Listy dotarły, ale nie do adresatów

30.07.07, 20:57
Poczta Polska rzadzi! NORMALKA

Dziwię się, że są jeszcze ludzie którzy ufają tej firmie.
    • diabolique82 Listy dotarły, ale nie do adresatów 31.07.07, 08:52
      nie no zawsze 1 dzień w pracy jest na tyle stresujący by robić takie debilizmy
      na szkodę tak wielu ludzi, tego Pana to tak od razu po premii lub pensji, jakaś
      kara musi być, jak dla mnie nie było to związane ze stresem tylko zupełnym
      brakiem szacunku to poufności korespondencji i adresatów i kompletne
      lekceważenie własnych obowiązków zawodowych, w pożądnej firmie, szanującej się
      firmie, a nie sztucznym monopoliście, wykorzystującym swoją pozycję, został by
      ten Pan srodze ukarany
      • johana2 Re: Listy dotarły, ale nie do adresatów 31.07.07, 10:16
        Ten Pan to chyba roznosił także listy w moim rejonie, ponieważ wczoraj wyjęłam
        ze zwykłej mojej niedomykającej się skrzynki list polecony z ważnymi
        dokumentami, który w dodatku szedł z Lublina 10 dni! Nie sądzę zeby był to
        pojedyńczy przypadek. Skandal!
    • Gość: ja Listy dotarły, ale nie do adresatów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 12:09
      Poczta twierdzi, że to niedopuszczalne, ale sama wymysliła uproszczenie w
      doręczaniu listów poleconych, polegające na tym, że za zgodą adresata są
      zwyczajnie wrzucane do skrzynki. Juz dwukrotnie odmawiałem listonoszowi zgdoy i
      był baardzo niezadowolony z moich "fanaberii".
    • maciekzy Zmusić szefa poczty Łódzkiej do dymisji 31.07.07, 13:47
      Jeśli głowy tych na górze nie będą za takie coś lecieć,
      to nic się nie zmieni.

      Wniosek: nic się nie zmieni.
      Liczyć można jedynie że będzie wkońcu pełna deregularyzacja rynku
      usług pocztowych i te wszystkie darmozjady które nie potrafią wyprowadzić
      Poczty na współczesną firmę, wylecą. Niestety razem z setkami
      tysięcy niewinnych pracowników.

      Przecież to nie kwestia jakiegos idioty listonosza. Problem że
      system tego nie wykrył natychmiast (choćby sprawdzając podpisy).
      System nic nie zrobił żeby natychmiast nadrobić, skontaktowac się
      z wysyłającymi, z obiorcami. System jest taki
      że to jest normalka. Trzeba ukarać odpowiedzialnych za ten system.
    • gosiakz awizo dotarło po terminie odbioru 31.07.07, 22:36
      Awizo na przesyłkę sądową , rejestrowaną, doręczaną za potwierdzeniem odbioru
      dotarło do skrzynki oddawczej po terminie odbioru.
      Poczta Polska jak przystało na monopolistę nie dopatrzyła sie winy doręczyciela
      ani żadnego urzędu pocztowego.
    • gosiakz awizo dotarło po terminie odbioru 31.07.07, 22:36
      Awizo na przesyłkę sądową , rejestrowaną, doręczaną za potwierdzeniem odbioru
      dotarło do skrzynki oddawczej po terminie odbioru.
      Poczta Polska jak przystało na monopolistę nie dopatrzyła sie winy doręczyciela
      ani żadnego urzędu pocztowego.
    • Gość: he he he Re: Listy dotarły, ale nie do adresatów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.07, 22:50
      jak sie narazili Tombiemu to nie odpusci :DDD
      a Vena slicznie wyszla na zdjeciu :))

      pozdr dla mnc
      • camelot Re: Listy dotarły, ale nie do adresatów 31.07.07, 23:45
        Poczta polska jest instytucją niereformowalną i nienormalną. Właśnie dziś
        dostałem pismo od jakiegoś dyrektora z Bydgoszczy odrzucające moją reklamację na
        uszkodzenie przesyłki. Wina ewidentna poczty. Reklamacja złożona w momencie
        odbioru przesyłki a ten "baran" twierdzi, że złe było opakowanie. Tylko że jakiś
        "pocztowy baran" przyjął tę przesyłkę do transportu pocztowego nie kwestionując
        opakowania i ponadto wziął opłatę za jej przewóz. Uszkodzili mi zawartość i
        twierdzą, ze była to wina tego kto wysyłał. Parę miesięcy temu zgubili mi wpłatę
        za kablówkę. operator chciał mi odłączyć sygnał. Znowu reklamacja. Tym razem
        poczta przyznała się że to ich wina. Obiecali zwrócić pieniążki za opłatę
        pocztową. Minęło parę miesięcy i ni widu ni słychu forsy. Kwota śmieszna ale dla
        zasady i powagi poczty żałosna.
        WNIOSKI:
        1. Jak chcesz coś wysłać pocztą to musisz się liczyć, że Poczta Polska nie
        odpowiada za doręczenie (zgubili mi list),
        2. Nie odpowiadają za uszkodzenie czy zniszczenie przesyłki (zawsze będzie to
        wina nadającego i opakowania),
        3. Gubią przekazy pocztowe i nie ponoszą z tego powodu żadnych konsekwencji.
        4. Ale za to wszystko musisz zapłacić Poczcie Polskiej.
        5. Ponadto musisz odstać swoje w kolejce do okienka pocztowego bo panienki z
        okienek robią wszystko tylko nie załatwiają klientów ( piją herbatki, chodzą na
        zakupy do pobliskich sklepów, rozliczają listonoszy, walczą z ekspedycją jakiś
        paczek czy listów) a klient stoi w ogonku i czeka.

        Taka jest prawda o poczcie polskiej
Inne wątki na temat:
Pełna wersja