big_news
19.06.07, 11:28
Po II wojnie światowej.
Łatwo sobie wyobrazić, co by było, gdyby tego nie zrobiono.
To Łódź, która przez moment pełniła rolę stolicy, zostałaby pępkiem kraju. To
tu dzisiaj byłyby nie kończące się korki. To w naszym mieście co chwila
maszerowałyby różne demonstracje, o ekonomicznym charakterze. To u nas
defilowaliby uczestnicy wszelkich pstrokatych parad. To nas by uszczęśliwiono
trasami W-Z i Nerostradą. To Łódź upstrzona by była byle jakimi pomnikami. To
tutaj zagnieździłby się Centralny Wojskowy Klub Sportowy. To po Piotrkowskiej,
Kościuszki i Sienkiewicza śmigałyby wciąż rządowe limuzyny. Nie byłoby
Manufaktury, bo przecież nikt rozsądny nie urządziłby pod nosem Prezydenta
Polski, usadowionego w Pałacu Poznańskich, ciągu butików. Zamiast w Pruszkowie
i Wołominie, chłopaki z Mafii urządziliby się w Zgierzu i Pabianicach. Co i
rusz człowiek byłby zmuszony natknąć się na niepopularnych polityków. To tu
ciągnęliby z całej ojczyzny mierni serialowi aktorzy i pospolite wyjce. To u
nas byłyby pieruńsko drogie mieszkania, wyższe ceny w sklepach i obowiązkowy
szpan. To my bylibyśmy zadufani w sobie, przemądrzali i nie lubiani w reszcie
kraju.
A tak...
A tak to możemy bez obciachu jechać i na Mazury i w Bieszczady, nikt nas nie
wytknie paluchem, wszyscy nas cenią i poważają.
Trwaj więc moja Łodzi tak jak dotąd, moje kochane Miasto, sielskie, anielskie!:)