Dlaczego piesi chodzą po ścieżkach rowerowych?

27.06.07, 20:34
Osobiście nie poruszam się na rowerze, bo na takowy mnie nie stać (kiedyś
miałem taki ciężki, sowiecki składak, ale nie pamiętam co z nim zrobiłem), a
poza tym nie mam karty rowerowej ani prawa jazdy i miał nie będę. Tym bardziej
mogę się w tej sprawie wypowiedzieć, bo moja opinia jest dzięki temu bardziej
obiektywna. A więc przechodzę często w okolicach alei Piłsudskiego, na odcinku
pomiędzy aleją Kościuszki a ulicą Sienkiewicza. Jest tam dość wyraźnie
nakreślona farbą olejną na chodniku ścieżka rowerowa. Zauważyłem, że osoby
piesze lubią tą ścieżką się poruszać. Wygląda to mniej więcej tak:

przekroj.pl/images/stories/28_05/74_raczkowski.gif

Nie wydaje mi się żeby była to wina słabego namalowania ścieżki. Stopień
zagęszczenia pieszych na ścieżce rowerowej nie jest taki sam jak na chodniku
poza ścieżką - na ścieżce zapieszenie wydaje się być większe. Z czego to
wynika? Jak Wam się wydaje? Ja mam taką oto teorię: spora część ludzi
potrzebuje, żeby ktoś wytyczył im drogę i jak widzą, to idą, nie patrząc, że
rowerek narysowany.
    • miejskie_narty Re: Dlaczego piesi chodzą po ścieżkach rowerowych 27.06.07, 20:41
      Tam ścieżka jest tak bez sensu wyrysowana, że gorzej już chyba być nie mogła. Projektował ją debil.
      • misiomis Re: Dlaczego piesi chodzą po ścieżkach rowerowych 27.06.07, 20:55
        Ja sobie z tym odcinkiem radzę w ten sposób, że jadąc w kierunku Retkini
        skręcam ze ścieżki w Sienkiewicza, z Sienkiewizca w Roosevelta, później
        w lewo w Piotrkowską, a z Piotrkowskiej nie na ścieżkę, lecz na parking
        położony nieco wyżej, którym dojeżdżam do skrzyżowania Kościuszki-Mickiewicza.

        Ale jeżdże tamtędy tylko w wyjątkowych sytuacjach. Staram się unikać ścieżek
        za wszelką cenę. Ten rodzaj stresu, który przeżywam na ścieżkach budzi
        we mnie agresję.
        • miejskie_narty Re: Dlaczego piesi chodzą po ścieżkach rowerowych 27.06.07, 21:00
          Ja w sumie osiągnąłem taki poziom, że mnie piesi na ścieżkach nie wkurzają. Owszem irytują, lecz tak mniej więcej jak spaliny. Omijam i tyle. Z drugiej strony strasznie wkurzają mnie rowerzyści, którzy wrzeszczą (tak, kilka razy byłem świadkiem) bądź na kierowców - za to, że wieżdżają na skrzyżowanie nie mogąc go opuścić i je blokują (częste u zbiegu Nowomiejskiej i Północnej) bądź na pieszych łażących po ścieżkach.
          • misiomis A dzisiaj zirytowali mnie przebierańcy. 27.06.07, 21:07
            Było ich z pięciu, czy sześciu, wszyscy ubrani w jednakowe kurtki
            z napisem 'POLICJA' i przytroczone kajdanki. Jechali wolniutko całą szerokością
            ścieżki przy Retkińskiej.
            • miejskie_narty Może to była policja?:) 27.06.07, 21:13
              Swoją drogą, to spostrzeżenie o wytyczonych drogach mogłoby świadczyć o tym, jak w sumie prosto pokierować ruchem w mieście. Wystarczy poczynić pewne założenia i jasno poinformować użytkowników o zasadach.
              Nieodmiennie dziwi mnie to, że u nas się nie planuje - tzn to co jest, jakkolwiek by było niefunkcjonalne, traktuje się jako nienaruszlane i jedynie słuszne. Tak jakby źle zaplanowanej ścieżki nie można było zmazać i wytyczyć jej lepiej.
              • misiomis Re: Może to była policja?:) 27.06.07, 21:23
                Konkludując ignorancja i olewactwo panują wszędzie. Od urzędników,
                którzy poprawiają sobie statystyki dotyczące dróg dle rowerów
                za pomocą kubła farby i pędzla, albo po prostu są niekompetentni
                w tym, co robią, przez policjantów, którzy nie szanują
                przepisów, a sami mają je egzekwować, kończąc na zwykłych obywatelach,
                którzy przepisy i wzgląd na bliźnich mają gdzieś.
            • nakole Re: A dzisiaj zirytowali mnie przebierańcy. 27.06.07, 21:19
              ...bo ONI pilnowali prawa i porządku !
              • misiomis Oni się chyba nawzajem pilnowali 27.06.07, 21:26
                żeby który z roweru nie spadł. Sprzęt nowy, kadra jeszcze nie przeszkolona,
                z przodu pewnie jechał instruktor i pokazywał w którą stronę trzeba
                pedałować... yyy przepraszam, kręcić.
    • nakole Re: Dlaczego piesi chodzą po ścieżkach rowerowych 27.06.07, 20:43
      markus.kembi napisał:

      >Ja mam taką oto teorię: spora część ludzi
      potrzebuje, żeby ktoś wytyczył im drogę i jak widzą, to idą, nie patrząc, że
      rowerek narysowany.

      ...przychylam sie do tej teorii.
      Ludzie odnajdują te ścieżki jak zwierzyna ciągnąca do wodopoju.
      Ścieżki ułożone z kostki szczególnie pieszych przyciągają. Często spotykam się
      z wielkim zdziwieniem z ich strony, że to nie jest droga dla pieszych...
    • misiomis Re: Dlaczego piesi chodzą po ścieżkach rowerowych 27.06.07, 20:47
      Problem jest złożony, a odpowiedzi jest wiele.
      Po pierwsze pieszy nie jest poinformowany o tym, co to jest droga dla
      rowerów (potocznie zwana ścieżką) i lezie, bo myśli, że to chodnik,
      no bo to wygląda jak chodnik, szczególnie, jeżeli chodzi o ten konkretny
      kawałek między Kościuszki, a Sienkiewicza.

      Po drugie czasem ścieżka jest namalowana (hehe) tak, że pieszy nie ma wyboru.
      Np. kawałek obok parku Poniatowskiego. I to jest wina projektanta.

      A najgorsze jest to, że często piesi mają w dupie to po czym idą i czy na tym
      jest namalowany rower lub czy jakiś znak gdzieś tam stoi. Zwykła głupota, a
      czasem pospolite chamstwo.
      • markus.kembi Re: Dlaczego piesi chodzą po ścieżkach rowerowych 27.06.07, 20:52
        No właśnie, najgorzej jest na alej Mickiewicza między Kościuszki a parkiem
        Poniatowskiego - tam ścieżka biegnie jakoś tak koślawo, koło zamkniętego (i
        ogrodzonego) przejścia nadziemnego zawija i nie ma tam skrawka chodnika żeby
        pieszy mógł przejść.

        Swoją drogą, szkoda że przejście zostało zamknięte, w tym miejscu akurat jest
        potrzebne. Ale skoro (widocznie) kładka grozi zawaleniem, to powinna zostać
        rozebrana i nie zajmować miejsca na chodniku.
    • miejskie_narty Re: Dlaczego piesi chodzą po ścieżkach rowerowych 27.06.07, 20:54
      Moim skromnym zdaniem, ścieżka nie powinna być wydzielana z chodnika, lecz z ulicy. Tyle że to by pewnie wymagało zmian w kodeksie drogowym.
      • misiomis Re: Dlaczego piesi chodzą po ścieżkach rowerowych 27.06.07, 20:59
        Przyłączam do Twojego moje skromne zdanie tej samej treści, z zaznaczeniem,
        że zmiany w kodeksie nie są konieczne.
      • nakole Popieram wszystkimi kończynami ! 27.06.07, 21:01
        Wreszcie rozsądna opinia :-)))
        • miejskie_narty he he - wreszcie moja rozsądna, czy w temacie? 27.06.07, 21:06
          Nie mogę zrozumieć, dlaczego w Łodzi toleruje się fakt, że w samym centrum miasta bez żadnego problemu i powszechnie kierowcy rozpędzają się do 80-100 km/h śmigając obok rowerzystów, zaparkowanych samochodów, wąziutkich wysepek tramwajowych. Pewnie w końcu ktoś będzie musiał zabić spektakularnie parę pieszych na przystanku na Kościuszki, by zajęto się tą sprawą.
          • nakole Re: he he - wreszcie moja rozsądna, czy w temacie 27.06.07, 21:14
            O, proszę jaki podchwytliwy się kolega zrobił ;)

            I Twoja i w temacie.

            Rzecz w tym, że nie ma straszaka na tych odrzutowych kierowców. Policji
            właściwie się nie widuje więc żadnego hamownika nie ma. Bezmyślnośc na naszych
            drogach panuje.
            • misiomis Re: he he - wreszcie moja rozsądna, czy w temacie 27.06.07, 21:28
              nakole napisał:

              > Policji
              > właściwie się nie widuje więc żadnego hamownika nie ma.

              Albo się widuje w sytuacjach kuriozalnych : )
    • bajkers Odpowiedz: Dlaczego piesi chodzą po (...) 27.06.07, 21:30
      Dlaczego ???Odpowiedz jest prosta.

      Bo to nie jest ścieżka rowerowa ,nie przesadzajmy dwa pasy farby na chodniku to
      jeszcze nie powód by nazywać coś scieżka rowerową.(tylko w imie "widzi mi się"
      pogoni statystyk przez urzędników )

      Ścieżka rowerowa-(w skrócie) to wydzielony pas przeznaczony do ruchu rowerowego
      (jeśli tylko można wydziela sie ruch kołowy od pieszego by uniknąć kolizji) ,
      przeważne z asfaltową nawierzchnią, odróznający sie barwą od chodnika!!!!(to
      ostatnie jest niezwykle ważne, w centrach miast gdzie drogi rowerowe krzyżują
      sie z innymi drogami.)

      Nie można mieć pretensji tylko do pieszych , chodzą bo nie zwracają uwagi,
      zresztą jaka to ścieżka od zawsze był tam CHODNIK.

      Jak widać ktoś na siłę chcę zrobic wszystko by odfajkować sprawę i połączyć
      drogą rowerową Janów z Retkinią (brakuję kilku odcinków)
      A że rowerzyści bedą jeździc po chodnikach(lub co częsciej omijać
      takie "twory")...co tam, bedzie mozna mówić o zrealizowanej prorowerowej
      inwestycji ,jakaś pani z ZDiT ładnie wypowie sie w mediach , dogonimy w
      statyskach jakies tam miasto w Polsce i to na tyle.

      Zagadka :(i jednocześnie odpowiedz "Dlaczego piesi.....")

      Która częśc to ścieżka a która to chodnik,???


      fotoforum.gazeta.pl/3,0,710727.html
      Kto mi udowodni że po lewo jest ścieżka rowerowa????
      • nakole Re: Odpowiedz: Dlaczego piesi chodzą po (...) 27.06.07, 21:40
        Ta ścieżka z foto, wygląda mi, że to przy Al. Sikorskiego....jeśli to ta, to
        jeszcze moge dodac, że progi ma też wystrzałowe.
    • aaa202 Bo rowerzyści jeżdżą po przejściach dla pieszych 27.06.07, 22:13
      To zemsta.
      p.s.
      Nie było juz takiego wątku?
      • nakole Re: Bo rowerzyści jeżdżą po przejściach dla piesz 27.06.07, 22:24


        Wszyscy wszytkim wchodzą w drogę.
        • aaa202 A premier/prezydent to ma działkę na Księżycu 27.06.07, 22:27
          i tam nikomu nie zawadza.
          • nakole Re: A premier/prezydent to ma działkę na Księżyc 28.06.07, 01:53
            ...a, po której stronie?
            Opozycja też mogła coś wykupić....
    • bajkers Re: Dlaczego piesi chodzą po ścieżkach rowerowych 27.06.07, 23:12
      Jeśli mowa o pieszych na ścieżkach ,i temu dlaczego tak się dzieje

      Kilka słów w temacie...

      fotoforum.gazeta.pl/72,2,735,60656178,64739586.html
    • rozmowy_kontrolowane Re: Dlaczego piesi chodzą po ścieżkach rowerowych 28.06.07, 07:23
      Bo są idiotami, nie potrafią czytać namalowanych symboli, stosować się do
      przepisów, nakazów i zakazów i uważają, że im wszystko wolno.
      Czasami identyczną beztroską wykazują się rowerzyści, którzy szerokim łukiem
      omijają ścieżki rowerowe.
      No taka już mentalność- nie wiem, czy tylko Polaków.
    • cassani bo częstokroć - szczególnie w centrum 28.06.07, 08:29
      ścisżki rowerowe sa po prostu pomalowanym chodnikiem a nie oddzielnie wykonaną
      infrastrukturą i zwykła kultura osobista wymagałaby zeby piesi i rowerzyści
      rozumieli że powinni jakoś współistnieć zgodnie z naukami kościoła katolickiego.
      • longeta Re: bo częstokroć - szczególnie w centrum 28.06.07, 08:44
        cassani napisał: > rozumieli że powinni jakoś współistnieć zgodnie z naukami
        kościoła katolickiego

        Amen;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja