Najlepsza Prywatna Szkoła Wyższa - która? pomóżcie

IP: *.res-polona.com.pl 08.07.03, 15:02
Stało się. Nie zdałem na anglistykę. Oblałem ustne. Chcę zdawac w przyszłym
roku, ale muszę się gdzieś zaczepić, żeby nie wzięli do wojska no i żeby
wyciągnąć jak najwięcej korzyści (naukowych oczywiście). Moi starsi są gotowi
płacić za prywatną. Tylko za którą, w Łodzi jest kilka. I na Rewolucji i na
Brzozowej i jeszcze gdzieś. Poradźcie, która najlepsza. Ja muszę się teraz
naprawdę przyłożyć, bo oni nie dadzą rady za długo płacić.
    • Gość: pechowiec Re: Najlepsza Prywatna Szkoła Wyższa - która? pom IP: *.res-polona.com.pl 08.07.03, 15:06
      A może zdawać do kolegium na wieczorówkę? Też się płaci, ale może będę się mógł
      przenieść na dzienne i nie stracę roku. No ale jak znowu nie zdam?? Myślałem,
      że znam angielski, ale komisja była innego zdania, nawet nie wiem dlaczego
      oblałem.
      Pozdrawiam
      • hubar Re: Najlepsza Prywatna Szkoła Wyższa - która? pom 08.07.03, 23:44
        Gość portalu: pechowiec napisał(a):
        >A może zdawać do kolegium na wieczorówkę? Też się płaci, ale może będę się mógł
        >przenieść na dzienne i nie stracę roku. No ale jak znowu nie zdam??
        --
        Skoro chcesz iść do prywatnej tylko po to aby przeczekać, to proponuję Ci
        próbować dostać się na wieczorowe. Jak nie zdasz to wtedy będziesz się martwił
        i zastanawiał nad prywatną. No a jesli sie dostaniesz, to już po semestrze
        możesz się starać o przeniesienie.

        Powodzenia
    • Gość: Loki Re: Najlepsza Prywatna Szkoła Wyższa - która? pom IP: *.smrw.lodz.pl 08.07.03, 15:11
      Moja kuzynka chodzi na anglistykę na WSHE, i jest zadowolona. Chce zrobic tu
      licencjat i pozniej magisterskie na uniwerku.
      Pozdrawiam
      • majass Re: Najlepsza Prywatna Szkoła Wyższa - która? pom 08.07.03, 15:33
        Gość portalu: Loki napisał(a):

        > Moja kuzynka chodzi na anglistykę na WSHE, i jest zadowolona. Chce zrobic tu
        > licencjat i pozniej magisterskie na uniwerku.
        > Pozdrawiam

        Na WSHE spokojnie mozesz uderzac. Kierunki filologiczne poczynaja sobie tam
        nieźle. Z tego co słyszałem ma się na tych kierunkach uczelenia otrzymała
        pozytywna opinie PKA na uruchomienie na filologi studiów magisterskich
    • boczek2001 ...ja o WSSM 08.07.03, 15:28
      Na Brzozowej jest takowa właśnie. Dwa budynki, ładne kibelki, lustra, aule
      dosyć małe bo i studentów nei ma tam za wielu.
      Mówiłeś o anglistyce, tam jest taki kierunek i chyba mają teraz uprawnienia na
      magisterke od tego lub od tamtego roku. Ponadto Służba Zagraniczna,
      Amerykanistyka, Europeistyka, Handel Zagraniczny i inne. Wiecej:
      www.wssm.edu.pl/pl/index.html
      Czesne dosć wysokie jak na prv uczelnie. Za zaoczne 390 zł/miesiąc. i do tego
      nie mają parkingu strzeżonego! Mojej kumpeli buchneli tam bryczkę... chlip
      chlip... Kadra: hmmm... jest w porzo naprawde... Pouczysz sie troche to
      pozaliczasz... rektor bardzo fajny gostek, życiowy taki... czesne płacisz
      równeiż w wakacje tylko 90 zł mniej niz normalnie.
      A więc wybór należy do Ciebie! (ktos tak juz mówił w TV...ale nie wiem kto...)
      P.S. w miare pytań służe mą wiedzą i dobrą wolą ;-)
    • Gość: pechowiec Re: Najlepsza Prywatna Szkoła Wyższa - która? pom IP: *.res-polona.com.pl 08.07.03, 15:55
      Dzięki. Ja właśnie myślałem o wyborze jednej z tych szkół. Tylko której?? Dalej
      nie wiem. Sądząc po opiniach obie niezłe. Chyba będę losował, czy co?? Czesne
      na obu podobne. Na Rewolucji mam lepszy dojazd. (A na Brzozowej, mama mówiła,
      że jest fabryka wina i wino w kubku po 2 zł - ha, ha!!)
      Pozdrowienia
      • boczek2001 Re: Najlepsza Prywatna Szkoła Wyższa - która? pom 08.07.03, 15:59
        No widzisz... tylko nie jeźdź do szkoły samochodem, bo cie zgarną za promile we
        krwi ;-))
      • majass Re: Najlepsza Prywatna Szkoła Wyższa - która? pom 08.07.03, 16:00
        Gość portalu: pechowiec napisał(a):

        > Dzięki. Ja właśnie myślałem o wyborze jednej z tych szkół. Tylko której??
        Dalej
        >
        > nie wiem. Sądząc po opiniach obie niezłe. Chyba będę losował, czy co??
        Czesne
        > na obu podobne. Na Rewolucji mam lepszy dojazd. (A na Brzozowej, mama mówiła,
        > że jest fabryka wina i wino w kubku po 2 zł - ha, ha!!)
        > Pozdrowienia

        Jeżeli chodzi o WSHE to sprawdziłem i uczelnia na filologi dostał od komisji
        ocene pozytwna. Po za tym jako student tej uczelni zapraszam do nas....
        Jest miło sympatycznie , sporo sie dzieje. Szkle czesto odwiedzaja znane
        osobistosci. Mozesz pisywac do pisma studenckiego. A i jezlie maiłbys chec to
        część czesnego mozesz sobie odpracowac... Pozdrawiam
    • Gość: DSF NIE MA DOBREJ PRYW SZKOLY WYZSZEJ IP: *.toya.net.pl 09.07.03, 01:10
      NIE MA POPROSTU.
      Wszystkie sa po jednych pieniadzach..
      Wypłaty w kopertach, omijanie prawa, to w WSHE u niejakiego Makarego
      Jakies nadawanie sobie tytuł€ : kannclerza buhahhaaha

      Niski poziom naczania...
      • hubar Re: NIE MA DOBREJ PRYW SZKOLY WYZSZEJ 09.07.03, 01:21
        Gość portalu: DSF napisał(a):
        > NIE MA POPROSTU.
        > Wszystkie sa po jednych pieniadzach..
        > Wypłaty w kopertach, omijanie prawa, to w WSHE u niejakiego Makarego
        > Jakies nadawanie sobie tytuł€ : kannclerza buhahhaaha
        --
        A kolega skąd ma takie wiadomości?
        Wyrzucili Cię z pracy? Naczytałes się pani Polak w Expressie, czy może jesteś z
        konkurencyjnej uczelni?


        > Niski poziom naczania...
        --
        Po kim tak wnioskujesz?
        • Gość: pechowiec Re: NIE MA DOBREJ PRYW SZKOLY WYZSZEJ IP: *.res-polona.com.pl 09.07.03, 09:22
          Teraz to juz kompletny zawrót głowy. Choć nie do końca. Krystalizuje mi się
          obraz WSHE jako statystycznie najczęściej zdobywająca pozytywne opinie. Opinie
          negatywną zaliczam do opini ogólnych obejmujących wszystkie pryw a nie
          konkretnie tą jedną. Dziękuje za wszystkie podpowiedzi
          pozdrowienia
          pechowiec
          • barracuda7110 Re: NIE MA DOBREJ PRYW SZKOLY WYZSZEJ 09.07.03, 14:54
            co do negatywnych opinii to raczej uwazaj, bo czesto pisza je ludzie
            zazdroszczacy innym tego ze studiuja prywatnie i nie musza np. ganac za jakims
            profesorem przez pol lodzi, nie slysza wyzwisk pod swoim adresem itp. ja
            studiuje na WSHE informatyke i jestem bardzo zadowolony. bylem przez rok na
            polibudzie i juz wiecej moja noga tam nie stanie...
            pozdrawiam
            barracuda7110

            ps ciekawostka: ludzie ktorzy najbardziej najezdzaja na prywatne
            szkoly/uczelnie najmniej o nich wiedza... :P
            • Gość: pechowiec Re: NIE MA DOBREJ PRYW SZKOLY WYZSZEJ IP: *.res-polona.com.pl 09.07.03, 15:49
              barracuda7110 napisał:

              > co do negatywnych opinii to raczej uwazaj, bo czesto pisza je ludzie
              > zazdroszczacy innym tego ze studiuja prywatnie i nie musza np. ganac za
              jakims
              > profesorem przez pol lodzi, nie slysza wyzwisk pod swoim adresem itp. ja
              > studiuje na WSHE informatyke i jestem bardzo zadowolony. bylem przez rok na
              > polibudzie i juz wiecej moja noga tam nie stanie...
              > pozdrawiam
              > barracuda7110
              >
              > ps ciekawostka: ludzie ktorzy najbardziej najezdzaja na prywatne
              > szkoly/uczelnie najmniej o nich wiedza... :P

              Moja mama skończyła polibudę. chemie. teraz jest grafikiem komputerowym.
              korzystam z internetu u niej w pracy. Ja też tam miałem wylądować, i prawie że
              byłbym. Zdawałem mature łączoną i zapomniałem donieść świadectwa maturalnego.
              Awantura była na sto fajerek. ale teraz jestem zadowolony. Już tam nie pójde,
              chyba żeby odebrać zdjęcia. Chyba się spotkamy na WSHE. Mam nadzieję, że ten
              egzamin jest raczej formalnością i że będzie tylko z angielskiego.
              Pozdrawiam
              • barracuda7110 Re: NIE MA DOBREJ PRYW SZKOLY WYZSZEJ 09.07.03, 17:12
                egzamin to tylko formalnosc. test z angielskiego byl banalny ( przynajmniej
                dla mnie ) matma tez nie byla trudna. w koncu nie nazywa sie to egzamin tylko
                (o ile dobrze pamietam) test kompetencyjny. pozatym nie da sie go nie zdac :)
                do zobaczenia na WSHE :)
                pozdrawiam
                barracuda7110

                ------
                I live... again...
                • Gość: DSF Re: NIE MA DOBREJ PRYW SZKOLY WYZSZEJ IP: *.toya.net.pl 10.07.03, 18:30
                  barracuda7110 napisał:

                  > test z angielskiego byl banalny

                  I dziwisz sie jeszcze dlaczego uwazam, ze poziom na prywatnych uczelinaich
                  jest zasadniczo nizszy na na panstwowych studiach.
                  Poza tym nie oszukujmy sie, dylom WSHE czy kupieckiej jest duzo mniej warty
                  niz dyplom panstwowej uczelni.
                  co z tego, ze jest łatwiej i nie trzeba biegac za profesorami? Jak ktos idzie
                  do takiej szkoly glownie dlatego, zeby miec spokoj psychiczny i sie nie uzerac
                  ze wszsytkimi dookola to gratuluje, tylko co bedzie potem, jak juz skoczy taka
                  szkole??????
                  • barracuda7110 Re: NIE MA DOBREJ PRYW SZKOLY WYZSZEJ 10.07.03, 18:41
                    Gość portalu: DSF napisał(a):



                    > I dziwisz sie jeszcze dlaczego uwazam, ze poziom na prywatnych uczelinaich
                    > jest zasadniczo nizszy na na panstwowych studiach.
                    > Poza tym nie oszukujmy sie, dylom WSHE czy kupieckiej jest duzo mniej warty
                    > niz dyplom panstwowej uczelni.
                    > co z tego, ze jest łatwiej i nie trzeba biegac za profesorami? Jak ktos
                    idzie
                    > do takiej szkoly glownie dlatego, zeby miec spokoj psychiczny i sie nie
                    uzerac
                    > ze wszsytkimi dookola to gratuluje, tylko co bedzie potem, jak juz skoczy
                    taka
                    > szkole??????

                    moze jak przeczytasz jeszcze raz to zrozumiesz! to nie byl egzamin tylko test
                    kompetencyjny ktory mial decydowac o tym do jakiej grupy przypisza kandydata.
                    z tymi profesorami to byl tylko przyklad... a ty lubisz jak sie ktos na ciebie
                    wydziera tylko dlatego ze nie potrafisz rozwiazac calki na pol tablicy??
                    jezeli tak to prosze bardzo chodz sobie np. na polibude. ja wole miec spokojne
                    nerwy. pozatym nie lubie byc traktowany jak g...o. a co do pracy to rynek (
                    pracy- jakbys nie wiedzial :P ) sam zadecyduje po jakiej szkole bedzie latwiej
                    znalezc robote. no chyba ze jestes prorokiem i juz dzis wiesz ze za 2 lata
                    ktos po polibudzie szybciej znajdzie prace odemnie...

                    pozdrawiam
                    barracuda7110
                    -----
                    I live... Again
                  • barracuda7110 Re: NIE MA DOBREJ PRYW SZKOLY WYZSZEJ (ps) 10.07.03, 18:43
                    moglbys czytac posty uwazniej??!! ja napisalem ze dla mnie ten test byl
                    banalny bo ucze sie angielskiego ponad 10 lat. dla innej osoby mogl on byc
                    prawie nie do przejscia...

                    pozdrawiam
                    barracuda7110

                    ---
                    I live... Again...
    • Gość: lib Re: Najlepsza Prywatna Szkoła Wyższa - która? pom IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.03, 19:07
      Moja rada - nie idź na WSHE. To, że dostali pozytywną ocenę PKA niewiele
      niestety znaczy. Musi być naprawdę beznadziejnie, żeby dostać ocenę warunkową,
      a o negatywnej strach pomyśleć. O magisterskich to tylko pogłoska. Wiesz już,
      jak wygląda egzamin na UŁ - trzeba sporo umieć, prawda? Na WSHE przyjmą
      każdego. Nie ma silnych, żeby się nie dostać. Więc pomyśl, od jakiego poziomu
      zaczynają się studia na UŁ i na WSHE. Jestem anglistą i znam troche
      anglistycznej kadry z WSHE - nic więcej nie powiem. Lepiej iść na WSSM. A
      najlepiej na wieczorowe na UŁ. Trzymaj się!
      • hubar Re: Najlepsza Prywatna Szkoła Wyższa - która? pom 09.07.03, 19:20
        Gość portalu: lib napisał(a):
        >Moja rada - nie idź na WSHE. To, że dostali pozytywną ocenę PKA niewiele
        >niestety znaczy. Musi być naprawdę beznadziejnie, żeby dostać ocenę warunkową,
        > a o negatywnej strach pomyśleć.O magisterskich to tylko pogłoska.
        --
        A ja słyszałem, że podobno, ktoś tak na UŁ nie tak dobrze uczy... bla bla bla...
        Niby wykładowca, a takie brednie wygaduje! Czy studentów też uczysz aby
        bazowali na plotkach?


        > Wiesz już, jak wygląda egzamin na UŁ - trzeba sporo umieć, prawda? Na WSHE
        > przyjmą każdego. Nie ma silnych, żeby się nie dostać. Więc pomyśl, od jakiego
        > poziomu zaczynają się studia na UŁ i na WSHE.
        --
        Daje się szanse rozpoczęcia studiów każdemu, to jak przejdziesz sesję i dalsze
        stadia edukacji, to już wynik starań studenta.


        > Jestem anglistą i znam troche
        > anglistycznej kadry z WSHE - nic więcej nie powiem.
        --
        A co, Ciebie nie przyjęli?


        > Lepiej iść na WSSM. A najlepiej na wieczorowe na UŁ. Trzymaj się!
        --
        Już proponowałem aby jednak próbował na UŁ, tym bardziej jesli ma zamiar
        traktować prywatną tylko jako przechowalnie. Wieczorowe dają tyle, że nie traci
        się roku... no ale to już suwerenna decyzja Pechowca.
        • Gość: lib Re: Najlepsza Prywatna Szkoła Wyższa - która? pom IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.03, 20:27
          Posłuchaj, naprawdę nie chcę się wdawać w kłótnie i przykro mi, że tak
          reagujesz. Piszę rzetelnie, co wiem. Nie bazuję na plotkach i nie chcę atakować
          WSHE, ale mógłbyś dopuścić myśl, że nie wszystko jest tak idealnie! Bo nie
          jest. Nie jestem w ogóle nauczycielem akademickim, tylko tłumaczem i doskonale
          wiem, jaką ogromną pracę trzeba wykonać, żeby zostać filologiem. Jeśli się
          traktuje poważnie to, co się robi. I boję się, że ludzi u was trochę się
          wprowadza w błąd, nazywając to filologią. Punkt startu jest za nisko, żeby w
          ciągu trzech lat wyrównać poziom, a w dodatku studentów nie wolno traktować
          zbyt surowo (takie jest założenie - uwierz mi!). Czy znasz rzeczywiście dobrze
          jakiś język? Filologia to coś więcej niż dobra znajomość języka, od tego się
          dopiero zaczyna. Więc zastanów się, czy nie mam trochę racji. To sprawa o
          trochę szerszym znaczeniu, niż kwestia czy to jest WSHE czy jakaś inna szkoła.
      • Gość: pechowiec Re: Najlepsza Prywatna Szkoła Wyższa - która? pom IP: *.res-polona.com.pl 10.07.03, 08:57
        Gość portalu: lib napisał(a):
        Wiesz już,
        > jak wygląda egzamin na UŁ - trzeba sporo umieć, prawda?

        No właśnie. Najbardziej mnie zaskoczył poziom wstępnego na UŁ. Ja myślałem, że
        nieźle znam angielski. Certyfikat CAE zrobiłem bez kłopotu, trochę słabo z
        gramatyki ale nadrobiłem ustnym. I na egzaminie na UŁ - szok. Testy wydały mi
        się średnio trudne. Zaliczyłem. Ale na ustnym (ja się posługuję angielskim w
        mowie, praktycznie na co dzień od dobrych kilku lat), który wydał mi się bardzo
        łatwy, bo nie sposób było mówić od rzeczy, oblałem. Dotąd nie ustaliłem co
        komisji mogło się nie podobać. Krążą legendy, że oblewają za akcent
        amerykański, ale ja nie mam amerykańskiego akcentu. Mam kolege w Anglii i nigdy
        tego nie zauważył. Dlatego dokąd tego nie rozgryzę, boję się startować nawet na
        wieczorówkę. Gdybym wiedział o co chodzi to bym to poprawił, ale nie wiem co
        poprawiać. Może się dowiem na wshe lub wssm, jak bedę miał kontakt z bardziej
        doświadczonymi ludźmi.
        Pozdrawiam
        pechowiec
        • Gość: lib Pechowcu! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.07.03, 22:39
          Chyba mogę ci powiedzieć, jak to jest. Jeśli miałeś z pisemnego mniej niż 90
          punktów, to praktycznie już nie masz szans na ustnym. Dopuszczają wprawdzie z
          mniejszą liczbą punktów, ale wtedy trzeba zdać ustny wręcz olśniewająco, zeby
          się dostać. Z tym amerykańskim akcentem to oczywiście legenda. Jeśli ktoś zna
          dobrze amerykańską odmianę i posługuje się nią konsekwentnie (np. kończył
          szkołę w Stanach), to nie ma przeszkód. Na egzaminie ustnym badają przede
          wszystkim przydatność do zawodu, sposób myślenia, a nie tylko swobodę mówienia.
          Jak ci poszedł polski? Bo jest nie mniej ważny niż angielski, a ludzie często
          go lekceważą. Studia są trudne, żmudne i nudne, jeśli się tego nie kocha.
          • Gość: pechowiec Re: Pechowcu! IP: *.res-polona.com.pl 11.07.03, 10:36
            Gość portalu: lib napisał(a):



            > Jak ci poszedł polski? Bo jest nie mniej ważny niż angielski, a ludzie często
            > go lekceważą. Studia są trudne, żmudne i nudne, jeśli się tego nie kocha.

            No własnie polski poszedł mi kiepsko, w pełni odpowiedziałem tylko na pyt z
            gramatyki. Na pyt z literatury pływałem (topiłem sie). Testy miałem poniżej 90,
            ale poniżej 90 miało 80% zdających, więc kogoś musieli przepuścić, pewnie tych
            dobrych z polskiego. Polski nieco olałem, olewałem nawet przez 4 lata LO bo ja
            miałem iść na polibudę na matmę i ten egzamin na UŁ to tak spróbowałem z
            marszu. Może nie powinienem siebie nazywać pechowcem tylko jak to moja starsza
            mówi "nieco roztargniony" bo nie doniosłem we właściwym czasie świadectwa
            maturalnego do moich papierów na polibudę (matura łączona), a z konkursu
            świadectw na matmę już się nie dostanę bo nie ma miejsc, zresztą już mi
            przeszła. Odkryłem w sobie humanistę. Długo to trwało, ale lepiej późno niż
            wcale. Z dnia na dzień zmieniłem plany co do swojej przyszłości i chyba stąd to
            całe moje zakręcenie. Wcześniej w ogóle nie dopuszczałem do świadomości, że
            mogę studiować na uczelni o prof humanistycznym.
            Pozdrowienia dla wszystkich
            nieco roztargniony pechowiec
        • Gość: lib Re: Najlepsza Prywatna Szkoła Wyższa - która? pom IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.07.03, 22:48
          Zapomniałem - bardziej cię zachęcam do WSSM, bo tam kieruje tym naprawdę bardzo
          dobra p. profesor z filologii na uniwersytecie. I jeszcze jedno - w tej
          dziedzinie naprawdę nie ma porówniania jakości dyplomu uniwersytetu lub koledżu
          uniwersytackiego i dyplomu szkoły prywatnej. Tak jest, niezależnie od tego, co
          mówią studenci szkół prywatnych. Jeśli używają kategorii "rynek", to musisz
          wiedzieć, że rynek woli dyplom filologa uniwersyteckiego. No, trzymaj się!
Pełna wersja