Dodaj do ulubionych

Bunt w szkole: nie oddamy dyrektora!

IP: *.77.rev.vline.pl 31.08.07, 20:41
Nie oddamy dyrektorki! Pani Irena Przybyłek była świetną dyrektorką.
Miłą, wyrozumiałą i przyjemną. Wspieram ją i życzę powodzenia w
dalszej walce
Obserwuj wątek
    • tragikomix Bunt w szkole: nie oddamy dyrektora! 31.08.07, 22:09
      Ludzie, walczcie jeśli wiecie że macie rację.
      W szkolnictwie jest tak, że władze bronią swoich racji często wbrew interesom uczniów i szkół.
      Taka urzędnicza mentalność.
      Rodzice to potęga!
      Tępa, porosyjska mentalność musi cofnąć się przed wolą ludzi.
      Trzymam kciuki, miałem syna wtej szkole.
    • 58adam kandydowanie tej pani byłoby niezgodne z prawem 31.08.07, 22:43
      Kuratoria-siedliska biurokratów notorycznie łamiących prawo administracyjne. Z
      powodu głupich lub urojonych uchybień hamują awans zawodowy nauczycielom. Kto
      podskoczy, ma kłopoty. Zadarcie z kuratorium to nie przelewki.
      Przypadek p. dyrektor SP 137 pokazuje z jakimi typami z Kafki rodem nauczyciele
      mają do czynienia.
    • Gość: były uczeń SP137 Re: Bunt w szkole: nie oddamy dyrektora! IP: *.retsat1.com.pl 01.09.07, 08:13
      > Nie oddamy dyrektorki!
      A to ją schowaliści?

      > Pani Irena Przybyłek była świetną dyrektorką.
      Znam osoby o odmiennym zdaniu. Ja do nich też się zaliczam,
      niestety...

      > Miłą, wyrozumiałą i przyjemną.
      Wymagająca - fakt, ale trzba przyznać "swego rodzaju dyktator", ot
      taki "Giertych w spódnicy", wie wszystko i jest nieomylna.

      > Wspieram ją i życzę powodzenia w dalszej walce
      Nie rzucałem kamieni pod nogi tej paniusi, i nie będę jej wspierał.
      Prawo jest prawem, przepisy przepisami. Dlaczego dla tej osoby mają
      robić wyjatki. To ta pani odpowiadała za stan techniczny urządzeń na
      terenie szkoły, i to ona ponosi odpowiedzialnośc za to co stało się
      jesienmią 2002 na terenie placówki. Po wypadku wiedziała co zrobić,
      szkoda że nie przed...
      • Gość: gosc Re: Bunt w szkole: nie oddamy dyrektora! IP: *.digicom.net.pl 02.09.07, 16:57
        Chyba nie wiesz co piszesz? Jesli byles uczniem tej szkoly to
        musiales podpasc Pani Dyrektor i dostales w skore stad teraz
        odgrywasz sie. Spojrz prawdzie w oczy. Kuratorium wstawilo swojego
        czlowieka, ktorego nikt nie chcial. Rzadzi PIS i wstawia swoich
        ludzi. Przyjdzie na gotowe i bedzie zbierac smietanke. Zobaczymy co
        pokaze. Zapewne zaraz okaze sie ze doprwadzila szkole do upadlosci.
        Do tej pory kazdy chcila miec swoje dziecko w tej szkole a teraz oby
        zebrali przynajmniej trzy pierwsze klasy. Pamietj to ludzie tworze
        szkole. Bledy popelnia kazdy. Trudno by Pani Dyrektor ponosila
        odpowiedzalnosc za bramke na boisku. Od tego jest dzial
        administracji w szkole, ktory dba o sprawnosc sprzetu.
        Szkoda patrzec na to wszystko. Kuratorium to jedna wielka klika za
        ktora ktos powinien sie zabrac.
      • Gość: ircia Re: Bunt w szkole: nie oddamy dyrektora! IP: *.adsl.inetia.pl 04.09.07, 00:16
        Stan techniczny bramki był dobry i tak zaopiniowali kontrolujący.Tylko niesforne
        dzieciaki zamiast iść do domu po lekcjach urządzili sobie zabawę wbrew zakazowi
        przebywania na boisku bez opieki nauczyciela.Dlaczego rodzice nie zapewnili
        bezpiecznego powrotu do domu i zostawili syna bez opieki po lekcjach?Pani
        Dyrektor zawsze dbała o bezpieczeństwo uczniów,ale na pomysłowość
        dzieci(młodzieży) nie ma recepty,tak jak nie ma lekarstwa na śmierć.Czy
        ogrodzenie jest wystarczającym zabezpieczeniem przed wypadkiem? NIE!Wypadek może
        zdarzyć się wszędzie i o tym powinni pamiętać przede wszystkim rodzice.Życzę
        więcej rozwagi w wygłaszaniu sądów i wiedzy na temat wypadku 2002r.Sprawa trwa 5
        lat,bo rodzice szarpią spokój swojego dziecka chyba dla pieniędzy(bo życia mu
        nie wrócą) i dobre imię dyrektora szkoły. Nie zasłużyła na takie odejście.Nie
        zasłużyła na to,żeby wbijano jej nóż w plecy za plecami.Życzę Jej ,aby zawsze
        szła z podniesioną głową. W czasie dobrobytu nasi przyjaciele poznają nas;w
        chwilach trudnych my poznajemy naszych przyjaciół.Była dyrektorem z klasą i nie
        musiała kupować jej pozorów.
      • Gość: kursantka Re: Bunt w szkole: nie oddamy dyrektora! IP: 194.42.116.* 04.09.07, 11:52
        Tez miałam przyjemność (watpliwą chyba) spotkać Pania Możyszek na
        kursie. Przecież ten człowiek nie potrafi sklecic zdania po polsku!
        Nie wspomnę o totalnym braku jakiejkolwiek aparycji.

        Jesli ktos robi badania na temat osób które nie sa w stanie się
        uśmiechnąc i brak im mimiki twarzy to nowa Pani Dyrektor będzie
        doskonałym materiałem.

        Współczuje kobiecie, to tak zawodowo. Źle trafiła i na starcie
        jest "spalona". Środowisko kierowniczej kadry oświatowej jest bardzo
        hermetyczne. Ciężko jej będzie...

        PS: Pozdrawiam przedmówczynię, kumpelę z jednego kursowego stolika
    • Gość: gość Bunt w szkole: nie oddamy dyrektora! IP: *.lodz.dialog.net.pl 01.09.07, 10:48
      szkoda, że nikt nie nagrał wczorajszych popisów p. Dyrektor podczas
      Rady Pedagogicznej (byłoby na co popatrzeć). Pani Dyrektor
      traktowała szkołę jako swój prywatny folwark (niestety jest to
      doskonały przykład czerpania prywatnych korzyści z zajmowania
      stanowiska w publicznym miejscu). Zapytajcie się nauczycieli jak
      wyglądała ocena ich pracy, jakie wskazówki były dawane i jakie są
      wyniki hospitacji na lekcjach.
      I uwaga do Panów Redaktorów, którzy napisali artykuł - nowa
      p.Dyrektor nie zaczęła Rady nie dlatego, że nikt jej nie znał tylko
      dlatego, że aktualnie (był 31.08.2007) urzędująca jeszcze p.
      Dyrektor jej nie dopuściła !
      • Gość: absolwent do Pani Dyrektor Przybyłek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.07, 18:54
        Ja skończyłem tę szkołę w 1993 r. Panią Dyrektor wspominam jako
        znakomitego nauczyciela historii i wspaniałego menedżera, dzięki
        któremu już na początku lat 90. ta szkoła wyróżniała się na tle
        innych.
        Nie rozumiem, jak ta cała pani Możyszek ma czelność się pokazać
        ludziom. Jaką trzeba być kanalią, żeby przyjąć posadę w takich
        okolicznościach?! No cóż, zapewne pani Możyszek to katoliczka -
        czego się po takiej spodziewać...

        A Pani Dyrektor Irenie Przybyłek gratuluję tego, że po wielu latach
        Jej wychowankowie wspominają Ją jako wybitnego nauczyciela i
        menedżera oświaty. To nie jest tylko moje zdanie - wielu absolwentów
        137 pamięta Panią w ten sposób. Nie znam nikogo, kto miałby o Pani
        złe zdanie. Najwyraźniej tej władzy nie odpowiada Pani uczciwa
        postawa - bo lewicowość to uczciwość, mili Państwo. Wobec siebie i
        innych. Pani Dyrektor zawsze się nią cechowała.
        Oczywiście, że nie Pani Dyrektor odpowiada za tamten wypadek.
        Szkoda, że nikt nie próbuje pociągnąć do odpowiedzialności rodziców
        tego chłopca - gdzie oni byli, kiedy wypadek miał miejsce? Pewnie
        oglądali telewizję. Jasne, że najłatwiej zrzucić z siebie
        odpowiedzialność. Dla mnie jednak taka postawa jest obrzydliwa. Co
        miała zrobić wtedy Pani Dyrektor? Sama patrolować teren szkoły,
        której ogrodzenie ustawicznie niszczyli wandale? Może ktoś by się
        nad tym zastanowił (nie wymagam tego od prokuratora, bo chyba za
        dużo bym wymagał od podwładnych pana Zero)?

        Pani Dyrektor - jesteśmy z Panią!
        • Gość: patrząc z boku Re: do Pani Dyrektor Przybyłek... IP: *.retsat1.com.pl 02.09.07, 01:20
          > Nie rozumiem, jak ta cała pani Możyszek ma czelność się pokazać
          ludziom. Jaką trzeba być kanalią, żeby przyjąć posadę w takich
          okolicznościach?! No cóż, zapewne pani Możyszek to katoliczka -
          czego się po takiej spodziewać...

          Odnoszę wrażenie iż absolwent nie do końca kuma idee konkursu na
          stanowisko dyrektora takiej czy innej placówki. Może absolwent
          napisze wyraźnie którą szkołę skończył? bo jakoś mi to umknęło...

          > A Pani Dyrektor Irenie Przybyłek gratuluję tego, że po wielu
          latach Jej wychowankowie wspominają Ją jako wybitnego nauczyciela i
          menedżera oświaty. To nie jest tylko moje zdanie - wielu absolwentów
          137 pamięta Panią w ten sposób. Nie znam nikogo, kto miałby o Pani
          złe zdanie.

          A ja znam!!! I to nie jedna osobę. Po tym jak "ta" hrabianka
          traktowała uczniów przydzielonych do SP137 z likwidowanej sąsiedniej
          placówki SP15 przekształcanej w Gim20. Młodzież ta (klasy 4-6)
          dostała "szkołę" obłudy i pogardy!!! Efekt był taki że formalnie
          byli uczniami SP137 a zajęcia mieli w budynkach SP15/Gim20!!! Do
          dziś mnie ciarki przechodzą jak sobie przypominam ten okres!!!

          > Najwyraźniej tej władzy nie odpowiada Pani uczciwa postawa - bo
          lewicowość to uczciwość, mili Państwo.

          ???

          > Oczywiście, że nie Pani Dyrektor odpowiada za tamten wypadek.

          Nie odpowiada!!! Paranoja.
          Z tego co pamiętam w czasie kiedy ten chłopak bawił sie na boisku
          powinien mieć lekcje!!! Oczywiście wówczas powinni sie nim zająć
          rozdzice, tylko jakimś trafem nie zostali o tym poinformowani (oni
          jak i inni rodzice) że ich dziecko nie ma ostatniej lekcji.
          Mało tego. Rodzice o wypadku dowiedzieli się jak sami zaczeli szukać
          dziecka, bo "szanowna dyrekcja" nie raczyła nawet poinformować co
          się stało!!!

          > Szkoda, że nikt nie próbuje pociągnąć do odpowiedzialności
          rodziców tego chłopca - gdzie oni byli, kiedy wypadek miał miejsce?
          Pewnie oglądali telewizję.

          Tak oglądali jak pani dyrektor wręczano kolejne laury "za zasługi
          dla łódzkiej edukacji" - kiepski żart

          > Jasne, że najłatwiej zrzucić z siebie odpowiedzialność.

          Dokładnie tak jak piszesz. Nawet pani dyrektor sprytnie ten wariant
          wykorzystała i winą za wypadek obarczyła kierownika basenu!?!?
          Nie znam zakresu odpowiedzialności tego człowieka, ale dla
          mnie "kierownik basenu" odpowiada za to co dzieje sie na basenie,
          czyli w budynku, a nie na boisku.
          Nie wiem. Może źle rozumuje?

          > Dla mnie jednak taka postawa jest obrzydliwa. Co miała zrobić
          wtedy Pani Dyrektor? Sama patrolować teren szkoły, której ogrodzenie
          ustawicznie niszczyli wandale?

          Bramki od początki istnienia szkoły nie były na stałe związane z
          podłożem i nie raz sie przewracały. Wypadek był kwestią czasu.
          Szkoda że wóeczas "dyrekcja" nie miala wyobraźni!!!
          po wypadku zlikwidowano brami, których do dnia dzisuiejszego na
          boisku nie ma.

          > Może ktoś by się nad tym zastanowił ...

          Absolwencie proponowałbym zacząć od siebie. Wziąść lusterko, usiąść
          przed nim i się zastanów nad tym co napisałeś!!!
    • Gość: magik Człowiek popełnił błąd, człowiek ponosi konsekwenc IP: *.retsat1.com.pl 02.09.07, 08:52
      Niestety życie jest brutalne! Człowiek jest tylko człowiekiem i
      nawet fachowcom zdarzają się błędy, za które ponoszą konsekwencje. W
      przypadku byłej Pani dyrektor to „tylko” niemożność startowania w
      konkursie, tak „tylko”.
      Spójrzmy na to, co stało się wczoraj (01.09.2007) w Radiomiu. Można
      by rzec fachowcy, specjaliści od pilotażu, jeden drobny błąd, 2
      niepotrzebne śmieci. I co? Mamy powiedzieć „no dobra chłopaki,
      wstawajcie, koniec zabawy”? Niech „ci” nauczyciele nie robią szumu
      wokół błahostki, bo gdyby pani dyrektor za swój błąd zapłaciła
      najwyższą cenę...
      Za ten wypadek sprzed 5 laty odpowiada w pewnym stopni sama Pani
      dyrektor! Zdarzenie maiło miejsce na terenie placówki którą
      zarządza, w wyniku przewrócenia się bramki, która nie powinna się
      przewrócić itd. Osoba ta zajmowała się kierowaniem szkoły od 1981r.
      wypadek miał miejsce w 2002r. zatem nie może powiedzieć „że tak
      fatalny sprzęt pozostawił jej poprzednik”.
        • Gość: magik Re: Człowiek popełnił błąd, człowiek ponosi konse IP: *.retsat1.com.pl 02.09.07, 13:36
          > .. a co, jeśli nie było pieniędzy na nowe bramki? bo na sprzęt
          sportowy NIGDY nie ma pieniędzy, bo "nasze kochane polskie władze"
          mają tak naprawdę głęboko w poważaniu, czy dzieci ćwiczą, czy mają
          gdzie ćwiczyć i na czym. Kogo to interesuje? najważniejszy jest
          czubek nosa.

          A po wypadku sprawa się rozwiązała?!?!?
          Nie sprawne bramki zdemontowano, jak by nie mozna było tego zrobić
          wcześniej!!!
          Co do pieniędzy. Wszystkim brakuje. Tyle że w SP137 ważniejsze są
          dywany na korytarzach, firanki w oknach a nie sprzęt do uprawiania
          sportu. I jolka nie zganiaj na ministerstwo. Wszystkie szkoły są w
          tej samej sytuacji. Z okna widzę zarówno budynek SP137 i Gim20 i
          powiem tak: w nocy SP137 świeci jak choinka na święta Bożego
          Narodzenia, szkoda że jeszcze w izbach lekcyjnych nie załączono
          oświetlenia, natomista w Gim20 zapalają się wybrane oprawy
          oświetleniowe i to przez wyłącznik czasowy tylko poto aby
          zaoszczędzić na energii.
          W SP137 mają za dużo pieniędzy widocznie, ale na bramki niestety
          niestarczyło - życie dziecka w te, czy w te to NIC.

          Sorry jolka.
          • Gość: kolezanka Re: Człowiek popełnił błąd, człowiek ponosi konse IP: *.digicom.net.pl 02.09.07, 17:15
            Magik - mysle ze pracujesz w szkole 137 i chyba nie byles pupilkiem
            Pani Dyrektor. Skoro tak jej nie lubiles i nie podobal Ci sie Jej
            sposob rzadzenia to dlaczego nie odszedles. Najlatwiej jest wylewac
            zale na forum,bo nikt Cie nie zna. Przykro patrzec, ze sa ludzie
            tacy jak Ty. Cichutko siedza w katku, a za plecami robia swoje.
            Chcialabym bys znalazl sie kiedys w takiej sytuacji jak Pani
            Dyrektor i poczul to co ona teraz czuje. Mysle, ze dogadasz sie z
            nowa, bo jestes tak samo nielubiany jak ona!!!!
            • Gość: magik Re: Człowiek popełnił błąd, człowiek ponosi konse IP: *.retsat1.com.pl 02.09.07, 22:28
              > Magik - mysle ze pracujesz w szkole 137 i chyba nie byles
              pupilkiem Pani Dyrektor. Skoro tak jej nie lubiles i nie podobal Ci
              sie Jej sposob rzadzenia to dlaczego nie odszedles.

              Pudło. Nie jestem nauczycielem, ba nawet nie pracowałem, nie pracuję
              i nie zamierzam pracować w "budżetówce" :)

              > Najlatwiej jest wylewac zale na forum,bo nikt Cie nie zna. Przykro
              patrzec, ze sa ludzie tacy jak Ty. Cichutko siedza w katku, a za
              plecami robia swoje.

              Mieszkam na osiedlu i staram się być na bieżąco z tym, co się na nim
              dzieje. Piszę tu tylko o swoich spostrzeżeniach i odczuciach. Nie
              jestem "tym”, za kogo mnie uważasz, zatem nie widzę potrzeby
              tłumaczenia się.

              > Chcialabym bys znalazl sie kiedys w takiej sytuacji jak Pani
              Dyrektor i poczul to co ona teraz czuje.

              Byłem w różnych sytuacjach. Kiedy popełniłem błąd ZAWSZE ponosiłem
              jego konsekwencje, bez względu na to jakie były. Nikomu się nie
              żaliłem i nie wypłakiwałem. Sam walczyłem o swoje.

              > Mysle, ze dogadasz sie z nowa, bo jestes tak samo nielubiany jak
              ona!!!!

              Jak będę posyłał dzieci do szkoły będę się tym martwił? Obecnie nie
              widzę takiej potrzeby - czytaj jw.


              P.S.
              Życzę udanej inauguracji Roku Szkolnego 2007/2008.
              Oby zdrowy rozsądek zwyciężył, a nauczyciele (szczególnie SP137)
              oprócz stosownej wiedzy wpajali młodzieży idee tolerancji i
              poszanowania prawa, a „rządowa” atmosfera podejrzeń, przecieków
              i „podcinania stołków” nie zapanowała w polskich szkołach.
              • Gość: rodzic137 Re: Człowiek popełnił błąd, człowiek ponosi konse IP: *.toya.net.pl 03.09.07, 20:45
                szkoła wiele zawdzięcza tej Dyrektorce,chodziłam do tej szkoły i
                moje dziecko też tam chodzi.To dobra szkoła a Ona była dobrym
                dyrektorem.Dywanów w szkole nie ma,marmurów i kryształowych
                żyrandoli też a to że moje dziecko może uczyć się w czystej,zadbanej
                i w miare nowoczesnej szkole(mamy 21 wiek} to jestem dumna i
                szczęśliwa.Wypadki sie zdarzaja wszędzie,a ten chłopiec też miał
                rodziców do opieki tak na marginesie.konsekwencje ponoszą wszyscy.
                  • Gość: któś Re: tylko dla inteligentnych IP: *.retsat1.com.pl 04.09.07, 09:38
                    Akurat chłopiec nie był w szkole tylko po szkole i zamiast pójść do
                    domu poszedł ze swoim... nie ważne zresztą z kim na boisko
                    przeskakując przez siatkę. Chciał się poślizgać na lodowej ścieżce
                    lecz niestety stała tam bramka więc zaczęli ją przesuwać i los
                    chciał, że bramka się przewróciła tak nieszczęśliwie, że przygniotła
                    chłopca. Pomimo starań i reanimacji chłopiec zmarł.... I nie byli
                    wcale zwolnieni z ostatniej lekcji tylko lekcje się zakończyły i
                    zamiast pójść do domu wszedł (przeskoczył płot) na teren ogrodzony-
                    zamknięty gdzie widnieją tabliczki iż bez n-la, opieki nie wchodz
                    (mniej więcej w tym kontekście). Dziecko po zakończonych zajęciach
                    powinn o pójść do domu! Po wyjściu ze szkoły rodzice przejmują
                    odpowiedzialność... Ja przynajmniej tak uważam a swojemu dziecku
                    zawsze o tym mówię. Co nie znaczy że nie odwinie mi jakiegoś
                    numeru..... OBY NIE!
    • cienie_w_ogrodzie Bunt w szkole: nie oddamy dyrektora! 02.09.07, 09:00
      W Japonii w swoim czasie minister komunikacji podał się do dymisji w
      nastepstwie katastrofy kolejowej z wieloma zabitymi i rannymi. Na
      funkcji pozostawał zaledwie... trzy dni. Tak więc nie miał
      praktycznie żadnego jeszcze wpływu na stan bezpieczeństwa na
      japońskich torach. Najpewniej wyznaczył sobie zbyt surową karę za
      nieswoje grzechy. Ale poczuł ciągłość odpowiedzialności związanej ze
      sprawowanym urzędem i go złożył.

      Pani dyrektor wspomnianej szkoły prowadzi od pięciu lat batalię, by
      wykazać, że wina za tragedię nastolatka nie leży po jej stronie; że
      praktycznie nie miała na zdarzenie żadnego wpływu.

      Ale na zdrowy rozum: miała! Nie na rozum sądowy, ale właśnie na
      zdrowy. Chłopak nie spadł ze szkolnych schodów mimo prawidłowo
      ustawionych poręczy i braku ubytków w poszczególnych stopniach. Nie
      biegł po nich pijany, w mokrych kapciach. Zwalił na siebie starą
      bramkę, chwytem spotykanym w czasie gry. Bramka musiała długo czy
      korodować, czy odseparować się od zwątlałego, betonowego podłoża.
      Nie wiem, nie widziałem tego miejsca osobiście.

      Pamiętam niemniej to zdarzenie z ówczesnego opisu telewizyjnego.
      Pierwsze skojarzenie, jakie mi się wówczas nasunęło, to myśl o
      niefrasobliwości dyrekcji szkoły, która nie dokonywała, czy nie
      zlecała cyklicznego przeglądu stanu urządzeń na terenie szkolnym,
      więc i na boisku. Bo gdyby dokonywała, zlecała, skorodowana bramka
      powinna zostać dawno zastąpiona czy zdjęta. Aby grać w piłkę na
      boisku szkolnym bramka jest mile widziana, ale nie niezbędna.
      Wystarczą dwa plecaki po bokach...

      Pani dyrektor powinna odejść wówczas ze szkoły nie tylko dlatego, że
      do śmierci ucznia doszło na terenie źle kontrolowanym przez nią
      samą, czy przez wyznaczonych pracowników, ale przede wszystkim w
      następstwie elementarnego rachunku sumienia. Czy nic ją nie gryzie,
      gdy przechodzi koło miejsca tragedii?

      Naturalnie, względy polityczne mogły odegrać rolę przy obecnej
      zmianie kadrowej; naturalnie, była już pani dyrektor ma ogromne
      zasługi dla placówki; naturalnie wielu wychowanków wiele jej
      zawdzięcza itd. Ale kto pyta o życiorys kierowcy, który, trzeźwy,
      doprowadza do wypadku, w którym ginie przechodzień? Bo drgnęła mu
      ręka na kierownicy, bo zsunęła się noga na pedał gazu, nie na
      hamulec? Nastepstwem jest szybki sąd i wyrok skazujący.

      Sprawa pani dyrektor toczy się pięć lat. O pięć lat za długo.

      A swoją drogą - dla zdrowia szkoły takie długoletnie panowanie
      jednej pani dyrektor, czy jednego pana dyrektora wcale nie przynosi
      wyłącznie dobrych skutków. Nie mogą prezydenci państw sprawować
      funkcji bez końca - mimo że wybierani i mimo że naród może by ich
      chciał i na 15 kadencję? Dlaczego mieliby mieć "dożywotnio" funkcje
      dyrektorzy szkół? Ale to nie temat tego wpisu.
    • Gość: też z branzy Bunt w szkole: nie oddamy dyrektora! IP: *.infoplus.com.pl 02.09.07, 10:17
      I tak powinno byćć. Magistrat postapił słusznie. Kiedyś Solidarnoś
      walczyła o to , żeby na stanowiskach dyrektorskich była rotacja. A
      co jest? Nie tylko w szkołach ale i w innych miejscach dyrektorzy są
      wieczni, stołek im przyrósł do ... Bez względu na zasługi ,
      dyrektorem sie bywa i to powinno być zasadą. Pamiętam ,że był nawet
      taki zapis , że nie wiecej mozna byc dyrektorem szkoły niz dwie
      kadencje. Ale najprawdopodobnej o tym zapomniano lub zmieniono na
      potrzeby określonej sytuacji. Cały paradoks w tym naszym kraju. A
      dyrektorka powinna mieć trochę ambicji i poejść bez słowa.
      • Gość: zz cebyla W mojej szkole rotacja na modle Solidarnosci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.07, 11:07
        polega na tym, ze poprzedni dyrektor musi wlasnie odejsc, ze wzgledu
        na glupie przepisy o wczesniejszej emeryturze - dyr.wydzialu nie
        chcial sie zgodzic na przedluzenie o rok mozliwosci pracy dla
        dyrektora - wystarczylo jedno zdanie i jedne podpis;
        w komisji konkursowej do ktorej dyrektora nie dopuszczono, takiej
        a'la Solidarnosc, przedstawiciel Solidarnosci zaglosowal tak, ze
        mamy nowego dyrektora, zone szefa jednego z wydzialow urzedu
        miejskiego - przydaloby sie CBA
        • mreck Re: W mojej szkole rotacja na modle Solidarnosci 02.09.07, 11:53
          się przewietzy ta szkółka i tyle.

          połowie belfrów z tej podstawówki zwisa kto bedzie dyrektorem, byle
          sie ich nie czepiali, adruga połowa czuje że niedlugo trzeba bedzie
          na nowo dyrekcji w d. wlazić i stad ten żal.
          zaś czy wina wypadku była osobista, czy bark nadzoru czy to czy
          tamto, pecha miała kobieta. i tyle.
          jak taki fachowiec toporadzi sobie.
      • Gość: gość Re: Bunt w szkole: nie oddamy dyrektora! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.07, 12:59
        najpierw niech myślą, potem strajkują, wybrali swoimi głosami nową, więc o co
        chodzi? ponadto sporo ludzi, mieszkańców Łodzi szanuje prezydenta, uważając, że
        miasto ruszyło z kopyta, że nareszcie przestaje być lumpenproletariatem, więc
        nie wiem czy poprą Twój głos; sam fakt, że to jedyne miasto w Polsce, które ma
        połączenie lotnicze z Paryżem dużo mówi; gdyby co, mieszkam bardzo daleko od
        Łodzi i nie lubię tego miasta, nie jestem też z PiS, podaję, żeby uniknąć opluwania
    • Gość: gość Bunt w szkole: ...dziwny bunt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.07, 12:53
      Ale tu kręcicie, konkurs, bo się skończyła kadencja, więc jeśli osoba jest
      znana, lubiana, ma po swojej stronie radnego, rodziców, nauczycieli i
      związkowca, to znaczy, że ma przynajmniej połowę głosów. Jeśli jej nie
      dopuszczone do konkursu, istnieje droga prawna, sąd, bo wypowiedź kuratora była
      lub nie. Kurator, to nie wyrok. Konkurs można unieważnić,jeśli nie spełniono
      wymogów formalnych. Tu chyba nie spełniono, nie ma wyroku jest niewinna,
      należało dopuścić i konkurs leży. Pyskówki nic nie dają, nie oddamy dyrektora,
      już oddaliście, sam się oddał. Nowa osoba nie musi być uwikłana w konflikt, ale
      też nie musiała otrzymać wystarczającej ilości głosów i nie byłoby jej, ale
      otrzymała, tu nie wystarczyły tylko głosy rządzących ale reszty też były
      potrzebne, żeby wygrała. Konsekwencji brak każdym zdaniu tej dyskusji.
    • Gość: absolwentka Bunt w szkole: nie oddamy dyrektora! IP: *.4web.pl 02.09.07, 13:55
      Trzeba przyznac,ze nieciekawa sytuacja sie wydarzyla...Mialam
      sposobnosc byc w klasie z chlopakiem,ktory zginal 5 lat temu...i
      pamietam jak w tamtym okresie traktowalismy Pania Dyrektor...Ale
      uwazam,ze ta wspaniala kobieta podniosla SP 137 z ruiny!
      Zapoczatkowala wiele nowych tradyscji,ktore wychodza uczniom na
      dobre.Osobiscie bylam i nadal jestem zadowolona,ze uczeszczalam do
      tej szkoly,bo widze rezultaty!Mam nadzieje,ze cala sytuacj jakos sie
      rozwiaze!POWODZENIA
    • Gość: Obserwator Bunt w szkole: nie oddamy dyrektora! IP: *.digicom.net.pl 02.09.07, 16:39
      Przykro patrzec, ze kolejny raz nie doswiadczenie, pozytywne opinie,
      szacunek rodzicow i uczniow, dobra atmosfera, osiagniecia sa
      najwazniejsze a uklady. Ta szkola jest kolejnym dowodem na to, ze
      wciaz naszym krajem rzadzi korupcja. Ewidentnie ktos przygotowuje
      sobie elektorat do kolejnych wyborow. Tylko szkoda, ze kosztem
      naszych dzieci...
      Pani Dyrektor mogla juz odejsc z koncem roku szkolnego. Nauczyciele,
      uczniowie pozegnaliby Ja z nalezyta godnoscia.Nie zrobila tego bo
      powiedziano zostan, startuj, przynajmniej do konca roku zostaniesz.I
      nagle zmiana stanowiska ze strony kuratorium. Uwazam, ze nie mozna
      tej sprawy tak zostawic, bo pozwolimy ze wygra nie madrosc a ludzka
      glupota.
    • Gość: Czytelnik Ci co piszą te komentarze, to chyba nauczyciele. IP: 217.153.10.* 03.09.07, 10:13
      Może zamiast prowadzenia licznych dyskusji, proponuję zabrać się do pracy, bo
      mamy już wrzesień!
      Jeśli p. dyrektor nie spełniła wymogów podejścia do konkursu (kto wie o co
      chodzi, to wie,; a kto nie wie, to proszę znaleźć sobie ustawę), to widocznie
      tak ma być.
      przykre jest to, że "wieszanie psów" odbędzie się na nowej p. dyrektor, Bogu
      winnej, tej całej sytuacji. Wygrała konkurs, ma kwalifikacje i doświadczenie, i
      zapewniam was, jest osobą bezpartyjną (czyli nie żaden PIS, LIS, i inne
      dyrdymały). Także jeszcze raz wam powtarzam, weźcie się do pracy, a tę sprawę
      pozostawcie tym, którzy się nią zajmą.
      Dobrze byłoby miło przyjąć nowego dyrektora do pracy, bo krzywdy wam jeszcze
      nikt nie zrobił, a wy osadzacie nie znając meritum sprawy.
      Także : do pracy rodacy.
    • Gość: Czytelnik Polecam zabrać się do pracy. IP: 217.153.10.* 03.09.07, 10:16
      Może zamiast prowadzenia licznych dyskusji, proponuję zabrać się do pracy, bo
      mamy już wrzesień!
      Jeśli p. dyrektor nie spełniła wymogów podejścia do konkursu (kto wie o co
      chodzi, to wie,; a kto nie wie, to proszę znaleźć sobie ustawę), to widocznie
      tak ma być.
      przykre jest to, że "wieszanie psów" odbędzie się na nowej p. dyrektor, Bogu
      winnej, tej całej sytuacji. Wygrała konkurs, ma kwalifikacje i doświadczenie, i
      zapewniam was, jest osobą bezpartyjną (czyli nie żaden PIS, LIS, i inne
      dyrdymały). Także jeszcze raz wam powtarzam, weźcie się do pracy, a tę sprawę
      pozostawcie tym, którzy się nią zajmą.
      Dobrze byłoby miło przyjąć nowego dyrektora do pracy, bo krzywdy wam jeszcze
      nikt nie zrobił, a wy osadzacie nie znając meritum sprawy.
      Także : do pracy rodacy.
    • Gość: xxx Bunt w szkole: nie oddamy dyrektora! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 19:36
      Dołączając sie do forum chciałem zauważyć Jak mogła zostać Dyrektorem Osoba,
      która ani jeden dzień nie pracowała w szkole jako nauczyciel. Była tylko
      Dyrektorem Przedszkola, a później pracowała w Kuratorium. Pracę Szkoły znała
      tylko z teorii. Brała udział w konkursie na Dyrektora w rodzinnym mieście
      Pabianicach bez powodzenia. Do Szkoły nr. 137 została przywieziona w "teczce".
      Wygrała przez sfałszowane wybory.
      • Gość: haha Re: Bunt w szkole: nie oddamy dyrektora! IP: 217.153.10.* 05.09.07, 19:58
        I cóż z tego co rzekłeś? Cóż z tego? Czy lekarz który leczy dziecko,
        nie odnajdzie sie w leczeniu ludzi dorosłych?
        Jest to śmieszne, co piszesz...
        kierowanie ludźmi i uczenie ich to nie tylko przekazywanie
        wiedzy...teorii...
        Przegrany konkurs nie znaczy nic. Świadczy tylko o tym, że nawet
        były pracownik KO jest traktowany w konkursach jako kandydat na
        wybierane stanowisko, a nie że ma się dla niego specjalne wzglądy...
        ta sytuacja to pokazała...
        czy w twoim życiu, z pewnością "szczęsliwym" zawsze byłeś
        przyjmowany do każdej pracy z otwartymi rękoma? czy szukając pracy
        nie dosatałeś kiedyś odpowiedzi: nie mamy dla pana pracy?
        bo jeśli tak nie miałeś, to znaczy, że jesteś "szczęśliwy" a z
        drugiej strony nieszcześliwy, bo osądzasz opierając się na
        pogłoskach, plotach i tego co ci wyobraźnia (jak tęcza kolorowa)
        podpowie. ;-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka