Cykliniarz - nie polecam, uwazajcie

10.09.07, 19:29
czesc

od jakiegos czasu staram sie znalezc cykliniarza do mojej kawalerki
jedni panowie nie ccieli sie podac, inni uprzedzali na dzien dobry
ze wola sie nie podejmowac bo parkiet jest dosc stary etc ale
cykliniarz osiagalny pod:
www.toya.net.pl/~zx21/index_pliki/slide0001.htm
przeszedl sam siebie

- najpierw telefonicznie zapewnial mnie ze robi wszytsko, kwesta
umiejetnosci
- potem nie zjawil sie w pierwszym terminie, zadzwonilem (on nie
uznal ze moj czas jest rowniez cenny), jak sie okazalo problem z
samochodem, przelozylismy na nastepny dzien
- cykliniarz nie zjawia sie i ponownie moj telefon, ciagle klopot z
telefonem, przekladamy na nastepny dzien
- cykliniarz nie zjawia sie i nie dzwoni- dzownie ponownie i tym
razem ciagle samocod niesprawny. Oferuje wiec swoj prywatny
transport ale jak slysze w odpowiedzi jego narzedzia pracy znajduja
sie w kilku miejsca w Lodzi
-wkurzam sie i mowie co mysle o takim traktowaniu klienta -w
odpowiedzi slysze ze ma lepsze prace niz 25m2 kawalerka

Oczywiscie ostatnia rozmowa byla mnie subtelna

Nie polecam tego pana:
www.toya.net.pl/~zx21/index_pliki/slide0001.htm
I mysle ze zasluzyl sobie na mopja opinie na tym forum

Pozdrawiam

Jaroslaw
    • aaa202 No właśnie, 11.09.07, 09:16
      pisałam Ci w Twoim poprzednim wątku, że małe powierzchnie
      warto "opracować" samemu.
      Wypożyczalnia sprzętu była na Zachodniej przy Drewnowskiej.
      przenieśli się, ale na Zachodniej jest informacja, gdzie obecnie
      mieści się firma. Wpłaca się kaucję za cykliniarkę, do tego trzeba
      kupić szmergiel(na miejscu) i zapłacić za dzień wypożyczenia. 25
      metrów mykniesz w góra dwie godziny. Tajemnicą skucesu
      własnoręcznego cyklinowania jest poruszanie się płynnym ruchem,
      inaczej robią się miejscowe wyżłobiny.
      Cyklinowałam sama pięćdziesięciometrowe mieszkanie, ja, kobieta
      średniej krzepy, nawet się nie zgrzałam, i żadnego fachury o łaskę
      nie musiałam prosić.
      Przy samych ścianach, pod kaloryferem i tak trzeba poprawić
      cykliniarką ręczną (wygląda jak paralizator eletryczny, ma dwa
      ostrza na szczycie) i metalowymi wiórkami.
      Jeśli parkiet jest bardzo zniszczony, to lepiej kup te 25 metrów
      paneli i przykryj całe to szkaradzieństwo. Też powinieneś się
      wyrobić w parę godzin.
      • Gość: jarek Re: No właśnie, IP: *.pools.arcor-ip.net 11.09.07, 09:29
        dzieki za info
        ale to dla moich rodzicow i obawiam sie ze nie zrobia tego sami

        pozdrawiam
        j
        • aaa202 To i tak Twoja pomoc będzie nieodzowna 11.09.07, 09:51
          bo cykliniarz zostawi ich z całym tym kurzem i syfem. Parkiet trzeba
          będzie jeszcze polakierować. To następna doba - 2 warstwy, schnięcie.
          Biorąc pod uwagę ilość zachodu, a skutków nie będąc pewnym, zastanów
          się nad tymi panelami.
    • slavekk Re: Cykliniarz - nie polecam, uwazajcie 11.09.07, 10:23
      Ale skoro nie skorzystałaś to dlaczego nie polecasz?
      Bo miał zepsuty samochód?
      Nie znasz jakości usług.
      Może jest tak dobry że dlatego niedostepny...;-)
Pełna wersja