Urzędnicy pojechali po rozum do Rzeszowa

28.06.07, 21:07
Mam nadzieję,
że urzędnicy wezmą sobie tę wizytę do serca
że prezydent wzorem prezydenta Rzeszowa zacznie spotykać się z mieszkańcami
że w Łodzi zacznie być czyściej
że sami mieszkańcy kiedyś zrozumieją, że niszcząc Łódź niszczą samych siebe...

nadzieja... :-/

A za wizytę urzędasy powinny zapłacić z własnej kieszeni, że są takimi ... że
sami nie wiedzą jak dbać o czystość!!!
    • mwojtczak Re: Urzędnicy pojechali po rozum do Rzeszowa 28.06.07, 22:53
      czy łódź musi zawsze mieć takich kretynów
    • tome.k Urzędnicy pojechali po rozum do Rzeszowa 28.06.07, 23:14
      Głupie gadanie, a zleceniodawcy rozlepiania na przystankach, murach, puszkach
      telekomunikacji mają wszystko w dupie.
      Trzeba ich złapać za mordę posługując się kodeksem karnym to się skończy.

      Tak samo z graficiarzami, wlepkarzami i innymi formami niszczenia mienia
      publicznego. Dorwać kilkunastu, zmusić do zamalowywania to reszta zacznie się bać.

      Nie trzeba jeździć, trzeba ruszyć swym łbem i chcieć :/
      Ale czego ja oczekuję od władzy? Żeby im się chciało? Pffff
    • brite Re: Urzędnicy pojechali po rozum do Rzeszowa 28.06.07, 23:24
      "Co z niego wynieśli? - Za wcześniej o tym mówić - odpowiada Marzena Korosteńska
      z biura prasowego UMŁ"

      Jeżeli nie będzie się teraz mówić, to oblepiacze stołków z UMŁ zapomną. Gazeto,
      przypominaj!
      • hubar Pół roku - i ciągle za wcześnie? 28.06.07, 23:27
        Pól roku temu, zastępca rzecznika UMŁ twierdził, że "za wczesnie o tym mówić"
        pl.youtube.com/watch?v=wj3MqtrifBc mija pół roku i nadal za wczesnie?
        DO CHOLERY JASNEJ!!!!!!!!!!! Urzędasy, kiedy Wy zaczniecie wreszcie pracować?
    • smakaroni Urzędnicy pojechali po rozum do Rzeszowa 28.06.07, 23:26
      ...a moze Pan Prezydent zamiast jechac na kolejna wycieczke do Izraela pojechalby po nauke do
      Prezydenta Rzeszowa
      • hubar Re: Urzędnicy pojechali po rozum do Rzeszowa 28.06.07, 23:28
        pRezydent Kropiwnicki, by się za bardzo zmęczył i znudził. Poza tym prezydentem
        Rzeszowa jest komunista, lewak i wszystko co złe. A w Łodzi sie nie da, winni są
        mieszkańcy, a pRezydent ma ważniejsze sprawy na głowie :->
    • pp1996 Urzędnicy pojechali po rozum do Rzeszowa 29.06.07, 00:08
      Może ktoś na forum wie, gdzie należy zgłaszać dzikie wysypiska. Wiele takich
      jest np. w lesie na Rudzie. Jak sie przyjrzeć śmieciom tam wyrzuconym można
      znaleźć np. adresy firm z których pochodzą. Dla przykładu śmieci wyrzucone grubo
      ponad miesiąc temu przy ulicy Popioły prawdopodobnie należą do firmy ze Starowej
      Góry - Dynamic Impex sp. zoo, ulica Szeroka 36 (na podstawie opakowań i faktur
      znajdujących się w tych śmieciach). Może zmienić prawo pod tym względem i karać
      tego typu syfiarzy (wysokie grzywny, roboty publiczne). Jak nie ma skutecznych
      dowodów, to może wystarczy sprawdzić czy dany podmiot posiada np. własny
      pojemnik na śmieci.
      • brite zgłaszanie 29.06.07, 10:40
        Możesz zgłosić na forum Przema:
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=48162
        Interwencja niemal gwarantowana.

        Jest też coś takiego jak zielona linia:
        042 638-49-83
        www.czystemiasto.uml.lodz.pl/
        Powodzenia.
    • lodzermensch8 Re: Urzędnicy pojechali po rozum do Rzeszowa 29.06.07, 07:14
      Znowu wszystkiemu są winni urzędnicy. A może tak zaczęlibyśmy od siebie?? jest
      brudno bo to MY mieszkańcy brudzimy, wyrzucamy pety na ulicę, wywozimy śmieci
      do lasów itd.
      • tome.k Re: Urzędnicy pojechali po rozum do Rzeszowa 29.06.07, 08:54
        My czyli kto? Bo ja mam się za raczej dobrze wychowanego obywatela - nie
        brudzącego, nie palącego (zatem nie rzucającego petów), nie pijącego alkoholu w
        miejscach publicznych (zatem nie zostawiającego puszek i butelek), nie
        rzucającego papierków na ziemie itd itd.

        Hasło "Zacznijmy od siebie" byliby w stanie wdrożyć mnisi z Tybetu swoimi sobie
        znanymi metodami, bo w łódzkim społeczeństwie każdy znajdzie sobie
        usprawiedliwienie na popełniane wykroczenie.
        • lodzermensch8 Re: Urzędnicy pojechali po rozum do Rzeszowa 29.06.07, 09:40
          nie chodzi o usprawiedliwianie wykroczenia. Chodzi o powszechne przyzwolenie na
          brudzenie i śmiecenie. Twoje zachowanie jest jednak w mniejszości w naszym
          mieście.
          • tome.k Re: Urzędnicy pojechali po rozum do Rzeszowa 29.06.07, 10:29
            Również chodzi o usprawiedliwianie, to samo dotyczy procederu ściągania filmów z
            sieci, używania pirackiego oprogramowania, nie przestrzegania ciszy nocnej, czy
            psich gówien. Każdy znajduje jakieś wytłumaczenie aby obronić się.

            Problem robienia syfu jest problemem złożonym i nie ma dobrego środka aby to
            rozwiązać. Jako pierwsza zawodzi rodzina, która nie wychowuje młodego człowieka
            na porządnego obywatela. Później przychodzi czas na szkołę i okres młodzieńczego
            buntu "Ja nie jestem dzieckiem". Nauczyciel nie jest autorytetem a szkołę
            traktuje się jako karę. Później jest osiemnastka i zrobienie sobie prawka.
            W międzyczasie fascynacja destrukcyjnym dla młodzieży hip hopem (czy nawet
            techno) i proces debilizacji za pomocą bezmózgich programów na MTV czy VIVA.
            Wszystko jest dla ludzi, ale gdy zawodzi rodzina młody człowiek czerpie tylko
            negatywne wzorce gdyż takie zazwyczaj są wygodniejsze.

            Daleko nam do zachodu gdzie na widok popełnianego przestępstwa naturalnym
            odruchem jest wybranie 112 z komórki. Tutaj traktuje się to jako donoszenie.
            Daleko nam do wsadzania tabliczek w nowy trawnik z napisem "nie deptać".
            Normalną sprawą w parkach są małe pomieszczenia dla policjantów/straży
            miejskiej. Nie rozumiem czemu wykształceni ludzie nie chcą nic robić chociażby w
            obrębie swojego pola oddziaływania. Dla przykładu tolerowanie, obrzydliwe
            tolerowanie ściągania na egzaminach - w szkołach i uczelniach.

            Z oburzeniem przeczytałem komentarze nawet starszych osób krzyczących że nie
            wolno ograniczać swobód obywatelskich. To ja się zapytam: uczyli cie tego tego
            zdania: nie czyń drugiemu tego, co tobie niemiłe?
            Swoboda obywatelska, marzenie moich dziadków, rodziców, ja już byłem wychowywany
            i kształcę się w czasach demokracji. Do czego to prowadzi? Do tego że strach
            zwrócić uwagę młodym ludziom na ulicy? Jak mają się nie bać, skoro za słowa
            "Niszczycie ten leżak siadając na nim we trzech" zamordowano niewinnego
            człowieka? To są swobody obywatelskie, że w pobito policjanta jadącego na
            służbę? Dzieciak będący na haju i pijany pogryzł taksówkarza?

            Byłem zagranicą, mam znajomych w Niemczech, Francji i wiem jak tam funkcjonuje
            demokracja, wiem po co jest policja, wiem jak działa szkolnictwo i na własne
            oczy widziałem jak w zwyczajnej szkole można przyjść w drogich ciuchach i mieć
            mimo wszystko respekt do nauczyciela.

            Tutaj w Polsce? Rzecz nie do pomyślenia, młodzi mają za dużo do powiedzenia, za
            bardzo pyskują, życie opiera się na kombinowaniu, załatwianiu. Dorośli dają złe
            wzorce, rodzice nie zwracają uwagi gdzie są ich pociechy o 2 nad ranem.
            Cholernie mnie wnerwiało w szkole jak byłem trzymany krótko, nie było mowy o
            szlajaniu się po klubach, pubach, dyskotekach - w domu o 24 najpóźniej chyba że
            coś wyjątkowego (sylwek, studniówka, urodziny kogoś, kogo rodzice znali).
            Wkurzało mnie to, jeszcze bardziej wkurzało jak inni uczniowie dokuczali mi, że
            rodziców trzeba sobie wychować, przekonywali aby okłamać raz, drugi raz itp.

            A skoro te elementy zawodzą - to musi działać strach. Strach, że mnie złapią i
            posadzą, dadzą grzywnę, dadzą pędzel i powiedzą "zamaluj".

            Hasło "zacznijmy od siebie" jest nic nie wartym sloganem. Zbyt słabym
            kontrargumentem na powszechność zjawiska tumiwisizmu. Dlatego uważam, że muszą
            się tym zająć urzędnicy - posługując się kodeksem wykroczeń, mając do dyspozycji
            władzę sądowniczą i organy ścigania - skutecznie zaprowadzić porządek w mieście.

            Giuliani potrafił, zatem każdy potrafi.
            • lodzermensch8 Re: Urzędnicy pojechali po rozum do Rzeszowa 29.06.07, 10:35
              pomimo tego, że z złożenia nie zgadzasz się ze mną - częścią tekstu dowiodłeś
              że jednak tak nie jest:)
              Zacznijmy od siebie - czyli od swojej rodziny, najbliższego otoczeni.
              Innymi słowy ale myślimy o tym samym.
              Co z tego że bedą doskonałe służby, które codziennie będą siały trawę, zbierały
              śmieci, jak zaraz po nich pojawią się Ci co tę trawę podepczą, na nowo
              naśmiecą.
    • edgar-degas Re: Urzędnicy pojechali po rozum do Rzeszowa 29.06.07, 14:20
      Popieram głosy krytyczne w dyskusji. Mieszkam przy ul. Piotrkowskiej w posesji,
      gdzie siedzibę ma Administracja Nieruchomościami, Łódzcy Plastycy, Fundacja
      Rozwoju Przedsiębiorczości! Proszę zobaczyć to podwórze i wejście! Piękne
      marmurowe kolumny oblepione plakatami, wstrętne puszki z wysypującymi się
      śmieciami! A sobota i niedziela, gdy chodzą turyści i oglądają efekty
      beztroskiej zabawy gości knajp tzw."Plastyków". Zgłaszam do Straży Miejskiej,
      Delegatury, Zielonej Linii i nic! Brakuje konsekwencji i zwykłego
      zainteresowania urzędników! Nie ma jasno określonych sankcji wobec
      aministratorów, Straż Miejska nie ma ludzi, a wszystkie numery telefonów
      dotyczące "czystości Miasta" odsyłają do Administracji! A przecież w tym
      przypadku Administracja codziennie ogłąda podwórze! Mam nadzieję, że Gazeta
      Wyborcza w tej akcji będzie konsekwenta i nie zostawi mieszkańców w obliczu
      bezradności urzędników!
    • narwance.polne Tylko po co? 30.06.07, 19:26
      Mały spacer ulicami Łodzi wystarczy,żeby zobaczyć jaki jest stan czystości ulic.
      A może trzeba zrobić mapkę miejsc wyjątkowych?
      1.Podcienia róg Zachodniej i Legionów - nielegalny handel kwitnie na całego,
      smród kloaczny zabija na miejscu.Dawno zlikwidowany kiosk Ruchu straszy swoim
      wyglądem.
      To nie jest ziemia niczyja. Nie trzeba wyjeżdżać,żeby nałożyć mandat na
      właściciela(li) za brud.
      Zapraszam rajców na spacerek.
    • graz.ka A nie wystarczy posprzątać? 30.06.07, 19:53
      Trzeba jeździć do Rzeszowa, zeby zobaczyć czyste miasto?
      • klikas1 Re: A nie wystarczy posprzątać? 03.07.07, 17:53
        graz.ka napisała:

        > Trzeba jeździć do Rzeszowa, zeby zobaczyć czyste miasto?

        No jak trzeba to trzeba. Ważne żeby było skutecznie a nie po staremu.
    • as-res Re: Urzędnicy pojechali po rozum do Rzeszowa 01.07.07, 15:26
      Witam. Mieszkam w Rzeszowie, ale często bywam w Łodzi. Mam sentyment do Waszego
      miasta, ale podczas mojej ostatniej wizyty zaszokował mnie taki obrazek. W
      okolicy Glarii Łódzkiej stało kilka osób rozdających ulotki, przechodzili
      ludzie brali ulotki i kilka kroków dalej rzucali na chodnik.... Zapraszam do
      Rzeszowa, też rozdają ulotki na głównych placach czy ulicah, ale nie
      znajdziecie ich nigdzie na chodnikach, ewentualnie w koszach na śmiecie
      (których jest bardzo dużo ).A oprócz tego Rzeszów jest regularnie sprzątany,
      trwniki koszone, kwiaty podlewane itp. Pozdrawiam mieszkańców Łodzi i życzę Wam
      czystości i zieleni, co najmniej tyle co w Rzeszowie. Macie fantastyczne miasto
      z ogromnmi możliwościami, oby trafił się Wam gospodarz który potrafi ruszyć
      moloch pod nazwą Urząd Miasta i wykrzesać z tych ludzi trochę inicjatywy i
      chęci współtworzenia nowego wizerunku miasta- ale nie zapominajcie że
      mieszkańcy też tworzą to fantasyczne miasto.
    • klikas1 Re: Urzędnicy pojechali po rozum do Rzeszowa 03.07.07, 17:58
      hubar napisał:

      > A za wizytę urzędasy powinny zapłacić z własnej kieszeni, że są takimi ... że
      > sami nie wiedzą jak dbać o czystość!!!

      Z tego co piszesz wynika, że zapłata z własnej kieszeni ma być karą za to "że sami nie wiedzą jak dbać o czystość".
      Czy taka "kara" ma sens w tej konkretnej sytuacji? Czy coś ona zmieni?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja