First Certificate

IP: *.tvsat364.lodz.pl 06.06.03, 11:19
Jestem już po listeningu i dzisiejszym speakingu. Moge teraz powiedzieć: strach ma wielkie oczy. Było nawet bardzo miło :-) Czekają mnie jeszcze 3 części pisemne. Ale to już będzie bez żadnego stresu :))

A jak Wy wspominacie swoje językowe egzaminy?
    • aard Proficiency i First Certificate 06.06.03, 11:30
      Gość portalu: Maruda napisał(a):

      > Jestem już po listeningu i dzisiejszym speakingu. Moge teraz powiedzieć:
      strach ma wielkie oczy. Było nawet bardzo miło :-) Czekają mnie jeszcze 3
      części pisemne. Ale to już będzie bez żadnego stresu :))
      >
      > A jak Wy wspominacie swoje językowe egzaminy?

      Chyba masz rację, część pisemna jest najmniej stresująca, bo najwięcej jest
      czasu i nie siedzisz twarzą w twarz z egzaminatorem. U mnie była ciut bardziej,
      bo to była pierwsza odsłona, ale i tak w porównaniu z listeningiwm looz. Na
      listeningu najgorsze było to, że jak raz się zagapisz, to cały tekst do d... A
      trudne byłe teksty na Proficiency, pamiętam.

      Ale wspominam bardzo dobrze, nie było groźnie, choć dość trudno. Speaking
      miałem tego samego dnia, co egzamin ustny ze statystyki. Chyba mi to szczęście
      przyniosło, bo ze statystyki dostałem 5, a speaking był najwyżej oceniony ze
      wszystkich pięciu części. Pozostałe też nie najgorzej, w końcu dostałem A :-)

      Firsta już właściwie nie pamiętam, minęło 9 lat. Jedno co mi utkwiło, to że
      kolega na Reading Comprehension w pierwszym teście wyboru (25 pytań)
      wstawił "take profit of" zamiast "take advantage of" i sam nie był w stanie
      powiedzieć, czemu walnął takiego babola. Ale, oczywiście, zdał :-)

      Powodzenia, Marudo, idiomy znasz, więc powinno być spoko!

      PS. A tak na marginesie: do czego się teraz przydaje papier z firstem? Bo za
      moich czasów najlepiej nadawał się do oprawienia w ramki i powieszenia na
      ścianie :-(
      • Gość: Maruda Re: Proficiency i First Certificate IP: *.tvsat364.lodz.pl 06.06.03, 12:06
        Dzięki, że we mnie wierzysz :)
        First może (!) przydać się do matury. Ale kto ich tam teraz wie, i tak pewnie wszystko okaże się na miesiąc przed samą maturą.
        • aard To Ty jeszcze przed maturą? Ło matko! 06.06.03, 12:13
          Gość portalu: Maruda napisał(a):

          > Dzięki, że we mnie wierzysz :)
          > First może (!) przydać się do matury. Ale kto ich tam teraz wie, i tak pewnie
          wszystko okaże się na miesiąc przed samą maturą.

          Też na to liczyłem, ale pokazali mi palec. Na studiach zresztą też wstepny
          musiałem zdawać. Dopiero potem mogłem się zwolnić z lektoratu. Chust wie po co,
          bno akurat tam mogłem się czegoś nowego nauczyć. Z profem zresztą jest tak samo
          w naszych wspaniałych uczelniach (zdawałem na drugi fakultet):
          "Ma pan Proficiency? To świetnie, to bez problemu pan zda egzamin! :-)" Jedyne
          do czego mi się przydał ten papierek z Cambridge (fakt, że to ważne), to do
          znalezienia pracy. Tutaj umieli to docenić.
          • Gość: Maruda Bywa :( IP: *.tvsat364.lodz.pl 06.06.03, 12:23
            Ano tak to bywa :(
            Ale idzie lepsze :)))
            ale cśśś bo podobno jakaś cisza jest :)

            ps. Ano, ja do matruki następny w kolejności...
            • beers Proficiency 06.06.03, 15:39
              Co prawda minelo juz 10 lat odkad zdawalem, ale doskonale pamietam listening:
              jedna scenka to bylo 2 angielskich mechanikow gadajacych o usterkach w
              samochodzie i trzeba bylo zaznaczyc co sie popsulo najpierw, a druga - o wiele
              przyjemniejsza - to byl wywiad z krytykiem filmowym nt. filmu
              Kieslowskiego "Przypadek" :)
              Zdalem, chcociaz tylko na C...

              A jesli chodzi o rozumienie mowionego British English to niestety ciagle mam z
              tym problemy ( w przeciwienstwie do amerykanskiego)
              Jestem teraz na stypendium w Londynie i horrorem sa dla mnie rozmowy
              telefoniczne zwlaszcza z panienkami z call-centers. Brrrrr!!!
              pozdr. MARCIN
              • Gość: Maruda Re: Proficiency IP: *.tvsat364.lodz.pl 06.06.03, 15:42
                Ja tu z Firestem wyjechałem, a na Forum sami z Profami się znaleźli :-)))
                Ale od czegoś trzeba zacząć :) Choć wątpię, bym kiedykolwiek Profa osiągnął...


                ps. Zawsze wydawalo mi się, że Prof to egzamin trudny nawet dla Anglika... a tu proszę, daliście sobie radę :)))
                • Gość: Angolia Re: Proficiency IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.03, 15:52
                  Gość portalu: Maruda napisał:
                  >ps. Zawsze wydawalo mi się, że Prof to egzamin trudny nawet dla Anglika...

                  Bo jest. Przeciętny Anglik by nie zdał, ale dla Polaków to pestka! (W moim
                  przypadku - od mango, w tchawicy...).
                  • aard Re: Proficiency 06.06.03, 16:09
                    Gość portalu: Angolia napisał(a):

                    > Gość portalu: Maruda napisał:
                    > >ps. Zawsze wydawalo mi się, że Prof to egzamin trudny nawet dla Anglika...
                    >
                    > Bo jest. Przeciętny Anglik by nie zdał,

                    Poważnie? Skąd to mniemanie o przeciętnych Anglikach? A może chodzi Ci o
                    roboli? Bez przesady, egzamin jest trudny, ale żeby Anglik miał nie zdać...
                    Światak się kończy.
    • Gość: Angolia Re: First Certificate IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.03, 15:45
      Gość portalu: Maruda napisał
      > A jak Wy wspominacie swoje językowe egzaminy?

      Ech... Średnio. Byłam pewna, że nie zdam ;) Po prostu postanowiłam spróbować.
      A na speakingu nie dość, że wszyscy się uśmiechali, to jeszcze miałam
      potwornie obrytego partnera. Wykuł się chyba wszystkich możliwych tematów, a
      ja - na "żywca", bo na zdawanie zdecydowałam się i zgłosiłam w ostatnim
      możliwym terminie... Ale jakoś poszło. :)
Pełna wersja