redakcja.lodz
20.06.07, 12:42
Co koniecznie trzeba w Łodzi zobaczyć? Co pokazać znajomym? Gdzie ich
zaprowadzić, aby zapamiętali nasze miasto i chcieli tu wracać?
Razem z łódzką telewizją zapraszamy do wakacyjnej zabawy. Czekamy na Wasze
podpowiedzi - zdjęcia miejsc i opisy. Z nadesłanych propozycji wspólnie z
Wami wybierzemy dziesiątkę miejsc, które koniecznie trzeba zobaczyć, by
poczuć, że było się w Łodzi .
To nie wszystko: zdjęcia dziesięciu najpiękniejszych miejsc umieścimy na
billboardach w całym mieście. Każdy kto latem zajrzy do Łodzi dowie się gdzie
warto się wybrać, czego nie może przeoczyć.
Zapraszamy: wpisujcie swoje propozycje na forum
www.lodz.gazeta.pl
przysyłajcie na adres mailowy:
topten@lodz.agora.pl
lub tradycyjną pocztą:
Redakcja Gazety Wyborczej
ul Sienkiewicza 72
90 - 318 Łódź
z dopiskiem: Top 10
Na początek swoją subiektywną dziesiątkę przedstawia Joanna Podolska,
dziennikarka "Gazety"
Oddajmy głos Joannie - współautorce Spacerówników po dzielnicach Łodzi:
1. Dla mnie nie ma wątpliwości, że w pierwszej kolejności zabrałabym moich
gości na Księży Młyn. Jeśli byłoby to możliwe spędziłabym tam z nimi kilka
godzin. Zaczęłabym od pierwszej fabryki Karola Scheiblera przy pl. Zwycięstwa
i jego pałacu, przeszłabym park Źródliska i weszła między robotnicze domki z
czerwonej cegły. Pokazałabym im stare żeliwne studnie i komórki stojące obok.
Dla kontrastu pokazałabym też potężną przędzalnię przy ul. Tymienieckiego i
odrestaurowaną remizę strażacką. Jeśli nasi goście lubią fotografować, na
pewno docenią malowniczość tych zaułków. Dla mnie Księży Młyn to numer jeden
w Łodzi.
2. Sądzę, że każdego turystę powinno się zabrać do pałacu Poznańskiego. Nie
tylko dlatego, że jest to interesujący budynek, pokazujący przepych życia
fabrykantów Ziemi Obiecanej, ale także z powodu stałych wystaw. Ja lubię
pokazywać „Triadę Łódzką”, bo tam są eksponowane stare plany miasta, od
rolniczej Łodzi po wiek XX w.. Interesujące są pałacowe wnętrza, a także
eksponaty związane z najwspanialszymi łodzianami, m.in. Arturem Rubinsteinem
i Julianem Tuwimem. Warto się nimi pochwalić.
3. Po sąsiedzku nie ominęłabym Manufaktury. To jednak ważne i dziś tętniące
życiem miejsce. Manufaktura robi wrażenie, nawet jeśli można by się
przyczepić do szczegółów i dekoracyjności niektórych rozwiązań. Na
przykładzie starych fabryk Poznańskiego opowiedziałabym gościom o rozwoju
przemysłowej Łodzi i ewolucji jednego z największych łódzkich biznesów.
Manufaktura to także dobre miejsce, by zrobić zakupy i zaopatrzyć się w
pamiątki z Łodzi (nawiasem mówiąc, czy powstał tam już jakiś sklepik z
łódzkimi gadżetami, aż się prosi...).
4. Każdy kto odwiedza nasze miasto musi przejść się (albo przejechać)
Piotrkowską. Ulica Piotrkowska należy do najpiękniejszych w Europie i jest
jedną z ikon Łodzi. Po odnowieniu wielu kamienic to wspaniała wizytówka
miasta (choć można żałować, że ostatnio niewiele tam się dzieje). Ja na pewno
zwróciłabym uwagę na kilka najpiękniejszych kamienic i detali architektury,
m.in. dom pod numerem 43 i podwórko przy Piotrkowskiej 89. Przemaszerowałabym
też po różnych pubach i kawiarenkach.
5. Nawet gdybym miała niewiele czasu zaciągnęłabym gości do secesyjnej willi
Kindermana (ul. Wólczańska 31). To najpiękniejszy zabytek polskiej secesji,
jeden z najwspanialszych w Europie. Willę można oglądać z równą przyjemnością
z zewnątrz, jak i w środku, gdzie zachowały się wspaniałe dekoracyjne detale,
m.in. stiuki w formie maków, irysów i róż, oryginalne meble, a w oknach
barwne witraże. Architekt - Gustaw Landau-Gutenteger - jest autorem kilku
innych wspaniałych budynków w Łodzi. Willa Kindermanna jest teraz siedzibą
Miejskiej Galerii Sztuki i wnętrza można oglądać wraz z wystawami.
6. Z równą przyjemnością pokazałabym willę Richtera przy ul. Skorupki 4/6.
Budynek, gdzie teraz urzęduje rektor PŁ, składa się jakby z kilku brył różnej
wysokości. Elewacja pałacu z każdej strony wygląda inaczej, niemal każde okno
ma inny kształt. Są też loggie, drewniana weranda, a z prawej strony głównego
wejścia charakterystyczna wieżyczka. Walory architektoniczne willi podkreśla
usytuowanie jej w rozległym parku. Jeśli byłoby to możliwe zajrzałabym też do
środka (naprawdę warto!). Zaraz po wejściu do holu nad drzwiami wisi
wspaniała kopia „Zwiastowania” Andrea della Robii.
7. Łódź to także wspaniałe parki: Źródliska, Poniatowskiego, niedawno
urządzony Park Ocalałych. Ja zabrałabym gości do lasu łagiewnickiego. Można
spędzić czas spacerując leśnymi szlakami lub jeżdżąc na rowerze, można
skorzystać z przejażdżki konnej albo popływać kajakiem po stawach w
Arturówku. Już w XVII wieku Łagiewniki były miejscem pielgrzymek do obrazu
św. Antoniego Padewskiego. Wkrótce stanął tam klasztor ojców franciszkanów.
Najlepiej wybrać się tam przy okazji na koncert. Zarówno w ciągu roku jak w
czasie wakacji w łagiewnickiej świątyni można posłuchać muzyki. Niedaleko
klasztoru w lesie stoją urokliwe drewniane kapliczki. Jedna pod wezwaniem św.
Rocha i św. Sebastiana, druga p.w. św. Antoniego. W środku jest źródełko z
leczniczą wodą.
8. Nie możemy dopuścić, by nasi goście wyjechali bez wiedzy o tym, że Łódź to
miasto filmu i sztuki. Dlatego zabrałabym ich do Muzeum Kinematografii (pl.
Zwycięstwa 1), do Łódź Art Center (ul. Tymienieckiego 3), do szkoły filmowej
(ul. Targowa 61) i - bezwarunkowo - do Muzeum Sztuki (ul. Więckowskiego 36) w
dawnym pałacu Maurycego Poznańskiego i jego żony - Sary Silberstein. Dumą
prezentowanych tam zbiorów sztuki współczesnej jest Międzynarodowa Kolekcja
Sztuki Nowoczesnej, stworzona z inicjatywy grupy a. r., którą uznaje się za
jedną z pierwszych w świecie stałych muzealnych ekspozycji sztuki
awangardowej. W Łodzi są do obejrzenia dzieła wspaniałych artystów, m.in.:
Marca Chagalla, Maxa Ernsta, Paula Klee, Fernanda Legera, Kurta Schwittersa
czy Josepha Beuysa. Polską sztukę reprezentują m.in. prace Katarzyny Kobro i
Władysława Strzemińskiego.
9. Do moich ulubionych miejsc w Łodzi należy cmentarz żydowski przy ul.
Brackiej. To nie tylko największa żydowska nekropolia w Europie, ale również
jedna z najpiękniejszych. Najstarsze groby pochodzą z końca XIX wieku. Są tam
pochowani łódzcy fabrykanci, lekarze, adwokaci, artyści, ale także tysiące
zwykłych mieszkańców miasta. Spacerując po cmentarzu można poznawać historię
Łodzi (są tam kwatery, w których grzebano ofiary epidemii cholery, ogromne
pole gettowe - miejsce pochówków w czasie wojny, groby rodziców Juliana
Tuwima i Artura Rubinsteina, czy potężne mauzoleum Poznańskiego), ale też
warto zwrócić uwagę na detale architektury (choćby przepiękne grobowce z
elementami secesyjnymi, czy symbole związane z kultura żydowską). Dla mnie
miejsce nie do ominięcia podczas wizyty w Łodzi!
10. Mamy jeszcze jeden wyjątkowy zabytek: to kaplica Karola Scheiblera na
cmentarzu ewangelickim przy ul. Ogrodowej, arcydzieło architektury
cmentarnej. Trudno znaleźć równie piękny grobowiec na polskich cmentarzach, a
i w Europie ma niewielką konkurencję. Grobowiec łudząco przypomina gotycką
katedrę. Fasada oraz wieża kaplicy wykonane zostały z piaskowca. Ściany
boczne wypełniono żółtą cegłą klinkierową. Główne wejście przypomina portale
w średniowiecznych katedrach. Choć zabytek jest bardzo zniszczony nadal robi
niebywałe wrażenie.