posiedzsenie rady miasta w sprawie KM

IP: *.toya.net.pl 27.06.07, 22:45
o której godzinie rozpocznie się częśćc posiedzenia rady dotycząca Księżego Młyna
    • minigry.amor.pl Dokładnie 28.06.07, 00:19
      pół godziny później niż zaplanowano.
      • Gość: tomek Jak debata idzie IP: *.toya.net.pl 28.06.07, 16:09
        Są jakieś info bezpośrednio z sali obrad.
        • jasam Re: Jak debata idzie 28.06.07, 17:28
          Jeszcze nie zaczęto fazy dyskusji.
          Teraz stanowiska klubów.

          pozdr.
          • wstronejasna Drogi jasamie! 28.06.07, 18:59
            W sprawie Księżego Młyna uczyniłeś wiele dobrego. Trzymam kciuki za pozytywne
            wieści z RM.
            • jasam Sesja - zakończona głosowaniem siłowym 28.06.07, 20:41
              Bzdura totalna
              Cały dzień nawałki a "radni" z PiSu wykazali swoja wyższość. Nie w sprawie KM.
              Ale przegłosowali swój pomysł (mało ważny jaki) - ale pokazali siłę. Widac było
              w fazie głosowania "zobaczycie kto jest lepszy"
              15 za (PiS+Matuszak) 14 przeciw (PO) i 6 (LiD) wstrzymało się - za odesłaniem
              projektu do komisji czyli na powakacjach.
              Tym bardziej że przewodniczący Komisji Kultury był za odrzuceniem - więc z
              pewnością ten projekt nie trafi na obrady Komisji przed 11.07.
              Ale Pan profesor lubi lustrzane elewacje.

              Więc decyzje o zabudowie w rękach Pierwszego z uwzględnieniem WKZ.
              Chyba że WKZ zagrozi urlopem, jeśli radni nie zajmą się na poważnie problemem co
              dalej z Księżym Młynem.
              pozdr.
              • minigry.amor.pl Prośba i pytanie 28.06.07, 21:15
                Proszę zwolenników zabytków o nie atakowanie personalnie zwolenników
                nowoczesności. Jeśli będą atakowane tylko argumenty z pewnością jakość wpisów
                na forum poprawi się.

                Rozumiem, że cześć nazwijmy to Łodzian chce zrobić z całej Łodzi jarmarczny,
                odpustowy, na siłę zabytkowy, emerycki deptak. Prosze nie pytać dlaczego tak to
                nazywam, to moje odczucie.

                A teram pytanie - Czy to głosowanie oznacza, że jest szansa na nowoczesny
                projekt na KM? Może na wieże?
                • Gość: marrgos Re: Prośba i pytanie IP: *.toya.net.pl 28.06.07, 21:22
                  > Proszę zwolenników zabytków o nie atakowanie personalnie zwolenników
                  > nowoczesności. Jeśli będą atakowane tylko argumenty z pewnością jakość wpisów
                  > na forum poprawi się.

                  Prośba o to samo. Twój post w innym wątku był agresją pod adresem jednego z
                  wielbicieli zabytków. Wydaje mi się, że posługujesz się manipulacją.
                  • minigry.amor.pl Re: Prośba i pytanie 28.06.07, 21:30
                    > Prośba o to samo. Twój post w innym wątku był agresją pod adresem jednego z
                    > wielbicieli zabytków. Wydaje mi się, że posługujesz się manipulacją.

                    Ja tak nie sądzę i nie odpowiem narazie ogniem.

                    Czy jest szansa na wieżowce dzięki PiS?
                    • Gość: agawytka Re: Prośba i pytanie IP: *.aster.pl 28.06.07, 21:45
                      o ile mi wiadomo to wczoraj zebrali sie architekci i zawetowali, co
                      spowodowało, że wieże zostały obniżone z wysokości ponad 100-metrowej do
                      wysokości 35-metrowej... a to i tak nadal wysokość równa wysokości kościoła Św.
                      Mateusza. Pozdrawiam
                      • minigry.amor.pl Re: Prośba i pytanie 28.06.07, 21:54
                        To bardzo złe i nienowoczesne wieści. Cóż, ale i za to dziękuję.
                • jasam Re: Prośba i pytanie 29.06.07, 09:25
                  > Proszę zwolenników zabytków o nie atakowanie personalnie zwolenników
                  > nowoczesności. Jeśli będą atakowane tylko argumenty z pewnością jakość wpisów
                  > na forum poprawi się.
                  >
                  > Rozumiem, że cześć nazwijmy to Łodzian chce zrobić z całej Łodzi jarmarczny,
                  > odpustowy, na siłę zabytkowy, emerycki deptak. Proszę nie pytać dlaczego tak to
                  > nazywam, to moje odczucie.

                  I to jest przykład poprawy jakości dyskusji.
                  Proszę zwolenników pełnej swobody inwestorskiej w obszarach zabytkowych o
                  założenie bana na moje wpisy, nie czytania ich, nie odpowiadania.
                  I proszę nie pytać dlaczego - to moja prośba.

                  Co do meritum - profesor Matuszak jako merytoryczny argument za wysokościowcami
                  podał, że on lubi jak wieża odbija sie w szklanych elewacjach. Np. podobają mu
                  sie ładne zdjęcia p. A. Wacha gdzie wieża katedry odbija się w szkle ładnego
                  wieżowca naprzeciwko.
                  Natomiast ten pan z mównicy Rady Miasta co najmniej obraził osoby dbające o
                  łódzkie zabytki. A miałem do niego duży szacunek. Po tej radzie wiele stracił,
                  co akcentowało wiele osób w swoich wypowiedziach.
                  • minigry.amor.pl Re: Prośba i pytanie 29.06.07, 09:45
                    Wydaje mi się, ze KM stoi przed przepoczwarzaniem się w(i tutaj są cztery
                    wersje).
                    1. Najlepsza. Czyli strefa deptakowo zabytkowa z wyremontowanymi i
                    zrewitalizowanymi budynkami. Starym klimatem. Odpada z powodu braku pieniędzy i
                    nieekonomicznością.
                    2. Deptak handlowo-rozrywkowy z niską jarmarczną zabudową.
                    3. Osiedle loftowo-mieszkaniowe. Wersja najgorsza i całkowicie zamknięta.
                    4. Miejsce ekskluzywno-biurowe. Nowoczesne i metropolitarne. Wersja z
                    wieżowcami niestety odpadła. Dziwię się, ze przyczynili się do tego architekci.

                    Która wersja pozostanie? Moim skromnym zdaniem dwie najlepsze odpadły.

                    Co do listu to GW kieruje się ekonomią. Jak widać architekci nie wiedzą co to
                    jest i z czym to się je. Taki tekst powinien pojawić się w okresie największego
                    zainteresowania lub przy skandalu. Wtedy gazeta sprzeda się najlepiej. To
                    oczywiste. Ten czas nie nadszedł.
                • brite Re: Prośba i pytanie 29.06.07, 11:38
                  > Proszę zwolenników zabytków o nie atakowanie personalnie

                  już myślałem, że wyciągnąłeś jakieś wnioski

                  ale:
                  > cześć nazwijmy to Łodzian

                  nauka poszła w las...
                  • minigry.amor.pl Re: Prośba i pytanie 29.06.07, 22:40
                    > ale:
                    > > cześć nazwijmy to Łodzian
                    >
                    > nauka poszła w las...

                    Nie wiem o co Ci chodzi przyjacielu?
              • Gość: barnaba Re: Sesja - zakończona głosowaniem siłowym IP: *.lodz.msk.pl 28.06.07, 22:17
                > Cały dzień nawałki a "radni" z PiSu wykazali swoja wyższość. Nie w sprawie KM.
                > Ale przegłosowali swój pomysł (mało ważny jaki) - ale pokazali siłę. Widac
                > było w fazie głosowania "zobaczycie kto jest lepszy"
                > 15 za (PiS+Matuszak) 14 przeciw (PO) i 6 (LiD) wstrzymało się - za odesłaniem
                > projektu do komisji czyli na powakacjach.
                > Tym bardziej że przewodniczący Komisji Kultury był za odrzuceniem - więc z
                > pewnością ten projekt nie trafi na obrady Komisji przed 11.07.

                Cholera, najgorsza możliwa decyzja. Pozostawiono sprawę w zawieszeniu.

                > Więc decyzje o zabudowie w rękach Pierwszego z uwzględnieniem WKZ.

                Jesteś pewien? A nie oznacza to czasem paraliżu decyzyjnego do czasu
                przegłosowania uchwały przez Radę?

                > Chyba że WKZ zagrozi urlopem, jeśli radni nie zajmą się na poważnie problemem
                > co dalej z Księżym Młynem.

                Radni to stado bałwanów. Nie wierzę w ich nagły przebłysk geniuszu i podjęcie w
                sprawie KM decyzji merytorycznej a nie partyjnej. Przepychanka PiS <-> PO (czyli
                pieski Katarasińskiej kontra ratlerki Tomaszewskiego) pokazała to doskonale.

                Jakoś większe zaufanie mam do duetu Tomaszewski-WKZ, niż do Rady Miasta.
                • Gość: kl Re: Sesja - zakończona głosowaniem siłowym IP: *.toya.net.pl 28.06.07, 23:43
                  sens działań PO to zblokować przejęcie przez OPALA całego Księżego Młyna
                  Czy słysznie?
                  Pytanie fantastycznej radnej z PO do tomaszewskiego?
                  prosżę podać przykłady rewitalizacji dokonanej przez firmę OPAL
                  Odpowiedź: nie pamiętam
                  To samo pytanie do przedstawiciela OPALA
                  odpowiedź: nie pamiętam ale jesteśmy dużą firmą działającą w wielu sektorach -
                  produkcja zabawek, zbrojeniówka i wiele , wiele innnych
                  pytanie do tomaszewskiego?
                  kto pokrył koszty pana pobytu w Australii
                  odpowiedź: byłem tam na zaproszenie firmy OPAL (chyba dlatego jest taki
                  obiektywny -dop. red)
                  i po takich odpowiedziach PiS blokuje uchwałę , która mogłaby ukrócić działania
                  OPALA -gdzie tu poszanowanie prawa i szacunek dla sprawiedliwości
                  Dziękuję panom: Adamiakowi,Janiakowi,Kaczmarkowi i Krajewskiemu za obiektywną
                  ocenę działań spółki tomaszewski-opal. Bardzo proszę o udział w sesji w dniu 11
                  lipca - wtedy rozstrzygnie się los osiedla robotniczego.
                  I jeszcze jedno- światli urzędnicy UM na czele z tomaszewskim wycenili wartość
                  całego osiedla na 22 mln złotych. Czy to nie jest mniej niż wartość działki,
                  którą to osiedle zajmuje?
                  To jest pytanie do radnych pis a szczególnie do żle wychowanego radnego w jasnym
                  garniturze ,czerwonym krawacie i powierzchowności wskazującej na kiepskie
                  wykształcenie oraz plebejskie pochodzenie
                  • Gość: marrgos Re: Sesja - zakończona głosowaniem siłowym IP: *.toya.net.pl 29.06.07, 03:02
                    Podczas spotkania z architektami na PŁ wiceprezydent Tomaszewski obiecał
                    sporządzenie m.p.z.p. dla Księżego Młyna. Słyszało te słowa około 50 osób!
                    Uchwała RM w tej sprawie została już dawno podjęta, nie jest realizowana.

                    Pismo - List Otwarty Towarzystwa Urbanistów Polskich w sprawie KM zostało
                    wysłane między innymi do GW - i co się z nim stało? Kiedy zostanie opublikowane?
                    • jasam Re: Sesja - zakończona głosowaniem siłowym 29.06.07, 09:53
                      > Podczas spotkania z architektami na PŁ wiceprezydent Tomaszewski obiecał
                      > sporządzenie m.p.z.p. dla Księżego Młyna. Słyszało te słowa około 50 osób!
                      > Uchwała RM w tej sprawie została już dawno podjęta, nie jest realizowana.

                      Projekt (nie wiem czy pełny) też leży w szufladzie u Pierwszego i czeka od kilku
                      miesięcy na uruchomienie procedur. Część wydziałów potraktowało to poważnie i
                      swoje odrobili.

                      pozdr.
                  • Gość: barnaba Re: Sesja - zakończona głosowaniem siłowym IP: *.lodz.msk.pl 29.06.07, 17:11
                    > Pytanie fantastycznej radnej z PO do tomaszewskiego?
                    > prosżę podać przykłady rewitalizacji dokonanej przez firmę OPAL
                    > Odpowiedź: nie pamiętam
                    > To samo pytanie do przedstawiciela OPALA
                    > odpowiedź: nie pamiętam ale jesteśmy dużą firmą działającą w wielu sektorach -
                    > produkcja zabawek, zbrojeniówka i wiele , wiele innnych

                    Tak naprawdę nie ma to większego znaczenia. Doświadczenie Apsysa w rewitalizacji
                    było rónież zerowe.
                    To po prostu kwestia zatrudnienia zdolnego i doświadczonego architekta- przy
                    czym wymaganie od niego doświadczenia w rewitalizacji tak dużych obszarów jak
                    Uniontex jest trochę pozbawione sensu :)

                    > Dziękuję panom: Adamiakowi,Janiakowi,Kaczmarkowi i Krajewskiemu za obiektywną
                    > ocenę działań spółki tomaszewski-opal. Bardzo proszę o udział w sesji w dniu
                    > 11 lipca - wtedy rozstrzygnie się los osiedla robotniczego.

                    Osiedla robotniczego Opalowi bym nie oddawał. Powierzenie rewitalizacji kilku
                    inwestorom to dużo lepsze rozwiązanie.

                    > I jeszcze jedno- światli urzędnicy UM na czele z tomaszewskim wycenili wartość
                    > całego osiedla na 22 mln złotych. Czy to nie jest mniej niż wartość działki,
                    > którą to osiedle zajmuje?

                    Na razie osiedle warte jest guzik- zabytkowe domy, wymagajace sporych
                    inwestycji. Ocena wartości działki jest myląca- wyburzenie tych domów nie
                    wchodzi w grę, co wartość tę może obniżać.
                • jasam Re: Sesja - zakończona głosowaniem siłowym 29.06.07, 09:49
                  PiS nie walczył o żadne wieżowce.
                  Opal je przehandlował wcześniej. Na spotkaniu w IAiU Kuryłowicz miał już
                  koncepcję 27 m wysokości.

                  Ta sytuacja nic nie blokuje - jest stan jak przed sesją.
                  Natomiast jest zupełnie inna sytuacja Tomaszewskiego. Zdecydowanie zmienił ton.
                  Nadal ma w genach samochwalstwo (nawet nie swoim), ale widzi, że Radni zaczynają
                  pytać o czasem niewygodne szczegóły - skończyła się cisza na jego akcje
                  propagandowe.
                  Jasno wykazano, że UMŁ nie zadbał o sprawdzenie wiarygodności inwestora i bez
                  żadnych udokumentowanych referencji czy gwarancji wierzy w kolejne propozycje.
                  Na pytania o wiarygodność finansową inwestora i gdzie są rewitalizacje Opala o
                  podobnej skali, Pierwszy zgrabnie sie wymigał. Ale 0powieści p. Teda też
                  wyglądały mizernie. "Grupa finansowa prowadzi biznes w wielu dziedzinach na
                  świecie i w wielu krajach Europy, tzn w Gruzji, Rumunii i w Polsce." A i kwoty
                  na tak "wielką grupę" finansową - należały raczej do mizernych.
                  Ale potwierdził, że wraz z szefem urbanistów był w Australii na zaproszenie
                  inwestora i widział dokonania firmy Opal, rozmawiał z przedstawicielami
                  samorządów o tych inwestycjach i był z tego zadowolony.

                  zobaczymy do czego doprowadzi ta dziwna przepychanka w Radzie.
                  pozdr.
                  • Gość: tomek Niepotrzebnie w tym kierunku rozmowy IP: 213.25.20.* 29.06.07, 13:13
                    W dzisiejszych czasach nie ma znaczenia czy ktoś robił coś wcześniej w kwestii
                    np. rewitalizacji.
                    Taka sytuacja jak np. była z Apsysem w Manufakturze gdzie apsys zażądza
                    generalnie centrami handlowymi a nie rewitalizacją , rewitalizacją zajmują się
                    firmy do tego nastawione więc rzecz naistotniejsza dla nas to kapitał inwestora
                    jak go ma to zrobi wszystko więc to że Opal nie robił wcześniej takiej
                    rewitalizacji nic nie znaczy bo i tak będą to robić firmy specjalistyczne przez
                    niego wynajęte.
                    Więc te pytania na sesji bez sensu.
                    Apsys właściciel centra handlowego poradził sobie więc i pewnie Opal sobie
                    poradzi, szkoda bo taka sesja niepotrzebnie zaszła w złym kierunku.
                    Konserwator uzgodni wszystko z inwestorem i to wystarczy.Niech ruszają szybko z
                    budową w Uniontexie natomiast domki na KM mogą zaczekać wszystko zależy od
                    mieszkańców.
                    Przy niskiej zabudowie na w Uniontexie musi ten projekt teraz bez
                    wysokościowców nabrać klimatu, nie będzie to łatwe trudniejsze nawet bez tych
                    wież choć pewnie dla architekta tej klasy wszystko da się zrobić by efekt był
                    super extra.
                    • minigry.amor.pl Re: Niepotrzebnie w tym kierunku rozmowy 29.06.07, 22:38
                      > Przy niskiej zabudowie na w Uniontexie musi ten projekt teraz bez
                      > wysokościowców nabrać klimatu, nie będzie to łatwe trudniejsze nawet bez tych
                      > wież choć pewnie dla architekta tej klasy wszystko da się zrobić by efekt był
                      > super extra.

                      Mam wątpliwości czy nowy projekt będzie ciekawy. Zabytki będą zagrożone, WKZ
                      jednak widzi tylko zagrożenie w wysokości.
                      • Gość: tomek Re: Niepotrzebnie w tym kierunku rozmowy IP: *.toya.net.pl 30.06.07, 09:45
                        Dyskusja nad przyszłością Księżego Młyna trwa
                        dziś
                        Nadal nie wiadomo, co się stanie z Księżym Młynem. Teren ten, jak chcieli
                        radni Platformy Obywatelskiej, nie został przekształcony w park kulturowy. Po
                        jedenastu godzinach przerzucania się argumentami - chwilami rodem z magla - i
                        politycznych przepychanek, nie podjęto żadnej decyzji.

                        Nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej miała być pierwszą, publiczną debatą o
                        losach "perły w koronie Łodzi". Do udziału w dyskusji zaproszono szerokie
                        grono: architektów, miłośników zabytków, wojewódzkiego konserwatora zabytków,
                        przedstawicieli Fundacji Ulicy Piotrkowskiej, wreszcie samych mieszkańców.
                        Jednym słowem: wszystkich, którzy mieli coś do powiedzenia lub którym los
                        Księżego Młyna leży na sercu. Był też Tod Bennet, przedstawiciel australijskiej
                        firmy Opal Property Developments, która mimowolnie stała się przyczyną
                        zamieszania.

                        Wojciech Szygendowski, wojewódzki konserwator zabytków, przedstawił zebranym
                        historię tego miejsca, jego przeobrażenia na przestrzeni lat oraz prowadzone i
                        planowane inwestycje. Oprócz firmy Opal, osiedle buduje tam JW Construction,
                        firma polsko-irlandzka. Własne koncepcje przedstawił Włodzimierz Tomaszewski,
                        wiceprezydent Łodzi, a po nim miniwykład dał prof. Grzegorz Matuszak, radny LiD.

                        Co jest anachronizmem
                        Wydawało się, że wystąpienie prof. Matuszaka zapoczątkuje merytoryczną
                        dyskusję. Zaraz na początku profesor zwrócił uwagę, że spór toczy się wokół
                        dwóch koncepcji: nie ruszać na Księżym Młynie niczego i tworzyć skansen lub
                        burzyć wszystko i stawiać nowe. Oba pomysły, zdaniem Matuszaka, są złe.
                        Dlaczego?

                        - Trzeba pamiętać, że historyczny Księży Młyn nie istnieje. Nie ma fabryk,
                        magazynów, linii kolejowej, pałaców. To miejsce staje się skansenem -
                        tłumaczył. - A na całym świecie stare domy albo się burzy, albo rewitalizuje,
                        dostosowując je do wymogów współczesności.

                        Jako przykład podał doki w Londynie i Manchesterze, rozwiązania zastosowane w
                        Paryżu czy Barcelonie. Przekonywał, że "estetyczny konserwatyzm jest de mode". -
                        Anachronizmem jest myślenie, że obok domów z czerwonej cegły nie mogą stanąć
                        szklane wieże - mówił.

                        Koniec debaty, początek pyskówki
                        Jak się okazało, był to jeden z niewielu wyważonych i racjonalnych głosów w tej
                        debacie. Iwona Śledzińska-Katarasińska, poseł PO i tak naprawdę cicha autorka
                        koncepcji parku kulturowego, nie zgodziła się z ani jednym zdaniem prof.
                        Matuszaka. Tłumaczyła, że park kulturowy to nie skansen, tylko forma ochrony
                        zabytków. A Księży Młyn to nie jeden budynek, ale cały kompleks.

                        - To jest świadectwo rodzenia się przemysłu w Królestwie Polskim - mówiła.

                        Później powtórzyła swoje argumenty o potrzebie utworzenia dla Księżego Młyna
                        planu zagospodarowania przestrzennego, by inwestor wiedział, co mu wolno, czego
                        nie. Bo to jedyny sposób, by uratować "perłę" przed zagładą. Zapewniła, że
                        wiceminister kultury sfinansuje ogólnopolski konkurs architektoniczny na
                        zagospodarowanie tego terenu, a inwestycje należy wstrzymać do jego
                        rozstrzygnięcia.

                        Jeszcze prof. Matuszak zasugerował, że jak ktoś ma panaceum na wszystkie
                        choroby, to nie jest lekarzem, tylko znachorem - i do głosu doszli radni
                        Platformy Obywatelskiej. To był koniec debaty i początek pyskówki.

                        Młodzi mają głos
                        - Ile zabytków i gdzie zrewalitalizował australijski inwestor? Ilu inwestorów,
                        oprócz Opala, było zainteresowanych Księżym Młynem? - Patrycja Wójcik
                        wypytywała Włodzimierza Tomaszewskiego, wiceprezydenta Łodzi. Ten odpowiadać
                        nie chciał, bo chwilę wcześniej usłyszał zarzut, że jest... lobbystą
                        australijskiej firmy. Zaproponował, by spytać inwestora. Radna Wójcik zadała
                        dramatyczne pytanie: - Dlaczego inwestora nie ma na sali?

                        Szybko zarumieniona ze wstydu usiadła, gdy inni radni podpowiedzieli, że jest
                        na sali. Tod Bennet nie miał jednak szansy przedstawić swoich racji, bo
                        najpierw Patrycja Wójcik chciała prezentacji, po czym zmieniła zdanie i
                        zażądała od inwestora "dokumentów jego wcześniejszych dokonań".

                        Następną serię pytań, dotyczących inwestora z Australii i jego planów, miał
                        Jarosław Wojcieszek. Pytał o kwoty, jakie chce wydać inwestor na centrum
                        papieskie, w jakiej odległości od centrum będą kawiarnie, wreszcie - dlaczego
                        Nowa Tkalnia wygląda teraz tak, jak wygląda, czyli jest ruiną. Witold Rosset
                        próbował przerwać ten absurdalny serial, przypominając, że radni mieli tydzień
                        na przygotowanie się do debaty. Ale zgodnie z regulaminem obrad fazy pytań
                        przerwać nie można, więc młodzież Platformy pytała dalej. Atakowała na oślep
                        głównie władze Łodzi. Stało się oczywiste, że dobro zabytków przesłoniła
                        polityka w bardzo młodzieżowym wydaniu. Obserwując obrady, łatwo było się
                        domyślić, że zadawane przez nich pytania były inspirowane przez poseł
                        Śledzińską-Katarasińską. Dlaczego pani poseł nie chciała zadać ich sama? Co
                        miały na celu? Zdyskredytowanie inwestora? Władz Łodzi? Pokazanie, że "my wiemy
                        lepiej"? Jedno jest pewne: merytorycznej debacie nie posłużyły.

                        Zróbmy raz jak inni
                        Tymczasem zaproszeni goście cierpliwie czekali, by dojść do głosu. Dostali
                        szansę dopiero po obiadowej przerwie. Marek Janiak z Fundacji Ulicy
                        Piotrkowskiej zaznaczył, że jest zwolennikiem łączenia starego z nowym. Ale
                        najpierw musi być plan, a dopiero później można dyskutować o szczegółach.

                        - Absurdem tego miasta jest to, że plany zagospodarowania uchwala się dopiero,
                        jak zjawi się inwestor - argumentował Janiak. - Zróbmy raz odwrotnie, czyli tak
                        jak w cywilizowanym świecie: uchwalmy plan, a dopiero dyskutujmy z inwestorem.

                        Podobnego zdania byli m.in.: Włodzimierz Adamiak z fundacji, Wiesław Kaczmarek,
                        społeczny opiekun zabytków, Elżbieta Muszyńska z Politechniki Łódzkiej,
                        wreszcie radni lewicy oraz Prawa i Sprawiedliwości.

                        Dziwny sojusz
                        Park kulturowy w formie zaproponowanej przez Platformę nie zyskałby poparcia
                        radnych. Lewica uznała, że zapis mówiący o zakazie handlu i usług na
                        powierzchni większej niż 100 mkw. będzie zagładą dla Księżego Młyna, nie
                        ratunkiem. I zaproponowała, by wyrzucić te obostrzenia z projektu, a wtedy
                        poprze uchwałę. W kuluarowych rozmowach Platforma ponoć zgodziła się na ten
                        warunek, byle projekt przeforsować. Nie udało się, bo Prawo i Sprawiedliwość
                        zaproponowało, by podjęcie decyzji odłożyć.

                        - Najpierw projekt powinny zaopiniować merytoryczne komisje. To zbyt poważna
                        decyzja, by podejmować ją w pośpiechu, bez zastanowienia i w takiej atmosferze -
                        przekonywał Sławomir Worach, szef klubu radnych PiS.

                        Przekonał. Przewagą jednego głosu ta koncepcja zwyciężyła, a najciekawsze jest
                        to, że PiS poparło... kilku radnych LiD. Takiej konfiguracji politycznej
                        najtęższe głowy by chyba nie wymyśliły. Być może dyskusja o parku kulturowym i
                        przyszłości Księżego Młyna wróci na sesję rady jeszcze przed wakacyjną przerwą.
                        Jeśli nie - radni podyskutują o tym najwcześniej pod koniec sierpnia.


                        * * * * *

                        Radni Platformy Obywatelskiej poważną w zamyśle debatę zamienili w
                        przedstawienie. Przez połowę dnia nie dopuścili do głosu żadnego z zaproszonych
                        gości (z wyjątkiem posłanki Katarasińskiej), za to zmusili ich do wysłuchania
                        popisów ignorancji w wykonaniu własnych radnych. Na koniec okazało się, że tak
                        naprawdę radnych PO nie interesuje, czy inwestor jest wiarygodny. Gdyby było
                        inaczej, skorzystaliby z zaproszenia i poszli na spotkanie z Australijczykami.

                        Monika Pawlak - Dziennik Łódzki

                        I to taka cała prawda o prowodyrach z PO i pani Katarasińskiej szkoda bo mogła
                        być już zgoda na budowę i rozpoczęcie prac.Prof. Matuszak jedyny racjonalny
                        głos rozsądku w tej masie chorobowej.
                        • jasam Czy chcemy w Łodzi Księży Młyn? 30.06.07, 11:19
                          Po tej debacie jedno jest pewne - władze Łodzi (zarówno Radni jak i Prezydenci)
                          używaja Łodzi jedynie dla własnych politycznych działań.
                          W debacie radnych najczęściej ważne było zadanie pytania - a w czasie odpowiedzi
                          pytający często był zajęty innymi rozmowami. A już o kontynuacji poruszonego
                          problemu - szkoda marzyć.

                          Ale co z Księżym Młynem jako kompleksem historycznym?

                          Profesor Matuszak postawił tezę że w Łodzi nie ma KM (argumenty powyżej), więc
                          przestańmy zajmować się tą wydmuszką. W. Adamiak później skwitował, że tą
                          argumentacją dochodzimy do wniosku że cała Łódź jest wydmuszką, bo nie ma
                          fabrykantów, rzesz robotników o 5.00 idących do fabryk itd...
                          Więc co z KM?
                          Wszyscy (!) zaproszeni goście potwierdzali wyjatkowość KM jako kompleks. I że
                          należy nie tylko odremontować kubatury, ale pozwolić na wyobrażenie, jak to
                          kiedyś funkcjonowało. Łódź nie ma większych wartości historycznych niż Księży
                          Młyn. Tego nie kwestionował żaden z Radnych ani Pierwszy.
                          Ale jednocześnie rozpatruje się oddzielnie poszczególne inwestycje bez
                          "zaplanowania" koncepcji na całośc KM. I ta walka, aby jak najszybciej oddać
                          Opalowi teren tkalnia-wykańczalnia jest tego dowodem.
                          To nie wysokościowce zdecydują - ale przyjęta koncepcja wyglądu architektury tej
                          przy zabytkach czy uzupełniającej przestrzeń pomiędzy nimi. Brak wizji ogólnej
                          co my chcemy - powoduje, że WKZ za każdym razem walczy o parametry techniczne i
                          nawiązanie do otoczenia - co w przypadku zruinowanych terenów jet działaniem
                          czasem nierealnym. Czyli wg własnej koncepcji kształtuje przyszłość KM.
                          I nie krzyczcie że jest czemuś winien. Robi co do niego należy.
                          Natomiast przez całą debatę Tomaszewski jak nakręcony powtarzał, że siła Ustawy
                          o ochronie zabytków jest wystarczającym narzędziem dla uzgodnień dla wydania
                          decyzji o warunkach zabudowy.
                          Czyli wycofał udział UMŁ z kształtowania wyglądu architektury KM?
                          Nikt nie dyskutuje o przestrzeni publicznej - zostawiając to w rękach WKZ. A
                          właśnie ta przestrzeń wśród zabytkowych murów jest najważniejszym elementem tak
                          przywoływanej przez Tomaszewskiego Manufaktury.
                          Mam odczucie, że nie chce w jakikolwiek sposób być wiązany z przyszłą
                          inwestycją. Jak wyjdzie dobrze - będzie ojcem sukcesów (ciągle znajduje swoje
                          sukcesy), jak będzie źle - on wydał tylko decyzję do warunków ustalonych przez
                          WKZ. Ale nie w tym problem, ale raczej w tym że chyba odpowiednie wydziały
                          Magistratu powinny wypracowywać koncepcje inwestycji, uwzględniając warunki
                          konserwatorskie. To chyba jakieś bardziej normalne.

                          No i cała debata radnych PiS skupiła się na wykazaniu niedoskonałości projektu
                          Parku Kulturowego - a nikt nie dyskutował co zrobić, aby cały proces przemian
                          nie był li tylko działaniami remontowo-budowlanymi. Udało im się zatrzymać tę
                          uchwałę - ale czy zaproponowali coś co pozwoli chociażby na wewnętrzne potrzeby
                          uzgadniania wytycznych dla inwestorów (zarówno WKZ jak i UMŁ) wypracować wizje
                          przyszłego kształtu Księżego Młyna?
                          Czyli zostawiamy ten wyjątkowy obszar jako wynik dowolnych propozycji inwestorów
                          korygowanych wytycznymi WKZ?
                          Prezes TOnZ W. Kaczmarek pytał Radnych i Tomaszewskiego - czy jeszcze chcą
                          zarządzać tym miastem? Dlaczego Prezydent oddaje całą swoją władzę w ręce WKZ, a
                          gdy jest szansa uchwalenia jakiego ś narzędzia planistycznego dla władz miasta
                          to zarówno radni jak i prezydent bronią sie przed tym.
                          Te 3 czy 4 miesiące ani dla istniejących jeszcze budynków, ani dla przyszłości
                          kompleksu nic nie znaczą. A można byłoby zastanowić się co Łódź chce na KM. Czy
                          jak powiedział Matuszak skansen z kurami i hodowanymi świnkami oraz zachowane
                          ruiny (jak podobno chcą miłośnicy zabytków), czy nowoczesność z lustrzanymi
                          elewacjami. Ale to byłaby wizja łodzian, a nie wywalczony jakiś tam,
                          modyfikowany 10 razy projekt inwestora.

                          Co ciekawe nikt z zaproszonych gości a przecież było to bardzo różnorodne grono
                          - nie pochwalał obecnej koncepcji przemian w tym kompleksie. Każdy w takiej czy
                          innej formie nawoływał do zaplanowania przyszłości i dopiero wpuszczania
                          inwestorów (pomijam kwestie przetargów czy wyboru gabinetowego - co było tez
                          poruszane). Nawet mieszkanka KM reprezentująca 91% mieszkańców wylała na
                          Prezydenta długaśną listę wieloletnich zaniedbań na tym terenie. A nie dziwię
                          się że tak dużo ludzi chce dostać mieszkanie dla siebie i drugie dla dzieci (ale
                          to chyba jakaś marketingowa swoboda obietnic).

                          Kończąc to długaśne pisanie - najwyższy czas opracować jeśli nie plan
                          zagospodarowania - bo to może zbyt długo hamować inwestycje - to przynajmniej
                          wspólne uzgodnienia wizji całego kompleksu KM, aby nie była to średnia
                          propozycji kilkunastu inwestorów. Bo jak widziałem te ostatnie kubaturowe
                          propozycje Kuryłowicza - jestem zdruzgotany. A jeśli Architekt Miasta nie
                          wywalczy tam trochę przestrzeni, a przede wszystkim wyglądu tych nowych
                          (rewitalizowanych) budynków - to będzie to sukces ekonomiczny Opala, ale z
                          pewnością nie będzie to sukces Łodzi. Będzie tylko zagospodarowany obszar z
                          ruinami i starymi fabrykami.

                          Czy o taką przyszłość dla KM walczymy ?
                          Co robic dalej ?
                          • minigry.amor.pl Re: Czy chcemy w Łodzi Księży Młyn? 30.06.07, 11:43
                            > Łódź nie ma większych wartości historycznych niż Księży
                            > Młyn.

                            Np Pałac Poznańskiego jest ważniejszy.

                            > wg własnej koncepcji kształtuje przyszłość KM.
                            > I nie krzyczcie że jest czemuś winien WKZ

                            Czasami człowiek ma chęć wypić kawę, drinka, piwo w kawiarni. Ma zamiar za
                            oknem widzieć nowoczesne i ewentualnie wysokie budynki, a nie szarówki
                            starówki. Nie można powiedzieć, że WKZ to bohater, a np Edward Gierek to zło,
                            mimo, że jest pionierem nowoczesności w Polsce. Wszelkiego rodzaju śmiechy są
                            tendencyjnością. WKZ broni dzielnie zabytków, a zarazem morduje nowoczesność.
                            Brak wieżowców to brak nowoczesności.
                            • profes79 Re: Czy chcemy w Łodzi Księży Młyn? 30.06.07, 16:51
                              Przeprowadz sie na Chojny aleb Olechow - tam masz nowoczesnosci az w nadmiarze.
                              • minigry.amor.pl Re: Czy chcemy w Łodzi Księży Młyn? 02.07.07, 22:18
                                www.wynalazki.mt.com.pl/wyn/budynki.html
                                Mogłoby w Łodzi powstać cos takiego np. Przynajmniej przy KM lub w innej części
                                miasta.
                            • rybak76 Re: Czy chcemy w Łodzi Księży Młyn? 04.07.07, 18:43
                              minigry.amor.pl napisał:

                              >> Łódź nie ma większych wartości historycznych niż Księży Młyn.
                              >
                              > Np Pałac Poznańskiego jest ważniejszy.

                              I co jeszcze?
                              A najważniejszy jest twój pokój z zabawkami. Nie ośmieszaj się.
                          • Gość: barnaba Re: Czy chcemy w Łodzi Księży Młyn? IP: *.lodz.msk.pl 30.06.07, 17:24
                            > Po tej debacie jedno jest pewne -władze Łodzi (zarówno Radni jak i Prezydenci)
                            > używaja Łodzi jedynie dla własnych politycznych działań.
                            > W debacie radnych najczęściej ważne było zadanie pytania - a w czasie
                            > odpowiedz i pytający często był zajęty innymi rozmowami. A już o kontynuacji
                            > poruszonego problemu - szkoda marzyć.

                            Zgadzam się.
                            To był spór polityczny. Z jednej strony duet Kropiwnicki- Tomaszewski z drugiej
                            Katarasińska. Spór toczony w dotatku za pomocą pieskow i fagasów, a nie osobiście.
                            Nic dziwnego, że na tym żałosnym tle najlepiej wypadli... radni LiD. Występy PO
                            pomińmy milczeniem.

                            > Profesor Matuszak postawił tezę że w Łodzi nie ma KM (argumenty powyżej), więc
                            > przestańmy zajmować się tą wydmuszką.

                            I w pewnym sensie miał rację. Kompleks powstał jako osiedle dla robotników +
                            fabryka włókiennicza + kilka budynków użytecznosci publicznej. Dawni robotnicy
                            są dziś bezrobotni, a w najlepszym razie pracują poza kompleksem, po dawnych
                            fabrykach hula wiatr, na reaktywacje produkcji włókienniczej nie ma szans, a
                            efekty wprowadzenia na ten teren innych branż skończyły się masakrą budynków
                            pofabrycznych na terenie ŁSSE.
                            Dawnego KM nie ma od połowy lat 90. Atmosferę kompleksu również wzięli diabli.

                            > Ale jednocześnie rozpatruje się oddzielnie poszczególne inwestycje bez
                            > "zaplanowania" koncepcji na całośc KM. I ta walka, aby jak najszybciej oddać
                            > Opalowi teren tkalnia-wykańczalnia jest tego dowodem.

                            tereny d. Uniontexu Opal kupił sam- na przetargu. "Papieska tkalnia" po 1990r.
                            też miała co najmniej kilku prywatnych właścicieli. Akurat połączenie tych 2
                            sztucznie rozdzielonych części jest chyba dobrym pomysłem.

                            > To nie wysokościowce zdecydują - ale przyjęta koncepcja wyglądu architektury
                            > tej przy zabytkach czy uzupełniającej przestrzeń pomiędzy nimi.

                            O, właśnie o to chodzi!
                            Sam bym tego lepiej nie ujął.

                            > Nikt nie dyskutuje o przestrzeni publicznej - zostawiając to w rękach WKZ. A
                            > właśnie ta przestrzeń wśród zabytkowych murów jest najważniejszym elementem
                            > tak przywoływanej przez Tomaszewskiego Manufaktury.

                            Ale nie jestem pewien czy to źle.
                            Jakość przestrzeni publicznej w Łodzi (którą kształtują władze miasta) jest
                            tragiczna. Być może powierzenie jej WKZ jest przy niekompetencji magistratu
                            paradoksalnie dobrym rozwiazaniem.

                            > No i cała debata radnych PiS skupiła się na wykazaniu niedoskonałości projektu
                            > Parku Kulturowego - a nikt nie dyskutował co zrobić, aby cały proces przemian
                            > nie był li tylko działaniami remontowo-budowlanymi. Udało im się zatrzymać tę
                            > uchwałę - ale czy zaproponowali coś co pozwoli chociażby na wewnętrzne
                            > potrzeby uzgadniania wytycznych dla inwestorów (zarówno WKZ jak i UMŁ)
                            > wypracować wizje przyszłego kształtu Księżego Młyna?
                            > Czyli zostawiamy ten wyjątkowy obszar jako wynik dowolnych propozycji
                            > inwestorów korygowanych wytycznymi WKZ?

                            Planu władz miasta dla KM, a co gorsza jakiegokolwiek pomysłu nie ma od 17 lat.
                            Póki nie pojawił się Opal, KM nie istniał jako temat jakiejkolwiek debaty.
                            Władze biernie przyglądały się dewastacji.
                            Jestem przekonany, że gdyby nie Opal, UMŁ nie wykazałby żadnej aktywności przez
                            najbliższe kilkanaście lat.

                            > Te 3 czy 4 miesiące ani dla istniejących jeszcze budynków, ani dla przyszłości
                            > kompleksu nic nie znaczą.

                            3-4 miesiące faktycznie znaczą niewiele. Problem w tym, że to nie są 3-4 miesiące.
                            W Polsce prace budowlane można prowadzić praktycznie do końca października
                            (prowadzenie ich w listopadzie to duże ryzyko, bywały lata, że leżał już wtedy
                            snieg). Jeśli opóźnimy prace o 3-4 miesiące, to faktycznie opóźnimy je co
                            najmniej do początku kwietnia 2008r.

                            > A można byłoby zastanowić się co Łódź chce na KM. Czy
                            > jak powiedział Matuszak skansen z kurami i hodowanymi świnkami oraz zachowane
                            > ruiny (jak podobno chcą miłośnicy zabytków), czy nowoczesność z lustrzanymi
                            > elewacjami. Ale to byłaby wizja łodzian, a nie wywalczony jakiś tam,
                            > modyfikowany 10 razy projekt inwestora.

                            Nie, dziekuję.
                            Popatrzyłem na "wizję Łodzian" i tu na forum, i w komunikatach z posiedzień RM,
                            i w prasie.
                            Wolę projekt opracowany przez fachowca, zgodny z wymaganiami WKZ.

                            > Co ciekawe nikt z zaproszonych gości a przecież było to bardzo różnorodne
                            > grono - nie pochwalał obecnej koncepcji przemian w tym kompleksie. Każdy w
                            > takiej czy innej formie nawoływał do zaplanowania przyszłości i dopiero
                            > wpuszczania inwestorów (pomijam kwestie przetargów czy wyboru gabinetowego -
                            > co było tez poruszane).

                            To oczywiste.
                            Problem jest inny. Straciliśmy już 17 lat, co oznaczalo dewastację KM. Czy KM
                            wytrzyma jeszcze co najmniej rok nieuchronnych targów, kłótni i przepychanek?
                            Obawiam się, ze nie.

                            > Kończąc to długaśne pisanie - najwyższy czas opracować jeśli nie plan
                            > zagospodarowania - bo to może zbyt długo hamować inwestycje - to przynajmniej
                            > wspólne uzgodnienia wizji całego kompleksu KM, aby nie była to średnia
                            > propozycji kilkunastu inwestorów.

                            Tylko, że tak naprawdę mamy czas na to max. do połowy sierpnia. Myślisz, że to
                            realne?

                            > Bo jak widziałem te ostatnie kubaturowe
                            > propozycje Kuryłowicza - jestem zdruzgotany. A jeśli Architekt Miasta nie
                            > wywalczy tam trochę przestrzeni, a przede wszystkim wyglądu tych nowych
                            > (rewitalizowanych) budynków - to będzie to sukces ekonomiczny Opala, ale z
                            > pewnością nie będzie to sukces Łodzi. Będzie tylko zagospodarowany obszar z
                            > ruinami i starymi fabrykami.

                            Czy możesz przybliżyć te ostatnie propozycje?
                            Na razie nic o niech nie wiemy. Podobno WKZ wywalczył zabudowę pierzejową, co w
                            sumie nie byłoby pomysłem złym. Ale:
                            - nie znam wysokości tej zabudowy: 8-piętrowa nie byłaby lepsza niż wieżowce
                            - nie znam gęstości zabudowy- niby zabudowa pierzejowa może być gęsta, ale jeśli
                            nie powstanie żaden plac przed elektrownią, a sama zabudowa przy elektrowni
                            będzie wysoka, to efekt będzie fatalny.
                            - istotny jest też wygląd fasad- złym pomysłem jest i fasada a'la blok TBSu i
                            szklana kostka.
                            • Gość: miłśnikkm Re: Czy chcemy w Łodzi Księży Młyn? IP: *.toya.net.pl 30.06.07, 17:59
                              Podobno wiceprezydent Tomaszewski przebywał w Australii na koszt firmy OPAL.
                              Jeśli tak to chyba można mieć obawy co do obiektywizmu pana I wiceprezydenta.
                              Przewodniczący Rady Miasta powinien w trybie pilnym zwrócić się do Najwyższej
                              Izby Kontroli o zbadanie czy współpraca pana prezydenta z firmą OPAL nie
                              narusza interesów miasta, np poprzez omijanie procedur przetargowych,
                              podejmowanie decyzji na podstawie przesłanek niezgodnych ze stanem faktycznym.
                            • Gość: fikołek Re: Czy chcemy w Łodzi Księży Młyn? IP: *.chello.pl 30.06.07, 18:29
                              > 3-4 miesiące faktycznie znaczą niewiele. Problem w tym, że to nie są 3-4 miesią
                              > ce.
                              > W Polsce prace budowlane można prowadzić praktycznie do końca października
                              > (prowadzenie ich w listopadzie to duże ryzyko, bywały lata, że leżał już wtedy
                              > snieg). Jeśli opóźnimy prace o 3-4 miesiące, to faktycznie opóźnimy je co
                              > najmniej do początku kwietnia 2008r.

                              Jeśli nie będzie parku kulturowego to jakie prace budowlane zaczną się przed
                              zimą? Nie widzę żadnego szpadla w tym roku. Widzisz jakiś pospiech przy
                              Magazynowej? Na przędzalni coraz mniej robotników - gdzie ten pospiech prac
                              przed zimą? To co mają to dziś do możliwe do robienia i tak jak widać przekracza
                              ich możliwości, po co im nagle dodatkowe hektary pod budowę. Chyba zła
                              argumentacja.
                              Ktoś tu pisał o zaledwie planach kubaturowych pokazywanych przez Kuryłowicza.
                              Zanim zapadną decyzje, zanim dopracowanie projektów - tu chyba nie chodzi o
                              pospiech dla prac tylko pospiech dla kredytów i ściągania kolejnej kasy z boomu
                              mieszkaniowego aby kończyć "lofty".
                              • Gość: barnaba Re: Czy chcemy w Łodzi Księży Młyn? IP: *.lodz.msk.pl 30.06.07, 19:49
                                > Jeśli nie będzie parku kulturowego to jakie prace budowlane zaczną się przed
                                > zimą? Nie widzę żadnego szpadla w tym roku.

                                A dlaczego nie zaczną się przed zimą? Opalowi zależy na jak najszybszym oddaniu
                                inwestycji, wspominał o tym nie raz i nie dwa.
                                Poza tym- po co ma ściągać na swoją głowę problemy, gdy np. kolejna
                                niezabezpieczona hala straci dach?

                                > Widzisz jakiś pospiech przy
                                > Magazynowej? Na przędzalni coraz mniej robotników - gdzie ten pospiech prac
                                > przed zimą? To co mają to dziś do możliwe do robienia i tak jak widać
                                > przekracza ich możliwości, po co im nagle dodatkowe hektary pod budowę.

                                Żadna z tych inwestycji nie wymaga na szczęście prac zabezpieczających (te już
                                dawno wykonano). Przez zimę nic się tam nie zawali (chyba, że za zgodą
                                inwestora, a inwestycje nawet przy największym pośpiechu nie zostaną ukończone w
                                tym roku.
                            • minigry.amor.pl Re: Czy chcemy w Łodzi Księży Młyn? 04.07.07, 17:23
                              > Popatrzyłem na "wizję Łodzian" i tu na forum, i w komunikatach z posiedzień
                              RM,
                              > i w prasie.
                              > Wolę projekt opracowany przez fachowca, zgodny z wymaganiami WKZ.

                              Przyjdź królestwo sfeterkowiczów i niereprezentatywnych idiotów.
                              Taka wizja nie będzie moim KM i ja sie do niej nie przyznaję.
                              • rybak76 Re: Czy chcemy w Łodzi Księży Młyn? 04.07.07, 18:41
                                Już zaczynam nad tobą płakać że nie będziesz miał ulubionych zabawek.
                                A w zasadzie to płaczę nad tobą od dawna.
                                • minigry.amor.pl Re: Czy chcemy w Łodzi Księży Młyn? 05.07.07, 11:07
                                  Nie narób w majtki.
    • Gość: barnaba Pomysł radnych LiD IP: *.lodz.msk.pl 04.07.07, 16:39
      www.lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/745979.html
      <<<<<<<<<<<<<<<<<<
      Dyskusja o przyszłości Księżego Młyna jeszcze się nie skończyła. Wczoraj radni
      Lewicy i Demokratów zaprezentowali swój pomysł: to plan zagospodarowania
      przestrzennego tego terenu. Zdaniem LiD, będzie to kompromis między pomysłem
      tworzenia tam skansenu a burzenia starych budynków i stawiania nowych.

      - W planie muszą się znaleźć szczegółowe zapisy, dotyczące ochrony zabytkowych
      budynków, układu urbanistycznego, drogowego, zieleni - tłumaczy radny Witold
      Rosset. - Wszystkie wytyczne muszą być konsultowane z konserwatorem zabytków.
      Taki plan ułatwi też rozmowy z inwestorami. Bo od razu będą wiedzieli, co im
      wolno, a czego nie.

      Zdaniem LiD wakacje to idealna pora, by rozpocząć prace nad planem
      zagospodarowania, ponieważ nie zrobi się tego w miesiąc czy dwa. Gotowy plan
      trzeba przedstawić mieszkańcom, by mieli szansę na zgłoszenie własnych uwag i
      poprawek. Dopiero po społecznych konsultacjach plan zatwierdza rada miejska.
      Według Lewicy dobrze by było, gdyby plan dla Księżego Młyna powstał do końca
      roku. Projekt radnych LiD jest kontrpropozycją do pomysłu PO, która chce
      utworzyć na Księżym Młynie park kulturowy. Park kulturowy oznacza zablokowanie
      inwestycji na tym terenie do czasu utworzenia planu. Natomiast pomysł LiD
      pozwala na kontynuowanie rozpoczętych inwestycji i rozpoczynanie nowych. Pod
      warunkiem, że projekty nie będą sprzeczne z ochroną zabytków.

      Obydwa projekty muszą przedyskutować merytoryczne komisje rady, a dyskusja
      odbędzie się prawdopodobnie 11 lipca.
      />>>>>>>>>>>>>>

      Pomysł tak oczywisty, że dopiero radni LiD po miesiącu przepychanek na niego
      wpadli. Pomysł tak oczywisty, że na zgłoszenie czekał 17 lat.

      Pytanie: jak ma się tworzenie planu do prac na KM? Czy czasem nie stanie się to
      pretekstem do zablokowania jakichkolwiek inwestycji na rok (bo mniej więcej tyle
      zajmie cala procedura)? Rok dla niszczejących pofabrycznych budynków to dużo, a
      dla wiarygodności Łodzi jako miejsca przyjaznego inwestorom- bardzo dużo.
      • Gość: tomek Strata cennego czasu IP: *.toya.net.pl 04.07.07, 19:27
        Każdy miesiąc opóźnienia przed zimą to tragedia dla nie zabezpieczonych starych
        fabryk w sumie ponad 60 budynków.

        Generalnie inwestor Opal powinien wejść z robotami i rozpocząć wszystko prócz
        zakątku gdzie miały stanąć wysokościowce.Plan pewnie zmienią na kilknaście
        małych budek zamiast 5 setek więc to może zacząć się później natomiast cała
        rewitalizacja i budowa tego co uzgodnione z WKZ już powinna ruszyć.
        Bez sensu jest czekanie na plan zagosopdarowania przestrzennego bo on nic nie
        wniesie dla Uniontexu czego by nie można uzgodnić już teraz Z WKZ.
        Cały kompleks to okres około 5 lat robót więc nie ma czasu na pierdoły w
        temacie skansen czy park kulturowy dla tej części.
        Park może powstać tam gdzie mieszkają mieszkańcy w domkach przy Przędzalnianej
        jeśli będą tego sobie życzyć.
        Mieszanie Uniontexu do domków mieszkalnych gdzie mieszka dużo ludzi to 2 sprawy
        choć styl rewitalizacji będzie taki sam odzwierciedlający historię.
        Uniontex Tak i to szybko by jeszcze coś uratować, domki na KM mogą poczekać
        tylko za zgodą mieszkańców.
        Sztuczne przedłużanie przez LID decyzji o warunkach zabudowy to tylko coraz
        większa szkoda i tragedia dla starych murów Uniontexu.

        Teraz jest boom na nieruchomości jeśli Opal nie zrobi tego w czasie będzie
        tragedia i potem może oszczędzać na wszystkim by jakoś skończyć cały kompleks
        lub nie skończyć bo potem nie znajdzie chętnych jeśli koniunktura na
        nieruchomości siądzie.To jest jedyna okazja i oby urzędasy pomyślały o tym bo
        za rok może być za późno Opal sprzeda i nie zobaczymy kangura a to piękne
        zwierzątko i mogłoby być maskotką KM.
        EL Prezydento Łodzi decyzje na dziś potrzebne dla rozpoczęcia inwestycji Opala
        na terenie byłych zakładów Uniontex każdy tydzień zwłoki to wyższe ceny które i
        tak łodzianie będą płacić więc by płacili mniej trzeba ruszać z budową teraz za
        rok wartość budowy i rewitalizacji będzie dwa razy wyższa i łodzian nie będzie
        stać na mieszkanie w tym kompleksie dlatego urzędasy proszę zrozumieć że
        decyzję trzeba podjąć dziś i rozpocząć budowę i rewitalizację.
        • Gość: fikołek Drodzy Rodacy. IP: *.chello.pl 04.07.07, 23:51
          Tu się szykuje strata cennej kasy Opala!
          Mieszkańcy Łodzi i władze wszelkiej masci - miejcie wzgląd na tracone
          potencjalne zarobki inwestora. Kupił teren i nie zarobi solidnie - ktoś straci.
          Kto? - nie ważne. A interes wyglądu miasta - to przecież dyrdymały. Skanseny
          sobie róbcie gdzie indziej - nie po to Prezydent poświęcił sie i był w Australii
          aby teraz jakieś parki kulturowe urządzać i wstrzymywać jego sukcesy.
          Do boju łodzianie na cześć i chwałę swojego Prezydenta. Zyski dla władz miasta
          teraz albo nigdy - jest o co walczyć. Hurrra.
          • Gość: Zuzanna Cała Łódź popiera swojego prezydenta IP: *.toya.net.pl 05.07.07, 07:43
            a także najlepszą pod słońcem Północy firmę OPAL.
            • Gość: Guniver Profesor Matuszak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 09:39
              Argumenty prof. Matuszaka są genialne - nie ma KM, bo nie działają fabryki, nie
              ma prawdziwych robotników. A na Wawelu już od stuleci nie ma króla - wyburzyć
              to badziewie i postawić szklane wieżowce! Umysł godny epoki i miasta w jakim
              żyjemy!
              • minigry.amor.pl Re: Profesor Matuszak 05.07.07, 11:06
                > Argumenty prof. Matuszaka są genialne - nie ma KM, bo nie działają fabryki,
                nie
                > ma prawdziwych robotników. A na Wawelu już od stuleci nie ma króla - wyburzyć
                > to badziewie i postawić szklane wieżowce! Umysł godny epoki i miasta w jakim
                > żyjemy!

                Jak tak dalej pójdzie za 200 lat nasze pra pra wnuki będą musiały modlić się do
                obecnego budynku Tesco. Dzieki Matuszakowi ciemnota znika i nie szerzy się tu i
                tam. Zabytki to zabytki, a fabryczyska to fabryczyska. Nie zapominajmy także,
                że strata OPAL-a to strata dla Łodzi w postaci miejsc pracy i podatków.
                Wieżowce powinny stać. Nie będzie ich więc już tracimy. Ciekawy tylko ile
                jescze stracimy przez ciemnotę?
                J.Salm - nazywają go wykwintny lump. Moim zdaniem nie jest to lump, a napewno
                nie wykwintny.
                • Gość: z KM Re: minigry.amor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.07, 12:23
                  "J.Salm - nazywają go wykwintny lump. Moim zdaniem nie jest to lump, a napewno
                  nie wykwintny".

                  Jesteś wykwitem elegancji tandentnej, świecidełkowej, mamona przesłoniła Ci
                  racjonalnie myślenie.
                  Nie masz za grosz tolerancji wobec innych ludzi. Daruj sobie więc te tanie
                  chwyty bo kompromitujesz się na całego.


                  • minigry.amor.pl Re: minigry.amor 05.07.07, 20:03
                    > Daruj sobie więc te tanie
                    > chwyty bo...

                    "Tanie chwyty" - określenie właśnie prymitywne.
                • Gość: turysta Re: Profesor Matuszak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 12:52
                  > Jak tak dalej pójdzie za 200 lat nasze pra pra wnuki będą musiały modlić się
                  > do obecnego budynku Tesco.

                  A jak myślisz - utrzymasz swoje zwyczaje modlenia sie do wieżowców Manchatanu
                  przez 200 lat?
                  • minigry.amor.pl Re: Profesor Matuszak 05.07.07, 20:04
                    > A jak myślisz - utrzymasz swoje zwyczaje modlenia sie do wieżowców Manchatanu
                    > przez 200 lat?

                    Nie. Nowoczesne wieżowce lub inne budynki dadzą Łodzi odetchnąć od szarzyzny
                    fabryk. Trzeba sie rozwijać, a o to jak widac trudno.
          • Gość: barnaba Re: Drodzy Rodacy. IP: *.lodz.msk.pl 05.07.07, 18:00
            > Tu się szykuje strata cennej kasy Opala!
            > Mieszkańcy Łodzi i władze wszelkiej masci - miejcie wzgląd na tracone
            > potencjalne zarobki inwestora. Kupił teren i nie zarobi solidnie - ktoś straci.
            > Kto? - nie ważne. A interes wyglądu miasta - to przecież dyrdymały. Skanseny
            > sobie róbcie gdzie indziej [...]

            dowcip polega na tym, że plan Opala w części dotyczącej budynków pofabrycznych
            robi duże wrażenie i nie jest dla nich zagrożeniem.
        • Gość: barnaba Re: Strata cennego czasu IP: *.lodz.msk.pl 05.07.07, 18:04
          > Każdy miesiąc opóźnienia przed zimą to tragedia dla nie zabezpieczonych
          > starych fabryk w sumie ponad 60 budynków.

          Zgadza się, prace powinny rozpocząć się przed zimą- dla dobra zabytkowych budynków.

          > Generalnie inwestor Opal powinien wejść z robotami i rozpocząć wszystko prócz
          > zakątku gdzie miały stanąć wysokościowce.Plan pewnie zmienią na kilknaście
          > małych budek zamiast 5 setek więc to może zacząć się później natomiast cała
          > rewitalizacja i budowa tego co uzgodnione z WKZ już powinna ruszyć.
          > Bez sensu jest czekanie na plan zagosopdarowania przestrzennego bo on nic nie
          > wniesie dla Uniontexu czego by nie można uzgodnić już teraz Z WKZ.
          > Cały kompleks to okres około 5 lat robót więc nie ma czasu na pierdoły w
          > temacie skansen czy park kulturowy dla tej części.

          Racja.

          > Mieszanie Uniontexu do domków mieszkalnych gdzie mieszka dużo ludzi to 2
          > sprawy choć styl rewitalizacji będzie taki sam odzwierciedlający historię.
          > Uniontex Tak i to szybko by jeszcze coś uratować, domki na KM mogą poczekać
          > tylko za zgodą mieszkańców.

          Znów racja.

          > Teraz jest boom na nieruchomości jeśli Opal nie zrobi tego w czasie będzie
          > tragedia i potem może oszczędzać na wszystkim by jakoś skończyć cały kompleks
          > lub nie skończyć bo potem nie znajdzie chętnych jeśli koniunktura na
          > nieruchomości siądzie

          Koniunktura potrwa jeszcze co najmniej kilka lat. Ceny nieruchomości w PL są
          wciąż dużo niższe niż w starej Unii, a w Łodzi niższe niż w innych dużych
          miastach Polski.
          Ale każdy rok opóźnienia to strata dla miasta:
          - bo teren straszy, zamiast ściągać turystów
          - bo wpływy z podatków do kasy miasta z terenu KM są znikome
          - bo budynki niszczeją, co grozi ich nieodwracalną dewastacją.
          • Gość: fikołek Re: Strata cennego czasu na gadanie IP: *.chello.pl 05.07.07, 21:43
            > Zgadza się, prace powinny rozpocząć się przed zimą- dla dobra zabytkowych
            budynków.

            Art. 110.
            1. Kto będąc właścicielem lub posiadaczem zabytku nie zabezpieczył go w należyty
            sposób przed uszkodzeniem, zniszczeniem, zaginięciem lub kradzieżą, podlega
            karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
            2. W razie popełnienia wykroczenia określonego w ust. 1 można orzec nawiązkę do
            wysokości dwudziestokrotnego minimalnego wynagrodzenia na wskazany cel
            społeczny związany z opieką nad zabytkami.
            • minigry.amor.pl Re: Strata cennego czasu na gadanie 05.07.07, 21:48
              Nie cytuj paragrafów, bo o tym ostatecznie decyzuje sąd, a pośrednio też i
              adwokaci. Spokojnie tutaj można zrzucic winę na WKZ, który doprowadził do np
              częściowego bankructwa OPAL-a.
              • Gość: fikołek Re: Strata cennego czasu na gadanie IP: *.chello.pl 05.07.07, 21:54
                Do stosowania prawa nie potrzeba sądów. Przestań ciągle pisać idiotyzmy.

                > Spokojnie tutaj można zrzucic winę na WKZ, który doprowadził do np
                > częściowego bankructwa OPAL-a.

                Juz Opal zbankrutował i na dodatek przez WKZ - ty jednak jestes inteligentny
                tylko tak jakoś inaczej.
                • minigry.amor.pl Re: Strata cennego czasu na gadanie 06.07.07, 10:28
                  > Do stosowania prawa nie potrzeba sądów

                  Idiotyzm.

                  > Przestań ciągle pisać idiotyzmy

                  Własnie, przestań.
              • Gość: Obserwator sceny Re: Strata cennego czasu na gadanie IP: *.toya.net.pl 05.07.07, 22:08
                minigry.amor.pl skarcił forumowicza za cytowanie paragrafów. Tymczasem cytowany
                był artykuł. Wiedza prawnicza tego dżentelmena pozostawia wiele życzenia.
                A może nie odrobił lekcji?
                • minigry.amor.pl Re: Strata cennego czasu na gadanie 06.07.07, 10:39
                  > minigry.amor.pl skarcił forumowicza za cytowanie paragrafów. Tymczasem
                  cytowany
                  > był artykuł.

                  Oczywiście, przy czym cytatotwórca tego nie napisał. Dodatkowo odpis był
                  wyjasnieniem "niełatwości" i "obyczajowej filozofii" stosowania prawa. Cytat
                  był próbą postawienia OPAL-a jako przestępcy, bezpodstawnie.

                  > Wiedza prawnicza tego dżentelmena pozostawia wiele życzenia.
                  > A może nie odrobił lekcji?

                  Atak personalny. Powód - brak argumentów, które odpowiednio ośmieszałyby
                  adwersarza lub ponadnormalna niechęć do argumentów.
                  • Gość: fikołek Re: Strata cennego czasu na gadanie IP: *.chello.pl 07.07.07, 14:27
                    minigry.amor.pl napisał:

                    > Cytat był próbą postawienia OPAL-a jako przestępcy, bezpodstawnie.

                    Cytowanie prawnych obowiązków nie jest stawianiem zarzutów a jedynie
                    uświadomienie osobom niezorientowanym o zapisach prawa.
                    W odniesieniu do tych przepisów Opal tylko sam, wg własnych decyzji może
                    postawić sie w pozycji nie przestrzegającego prawa.
                    Znają prawo, wiedzą co posiadają - po co tu szukać wyimaginowanych pomawiających.
            • Gość: barnaba Re: Strata cennego czasu na gadanie IP: *.lodz.msk.pl 06.07.07, 16:34
              > Art. 110.
              > 1. Kto będąc właścicielem lub posiadaczem zabytku nie zabezpieczył go w
              > należyty sposób przed uszkodzeniem, zniszczeniem, zaginięciem lub kradzieżą,
              > podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
              > 2. W razie popełnienia wykroczenia określonego w ust. 1 można orzec nawiązkę
              > do wysokości dwudziestokrotnego minimalnego wynagrodzenia na wskazany cel
              > społeczny związany z opieką nad zabytkami.

              Nie słyszałem, żeby ktoś został skazany z tego artykułu. Nawet ci którzy
              pozwolili zniszczyć tkalnię Uniontexu, szpital H. Wolf i Norbelanę.

              Ładne prawo, ale martwe.
              • Gość: realista Re: Strata cennego czasu na gadanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.07, 16:47
                Niestety prawda.
                Warto jednak czasem przypomnieć, kto jest odpowiedzialny za posiadany zabytek.
              • Gość: fikołek Re: Strata cennego czasu na gadanie IP: *.chello.pl 06.07.07, 18:10
                A czy słyszałeś aby ktoś został ukarany za psie kupy, za śmiecenie na chodniku,
                plucie w tramwaju, .......

                > Ładne prawo, ale martwe.
                Więc niszczmy, plujmy, śmiećmy .....

                Ale może zakochany w łódzkich zabytkach Opal nie będzie się starał trafić do
                sądu czy chociaż do prokuratury.
                • Gość: barnaba Re: Strata cennego czasu na gadanie IP: *.lodz.msk.pl 06.07.07, 20:39
                  > A czy słyszałeś aby ktoś został ukarany za psie kupy, za śmiecenie na
                  > chodniku, plucie w tramwaju, .......

                  Żebyś wiedział.
                  Zdarzyły się też mandaty za bluzgi na Piotrkowskiej.

                  > > Ładne prawo, ale martwe.
                  > Więc niszczmy, plujmy, śmiećmy .....

                  Demagogia.

                  > Ale może zakochany w łódzkich zabytkach Opal nie będzie się starał trafić do
                  > sądu czy chociaż do prokuratury.

                  Na razie prokuratura umarzała takie sprawy szybko i bez rozglosu.

                  Uważam, że w przypadku KM nie warto ryzykować. Prawo jest martwe. Do tego szkody
                  czynione przez zaniedbania są nieodwracalne- nawet gdyby właściciela zmusić do
                  odbudowy zabytku, będzie on tylko i wyłącznie atrapą.
                • Gość: :) Re: Strata cennego czasu na gadanie IP: *.adsl.inetia.pl 06.07.07, 21:52
                  "Ale może zakochany w łódzkich zabytkach Opal nie będzie się starał trafić do
                  sądu czy chociaż do prokuratury."

                  może tu chodzi o uczucia Kogoś innego do czegoś innego !

                  • Gość: tomek Re: Strata cennego czasu na gadanie IP: *.toya.net.pl 07.07.07, 08:53
                    Nie róbcie sobie parku z Księżego Młyna
                    dziś
                    Plan zagospodarowania przestrzennego Księżego Młyna wystarczająco ochroni
                    istniejące tam zabytki - zdecydowali wczoraj radni z komisji planu, budownictwa
                    i architektury Rady Miejskiej. Forsowany przez radnych Platformy Obywatelskiej
                    pomysł utworzenia tam parku kulturowego nie uzyskał poparcia.

                    Pomysł utworzenia planu od początku dyskusji popierał Włodzimierz Tomaszewski,
                    wiceprezydent Łodzi. Przekonywał, że utworzenie parku skutecznie zablokuje
                    rozpoczęte na tym terenie inwestycje. Podkreślał, że zabytki nie ucierpią, bo
                    do chwili powstania planu wystarczająco chroni je konserwator zabytków, z
                    którym inwestor musi każdorazowo konsultować swoje pomysły.

                    Radny Marcin Bugajski (PO) przyznał, że prezydenta nie rozumie. Wyraził żal, że
                    władze atakują ideę parku, zamiast wprowadzić do uchwały konieczne poprawki. -
                    Park kulturowy wymusi powstanie planu zagospodarowania, więc przyświeca nam
                    jeden cel - argumentował Bugajski.

                    Przeciwny parkowi był prof. Grzegorz Matuszak (LiD). Twierdził, że oznacza on
                    skansen, a w efekcie zagładę Księżego Młyna. Przypomniał, że sercem tego terenu
                    była fabryka, upadła, więc teraz trzeba ją dostosować do nowych funkcji.
                    Podobnego zdania była dr Zdzisława Trojanowska, pracownik UŁ i doradca
                    australijskiego inwestora, który chce rewitalizować Księży Młyn. - Czy będzie
                    park, czy nie, bez zgody konserwatora zabytków inwestor niczego tam nie
                    postawi. Natomiast przedłużająca się debata w tej sprawie stwarza bardzo
                    dwuznaczny klimat. Inwestor ma wrażenie, że jest tutaj nieproszonym gościem -
                    przekonywała. - Łódź ma teraz swoje pięć minut, może zaistnieć na rynku
                    inwestycyjnym i trzeba to wykorzystać.

                    Z kolei Kazimierz Sobotka z Instytutu Europejskiego wyraził
                    zaniepokojenie "szaleństwami budowlanymi" potencjalnych inwestorów. Miał na
                    myśli projekt innego developera, który w pobliżu ogrodów wokół instytutu chce
                    stawiać apartamentowce. - Park kulturowy chyba najskuteczniej chroniłby nas
                    przed taką samowolą - mówił.

                    Maciej Rakowski (LiD) przypomniał, że władze miasta miały 5 lat na uchwalenie
                    planu zagospodarowania Księżego Młyna. Przypomniał również, że inwestor z
                    Australii przyjechał do Łodzi przede wszystkim robić interesy, nie
                    rewitalizować zabytki. W obronie inwestorów, a co za tym idzie przyszłości
                    miasta, stanął Jerzy Loba (PiS). Przypomniał, że park kulturowy wstrzyma na
                    jakiś czas inwestycje, co z pewnością odstraszy Australijczyków i kolejnych
                    inwestorów, którzy chcieliby coś w Łodzi zrobić. - Nie zauważyłem, by do
                    naszego miasta stała kolejka chętnych z dużymi pieniędzmi - zwrócił uwagę Loba.

                    Emocje uspokoił nieco Marek Lisiak, architekt miasta. Wyjaśnił radnym, że park
                    kulturowy, z mocy prawa, wstrzyma wszelkie inwestycje do czasu uchwalenia
                    planu. Co może potrwać i dwa lata. A rozpoczęcie procedury uchwalania planu
                    przestrzennego ogranicza ten czas. - Od podjęcia przez radę uchwały o
                    przystąpieniu do planu możemy wstrzymać inwestycje na rok - tłumaczył Lisiak.

                    Projekty uchwał, dotyczące uchwalania planu przestrzennego, przygotowali radni
                    LiD. Natomiast radni PiS przygotowali niemal identyczny projekt, tyle że nie
                    jest uchwałą, a stanowiskiem. Ostatecznie komisja w głosowaniu odrzuciła park
                    kulturowy. Jednogłośnie zaakceptowała pomysły PiS i LiD. To prawie na pewno
                    oznacza, że parku nie będzie. Ale powstanie wreszcie plan zagospodarowania
                    przestrzennego Księżego Młyna.

                    Monika Pawlak - Dziennik Łódzki

                    Czyli można rozumieć, że prace ruszają będą cały czas konsultowane z WKZ i plan
                    zagospodarowania przestrzennego równolegle będzie powstawał.
                    • Gość: fikołek Dziennik Łódzki stronniczy IP: *.chello.pl 07.07.07, 09:59
                      Tytuł artykułu sugeruje opinie dla łodzian i sugeruje decyzje Rady Miasta, jako
                      efekt pracy komisji. Chyba nie uchodzi aby Pani Redaktor pisała jaką decyzję
                      mają podjąć Radni.

                      A Profesor G. Matuszak ponownie opowiada swoje urojenia o skansenie.
                      Nikt (!) o tym nigdy nie mówił ani nie planował. Wypadałoby choć trochę
                      zainteresować sie Panie Profesorze o czym sie dyskutuje, a tym bardziej jako
                      argument przy podejmowaniu decyzji o przyszłości KM.
                      • minigry.amor.pl Re: Dziennik Łódzki stronniczy 07.07.07, 12:19
                        > Tytuł artykułu sugeruje opinie dla łodzian i sugeruje decyzje Rady Miasta,
                        jako
                        > efekt pracy komisji. Chyba nie uchodzi aby Pani Redaktor pisała jaką decyzję
                        > mają podjąć Radni.
                        >
                        > A Profesor G. Matuszak ponownie opowiada swoje urojenia o skansenie.
                        > Nikt (!) o tym nigdy nie mówił ani nie planował. Wypadałoby choć trochę
                        > zainteresować sie Panie Profesorze o czym sie dyskutuje, a tym bardziej jako
                        > argument przy podejmowaniu decyzji o przyszłości KM.

                        Pismaku z GW, kompromitujesz się na całego.
                    • Gość: barnaba Re: Strata cennego czasu na gadanie IP: *.lodz.msk.pl 08.07.07, 11:52
                      > Plan zagospodarowania przestrzennego Księżego Młyna wystarczająco ochroni
                      > istniejące tam zabytki - zdecydowali wczoraj radni z komisji planu, budownictwa
                      > i architektury Rady Miejskiej.

                      Plan nic nie ochroni, jeśli służby konserwatorskie będą bierne. Co najwyżej
                      zablokuje dobudowę różnych hangarów z blachy falistej i innych potworków.

                      > Park kulturowy wymusi powstanie planu zagospodarowania, więc przyświeca nam
                      > jeden cel - argumentował Bugajski.

                      Fajnie, żeby wreszcie uchwalić plan zagospodarowania, trzeba powołać "park
                      kulturowy". A poza tym wszyscy zdrowi...

                      > Przeciwny parkowi był prof. Grzegorz Matuszak (LiD). Twierdził, że oznacza on
                      > skansen, a w efekcie zagładę Księżego Młyna. Przypomniał, że sercem tego
                      > terenu była fabryka, upadła, więc teraz trzeba ją dostosować do nowych
                      > funkcji.

                      Dobrze, że w tym sporze ktoś zachowuje zdrowy rozsądek.

                      > Podobnego zdania była dr Zdzisława Trojanowska, pracownik UŁ i doradca
                      > australijskiego inwestora, który chce rewitalizować Księży Młyn. - Czy będzie
                      > park, czy nie, bez zgody konserwatora zabytków inwestor niczego tam nie
                      > postawi. Natomiast przedłużająca się debata w tej sprawie stwarza bardzo
                      > dwuznaczny klimat. Inwestor ma wrażenie, że jest tutaj nieproszonym gościem -
                      > przekonywała. - Łódź ma teraz swoje pięć minut, może zaistnieć na rynku
                      > inwestycyjnym i trzeba to wykorzystać.

                      Włączył się w dyskusję PR Opala w osobie jego doradcy.
                      W jednym ma rację: jeśli ten "dwuznaczny klimat" pójdzie w świat, Łodź może
                      tylko stracić. Dlatego przeciąganie decyzji jest szkodliwe.

                      > Maciej Rakowski (LiD) przypomniał, że władze miasta miały 5 lat na uchwalenie
                      > planu zagospodarowania Księżego Młyna. Przypomniał również, że inwestor z
                      > Australii przyjechał do Łodzi przede wszystkim robić interesy, nie
                      > rewitalizować zabytki.

                      Druga osoba zachowuje zdrowy rozsądek.
                      W ogóle radni LiD w sporze o Księzy Młyn wypadają najkorzystniej. PiS, a
                      zwłaszcza PO uprawiają demagogię, a dobro Łodzi mają w nosie, zajęcie
                      personalnymi rozgrywkami.

                      > Emocje uspokoił nieco Marek Lisiak, architekt miasta. Wyjaśnił radnym, że park
                      > kulturowy, z mocy prawa, wstrzyma wszelkie inwestycje do czasu uchwalenia
                      > planu. Co może potrwać i dwa lata. A rozpoczęcie procedury uchwalania planu
                      > przestrzennego ogranicza ten czas. - Od podjęcia przez radę uchwały o
                      > przystąpieniu do planu możemy wstrzymać inwestycje na rok - tłumaczył Lisiak.

                      Co chyba ostatecznie powinno pogrzebać projekt parku kulturowego. Upieranie się
                      przy nim oznacza wstrzymanie wszelkich robót co najmniej do wiosny 2009. To
                      ogromna strata dla miasta i Księżego Młyna.

                      > Czyli można rozumieć, że prace ruszają będą cały czas konsultowane z WKZ i
                      > plan zagospodarowania przestrzennego równolegle będzie powstawał.

                      Mam taką nadzieję. Tak naprawdę to najlepsze wyjście.
                      • jasam Re: Strata cennego czasu na gadanie 08.07.07, 21:55
                        >> Przeciwny parkowi był prof. Grzegorz Matuszak (LiD). Twierdził, że oznacza on
                        >> skansen, a w efekcie zagładę Księżego Młyna.
                        >
                        > Dobrze, że w tym sporze ktoś zachowuje zdrowy rozsądek.

                        Jeden z największych idiotyzmów w tym sporze.
                        Jak można uznać to za postawę zdroworozsądkową.
                        • Gość: barnaba Re: Strata cennego czasu na gadanie IP: *.lodz.msk.pl 08.07.07, 22:09
                          > Jeden z największych idiotyzmów w tym sporze.
                          > Jak można uznać to za postawę zdroworozsądkową.

                          Zdanie zdroworozsądkowe akurat wyciąłeś cytując. W ten sposób z każdej
                          wypowiedzi można zrobić idiotyzm.
                          • jasam Re: Strata cennego czasu na gadanie 09.07.07, 09:20
                            > Przeciwny parkowi był prof. Grzegorz Matuszak (LiD). Twierdził, że oznacza on
                            > skansen, a w efekcie zagładę Księżego Młyna. Przypomniał, że sercem tego
                            > terenu była fabryka, upadła, więc teraz trzeba ją dostosować do nowych
                            > funkcji.

                            No to popatrzmy na całe zdanie czy to coś zmienia.

                            1. Twierdzenia że Park Kulturowy oznacza skansen, to jest ten największy
                            idiotyzm w toczonych dyskusjach, niezależnie od dalszych innych przypowieści.
                            Juz chociażby tu na forum kilka osób wskazuje, że Park Kulturowy to narzędzie
                            planowania oddane w ręce władz miasta, aby opracowały całościowa koncepcje dla
                            KM i same ustaliły !!! zakres ochrony.
                            Więc dopiero jeśli władze miasta chciałyby zrobić tam skansen to rzeczywiście
                            gadanie Matuszaka miałoby jakikolwiek sens. Ale chyba nikt nie da wiary, że
                            Pierwszy zaplanuje tam skansen.
                            2. Jedynie koniec zdania ma sens, co nie zmienia pierwotnego założenia. Więc nie
                            wyciąłem niczego, co by zmieniało opinie o wypowiedziach Matuszaka.

                            Tak KM wymaga przystosowania do nowych funkcji i trzeba to zrobic dla całego
                            kompleksu, bo tylko w większym wymiarze ma to sens zachowania. I jeśli przez 4
                            lata władze nie przystapiły do przygotowania planu zagospodarowania (co byc może
                            zostanie wymuszone przez Radę Miasta 11.07) - to właśnie opracowanie
                            przemyślanej koncepcji Księżego Młyna jako Parku Kulturowego daje możliwość
                            sterowania inwestycjami nawet w obszarze nie chronionym bezpośrednią
                            przynależnością do Parku.
                            I to władze miasta określilyby w jakim zakresie chciałyby mieć nadzór nad
                            inwestycjami. Samo uchwalenie nie zabrania niczego - wymusza jedynie
                            przygotowanie koncepcji zagospodarowania terenu czy to na skansen czy na
                            supernowoczesną dzielnicę z ekspozycją zabytkowych budynków.
                            Ale zaplanowania, a nie działanie w buszu. Dlaczego władze boją się tego?
                            Uchwalenie samego obowiązku przygotowania przez UMŁ planu zagospodarowania,
                            niewiele ułatwia, a rezygnujemy z debaty koncepcyjnej dla całego kompleksu.

                            Natomiast jeśli chodzi o czas - to rozbudowana w ostatnim czasie pracownia
                            urbanistyczna mogłaby to zrobic w trybie bardzo szybkim - kwestia priorytetów.
                            Natomiast oczywiście będzie to zagrożenie co do jakości takiego planu, jeśli
                            Pierwszy Wiceprezydent nikogo nie słucha i narzuca jedynie słuszne własne
                            koncepcje. A nie wiem czy urzędowi urbaniści chcieliby wprowadzać własne zdanie.

                            Chyba wyjaśniłem, że obcinając opis wypowiedzi G. Matuszaka nie ująłem
                            zasadności mojej opinii, że rozgłasza idiotyczne skróty Park Kulturowy =
                            skansen, co może być szkodą dla myślenia o przyszłości tego niezwykle ważnego
                            dla tożsamości Łodzi kompleksu.

                            pozdr.
                            • Gość: barnaba Re: Strata cennego czasu na gadanie IP: *.lodz.msk.pl 09.07.07, 16:58
                              > 1. Twierdzenia że Park Kulturowy oznacza skansen, to jest ten największy
                              > idiotyzm w toczonych dyskusjach, niezależnie od dalszych innych przypowieści.
                              > Juz chociażby tu na forum kilka osób wskazuje, że Park Kulturowy to narzędzie
                              > planowania oddane w ręce władz miasta, aby opracowały całościowa koncepcje dla
                              > KM i same ustaliły !!! zakres ochrony.
                              > Więc dopiero jeśli władze miasta chciałyby zrobić tam skansen to rzeczywiście
                              > gadanie Matuszaka miałoby jakikolwiek sens. Ale chyba nikt nie da wiary, że
                              > Pierwszy zaplanuje tam skansen.
                              > 2. Jedynie koniec zdania ma sens, co nie zmienia pierwotnego założenia. Więc
                              > nie wyciąłem niczego, co by zmieniało opinie o wypowiedziach Matuszaka.

                              Masz rację, powinienem był wyciąć to zdanie o skansenie, chwaląc rozsądek p.
                              Matusiaka.
                              Chodziło mi o to, że po upadku Uniontexu nie da się przywrócić dawnej funkcji KM
                              i pewne zmiany są nieuniknione, jeśli chcemy utrzymać ten teren przy życiu. Jest
                              to fakt dziwnie pomijanych przez sporą część dyskutantów.

                              > Tak KM wymaga przystosowania do nowych funkcji i trzeba to zrobic dla całego
                              > kompleksu, bo tylko w większym wymiarze ma to sens zachowania. I jeśli przez 4
                              > lata władze nie przystapiły do przygotowania planu zagospodarowania (co byc
                              > może zostanie wymuszone przez Radę Miasta 11.07) - to właśnie opracowanie
                              > przemyślanej koncepcji Księżego Młyna jako Parku Kulturowego daje możliwość
                              > sterowania inwestycjami nawet w obszarze nie chronionym bezpośrednią
                              > przynależnością do Parku.

                              No tak, ale weź pod uwagę opinię p. Lisiaka, że powołanie do życia tego Parku
                              opóźni prace co najmniej o rok (a faktycznie do wiosny 2009, bo w Polsce zimą
                              budować się nie da).
                              Jesteś pewien, że tereny Uniontexu doczekają? O osiedle robotnicze się nie martwię.

                              > Natomiast jeśli chodzi o czas - to rozbudowana w ostatnim czasie pracownia
                              > urbanistyczna mogłaby to zrobic w trybie bardzo szybkim - kwestia priorytetów.

                              Nie bardzo chce mi sie w to wierzyć. Opracowanie planu, protesty, poprawki,
                              kolejne protesty... To wszystko czas zabiera.
                              • jasam Re: Strata cennego czasu - uchwalmy ten Park i już 10.07.07, 07:48
                                > No tak, ale weź pod uwagę opinię p. Lisiaka, że powołanie do życia tego Parku
                                > opóźni prace co najmniej o rok

                                No tak, ale weź pod uwagę, że miał być zapis w uchwale, że ma to być zrobione
                                przez 4 miesiące. Rozumiem przyzwyczajenia urzędnicze, ale np. WKZ zapowiadał
                                sfinansowanie konkursu na koncepcje funkcjonalno-przestrzenną.
                                Więc może jednak szybciej i bardziej przemyślanie?
                                A opóźnienia - no cóż, jeśli zostanie uchwalone przystąpienie do Planu - to Park
                                niewiele zmienia. Przecież przygotowanie planu można etapować i najpierw zrobić
                                częściowy tam gdzie najpilniej potrzeba, a osiedle chwilę poczeka - ale
                                wszystko wg jakiejś myśli przewodniej
                                A jeśli nadal zostawiamy wszystko na ustaleniach Pierwszego Rewitalizatora i
                                walczącego z nim WKZ - to będzie szybko, ale czy dla Łodzi czas ma być jedynym
                                argumentem?

                                pozdr.
                                • Gość: barnaba Re: Strata cennego czasu - uchwalmy ten Park i ju IP: *.lodz.msk.pl 10.07.07, 18:45
                                  > No tak, ale weź pod uwagę, że miał być zapis w uchwale, że ma to być zrobione
                                  > przez 4 miesiące.

                                  Po pierwsze: chciałbym zobaczyć opracowanie jakiegokolwiek planu przez 4
                                  miesiące. Zapis w uchwale to jedno, a różne "trudności obiektywne" to drugie.

                                  Po drugie: to tak naprawdę nie będą 4 miesiące opóźnienia. Jeśli nawet plan
                                  będzie gotów w listopadzie, to jakiekolwiek prace zaczną się najwcześniej w
                                  kwietniu następnego roku.

                                  > A jeśli nadal zostawiamy wszystko na ustaleniach Pierwszego Rewitalizatora i
                                  > walczącego z nim WKZ - to będzie szybko, ale czy dla Łodzi czas ma być jedynym
                                  > argumentem?

                                  Obawiam się, że czas jest w przypadku Uniontexu jednym z ważniejszych
                                  argumentów. O stanie technicznym fabryki wiesz lepiej ode mnie. Weź jeszcze pod
                                  uwagę jedną rzecz: atrakcyjność "turystyczna" miasta (czyli możliwość ciekawego
                                  spędzania wolnego czasu) jest jednym z ważniejszych argumentów na rzecz
                                  lokowania w tym mieście inwestycji (i to tych z górnej półki- prolom wystarczy
                                  stadion i tanie piwo, "białe kołnierzyki" potrzebują czegoś więcej). Z tego
                                  powodu- im szybciej dojdzie do rewitalizacji KM tym lepiej.

                                  Nie bez powodu przeciętny obiektywnie Wrocław promuje się jako "miasto
                                  turystyczne". Nie bez powodu każda angielska wiocha ma lepszy system informacji
                                  turystycznej niż Łódź i Warszawa razem wzięte.

                                  Osiedle robotnicze na razie zostawmy- jego stan jest dobry, a inwestycja w
                                  Uniontexie spowoduje, że stanie się ono jednym z najlepszych terenów w mieście-
                                  nie będziemy więc zdani na łaskę Opala. Za to pośpiech w remontach terenów
                                  pofabrycznych jest IMVHO wskazany.

                                  Krytykowany plan Opala dotyczył właśnie terenów pofabrycznych, a nie osiedla.
                                  Przyznaję, byłem gotów przestać protestować przeciw części pomysłów Opala. Ale
                                  ceną tej akceptacji dla mnie jest rewitalizacja obiektów zabytkowych. Z powodów,
                                  które nieraz wyjaśniałem.
    • Gość: fikołek Park Kulturowy IP: *.chello.pl 07.07.07, 10:56
      Miasto Stołeczne Warszawa latem 2004 roku przystąpiło do prac zmierzających do
      utworzenia Wilanowskiego Parku Kulturowego. Możliwość taką stworzyła ustawa o
      ochronie i opiece nad zabytkami uchwalona w 2003 roku.

      Zgodnie z ww. ustawą park kulturowy może być utworzony w celu ochrony krajobrazu
      kulturowego oraz zachowania wyróżniających się krajobrazowo terenów z zabytkami
      nieruchomymi charakterystycznymi dla miejscowej tradycji budowlanej i osadniczej.

      Celem utworzenia Wilanowskiego Parku Kulturowego będzie wzmocnienie skuteczności
      ochrony cennego krajobrazu kulturowego na terenie Wilanowa i częściowo Ursynowa
      w powiązaniu z ochroną obiektów i zespołów zabytkowych oraz ochroną przyrody i
      zapewnieniem optymalnego, zrównoważonego rozwoju przestrzennego i
      społeczno-gospodarczego Gminy.
      Celem utworzenia Parku będzie także zachowanie utrzymywanie cech jego
      krajobrazu, przede wszystkim rezydencji wilanowskiej i jej historycznych filii
      wraz z ich powiązaniami kompozycyjnymi i widokowymi oraz zharmonizowanie z nimi
      dalszych, współczesnych i przyszłych zmian tego obszaru.

      Taka forma ochrony krajobrazu kulturowego zgodnie z obowiązującymi przepisami
      prawa pozwoli na całościowe (!!) ujęcie zadań z tym związanych i wyposażenie
      władz samorządowych gminy w skuteczne narzędzie do zarządzania obszarem Parku i
      jego unikatowymi walorami krajobrazowymi poprzez opracowanie planu ochrony i
      miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego.
      • Gość: fikołek Re: Park Kulturowy IP: *.chello.pl 07.07.07, 11:11
        21 października 2005

        Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski przekazał radnym projekt uchwały o
        utworzeniu w zabytkowym centrum miasta parku kulturowego "Stare Miasto". Projekt
        zawiera szczegółowe regulacje dotyczące prowadzenia na tym terenie prac
        budowlanych, działalności gospodarczej i umieszczania reklam.

        Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski przekazał radnym projekt uchwały o
        utworzeniu w zabytkowym centrum miasta parku kulturowego "Stare Miasto". Projekt
        zawiera szczegółowe regulacje dotyczące prowadzenia na tym terenie prac
        budowlanych, działalności gospodarczej i umieszczania reklam. "Chcemy, aby Rynek
        Główny oraz Stare Miasto były wizytówką i salonem Krakowa, a nie targowiskiem -
        powiedział na konferencji prasowej Jacek Majchrowski. - Temu ma też służyć
        uchwała. W projekcie znalazły się przepisy dotyczące robót budowlanych w parku
        kulturowym, zasady prowadzenia działalności gospodarczej, używania nagłośnienia
        oraz organizowania imprez na tym terenie. Określamy także standardy umieszczania
        reklam i ogłoszeń. Do tej pory panowała w tych dziedzinach duża dowolność i chaos".

        Na ulicach w centrum Krakowa jak grzyby po deszczu wyrastają nowe reklamy, które
        nie są zgodne z zabytkowych charakterem budynków i pozostawiają wiele do
        życzenia pod względem estetycznym. Na Rynku Głównym pojawiają się nowe, obnośne
        lub obwoźne, punkty handlowe, które szpecą ten największy w Europie plac
        miejski. Na ulicach Starego Miasta prezentuje się coraz więcej tzw. artystów.

        "Turyści, którzy przyjeżdżają do Krakowa, muszą oglądać wielkie reklamy
        rozwieszone na zabytkowych budynkach, zamiast podziwiać same budowle. Reklamy na
        ulicy Floriańskiej przesłaniają widok na Kościół Mariacki. Uchwała uporządkuje
        sprawy zakładania reklam kompleksowo. Osoby, które nie zastosują się do
        przepisów i zaleceń władz miejskich, będą karane grzywną lub aresztem. Do tej
        pory były bezkarne. Nad przestrzeganiem nowych przepisów czuwać będzie dwóch
        strażników miejskich" - wyjaśnił prezydent Krakowa.

        Pełnomocnik prezydenta do spraw prawnych, Andrzej Oklejak, podkreślił, że w
        uchwale starano się uwzględnić interes publiczny i prywatny. Jak zapewnił,
        opinie wielu instytucji dotyczące tych przepisów były pozytywne, chociaż
        znalazły się i głosy krytyki. Niektórzy prywatni właściciele sprzeciwiali się
        ograniczeniu ich praw własności. Interes miasta musi być jednak także
        uwzględniony i temu ma służyć uchwała - zaznaczył Oklejak.

        "Gmina ma obowiązek wobec milionów turystów przyjeżdżających do Krakowa, by
        obejrzeć miasto wpisane na Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Naturalnego
        UNESCO oraz uznanego za Miasto Pomnik Historii - zauważył główny plastyk miasta
        Jacek Stokłosa. – „Utworzenie parku kulturowego pozwoli nam uporządkować
        przestrzeń Starego Miasta. Znikną niektóre reklamy, inne będą musiały zmienić
        swój wygląd. Ograniczymy liczbę handlowych punktów stałych oraz obwoźnych na
        Rynku Głównym i w okolicy. Opracowaliśmy standardowe projekty punktów
        handlowych, a także tablic informacyjnych"
        • Gość: fikołek Re: Park Kulturowy - elastyczne regulowanie IP: *.chello.pl 07.07.07, 11:35
          Dla osób bojących sie o zablokowanie inwestycji.
          Park Kulturowy jest narzędziem w którym władze miasta regulują teren i zakres
          stosowanych blokad nowej zabudowy.
          Oczywiście wprowadza to ograniczenia swobody inwestycyjnej - ale nie zamyka
          możliwości tworzenia nowej zabudowy.

          www.zakopianskibazar.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=45&Itemid=30
          Parki kulturowe. Zakopane opinie i komentarze
          Wpisał: Zadora
          25.02.2007.

          27 lipca 2006 r. Rada Miasta zadecydowała o ustanowieniu na terenie gminy Parku
          Kulturowego Kotliny Zakopiańskiej. Utworzenie Parku ma chronić wyjątkowe walory
          miasta, wyróżniające się krajobrazowo, przyrodniczo i historycznie tereny. W
          pierwszym etapie w granice parku włączono wszystkie obszary, dla których
          aktualnie opracowywane są plany zagospodarowania przestrzennego.
          Ustanowienie parku kulturowego oznacza lepszą kontrolę gminy nad wszelkimi
          procesami urbanizacyjnymi, pracami ziemnymi zmieniającymi krajobraz oraz przede
          wszystkim możliwość zablokowania przedsięwzięć inwestycyjnych nadmiernie
          ingerujących w krajobraz historyczny, tkankę urbanistyczną i tereny zielone.
          Objęcie konkretnych terenów parkiem kulturowym oznacza także b. poważne
          ograniczenie, zakaz wydawania warunków zabudowy na gruntach włączonych do parku
          do czasu opracowania i uchwalenia planu zagospodarowania przestrzennego.

          Uchwały ustanawiające Park Kulturowy podjęte w 2006 r. wymagały dalszego
          doskonalenia i pewnych korekt. Myśl przewodnia tych zmian polegała na słusznym
          założeniu by przy okazji „nie wylać dziecka z kąpielą”, tworząc park kulturowy
          nie zablokować normalnego funkcjonowania i rozwoju miasta. Czynność
          wyznaczenia granic Parku Kulturowego należy podobnie jak wszelkie działania z
          zakresu planowania przestrzennego do sfery wyjątkowo delikatnej. Wszak od tego
          czy działka znajdzie się w granicach parku zależy czy jej właściciel będzie mógł
          otrzymać warunki zabudowy, mówiąc w uproszczeniu czy teren jest budowlany czy
          chroniony przed zabudowa.

          Korekty granic Parku kulturowego dokonał Burmistrz przy współpracy z radnymi z
          Komisji Urbanistyki, Architektury i Planowania Przestrzennego. Autorzy korekt
          wzięli na siebie wielka odpowiedzialność a trwające ponad dwa miesiące prace
          komisji nie znalazły się w centrum zainteresowania się mediów i społeczeństwa.
          Obserwatorzy oczekiwali, ze zmiany wprowadzone zostaną zgodnie z zasada
          ciągłości planowania przestrzennego i zachowaniem zasady równego traktowania
          wszystkich podmiotów. Spodziewano się, że wyłączone z parku kulturowego zostana
          te grunty, które w uchwalonym w 1994 r. miejscowym planie zagospodarowania
          przestrzennego były terenami budowlanymi. Uważano, ze z parku należy wyłączyć
          działki, które od dawna są zabudowane chociaż w poprzednim planie nie były
          włączone do terenów budowlanych (stare historyczne siedliska) oraz nieruchomości
          dla których wydane już zostały warunki zabudowy.

          Dyskusja nad projektem zmiany granic parku była próbą załatwienia zobowiązań
          wyborczych lub przeforsowania różnych partykularnych interesów inwestorskich. W
          trakcie dyskusji przedstawiono projekt postulujący wyłączenie gruntów, które w
          granicach Parku Kulturowego niewątpliwie powinny pozostać. Dotyczyło to
          przypadków terenów, które nigdy nie były budowlane i dla których nie wydano
          decyzji o warunkach zabudowy, a także:

          * działek, na których znajdują się budynki stanowiące samowole budowlane.
          * działek stanowiących chronione dotychczas otwarcia widokowe.
          * terenów rezerwowanych pod szlaki komunikacyjne.
          * terenów, których wyłączenie z Parku Kulturowego stwarza sytuacje
          nierówności stron dla działek sąsiednich.

          Komisja UAiPP pamiętała o interesach właścicieli prywatnych natomiast w
          niektórych przypadkach pominęła kwestię wyłączenia z Parku Kulturowego gruntów
          stanowiących własność publiczną na których mogą być w nieodległym czasie
          realizowane niezbędne inwestycje miejskie.

          Posiedzenia Komisji są zebraniami otwartymi i chociaż niewielu mieszkańców
          Zakopanego korzysta z możliwości uczestnictwa inicjatorzy zbyt daleko idących
          wyłączeń przestraszyli się możliwej reakcji opinii publicznej. Podjęta na sesji
          Rady Miasta w dniu 1 marca 2007 r uchwała zmieniające granice Parku Kulturowego
          wychodzi naprzeciw znacznej części oczekiwań społecznych. Granice wyłączeń
          poprowadzono w sposób ostrożny nie ulegając pokusie przeforsowania różnych
          partykularnych interesów zwłaszcza dużych inwestorów.

          Niestety nie zachowano do końca zasady ciągłości planowania przestrzennego i
          zasady równego traktowania wszystkich podmiotów.Nie zostało wyłączonych z granic
          parku szereg działek, które w obowiązującym poprzednio miejscowym planie
          zagospodarowania przestrzennego były terenami budowlanymi.Ich właściciele
          nabywali działki w przekonaniu, ze prawo lokalne gwarantuje im możliwość
          zainwestowania w określonym wówczas ściśle zakresie. Zablokowanie możliwości
          inwestycyjnych zaowocuje poczuciem krzywdy i niesprawiedliwości u właścicieli
          szeregu nieruchomości a procesami sadowymi w przypadku mocniejszych inwestorów.

          Z drugiej strony znalazły się również przypadki gdzie łaskawość radych poszła
          bardzo daleko w druga stronę. Okazuje się, że można wyłączyć z Parku Kulturowego
          nawet działkę na Równi Krupowej, która nigdy nie była budowlana, czy teren pod
          inwestycję na szczycie Gubałówki, dla którego opracowanie projektowe wykonywał
          akurat jeden z członków komisji.
      • Gość: goś Re: Park Kulturowy IP: *.adsl.inetia.pl 07.07.07, 11:18
        Z tą wypowiedzią należałoby wystąpi na wczorajszym posiedzeniu RM , może
        dotarłoby do urzędników to co chciała PO.
        • Gość: fikołek Re: Park Kulturowy IP: *.chello.pl 07.07.07, 11:30
          Jeszcze będzie Komisja Kultury !
          A i Kluby Radnych będą uzgadniać strategię sesyjnych podchodów.
          • Gość: Goś Re: Park Kulturowy IP: *.adsl.inetia.pl 07.07.07, 11:53
            Mam nadzieję że radni będą apolityczni bo do tej pory głosowania na
            posiedzeniach są zgodne z ilością radnych z danej partii. Czy oni reprezentują
            obywateli ,czy swoje partie ?
            • minigry.amor.pl Re: Park Kulturowy 07.07.07, 12:20
              > Czy oni reprezentują
              > obywateli ,czy swoje partie ?


              Zdania obuwateli są różne.
              • Gość: Goś Re: Park Kulturowy IP: *.adsl.inetia.pl 07.07.07, 13:06
                Decydenci powinni iśc za większością .
                • minigry.amor.pl Re: Park Kulturowy 07.07.07, 13:36
                  > Decydenci powinni iśc za większością.

                  Niewiadomo jakie jest zdanie owej większości. Ja jednak jako zwolennik
                  wysokościowców i nowoczesnych budynków skłaniam sie ostatnio do trwałego
                  intertesu w Łodzi. Produkcja to interes ulotny(firmy mogą emigrować), turystyka
                  trwały(nie da sie przenieść zabytków). Należy zadbać o KM od strony
                  kulturalnej, historycznej, zabytkowej i turystycznej. Pytanie tylko czy nowy
                  projekt na KM będzie interesujący turystycznie? Jak skusić własciciela terenu
                  do rozwijania turystki na KM? Moim zdaniem inwestorowi nalezy przedstawiać
                  przymioty KM od strony ekonomicznej, tylko i wyłącznie. O)czywiście bez
                  beletrystyki i antycypowania niby zysków.
                  • Gość: fikołek Re: Park Kulturowy IP: *.chello.pl 07.07.07, 13:53
                    Dlatego co niektórzy chcą uchwalenia Parku Kulturowego aby władze miasta !!!
                    uświadomiły sobie (!!!) wartości Księżego Młyna jako perspektywa przyszłych
                    dochodów. Wydział promocji traktuje atrakcyjność turystyczną Łodzi jako trzeci
                    element rozwoju miasta.
                    I bez koncepcji ( i świadomości wartości) całości KM (!!!) nie można z
                    inwestorami (a już dziś jest ich tam kilku) rozmawiać, że to kiedyś może być
                    generatorem zysków.
                    • minigry.amor.pl Re: Park Kulturowy 07.07.07, 14:34
                      Koncepcja Parku Kulturowego na KM zdecydowanie musi być przemyślana
                      specyficznie. Każdy tzw inwestor(zyskman) myśli po "cwaniacku" bo musi.
                      Interesuje go zysk, ekonomiczność stała(odporność na czasowe straty) i
                      opłacalność. Teoria Parku Kulturowego powinna być kodeksem chroniącym zabytki,
                      a dającym z drugiej strony nieograniczone możliwości jesli chodzi o działania
                      ekonomiczne. Obecne projekty to tylko zakazy i ograniczenia. "Cwaniacy" czyli
                      biznesmani nie będą mogli tego zaakceptować nawet gdyby chcieli. Nie mogę
                      obecnie nawet polemizować na ten temat bo wszyscy na nich naskoczą z pazurami.
                      Trzeba pamiętać, ze "plany bogacenia się" nie są popularne wsród ludzi i ciezko
                      je podawać jako argument.
                      • jasam Re: Park Kulturowy 08.07.07, 11:43
                        > Koncepcja Parku Kulturowego na KM zdecydowanie musi być przemyślana
                        > specyficznie. .........

                        Brawo. Zmiana koncepcji myślenia.

                        A po stronie władz miasta leży inteligencja postępowania, aby zachęcać
                        inwestorów do działania w obszarze zabytkowym o dużym potencjale
                        turystyczno-ekonomicznym.
                        I nie w bogaceniu sie innych jest problem, ale o bogacenie sie Łodzi na tych co
                        bogacą sie w Łodzi. Potrzebna synergia działań.
                        • minigry.amor.pl Re: Park Kulturowy 08.07.07, 13:58
                          Wzorujmy się na Manufakturze, która jest bardzo dochodowa i staje się jeszcze
                          bardziej. Już teraz co trzeci bywalec Manufaktury to człowiek spoza Łodzi. Na
                          parkingu pod kompleksem, co trzeci samochód ma obcą rejesrację. Jak powstanie
                          hotel będzie mnóstwo obcokrajowców. Zyska na tym też Pałac Poznańskiego i Plac
                          Wolności. KM potrzebuje planu inwestorsko marketingowego, a nie obrony "syfu".
                          Nie myślmy jak Wrocławianie i miejmy swiadomość, że teraz KM to "syf".
                          Wrocławianie na syf patrzą inaczej. Np ze śmierdzącej, z pływającymi gównami i
                          zanieczyszczeniami Odry chcą zrobić cos takiego:
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=550&w=64954105&a=65085914
                          • Gość: obi7 Re: Park Kulturowy IP: *.toya.net.pl 08.07.07, 16:33
                            "KM potrzebuje planu inwestorsko marketingowego, a nie obrony "syfu"."-opal
                            takiego planu w stosunku do domow robotniczych nie ma.
                            • minigry.amor.pl Re: Park Kulturowy 08.07.07, 19:17
                              > "KM potrzebuje planu inwestorsko marketingowego, a nie obrony "syfu"."-opal
                              > takiego planu w stosunku do domow robotniczych nie ma.

                              To tak, jakby mówić, ze piekarz nie piecze chleba. Mają na pewno zyskowny plan.
                              Pytanie tylko czy ten plan spełnia nasze oczekiwania zabytkowo melancholijne?
                              Sądzę, ze nie i dlatego należy działać wspierając inwestycje prozabytkowe. Np
                              zmniejszenie podatku przy prozabytkowej działalności inwestora. Albo jeszcze
                              pójść dalej - Np zbudowanie linii tramwajowej i dodatkowej ulicy w zamian za
                              prozabytkowe projekty.
                              Fundacja Ulicy Piotrkowskiej ma zatrudnić menagera. Bardzo dobry pomysł pod
                              warunkiem, że będzie to umowa półroczna z przedłużaniem. Pęsja w 50%
                              prowizyjna. Powinien to być obcokrajowieć lub człowiek spoza Łodzi. Taki
                              człowiek najlepiej spojrzy na Piotrkowską od strony marketingowej. Przy
                              sprawach biznesowych sentymenty muszą iśc w kąt. Inaczej wszystko jest skazane
                              na porażkę. Na KM jest zbyt wiele sentymentów i to może mu zaszkodzić.

                              Pozdr.
                              • Gość: inw Kupa ciekawych kwestii u amora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 12:43
                                minigry.amor.pl napisał:

                                > Np zmniejszenie podatku przy prozabytkowej działalności inwestora. Albo jeszcze
                                > pójść dalej - Np zbudowanie linii tramwajowej i dodatkowej ulicy w zamian za
                                > prozabytkowe projekty.

                                No jeszcze "tylko" zdefiniować prozabytkowość i już wielkie pole do popisu dla "przedsiębiorczych".


                                > Fundacja Ulicy Piotrkowskiej ma zatrudnić menagera. Bardzo dobry pomysł pod
                                > warunkiem, że będzie to umowa półroczna z przedłużaniem.

                                Rozumiem że umowa półroczna ma wymusić na menedżeże wysokie zaangarzowanie w miejsce potencjalnego spoczęcia na laurach. Słusznie kombinujesz. Ale, ale... Czy wiąłeś pod uwagę, że taka niepewna oferta nie musiałaby skusić nikogo POWAŻNEGO?


                                > Pęsja w 50% prowizyjna.

                                A ta prowizja to liczona od czego?:)


                                > Przy sprawach biznesowych sentymenty muszą iśc w kąt. Inaczej wszystko jest skazane
                                > na porażkę.

                                A co w przypadku gdy biznes jest oparty o sentymenty?
                                • minigry.amor.pl Re: Kupa ciekawych kwestii u amora 10.07.07, 19:37
                                  > No jeszcze "tylko" zdefiniować prozabytkowość i już wielkie pole do popisu
                                  > dla "przedsiębiorczych".

                                  Prozabytkowośc = metafora. Sprzyjanie biznesowi w taki sposób aby opłacało się
                                  dbać o zabytki. Jest coś takiego np w Tokyo. Proponuje sprawdzić.

                                  > Rozumiem że umowa półroczna ma wymusić na menedżeże wysokie zaangarzowanie w
                                  mi
                                  > ejsce potencjalnego spoczęcia na laurach. Słusznie kombinujesz. Ale, ale...
                                  Czy
                                  > wiąłeś pod uwagę, że taka niepewna oferta nie musiałaby skusić nikogo POWAŻNEG
                                  > O?
                                  * - Masz braki. Obecnie nawet najlepsi menagerowie poracują na kontraktach
                                  półrocznych lub rocznych. Rzadko jest to umowa stała. Chyba, ze urządy
                                  państwowe, ale wiadomo jak one funkcjonują. Sa one też monopolistyczne(np Urząd
                                  Skarbowy).
                                  * - Nie da się skusić kogoś poważnego na menagerowanie w fundacji. Poważnych
                                  kandydatów nalezy odkupić, przekupić lub ukraść innej firmie. Fundacji na to
                                  nie stać. Ja mam obawy, ze fundacja chce stworzyć ciepłą posadkę dla kogoś
                                  wpływowego.

                                  > Pęsja w 50% prowizyjna.
                                  > A ta prowizja to liczona od czego?:)

                                  Przykładów mam 5. Podam jeden. Menager byłby czymś w rodzaju biura
                                  turystycznego dla Piotrkowskiej. Hotele płacą 20% prowizji, przy 10 osobach
                                  przybywających dłuzej niż 48 godz. Można umówić się na procent od zysku z
                                  restauracjami itd. do których turyści dotrą. Wszystko w porozumieniu z Biurami
                                  turystycznymi innych miast, a najlepiej w UE. Zwiększyłby się ruch na
                                  Piotrkowskiej i to znacznie. Organizacja zorganizowanych wczasów miejskich.
                                  Menager mógłby zarobić do 100% swoich poborów, czyli owo 50% całości. Zalezne
                                  od zysku fundacji.

                                  > A co w przypadku gdy biznes jest oparty o sentymenty?

                                  Mój umysł odczytuje to jako bredzenie. Przepraszam.
                                  Mam też pomysł, aby przerobić Piotrkowską w ulicę reklamową, zysk niesamowity,
                                  ale WKZ by mnie chyba zabił.
                                  • Gość: inw Re: Kupa ciekawych kwestii u amora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 22:07
                                    minigry.amor.pl napisał:

                                    > Przykładów mam 5.

                                    Twoje pomysły są cenne ponieważ podtrzymują wiarę w nieograniczoną ludzką kreatywność:)
                                    Mówię bez przekory, serio.. Nawet gdyby te Twoje pomysły były nie do realizacji to każdy krytyk powinien zadać sobie najpierw pytanie "Dlaczego nie?".

                                    Pzdr:))
                                    • minigry.amor.pl Re: Kupa ciekawych kwestii u amora 10.07.07, 23:05
                                      > Twoje pomysły są cenne ponieważ podtrzymują wiarę w nieograniczoną ludzką
                                      kreat
                                      > ywność:)
                                      > Mówię bez przekory, serio.. Nawet gdyby te Twoje pomysły były nie do
                                      realizacji
                                      > to każdy krytyk powinien zadać sobie najpierw pytanie "Dlaczego nie?".

                                      Najbogatsze i najsilniejsze państwa to te, najbardziej kreatywne.
                                      • Gość: inw Re: Kupa ciekawych kwestii u amora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 10:09
                                        minigry.amor.pl napisał:

                                        > Najbogatsze i najsilniejsze państwa to te, najbardziej kreatywne.

                                        Nie zawsze:
                                        Kuwejt (i inne zamożne państwa arabskie) są "bogate" ale najbardziej kreatywne jednostki (lekarzy, inżynierów) sprowadzają do siebie.

                                        Szwajcaria to raczej konserwa a nie kreacja. Swatch - kreatywnye produkty szwajcarskie, które przychodzą mi do głowy projektowane są Nowym Jorku.
                                        • minigry.amor.pl Re: Kupa ciekawych kwestii u amora 11.07.07, 13:52
                                          > > Najbogatsze i najsilniejsze państwa to te, najbardziej kreatywne.
                                          >
                                          > Nie zawsze:
                                          > Kuwejt (i inne zamożne państwa arabskie) są "bogate" ale najbardziej
                                          kreatywne
                                          > jednostki (lekarzy, inżynierów) sprowadzają do siebie.
                                          >
                                          > Szwajcaria to raczej konserwa a nie kreacja. Swatch - kreatywnye produkty
                                          szwaj
                                          > carskie, które przychodzą mi do głowy projektowane są Nowym Jorku.

                                          Zaiste. Zatem sama kreatywność, kreatywność i szczęście lub samo szczęście. Na
                                          co powinna liczyć Łódź?
                                          • Gość: misio Re: Kupa ciekawych kwestii u amora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 14:04
                                            > Zaiste. Zatem sama kreatywność, kreatywność i szczęście lub samo szczęście.
                                            > Na co powinna liczyć Łódź?

                                            Na mądrośc Radnych - hahaha
                                            • minigry.amor.pl Re: Kupa ciekawych kwestii u amora 11.07.07, 15:04
                                              Dlaczego nikt w nich nie wierzy? ;)
                                  • Gość: inw Biznes sentymentalny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 22:18
                                    minigry.amor.pl napisał:
                                    >
                                    > > A co w przypadku gdy biznes jest oparty o sentymenty?
                                    >
                                    > Mój umysł odczytuje to jako bredzenie. Przepraszam.

                                    Spoko.. Nie obrażam się..

                                    KM to jeden wielki sentyment. Już sama nazwa pochodzi stąd że był sobie ksiądz który miał w zarządzie młyn i ten młyn wraz terenem sprzedał torując drogę pod jeden z największych kompeksów itp. itd. - czysty sentyment.

                                    To samo ul. Piotrkowska - też czysty sentyment.

                                    Ale dla odmiany ul. Techniczna to moim zdaniem zero sentymentu. Biznes tam się kręci ale właśnie nie sentymentalny.

                                    Dlatego biznesem sentymentalnym należy zarządzać wykorzystując reguły takie jak dla biznesu sentymentalnego.
                                    • minigry.amor.pl Re: Biznes sentymentalny 10.07.07, 22:54
                                      jest taka ulica w Istambule, która jest jedną wielką reklamą. Jeśliby zrobić
                                      cos takiego z Piotrkowskiej problem wyglądu i jakości ulicy byłby rozwiązany.
                                      Każda firma pośrednicząca lub posiadająca np cześc chodnika lub "twarz"
                                      kamienicy odpowiadałaby za jej jakość. Musiałaby dbać o estetykę, a w zamian
                                      mogłaby dekorować swoje lub inne reklamy. Owa ulica wygląda wystrzałowo,
                                      kolorowo, nowocześnie i rewelacyjnie. Jakość budynkówi, chodników i ulicy jest
                                      lepsza niż w Niemczech. Prezentuje się agresywnie, ale z zachowaniem starego
                                      klimatu miasta.
                                      Na Piotrkowskiej nalezy zwiększyć ruch. Potroić lub zwiększyć o nawet 700%. Do
                                      tego stopnia, aż nie będzie miejsc. Należy zabdać też o firmy, ludzi lub
                                      instytucje, które na stałe będą dbać o jej wygląc i klasę. Piotrkowską czekają
                                      wielkie wyzwania - Centrum Kulturalne Dawida Lyncha, rozwijająca się
                                      marketingowo Manufaktura i Galeria Łódzka. Może nawet nowy KM. Trzeba być lwem
                                      aby przetrwać.
                                      Siła Piotrkowskiej to siła sentymentalnej Łodzi.
                                      • Gość: inw Re: Biznes sentymentalny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 00:10
                                        minigry.amor.pl napisał:

                                        > jest taka ulica w Istambule,

                                        A foty gdzie?
                                        • minigry.amor.pl Re: Biznes sentymentalny 11.07.07, 01:19
                                          > A foty gdzie?

                                          Nie pamietam nazwy ulicy więc nie znajdę. Weterani mają czasami sklerozę.
                                          Chodzi jednak o to, że Łódź musi sięgnąć "szeroką łapą" po klientów spoza
                                          Łodzi. To co działa na Łodzian napewno nie zadziała na ludzi spoza Łodzi lub
                                          obcokrajowców. Albo światowa Łódź, albo łódzka Łódź i zero przyjezdnych.
                                          Jeśli chodzi o Piotrkowską - Ci co sądzą, że Hilton dostarczy jej elit jest w
                                          błędzie. Manufaktura nie nasyci się samym hotelem Andels. Manufaktura płaci za
                                          marketing i nie zapomni o Hiltonie. Menager Piotrkowskiej musi od samego
                                          początku współpracować z Hiltonem i blokować innych chętnych.
                                          Itd itd itd itd... Piotrkowska nie jest tutaj tematem, ale KM. Jego jednak też
                                          dotyczy światowość. Nie mamy światowego WKZ. Szkoda.
                              • Gość: barnaba Re: Park Kulturowy IP: *.lodz.msk.pl 10.07.07, 18:48
                                > Sądzę, ze nie i dlatego należy działać wspierając inwestycje prozabytkowe. Np
                                > zmniejszenie podatku przy prozabytkowej działalności inwestora. Albo jeszcze
                                > pójść dalej - Np zbudowanie linii tramwajowej i dodatkowej ulicy w zamian za
                                > prozabytkowe projekty.

                                Nie ma czegoś takiego jak "projekty prozabytkowe". Rewitalizacja i remonty
                                zabytków powinny być warunkiem koniecznym jakiejkolwiek inwestycji na zajętym
                                przez nie terenie.
                                Targi mogą co najwyżej dotyczyć proponowanych przez inwestora obiektów
                                towarzyszących- np. zgoda na wysokościowiec o ciekawej architekturze od strony
                                ul. Milionowej w zamian za linię tramwajową w miejsce dawnej bocznicy (po której
                                zresztą zostały wspomnienia).
                                • minigry.amor.pl Re: Park Kulturowy 10.07.07, 19:38
                                  > Targi mogą co najwyżej dotyczyć proponowanych przez inwestora obiektów
                                  > towarzyszących- np. zgoda na wysokościowiec o ciekawej architekturze od strony
                                  > ul. Milionowej w zamian za linię tramwajową w miejsce dawnej bocznicy (po
                                  które
                                  > j
                                  > zresztą zostały wspomnienia).

                                  To właśnie już jakby projekt prozabytkowy.
                                  • Gość: inw Re: Park Kulturowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 22:01
                                    > To właśnie już jakby projekt prozabytkowy.

                                    I bardzo dobrze.

                                    Jeszcze "tylko" trzeba opracować definicję (aby można ją było umieścić w uchwale).
                                    Z definicji powinno jednoznacznie wynikać czy dany projekt jest "prozabytkowy". Jednoznacznie tzn. bez "jakby".
                                    • minigry.amor.pl Re: Park Kulturowy 10.07.07, 22:59
                                      > I bardzo dobrze.
                                      >
                                      > Jeszcze "tylko" trzeba opracować definicję (aby można ją było umieścić w
                                      uchwal
                                      > e).
                                      > Z definicji powinno jednoznacznie wynikać czy dany projekt
                                      jest "prozabytkowy".
                                      > Jednoznacznie tzn. bez "jakby".

                                      Zamysł dobry, jeszcze tylko konkrety prawno-techniczne i
                                      jest. "Marchewka", "kij" i inwestorzy wiedzą juz co się opłaca.
    • jasam Z pracy Radnych 10.07.07, 11:03

      Wiceprzewodniczący Komisji Planu Przestrzennego, Budownictwa, Urbanistyki i
      Architektury, Maciej Rakowski, złożył rezygnację z pełnionej funkcji.
      Argumentował ten fakt tym, iż nie odpowiada mu pełnienie funkcji fikcyjnej.
      Twierdzi, iż nigdy nie uzgadniano z nim niczego, co dotyczy przebiegu
      posiedzenia. Nadto nie chce pełnić funkcji, która naraża go na wstyd, czego
      dowodem jest porządek aktualnego posiedzenia. Liczba punktów, które radni mają
      zaopiniować w zderzeniu z ich merytoryką sprawia, że zdaniem M. Rakowskiego nie
      może to być pogłębionej dyskusji i właściwej opinii komisji.

      Przewodniczący komisji Jerzy Loba, nie zgodził się z zarzutami
      wiceprzewodniczącego uznając, iż częstotliwość prac komisji oraz proponowany
      porządek obrad narzuca rytm pracy Rady Miejskiej. Radni z tej komisji przyjęli
      rezygnację M. Rakowskiego z pełnionej funkcji.

      Źródło informacji: Biuro Rady Miejskiej
    • jasam Re: posiedzsenie rady miasta w sprawie KM 10.07.07, 11:13
      PORZĄDEK OBRAD
      XVI sesji Rady Miejskiej w Łodzi
      w dniach 11 i 12 lipca 2007 r.

      ....
      40. Rozpatrzenie projektu uchwały w sprawie utworzenia parku kulturowego o
      nazwie „Park kulturowy posiadeł wodno – fabrycznych” wraz z autopoprawką – druk
      BRM nr 88/2007 (materiał doręczony radnym w dniu 20.06.2007 r.).
      41. Rozpatrzenie projektu uchwały w sprawie przystąpienia do sporządzenia
      miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla części obszaru Miasta
      Łodzi położonej na terenach „Posiadeł wodno – fabrycznych K. Scheiblera, L.
      Grohmana i L. Geyera oraz placu Reymonta – druk BRM nr 101/2007 (materiał
      doręczony radnym w dniu 4.07.2007 r.).
      42. Rozpatrzenie projektu uchwały w sprawie stanowiska Rady Miejskiej w Łodzi
      dotyczącego obszaru Miasta Łodzi położonego na terenach „Posiadeł wodno –
      fabrycznych K. Scheiblera, L. Grohmana i L. Geyera oraz placu Reymonta – druk
      BRM nr 98/2007 (materiał doręczony w dniu 3.07.2007 r.).
    • Gość: barnaba Nie będzie Parku Kulturowego IP: *.lodz.msk.pl 12.07.07, 19:21
      www.uml.lodz.pl/index.php?menu2=1&zapytanie=1,05&poz=1&id=6641
      <<<<<<<<<<<<<<
      Dyskusja o przyszłości Księżego Młyna nadal trwa. Dziś po raz kolejny powrócił
      ten temat na XVI sesji Rady Miejskiej. Radni PO chcieli stworzyć park kulturowy,
      który obejmowałby kompleks dawnych Zjednoczonych Zakładów Karola Scheiblera i
      Ludwika Grohmana oraz fabryki Salomona Barcińskiego, Ludwika Geyera, Markusa
      Silbersteina, Teodora Steigerta, a także ich otoczenie. Zdaniem klubu radnych
      PO, dzięki temu ochronę zyskałyby zabytki architektoniczne i budowlane,
      historyczne układy komunikacyjne, układy urbanistyczne osiedli, domy i wille
      fabrykanckie, niematerialne wartości kulturowe oraz zespoły zieleni.

      PiS był zdania, że najwłaściwszą formą ochrony obszarów zabytkowych jest
      sporządzenie planu zagospodarowania przestrzennego dla obszaru zlokalizowanego w
      rejonie: ul. Piotrkowskiej, Brzeźnej, Sienkiewicza, Abramowskiego, Fabrycznej,
      Targowej, Piłsudskiego, Śmigłego-Rydza, bocznicy kolejowej, ul. Milionowej i ul.
      Przybyszewskiego oraz placu Reymonta.

      Podobnego zdania był LiD. Witold Rosset uznał, że ich projekt jest kompromisem
      między skansenem, a rozwojem i wprowadzeniem nowego życia w ten obszar miasta.
      Proponowany projekt mówi o konieczności przystąpienia do sporządzenia
      miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla posiadeł wodno-fabrycznych
      K.Scheiblera, L.Grohmana i L.Geyera oraz pl.Reymonta. Uchwalenie planu pozwoli
      na realizację procesów rewitalizacyjnych w istniejącej zabudowie oraz
      wprowadzenie nowych inwestycji w oparciu o jednolite założenia.

      - Miejscowy plan jest najlepszym dokumentem ochraniającym i pokazującym
      możliwości ingerencji w ten 14-hektarowy obszar w centrum miasta – przekonywał
      Witold Rosset.

      - Spodziewałem się ożywionej dyskusji, a to tylko partyjna paplanina –
      denerwował się Rafał Reszpondek z PO.

      Na specjalnej sesji poświęconej przyszłości Księżego Młyna Rada Miejska
      skierowała projekt uchwały klubu radnych PO do rozpatrzenia w Komisji Kultury,
      Komisji Planu Przestrzennego, Budownictwa, Urbanistyki i Architektury oraz
      Komisji Gospodarki Mieszkaniowej i Komunalnej. Komisje negatywnie zaopiniowały
      ten projekt.

      Ostatecznie radni odrzucili projekt uchwały PO, a zaakceptowali projekt PiS i LiD.
      />>>>>>>>>>>>>>>>>

      Decyzja zgodna z przewidywaniami i chyba również ze zdrowym rozsądkiem.
      • jasam Będzie Plan Zagospodarowania 12.07.07, 19:45
        Poproszę o dodatkowe informacje - co ta uchwała oznacza:

        Czy to oznacza zobowiązanie Prezydenta do natychmiastowego przystąpienia do prac
        na planem?
        Czy wyznaczono jakiś okres zakończenia prac?
        Czy będzie to jeden tak obszerny Plan, czy będą opracowane plany częściowe?
        Czy wszelkie decyzje budowlane wstrzymane zostały do sporządzenia Planu?
        ....

        pozdr.
        • Gość: marrgos Re: Będzie Plan Zagospodarowania IP: *.toya.net.pl 12.07.07, 19:55
          tez tam nie byłam ale zgodnie z przepisami uchwała o przystapieniu do m.p.z.p.
          zawiesza wydanie decyzji na rok i tyle ma UMŁ na sporządzenie i uchwalenie
          planu.
          • Gość: zbrudu Re: Będzie Plan Zagospodarowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 23:32
            >zgodnie z przepisami uchwała o przystapieniu do m.p.z.p.
            > zawiesza wydanie decyzji na rok

            Proszę o wyjaśnienie.
            Jakie decyzje są zawieszone ?
            • minigry.amor.pl Re: Będzie Plan Zagospodarowania 13.07.07, 01:03
              Niekonstruktywny "bigos". Łódź ma najlepsze ekonomicznie i komunikacyjnie
              położenie geograficzne w Polsce. Nie mamy dobrej organizacji ustawowej. Chaos i
              niekompetencja oraz nieodpowiedzialność. Opinia o miłym i proinwestorskim
              klimacie w Łodzi, może pęknąć, jak bańka mydlana. Wszystko to za sprawą
              Katarasińskiej, która myśli jak Joanna Chmielewska, a nie jak Leszek
              Balcerowicz. Zawsze wydawało mi się, że ludzie spod znaku Jacka Merkela i
              Donalda Tuska są zaradni ekonomicznie i temat ów ma dla nich największe
              znaczenie. Nie dotyczy to jednak łódzkiego P.O. Najnormalniej w świecie bierze
              mnie obrzydzenie.
              • Gość: inw O co chodzi z tą Chmielewską? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.07, 10:02
                minigry.amor.pl napisał:

                > która myśli jak Joanna Chmielewska

                Ciekawe; mógłbyś rozwinąć?
                • minigry.amor.pl Re: O co chodzi z tą Chmielewską? 13.07.07, 11:41
                  > > która myśli jak Joanna Chmielewska

                  > Ciekawe; mógłbyś rozwinąć?

                  Owa osoba jest świetną pisarką. Niestety, jest degeneratką, alkoholiczką i
                  niegospodarną NIEwiastą.
              • Gość: zbrudu Re: Będzie Plan Zagospodarowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.07, 10:42
                Kilka razy przeczytałem Twój wpis minigry, ale ciągle nie wiem jakie decyzje są
                wstrzymane ?
                • minigry.amor.pl Re: Będzie Plan Zagospodarowania 13.07.07, 11:47
                  > Kilka razy przeczytałem Twój wpis minigry, ale ciągle nie wiem jakie decyzje
                  > są wstrzymane ?

                  Najogólniej mówiąc rozbudowa i renowacja KM jest wstrzymana. Ciągle nie wiadomo
                  co będzie wolno, a co nie.
            • Gość: marrgos Re: Będzie Plan Zagospodarowania IP: *.toya.net.pl 14.07.07, 05:06
              w sytuacji uchwały o przystąpieniu do mpzp decyzja o warunkach zabudowy i
              zagospodarowania terenu może być zawieszona. nie przyszło mi do głowy ze można
              w takiej sytuacji postąpić inaczej.
              • Gość: marrgos Re: Będzie Plan Zagospodarowania IP: *.toya.net.pl 14.07.07, 05:17
                Art. 62.
                1. Postępowanie administracyjne w sprawie ustalenia warunków zabudowy można
                zawiesić na czas nie dłuższy niż 12 miesięcy od dnia złożenia wniosku o
                ustalenie warunków zabudowy. Wójt, burmistrz albo prezydent miasta podejmuje
                postępowanie i wydaje decyzję w sprawie ustalenia warunków zabudowy, jeżeli:
                1) w ciągu dwóch miesięcy od dnia zawieszenia postępowania rada gminy nie
                podjęła uchwały o przystąpieniu do sporządzania planu miejscowego albo
                2) w okresie zawieszenia postępowania nie uchwalono miejscowego planu lub
                jego zmiany.

                2. Jeżeli wniosek o ustalenie warunków zabudowy dotyczy obszaru, w odniesieniu
                do którego istnieje obowiązek sporządzenia planu miejscowego, postępowanie
                administracyjne w sprawie ustalenia warunków zabudowy zawiesza się do czasu
                uchwalenia planu.
              • jasam Re: Będzie Plan Zagospodarowania 14.07.07, 22:51
                Dlatego Pierwszy ciągle wmawia, że uchwała w sprawie osiedla nie dotyczy
                rewitalizacji tylko zamiany mieszkań.
                Więc tworzenie planu nie będzie blokować uchwały o przesiedleniach. a dopiero za
                jakiś czas będą potrzebne decyzje budowlane.

                pozdr.
      • jasam Re: Nie będzie Parku Kulturowego 15.07.07, 19:25
        2. Jeżeli wniosek o ustalenie warunków zabudowy dotyczy obszaru, w odniesieniu
        do którego istnieje obowiązek sporządzenia planu miejscowego, postępowanie
        administracyjne w sprawie ustalenia warunków zabudowy zawiesza się do czasu
        uchwalenia planu.

        > Proponowany projekt mówi o konieczności przystąpienia do sporządzenia
        > miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla posiadeł
        > wodno-fabrycznych K.Scheiblera, L.Grohmana i L.Geyera oraz pl.Reymonta.

        Poproszę o fachowe wyjaśnienie:
        Czy to oznacza, że musi być zrobiony plan dla całego tego terenu aby "odwiesić"
        postępowanie administracyjne, czy też można podzielić pracę na kawałki i jak
        dany kawałek jest zrobiony, to na tej części można będzie wydawać decyzje?

        pozdr.
        • Gość: barnaba Re: Nie będzie Parku Kulturowego IP: *.lodz.msk.pl 16.07.07, 14:07
          Miasto zapewne będzie dążyć do jak najszybszego rozpoczęcia prac, co wprost
          wynika z zapowiedzi Tomaszewskiego. Ciekawe czy jest jakaś luka prawna, która to
          umożliwi?
          • Gość: michaś Re: Nie będzie Parku Kulturowego IP: *.chello.pl 07.04.08, 00:41
            Gość portalu: barnaba napisał(a):

            > Miasto zapewne będzie dążyć do jak najszybszego rozpoczęcia prac, co wprost
            wynika z zapowiedzi Tomaszewskiego.

            Nie pozwolono "zablokować" inwestycji.
            Co zrobiono przez te miesiące?
        • Gość: marrgos Re: Nie będzie Parku Kulturowego IP: *.toya.net.pl 17.07.07, 05:56
          jak wynika z interpretacji zamieszczonej w gazecie:
          "Radni nie przyjęli trzeciej uchwały - o stworzeniu parku kulturowego, którą
          przygotowała Platforma Obywatelska. Gdyby to zrobili, do czasu uchwalenia
          planu, magistrat nie mógłby wydawać decyzji o warunkach zabudowy i pozwoleń na
          budowę. Wyjątkiem byłyby jedynie inwestycje celu publicznego, czyli np.
          ratowanie zabytków."
          tego miejsca nie dotyczy punkt drugi art.62 ustawy. Plan będzie opracowywany
          ale to MOŻE zawiesić decyzję administracyjną (nie musi - może być np. wydana
          dla fragmentu) To jest bardzo literalne czytanie przepisów, które mnie np. nie
          przyszło do głowy!
    • jasam Re: posiedzsenie rady miasta w sprawie KM 22.07.07, 19:46
      "Choć projekt uchwały o rozpoczęciu prac nad planem był od wielu miesięcy
      gotowy, prezydent nie spieszył się, aby go podpisać i skierować pod obrady Rady
      Miejskiej. Dopiero sami radni, po długich i burzliwych dyskusjach, zmusili
      prezydenta do rozpoczęcia prac nad planem."

      Michał Domińczak nie chce być już miejskim konserwatorem zabytków
      miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,4332272.html
      "Osoby zainteresowane zabytkami wskazują wiceprezydenta Włodzimierza
      Tomaszewskiego jako powód rezygnacji Domińczaka ze stanowiska. Tomaszewski jest
      pełnomocnikiem prezydenta ds. rewitalizacji, jemu podlega wydział budynków i
      lokali, on współpracuje z największym inwestorem na Księżym Młynie i w praktyce
      to on w magistracie - a nie miejski konserwator - decyduje, co się dzieje z
      łódzkimi zabytkami."
    • Gość: slazak Re: posiedzsenie rady miasta w sprawie KM no i? IP: *.chello.pl 16.09.08, 21:38
      Re: Czy chcemy w Łodzi Księży Młyn?
      Gość: barnaba 30.06.07, 19:49

      A dlaczego nie zaczną się przed zimą (dod. 2007)? Opalowi zależy na jak
      najszybszym oddaniu inwestycji, wspominał o tym nie raz i nie dwa.
      Poza tym- po co ma ściągać na swoją głowę problemy, gdy np. kolejna
      niezabezpieczona hala straci dach?
      • Gość: góral Re: posiedzsenie rady miasta w sprawie KM no i? IP: *.toya.net.pl 21.09.08, 21:55
        Tyle pary w gwizdek poszło. A chodziło jak zwykle, o pieniądze.
        • Gość: zdziwniony Re: posiedzsenie rady miasta w sprawie KM no i? IP: *.toya.net.pl 29.09.08, 23:12
          Szykuje się kolejne posiedzenie Rady Miejskiej w sprawie KM.
          • Gość: ciekawszy Re: posiedzsenie rady miasta w sprawie KM no i? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.08, 19:40
            Kiedy i dokładnie w jakiej sprawie?
Pełna wersja