zrezygnowalibyscie z brania plastikowych torebek?

07.09.07, 13:31
rozpoczynam wątek na sugestię aaa202...

jestem ZA niebraniem torebek plastikowych i używaniem płóciennych
badż wielorazowych innych.. zakupiłam ostatnio taką za 4zł w
supermarkecie, jest ogromna i zmiescily mi sie w niej zakupy, ktore
musialabym zapakowac do 5 torebek malych..

moze same supermarkety powinny wprowadzic jakąś akcje, że takie
torby sprzedaje po 1zł, albo na początku za darmo, niech ludzie
łykną ekologiczne podejscie.. a nie te torebki plastikowe
wszędzie!!! w Niemczech w ogole nie mozna dostac plastikowej torebki
w kasie.. albo sie ma swoją, albo sie kupuje za 90centów płócienną..
albo sie pakuje do kartonika tekturowego.. no, ale oni są lata
świetlne w świadomosci ekologicznej..
    • big_news Re: zrezygnowalibyscie z brania plastikowych tore 07.09.07, 13:44
      Z tymi Niemcami to nie masz racji. Plastiki tam królują i to jak najbardziej.
      Teoretycznie mógłbym bez takich torebek żyć. Podpowiedz mi tylko, jak zapakować
      w wielgachnej torbie obok siebie, nie zawinięte dodatkowo chleb, ogórki kiszone,
      mandarynki, pieczarki, pomidory, bułki, ziemniaki i śledzie luzem.
      • evonka rację mam, bo 07.09.07, 13:47
        widziałam na włąsne oczy parę tygodni temu..

        co do pakowania to oczywistym jest, ze jak kupujesz coś na wagę, to
        musisz mieć opakowanie na to. plastikową, badź papieroą torbę.
        dopiero to wkładasz do dużej płóciennej lub plastikowej, ale
        wielorazowej, torby. trudne?
        • big_news Re: rację mam, bo 07.09.07, 14:00
          Ja widzę to średnio co 4 tygodnie. Plastiki rulez. Każdy sklep, firmowy i nie,
          ma tego od groma.
          Czyli jednak w dalszym ciągu chcesz pakować niektóre artykuły w plastiki?
          Hm. W takim razie trudno będzie wyrugować ten zwyczaj...
          • evonka jak zwykle.. 07.09.07, 14:06
            się czepiasz. no i szkoda, bo temat wydawałoby się "ku wspólnemu
            dobru"...
            o ograniczanie chodzi, bigu, o ograniczanie! nie musisz mieć każdego
            kartofla czy pomidora opakowanego w oddzielną torebusię z uszami..
            niestety supermarkety nie dorobiły się jeszcze myslanie o pakowaniu
            w siatki tekstylne np. kilograma pomidorów, co by znacznie ułatwiło
            zakupy, nie trzeba by było samemu nabierać do torebki plastikowej,
            jak to jest teraz.. i stac w kolejce do zwazenia.. żeby chociaz były
            papierowe!
            ziemniaki, ogórki i marchewkę mozesz zapakowac razem. tak robię w
            warzywniaku. do papierowej pan sprzedawca ładuje mi pomidory, zeby
            sie nie brudziły od ziemniaków. z jajkami to samo...
            pewne produkty zapewne muszą byc w plastiku.. ale dlaczego mam to
            dodatkowo pakować za kasą w kolejną torebkę??????
            dalej bedziesz sie czepiał?
            • big_news Re: jak zwykle.. 07.09.07, 14:21
              Nie czepiam się.
              Wskazuję jedynie, że klient praktycznie jest skazany na plastik.
              Jest to min. wynik przyzwyczajenia klienta do wygodnictwa (mało komu chce sie
              pamiętać o zabraniu ze sobą nieporęcznej torby), niektórzy robią zakupy po
              wyjściu z pracy i ratują się reklamówkami, sporo ludzi stało się bardziej
              "estetycznymi" i nie chcą by poszczególne produkty ocierały się o siebie,
              papierowe torby są drogie i zajmują zdecydowanie więcej miejsca (a trzeba je tak
              samo jak plastiki dowieźć do placówki handlowej), recyklingu u nas w praktyce
              nie ma, a drzewa stają się cenne na wagę złota. Mógłbym jeszcze tak długo.
              Co wcale nie oznacza, że jestem zaprzysięgłym fanem reklamówek, wskazuję jedynie
              oczywisty fakt, że sprawa nie jest wcale taka prosta i jednoznaczna.
              • dziad_borowy Re: jak zwykle.. 07.09.07, 14:32
                Kiedys byl debilny przepis, ze pasy w samochodzie nalezy miec
                zapiete poza terenem zabudowanym. I ludzie z przyzwyczajenia,
                wygodnictwa czy czego tam jeszcze zapinali pas mijajac tablice
                konczaca teren miasta. Przepis sie zmienil, szumu troche bylo,
                pewnie sporo mandatow i przeklenstw ale teraz kazdy jezdzi zapiety
                caly czas i nawet nie mysli, zeby powrocic do dawnych zwyczajow.
                Tak samo z torbami. Jak juz pokazal nam przyklad innych krajow
                miliony ich mieszkancow jakos daja rade. I tam pewnie byl szum,
                troche ludzi wydalo niepotrzebnie pieniadze i sie naprzeklinalo ale
                w koncu nauczyli sie robic zakupy wg nowych zasad. I uwierz mi nie
                chce im sie wracac do czasow foliowek. I to nie moje przypuszczenia,
                tylko wynik spotkan 3 stopnia.
                Dzierżżż!!!
              • evonka nikt nie pisze 07.09.07, 14:34
                z sprawa jest prosta. ale od czegoś warto zaczą. np. od niebrania
                plastikowych torebek przy kasie. ot tyle, a o ile zmieni krajobraz..
          • Gość: ełstachy Re: rację mam, bo IP: *.toya.net.pl 11.09.07, 10:46

            z papierosami do nich jeździsz? można się jakoś wbić w interes? w dwójkę raźniej...
        • Gość: lavinka z nielogu Do tej pory mam takie specjalne pojemniki na jajka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.07, 14:29
          Ale czasem pani z bazaru pakuje je do papierowej torby. Do tego pojemnika nie
          wchodzą duże jajka niestety. Czasem kupujemy takie pakowane w tekturowe
          formy(20szt chyba). Przez wile lat obywaliśmy się bez papierowych toreb. Dopiero
          przez ostatnie 15lat są "niezbędne"
      • aaa202 Ze wszystkich opakowań nie uda się zrezygnować, 07.09.07, 13:52
        chodzi o to, by redukować ich ilość.
        Parę razy pisałam o tym, ile warstw opakowania trzeba zedrzeć, żeby
        dostać się do trzydziestomililitrowego pojamniczka kremu. Producenci
        też mogliby pomyśleć nad tym, by zmniejszać tę zbyteczną konfekcję.

        Kiedyś nie używało się tyle folii. Ser, kiełbasę, mięso przynosiło
        się w papierze, ogórki kiszone też ładowano do papieru, który
        rozmiękał. W domu przekładało się wszystko do kamionkowych,
        szklanych naczyń i git. Teraz króluje folia.
      • roma57 Re: zrezygnowalibyscie z brania plastikowych tore 13.09.07, 19:52
        Tak samo, jak 30 lat temu (no może bez tych mandarynek).Na sam spód
        sypiesz ziemniaki, na śledzie i ogórki bierzesz z domu słoiki,
        pieczarki pakujesz najpierw w papierową torebkę (tytkę), pomidory
        mogą być luzem (bo i tak je poźniej myjesz), a na samym końcu
        pakujesz chleb i bułeczki.Czy uważasz, że 40-30 lat temu nie robiono
        zakupów, ponieważ nie było toreb z tworzyw sztucznych?
    • aaa202 Zrezygnowałabym. Często rezygnuję. 07.09.07, 13:45
      Wymaga to pewnego pomyślunku: "może pójdę na zakupy, to muszę mieć
      torbę". Pomyślunku, który gdzieś nam się zapodział. Przecież
      kilkanaście lat temu wszyscy popylaliśmy z siatkami z koralikami, z
      ortalionowymi worami, z plecionymi kraciakami i innymi odmianami
      toreb zakupowych, które nie były tak estetyczne jak dzisiaj dostępne
      torby wielorazowe.
      Ostatnio miałam okazję robić parę razy zakupy na Litwie. Towary
      kasjerka przełożyła za kasę, wzięła pieniądze i tyle. A ja
      przyzwyczajona po polsku, że torebki leżą w każdej kasie, musiałam
      upychać w panice (następny klient chciał miejsca na swoje zakupy)
      towary po kieszeniach i do torebki na ramię:) I tak zostałam z
      kiełbasą w jednej ręce i flaszką kwasu chlebowego w drugiej.
      • evonka dokładnie 07.09.07, 13:56
        ja wielgachną wilorazową kupiłam, bo swoich 2 płóciennych
        zapomnialam zabrać z domu..
        zobaczcie ile dziennie torebek plastikowych "wychodzi" z jednego
        supermarketu!!!! każdy człowiek średnio bierze 3 torebki. ludzi w
        supermarkecie dziennie jest pewnie srednio ze 3-4tys(nie mam danych,
        szacuję "na oko")... to jest 12tys. torebek! pomnożone przez ilość
        dużych sklepów w Łodzi.. nie wiem ile ich jest.. ale pewnie ok.10.
        120tys. torebek dziennie zalewa Łódź! doliczcie małe sklepy.. ilosc
        robi się ogromna! większośc z nich ląduje w śmieciach...bo kazdy ma
        juz kilkadziesiąt w domu, to po co mu kolejne..? potem fruwają,
        przyczepiają sie do drzew, wciskają w zarośla.. taki pejzaż mamy..
        • aaa202 Niektóre markety, być może zobligowane 07.09.07, 14:04
          jakimiś wewnętrznymi przepisami, ustawiają przy kasach kartony na
          zakupy. Problem w tym, że te kartony są albo porozrywane, albo czymś
          zafajdane i nikt mądry w ręce ich nie weźmie, o wstawieniu do
          samochodu nie wspominając.
          Czyli pomysł dobry, wykonanie spartolone.

          Mi jest zawsze głupio, kiedy po rozpakowaniu zakupów wywalam pół
          kubła skołtunionej folii. Co z tego, że mi głupio?

          Za to z podziwem obserwuję moją matkę, która ma 5 płóciennych toreb,
          wszystkie regularnie pierze, KROCHMALI i PRASUJE, żeby się nie
          wstydzić, że z takim szmotem chodzi.
          • evonka he he! 07.09.07, 14:11
            ja też prasuję... ;-)))
    • breblebrox Staram się rezygnować... 07.09.07, 13:53
      Mamy nawet ze trzy takie płócienne torebki (jedna z Tuwimem!), ale są tu dwa problemy:
      a). to samo co Aaa202 - trzeba planować zakupy, żeby taką torebkę mieć przy sobie.
      b). torebki foliowe służą mi do pakowania zużytej zawartości z kuwety mojej kotki - nie mam pomysłu czym to zastąpić.

      Ale płócienne są na pewno wygodniejsze i uszka im się nie urywają, tym torbom.
      • kotbert A gdyby tak 07.09.07, 15:50
        zużytą zawartość kuwety upłynniać bezpośrednio w toalecie?
        Ja po prostu to co potrzeba z kuwety i wrzucam do sedesu.

        A co do foliówek, irytuje mnie, gdy próbuję w sklepie NIE WZIĄĆ
        foliowej torby, a pani/pan przy kasie po prostu mi ją wciska.
        Jestem za rozwiązaniem niemieckim - idziesz do sklepu z własną torbą
        lub jeśli masz sklerozę, na miejscu kupujesz kolejną.
        Staram się nie brać tych foliowych śmieci jeśli tylko mogę.
        • kotbert Re: A gdyby tak 07.09.07, 15:51
          Ja po prostu wybieram* to co potrzeba z kuwety i wrzucam do sedesu
          • breblebrox Re: A gdyby tak 07.09.07, 15:55
            Kupkę też wrzucam, ale co z siuśkami? To nie zatka rur?
            Wolałabym, żeby mi potem nie zalało wynajmowanego mieszkania...
            • szprota Re: A gdyby tak 07.09.07, 16:39
              U mnie miało ochotę zapchać :/ Wyraźnie zaczęło wolniej spływać i trza było się
              ratować jakimś kretem czy innym preparatem penetrującym rury. więc pozostaję
              przy utylizacji dotorebkowo-foliowej. Ekologia ekologią, a rury muszą być drożne.
              (pewnikiem zależy to od żwirku - ja używam tej drewnianej podściółki, która pod
              wpływem kociego urobku rozmięka na dość drobny pyłek i chłonie koci fetor)
              • Gość: nett1980 Re: A gdyby tak IP: *.toya.net.pl 07.09.07, 18:47
                A moze z takich kup w torebkach bedzie kiedys biogaz? Biore w
                ostatecznosci i nie kupuje torebek do koszy ,tylko wlasnie ,oprocz
                kuwety ,tam znajduja zastowanie ,a ze smieci produje malo ,to i
                rzadko musze zmieniac wklady w pojemiku , tez plastkiowym(ale
                przerobionym z wiadra od farby).
            • kotbert Re: A gdyby tak 07.09.07, 21:11
              U nas nie zatkało. Przynajmniej do teraz :>
              W razie czego mam tatę hydraulika i pełen zestaw narzędzi do rur pod ręką.
              • breblebrox Re: A gdyby tak 07.09.07, 23:51
                Mniam :-P
                Może zmieńmy temat, bo moja wyobraźnia wyprzedza często moją wolę o jeden most na rzece Kwai za daleko.
      • Gość: B-Twin Re: Staram się rezygnować... IP: *.du.xdsl.is 12.09.07, 08:01
        > b). torebki foliowe służą mi do pakowania zużytej zawartości z kuwety mojej
        kotki - nie mam pomysłu czym to zastąpić.

        Wszystkie moje koty nauczylem zalatwiania sie do pustej kuwety, wylozonej twarda
        plastikowa siatka na podporkach z deseczek (zeby kot nie stal w mokrym).
        Zawartosc wywalam do sedesu, kuwete plucze i po ptokach. Odruch kopania zostaje
        - ciezko walczyc z instynktem - ale piasek wcale kotu nie jest potrzebny, jesli
        kocia toaleta nie smierdzi. Moj kot sika obok tylko jesli przez caly dzien
        zapomnimy umyc kuwete i ciezko go nie zrozumiec.. ;)

        Na youtube.com maja tez filmiki reklamujace amerykanskie video szkoleniowe,
        pomagajace przyuczyc kota do uzywania sedesu, ale mysle ze kilka minut
        majsterkowania (przybicie klockow czy listewek do siatki) jest bardziej
        ekonomiczne..
      • roma57 Re: Staram się rezygnować... 13.09.07, 20:03
        Wcale nie trzeba planować zakupów. Po prostu zawsze mieć taką torbę
        przy sobie. Trochę w myśl zasady "parasol noś i przy pogodzie".
        Proponuję sprawdzić w Rossmanie, może mają takie torby nylonowe do
        zwinięcia w małym pokrowcu.
    • biker440 Re: zrezygnowalibyscie z brania plastikowych tore 07.09.07, 14:03
      sprawa jest na pozór bardziej skomplikowana. nakłania się na zamianę torebek
      plastikowych na papierowe. niby bardzo proste, ale.... w świetle ostatnich badań
      wynika że, torebka papierowa ze względu na grubość papieru zajmuje dużo miejsca.
      zamiast 25 plastikowych mamy jedną papierową. powiedzmy że torby dostarczane są
      tirami, zamiast jednego tira potrzeba ich aż 25, po to by dowieźć taką samą
      ilość. globalnie rzecz biorąc, bardziej opłaca się spalenie tych plastikowych
      niż transportowanie papierowych, bo tiry strasznie trują środowisko.:)) poza tym
      jest jeszcze jedna sprawa, wytworzenie toreb papierowych; na to potrzeba dużo
      drzew, recykling w Polsce nie istnieje!! to tylko bzdurne gadki. jeśli już
      chcemy być ekologiczni to zachęcam do chodzenia na zakupy z własną torbą (może
      zostały w domach, te w paseczki co były za komuny:) ).
      • zamyslona4 kolejny pseudo-eko-znawca 13.09.07, 18:28
        biker440 napisał:

        poza tym
        > jest jeszcze jedna sprawa, wytworzenie toreb papierowych; na to
        potrzeba dużo
        > drzew, recykling w Polsce nie istnieje!!

        a przepraszam bardzo plastik z czego jest? z powierza?
        papier jest zarowno bardziej ekollogiczny w produkcji (ropa jest nie
        odnawialna) jak i rozkladzie (plastik do 400 lat)



        to tylko bzdurne gadki. jeśli już
        > chcemy być ekologiczni to zachęcam do chodzenia na zakupy z własną
        torbą (może
        > zostały w domach, te w paseczki co były za komuny:) ).

        nie rzeba brac tyhc komunistycznych- plocienne sa piekne i
        wielokolorowe.
    • dziad_borowy Re: zrezygnowalibyscie z brania plastikowych tore 07.09.07, 14:05
      Poki co od bodajze 15 wrzesnia IKEA wprowadza odplatnosc za torby
      plastikowe. Inne sieci z czasem tez pojda tym sladem. Taka zasada
      panuje tez m.in. w Niemczech, Wloszech czy Irlandii. Dodatkowa
      oplata swietnie wplynela na pamiec kupujacych i jakos nie maja
      problemow z posiadanie swoich toreb. Oczywiste jest rowniez, ze
      pieczywo, ogorki kiszone czy inne warzywa pakowane moga byc w
      foliowki i naprawde nie trzeba robic sobie w torbie mixu.
      Dzierżżż!!!
    • brite wkrótce będzie trzeba 07.09.07, 14:12
      "Radni chcą zakazać foliowych torebek

      - Według moich szacunków, codziennie łodzianie zużywają około 600 tys.
      jednorazowych toreb - mówi Krzysztof Piątkowski, autor projektu uchwały.
      Nawet 5 tys. zł grzywny będzie musiał zapłacić sprzedawca, który zapakuje
      klientowi towar w jednorazową foliową torebkę. Zakaz korzystania w handlu i
      usługach z tzw. foliówek Łódź ma wprowadzić jako pierwsze miasto w Polsce."

      lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/766489.html
      • evonka hmm... nie wiem czy tędy droga.. 07.09.07, 14:18
        wolałabym, żeby to sami kupujący mówili:
        nie, dziękuję, mam własną. o proszę jaką ładną!
        no ale do tego pewnie daleko.. wczoraj stałam właśnie w kolejnce i
        przede mną pan z pania robił zakupy. no i miał cały kosz, wiec jak
        to wszystko popakował, to wyszło chyba ze 20 toreb.. dodatkowo
        owijał śledziki, jogurty i serki, żeby w razie czego mu sie nie
        zalała cała reszta.. wiec wziął 10 dodatkowych.. ubranie sobie z
        takiej ilosci przeciwdeszczowe zrobić mozna..!
        • Gość: Aga Re: hmm... nie wiem czy tędy droga.. IP: *.microsoft.com 07.09.07, 17:57
          e tam niektorzy to biora tego jak na produkcje namiotow!!!
          A jakby tak zamiast wyrzucac - zbierac i odniesc np do spozywczaka
          za rogiem, albo dac pani na bazarze? Moze nie na pieczywo, ale na
          warzywa juz mozna uzyc drugi raz.
          • przyslowie Re: hmm... nie wiem czy tędy droga.. 07.09.07, 20:42
            W markecie, w którym robię zakupy kiedyś każdemu klientowi kasjerki
            wciskały nieuzasadnione ilości foliówek. Mnie wszystkie znały jako
            klientkę, która nie bierze i miałam św. spokój. Dziś ten market
            wpadł na inny sposób. Przy kasach są wieszaki ze zwojami torebek i
            każdy klient bierze tyle, co potrzebuje.
            Z ekologią i nie tylko nie uporamy się, jeśli nie będzie się
            podnosić świadomości społecznej.
            Marzy mi się, by w każdym łódzkim podwórku znalażł się pojemnik na
            zużyte plastiki, które świat zalewaja. Jedna jaskółka nie czyni
            wiosny.
            Papierowymi torebkami też można świat zaśmiecić.
            • evonka tylko, że.. 07.09.07, 23:41
              papierowa się rozłoży na deszczu pierwszym.. a foliowa przyczepiona
              do gałęzi będzie powiewac pare mięsięcy..
              zgadzam się co do świadomości.. z tym jest niestety marnie mam
              wrażenie..
        • Gość: kos Re: hmm... nie wiem czy tędy droga.. IP: *.toya.net.pl 08.09.07, 13:44
          no to w co mialby zawinac te sledziki i serki?
    • Gość: lavinka z nielogu Zazwyczaj nie bierzemy takich torebek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.07, 14:26
      Mamy własne płócienne. Po prostu do sklepu czy na bazar idziemy z własną siatką
      i wózkiem(madre) i z nimi wracamy. Co jakiś czas torebki płócienne się pierze
      (mamy chyba ze 4, kupiłyśmy w Lidlu).
      Chciałabym natomiast by w galerii handlowej pakowano mi ciuchy do papierowych
      toreb a nie plastikowych. Niestety nie mam wyboru bo zawsze mi pakują w foloową
      siatkę, nawet jak mówię,ze nie trzeba. Chyba sprzedawczynie mają coś na kształt
      odruchu Pawłowa ;-D
      lav
      • aaa202 Na przykład Zara ma torby papierowe. 07.09.07, 14:38
        Kupujesz mikroskopijnej wagi i wielkości bluzeczkę i dostajesz do
        niej wielkie torebsko. Ostatnio pani zarowa nie chciała zrozumieć,
        że nie chcę torby i włożę sweter do własnej. Tłumaczyła, że w ten
        sposób będzie wyglądać, że sweter ukradłam. Ja jej na to, że paragon
        mi przecież da. Kolejka narastała, głupia ta gadka była, zbyteczna.
        • Gość: lavinka z nielogu ?? W Zarze mi dali ostatnio plastik.... hmm.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.07, 15:58
          Wyjęłam ciuch, włożyłam do swojej torebki, wzięłam paragon a plastikową iatę
          zostawiłam tej Pani... Ale może to był przypadek, to jakaś wyprzedaż była i
          sporo ludzisków przyszło... może te papierowe im się skończyły....
      • evonka wózeczki! 07.09.07, 14:38
        to jest niezłe!! będąc w kraju południowym zauwazylam, że do
        wiekszych sklepów w miescie, przy ktorych nie ma duzych parkingow
        przychodzi sie z wózeczkiem.. wozeczki stoją grzecznie przypięte
        gdzies miedzy kasami a wyjsciem i czekaja az sie w nie zapakuje
        kilogramy zakupów.. potem sie ciągnie zakupy, spalając kalorie,
        zamiast benzyny, co tylko wychodzi na zdrowie i nie truje
        środowiska.
        • Gość: lavinka z nielogu Re: wózeczki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.07, 15:59
          Wózeczki bywają praktyczne,ale mać moja kupujac go chyba z godzinę spędziła w
          markecie... wybierając jeden porządny w morzu tandety...
    • Gość: mrucużyk Re: zrezygnowalibyscie z brania plastikowych tore IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.07, 14:36
      Ja zawsze mowie: PROSZE NIE PAKOWAC, bo mi odruchowo wciskaja
    • glupia_blondynka Ja nie biorę 07.09.07, 15:59
      choć koledzy mówią, że nieżle wali w dekiel.
    • nakole Re: zrezygnowalibyscie z brania plastikowych tore 07.09.07, 17:11
      ...pomijając sporne, cieknące kiszonki kupowane na wagę to pozostałe
      artykuły kupowane w marketach ładuję do pudełka kartonowego i po
      sprawie. Kupując w małych sklepach, bliskich mego miejsca
      zamieszkania, do przenoszenia zakupów uzywam koszyka z wikliny.
      W innych wypadkach dziękuję za pakowanie w torbę foliową np. paczki
      lodów czy butelki z wodą mineralną.
    • Gość: Aga Ja juz zrezygnowalam IP: *.microsoft.com 07.09.07, 17:49
      Mieszkam w Irlandii, maja tutaj straszny problem ze smieciami, sa
      chyba 2dzy w produkcji smieci na mieszkanca w Europie.
      Jezeli chcesz plastikowa torebke placisz za nia od 15 do 50centow. A
      za 2euro mozesz miec fajna plocienna torebke z suwakiem i wygodna
      raczka, ktora po zlozeniu zmiesci sie w damskiej torebce. Mozesz ja
      wyprac i nie dorzucasz sie do ich smietniska. A noszenie zwinietej
      foliowki w torebce tez jest dobra ewentualnoscia. Wszechobecne sa
      ich torby papierowe-daja je do wszystkiego, nawet gazety, sa
      pojemne, wytrzymale,niektore rewelacyjnie wygladaja, ale na deszczu
      sie nie sprawdzaja, a tu pada prawie codziennie.....
    • misiomis Re: zrezygnowalibyscie z brania plastikowych tore 07.09.07, 18:38
      Ja bym chętniej zrezygnował, gdyby pozwalano wejść na market z plecakiem.
      Jakimś sposobem plecak stwarza w markecie niebezpieczeństwo kradzieży towaru,
      podczas gdy damska torba na ramię jest bezpieczna. A ja damskiej torby
      nie mam. Zostawiam plecak w przechowalni, do której później muszę jakoś
      dostać się z zakupami.
      A w ogóle to te torby plastikowe to ja segreguję z nadzieją, że zyskają
      drugie życie.

      Poza tym nie podoba mi się idea rozwiązywania problemów za pomocą zakazów.
      Ludzie sobie z nich nic nie robią, a ustawodawca popada w samozadowolenie,
      że sprawę ma z głowy. Lepiej w odpowiedni sposób nakłaniać.
      • maruda Re: zrezygnowalibyscie z brania plastikowych tore 07.09.07, 21:27
        ależ w kwestii plecaka wystarczy grzecznie ochroniarzowi podziękować za sugestię i po sprawie. Przecież do ziemi Cię nie przyciśnie za to, że wchodzisz z plecakiem, a i po zakupach nikt bez policji zajrzeć Ci nie może. Tylko raz zdarzył mi się faktycznie nadgorliwy ochroniarz (leclerc w wwie) który zagrodził mi drogę i dał się namówić na zawołanie swojego przełożonego. Reszta zlewa temat, albo mniej lub bardziej dysktretnie każe tajniakom śledzić Twoje kroki :)
        • misiomis Re: zrezygnowalibyscie z brania plastikowych tore 07.09.07, 23:46
          Zostawienie plecaka w przechowalni nie jest dla mnie uciążliwością.
          Chodzi o to, że gdybym miał nie dostawać foliówki przy kasie wolałbym,
          żeby ochroniarze nie robili afery z tego, że chcę wejść z plecakiem na market.
    • ixtlilto Re: zrezygnowalibyscie z brania plastikowych tore 07.09.07, 20:56
      Idąc na lokalny ryneczek po zakupy zabieram jedną lub dwie torby
      płócienne... wygodniejsze toto, w palce się nie wżyna jak wracam;
      choć i tak bez małych torebek foliowych się nie obejdzie, bo
      wędlinę, sery, ogórki itp pakują na każdym stoisku w folię. Na
      szczęście pojemnik do selektywnej zbiórki odpadów nie jest daleko,
      więc idąc ponownie na zakupy mogę tych zużytych małych filiówek się
      pozbyć :)

      A kilka dni temu nabyłam jeszcze jedną torbę na szerokich uszach,
      dość pojemną, materialową. Po złożeniu zajmuje mniej miejsca niż
      komórka, więc będę ją (torbę) nosić w torebce :)
    • Gość: tetetka5 Re: zrezygnowalibyscie z brania plastikowych tore IP: *.lodz.dialog.net.pl 07.09.07, 21:11
      ja pakuję zakupy w plastikowe torebki, ale wszystkie te torebki, wszystkie inne
      plastikowe opakowania, papier (nawet paragony czy zużyte bilety) trafiają do
      pojemników do selektywnej zbiórki odpadów. Odkąd na moim osiedlu pojawiły się
      takie pojemniki, wyrzucam tam wszystkie śmieci nadające się do powtórnego
      wykorzystania i zauważyłem, że ilość śmieci wyrzucanych do normalnego pojemnika
      zmniejszyła sie wielokrotnie. Mam nadzieję, że te wszystkie plastikowe torebki
      są faktycznie przerabiane i powtórnie wykorzystane. Natomiast myślę, że ci
      zamiast foliowych torebek można by wykorzystać rozwiązania znane w Polsce już w
      latach 70-tych. Były to siatki wykonane z żyłki oraz siatki elastyczne.
      Normalnie mieściły się one w dłoni, ale kiedy wkładało się do nich zakupy,
      rozciągały się tak, że mieściły 5-8 kilogramów zakupów. Może znajdzie sie firma,
      która zacznie je powtórnie produkować ?
      • przyslowie Re: zrezygnowalibyscie z brania plastikowych tore 07.09.07, 21:15
        Tęsknię za takimi siatkami elastycznymi lub z żyłki.
    • graz.ka Odmawiam, chodzę ze swoja torbą. 07.09.07, 21:23
      Wyjątkiem są towary "cieknące". Brakuje mi w Śródmieściu pojemników
      do sortowania - i czemu nie ma ich przy centrach handlowych?
      Sprzedawanie tam póciennych toreb to za mało, można by na miejscu
      segregować.
    • the_cat Re: zrezygnowalibyscie z brania plastikowych tore 08.09.07, 00:57
      Od dluzszego czasu nie uzywam - woze w aucie skladane skrzynki...
      • antyle25 Jestem kangurem... 08.09.07, 03:25
        ...i torebek nie potrzebuję :-) Dbajmy o środowisko i cieszy, że to
        Łódź zaczęła poważną dyskusję z tym plastykowym problemem Polski.
        Idę kupić "siatkę"
        • Gość: elf w co będę pakować pampki?? IP: *.toya.net.pl 08.09.07, 17:15
          ja też jestem za papierowymi torbami, ale w co ja w takim razie będę
          pakować w domu zużyte pampersy mojego dziecka?? Jakoś nie mam innego
          pomyslu niż te folie z marketu.
          • camelot Re: w co będę pakować pampki?? 08.09.07, 17:35
            Jestem za papierowymi torbami. Popatrzcie się na czasami na amerykańskie filmy
            tam zakupy są pakowane do papierowych toreb wprawdzie bez uszów bo trzeba jest
            tylko donieść do samochodu i z samochodu do domu. W Szwecji też są papierowe
            torby z uszami. Jestem zaś przeciwko kretyństwu łódzkich radnych bo to tylko
            wielki szum a żadnych wielkich realizacji nie będzie. Taki zakaz powinien być na
            poziomie krajowym uchwalony przez sejm.
            • bogusia_my jestem z siebie zadowolona;-) 08.09.07, 18:09
              nie wzięłam dzisiaj żadnej torebki foliowej mimo że mi wciskano
              wszędzie.Nawet na krem nivea w kiosku.
              Chodzę z płócienną od wielu lat.Ogórki i śledzie biorę w pudełka,
              oczywiście do ogórków woda i czosnek z rynku ze straganu Od
              Iwonki.Są świetne :-))
              • evonka brawo! tak tryzmać! 08.09.07, 19:13
                a "kiszonki od Iwonki" są pyszne!..
            • evonka hmm... kiedyś było fajniej chyba 08.09.07, 19:17
              bo pampersów nie było. fajniej dla środowiska. ale mniej fajnie dla
              rodziców i dzieci..
              ... a może załóż sobie jedną większą torebkę foliową na pampersy,
              jakąś zawiązywaną, i po prostu oprózniaj ją regularnie?? w ten
              sposób zwielokrotnisz jej użycie, a oszczędzisz wyrzucanie foliówek.
              bo rozumiem, że chodzi głownie o zapaszek....? - nie wiem, nie mam
              dzieci..
    • Gość: B-Twin Re: zrezygnowalibyscie z brania plastikowych tore IP: *.du.xdsl.is 10.09.07, 09:23
      W ciagu ostatnich kilku lat wzialem ze sklepow doslownie kilka torebek, bo po
      pierwsze, foliowka miesci sie spokojnie w kieszeni czy plecaku i zawsze mam
      jakas ze soba, po drugie, od dluzszego czasu na zakupy jezdze rowerem z sakwami
      i tam trafia wszystko wprost z koszyka/wozka. Obecnie mieszkam w Islandii, ktora
      pod wzgledem ekologii to doslownie trzeci swiat (nie dajcie sie omamic
      turystyczna propaganda czy nordyckim krzyzem we fladze!) jednak siec wzglednie
      dobrych, asfaltowych drog dla rowerow, pozwala na wygodne uzywanie przyczepki.
      Ta (Burley Nomad) rowniez nie wymaga torebek, bo ma scianki i daszek i pakuje
      sie nia tak samo jak bagaznik auta, prosto z wozka - z drugiej strony, ciagle
      obserwuje ciemnote blokujaca kasy poprzez pakowanie do toreb. Nie rozumiem
      zjawiska kompletnie, przeciez w dzisiejszym globalizmie gdzie prawie wszystko
      jedzie do sklepu z drugiego konca swiata, opakowan na produkcie jest czesto
      wiecej niz samego towaru..

      Miejscowi sa zbyt apatyczna banda nowobogackich konsumentow, by ich zachecac do
      wielokrotnego uzywania toreb, wiec stosuje sie offset, czyli torebka w markecie
      kosztuje 15kr, a za te pieniadze gdzies w kraju sadzone sa drzewa. Podobnie
      zreszta mozna zrekompensowac CO2 ze spalin samochodu - serwis internetowy
      kolvidur.is pozwala wyliczyc, na podstawie marki i rocznego przebiegu auta, ile
      drzew trzeba zasadzic by miec zerowy carbon footprint, i przelac odpowiadajaca
      tej liczbie kwote na konto organizacji zajmujacej sie zalesianiem. Zeby tylko
      taki offset potrafil przerobic ta martwa, asfaltowa, zamieszkana przez
      samochody, pustynie, w takie miasto jak Lodz gdzie po jedzenie mozna isc
      piechota do zieleniaka pod blokiem - z plecakiem na przyklad..

      Ogolnie propozycje ustawy zabraniajacej wydawania darmowych toreb polecam,
      ograniczy to wydatnie idiotyzm w rodzaju pakowania jednego pudelka aspiryny w
      reklamowke, czego doswiadczylem ostatnio bedac w lodzkiej aptece. Zeby tylko
      znowu prawica i lobby marketow nie zablokowaly tego belkotem o ograniczaniu
      wolnosci handlu i zabieraniu miejsc pracy..
    • troijnis Re: zrezygnowalibyscie z brania plastikowych tore 10.09.07, 14:11
      W jednym sklepie "post-społem-owskim" na Armii Krajowej (niebieski
      pawilon) można wybierac iezy torba foliową a papierową. Zawsze jak
      tam jestem ładuję wszytsko do papierowej. Jest ekologiczna ale i
      bardzo poręczna. No i o wiele mocniejsza od foliowej.
      • Gość: jasama Re: zrezygnowalibyscie z brania plastikowych tore IP: 195.116.29.* 10.09.07, 14:39
        Przez rok mieszkałam w Niemczech- bardzo mnie tam wytresowali nie
        dając jakiejkolwiek reklamówki w sklepie. Teraz jak jestem w Polsce
        i widze jak klient do 1 puszki lub bułki żąda reklamówki dostaję
        szału. Na własną prośbę zawalamy się śmieciami.
        Ja tez robię zakupy wracając z pracy i tez mam kłopot żeby pamiętać
        o zabraniu z domu toreb- ale jeśli my nie zaczniemy dbac o
        środowisko - to kto to zrobi?
    • lionne7 A co z workami na śmieci? 10.09.07, 18:46
      To też jest duży problem. Lądują na wysypiskach i też nie są w
      stanie się rozłożyć przez wiele (kilkadziesiąt, kilkaset?) lat.
      Trudno jednak zrezygnować używania plastikowych worków na śmieci
      chociażby dlatego, że kosz się nie brudzi.
      Najlepszym rozwiązaniem jest segregacja śmieci - papier, szkło,
      plastik i inne suche śmieci mogą być segregowane bez użycia
      plastikowych worków lub z ich wielokrotnym użyciem. Są nawet
      specjalne kosze na organiczne odpadki, które możnaby wyrzucać w
      papierowych torbach. Tylko kto ma tyle miejsca w domu, żeby to
      wszystko segregować...

      Mnie się udaje segregować papier (na balkonie) i staram się
      segregować plastik. Zawsze mam w torebce jakąś reklamówkę na zakupy,
      ale przyznam, że przy większych zakupach korzystam z reklamówek przy
      kasie. Denerwują mnie zbędne opakowania (np. tuby past do zębów
      opakowane w kartonik - chyba tylko jeden producent sprzedaje bez).
      Dobrze jest też kupować produkty w dużych opakowaniach, np. szampon,
      proszek do prania itd. - to nie tylko oszczędność pieniędzy;)
      • miejskie_narty Re: A co z workami na śmieci? 10.09.07, 22:04
        No, kiedyś, gdy worki na śmieci widać było tylko na amerykańskich filmach, do plastikowy kubeł wykładało się starą gazetą i było OK, nawet mimo tego, że większa część zawartości tego kubła była organiczna - jakieś obierki itp - i zwykle sklejała sie z gazetą. Teraz, przynajmniej u mnie, śmieci są plastikowe i trafiają do plastikowej torby...
        W sumie gazet mam w domu mnóstwo (wiadomo kogo trzeba sponsorować;), więc może mógłbym się przerzucić?

        A co do wątku islandzkiego, to parę dni temu rozmawiałem ze znajomym, który na co dzień pracuje w Szwecji. I wśród różnych anegdotek opowiedział też, że mocno go śmieszy pieczołowita segregacja śmieci, po które później przyjeżdża śmieciara i równo wszystko łyka do środka:)
        • Gość: Karol Re: A co z workami na śmieci? IP: *.toya.net.pl 10.09.07, 23:58
          Ja mam w bagażniku składany kosz plastikowy. Przy kasie ładuje wszystko do
          wózka, podjeżdżam do bagażnika, przekładam do kosza. Nawet łatwiej donieść
          wszystko do domu. W takim koszu mieszczą się tygodniowe zakupy.
          Polecam każdemu.
        • nakole Re: A co z workami na śmieci? 11.09.07, 00:44
          Te najdokładniej zamknięte, a nie przejrzane przez śmietnikowych
          szperaczy, na wysypiskach wydymają się od gazów fermentacyjnych i w
          końcu ekspoldują. Prawdę powiedziawczy to służą tylko do transportu
          odpadków na trasie dom-pojemnik na śmieci.
        • Gość: B-Twin Re: ..cykling w Szwecji IP: *.du.xdsl.is 11.09.07, 08:30
          Tak sie akurat sklada, ze Szwecja recykluje od ponad pol wieku i nikt tam nie
          wyobraza sobie zeby moglo byc inaczej. Ich wyniki wyprzedzaja dyrektywy UE, nie
          wspominajac o osiagnieciach Polski, przoduja tez w technologiach odzysku. Bzdury
          o smieciarce ladujacej wszystko naraz to klasyczny kompleks Polakow, ktorym nie
          chce sie uczyc nowych (?) nawykow i szukaja wymowki.

          www.edie.net/news/news_story.asp?id=2805
          • Gość: miejskie_narty Re: ..cykling w Szwecji IP: *.toya.net.pl 11.09.07, 11:02
            Bzdur
            > y
            > o smieciarce ladujacej wszystko naraz to klasyczny kompleks Polakow, ktorym nie
            > chce sie uczyc nowych (?) nawykow i szukaja wymowki.

            Może i tak, a może i nie. To, że Szwecja jest lidererm recyklingu, nie oznacza, że tam wszędzie, zawsze i wszyscy zachowują się wzorowo i zgodnie ze zdrowym rozsądkiem. Ale wcale nie chciałem robić tutaj czarnego piaru Szwecji:)
            • Gość: B-Twin Re: ..cykling w Szwecji IP: *.du.xdsl.is 12.09.07, 07:45
              Prawdopodobnie dalej od wybrzezy, w rejonach o rzadszym zaludnieniu recykling
              nie dziala tak dobrze jak w miastach, natomiast bardzo watpie w prawdziwosc
              historii o smieciarce zbierajacej wszystko naraz, bo jesli gdzies sie nie
              recykluje to po cholere sortowac? Jest to taki wirus, taka polska plota,
              powtarzana z powodow o jakich pisalem wczesniej. Slyszalem to wiele razy, ale
              nigdy od naocznego swiadka.. Podobne dyrdymaly zawsze maja do opowiedzenia np.
              palacze (o mlodo umierajacych na raka sportowcach) czy sejmowi fachowcy od
              przyrody, z pseudoministrem na czele, o tym ze w dolinie Rospudy niczego
              unikalnego nie ma. Polecam przymykac oko i ucho na tego typu historie i
              robic/glosic to co uwaza sie za sluszne..
              • Gość: miejskie_narty Re: ..cykling w Szwecji IP: *.toya.net.pl 12.09.07, 09:37
                Polecam przymykac oko i ucho na tego typu historie i
                > robic/glosic to co uwaza sie za sluszne..

                Rozumiem. Tylko w takim razie, gdyby ta historia, którą mi opowiedział znajomy jakimś niewyobrażalnym cudem była prawdziwa, to i tak mam jej dalej nie przekazywać, bo jest niesłuszna? :)

                Ale wiem, nie byłem, nie widziałem, za znajomego nie ręczę i ploty bronić więcej nie będę.
        • roma57 Re: A co z workami na śmieci? 13.09.07, 20:17
          Przecież nadal można śmieci wrzucać bezpośrednio do wiadra
          (ewentualnie ta stara gazeta na dno), a po każdym opróżnieniu
          wiadereczko umyć.
      • Gość: tetetka5 Re: A co z workami na śmieci? IP: *.lodz.dialog.net.pl 11.09.07, 07:20
        Kiedy wynoszę śmieci nienadające się do segregacji, to wysypuję je z worka, sam
        worek dokładnie wytrzepuję z resztek śmieci i ląduje on w pojemniku na
        plastikowe odpady, w ten sposób daję mu drugie życie, gdyż mam nadzieję, że
        zostanie powtórnie przerobiony
      • aaa202 Kiedyś kubeł wykładało się gazetą 11.09.07, 11:32
        Nigdy nie zapomnę cudownego efektu wydrapywania z kubła paznokciami
        namokniętego, cuchnącego papieru, dokonywanego w mrocznym,
        zaśmierdłym, zaszczanym przez ludzi i koty śmietniku:) A potem mycie
        kubła w domu. Ech, dzieciństwo!
        Niech się naukowcy nie opitalają i wymyślą tworzywo na worki
        smieciowe. Na tyle trwałe, żeby mieszanina obierek i ogryzków nie
        przełaziła i na tyle szybko się rozkładające, żeby nie zaśmiecać
        środowiska. Wymyślili już samozrastający się plastik-nieplastik
        mający być stosowany do produkcji zderzaków samochodowych, to i
        worki wymyślą.
        • Gość: miejskie_narty Re: Kiedyś kubeł wykładało się gazetą IP: *.toya.net.pl 11.09.07, 11:42
          Nie wiem jak teraz, bo od dłuższego czasu nie mieszkam na blokowisku, ale za mojego dzieciństwa instytucja "wyrzucania śmieci" cieszyła się dużym powodzeniem wśród ok. pięćdziesięcioletnich panów, którzy stawiali wyrzucony kubeł na murku przed śmietnikiem i szli do "Waldka" na szybkie małe piwko, ubrani oczywiście mocno po domowemu - w kapciach, dresach itp. A nie raz widziałem sceny, gdy małżonka ściągała męża z "wyrzucania śmieci" ciskając przekleństwa ku powszechnej uciesze kumpli i wałęsających się dzieciaków (czyli i mojej:))
          • aaa202 Podobną funkcję spełniało "pójście po śmietanę". 11.09.07, 12:28
            To taki łyk wolności, bonus od życia, tak pójść sobie do śmietnika,
            albo po śmietanę... (u nas chodziło się do Giercarza, bo tak się
            nazywał właściciel sklepiku. "stoją pod giercarzem", "kup w
            giercarzu", "wyszedł do giercarza i dwa dni go nie było")
        • Gość: B-Twin Re: Kiedyś kubeł wykładało się gazetą IP: *.du.xdsl.is 12.09.07, 07:30
          W Danii widzialem, ze smietniki przy domkach jednorodzinnych wykladane sa mocnym
          papierowym workiem. W Anglii z kolei soczki Innocent sprzedawane sa w butelkach
          z jakiegos rodzaju celulozy, elastycznej i lekkiej jak PET ale calkowicie
          organicznej i rozkladalnej. Czyli technologie/rozwiazania istnieja, potrzebna
          tylko motywacja finansowa zeby firmom chcialo sie to produkowac a ludziom
          uzywac. Do tego z kolei potrzebni sa rozsadni politycy, ktorzy tak uloza prawo i
          podatki, zeby ta motywacja zaistniala. Dopoki bardziej oplaca sie truc i
          smiecic, dopoty transport to samochody, opakowanie to plastik a rozwoj
          gospodarczy to choroby i niszczenie srodowiska..
    • Gość: polityka do gazu Re: zrezygnowalibyscie z brania plastikowych tore IP: 193.142.243.* 13.09.07, 08:54
      Co za klotliwe prymitywne matoly! W tym miescie nic nie przejdzie bo
      te gnoje nonstop musza sie klocic o pie­rd­oly, ej
      smierdziele z urzedu miasta powinno sie wam wszystkim
      DO­PIE­RDO­LIC! barany jeden z drugim beda sie wyklocac
      czy charakter pisma jest taki czy s­ra­ki, won z mojego
      miasta gnojki, zycze wam zebyscie sie udusili w tych
      za­sra­nych torebkach!
      • Gość: Z chodzi zapewne o ten artykul IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.07, 09:00
        lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/769037.html
        z takimi matolami ten kraj nie ma przyszlosci, durny sarmacki narod,
        szkoda gadac
    • dziad_borowy Re: zrezygnowalibyscie z brania plastikowych tore 13.09.07, 09:17
      Bylem wczoraj w Ikei i okazalo sie, ze juz wprowadzili papierowe
      torby w zaleznosci od wielkosci w przedziale cenowym 0,10-0,80 i
      duze 70 litrowe torby z tworzywa sztucznego za 1,99 zl. Za
      oszczednosci z toreb plastikowych zobowiazuja sie do zasadzenia
      miliona drzew. Da sie? Da.
      Dzierżżż!!!
      • dziad_borowy Re: zrezygnowalibyscie z brania plastikowych tore 13.09.07, 09:17
        Aha, a torba jest taka:
        www.ikea.com/ms/pl_PL/img/250/blue_bag_250x250.jpg
        Dzierżżż!!!
        • evonka czy zakupileś 13.09.07, 15:55
          pofalowany wazonik???
          • dziad_borowy Re: czy zakupileś 13.09.07, 16:03
            Na szczescie sie pohamowalem. MAm juz 12.
            Dzierżż!!!
    • aaa202 Właśnie mój nieślubny 15.09.07, 14:13
      wrócił właśnie z rynku, kupił chleb, jaja, jabłka, pomelo (?),
      nektarynki, fasolę, kaszankę, dynię, pomidory, ogórki, śliwki
      węgierki, boczek, cebulę - chyba niczego nie pominęłam. Wszystkiego
      ilości hurtowe. Każda rzecz w osobnej torebce foliowej. Tak oto
      wygląda praktyka.
    • graz.ka Kołderkowe torby 15.09.07, 22:13
      Panie uczestniczące w projekcie kołderki_za_jeden_uśmiech szykują na
      pewną łódzką imprezę ekologiczne torby - można je pooglądać tutaj:
      www.kolderki.org/forums/index.php?showtopic=3498&hl=
Inne wątki na temat:
Pełna wersja