Dodaj do ulubionych

Słownik POprawnej POlszczyzny

10.08.07, 10:29
Niemal co dnia rano, przy kawce, pilnie wsłuchuję się w głosy płynące z tv i
radia. Najczęściej są to stacje informacyjne, a więc TVP3,TVN24, TOK FM, a w
niedzielę dochodzi jeszcze Zetka, oczywiście wtedy, kiedy akurat nie urlopuje
zacna pani redaktor Monika O.
W studiach telewizyjnych i radiowych, często gęsto wypowiadają się znani
POlitycy, oczywiście dociera też do widza lub słuchacza głos i obraz elity
dziennikarskiej, w osobach min. panów Żakowskiego, Wołka, Stasińskiego,
Lizuta, Passenta, Lisa, Walencika, Kurskiego (Jarosława, żeby nie było), całej
plejady tevaenowskich tuzów żurnalistyki płci obojga, czy wreszcie pani J.
Paradowskiej, którą być może powinienem umieścić na początku tej chlubnej,
choć oczywiście niepełnej listy.
Co uderza tak w końcu mało wrażliwego, bo dość gruboskórnego odbiorcę, jakim
jestem akurat ja. Otóż w słowotoku płynącym z ust tych krasomówców, na
pierwszy plan wysuwają się słowa i wyrazy, które nawet postronnego
obserwatora sceny POlitycznej, muszą POstawić na baczność. Cóż to za terminy,
spyta osoba niezorientowana (a są takie?)? Wymieńmy choć drobną ich cząstkę.
Zatem:
nienawiść, potworność, wrogość, odium, wstręt, ciemnogród, tłuszcza, strach,
terror, odraza, upiory, trwoga, groza, przerażenie czy choćby oprawcy.
Te budzące niepokój i przykuwające uwagę słowa-wytrychy, padają z
częstotliwością godną karabinu Kałasznikowa. I mają zobrazować to, co nas
rzekomo otacza.
Wychodzi na to, że ci wyżej wymienieni (oraz spora grupka innych), opisujący
zwykłą aktualną rzeczywistość, najwyraźniej POwinni udać się pilnie do
specjalisty. Martwię się o nich, bo najwyraźniej zupełnie stracili kontakt z
otoczeniem, bo ich fobie całkowicie zamazały im obraz świata. Czy światli
lekarze nie mogliby, w ramach solidarności między wykształciuchami, przebadać
nieodpłatnie tę grupę ludzi, która nie dość, że zatraciła możność realnej
diagnozy, to jeszcze ma straszliwie ograniczone słownictwo. Może by tak prof.
Miodek wziął się za elementarną edukację naszych Elit?
Bo jak nie, to chyba przerzucę się na rozgłośnie i stacje tv emitujące jedynie
muzykę. Mówię wam!:)
Obserwuj wątek
    • yavorius Re: Słownik POprawnej POlszczyzny 10.08.07, 10:46
      To są słowa, których używają Twoi polityczni idole. Wystarczy
      posłuchać Kaczyńskiego bredni o ZOMO...

      Bigi, przerzuć się na muzykę, szkoda naszego zdrowia, naprawdę.
      Szkoda zdrowia, kiedy się słyszy, że gdy Kaczmarek jest u żłobu, to
      PiS jest cacy, a gdy Kaczmarek zdymisjonowany to twierdzi, że żyjemy
      w państwie totalitarnym.

      Szkoda naszego zdrowia, jesteśmy młodzi i piękni i szkoda się
      przejmować politycznym ścierwem, które nas otacza ze WSZYSTKICH
      stron.
      • big_news Re: Słownik POprawnej POlszczyzny 10.08.07, 10:54
        E tam!
        Kaczor jedynie małpował.
        Nie bardzo mu to wyszło, fakt, ale gdzie mu tam do Mistrzów POmówień!
        Z Kaczmarka wyszła mała wesz. Cóż, jeszcze niejeden na niejednym się przejedzie.
        A ze śledzenia naszej POlityki i polityki nie zrezygnuję. I nie tylko dlatego,
        że nie należę już do najmłodszych czy z powodu odmiennej od Brada Pitta urody.
        Mnie to wciąż i nieodmiennie kręci. A ile zabawy przy tym jest!
        POdejdź do tego wszystkiego z "należną" POwagą, a zobaczysz, że jest duuużo
        więcej okropności na tym świecie:)
        • yavorius Re: Słownik POprawnej POlszczyzny 10.08.07, 11:05
          big_news napisał:
          > E tam!
          > Kaczor jedynie małpował.

          Tak, oczywiście. Łże-elity, ZOMO, wykształciuchy.

          ##
          > Mnie to wciąż i nieodmiennie kręci. A ile zabawy przy tym jest!

          Mnie bardziej kręci rower, polecam Ci mojego bloga ;-p
          • big_news Re: Słownik POprawnej POlszczyzny 10.08.07, 11:15
            Chcesz powiedzieć, że łże-elit i wykształciuchów NIE MA?!
            Hm. No to się rozejrzyj dookoła...

            Co do kręcenia..., to jedno nie wyklucza drugiego. Taki na ten przykład, w swoim
            czasie poseł i minister, Onyszkiewicz, dojeżdżał do roboty w Sejmie na rowerze
            właśnie. No i to kręcenie tak mu wlazło w krew, że mimo wieloletnich zapewnień o
            wielkim obrzydzeniu, jakim to rzekomo "darzy" komunistów, wziął i sprzymierzył
            demokratów.pl z komuchami właśnie. Dobry przykład na kręcących jednośladowców z
            kręcącymi politykami?;)
        • miejskie_narty No tak, wszyscy dziennikarze powinni wzorować się 10.08.07, 11:09
          na red. Wujkowskiej, no chyba że wskarzesz im, o nieomylności nasza, lepsze wzory (przecież wiadmowo, że red. Żakowski dzień zaczyna od prześledzenia big-newsa na forum łódź, a red. Paradowska wrzuci czasem nawet coś hobbystycznie jako marianczyk1).

          A swoją drogą, ciekawe kiedy skonkludujesz, że Kaczyński to mała wesz, i kto wtedy okaże się Jedynym Sprawiedliwym? Hmm, Macierewicz?

          PS. Wiem już kto jest wzorem dziennikarstwa! POspieszalski:)
          • trooly Re: No tak, wszyscy dziennikarze powinni wzorować 10.08.07, 11:32
            Monika O. to wspaniała babeczka, pazurki ma jak mała wampirzyca. Ma
            w sobie coś intrygującego i pociągającego. Taki spacerek ku
            nienawiści czasami przydaje się, czasami gasi nasze pragnienia, jak
            śniegowa gaśnica. Wymieniane przez Gwizdaczka osoby łączy coś
            istotnego, tak myślę. To coś, to kałasznikow, którego raczej nigdy w
            łapkach nie trzymali. Już w swej młodości zapewne przewidywali
            upadek służb wojskowych i myśląc o całkowitej wolności kierowali
            własne myśli w stronę zakonu lub szpitala. Może i nie wszyscy, Biguś
            zapewne służbę wojskową zaliczył. Wróć, ona jego zaliczyła. Dobrze
            tak rozumieć PO wszystkim, fajnie tak PoPiSać. Dużo słuszności jest
            w jego tekście, trafność wypowiedzi zdumiewa i zastanawia, na dzień
            dzisiejszy. Tak za trzy lata, co bedzie, jak dzień nastanie. Były
            wielki Leszek M. ucichł, gdy o syna pytano, ucichł gdy ugryzł go
            przyjaciel mopsik, ucichł gdy wiatr do Łodzi nie doszedł. Tak miało
            być zielono, a czerwono nawet nie było. To może pomarańczowo będzie,
            jajecznie już jest, jajecznie czykli tak jakoś żółto. Nie ma jak
            przed demokracją zwiać, śpiewają. Może nie trzeba zwiewać, może
            akceptacji nam trzeba. Na zimowe chłody witaminy z pomarańczy, na
            lato upalne żółty banan, na wiosnę wczesną zielony kiwaczek, na
            jesień deszczową internetowy Gwizdaczek. No, nie mylić z Bigusiem, w
            tym wypadku tak ogólnie. Monika O. fajna jest, co zrobić, taka
            babeczka z pazurkami, sam nie wiem dlaczego ale lubię ją.
          • big_news Re: No tak, wszyscy dziennikarze powinni wzorować 10.08.07, 11:36
            Ciekawe jest to co piszesz.
            Szczególnie ten sarkazm, o jakoby czytających fora Żakowskim i Paradowskiej mnie
            frapuje. Nie zdołałeś dostrzec, że strzelasz sobie samobója. Bo uznanie, iż
            czymś zadziwiającym byłoby zainteresowanie "głosem ludu" tych państwa, jest de
            facto pogodzeniem się z sytuacją, kiedy "tuzy" polskiej żurnalistyki mają w
            dupie vox populi. Ze dwa lata temu szanowna pani Łuczywo na łamach własnej
            gazety, łaskawa była określić takich jak Ty czy ja, nie inaczej jak, tu cyt.:
            hołota gardłująca w internecie. To najlepiej pokazuje, z jakim poszanowaniem
            traktują niektórzy dziennikarze tych, którym powinni zwyczajnie służyć, gdyż są
            łącznikiem społeczeństwa z realną władzą. IV władza tak im walnęła do głowy, że
            nie dość, iż mają za nic swoich dobrodziei (wszak kupując ich pracę utrzymujesz
            jednego z drugą), to jeszcze zamiast obiektywnie komentować bieżące wydarzenia,
            kreują fałszywie rzeczywistość. Nic, tylko pogratulować takiej pokory i
            pogodzenia się z losem manipulowanej ofiary.
            Ciekawość, to pierwszy stopień do piekła. Więc się nie męcz niepotrzebnie, nie
            doczekasz się chwili, w której przeczytasz u mnie o złym Kaczorze.
            No i (jak zwykle) guzik wiesz o moim wzorze dziennikarstwa. I tak już zostanie.
            Bo Ty niczego, nigdy nie będziesz wiedział. Ślepcy dość często tak już mają.
            • trooly Re: No tak, wszyscy dziennikarze powinni wzorować 10.08.07, 11:51
              Bywa tak ze ślepcami, pomyślałeś o my pragnieniu ale. Nie jest mym
              pragnieniem Owego zniesławiać i z Owego kpić. Szacunek i we mnie
              jest, w części pewnej. Na jednośladzie lubię poruszć się ścieżkami
              rowerowymi i w lesie, takie czasy. Na trasy A, nie wypuszczam się w
              obawie o zdrowie, w tym nadmiar ołowiu. Organizm nie trawi, gromadzi
              i niczym purchaweczka oddaje, takie czasy. Dziennikarz potrafi
              zamieszać w głowie, wczewśniej jednak jemu trzeba zamieszać i
              ukształtować go. Ktoś to uczynił, jak sądzisz? Moja wiedza słaba,
              poradzić trudno.
            • miejskie_narty Re: No tak, wszyscy dziennikarze powinni wzorować 10.08.07, 12:17
              Ależ zrozum, ja bardzo, ale to bardzo chcę przejrzeć na oczy! Oświeć mnie, proszę! Daj mi jakiś wzorzec dzisiejszego dziennikarstwa, co do którego nie będzie wątpliwości. Czemu spisujesz mnie na straty?

              A jeśli już wymieniamy się wrażeniami poznawczymi co do siebie nawzajem, to pozwól, że wyjawię, że dla mnie najbardziej symptomatyczne jest Twoje zapewnienie, że NIGDY nie doczekam się złego słowa z ust Twoich o Kaczorze. Bo, gdy wyeliminuję złe życzenia wobec siebie (czemu miałbyś źle życzyć ślepemu kalece?), to zostaje mi Twoja bezgraniczna wiara w pojedynczego (no prawie) człowieka - a przecież on jest tylko człowiekiem, popełnia błędy, chlapie głupoty czasem, nie przemyśli wszystkigo, słowem jest wadliwy, jak każdy z nas, jak Kaczmarek, jak Wasserman (ciekawe kiedy go odstrzelą?). Lecz Ty, jak wielu innych zwolenników PISu, uprawiasz kult jednostki (no prawie), koncepcja państwa opiera się nie na procedurach, nie na systemie, lecz na Strażniku.

              Bo zadaj sobie pytanie, czyż to, że zarzekasz się tutaj, że złego słowa nie powiesz na Kaczora nie świadczy właśnie o powyższym? Czy nie jest wyrazem przekonania, że ON nie może zbłądzić, że ON ma zawsze rację? Czy PiS będzie istniał bez Kaczyńskich? Czy możliwa jest wymiana Kaczorów, gdy popełnią takie przestępstwa, jakiego dopuścił się Kaczmarek - czyli chlapną coś, co później partii bokiem wyjdzie?

              A wracając do dziennikarzy i ich zainteresowania internautami: no cóż, w przeciwieństwie do Ciebie, zdaję sobie sprawę z tego, że przekazywanie wiedzy, mimo szumnie zapowiadanej rewolucji interentowej, cały czas działa w strukturze hierarchicznej - i głos szarego interauty jest tylko i wyłącznie fragmentem szumu, który na ogół mało znaczy - tak jak mało znaczą głosy przekupek na targu. Owszem liczą się nastroje społeczne, ale te dziś mierzy się badaniami opinii społecznej - więc Twoje i moje wypociny, jako część szumu dającego się zredukować do słupka w ankiecie telefonicznej przeprowadzonej przez OBOP znaczą niewiele w hierarchii publicznego przekazywania wiadomości. Sorry:(
              • big_news Re: No tak, wszyscy dziennikarze powinni wzorować 10.08.07, 12:42
                Nie masz za co przepraszać.
                Nadajemy na zupełnie innych płaszczyznach, więc porozumienie jest praktycznie
                wykluczone.
                Robisz mi wyrzut dlatego, bo szczerze piszę, iż nie doczekasz się z mojej strony
                sflekowania Kaczyńskiego. Cóż. Jeżeli oczekiwałeś, że zmienię poglądy lub
                odwrócę się od kogoś jedynie dlatego, że zdarzy mu się palnąć jedną czy dwie
                głupotki, no to niedoczekanie. Widzisz, Kaczor (jeden i drugi zresztą) jest do
                bólu UCZCIWY (znasz to słowo?)!
                I jeżeli do wielu, ale to wielu polityków można mieć pretensje za niewyparzony
                jęzor, ale każdy normalny człowiek takie uchybienie jest w stanie wybaczyć, to
                już kiedy mielenie językiem idzie w parze z zaprzaństwem albo kłamstwem lub
                zwyczajnym oszustwem, wtedy spuszczenie miłosiernej zasłony nie jest możliwe.
                Kaczorom możesz zarzucić wiele. Nieokrzesanie, takie sobie maniery albo złą
                artykulację. Ale nie UCZCIWOŚĆ osobistą! Rozumiesz?
                Te wszystkie ujadające medialne pieski, te malowane wyrocznie, ci fałszywi
                arbitrzy elegancji, w porównaniu z Kaczorami to zwykłe sprzedajne i
                koniunkturalne miernoty.
                Dla Ciebie mogę być przykładowym wyznawcą kultu jednostki. Mogę być idiotą do
                potęgi entej. Mogę być przygłupem godnym politowania. Zwisa mi to. A to min.
                dlatego, że wreszcie nastał czas, w którym zaczęła przebijać się prawda. Kiedy
                ludzie, otwierając oczy, dostrzegli ze zdumieniem, że to czym ich karmiono to
                był ordynarny kant. Ci dwulicowcy, blagierzy z Bożej łaski, nie mają już
                monopolu na głoszenie "prawdy objawionej". Kapujesz? Raz na zawsze skończyły się
                bezkarne interesiki i szwindle. Jak rozumiem, to Cię uwiera. Trudno. Musisz z
                tym żyć.
                Pocieszaj się, że są pracownie badawcze i to starczy za sondowanie opinii i
                kontakt ze społeczeństwem. Wmawiaj sobie, że Kaczory chciały pożerać niewinne
                dzieci oraz ich nieumoczonych tatusiów. Utwierdzaj się w przekonaniu, że Salonu
                nie ma, a jak jest, to siedzą w nim wyłącznie Ludzie Dobrej Woli. Żyj sobie
                dalej w tej malignie. Każdy jest kowalem swego losu.
                • miejskie_narty Re: No tak, wszyscy dziennikarze powinni wzorować 10.08.07, 13:16
                  Jeśli, jak mówisz, porozumienie mniędzy nami jest praktycznie niemożliwe, to niestety, jest to tylko wyrazem Twojej złej woli. Przecież prosiłem Cię w poprzednim poście, byś mnie oświecił, byś podał wzór, a Ty mi tu napuszonymi komunałami odpowiadasz.

                  Co do uczciwości Kaczyńskiego, to wydaje mi się, że jest tak samo uczciwy, jak np. Michnik, ale nie znam tych panów osobiście, mogę polegać tylko i wyłącznie na tym, co przeczytałem. Chodzi mi tylko o to, czy wierzysz, że Kaczyński chce zbudować taką formację, w której naturalne jest to, że gdy zaistnieje taka potrzeba (bo np. w oczach partyjnych kolegów będzie niewystarczająco uczciwy lub z innych obiektywnych powodów) będzie w stanie odejść? Ja w to nie wierzę i dla mnie jest to cecha dyskfalifikująca do jako polityka.

                  Poza tym: rozumiem, co to znaczy UCZCIWOŚĆ, nawet wielkim literami, nie stawiam znaku równości między wyznawcą kultu jednostki i idiotą, przygłupem. Nie lituję się nad Tobą. Pisząc o sprzedajnych pieskach i UCZCIWYM Kaczyńskim znów potwierdzasz, że chcesz widzieć cały system oparty o personalną cechę jednego człowieka (może jesteś monarchistą?). Zrozum, że interesiki nigdy się nie skończą, na tym polega ta gra, w którą gramy, że z jednej strony są interesiki itd, a z drugiej jest SYSTEM, który jeśli jest dobrze zakrojony sprawdza się MIMO uczciwości i nieuczciwości POJEDYNCZYCH polityków. Zrozum, że nie ma jednej prawdy, właśnie "prawdy objawionej", którą zarzucasz III RP, a nie dostrzegasz, że IV właśnie chce ją ustanowić. Zrozum, że polaryzacja: wcześniej ordynarny kant, teraz prawda jest fałszywa. Tak wcześniej jak i teraz scierają się różne głosy i różne interpretacje. Zrozum, że ani nie zranisz mnie insynuując mi jakieś prywatne korzyści w zacieraniu "prawdy" (że niby coś mnie uwiera), ani nie czyni Cię to bardziej wiarygodnym. Mam 30 lat, z polityką nie mam nic wspólnego, z biznesem także. Nic mnie nie uwiera, a jeszcze mniej uwiera dzisiejszych dwudziestolatków. I to tym musisz z tym żyć. Coraz mniej ludzi obchodzą agenci, zrozum to też. Co do badaczy, to oczywiśnie mnie to nie pociesza, po prostu jestem w tym względzie realistą: wiem, że Kaczyński bardziej przejmuje się słupkami w ankietach niż tym, co piszą ludzie w internecie, czyż nie?
                  Acha, jakie jeszcze mam przypadłości oprócz maligny i ślepoty?

                  • big_news Re: No tak, wszyscy dziennikarze powinni wzorować 10.08.07, 13:38
                    Zrozum, zrozum, zrozum, zrozum, zrozum, zrozum...
                    Ile jeszcze tych zrozum wstawisz?
                    Zrozum.
                    Ty zrozum!
                    Te zrozum, są już na aucie. Tymi zrozum, karmiono ludzi 16 lat.
                    Zrozum, ja lepiej od Ciebie rozumiem pewne rzeczy. Ty ich nie jesteś w stanie pojąć.
                    O Michniku i jego uczciwości, Zbigniew Herbert wyraził się jednoznacznie: to
                    człowiek złej woli, oszust intelektualny.
                    Mnie opinia najwybitniejszego polskiego poety starczy. Nie muszę się podpierać
                    innymi.
                    Co do ocen Kaczyńskich przez fałszywe do bólu, malowane autorytety, też mam swój
                    pogląd. Z pewnością wiesz jaki.
                    Oczekiwanie na ustąpienie Kaczyńskiego, w przypadku wątpliwości jego kolegów,
                    jest doprawdy ujmujące. Facet, który jasno wyznaczył cel miałby odejść, bo ktoś
                    tam coś tam sobie ubzdurał. Ciekawe...
                    No i jeszcze te pobożne życzenia, które zewsząd się przebijają w tej sprawie.
                    Zrozum! Nie doczekasz się na rejteradę Kaczora! Żebyś zaklinał cały świat i
                    województwo kieleckie nawet!
                    Resztę litościwie przemilczę. No bo tak:
                    jesteś młody, z wielkiego miasta, wykształcony, z polityką nic Cię nie łączy,
                    interesami sie nie zajmujesz, na pewno jesteś szykownie ubrany, oglądasz
                    Szkiełko, oczywiście po każdym posiłku myjesz zęby i cztery razy dziennie
                    zmieniasz skarpety. Co czytasz mogę się tylko domyślać, podobnie jak to czego, a
                    raczej kogo słuchasz.
                    Reasumując: dzieli nas wszystko.
                    Bo ja już przekroczyłem trzydziestkę, co prawda jestem wykształcony, ale
                    wcześniej od Ciebie, więc domyślnie gorzej, polityka mnie zajmuje, interesy
                    robię, w tygodniu ubieram się na sportowo, nie znoszę idiotycznego bicia piany w
                    TVN, szczotkę z pastą mam w ręku jedynie dwa razy dziennie, skarpetki zakładam
                    raz. Lektury mamy pewnie zupełnie inne, innych ludzi słuchamy.
                    Skończmy więc tę nie prowadzącą do niczego rozmowę, bo i tak każdy pozostanie
                    przy swoim.
                    Nim nie będzie za późno.
                • trooly Re: No tak, wszyscy dziennikarze powinni wzorować 10.08.07, 13:31
                  Z kowalstwem bywa różnie, wiary w poprawność przysłowia nie daję,
                  tak jak w nieskończoność uczciwości. Zdobycie pełnego zaufania i
                  pełne oddanie, to takie dzisiaj abstrakcyjne. Cenić trzeba wierność
                  i zrozumienie, oddzielić je jednak warto od zapatrzenia. Gdy tak
                  zapatrzymy się w jajecznicę, cóż widać – skwarki, żółtko z białkiem
                  zespolone, czasami drobinki cebulki i pomidorka, czosneczku i mąki,
                  zależy jak kto lubi. Taka niby zwykła jajecznica, a z ilu składników
                  składać się może, nie wymieniałem wcześniej soli i tłuszczyku
                  spływającego ze skwareczków. Dać wiarę, że jajecznica z dwóch jajek
                  jest dobra – to daję. Nie dam jednak wiary, że smaczniejsze [dla
                  ogółu konsumentów] są same żółtka. Dwa strawisz, nie popijając
                  murowana czkawka. Tego obawiam się. Sprawdzałem na sobie.
                  Można myśleć, że jest się najwspanialszym człowiekiem, chodzącym
                  ideałem. Dla potrzeb własnych to wystarczy, dla ogółu jest to zbyt
                  mało. Dziennikarz czasami jest zbyt blisko drugiego człowieka, wtedy
                  to oddycha tchnieniem ludu żądnego igrzysk, sam w igrzyska się
                  angażuje, niestety. Dodam jeszcze problem pryncypała, który zadania
                  stawia i któremu inny pryncypał zalecenia daje – problemem
                  dziennikarza stający się. Można myśleć, że ufa się najwspanialszemu
                  człowiekowi, wiara w biedzie sprawdza się. Nie neguję zapatrzenia
                  Bigusia, wspaniale to tak, patrzeć na blask i chwytać promienie
                  chwały. Podziwiam go nawet i szczerze mówiąc, sam bym tak chciał.
                  Cała jednak w tym rzecz aby i drugiej stronie chciało się chcieć
                  [tak, prawie jak z kowalstwem]. Szwindle i interesiki nie kończą
                  się, gdyż dziennikarskie sroczki podbierają jajeczka i w kaczym
                  gnieździe wykluwa się kaczka-dziwaczka? Może to problem ochrony
                  gniazda, może regulacja cywilizacyjna, może głupota, a może
                  gwizdactwo przez przejedzonych uprawiane?

                  Dzisiaj jajecznica, jutro sok pomarańczowy. Mały miks i co,
                  czerwono w oczach. Takie zielone światło dla dziennikarzy. Może tak
                  zrobimy RONDO normalności?
    • lavinka Re: Słownik POprawnej POlszczyzny 10.08.07, 13:22
      E otacza. Biedactwa czują się osaczone bo teraz takie czasy,że tylko kampanią
      negatywną można zyskać sobie wyborców. Każdy orze jak może. Zrsztą nie
      zauważyłam, by PiS specjalnie odstawał w kategoriach ciekawego słownictwa. Tylko
      kogo innego nazywa oprawcą.
      lav

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka