fitness dla czterdziestolatki?

24.08.07, 12:57
znacie jakieś fajne miejsce? Ostatnio chodziłam do Sportery na
spinning, ale niestety, z powodu kontuzji musiałam przerwać. Nie
lubię aerobików wszelakich, tbc, itp. bo nie mam zamiaru ścigać się
w młodszymi o połowę dziewczynami, za którymi niekoniecznie nadążam.
Poza tym nie odpowiada mi wszechpanujący w takich przybytkach duch
rywalizacji, który dotyczy wszystkiego: od stroju po szybkość
wykonywania ćwiczeń.Z powodu siedzącej pracy i wożenia się
samochodem wszędzie (taka konieczność)nie jestem taka zwinna,
sprawna i rozciągnięta jak większość dziewczyn uczęszczających, np.
do siłowni. Potrzebuję jednak czegoś w miarę dynamicznego i nie
obciążającego kręgosłupa. Na gimnastykę dla seniorów jeszcze się nie
kwalifikuję, mimo wszystko. Czy ktoś potrafi mi coś życzliwie
doradzić?
    • big_news Re: fitness dla czterdziestolatki? 24.08.07, 14:35
      (Za Ofierskim):
      Było dwóch braci.
      Jeden pije, pali, kobit naobracał ile wejdzie, ma 67 lat i ma się dobrze.
      Drugi nigdy się nie zaciągnął, nie miał w ustach ani kielicha, ani nawet małego
      piwka, z żadną panią nic fizycznego go nie łączyło.
      Miał dwa latka i kojtnął.
      ;)
      • Gość: joykiller Re: fitness dla czterdziestolatki? IP: 195.117.244.* 24.08.07, 15:27
        A jaki z tego wniosek? Bo nie kumam za bardzo związku z moim pytaniem?
        • big_news Re: fitness dla czterdziestolatki? 24.08.07, 15:41
          Nooo...
          Ten co dycha, nie korzysta z żadnych fitnessów i innych takich.
          No i w najlepsze sobie właśnie dycha.
          Zatem, po kiego się męczyć?;)
          • Gość: joykiller Re: fitness dla czterdziestolatki? IP: 195.117.244.* 24.08.07, 17:02
            Jasne, jasne każdy musi umrzeć, no nie? Zgadzam się absolutnie.
            Słyszałam też wielokrotnie zdanie: co, nie palisz? to umrzesz
            zdrowsza, hahaha...
            Kiedyś jednak poznałam pewnego emerytowanego lekarza, profesora
            zresztą. I on mi powiedział: wie pani co? ja tam chcę umrzeć
            zdrowszy. Widziałem tylu chorych ludzi, którzy się latami męczą ze
            swoimi chorobami, że wolałbym całkiem zdrowy umrzeć bez tych
            męczarni.
            A więc nie tylko to, że się dycha, ale jeszcze, jak się dycha ma
            znaczenie, nie sądzisz?
            Nawiasem mówiąc, męczenie się na rowerze to zupełnie inne męczenie
            się niż siedzenie przy kompie 8 i więcej godzin w klimatyzowanym
            pomieszczeniu przy sztucznym świetle. Wychodzisz stamtąd jak zombie
            i naprawdę masz ochotę pomachać gdzieś nogami, żeby wyrzucić z
            siebie stres i napięcie.
            Zresztą mogłabym przytoczyć tutaj setki argumentów, tylko po co? Nie
            lubisz się męczyć, twoja sprawa. ja lubię
            • big_news Re: fitness dla czterdziestolatki? 24.08.07, 17:18
              Okropnie zasadnicza jesteś i bardzo poważna na dodatek.
              Mocno dosłownie wszystko bierzesz.
              A czasem warto wyluzować. Swoboda także miewa zbawienne skutki. Co prawda
              wysiłku fizycznego nie zastąpi, lecz jest równie dla zdrowia zbawienna. Ważne
              także, że jedno z drugim się nie kłóci.
              Miłego pocenia się, życzę.
            • Gość: fazi Re: fitness dla czterdziestolatki? IP: *.icm.edu.pl 24.08.07, 17:26
              skoro lubisz zmęczenie to w czym problem???? rower, rolki w parku, jogging,
              siłownia, gimnastyka w domu lub plenerze, basen, tenis itp.
              z jednej strony narzekasz na atmosferę w salach fitness, a z drugiej się tam
              pchasz. napisz że przy okazji ćwiczeń chcesz poznać kumpele w swoim wieku, a nie
              kombinujesz jak koń pod górę:)
              • big_news Re: fitness dla czterdziestolatki? 24.08.07, 17:30
                Bo tu tak na prawdę nie o wysiłek chodzi?
                ;)
                • Gość: joykiller Re: fitness dla czterdziestolatki? IP: 195.117.244.* 24.08.07, 17:36
                  No, jestem zasadnicza, bo w konkretnej sprawie zadałam pytanie.
                  Tymczasem dwóch domorosłych psychoanalityków analizuje, co miałam na
                  myśli.Oczekiwałam raczej konkretów: gdzie, co , o której godzinie,
                  itp.
                  big_news: a o co twoim zdaniem chodzi?
                  • big_news Re: fitness dla czterdziestolatki? 24.08.07, 17:53
                    Ot! Kobieca wdzięczność...
                    To człowiek się stara, próbuje nieco rozweselić równocześnie podbijając wątek,
                    zapobiegając temu, żeby nie utknął on w czeluściach niepamięci, a tu masz!
                    Domorosły psychoanalityk, niemal napastliwe odpowiedzi i pytania...
                    I weź tu zrozum naturę płci pięknej:/
                    Ok. Już się nie wcinam. Szukaj sobie dobrej salki, w której nie będą ćwiczyły
                    młode, prężne i przebojowe, znajdź miejsce, gdzie nikt z nikim i w żadnej
                    dziedzinie nie będzie się ścigał.
                    Powodzenia.
                    • Gość: joykiller Re: fitness dla czterdziestolatki? IP: *.toya.net.pl 24.08.07, 19:12
                      Przepraszam, jeśli wyszło za ostro. Jak widzisz podbijanie wątku
                      odniosło wreszcie skutek :) Natomiast żarty moga być różnie
                      rozumiane, szczególnie gdy kto pyta serio-serio, a otrzymuje
                      odpowiedź sugerującą pobłażliwe poklepywanie po pleckach: oj czego
                      to się paniusi zachciało. Zresztą jak ktoś jest joykiller to do
                      czegoś zobowiązuje...
    • Gość: exnastka Re: fitness dla czterdziestolatki? IP: *.grs-k0.g1.pl 24.08.07, 17:43
      Ze spokojnym sumieniem mogę polecić Ezę. Też kiedyś miałam kontuzję po ciężkich
      ćwiczeniach na salce. Poleciła mi ich moja koleżanka, poszłam poćwiczyć na tych
      śmiesznych łóżkach i stwierdzam, że to jest to!
      Krzyż nie boli, nie ma ryzyka kontuzji, nie wychodzę zziajana, a jednak czuję że
      nieźle poćwiczyłam.
      Tu masz namiary: www.eza.com.pl
    • Gość: taka jedna Re: fitness dla czterdziestolatki? IP: *.4web.pl 24.08.07, 19:16
      www.impuls-odchudzanie.pl/
    • Gość: pollyanna Re: fitness dla czterdziestolatki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.07, 20:32
      Polecam Lagunę na Wspólnej - czysto, miło i jest w czym wybierać.
    • Gość: agmaa Re: fitness dla czterdziestolatki? IP: *.toya.net.pl 27.08.07, 12:45
      Polecam szczerze Energym na ul.Piotrkowskiej 250, zobacz sobie
      stronę www.energym.pl
      Miła atmosfera i bez tych negatywów, o których piszesz.
      Nie wiem jak bardzo masz skomplikowaną kontuzję, ale jeśli spinning
      odpada, to pewnie step też. Ale w Energymie jest duży wybór zajęć,
      myślę, że pod okiem trenera też możesz spokojnie korzystac z
      siłowni. I nie przesadzaj, że dla 40-latki to jakiś inny fitness;))
      Akurat jakiś czas pracowałam po drugiej stronie jako instruktor i
      dziewczyny w naszym wieku wymiatały:)))Pozdrawiam:)))
    • michasia604 Re: fitness dla czterdziestolatki? 21.07.14, 17:01
      Ja uczęszczam na fitness 40+ w Łodzi w "Aneta kreuje". Polecam, świetna prowadząca, małe grupy, przystępne ceny, fajna atmosfera i ładna sala fitnessowa. Ponadto w tym miejscu przy ul. Matejki 9 (obok Ronda Solznidarności) znajduje się również kosmetyczka i fryzjerka, więc wszystko czego potrzebują kobiety. Można zostawić też dziecko podczas odbywania zajęć. Polecam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja