Pozdrawiam z Puńska!

21.08.07, 19:06
Z Wiżajnami się nie udało - antyadres ul.Szkolna 13, Wiżajny.
Miejsce piękne, pofalowane, na zielonych pagórkach pasą się krowy i
jabłkowite konie. Chyba 30 razy przekraczaliśmy rzekę Marychę.
Ale nie kupię tu ziemi, bo ludność porozumiewa się po litewsku.
Nie kupię też ziemi w okolicy żadnego z jezior, bo wszystko już
dawno rozsprzedane i trzeba nieziemskiej cierpliwości, żeby znaleźć
skrawek niesprywatyzowanego brzegu. Nawet mosty w Stańczykach kupił
ktoś i każe sobie płacić 4 złote.
Pozdrawiam, trzymajcie się wszyscy!
    • evonka już się bałam 21.08.07, 19:08
      że postanowiłaś się zaszyć w jakiejś głuszy i w dodatku odłączyć
      sobie internet...
      pozdrowienia!
      • aaa202 Prawie tak jest 21.08.07, 19:50
        W pokoju z mediów jest tylko woda i prąd (oj, to dużo przecież).
        teraz korzystam z wioskowego hot spota, który jaki jest każdy widzi.

        Coś tam o Kaczmarku i Ziobrze mi szemrze, a poza tym błogo.
    • szprota dzięki dzięki dzięki 21.08.07, 19:14
      pozdrawiamy z dusznej i parnej Łodzi.
    • nett1980 To masz cieplo , a jak tam burza ,podobno potezna? 21.08.07, 19:19
      Trzeba miec dojscia do wojta ,hehe.A chcesz tam sie budowac czy
      dacze na lato postawic? Moze bym cos wiedziala o dzialkach do
      odrolninenia nad laka ,z ktorej mozna zrobic wlasny staw a i do
      jeziora blisko ,ale to ziemie odzyskane nie suwalszczyzna
      • aaa202 Jest parno, ale nie padało. 21.08.07, 19:52
        Ani w Puńsku, ani w Suwałkach.

        Mam jednak nadzieję, że pada w Łodzi, bo zostawiłam surfinie na
        pastwę natury.
      • aaa202 A co do działki, to raczej nie. 21.08.07, 19:54
        Mam wrażenie, że jest tu daleko do wszędzie. Jednak centrum to
        centrum.
        Ale jest pieknie, przyyznaję.

        Aha, przypomniałam sobie. Rano pomiędzy godz. 4 a 5 oglądałam szereg
        wyładowań atmosferycznych. Nigdy nie widziałam burzy nad gołym
        polem, zawsze sterczało mi coś betonowego na horyzoncie. Mocne
        wrażenie. Ale to tyle z burzy tutaj.
    • lavinka Się na mazurach baluje? A? :) 21.08.07, 19:30
      To te Wiżajny?
      www.wizajny.pl/jpg/gmin-wiz-m.jpg
      • nett1980 Re: Się na mazurach baluje? A? :) 21.08.07, 19:57
        To nie Mazury ,to Pojezierze Suwalskie ,bardzo sie rozni od
        Mazur.Ludzie inaczej mowia , nie ma czerwonych dachow i inne
        budownictwo.
        • Gość: lavinka z nielogiu Województwo Warmińko Mazurskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.07, 20:08
          Mazury ogółem. Znaczy do góry i na lewo ;P
          • Gość: lavinka z nielogu pardon, na prawo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.07, 20:09
            Znowu mi się pomyliły kierunki...
            • nett1980 Re: pardon, na prawo... 21.08.07, 21:02
              CZY JESTES PEWNA?Przeciez Wizajny leza w woj.podlaskim ,kiedys w
              suwalskim ,a wczesniej w bialostockim ...
              • Gość: lavinka z nielogu Re: pardon, na prawo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.07, 21:44
                W zasadzie jest na pograniczu... jak tak się przyglądam na mapie z daleka...
                może i masz rację,że to jest podlaskie...
                • Gość: lavinka A nawet masz rację-kilka km od granicy województwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.07, 21:47
                  Czyli to już Podlasie. Dzicz,aż miło :)
                  • nett1980 Re: A nawet masz rację-kilka km od granicy wojewó 21.08.07, 22:04
                    No moze to malo ugodowe hehe,ale takie sa skutki urodzenia sie na
                    zadupiu ,to ziemie moich dziadow ,pradziadow.Prababcia jednak
                    urodzila sie w NYC.
                    • Gość: lavinka z nielogu NYC? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.07, 23:49
      • aaa202 Te same. Ale w Wiżajnach zaproponowano nam 21.08.07, 19:57
        kwaterę na granicy znoszalności. Prusaki w łazience przepełniły
        czarę. W ciągu godziny byliśmy już w Puńsku.
        • nett1980 Re: Te same. Ale w Wiżajnach zaproponowano nam 21.08.07, 20:03
          W tamtych okolicach kolezanka z lat dziecinnych ma gospodarstwo
          agroturystyczne, mowi po polsku, ma mature , lazienka to normalnosc
          dla niej .Moze akurat nie miala gosci , ehhh ,zeby wiedziala ,ze na
          wpol ciemno jedziesz ...
        • brite Re: Te same. Ale w Wiżajnach zaproponowano nam 21.08.07, 22:00
          > Prusaki w łazience przepełniły czarę.

          Tę czarę to zamiast miski mieli w tyj łazience?
        • zamek Re: Te same. Ale w Wiżajnach zaproponowano nam 22.08.07, 14:56
          Trza się było mnie zapytać, to byście mieli kwaterę cycuś, że się tak wyrażę...
          W ogóle tośmy się rozminęli o tydzień.
          Nie zapomnijcie pójść w Puńsku do sklepu "Dešra" i zakupić tam kindziuka,
          kiełbasę słoninową i chlebusie oczywiście.
          Benzyna zaraz za przejściem w Ogrodnikach zmienia cenę na 3,47 za litr 95 (w
          przeliczeniu). Do Lazdijai (czyli po ludzku Łoździejów) opłaca się pojechać do
          sklepu po spirytualia (mają świetne destylaty, przykładowo "Suktinis"; piwa też
          nienajgorsze _ "Utenos", "Swyturys").
          Izbę regionalną na starej plebanii nawiedźcie, bo ładnie tam. Nie wiem, jak w
          muzeum regionalnym, bo nie byłem.
          W Sejnach polecam restaurację w Domu Litewskim. Spytajcie o kiszkę ziemniaczaną
          i jeśli będzie - zamawiajcie i zjedzcie za moje zdrowie.
          No i generalnie powodzenia na mojej najprzeukochańszej Suwalszczyźnie :)))
          • aaa202 Suwalszczyzna rzeczywiście jest piękna 25.08.07, 11:40
            Wszystkie podane adresy mam objechane:) Byłam też w Kownie i Olicie.
            Benzyna na Litwie kosztuje 3,02 - 3,10 lita za litr, a lit kosztuje
            1,15 złotówki. Łatwo policzyć. Ale litewskie zapasy już zostały
            wypalone.
            Na Litwie są też fajne znaki drogowe. Rozhasany jelonek, młodzież
            wtargująca znienacka przy mokykli to moi znakowi ulubieńcy.
            No i drogi proste, równe jak stół, doskonale oznakowane...
            Brodziłam też po pas w wonnej dzięcielinie.
    • nakole Restauracja "Sodas". 21.08.07, 23:17
      Aaa202, jadłaś już w niej cosik litewskiego?
      Pozdro!
      • aaa202 Ba! Jadłam, piłam a nawet zostałam obdarowana 25.08.07, 11:46
        flaszką czegoś na Cz przez samego Sodasa (słowo zapewne
        oznacza 'sad' lub 'ogród' o ile przypominam sobie zajęcia z
        językoznawstwa), czyli pana Krakowskiego.

        Ale wiesz co... zepelina to ja prędko nie ruszę. Wydawało mi się
        zawsze, że mogę dużo zjeść, ale te dwie pecyny ziemniaczane
        wielkości głowy, jakimi tam raczą gościa były ciężką próbą dla mojej
        wytrzymałości.

        Najfanastyczniejsi są tu ludzie po prostu. Możnaby ich trochę
        zaimportować do Łodzi.
        • nett1980 Re: Ba! Jadłam, piłam a nawet zostałam obdarowana 25.08.07, 14:12
          aaa202 napisała:

          > Ale wiesz co... zepelina to ja prędko nie ruszę. Wydawało mi się
          > zawsze, że mogę dużo zjeść, ale te dwie pecyny ziemniaczane
          > wielkości głowy, jakimi tam raczą gościa były ciężką próbą dla
          mojej
          > wytrzymałości.
          >
          > Najfanastyczniejsi są tu ludzie po prostu. Możnaby ich trochę
          > zaimportować do Łodzi.

          Zeppeliny ,to inaczej kartacze ,oj ciezkostrawny to wynalazek ,a
          probowalas potrawy podobnej do kiszki ziemniaczanej(przez to ze wiem
          jak toto smierdzi przed wymoczeniem i wlozeniem tam starkowanych
          ziemniakow nie przepadalam za nia) mowa o babce
          ziemniaczanej ,najlepsza jest drugiego dnia ,odsmazona z cebulka.
          • aaa202 Kiszkę jadłam, babki nie. 25.08.07, 15:40
            I kiszka to był dla mnie akt jednorazowy. Ale jestem wielbicielką
            kartofla pod każdą postacią i chętnie jeszcze czegoś spróbuję.
            Problem w tym, że ostatnio prawie nie jem mięsa i jeżeli w tej babce
            udział ciała zwierzęcia przekraczałby pewien poziom, którego jeszcze
            nie umiem precyzyjnie określić, to i babka pozostałaby jedynie
            doświadczeniem.
            Wnętrze moich kartaczy niemal w całości zjadł Bryzolin, za co mu
            dziekuję.
            Za to w Sodasie przygotowano mi jarskie bliny z serem:)
            No i przyszło nam pobratać się z szefem za sprawą destylowanego
            medium i jednego kieliszka.
            • nett1980 Re: Kiszkę jadłam, babki nie. 25.08.07, 18:01
              Babki moga byc na dwa sposoby robione:
              1)w babke wtykaja plastry sloniny-czesto jest tez na smalcu ,
              2)zamiast sloniny daja plasterki przekrojonej na pol
              cebuli,przewaznie robia na oleju.
              Co do kiszki , to mam niezla autentyczna historyjke z czasow wojny,
              opowiedzial mi ja dziadek , dosc drastyczna jest i zwiazana z
              przechodzeniem frontu sowieckiego ...Jesli zechcesz moge ja pozniej
              opisac .
        • nakole Re: Ba! Jadłam, piłam a nawet zostałam obdarowana 25.08.07, 14:35
          Cieszę się, że wizyta w Sodas była udana :)
          • aaa202 W Sodasie było zawsze pełno cyklistów i wszyscy 25.08.07, 15:42
            jak jeden jedli kartacze. To jakiś wielocypedowy zwyczaj?
            • nakole Re: W Sodasie było zawsze pełno cyklistów i wszys 25.08.07, 18:13
              W czasie kiedy z kolegami podczas litewskiej wyprawy zawitałem do
              Sodas to jakoś dania regionalne zostały wczesniej wymiecione i
              zaproponowano nam schabowego. Kartacze jedliśmy natomiast w
              Augustowie. To ciekawe, ale kartacze dają rowerowy odpał. Po długiej
              jeździe to i armatę można zjeść.
    • breblebrox Dziękuję i idę się pakować :-) 21.08.07, 23:23
      Od jutra mnie nie ma jeszcze bardziej niż dotychczas.
      • Gość: 3grosze Re: Dziękuję i idę się pakować :-) IP: *.toya.net.pl 21.08.07, 23:26
        Italia ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja