GwŁ strefa zdemenelizowana? <uwaga! długie>

15.06.07, 11:40
Czy jest gdzieś w Łodzi jakieś miejsce, gdzie można przejść w spokoju, bez
obawy, że zostanie się zaczepionym przez jakiegoś żula sępiącego na wino czy
fajki?

Nie wiem czy tylko ja tak mam, czy od innych osób też żebrzą, ale do mnie
przedstawiciele gatunku homo gypsus (człowiek sępi) zlatują się - przepraszam
za kolokwializm - jak muchy do gówna. Pełna różnorodność - duzi i mali, grubi
i chudzi, lepiej ubrani i obszarpańce, dresiarze i łachmaniarze, stare
lumpidła i żuleria-gó..ażeria, pijani i narkomani, cash only i sępy
papierosowe, spokojni i agresywni, "przepraszam pana bardzo..." i "ziomuś!
kopsnij 50 groszy!". Oczywiście nigdy im nie daję żadnych pieniędzy, mało
tego, uważam to za skrajną bezczelność - sam jestem bezrobotny bez prawa do
zasiłku, nie mam żadnych dochodów i nie stać mnie na codzienną konsumpcję
alkoholu, a ich jakoś stać (bo ciągle piją - w mojej okolicy codziennie można
znaleźć puste butelki - pełen zestaw: piwa, wina, wódeczki w piersiówkach,
nalewki), a przecież nie pracują (bo gdyby pracowali, to byliby w robocie, a
nie siedzieli z flaszką pod sklepem). Mało tego - odbieram to czasem jako
próbę wymuszenia ode mnie haraczu z tego tytułu, że coś mi zostało w kieszeni
- kupiłem wodę niegazowaną za 55 groszy zamiast za złotówkę, a tu wyskakuje
takie lumpidło i chce, żebym zaoszczędzone w ten sposób pieniądze oddał jemu -
dlatego czasem reaguję dość agresywnie.

A może macie jakieś sprawdzone sposoby na pozbycie się takiego menela? Ja
zauważyłem, że takie starsze lumpy są zwykle łagodniejsze niż młodsze. Takiemu
wystarczy, że wytłumaczę, że jestem bezrobotny bez prawa do zasiłku, a
zrozumie i sobie pójdzie, zdarzało się nawet, że któryś mnie przeprosił, jeden
nawet wyraził współczucie, bo sam wie co to jest bezrobocie. Oczywiście i taki
może nie ustąpić, ale wtedy można zacytować słowa Pana Prezydenta "Spieprzaj
dziadu!" czy-li "Panie, spieprzaj pan!" i na pewno dziad się do tych słów
zastosuje. Gorzej z młodymi żulikami - tu już trzeba więcej wysiłku, żeby
takiego spławić. Trzeba się mianowicie wdać z takim w dyskusję. Najczęściej
używam argumentum a simili: "Ja tobie mam dać dwa złote? A może ty mnie dasz
dwa złote, a najlepiej dwieście?" - to skuteczny sposób, w większości
przypadków albo zamyka to gębę interlokutorowi, albo nawet przeciwnie -
sprawia, że osobnik otwiera paszczę i w tym stanie pewien czas pozostaje, nie
wiedząc co powiedzieć. Niedawno miałem taki przypadek, że na ulicy
Piotrkowskiej (żebrzących spotykam wszędzie, ale ta ulica odznacza się
najwyższym współczynnikiem zmenelizowania) podszedł do mnie całkiem dobrze
ubrany dwudziestoparolatek i zaczął: "Powiem szczerze, brakuje mi złotówki do
wódki...", a ja mu na to "No ale co mnie to może obchodzić? Czy ja cię zmuszam
do kupowania wódki? Jak cię nie stać, to nie kupuj" - i kolejny, który nie
wiedział co powiedzieć. No ale nieskromnie powiem, że jestem specjalistą w
spławianiu lumpków, mam w końcu wieloletnie doświadczenie.

Bywa jednak, że nawet moje doświadczenie nie pomaga. Żule tacy się zdarzają,
co się łatwo nie poddają, wytłumaczyć nic nie dają, tylko ludzi dopadają i za
nimi podążają, swym mendzeniem zamęczają tak długo, aż ci coś dają. Ale wtedy
nie wolno się poddać - zazwyczaj ignoruję takich osobników, bywa że dochodzi
do pyskówek, raz się zdarzyło, że musiał usłyszeć tzw. "wiązankę" żeby się
poddać, ale też nie poddał się całkowicie, tylko po prostu poszedł znaleźć
inny obiekt, tzw. jelenia, którego można upolować. Właściwie to dwa razy, a
nie raz, bo drugi przypadek to taki ćpun w okularach - on jest najgorszy,
żebrze ode mnie od wielu lat, ale nie pamięta mnie, nie wie, że ode mnie nic
nie dostanie, jest bardzo natarczywy, uparty, jak się doczepi to nie daje
spokoju, raz kiedyś mi groził i po raz pierwszy w życiu musiałem przed
żebrakiem uciekać. Nie widziałem go chyba ze 2 lata, myślałem, że już nie
żyje, a tu niedawno proszę, spotkanie po latach. Znowu nie chciał dać spokoju,
szedł za mną 50 metrów i truł dupę, mówiłem żeby mi dał spokój a on nic, w
końcu nie wytrzymałem i się na niego wydarłem, żeby się odpie..ł - podziałało.
Uff...

Ponowić chciałem teraz pytanie - czy jest gdzieś takie miejsce, gdzie mógłbym
być spokojnym, że żaden żebrak nie zepsuje mi humoru? A może stworzymy taką
ostrzegawczą lumpenmapę? Zauważyłem na przykład, że najwięcej żebrzą na ul.
Piotrkowskiej i tam domagają się głównie pieniędzy, a na starych ulicach,
gdzie dominują odrapane, stuletnie (i starsze) kamienice, np. Próchnika,
Lipowa, Kilińskiego, liczą głównie na fajki.
    • aaa202 łojeeezu jakie długie 15.06.07, 11:52
      często bywam proszona o wsparcie, uznałam, że to z powodu dobrotliwego oblicza,
      jakiego jestem posiadaczką. Zasada jest prosta - nie nawiązywać kontaktu
      wzrokowego, nie zmieniać tempa chodu, ani trajektorii. 100% skuteczność.

      No chyba, że chcesz tego czy owego finansowo pokrzepić. Wtedy musisz wypracować
      kryteria klasyfikacji na tych, którzy zasługują i tych, którzy nie.
      • markus.kembi Ostrzegałem, że długie :-) 15.06.07, 11:59
        Ta taktyka u mnie nie skutkuje. To znaczy skuteczna, ale tylko względem
        żebrzących staruszek (one nawet nie nawiązuję kontaktu, tylko coś tam mamroczą
        pod nosem i przechodzień nawet nie jest pewien, czy to do niego) i lumpów
        starszych wiekiem, ale młodsi (od lat czterdziestu kilku w dół) są bardziej
        nieustępliwi, dla nich zignorowanie jest jak porażka zawodowa, więc tak łatwo za
        wygraną nie dają.
        • nett1980 Re: Ostrzegałem, że długie :-) 15.06.07, 12:02
          Coz ,mi wystarcza ,krotkie ,stanowcze -nie.Chociaz zdarza mi sie ,ze jak mnie
          dzieciak zaczepi ,to kupie mu gofra ,bulke czy zrobie zakupy(jedna mala ,a
          konkretna zazyczyla -mleko ,cukier ,chleb i margaryne).Staruszki tez czasem
          wspieram .
        • aaa202 A coś Ty, nie zwracaj uwagi, nie wdawaj się 15.06.07, 12:02
          w pyskówki, nie odpowiadaj nawet najmniejszym mruknięciem, czy poruszeniem
          brwi. Od razu odpuszczają. Nie widzę problemu. Po prostu próbujesz być
          grzeczny, wchodzisz w interakcje, a to błąd.
          • markus.kembi Re: A coś Ty, nie zwracaj uwagi, nie wdawaj się 15.06.07, 12:18
            Nie odpuszczają tak łatwo, może ta taka Cyganka z dwójką dzieci albo ci co
            siedzą na ławeczkach koło wietnamskich budek (Piotrkowska, tam gdzie Football
            Pub) to jeszcze tak, ale wielu się stało wręcz bezczelnych - to tak jak z dziką
            zwierzyną, chyba niektórzy łodzianie ich niepotrzebnie dokarmiają i w ten sposób
            przyzwyczajają ich do takich datków. Chociaż to zależy - może akurat ja
            przyciagam takich lumpów, może wyglądam na kogoś, kto na pewno ma dużo pieniędzy
            i na pewno się z innymi dzieli? Chociaż w wielu przypadkach bywa, że ubrany
            jestem gorzej od nich.
      • rdch Re: łojeeezu jakie długie 15.06.07, 12:00
        ja tam zlocisza zawsze podaruje, a moze mnie kiedys ktos poratuje ....
    • big_news Re: GwŁ strefa zdemenelizowana? <uwaga! długi 15.06.07, 12:05
      Na al. Sikorskiego, na jej południowej stronie, pomiędzy ulicami Helińskiego i
      Nastrojową, w życiu nie widziałem żadnego "proszącego", a mieszkam tu już od 16
      lat. Fakt, że tam w ogóle trudno kogokolwiek spotkać, bo jeżeli już, to ludzie
      przemieszczają się po północnej stronie tej alei, no ale przecież chciałeś
      wiedzieć gdzie nie ma żebraków, więc Ci wskazuję.
      • markus.kembi Re: GwŁ strefa zdemenelizowana? <uwaga! długi 15.06.07, 12:20
        Dzięki, Bigi, zaraz sprawdzę w ZUMI gdzie to jest.
        • big_news Re: GwŁ strefa zdemenelizowana? <uwaga! długi 15.06.07, 12:25
          Drobiazg;)
    • skunk Agresor 15.06.07, 12:16
      Widok męta to jedyna sytuacja, kiedy w mojej spokojnej psychice agresor
      przekracza rozsądne miary, oni to chyba czują, chyba wiedzą, że ja wiem, że to
      dla nich oddaję połowę zarobków i nie stać mnie na picie tego, co bym chciał.
      Wystarczy krótkie spojrzenie i problem znika, nigdy nie miałem dłuższej scysji.

      Ilość, miejsca występowania i ogólna zauważalność wszystkich łódzkich mętów to
      hańba dla wizerunku tego miasta, która składa się na Łódzki Syf.

      Łódź Europejską Stolicą Kultury 2016.

      Przeczytajcie moje story o mętach:
      www.lodzkisyf.blox.pl
    • iluminacja256 Re: GwŁ strefa zdemenelizowana? <uwaga! długi 15.06.07, 12:18
      Nie wiem, gdzie ich nie ma, ale ja zazwyczaj daję - tzn . kobietom daj , a
      najczęsciej to móiwę ze coś im kupię, jak znajdą mi sklep w poblizu inie
      przekroczy to 3,50:D
    • karmazynova.lavinka Wczoraj był... 15.06.07, 12:57
      film w tv o takiej dziewczynce co z koleżankami zarabiają oprowadzając turystów
      po piramidzie(grobowcu). Dziewczynka sympatyczna, wszystko ok... tylko żadnej
      opieki.... tatuś wychodzi z domu tylko wtedy jak ma iść do opieki społecznej po
      "dary" i pewnie na winko(tylko tego nie pokazali). Zero zaiteresowania
      dzieckiem i tym co robi...tylko , o kupiłas sobie już kredki?Tak?Bardzo
      fajnie... a samemu się wziąć do roboty to nie łaska? Co za problem porwać takie
      dziecko i wywieźć do lasu? Żadne... a tatuś se siedzi w domciu i narzeka,że rząd
      jest do d...
      :/
      Rozwalił mnie jeden z ostatnich tekstów małej... że będzie pracować tak do 14
      roku życia a potem to już nie będzie, bo się z niej dzieciaki będą wyśmiewać...
      ;-D ciekawe, czy wogóle nie będzie pracować(bo to wstyd w tej wsi) czy tylko
      zarzuci branżę turystyczną? Nikt jej nie powiedział,że może iść na studia, albo
      choć skończyć kurs i oprowadzać wycieczki na takim Wawelu chociażby? Grr....
      lav
    • cassani czy ktoś wyda streszczenie? 15.06.07, 15:52
      bo nie dam rady.
      • markus.kembi Re: czy ktoś wyda streszczenie? 15.06.07, 16:01
        Już służę wersją ocenzurowaną:

        _______________________________________________


        Czy jest gdzieś w Łodzi jakieś miejsce, gdzie można przejść w spokoju, bez
        obawy, że zostanie się zaczepionym przez jakiegoś żula sępiącego na wino czy
        fajki?

        (...)

        A może macie jakieś sprawdzone sposoby na pozbycie się takiego menela?

        (...)

        A może stworzymy taką ostrzegawczą lumpenmapę?
        • cassani o! 15.06.07, 16:08
          extra wątek!!!
    • miejskie_narty Re: GwŁ strefa zdemenelizowana? <uwaga! długi 15.06.07, 15:58
      Na szczęście naszym żebrakom baaardzo daleko do ich azjatyckich czy arabskich kolegów po fachu:)

      Mnie najbardziej przerażają w zasadzie schudnie acz biednie ubrane staruszki, którym z oczu patrzy rozpacz przemieszana ze wstydem. Cóż, takim daję, choć z zasady w ogóle wystrzegam się. Rozumiem jednak ludzi, którzy wspomagają żebraków, wychodząc założenia, że nawet jeśli ci robią to zawodowo, to jest to na tyle upodlające, że można się nad nimi zlitować i dać im zarobić.
      • markus.kembi Re: GwŁ strefa zdemenelizowana? <uwaga! długi 15.06.07, 16:09
        We mnie taki lump nie wzbudza litości, a co najwyżej obrzydzenie. Jestem biedny,
        ale skąpy nie jestem - zdarzyło się, że kiedyś mimowi wrzuciłem parę groszy a
        raz, w ubiegłym roku, tym takim grajkom z kwartetu dętego. Ale lumpidło, które
        sępi na wino - jak go nie stać, to niech wina nie pije, mnie nie stać, jakoś nie
        piję i żyję. Jest przeciez takie powiedzenie "Kto ma, ten pije" - a contrario:
        "Kto nie ma, ten nie pije".
        • miejskie_narty Re: GwŁ strefa zdemenelizowana? <uwaga! długi 15.06.07, 16:18
          Czy każdy żebrak jest według Ciebie lumpem?
          • markus.kembi Re: GwŁ strefa zdemenelizowana? <uwaga! długi 15.06.07, 16:31
            Pisałem akurat o lumpach, ale są jeszcze żebrzące staruszki, jest ten taki, o
            którym niedawno była mowa (ten taki łysy, z owrzodzoną nogą, widziałem go
            przedwczoraj jak przyszedł "do pracy" i przebierał się w strój roboczy)

            Może żebrak nie być lumpem, a może lumpek nie być żebrakiem, takich akurat w
            mojej okolicy jest pełno, zwykle są uprzejmi, jak jeden pytał o godzinę to
            później jeszcze 2 razy przepraszał. Ale niezależnie od tego kim jest żebrak, ode
            mnie pieniędzy nie dostanie. Osoby żebrzące mają takie przeświadczenie, że inni
            powinni ich sponsorować, bo im się należy. A ja uważam, że tak samo im się
            należy, jak i mnie.
    • brite Mnie szczególnie drażnią młodzi 15.06.07, 16:05
      Jeżeli zaczepi mnie młody sęp, wdaję się z nim w pogadankę oświatową, mniej
      więcej w tym stylu: "Ile masz rąk i nóg? Wszystkie? Widzę że sprawne, dlaczego
      nie jesteś w pracy? Pełno pracy w mieście." itp.

      Starych ignoruję.

      A ten nadal stoi codziennie w tym samym miejscu:
      youtube.com/watch?v=VaIs2HC0wl4
Inne wątki na temat:
Pełna wersja