poród w Matce Polce

29.06.07, 10:17
chciałabym obalić mit, o mało czułej opiece w Matce Polce.Ja rodziłam w dniu
20.06.2007na oddziale 2 i polecam, tak czułe i fachowe Panie Położne z
pierwszej zmniany(szczególnie podziękowania dla Pani Ewy , Joli, Ani).Nie
tylko bardzo pomagały, ale umiały złagodzić napięcie przyszłej mamy i taty.
    • evonka podziel się opinią 29.06.07, 10:19
      również na forum Kobieta, Zdrowie kobiety... tam takie informacje są bardzo
      cenne!
      • jelonek72 gratulacje 29.06.07, 11:23
        dla młodej mamy i taty - niech bobo rosnie zdrowo
        świetnie ,że trafiłas na dobrą opiekę czy pani położna Ewa , miała na nazwisko
        Duszyńska ? bo jeśli tak to to najlepsza położna w tym szpitalu !!!!
        • morgan76 Re: gratulacje 29.06.07, 14:06
          nie pamiętam nazwiska Pani położnej, ale w każdym razie, przemawia przez nią
          nie tylko doświadczenie ale i delikatnośc!ponadto, bardzo fajnie kierowały tez
          moim mężem, który bardzo mi tez pomógł. teraz razem z naszym synkiem Eryczkiem
          jesteśmy razem bardzo szczęśliwi.
    • mammajowa Re: poród w Matce Polce 29.06.07, 15:20
      ja też polecam położną ewę ale Jatczak. naprawdę super.
      • elfik31 Re: poród w Matce Polce 29.06.07, 18:42
        też tam rodziłam i bardzo polecam. Najbardziej przyjazny mamie szpital
        położniczy w Łodzi. Kolejne dziecko tylko tam urodzę
        • ania290679 Re: poród w Matce Polce 29.06.07, 20:47
          też tam rodziłam dwa razy,Natusię w 2002-i też miło wspominam,i moją drugą córcię-mojego wczesniaczka(820g.)-właściwie to tylko dzięki lekarzowi na dyżurze w nocy z 10 na 11.02.2007 moja malutka tak szybko została wyjęta z mojego brzucha- zrobiona cesarka i Madzia miała swoją szansę na życie,i tam także na odziale neonatologii pomogli mojej kruszynce walczyć o zdrowie i życie.Dziś Madzia jest już w domku i mimo trudnego startu rokowania co do rozwoju mojego maleństwa są takie,że do około dwoch latek powinna dogonić swoich rówieśników.Nawet nie wiem jak ten lekarz się nazywa,ale niech Bóg mu wynagrodzi(szczególnie wyższą pensją;-))

          Położne i lekarze są ok,tylko nie wiem dlaczego,ale za każdym pobytem w Instytucie trafiałam na izbie przyjęć na beznadziejnie niemiłą kobitkę,czułam się jakbym zrobiła jej kłopot,że w ogóle się tam pojawiłam,jakbym tam przyszła za karę.
Pełna wersja