne lata dekady. Przy
        > podjęciu tej decyzji trzeba wziąć pod uwagę zarówno potrzeby miasta i jego
        > mieszkańców jak i ciężar historycznego dziedzictwa. Kompromis będzie
        niezbędny.


        Co racja to racja, niestety pewne srodowiska nie wyciagnely wnioskow z 15 lat
        doswiadczen z KM i dalej dzialaja jak od 15 lat mimo tragicznych efektow

        > Moim zdaniem wieżowce to budynki jak każde inne, należy oceniać je według ich
        > urody a nie liczby pięter - estetyczny wieżowiec zawsze będzie lepszy od
        > taniego klocka i odwrotnie – elegancki „kurnik” zawsze będzi
        > e lepszy od
        > tandetnego szklanego kikuta. Każdy przypadek należy rozpatrywać INDYWIDUALNIE,
        >
        > a nie kierować się jakimiś odgórnymi zachwytami bądź uprzedzeniami dla samej
        > idei wysokich budynków.
        >

        Zlotymi zgloskami wyryj i wyslij do WKZ i ich poplecznikow ;)

        > Teraz problem „zabytkowości”. Nie ma wątpliwości, ze cały KM, jako
        > założenie
        > urbanistyczne stanowi niebywale cenny okaz. Tylko teraz pytanie: ile z tego
        > założenia tak naprawdę zostało?
        >

        I znowu do WKZ wyslij te slowa. ;)

        Co do serca KM, jakim jest przędzalnia i osiedle, to jest to oczywiście
        > bezspornie zabytek klasy zero i podzielam zdanie tych, którym nie podoba się
        > pomysł loftów – to idiotyczne zamienić najcenniejszy obiekt w mieście na
        > mieszkania, wyprzedać, ogrodzić płotem i nie dopuszczać do niego łodzian i
        > turystów; cóż, chyba rzeczywiście za bardzo zachłyśnięto się już samym
        faktem,
        > ze w ogóle zgłosił się jakiś inwestor… nie wiem, jak stoją sprawy, ale te
        > raz
        > pozostaje już chyba tylko patrzeć inwestorowi na ręce i pilnować, by w jak
        > najmniejszym stopniu skopał sprawę. No i nie podejmować żadnych pochopnych
        > decyzji w kwestii osiedla.

        I tu powinna byc glowna rola KZ, oby. Niestety oni wola walczyc z wiezowcami a
        osiedle na KM to taka poboczna sprawa...

        Osobiście najlepszym pomysłem wydawało mi się
        > stworzenie z KM dzielnicy artystów – wiem, to trochę pisanie po wodzie, b
        > o
        > trudno taka dzielnice stworzyć odgórnie, decyzją władz, takie dzielnice
        > powstaja przecież samorzutnie. Ale gdyby cofnąc czas i przeznaczyc olbrzymią
        > przędzalnie na muzeum sztuki, które przecież cierpi na chroniczny brak
        > powierzchni wystawowej i które pakowano już po kawałku i do Manufaktury i do
        > projektu Kriera, to kto wie, może artystyczne klimaty zaczęłyby oddziaływać
        na
        > famuły po drugiej stronie ulicy i może wtedy by się udało?

        Czasu sie cofnac nie da po za tym pieniadze... Skad wziac pieniadze

        Dodam, ze jako
        > realista zazwyczaj nie wierzę w złudzenia tych, którzy chcieliby, żeby
        > inwestor, który przejmuje zabytkową zrujnowaną fabrykę wydał kupę kasy na
        > odtworzenie wszystkiego-tak-jak-było-w-XIX-wieku i żeby jeszcze uruchomił ̵
        > 1; jak
        > ktoś tu wyżej napisał –„produkcję bawełny czesankowej” (czy j
        > akoś tak). Mamy w
        > Łodzi od wielu lat Muzeum Włókiennictwa i mimo że można w nim „dotknąć
        > historii”, to jakoś nie robi ono furory na skalę światowa ani nawet
        > ogólnopolską. Ale myslę, że Muzeum Sztuki mogłoby być wyjątkiem od tej
        reguły.
        > No ale dosyć gdybania.


        Wyryc zlotymi zgloskami i wyslac gdzie trzeba... ;)

        > Elektrownia to absolutnie perełka i nic nie powinno jej przytłaczać, ale co
        do
        > terenu od strony Kilińskiego… jest fasada (a raczej jej resztki) a dalej
        > wielka
        > pustka i gruzowisko… Mimo najszczerszych chęci, nie wyobrażam sobie jak m
        > ożna
        > byłoby zrewitalizować te smętne resztki i uniknąć równocześnie nowej
        zabudowy&#
        > 8230;
        > odbudować halę i nakryć ją znów dachem szedowym?

        I tu powinna byc dyskusja jak te wiezowce tak postawic by nie przeszkadzaly
        elektrowni a ja uzupelnialy

        Tu wkraczamy w kolejną bardzo delikatna kwestię, mianowicie
        > kwestię „klimatyczności” miejsca. Rewitalizacja ma to do siebie, że
        > po jej
        > przeprowadzeniu zabytkowe budynki zwykle wydają się „zbyt nowe”, ja
        > kieś takie
        > wygładzone, często pozbawione historycznej otoczki… Dla wielu przykładem
        > tego
        > jest Manufaktura –.....

        No wlasnie, co to jest ten klimat i czy czasem jest on odczuwalny tak naprawde
        przez nielicznych bo wiekszosc jednak woli zadbane obszary miasta rowniez
        turysci

        Sądzę, że zamiast rwać włosy z głowy i obrzucać się błotem obie strony sporu
        > powinny zjednoczyć się w wysiłkach aby wynegocjować jakieś wspólne,
        > kompromisowe stanowisko. Przeciez ten projekt na pewno będzie się jeszcze
        > zmianial sto razy, jak zwykle przy takich inwestycjach. Na podstawie tych
        kilku
        >
        > udostępnionych wizualek naprawdę trudno przewidzieć jak to będzie wyglądało
        > wszystko w rzeczywistości. Trzeba rozmawiać, negocjować. Odbudowa tak ważnego
        > założenia powinna być przedmiotem długiej i wieloaspektowej debaty z udziałem
        > różnych środowisk. Wiem, że debatować to akurat najłatwiej, gorzej jak
        > przychodzi do czynów… ale wiemy tez, że „zgoda buduje a niezgoda ru
        > jnuje”, a
        > ruin akurat mamy w Łodzi stanowczo zbyt wiele.


        Problem w tym ze jak widac nei da sie dyskutowac.
        Jest Opal, ma kase, ma teren ma praktycznie wszytskie argumenty w reku, on juz
        zarobil na samej ziemi, nie wiem jak przepisy ale chyba jak by sie uparl to jak
        bedzie sie wycofywac moze prawdopodobnie zrownac z ziemia wiekszosc tych ruin i
        ogolocic plac i sprzedac z zyskiem

        Z drugiej strony jest konserwator i jego lobby ktore na sam widok wiezowcow
        zosatlo zszokowane, za duzo nowoczesnosci. I mam wrazenie ze jeszcze ne potrafi
        sie pozbierac, bo zamiast zrozumiec swoja beznadzieja sytuacje (praktycznie na
        odrestaurowaniu nowej tkalni do pierwotnego stanu mozna postawic krzyzyk) i
        skupic sie na negocjacjach z inwestorem i wspolpracy (bo przeciez jemu tez
        zalezy na zarobieniu pieniedzy i on woli wspolpracowac niz sie klocic) to
        konserwator i spolka zachowuja sie jak na jakiejs podjazdowej wojnie, takie
        kamikadze, bo wiadomo ze wojna ta jest dla ich pogladow przegrana, kwestia
        tylko jak mocno... Czyli pytanie czy za piec lat bedziemy mieli to co chce
        Opal, a wiec odnowiona nowa tkalnie plus wiezowce plus elektrownie czy
        ogolocopna dzialke z zachowanymi kilkoma budynkami i chetnymi developerami na
        postawienie tam blokow, a kopnserwator jak w przypadku beczek bedzie mogl
        jedynie powiedziec ze dopilnuje by resztki tego kompleksu odzyskaly
        przynajmniej czesc dawnego blasku...
      • jasam Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit 13.06.07, 14:39
        Gość portalu: bartek napisał(a):

        "wszystko jest kwestią u m i e j ę t n i e przeprowadzonej rewitalizacji. Ale w
        przypadku Nowej tkalni nie należy oczekiwać cudu. Myślę, że tu nie obejdzie się
        bez ingerencji w historyczna tkankę i „plombowania”. "

        I jak wynika z różnych informacji - tu zarówno wytyczne konserwatorskie jak i
        projekty - są przedmiotem naturalnych w takim przypadku konsultacji i uzgodnień.
        Nie ma żadnych awantur. I nikt nie żąda odtwarzania shedów. Absurd.

        > "Wszystko sprowadzacie do tych nieszczęsnych wieżowców."
        > "Pytanie tylko, czy konieczne są do tego stumetrowe wieżowce… ale tu wracamy
        > do punktu wyjścia ?"

        No i tu sie zasadza cały problem. Też masz tą samą wątpliwość. Czy to ultimatum
        jest konieczne.
        Urbaniści narzekają - mają swoje powody. Architekci narzekają - mają swoje
        powody. Konserwatorzy narzekają - mają swoje powody. Ale chcą dyskutować
        publicznie, nie bojąc sie swoich argumentów. Inwestor nie chce. On ma swoją
        koncepcję i koniec.

        > "Przy podjęciu tej decyzji trzeba wziąć pod uwagę zarówno potrzeby miasta i
        > jego mieszkańców jak i ciężar historycznego dziedzictwa. Kompromis będzie
        > niezbędny."

        A kilka kolejnych spotkań Pana S. Kuryłowicza kończyło się niczym - gdy
        dochodzono do punktu innego wygospodarowania "dochodowości" inwestycji. To chyba
        inwestor kończy dyskusję na haśle: wieżowce albo .... wychodzę.
        Architekt jest chyba skłonny wiele zmodyfikować - ale zleceniodawca zaparł się.

        > "O co tu tak naprawdę chodzi?
        >
        > Chodzi o przyszłość najcenniejszego historycznie obszaru w Naszym Mieście;
        > nadszedł moment, w którym mogą definitywnie rozstrzygnąć się losy tego
        > obszaru;"

        i nie może być tak, jak w wielu innych przypadkach - "ale teraz to już za późno
        na żale, trzeba było...."
        To właśnie toczy się teraz i nie będzie już odwrotu od teraz podjętych decyzji.
        Czy oddajemy wszystko pomysłowości inwestora bez prawa głosu - czy jednak
        inwestor powinien usiąść do stołu negocjacyjnego.

        UMŁ szykuje projekty uchwał dla "osiedla" i Ogrodowej. Znowu - działanie które
        wzbudzi burzę. Sprytne - bo będzie większa wspólna siła społeczna ciągoty do
        nowych mieszkań. Ale czy znowu musi powstać grono "apartamento-fobów", aby
        władze miasta i inwestor rozpoczęły naturalnie oczekiwane konsultacje społeczne ?
        Kto i po co wywołuje konflikty ? Co chce udowodnić ?

        Dobrze że można czasem merytorycznie podyskutować.
        pozdr.
        • skodabodzio Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit 13.06.07, 22:02
          > No i tu sie zasadza cały problem. Też masz tą samą wątpliwość. Czy to
          ultimatum
          > jest konieczne.
          > Urbaniści narzekają - mają swoje powody. Architekci narzekają - mają swoje
          > powody. Konserwatorzy narzekają - mają swoje powody. Ale chcą dyskutować
          > publicznie, nie bojąc sie swoich argumentów. Inwestor nie chce. On ma swoją
          > koncepcję i koniec.


          No to sprawa prosta. Zgodzic sie na wiezowce ale albo ograniczyc ich liczbe
          albo przynajmniej przedyskutowac ich usytuowanie. W zamian za ustepstwo za nie
          ugrac jak najwiecej gdzie indziej. np. brak ingerencji w osiedle familiokow
          itp. No ale do tego trzeba odwagi i jaj.

          Oczywiscie konserwator moze sie uprzec i postawic na swoim, czyli powiedziec
          nie wiezowcom, tylko czy ma gwarancje ze inwestor wtedy nie wycofa sie z
          kwartalu przy elektrowni, ba, nie oczysci dzialki z wszystkiego, na co mu
          pozwoli dziurawe prawo? To jest jego kasa i jego pieniadze ktroe moze
          zainwestowqac gdzie chce. Bedzie to wielka klapa nieporownywalna do zgody na te
          wiezowce i mam nadzieje ze ten "twardziel" zdaje sobie z tego sprawe
          • Gość: barnaba Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit IP: *.lodz.msk.pl 13.06.07, 22:23
            > Oczywiscie konserwator moze sie uprzec i postawic na swoim, czyli powiedziec
            > nie wiezowcom, tylko czy ma gwarancje ze inwestor wtedy nie wycofa sie z
            > kwartalu przy elektrowni, ba, nie oczysci dzialki z wszystkiego, na co mu
            > pozwoli dziurawe prawo? To jest jego kasa i jego pieniadze ktroe moze
            > zainwestowqac gdzie chce. Bedzie to wielka klapa nieporownywalna do zgody na
            > te wiezowce i mam nadzieje ze ten "twardziel" zdaje sobie z tego sprawe

            gdyby nie doszło do porozumienia, to bardzo bym się zdziwił. Obie strony mają
            zbyt wiele do stracenia.
            Poza tym Opala popierają władze miasta (choć na razie rozsądnie powstrzymują się
            od oficjalnych deklaracji). To nie jest w tej rozgrywce bez znaczenia.
            • Gość: futurysta Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit IP: *.chello.pl 13.06.07, 23:25
              > Poza tym Opala popierają władze miasta

              Oj tak - czasem trudno poznać kto tu gra pierwsze skrzypce.
              I podpowiadają inwestorowi np. aby zapowiedział że będzie się starał o przyjazd
              Papieża na otwarcie kącika pamięci. Więc ma teraz poparcie z wszystkich ambon w
              Łodzi. Ekstra ruch propagandowy. Konserwator - wróg ludu, nie chce Papieża.
              • minigry.amor.pl Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit 14.06.07, 01:19
                Żal czytać. Nikogo nie szanujesz i jak widać siebie też nie.
            • skodabodzio Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit 14.06.07, 09:16
              a co ma Opal do starcenia bo co ma miasto to wiadomo. Idzie gdzie indziej, np.
              do Wroclawia czy Poznania.

              Stawialbym ze jedyne co jeszcze ta firme tu trzyma to bardzo przyjazna postawa
              wladz miasta i obietnica wyeliminowania problemow. Jesli sie nie uda to po
              prostu inwestor pojdzie gdzie indziej bo nie bedzie chcial tracic czasu na
              przepychanki z urzednikami. Bo czas dziala na niekorzysc zarowno Opala jak i
              Lodzi, skonczy sie koniunktura, skonczy sie szansa na zarobienie pieniedzy i
              skonczy sie szansa na rewitalizacje KM.
              • Gość: barnaba Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit IP: *.lodz.msk.pl 14.06.07, 18:00
                > a co ma Opal do starcenia bo co ma miasto to wiadomo. Idzie gdzie indziej, np.
                > do Wroclawia czy Poznania.

                Nigdzie nie dostanie do zagospodarowania wizytówki miasta.
                W Łodzi dostał (a raczej kupił) jednen z najatrakcyjniejszych terenów.

                > Stawialbym ze jedyne co jeszcze ta firme tu trzyma to bardzo przyjazna postawa
                > wladz miasta i obietnica wyeliminowania problemow.

                Trzyma go nadzieja na przyszłe zyski. W biznesie nie ma czegoś takiego jak
                życzliwość i sentymenty. Albo się inwestycja opłaca, albo nie.

                > Bo czas dziala na niekorzysc zarowno Opala jak i
                > Lodzi, skonczy sie koniunktura, skonczy sie szansa na zarobienie pieniedzy i
                > skonczy sie szansa na rewitalizacje KM.

                Koniunktura jeszcze potrwa- przynajmniej tak długo aż różnica poziomu życia
                między "Starą UE" a Polską znacznie się nie zmniejszy.
                Czas działa przede wszystkim na niekorzyść budynków pofabrycznych. 5 lat bez
                zabezpieczeń nie wytrzymają na pewno.
      • minigry.amor.pl Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit 13.06.07, 21:08
        Sytuacja jednak nie jest wesoła. Strony nie mogą się dogadać, a my mamy prawo
        kibicować. Czemu nie?
    • jasam Walka o wizerunek Łodzi 16.06.07, 14:07
      W lutym 2003 r miasto też wspierało inwestycję, które dziś tu są wytykane jako
      cos paskudnego, na co zezwolił WKZ (poprzedni).
      Pierwszy był podobnie zainteresowany jedynie własną urzędniczą korzyścią. Więc
      nie wierzcie w jego opowieści, że walczy o wspaniały wizerunek miasta. Z
      pewnością osiedle JW nie jest tego elementem. Jedynie zagospodarowano nieużytki
      w śródmieściu - chociaż dobre i to.

      - - - - - - -
      "O budowie nowego osiedla mieszkalnego opowiadali wczoraj prezydent Kropiwnicki
      i jego zastępcy.

      Na konferencji przedstawiono wizualizację osiedla mieszkaniowego, który prywatny
      developer chce wybudować w kwartale ulic Tymienieckiego, Kilińskiego, Tylnej i
      Bocznej. Projekt przygotowała łódzka pracownia architektoniczna "Gorgul
      Wiśniewski". Inwestorem, który zamierza wybudować osiedle, jest warszawska firma
      J.W. Construction.

      Developer planuje wybudować osiedle od trzech lat. Ma grunt i pozwolenie na
      budowę. Część działki ma funkcję mieszkaniową i można tam już stawiać domy, ale
      pozostała część to tereny zielone wymagające przekształcenia w planie na funkcję
      mieszkaniową. Miasto szacuje, że mogłyby tam kupić lokale 752 rodziny.

      Miasto idzie inwestorowi na rękę i przystąpiło już do zmian w planie
      zagospodarowania. Wiceprezydent Marek Pyka, któremu podlega urbanistyka i
      architektura w mieście, powiedział, że nowy architekt miasta, który zostanie
      niebawem wybrany, przygotuje dla Rady Miejskiej projekt zmiany w planie, który
      trafi na jedną z najbliższych sesji.

      Dlaczego miasto zaangażowało się w pomoc prywatnemu inwestorowi? Prezydenci
      tłumaczą to tak: ten kwartał w śródmieściu jest zaniedbany, porośnięty
      chaszczami, a jednocześnie znakomicie zlokalizowany i uzbrojony. Osiedle
      dopasowane ma być architektonicznie do okolicznej zabudowy. Poza tym władzom
      miasta zależy, by Łódź była urbanistycznie bardziej zwarta."
    • Gość: gosc Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.08, 12:36
      co słychać
      • Gość: gosc Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 18:55
        Od początku o to chodziło . Kasę weżmie OPAL za mieszkania w
        wieżowcach a rewitaliację niech sobie Kropa sam zarobi . Wszystko
        będzie się sypało , zobaczycie .Jeszcze dajcie im Księży Młyn , żeby
        Kropie i Opalowi starczyło na loty do Australii .No a wnuków też
        trzeba jakoś zabezpieczyć .
    • jasam Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit? 28.04.08, 22:13
      "Wojciech Szygendowski: W przypadku tkalni sytuacja osiągnęła stan krytyczny.
      Prawdopodobnie zakończy się to decyzją nakazującą zabezpieczenie budynku."

      miasta.gazeta.pl/lodz/1,78965,5160463.html?as=1&ias=2&startsz=x
      • Gość: Łodzianin no dobra, bedzie ta decyzja i co dalej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.08, 00:26
        Czyli wojna z inwestorem. Pojdzie to do sadu i cala Polska bedzie
        widziec czym sie konczy inwestowanie w zabytki w Lodzi. Pies z
        kulawa noga tu nie bedzie chcial wylozyc zlotowki na te fabryki a
        konserwator czy inny urzednik bedzie wymachiwal tymi papierkami i
        biadolil, jak jest zle.

        Prawda jest taka, ze rok temu widzielismy plan inwestora zakladajacy
        rewitalizacje tego miejsca, owszem, kontrowersyjna, ale Gazometr z
        Wiednia pokazuje, ze tak sie robi na swiecie.

        Niestety nasi spece od zabytkow zamiast wykorzystac szanse zaczeli
        machac szabelka i mamy teraz co mamy.

        ZERO POMYSLU

        I dalsze brniecie w glupia kłótnie, ktora moze jedynie odstraszyc
        potencjalnych inwestorow. Bo juz widze te niusy, pokazujace Opala i
        jego realizowana, lub zakonczona inwestycje w przedzalni i glupich
        urzenikow, ktorzy niepozwalaja z blizej neiokreslnych powodow na
        kontynuowanie jej na nastepne obszary tylko nakladaja kary

        Trzeba wymienic to towarzystwo wzajemnej adoracji i wazeliniarstwa
        jesli chcemy ochronic zabytki w tym miescie
        • Gość: gosc Re: no dobra, bedzie ta decyzja i co dalej IP: *.gprs.plus.pl 01.05.08, 07:10
          w pierwszej kolejności odciągnąć za łeb od koryta pierwszego
          rewitalizatora
        • Gość: barnaba Re: no dobra, bedzie ta decyzja i co dalej IP: *.lodz.msk.pl 01.05.08, 22:23
          > Czyli wojna z inwestorem. Pojdzie to do sadu i cala Polska bedzie
          > widziec czym sie konczy inwestowanie w zabytki w Lodzi.

          Żadna wojna i nikt do sądu nie pójdzie.

          Opal w tej chwili nie jest w stanie prowadzić jednocześnie trzech dużych
          inwestycji. Pierwszeństwo ma przędzalnia, na drugim miejscu magazyny. Nowa
          Tkalnia niestety jeszcze poczeka.
          • Gość: barnaba IP: *.lodz.msk.pl 26.05.08, 13:18
            lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/856570.html
            <<<<<<<<<<<<<<<
            Szklane wieże wśród zabytków

            W Łodzi burzliwą dyskusję na temat umiejętnego łączenia nowego ze starym
            wywołała wizja architekta prof. Stefana Kuryłowicza. W przygotowanym dla
            australijskiego Opal Property Developments projekcie zagospodarowania terenu
            tzw. nowej tkalni przy ul. Kilińskiego, w centrum zabytkowego Księżego Młyna
            wstawił szklane wieże. W założeniu projektu stare budynki z czerwonej cegły
            miałyby się "przeglądać" w szklanych elewacjach wież, co powinno dodać
            osobliwego uroku dawnemu imperium Karola Scheiblera.

            Ten oryginalny pomysł wywołał burzę z piorunami. Przeciwnicy projektu, czyli
            konserwatorzy zabytków, architekci i historycy sztuki nie zostawili na nim
            suchej nitki. Inwestorowi zarzucono chęć zysku za wszelką cenę (w wieżowcach
            miały być lokale usługowe i hotel), niszczenie łódzkiej historii, a nawet
            dziedzictwa narodowego.

            Wojciech Szygendowski, łódzki wojewódzki konserwator zabytków, też był przeciw.
            Ale miał konkretne argumenty. Twierdził, że tak wysoka zabudowa wśród średnich
            budynków Księżego Młyna byłaby zgrzytem. Burzyłaby urbanistyczny ład w tym
            rejonie miasta.

            Zwolennicy pomysłu uważali, że wieże zwracałyby powszechną uwagę, byłyby
            wyróżnikiem Łodzi. Porównywali nawet łódzkie wieże ze szklanymi piramidami,
            które stanęły przed paryskim Luwrem. Przypominano, że wówczas także nie
            zostawiono na pomysłodawcy suchej nitki, a po latach piramidy stały się atrakcją
            Paryża.

            Szklane wieże ostatecznie na Księżym Młynie nie staną. Australijski inwestor,
            wspólnie z prof. Kuryłowiczem i konserwatorem zabytków doszli do wniosku, że
            pomysł nie jest najlepszy i nie ma sensu forsować go na siłę.
            />>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
    • Gość: Jeremi Re: Wieżowce obok fabryk Scheiblera - hit czy kit IP: *.4web.pl 01.05.08, 11:08
      Niestety kit. Nie zgodził się konserwator.
      • Gość: hit Awantura o wieżowce była lipą IP: *.toya.net.pl 16.09.08, 23:03
        Tak tylko dla odwrócenia uwagi od kłopotów inwestora.
        • Gość: barnaba Re: Awantura o wieżowce była lipą IP: *.lodz.msk.pl 20.09.08, 13:05
          Awantura o wieżowce wybuchła wtedy, gdy wydawało się, że boomu mieszkaniowego
          nic nie zakłóci.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja