Masz wyrok? Nie chcesz siedzieć? Kup krowę!

23.07.07, 18:29
Właśnie sobie obejrzałem ŁWD, a w nich reportaż ze wsi Laski, której jednym z mieszkańców jest pan Zbigniew W. Pan Zbigniew od lat terroryzuje innych mieszkańców Lasek. Podpala obejścia, bije, grozi śmiertelnym użyciem noża, kradnie co popadnie. Jest cwany, bo podprowadzonego konia sprowadza do własnego obejścia dopiero po dwóch tygodniach, wcześniej obcinając mu grzywę, splatając ogon i przefarbowując siwka albo innego kasztana. Pan Zbyszek ma obecnie na koncie trzy prawomocne wyroki. W związku z tym sąd nakazuje doprowadzić skazanego Zbycha do aresztu. Policja niby chce, ale... nie może. Bo wedle obowiązującego prawa, ma obowiązek zadbać o żywy inwentarz podsądnego. Ponieważ ani miejscowa, ani żadna inna policja nie ma na swoim posiadaniu chlewów, obór, królikarni, kurników ani nawet stosownej stajni, to chciała bydlątka i inne czworo i dwunogi wepchnąć pod kuratelę sołtysowi, a nawet okolicznemu wójtowi. Nic z tego! Tamci też nie mają gdzie trzymać żywego majątku pana Zbyszka. W związku z tym, pan Zbigniew jak budził strach w niczemu niewinnych ludziach, tak budzi. I pewnie jeszcze długo sobie po wsi sielskiej-anielskiej będzie swobodnie spacerował.
Masz w perspektywie odsiadkę we Wronkach, Sieradzu czy na naszej Smutnej? Pogoń kobitę, rozpędź dzieciaki, kup sobie maciorę z warchlakami albo trochę niosek, a wszystkie organa ścigania, cała aparat sprawiedliwości oraz wstrętni sąsiedzi będą Ci mogli wskoczyć na wałek i zatańczyć kawałek;)
    • nakole Re: Masz wyrok? Nie chcesz siedzieć? Kup krowę! 23.07.07, 20:03
      ...widać Zbigniew nie straszny Zbigniewowi....
    • aaa202 Mogę kozę? Bo nie mam wyroku. 23.07.07, 22:08
      A nie można opieki nad dobytkiem powierzyć sąsiadom?
      • big_news Re: Mogę kozę? Bo nie mam wyroku. 23.07.07, 22:20
        Którym? Tym zastraszonym i spanikowanym?
        Chyba żartujesz;)
        • aaa202 Ta krowa też ma taką szkodliwość społeczną? 23.07.07, 22:25
          • lavinka Re: Ta krowa też ma taką szkodliwość społeczną? 23.07.07, 22:27
            To zależy za co ten wyrok. Bigi chyba analogicznie wnioskował,że straszysz
            sąsiadów nożem jak bohater tej opowieści.
            • aaa202 Najgorsze, co robię sąsiadom 23.07.07, 22:29
              to obkapuję im balkony wodą z przelanych kwiatków. Awantaruję się też
              karczemnie i donośnie, ale pilnuję, żeby było przed 22.
          • big_news Re: Ta krowa też ma taką szkodliwość społeczną? 23.07.07, 22:37
            Ja wiem, że się tylko droczysz...
            mimo to zaproponuję, żebyś wyobraziła sobie siebie, hodującą kwiatki sąsiada, którego zamknęli za to, że groził Ci odebraniem życia. Wiesz, kiedyś go z tego pudła wypuszczą, a niech się wtedy okaże, że któryś kwiatek zgubił kilka liści. A z krową czy kozą jest jeszcze gorzej. Nie dość, że może się rozchorować, paść nawet, ale jeszcze na dodatek ona pod nieobecność gospodarza powinna dawać mleko. Czy ci sąsiedzi powinni też sumiennie odkładać dla właściciela-wyrokowca na kupkę szmal z tego mleka? A co będzie, jak wyda się temu Zbigniewowi, że tych forsiaków jest jednak ciut za mało?
            • aaa202 Pamiętam, że jak moja babcia 24.07.07, 09:38
              jedyna gospodarująca, posiadaczka 4 krów, paru świń, konia, kur i psa na
              łańcuchu, chciała wyjechać lub udawała się na leczenie, prosiła sąsiadów o
              opiekę nad dobytkiem, to umowa była zawsze taka, że połowa dochodów ze
              sprzedanego w tym czasie mleka i jaj była opłatą za opiekę.

              Przecież to tylko kwestia odpowiedniej, oficjalnej umowy zawartej przez organy
              władzy z ludnością. Da się dogadać, nie komplikuj. Lepiej jak gość siedzi na
              zagrodzie zamiast w ciupie z powodu impotencji policji? No przecież nie.

              (Swoją drogą system tych wiejskich rozliczeń jest niesamowity. Z pozoru wszyscy
              robią wszystko bezgotówkowo i bezinteresownie. Ale doskonale pamiętają, że mój
              Jasiek był u ciebie jesienią przy wykopkach, a twój Stach poprawił mi kalenicę.
              Za to Wieśka podbierała przy sianokosach, to Zośka zaniosła im w grudniu
              bimbru. No to Zdzich narąbał drewna na zimę, więc Rysiek dał 10 kurcząt
              Scholastyce.)
              • big_news Re: Pamiętam, że jak moja babcia 24.07.07, 09:51
                Wszystko to prawda co piszesz. O tej wieskiej solidarności i "pamiętliwości" ludzi ze wsi.
                W tych Laskach jednak Zbychu pewnie tak ludziom zaszedł za skórę, że oni pewnie też jego Krasulę, Baśkę, Azora i resztę przychówku traktują jak śmiertelnego wroga. Niejedna gospodyni zapodając o 5 rano gadzinie siana czy wyprowadzając bydlątka na pastwisko, kojarząc tę zwierzynę z paskudnym sąsiadem, chętniej przeciągnęłaby kijem Bogu Ducha winne stworzenie. Czarno widzę w tej sytuacji los całego żywego inwentarza okrutnego Zbigniewa;)
                • aaa202 Jest równie prawdopodobne, 24.07.07, 09:54
                  że owa gospodyni podeszłaby do sprawy pragmatycznie i krowy nie biła. Bita
                  krowa traci mleko.
                  • katiuszka_80 Re: Jest równie prawdopodobne, 24.07.07, 11:16
                    Albo inaczej, w mleku zestresowaną krówkę wyczujesz;)
                    • trooly Re: Jest równie prawdopodobne, 31.07.07, 07:40
                      Ciekawe, czy Gwizdaczek kupił już krowę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja