My i pan władza:)

IP: *.toya.net.pl 01.07.03, 21:58
Witam Szanownych uzytkownikow !

Chcialem wam przedstawic nastepujaca historie ktora opisze tu na forum:)
Nie chce mi sie juz jej pisac od nowa tylko skopiuje ja z serwisu e-
prawnik.pl
Chcialbym zobaczyc wasza opinie...
Oto co napisalem na e-prawnik dodam ze obszerniejsza wersja wydarzen z
prawdziwymi imionami trafila do Szanownej redakcji Expressu, Gazety Wyborcej,
Wiadomosci TVTOYA i innych oraz na inne fora dyskusyjne.

Prosze nie wytykac mi moich bledow ort i brakow przecinkow pisalem to
naprawde szybko i mimo ze szacunek do was mam ale brak czasu nie pozwolil mi
na spr. mojego postu.
Za ta niedogodnosc przepraszam glownie nauczycieli:)

Nie tak dawno u nas w Lodzi byla afera pobicia dzieciaka na Piotrkowskiej
obok 77 moge was zapewnic gdy by byl to pan wladza banda tych debili co to
uzadzila znalazla by sie za kratkami zaraz po zajsciu niestety czlowiek ten
nie mial tyle szczescia i znajomych w nowym M.O.

Grupa dyskusyjna
Przygoda z Panem wladza

Witam wszystkich i prosze o porade chcialbym was zainteresowac pewna
historia ktora ostatni mi sie wydarzyla. Na poczatku chcialbym napisac wstep
kto jest kim itd. Mam 21 lat i zone wspolnie przyjaznimy sie z kolega z
klatki ktory ma 34lata i dwojke dzieci powiedzmy ze jasia i malgosie a on ma
na imie tomek. Jest on po rozwodzie i mieszka z rodzicami oraz z jasiem,
malgosia mieszka z byla zona tomka. Tomek jest w srodkowej czesci sprawy o
odzyskanie malgosi. I teraz sedno. Jak to bywa w niedziele wieczorkiem
postanowilismy wspolnie wybrac sie do baru. Ja moja zona, tomek i jas. Czas
lecial nam bardzo milo wypilem 3-4 piwka tomek 3 a moja zona 1 jas pil kole
ma 10 lat:)) Gadalismy o problemach kumpla z odzyskaniem malgosi. Jas dal do
zrozumienia ze chce zobaczyc swoja mlodsza siostre. Byla zona tomka wraz z
malgosia i nowym facetem(policjantem) mieszkaja na tym smym osiedlu wiedz w
drodze powrotnej postanowilismy ze przejdziemy obok ich bloku z nadzieja ze
bedzie na spacerze. Ja i zona bylismy ciekawi malgosi bo znalismy ja tylko
ze slyszenia. Przyszlismy w czworke pod blok i postanowilismy usiasc sobie
na laweczce znajdujacej sie nieopodal. Po rozmowie postanowilismy zadzwonic
domofonem do tych panstwa dodam ze nowy facet bylej zony tomka jest
policjantem. Po dojsciu pod klatke zadzwonilem lecz nikt nie odbieral jak
sie potem okazalo domofon byl nieczynny. Dziecko zaczelo rzucac malymi
kamyczkami czy tam kapslami w parapet i okno moze ze 3razy. Jeszcze moment
postalismy pod klatka i gdy juz sie odwrocilem by wracac do domu zobaczylem
ze z klatki wyskoczyl postawny mezczyzna jakies 190cm i 150kg wagi (to ten
policjant) z drugim tez niczego sobie. Tomek ma ok170 i jest bardzo szczuply
ja mam 182 i 70kg wiec tez jestem raczej mizernota:) Bez niczego tomek
dostal od konkubenta swojej zony z calej sily w glowe tak ze polamaly mu sie
okulary. Potem doszlo do szamotaniny a raczej traktowania mojego kolegi jako
worka terningowego przez pana"wladze". Ja nie uderzylem nikogo jedynie co
staralem sie z tym drugim ich uspokoic odciagajac od siebie oraz slownie w
stylu dajcie sobie juz spokuj itp bez wulgaryzmow itd. Jas gdy zobaczyl ze
ojciec jest bity uciekl miedzy bloki jak sie potem okazalo chowajac pod
znaleziona dykta. Ja poprosilem zone by go odszukala. Przyjechala policja z
tego samego komisariatu w ktorym pracuje ten wielki co bil kumpa. Ja nie
chac go opuscic czekalem z nim a potem ku mojemu zaskoczeniu rowniez
zostalem zatrzymany na 48h. Zona w miedzy czasie powiadomila rodzicow tomka
i zarazem dziadkow jasia i malgosi. Na nastepny dzien dziadki poszli spytac
sie czemu pobil ich syna w odpowiedzi dziadek zostal uderzony z glowy przez
tego niby policjanta oraz wydaje mi sie ze bezprawnie wylegitymowany przez
krecacych sie pod blokiem policjanto(kolegow grubego) ktorzy byli po
cywiilnemu. My zostalismy poddani badniu na alko i wyszedl nam 1promil. Z
rana odciski palcow i papierki oraz zostal nam juz postawiony zarzut mnie
grozenia smiercia (niczego takiego nie bylo mam na to swiadkow) ,a tomkowi
za grozenie i napasc oraz najscie. Pytam sie jakie najscie bo nawet nie
przekroczyl progu klatki schodowej nie mowiac juz o mieszkaniu. Po wyjsciu
zarowno dziadek jak i tomek poddali sie obdukcji i calkiem mozliwe ze tomek
wyladuje w szpitaliu. Mysle ze warto na jego miejscu by on rowniez zalozyl
sprawe o pobicie. Ja natomiast niezbyt wiem co robic zostalem nieslusznie
oskarzony i mam na to swiadkow. Co byscie nam poradzili w takiej sytuacji.
Dzieki z gory i pozdrawiam.
(Macom)


Pozdrawiam wszystkich ludzi internetu oraz normalnych policjantow bo wiem ze
tacy sa. Szkoda ze jest was tak malo
Na koniec chcialbym wam opowiedziec jeszcze jedna rzecz dotyczaca
tego "zjawiska":)

Otoz siedzac sobie tak za kratkami zobaczylem policjanta za komputerem ktory
chyba nie odroznial space od entera nie moge wam opisac jak bardzo mi zal
bylo tego czlowieka ktory oszolomil mnie szybkoscia pisania na klawiaturze.
Dopiero potem zostalem uswiadomiony przez czlowieka z policji (pisze
czlowieka bo reszta to nie wiem ) ze kompa dostali niedawno a koles 3 mc
rozpracowuje pisanie w wordzie nie dosc tego cala police :) na ul. Wysokiej
(no prawie cala nie obrazajac nikogo wyksztalconego i powolanego do
pelnienia zaszczytnego stanowiska, dla mnie policja zawsze sie z takim
kojazyla")nie zna istnienia obcych jezykow dla nich polska mowa nie byc
trudno slyszalem opowiesc o tym jak ost. pewien Niemiec trafil na wysoka i
zaden z Panow Police nie mogl sie z nim dogadac. Szczeze polecam udanie sie
tam i zagadanie moze chociazby po angielsku.

ps. Piszac moje koment nie chcialem was drodzy Policjanci ktorzy pelnicie
swoja sluzbe prawidlowo za pare groszy urazic. Oczywiscie zdaje sobie sprawe
ze nie kazdy zasluguje na traktowanie jak czlowieka ale zrozumcie ze tez nie
kazdy ktory u was wyladuje zasluguje na to by obchodzic sie z nim jak
bandyta:)

Pozdrawiam was serdzecznie i czekam na odp.

    • grover Re: My i pan władza:) 01.07.03, 22:55
      TAAA, kolejny przypadek, że Polska to piekny kraj i należy z niego jak
      najszybciej uciekać... smutne to, ale prawdziwe.

      Powodzenia w sprawie, oby się udało "załatwić" pana władzę.
      Z całego serca życzę
      • Gość: K Re: My i pan władza:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.03, 11:15
        Trzymaj się stary żeby wam się udało gościa nauczyć rozumu a jak on trafi za kratki to już mu tam lewatywę zrobią.
      • amrita Re: My i pan władza:) 21.11.03, 13:17
        zgadzam sie, trzeba uciekać:(((( jak najdalej
    • Gość: cra Re: My i pan władza:) IP: *.kom / 10.104.36.* 02.07.03, 12:14
      udaj sie do Komendy Miejskiej Policji - zloz doniesienie, po drugie dogadaj
      sie z jakims adwokatem i zloz do prokuratora wniosek o wszczecie postepowania -
      zreszta adwokat powie Ci co i jak
      • Gość: kafel Re: My i pan władza:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.03, 10:34
        tak jest! Rozwal tego frajerka! Nie poddawaj się dopóki nie osiągniesz celu!
        pozdro!
    • michael00 W tym kraju jest inny język urzędowy 21.11.03, 16:12
      > kojazyla")nie zna istnienia obcych jezykow dla nich polska mowa nie byc
      > trudno slyszalem opowiesc o tym jak ost. pewien Niemiec trafil na wysoka i
      > zaden z Panow Police nie mogl sie z nim dogadac. Szczeze polecam udanie sie
      > tam i zagadanie moze chociazby po angielsku.

      W Polsce owbowiązującym jezykiem jest jak na razi język polski. Ja nie wymagam, żeby w DOlnej WOlcie ktoś w tamtejszym drugorzędnym komisariacie mówił po polsku.
      A poza tym, nim zaczniemy wtykać innym, że nie mówią po angielsku sami nauczmy sie chociaż składnie i w miarę poprawnie wyrażać po polsku.
Pełna wersja