Dodaj do ulubionych

Rodzice żądają lekcji etyki w szkołach

09.09.07, 20:33
Czy jest jakiś nadrzędny przepis regulujący lekcje etyki w
zależności od ilości chętnych, czy to tylko katolickie urządasy
wymyślają z sufitu, że jak 18 to tak a jak 15 to nie...?
To jakaś bzdura!
Ciekaw jestem, czy gdyby 15 uczniów chciało chodzić na religię, to
by im odmówiono?
Obserwuj wątek
        • Gość: tomek Re: Rodzice żądają lekcji etyki w szkołach IP: 195.205.150.* 10.09.07, 14:42
          Sory, ale SLD już dało dupy kościołowi podpisują konkordat i dając
          początek tym wszystkim zmianom, które nas teraz złoszczą. jest to
          grzech sld i basta. co nie zmienia postaci rzeczy, i tak będę na
          nich głosował, wszak to właśnie po ateistach w tym kraju można
          spodziwać się pełnej miłosierdzia i przebaczenia postaw, nie zaś od
          hipkrytów katolików !
          • gburiaifuria Re: Rodzice żądają lekcji etyki w szkołach 11.09.07, 04:29
            Gość portalu: tomek napisał(a):

            > Sory, ale SLD już dało dupy kościołowi podpisują konkordat i dając
            > początek tym wszystkim zmianom, które nas teraz złoszczą. jest to
            > grzech sld i basta. co nie zmienia postaci rzeczy, i tak będę na
            > nich głosował, wszak to właśnie po ateistach w tym kraju można
            > spodziwać się pełnej miłosierdzia i przebaczenia postaw, nie zaś od
            > hipkrytów katolików !

            a nieprawda! konkordat podpisali Suchocka z Rokita i to wlasciwie nielegalnie,
            gdy juz formalnie wlasciwie nie mieli wladzy. SLD owszem, dalo doopy w inny
            sposob: Miller dal monopol Jankowskiemu na bursztyn, no i nie poluzowali
            aborcji, a to byla ich wyborcza obietnica.
    • Gość: jz Powiedzmy wprost - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.07, 22:31
      - stopień nie z religii, a z RELIGIJNOŚCI deklaratywnej. U mojego
      dziecka w szkole siostra-katechetka powiedziała jasno, że aby dostać
      szóstkę trzeba chodzić regularnie do kościoła. Niech mi ktoś
      udowodni, że nie jesteśmy państwem wyznaniowym.
      Warto jeszcze przypomnieć, że w dawnych czasach trzeba było chodzić
      na pochód 1-majowy. Tyle że to było tylko raz w roku i poza
      pogrożeniem palcem nie pociągało żadnych konsekwencji.
      • Gość: acer100 Re: Powiedzmy wprost - IP: *.toya.net.pl 09.09.07, 23:21
        Moje dzieci są już na studiach.Uczęszczały na lekcje
        religii,bardziej z powodu tradycji niż religijnosci,trwało to do
        czasu kiedy same zobaczyły ,ze prowadzący księża jako ludzie i
        słudzy boży to po prostu zera.Mnie samemu wstyd było słuchac tego co
        dzieci opowiadały o swoich nauczycielach religii.Jeden z Koscioła
        Ś.W.Teres głównie doradzał licealistom w sprawach pożycia
        seksualnego/jako przyszłym małżonkom/.To co opowiadał 17,18latkom
        może byłoby śmieszne,gdyby nie było takie straszne.''Specjalista''od
        spraw współżycia sexualnego opowiadając takie brednie na pewno
        skrzywdził moją córkę/tylko proszę nie pisać,że młodzież już w
        podstawówkach rozpoczyna współżycie,bo jeżeli tak to na szczęście
        nie wszyscy/.Drugi ksiądz,w renomowanym łódzkim liceum,chyba w ogóle
        nie przychodził na zajęcia trzezwy .Uważam,że błędem było posyłane
        dzieci na taką religię.W obecnej chwili już bym nie posłał.Moje
        dzieci,dużo czytają na temat wiary,dyskutują,mają swoje
        poglądy.Jedno wierzy,choć jak twierdzi nie potrzebuje do tego żadnej
        instytucji,drugie jeszcze poszukuje.
            • pynky Re: Powiedzmy wprost - 10.09.07, 13:38
              piszę się wziąć, mówi się wziąść zdelikatnym ą (nie wiem jak zapisać poprawną
              wymowę)
              nie jestem filologiem polskim czy fonetykiem, ale chodzi o to ze głoski się
              zmiękczają i mówi sie w miększy sposób jak wymawiasz literalnie wżiąć to jesteś
              to popadasz w tzw językową hiperpoprawność, co nie jest mile widziane:)
              • Gość: :))) Re: Powiedzmy wprost - IP: *.acn.waw.pl 10.09.07, 14:04
                pynky napisał:

                > piszę się wziąć, mówi się wziąść zdelikatnym ą (nie wiem jak
                zapisać poprawną
                > wymowę)
                > nie jestem filologiem polskim czy fonetykiem, ale chodzi o to ze
                głoski się
                > zmiękczają i mówi sie w miększy sposób jak wymawiasz literalnie
                wżiąć to jesteś
                > to popadasz w tzw językową hiperpoprawność, co nie jest mile
                widziane:)

                Przecież bzdury piszesz... o co Ci chodzi? Pisze się i mówi "wziąć"
                i żadnego zmiękczenia tam nie potrzeba. Wiem, że teraz w Polsce
                wykształcenie jest niemile widziane. Aby być wiernym KK trzeba być
                prostym i niewyedukowanym "prawdziwym Polakiem". Ale nie rozmawiamy
                o takich, prawda?
              • tomeeeek Re: Powiedzmy wprost - 10.09.07, 14:31
                pynky napisał:

                > piszę się wziąć, mówi się wziąść zdelikatnym ą (nie wiem jak zapisać poprawną
                > wymowę)
                > nie jestem filologiem polskim czy fonetykiem, ale chodzi o to ze głoski się
                > zmiękczają i mówi sie w miększy sposób jak wymawiasz literalnie wżiąć to jesteś
                > to popadasz w tzw językową hiperpoprawność, co nie jest mile widziane:)

                Zmiękcza to nasz król Jarosław Pierwszy (mówi: wziąść). Jak widać przykład idzie
                z góry. Mówi się i pisze "wziąć". I tyle. Cała reszta to usprawiedliwianie
                swojego nieuctwa.
      • mapi7 Re: Powiedzmy wprost - 09.09.07, 23:38
        Jak liczy się te średnie?
        1.Czy tak:Uczeń chodzi na religię. Wskutek tego ma na przykład 8 przedmiotów
        "świeckich" i 9 jest religia. W celu liczenia średniej sumuje się wartości ocen
        z 9 przedmiotów, a wynik oczywiście dzieli przez 9.
        2. Czy tak:Uczeń nie chodzi na religię , nie ma etyki, więc ma 8 przedmiotów
        "świeckich". W celu liczenia średniej sumuje się wartości ocen z 8 przedmiotów,
        a wynik oczywiście dzieli przez 8.
        3. Czy tak: Uczeń nie chodzi na religię, nie ma etyki, więc ma 8 przedmiotów "
        świeckich". W celu liczenia średniej sumuje się wartości ocen z 8 przedmiotów,
        ale DZIELI PRZEZ 9.

        Jeżeli jest to liczone tak jak w przykładzie nr 3, to jest to skandal i należy
        walczyć o zmianę takiej zasady.
        Natomiast jeżeli liczenie następuje tak jak w przykładzie nr 1 i 2, to wydaje mi
        się,ze każdy może mieć wysoką średnią, a chodzenie czy niechodzenie na religię
        nie ma tu żadnego znaczenia?
        • Gość: aazz Re: Powiedzmy wprost - IP: *.smrw.lodz.pl 09.09.07, 23:59
          w szkole liczymy wyłącznie jak w p. 1 i 2. Nigdy nie było wersji 3, która byłaby
          wbrew zasadom sprawiedliwości. Wzięłam kalkulator do ręki i np uczeń A z 8
          przedmiotów ma piątki czyli ma średnią 5 a uczeń B tak samo i z religii ma 4 i
          jego średnia to 4,89.
          Inny przypadek: uczeć C z 8 przedmiotów ma czwórki czyli średnią 4 , a uczeń D
          tak samo ale z religii dochodzi mu piątka i ma on średnią 4,11. Różnice są
          niewielkie i zależą on wyników z poszczególnych przedmiotów.
          Uważam, że ocenianie stopniowe religii to ogromna sztuka, moim zdaniem powinna
          być nauczana przy kościele tak jak dawniej i nie wliczana ta ocena to średnich.
          Jest to zbędne.Natomiast elementy etyki powinny być obowiązkowe już od szkoły
          podstawowej.
        • Gość: Małgorzata Re: Powiedzmy wprost - IP: 62.148.79.* 10.09.07, 12:05
          Człowieku! Widać, że z matematyki jesteś noga! Po pierwsze, średnią
          liczy się zawsze na podstawie danych, czyli sumuje się wartości
          danych (ocen w tym wypadku) i dzieli przez ich ilość. Po drugie,
          wystarczy policzyć sobie i sprawdzić na przykładach. Zsumuj 8
          różnych ocen i podziel przez 8, a następnie do tej sumy dodaj 9
          ocenę - szóstkę (bo takie najczęściej są wystawiane) i podziel przez
          9. I co otrzymasz? Już wiesz dlaczego rodzice i dzieci się burzą? To
          wiedział każdy porządnie wykształcony człowiek, ale czegóż można
          żądać od ludzi gardzących wykształciuchami?
          • Gość: miś Przykro mi ale jesteś tumanem Małgorzato! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.07, 13:33
            A kto broni Twojemu dziecku mieć z 8 przedmiotów same 6? I czy będzie różnica
            przy 6 religii? Ludzie Wybiórcza wywołuje nieustannie zastępcze tematy a wy jak
            te matoły dajecie się na to nabrać. Czy nie widzicie jakie pokolenie rośnie?
            Jestem nauczycielem i widzę jak "kochana" młodzież się zachowuje! Rośnie
            pokolenie ludzi bez zasad, młodych bandytów! Ale czemu się dziwić jak rodzice
            często sa jeszcze gorsi i głupsi. Potrzeba dyscypliny za wszelką cene!
            Pozdrawiam normalnie myślących.
            • r306 Moze jednak korki z matmy? 10.09.07, 14:31
              Bo widze, ze "dyscyplina z wszelka cene" niezbyt dobrze wplynela na
              rozwoj intelektualny.

              Oczywiscie w Twoim przykladzie nie ma bledu w wyliczeniach ;)
              Blad jest jednak co do przyjetej dziedziny...
              • gburiaifuria Re: Przykro mi ale jesteś tumanem Małgorzato! 11.09.07, 04:44
                Gość portalu: Fred napisał(a):

                >
                > ale ciekawe, że pokolenie z zasadami wyrosło bez religii w szkołach ...
                > lepszy skutek odniosilo jej zakazywanie, czyż nie ?

                dokladnie tak! Gdy religia byla w parafiach, byla zupelnie inna atmosfera i inne
                nastawienie. Teraz to tylko dodatkowy, czesto niechciany przedmiot i wiecej nic.
                Nie mowiac, ze nie wszyscy sa lub czuja sie katolikami, a chodzacy na religie "z
                musu" obnizaja ewentualny entuzjazm reszty. Mozna to sprawdzic wysylajac dziecko
                nieznoszace tanca na rytmike, jak slicznie rozwali wyglupami cala grupe
                chetnych. Ale coz, kosciol sam sobie strzela w stope, wiec jego to sprawa.
      • roma57 Re: Powiedzmy wprost - 10.09.07, 13:01
        W dawnych czasach wcale nie trzeba było chodzić na pochód pierwszomajowy. Owszem, przed pochodem były organizowane zbiórki przed szkołami i zakładami pracy, ale nie było obowiązku brać w sposób zorganizowany udziału w pochodzie. Tak naprawdę osoby, które na te pochody nie chodziły nic nie traciły, a te które chodziły nic nie zyskiwały.
      • Gość: aron Re: Powiedzmy wprost - IP: *.lublin.enterpol.pl 10.09.07, 21:05
        Gość portalu: jz napisał(a):

        > - stopień nie z religii, a z RELIGIJNOŚCI deklaratywnej. U mojego
        > dziecka w szkole siostra-katechetka powiedziała jasno, że aby
        >dostać
        > szóstkę trzeba chodzić regularnie do kościoła. Niech mi ktoś
        > udowodni, że nie jesteśmy państwem wyznaniowym.

        Jesteśmy. I jak ci sie nie podoba państwo wyznaniowe, to nikt cię w
        Polsce na siłę nie trzyma. Masz paszport w kieszeni, możesz w
        dowolnej chwili wyjechać do kraju laickiego i poprosić tam o azyl.
        • gburiaifuria Re: Powiedzmy wprost - 11.09.07, 04:53
          Gość portalu: aron napisał(a):
          >Jesteśmy. (panstwem wyznaniowym)I jak ci sie nie podoba państwo wyznaniowe, to
          nikt cię w
          > Polsce na siłę nie trzyma. Masz paszport w kieszeni, możesz w
          > dowolnej chwili wyjechać do kraju laickiego i poprosić tam o azyl.

          o nie, nie, nie, nie! do tego, czy chcemy byc panstwem wyznaniowym ma byc wpierw
          referendum. Nie zycze sobie, by na skutek glupich statystyk (dzieci chrzczone,
          ergo 99% katolikow!)robiono z mojego kraju panstwo wyznaniowe, zwlaszcza, ze do
          chrztu nosza czlowieka, gdy jest calkowicie ubezwlasnowolniony i nie moze
          zdecydowac, czy zgadza sie czy nie. Otoz ja sie nie zgadzam, i nie uwazam sie za
          katoliczke, i nie uwazam, ze byle moher ma prawo mi dyktowac gdzie mam mieszkac,
          raczej odwrotnie: chcesz panstwa wyznaniowego? Won do Watykanu, spadaj stad, bo
          to jest panstwo laickie! Przeciez masz paszport, nie?
    • Gość: kilgo Moje dziecko w szkole średniej na własne życzenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.07, 08:52
      nie chodziło na religię, ale i tak nie bedąc na żadnej lekcji religi w rokun dostało 5, nawet miał wpisane obecności na wszystkich katechezach. Otrzymując świadectwo na koniec roku zakwestionował ocenę na świadectwie, że mu się nie należała i co ukręcono łeb sprawie, że to może być oszustwo księdza. Moje dziecko wtedy porównało "frekwencję na lekcjach religii w szkole" do "liczenia świń w PGRach za komuny", brak było mięsa w sklepach, ale świń przybywało, tak dzisiaj jest z katolikami w naszym kraju.
    • e-teacher Rodzice żądają lekcji etyki w szkołach 10.09.07, 09:53
      Kochani,nie obrażajmy się wzajemnie,to do niczego nie
      prowadzi.Jesteśmy wmanewrowani w układ,na który nie mieliśmy
      wpływu.Lekcje etyki powinny być zorganizowane bez dwóch
      zdań.Dlaczego dzieci nie uczęszczajace na lekcje religii maja mieć
      niższą średnią na świadectwie? Coś władze oświatowe muszą w tej
      sprawie zrobić,tak tej sprawy zostawić nie można!Nawet dla jednego
      ucznia należy te zajęcia wprowadzić, by stworzyć równe szanse dla
      wszystkich.Pozdrawiam!
    • Gość: hazenente Ocena z buddyzmu. IP: 217.98.12.* 10.09.07, 10:42
      Mam syna w szóstej klasie. Nie chodzi na religię, bo jesteśmy buddystami. Na
      etykę chodzić nie ma gdzie, bo jej nie ma w szkole. Na rekolekcje nie ma co
      liczyć, liczna łódzka sangha ich nie organizuje, pewnie trochę z uwagi na nacisk
      dotyczący świadomego wyboru. Dzieci się po prostu nie indoktrynuje, nawet w
      najlepszej wierze. To przyjęta praktyka w zachodnim buddyzmie. Mój syn nie ma
      więc szans na otrzymanie oceny ze znajomości wyznania, nawet gdyby rzeczywiście
      chodziło o wiedzę a nie o ukryte promowanie katolicyzmu. Zgodnie z p. 1 art 48 i
      p. 6 art. 53 Konstytucji RP skłanianie mojego dziecka do udziału w jakichkolwiek
      zajęciach wyznaniowych, nawet jeśli jest to wyznanie rodziców ze względu na
      średnią ocen i wyrównanie jego szans jest naruszeniem prawa. Sam brak oceny z
      religii (wliczanej do średniej czy nie) na jego świadectwie lub ocena z etyki
      jako wyrównawcza proteza wskazująca na podejrzane poglądy dodatkowo stanowi
      zobowiązanie do ujawnienia swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub
      wyznania przez organy władzy publicznej co stoi w sprzeczności z p. 7 art. 53
      Konstytucji i jest zachętą do dyskryminacji dziecka wybierającego nową szkołę.

      Etyka ani religia to nie jest obieranie ogórków na akord. Nie można podchodzić
      do nich jak do towaru, który pompuje jakieś wskaźniki. Tej oceny po prostu nie
      powinno być na świadectwie. Wtedy zostałyby w pełni uszanowane poglądy wyznań,
      które stawiają na wolny wybór i nie promują się wśród dzieci. Po prostu niektóre
      religie nie znają pojęcia wczesnej katechezy co do niektórych mam wrażenie do
      dziś jeszcze w ogóle nie dotarło.
      • erroid Nikt tego nie widzi? 10.09.07, 16:21
        p. 6 art. 52.
        Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w
        praktykach religijnych.

        p. 7 art. 52.
        Nikt nie może być obowiązany przez organy władzy publicznej do ujawnienia
        swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania.

        jeżeli nie ma oceny w rubryce religia/etyka to jest to jawne łamanie
        konstytucji, gdyż w ten sposób ujawniany jest mój światopogląd! idziesz z takim
        świadectwem i słyszysz: o... na religie sie nie chodziło, przykro mi...

        oceny z religii (jakiejkolwiek) nie powinny znajdować się dokumencie państwowym
        jakim jest świadectwo. jak kościół chce to niech wydaje osobne świadectwo dla
        swoich uczniów i koniec! a co do etyki to jest to bardzo mądra nauka i z miłą
        chęcią widziałbym ją jako przedmiot obowiązkowy - daje dużo do myślenia i nie
        narzuca poglądów. ale to już osobny temat. podstawowa rzecz to kiedy szkoły
        przestaną łamać konstytucję?
    • mich1309 Re: Rodzice żądają lekcji etyki w szkołach 10.09.07, 11:58
      A nie prościej byłoby nie wliczać oceny z religii do średniej?
      No, ale chyba w Bolandzie najprostsze rozwiązania się nie przyjmują.
      Historia z religią pokazuje jak pazerny jest Kościół Katolicki na
      przywileje i wpływy społeczne. Dać im palec, a chcą całą rękę.
      Jaki będzie następny krok MEN-u w zadowalaniu kleru?
    • miauka Re: Rodzice żądają lekcji etyki w szkołach 10.09.07, 12:02
      Mój syn nigdy nie chodził na religię. Na początku podstawówki dowiadywałam się,
      jakie są szanse, żeby dziecko uczyło się etyki, a nie kiblowało w bibliotece
      (nikt nie pomyślał, żeby religia była na początku lub na końcu lekcji). Otóż nie
      ma takich szans, bo okazuje się, że jesteśmy państwem wyznaniowym, w którym nikt
      się z osobami niewierzącymi lub wierzącymi w coś innego nie liczy!
      A dzieci traktuje się instrumentalnie i nikogo nie interesuje, co mają w sprawie
      religii w szkole do powiedzenia! A jeśli już coś mówią, to Okropnie Ważny
      Hierarcha odpowie im dobrotliwie z wyżyn swojej okropnej ważności, że to rodzice
      są odpowiedzialni za wychowanie w chrześcijaństwie, i niby masz synku wybór, ale
      synku żadnego wyboru nie masz. I nie przyjdzie Okropnie Ważnemu Hierarsze nawet
      do głowy, że NIE WSZYSCY rodzice czują się odpowiedzialni za wychowanie do
      religii!!!! Ja czuję INACZEJ, że dziecku trzeba różne rzeczy pokazać, a wybierze
      sobie samo. Rzecz jasna, powinno się mnie spalić na stosie :)
      BTW Mnóstwo razy słyszałam od kolegów syna: ty to masz dobrze, nie MUSISZ
      chodzić na religię!
    • Gość: G.Suss Re: Rodzice żądają lekcji etyki w szkołach IP: *.chello.pl 10.09.07, 12:09
      "- Oceny z religii to zazwyczaj szóstki. Podwyższają średnią. Córka na religię
      nie chodzi, niech więc podwyższa sobie średnią dobrym stopniem z etyki"

      Skończyłem liceum 8 lat temu. Przez pierwszy rok czy dwa chodziłem na religię,
      potem, gdy pojawiła się taka możliwość, przeniosłem się na etykę - bo była
      ciekawsza. Te zajęcia to była praktycznie historia myśli filozoficznej,
      począwszy od starożytności, prowadzone przez absolwenta filozofii, który na
      dodatek miał wyjątkowe zdolności do ciekawego przekazywania wiedzy. Tyle tylko,
      że tej wiedzy było co zajęcia dużo i jej przyswojenie przez uczniów było
      sprawdzane. Z religii miało się piątkę za samą obecność i przepisywanie w tym
      czasie zadań z matmy. No, ewentualnie wyrecytowanie 10 przykazań, albo czegoś
      równie nieskomplikowanego. Niech więc nikt mi nie mówi, że szanse na jednakowo
      wysoką średnią w przypadku obu przedmiotów są równe.

      Na szczęście "za moich czasów" średnia nie miała żadnego znaczenia przy dostaniu
      się na studia. Ktoś "słaby z reli i polaka" mógł zostać świetnym inżynierem,
      uczelnie z kolei mogły stawiać przy naborze dowolne wymagania, odsiewając tym
      samym idiotów, których dziś na uczelniach pełno i dla których muszą teraz na
      pierwszym roku robić "wykłady wyrównawcze" z zakresu programu liceum (i tak już
      bardzo okrojonego).
    • Gość: Karolina BZDURA! IP: *.crowley.pl 10.09.07, 12:40
      "Liczę, iż dla uczniów nie uczęszczających na lekcje religii uda się we
      wszystkich szkołach (lub grupach szkół) zorganizować lekcje etyki, tak aby dla
      wszystkich uczniów - na równych zasadach - można było obliczyć średnią ocen z
      tej samej ilości przedmiotów"

      Na równych zasadach??? Dzieci, chodzące na etykę będą musiały przyłożyć się do
      zajęć i często będą miały gorsze oceny niż te, które chodzą na religię. Religia
      zawsze była w szkole przedmiotem "luzu" i nawet najgorsze rozrabiaki i nieuki
      miały co najmniej czwórkę. I to ma być sprawiedliwość???
      Leniów będzie się nagradzać czwórkami, piątkami i szóstkami, a dzieci chodzące
      na etykę będą poświęcały więcej czasu na naukę i zapewne będą otrzymywały niższe
      oceny. A Ty, Boże, widzisz i nie grzmisz.
    • morte_macabre Rodzice żądają lekcji etyki w szkołach 10.09.07, 12:57
      "Ale tych, którzy wybiorą etykę, ostrzega: - To ciekawa, ale niełatwa dziedzina wiedzy. Oceny mogą być jak z matematyki, a nie z religii. I średnia będzie niższa."

      W tym zdaniu zawiera się wiele ciekawostek. Pani dyrektor de facto PRZYZNAŁA, że oceny z religii są z kapelusza. Nie ocenia się żadnej wiedzy. Za to etyka to inna bajka, tam będzie jakiś program i jakiś materiał do wyuczenia. Tam nie będzie czarnych świętych krów uprawiających samowolę.
      • Gość: haha Re: Najlepsze jest to że te posty piszą ochrzecze IP: *.radom.pl 10.09.07, 14:15
        trafna uwaga! A w Biblii jest takie zdanie "Boga nie ma! - myśli
        głupi w swoim sercu" więc nie ma się co przejmować. Poza tym w dobie
        inwazji Islamu już niedługo wszyskie dzieci będą chodzić na religię
        do meczetów - i proszę mi wierzyć - Imam nie pyta czy rodzic chce
        czy nie chce, Jak nie chce to wprost powie dziecku - "twoi rodzice
        są Źli!" i nikogo to nie zdziwi. Tak wyglądają lekcje religii w
        Bawarii - gdzie pełno tureckich Niemców. Oby tak dalej i będziemy
        grzecznie w turbanach biegać wszyscy. Natura nie znosi pustki - a
        pustka religijna jest niejako naturalnym stanem.
      • gburiaifuria Re: Najlepsze jest to że te posty piszą ochrzecze 11.09.07, 05:07
        Gość portalu: miś napisał(a):

        > Wiekszosc po 1 komunii św, ślubie w kościele i jeszcze księdza oczywiście będą
        > sobie życzyć na pogrzebie. Żenada!

        czlowiek ma prawo decydowac o sobie dopiero, gdy osiagnie pelnoletnosc, a
        przynajmniej, gdy juz troche spowaznieje. Zaliczylam chrzest bez wlasnej woli,
        swieta komunie tez, do bierzmowania poszlam (za cholere nie wiem o co tam
        chodzilo :) ) zeby zalatwic sobie dodatkowe imie, bo nie podobalo mi sie wlasne,
        no i zalatwilam, ale juz zadnych koscielnych slubow, czy pogrzebow kosciol na
        mnie nie wymusi, skonczylo sie. Gdzie tu zenada? Ty tak jak kon dorozkarski
        podazasz wylacznie sladami mamusi i tatusia? wlasnego myslenia brak?
    • kosama jak wytlumaczyć dzieciom ten bezsens? 10.09.07, 13:58
      Ja chodziłam na religię i do kościoła, choć moi rodzice "nie mieli czasu".
      Chciałam skończyć z zakłamaniem i moje dzieci wychowuję inaczej. Mają wybór -
      bedziecie chcialy się ochrzcić, pójść do komunii - dobrze. Nie - też szanuję. A
      tu nagle, nie dość, że przez parę lat moja "nie religijna" córka i była na
      lekcji religii podrzucana do biblioteki, bo etyka w szkole była fikcją, to teraz
      oberwie po świadectwie", gdyż tania 6 z religii wliczy się do średniej. Ludzie!
      trochę chrześcijańskiej prawośći. Nie karzcie dzieciaków gorszym startem tylko
      dlatego, że nie recytują bezmyślnie zdrowasiek!!! Nadziei na zmiany nie ma. SLD
      nic nie załatwi, PO? - pewnie oleje sprawę, pisiaki to nam jeszcze lepsze cuda z
      rydzykiem zafundują po wyborach... Czy w tym kraju są jeszcze ludzie polityki,
      którzy posiadają poczucie sprawiedliwości? To nie takie trudne...
    • Gość: BELIEVER Re: Rodzice żądają lekcji etyki w szkołach IP: *.radom.pl 10.09.07, 14:06
      A JA SIĘ CZUJĘ DYSKRYMINOWANY Z POWODU TEGO ŻE WIERZĘ. Bardzo trendy
      jest teraz gadać że jest się ateistą (szczegolnie w "inteligenckim"
      gronie "luzaków") i jak wspomnę że "w niedzielę nie pasuje mi wypad
      za miasto bo chcę iść do kościoła" to wszyscy spoglądają na nie
      jakbym był z innej planety - ale oczywiście wszyscy podobnie jak wy
      tutaj ględzą o tolerancji itd.
        • Gość: Malena Dlaczego zmyślasz? IP: *.aster.pl 10.09.07, 17:51
          Przecież od kilkunastu lat istnieje przepis, że wieczorna msza w
          sobotę może zastąpić mszę niedzielną. Uzasadnia się to tak, że w
          czasach Chrystusa nową dobę liczono od wieczora i stąd wieczór
          sobotni mozna traktować jak posczątek niedzieli. Ot, kolejna
          katolicka sztuczka, dla wygody wiernych. A ty, nietsty, co typowe,
          nie znasz zasad swojej religii, mimo pilnego uczestnictwa w mszach!
          I jeszcze się skarżysz, jaki to jestes dyskryminowany! Sorka, ale
          jesteś po prostu głupi, nie dyskryminowany!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka