Dodaj do ulubionych

Dla kogo komunikacja zbiorowa ?

14.09.07, 01:50
Ostatnio dużo się na Forum pisze o tym, że należy porzucać samochody osobowe
na rzecz komunikacji miejskiej.
Przyznam szczerze, że 3 lata temu przeszedłem do obozu wroga.
Ja, który od zawsze jeździł komunikacją miejską, znał wszystkie trasy, każdy
remont i zmiany tras i co tu dużo mówić lubiący jeździć tramwajami i autobusami.
Nawet tymi łódzkimi.
3 lata temu kupiłem samochód i powiem szczerze dziś nie wyobrażam sobie
powrotu do komunikacji miejskiej.
Większa wygoda, ogromne ilości zaoszczędzonego czasu to tylko dwie największe
zalety.

Mieszkam na Olechowie, pracuje na Radiostacji.
MPK:
wyjście z domu, dotarcie na przystanek i ewentualne czekanie na autobus (5 minut)
96 (30 minut)
przejście z jednego przystanku na drugi (3 minuty)
czekanie na tramwaj (5-10 minut) /zależy czy dzień roboczy czy niedziela/
12 (3 minuty)
dojście z przystanku do pracy (1 minuta)
razem: 47 minut

własny samochód:
wyjście z domu, dotarcie do samochodu (1 minuta)
podróż do pracy (10-15 minut)
dojście z samochodu do pracy (1 minuta)
razem: 12-17 minut

Na korzyść samochodu przemawia 30 minut zysku przy podróży do pracy
Plus 30 minut zysku w drodze powrotnej to razem daje godzinę.
Mam taką pracę, że choć na chwilę ale muszę być w niej codziennie to daje nam
7 zaoszczędzonych godzin w tygodniu.
Miesięcznie daje nam po ponad dobę.
Jeden dzień w miesiącu !!!

Chętnie przesiadłbym się na tramwaj czy autobus, gdyby różnica w czasie
podróży nie była aż tak miażdżąca dla MPK.

Żeby dobić komunikacje miejską - gdy jest ciepło czasem jeżdżę do pracy rowerem.
Podróż rowerem (jadę przez osiedla i skrótem przez Park) zajmuje mi mniej
czasu niż gdybym skorzystał z MPK.
Po prostu przebieg tras jest dla mnie całkowicie niekorzystny.

Następna sprawa - warunki klimatyczne:
Gdy pada, jadąc samochodem jestem narażony na deszcz przez góra 2 minuty,
korzystając z MPK moknę przez jakieś 15 minut.
Zasadnicza różnica.

Wreszcie sprawa ostatnia - warunki podróży.
Dlaczego w Polsce komunikacja miejska jest obrazem nędzy i rozpaczy.
Dlatego, że jest dostępna dla "wszystkich"
Specjalnie ująłem to w cudzysłów.
Wszędzie na świecie wsiada się przednimi drzwiami przystawiając bilet okresowy
do czytnika lub płacąc za przejazd kierowcy.
Nie ma gapowiczów, kloszardów, pijaków i meneli.
Oni nie jeżdżą komunikacją miejską, bo ich na nią nie stać.
Ja bardzo chętnie skorzystałbym z Wi-Fi w tramwaju czy autobusie ale dziś
strach jest w naszym MPK SMS-a odczytać, bo zaraz możesz zostać bez komórki a
co tu mówić o wyjęciu laptopa.

Dlatego póki nie zmienią się te sprawy - pozostaje w "obozie wroga" i nie
zrezygnuję z samochodu.

Prawy
Obserwuj wątek
    • Gość: Adam Re: Dla kogo komunikacja zbiorowa ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.07, 10:55
      W zasadzie trudno się nie zgodzić, dlatego trzeba mocno popracować, żeby ten
      stan odmienić na korzyć komunikacji publicznej. Zacząć trzeba od obalenia
      urzędników-betonowców w zdicie i zmiany mentalności społeczeństwa.

      > Większa wygoda, ogromne ilości zaoszczędzonego czasu to tylko dwie największe
      > zalety.

      1. Jeżeli każdy tak zrobi, nie dojedziesz do pracy w 15 minut.
      2. Już dziś w centrum Łodzi jest zbyt duży ruch samochodów,
      co doprowadziło do przekroczenia wszelkich norm zanieczyszczenia
      powietrza, a co powoduje, wraz z nadmiernym hałasem, że centrum
      miasta pustoszeje. Kto może wynosi się, zostają tylko biedni
      tworzący tak wstydliwy "koloryt" centrum.
      3. Sytuacja się pogłębia - coraz więcej ludzi wynosi się na obrzeża i
      dojeżdża samochodami korkując coraz bardziej ulice centrum i
      już nie tylko centrum!
    • Gość: przyczajony Re: Dla kogo komunikacja zbiorowa ? IP: *.4web.pl 14.09.07, 11:16
      Popieram w 100%. Sam lubię komunikację miejską i jestem dość oblatany w trasach
      i objazdach. I uważam za najważniejszy środek na bolączki komunikacyjne miasta.
      Niestety, w Łodzi codziennie korzystanie z niej na niektórych trasach jest
      strasznie uciążliwe i frustrujące.
      W dzień: spędzanie dużo czasu w stojącym w korku, bądź "na światłach" lub
      stres czy przyjedzie w ogóle gdy zależy nam na punktualności.
      Wieczorem/w nocy: dresiarstwo, lumpy i kloszardzi. Ogólnie nieprzyjemna
      atmosfera. Najgorsze że często w dzień jest podobnie.

      Korki też dotyczą samochodów ale wtedy siedzę wygodnie w aucie, słucham muzyczki
      a warunki atmosferyczne kompletnie mnie nie obchodzą. No i jestem sam lub ze
      znajomymi a nie z dziwnym łódzkim towarzychem.

      Obecnie jedyne linie zachęcające do podróży to 8, 10 i 14: korki ich nie
      dotyczą, w dosyć szybkim czasie można dojechać do centrum miasta.
      Wtedy już ignoruję nienajnowsze, niezbyt wygodne wagony oraz ludzi z łódzkiego
      "klimatu" ;)

      Podsumowując: dla większości ludzi najważniejszy jest czas podróży. Co komu po
      nowym Volvo jak w nim trzeba spędzić 1,5 godziny dziennie? To już lepsze własne
      auto - chociaż wygodniej.
      Dlatego lepszy stary Konstal lub Ikarus, w którym szybko się dotrze do celu.
      Jest więcej czasu na skoczenie na piwo bo przecież się nie prowadzi ;)))
      • minsi Re: Dla kogo komunikacja zbiorowa ? 14.09.07, 11:46
        co dzień przejżdzam przez ścisłe centrum jadąc do pracy, i nie stanowi to
        najmniejszego problemu w kierunku wschód-zachód, czyli np. z radiostacji ulicą
        Jaracza i dalej konstantynowską w kierunku teofilów - złotno. W przeciwną
        stronę, zamiast jaracza -próchnika/rewolucji a potem do narutowicza, która za
        pl. dąbrowskiego jest całkiem przejezdna.
        W kierunku północ- południe faktycznie jest ciężko, tylko wólczańska i
        żeromskiego oferują jako takie warunki przemieszczania się, tylko że obie kończą
        się znienacka. Przy czym problemem nie są korki, bo na tych ulicach się nie
        tworzą, co mnogość świateł ustawionych w "czerwoną falę" (wiadomo, miasto
        robotnicze)
          • minsi Re: Dla kogo komunikacja zbiorowa ? 14.09.07, 15:02
            pawel-strzalka napisał:

            > a spróbuj przebić się przez Piłsudskiego, po południu korek kończy się między
            > Targową a Wodną :/

            a powiedz mi, po co?
            w kierunku centrum jedzie się milionową albo tymienieckiego, ew tuwima czy
            nawrot- zalezy z jakiej strony
            po drugie- Ty chyba nie widziałeś korka w mieście, skoro to coś na pilsudskiego
            tak zwiesz....
            • pawel-strzalka Re: Dla kogo komunikacja zbiorowa ? 15.09.07, 00:24
              Tymienieckiego, która jest dziurawa jak szwajcarski ser i dojadę nią tylko do
              Sienkiewicza, gdzie też utknę w korku?

              Milionową, na której trzeba czekać dość długo, żeby przejechać przez
              Kilińskiego, a potem dojechać do Piotrkowskiej, która w kierunku Piłsudskiego
              jest zamknięta?

              Tuwima, która jest blokowana przez korek na Kilińskiego?
              • minsi Re: Dla kogo komunikacja zbiorowa ? 15.09.07, 12:03
                pawel-strzalka napisał:

                > Tymienieckiego, która jest dziurawa jak szwajcarski ser i dojadę nią tylko do
                > Sienkiewicza, gdzie też utknę w korku?

                No prosze Cie... nie pisz bzdur. Tymienieckiego nie jest dziurawa, ale ma
                pofalowaną nawierzchnie, a to duża roznica. Praktycznie citroenem jade tam
                max80, seicentem mojej kobiety 40. naprawde 40 to w miescie całkiem zacna
                predkosc. Zeby się włączyć w Sienkiewicza trzeba poczekać (mówimy o sytuacji
                sprzed remontu) jakieś 2-3 minuty, jak to nazywasz korkiem to sorry, no chyba że
                jakaś blondzia nie potrafi sie wlaczyc do ruchu, ale to jej problem i lepiej
                zeby autem po miescie nie jezdziła.

                >
                > Milionową, na której trzeba czekać dość długo, żeby przejechać przez
                Kilińskiego, a potem dojechać do Piotrkowskiej, która w kierunku Piłsudskiego
                jest zamknięta?
                >

                Fakt, czasem jest spory problem z przejechaniem kilinskiego, ale mysle ze jak
                postawią tam sygnalizację to bedzie naprawde niezle. Ale wg mnie, z
                przejechaniem kilinskiego na wprost mniej sie czeka niz przez 4 skrzyzowania na
                pilsudskiego.
                Piotrkowska jest OBECNIE zamnknieta na czas remontów, zresztą Łódź się na tej
                jednej ulicy nie konczy. mozna jechac sienkiewicza, albo wolczanską.

                > Tuwima, która jest blokowana przez korek na Kilińskiego?

                Mowisz o sytuacji abnormalnej, za którą w normalnym kraju wziełaby sie straz
                miejska badz policja, czyli o wjezdzaniu na skrzyżowanie, pomimo że nie ma
                mozliwosci jego opuszczenia.
                Ale akurat przez kilinskiego sie przejeżdza normalnie, trochę się blokuje tuwima
                od sienkiewicza do kosciuszki, i to raczej przez niezgrane swiatła z nastepnym
                skrzyzowaniem z wolczanską i bardzo niewydolny prawoskręt w kosciuszki.

                Wiesz, generalnie nie mam problemu z przejazdem przez centrum, chociaż
                organizacja ruchu jest bardziej niz ch..jowa. Zeby do mojej mamy dojechać,musze
                zrobić od narutowicza 2km zamiast 300m, co oczywiscie generuje wiecej spalin i
                niepotrzebnego ruchu.
            • skodabodzio I tu dochodzimy do sedna problemu 20.09.07, 18:08
              W Lodzi nie oplaca sie jechac "obwodnicami" bo te niczym poza
              iloscia aut nie roznia sie od zwyklych drog wiec kierowcy ich nei
              wybieraja tylko jada przez centrum bo jest szybciej i wygodniej.
              Dlatego sposobem na zmneijszenie ruchu w centrum sa bezkolizyjne
              skrzyzowania na lodzkich "obwodnicach". To nie takie trudne, trzeba
              tylko przestac sluchac "specjalistow" ktorzy twierdza ze to nic nie
              da a jedynym antidotum na lodzkie korki sa tramwaje...
    • Gość: Aleksej Re: Dla kogo komunikacja zbiorowa ? IP: 212.191.130.* 14.09.07, 13:17
      > Mieszkam na Olechowie, pracuje na Radiostacji.

      No i nic dziwnego ze Ci sie nie oplaca podrozowac KM. KM powinna sluzyc glownie
      do dojazdow z peryferyjnych osiedli do centrum, a nie z Olechowa do Radiostacji
      (ilosc osob podrozujacych w tej relazji jest na tyle ograniczony ze nie ma
      zadnego sensu uruchamianie linii autobusowej w tej relacji.)

      Aleksej
          • prawy Re: Dla kogo komunikacja zbiorowa ? 14.09.07, 18:20
            W komunikacji są jak w większości przypadków dwa rozwiązania.
            Pierwsze:
            Duża ilość linii które pozwalają połączyć jak największą ilość miejsc
            połączeniem bezpośrednim.
            Wadą takiego rozwiązania jest niska częstotliwość kursów.
            Drugie:
            System przesiadkowy, czyli mniej linii ale za to o dużo większej częstotliwości
            kursowania.

            O ile w przypadku tramwajów zdecydowanie opowiadam się za system przesiadkowym o
            tyle w przypadku komunikacji autobusowej bardziej skłaniałbym się ku rozwiązaniu
            pierwszemu.
            Zauważ na przytoczonym przykładzie, z Olechowa na Radiostację czy Lumumbowo nic
            nie jeździ przez Niciarnianą i Czechosłowacką, wszystko dookoła przez Kopcińskiego.
            OK - niech sobie część z tych linii tamtędy jeździ ale czemu wszystkie ?

            A co do potrzeby istnienia takiego połączenia... chociażby umierające kluby
            studenckie na Lumumby.
            Studentom ze wschodniej części miasta (Widzewa czy Olechowa) łatwiej i szybciej
            dojechać do centrum niż na studenckie osiedle.
            • Gość: Tomasz.bu Re: Dla kogo komunikacja zbiorowa ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.09.07, 21:02

              > O ile w przypadku tramwajów zdecydowanie opowiadam się za system
              przesiadkowym
              > o
              > tyle w przypadku komunikacji autobusowej bardziej skłaniałbym się
              ku rozwiązani
              > u
              > pierwszemu.

              A w zasadzie dlaczego? Autobus istnieje po to, by uzupełniać tramwaj
              tam, gdzie nie może on spełnić swojej roli (dlatego chociażby, ze w
              dane miejsce nie dociera:-) )
              System transportowy nie polega na tym, że mówimy mieszkańcy stąd i
              stąd mają sie poruszać wyłącznie tramwajami, a stąd i stąd - tylko
              autobusami. Autobusy i tramwaje muszą współgrać i wzajemnie się
              uzupełniać i choćby z tego względu nie bardzo sobie wyobrażam
              funkcjonalność takiej hybrydy (którą z resztą mamy obecnie i nijak
              się to nie spełnia).
            • Gość: magik Re: Dla kogo komunikacja zbiorowa ? IP: *.retsat1.com.pl 14.09.07, 21:16
              Wilk syty i owca cała.

              Zatem nalezy napisać wniosek do ZDiT aby linię 64 wydłużyli z
              Czajkowskiego przez Olechów na Janów, oraz aby zmienili nieco trasę
              tej linii w rejonie szpitala na Czechosłowackiej:
              ... Niciarniana, Czechosłowacka, Konstytucyjna, Pomorska,
              Janosika ...
              Zyskaja nie tylko studenci, ale również mieszkańcy Widzewa, Olechowa
              jak i Janowa leczący sie w ww. szpitalu - szczególnie ułatwi to
              dojazd do Instytutu Stomatologii od strony ul.Pomorskiej.

              A, i prawy też będzie mógł wówczas sprzedać samochód ;)
              • Gość: Tomasz.bu Re: Dla kogo komunikacja zbiorowa ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.09.07, 21:27
                Tylko wtedy sypie się dojazd ze Stoków na Widzew. Wielokrotnie już
                podkreślałem, ale napiszę jeszcze raz - łatanie dziurawego jak sito
                systemu przesuwaniem jednej linii tu lub tam - niczego nie zmieni.
                Potrzebne są zmiany systemowe, a nie tylko łączenie każdego punktu w
                mieście z każdym za pomocą min. 1 linii o dowolnej częstotliwości.
                Co nie znaczy, że rozwiązanie problemu jest jakieś wybitnie trudne.
                Co by nie wydziwiać przydałoby się rozsądne połączenie przez
                Niciarnianą i Konstytucyjną, choćby ze względu na podłączenie stacji
                kolejowej. Z Łodzi Niciarnianej dużo szybciej dojechałoby się na
                sporą część uniwersytetu niż z Fabrycznej.
    • miejskie_narty Re: Dla kogo komunikacja zbiorowa ? 14.09.07, 14:14
      Dziś sytuacja, którą opisałeś jest prawdziwa dla większości łodzian. Po prostu miasto jest bardziej przystosowane do ruchu samochodowego niż dla komunikacji miejskiej. Gdzie tylko się da, ulice są dwupasmowe, praktycznie nikt nie respektuje ograniczeń prędkości, w ogóle na drogach jest coraz większa wolna amerykanka, kontrole drogówki w mieście praktycznie nie istnieją - tylko tam, gdzie są fotoradary wszyscy nagle cisną po hamulcach, na "żółtym" praktycznie na każdych światłach przejeżdżają ze dwa samochody, wyprzedzanie na pasach jest praktyką powszechną, o niezatrzymywaniu się przy przejeździe na strzałkach już nie wspominam. Odholowywania za parkowanie w niedozwolonych miejscach nigdy nie udało mi się zobaczyć.
      Owszem benzyna i koszty utrzymania samochody do tanich nie należą, ale bilety MPK również. Samochody (trupowate, owszem) kosztują za to grosze.

      A komunikacja jaka jest każdy widzi. Niepunktualna, brudna, śmierdząca, zatłoczona, powolna i względnie droga. Jak mam jechać w do centrum, to przez 3/4 roku wybieram rower - jestem bez porównania szybciej, tyle że muszę akceptować niebezpieczny ścisk. (Polecam np. spróbować przecisnąć się między samochodami i tramwajami na wyremontowanych odcinku Kilińskiego;/)

      Tylko radykalna zmiana organizacji ruchu w "centrum" i reforma KM może zmienić obecny stan rzeczy. Pojednyczne remonty ulic czy próby "zmiany mentalności" nic nie dadzą.
    • maxxman Re: Dla kogo komunikacja zbiorowa ? 14.09.07, 15:37
      I masz rację, Prawy, bo tu gdzie obecnie mieszkam (kraj bogaty)z
      komunikacji miejskiej korzystają dzieci, młodzież, studenci i
      seniorzy. Do pracy każdy przyjeżdża na rowerze (wszędzie są ścieżki
      rowerowe) lub samochodem. Ewentualnie pociągiem kolei regionalnej
      (która jest szybsza niż polskie Expresy) jeśli mieszka poza miastem.

      Zastanawiam się też, dlaczego w Polsce bywa czasami atmosfera
      zmuszająca do tłumaczenia się z korzystania z auta? Według mnie
      problem aut nie leży w tym, że zajmują miejsca na ulicach (kwestia
      odpowiedniej przepustowości i projektu sieci dróg) ale w tym, że
      wydzielają do atmosfery trujące gazy. Ale postęp techniczny idzie do
      przodu i wierzę, że za latek może kilkanaście większość samochodów
      będzie już albo z napędem hybrydowym, albo jeżdżącymi na paliwa
      alternatywne, ekologiczne. Do tego coraz większa moc wyciskana z
      litra pojemności silników i mniejsze spalanie. A wtedy argumentów
      przeciwko korzystaniu z aut - zwłaszcza, jak powstanie gdzieś na
      świecie dobry projekt taniego, małego samochodu miejskiego z
      alternatywnym napędem - nie będzie przytaczał już nikt :-)

      mx
      • Gość: Tomasz.bu Re: Dla kogo komunikacja zbiorowa ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.09.07, 16:59
        (kraj bogaty)

        Czyli który? Bo to, że bogaty jeszcze o niczym nie świadczy.

        > Według mnie
        > problem aut nie leży w tym, że zajmują miejsca na ulicach (kwestia
        > odpowiedniej przepustowości i projektu sieci dróg)

        No wiesz. Problem w tym, że powierzchnia ladów na swiecie jest dość
        wyraźnie ograniczona. Dlatego ciągle mówi się o tym, że
        nieruchomości to zawsze dobra inwestycja - nigdy nie stanieją.
        Pojawia się więc pytanie natury czysto ekonomicznej - czy lepiej
        poświęcić teren pod kolejną arterię czy może jednak pod budownictwo.
        Nie mówiąc już o miastach zabytkowych (czyli także Łodzi), gdzie nie
        wyczaruje się więcej powierzchni na potrzeby ulic.

        A wtedy argumentów
        > przeciwko korzystaniu z aut - zwłaszcza, jak powstanie gdzieś na
        > świecie dobry projekt taniego, małego samochodu miejskiego z
        > alternatywnym napędem - nie będzie przytaczał już nikt :-)

        Nie bój, nie bój. Argumentów starczy jeszcze na dziesiątki lat, a
        większość jest zwyczajnie nie do rozwiązania.
        • prawy Kto robi tłok ? 14.09.07, 18:29
          W całej tej dyskusji o zatłoczonym centrum nikt nie zadał najbardziej
          podstawowego pytania kto lub co jest powodem tłoku w centrum.
          Oczywiście samochody.
          Ale czy te stojące wszędzie w centrum czy te jeżdżące ?
          Ja mam wrażenie, że tłok robią samochody które są zaparkowane po prostu wszędzie.
          Gdyby były parkingi ale takie które ukrywałyby samochody zaparkowane w centrum
          przed naszymi oczyma to jestem więcej niż pewien, że nasze odczucia co do
          zatłoczenia centrum byłby zupełnie inne.

          Zasmrodzenie centrum.
          To prawda.
          A kto jest za to odpowiedzialny ?
          ZDiT
          Tylko i wyłącznie głupota osób tam pracujących jest winna takiej a nie innej
          ilości spalin w centrum.
          Gdyby ustawić zieloną falę na trasie Piłsudskiego - Mickiewicza to samochody by
          przez centrum po prostu przemknęły.
          Nie stałyby na każdy skrzyżowaniu, nie smrodziłyby i nie robiły tłoku.
          Czy nikt naprawdę tak prostej rzeczy nie może na Piotrkowskiej 175 pojąć ?
          • Gość: magik Re: Kto robi tłok ? IP: *.retsat1.com.pl 14.09.07, 21:55
            > Ale czy te stojące wszędzie w centrum czy te jeżdżące ?

            Moim zdaniem zarówno te stojące wszędzie jak i te jeżdżące.
            Tak! równiez te jeżdżące. Jazda wielu kierowców woła o pomste do
            nieba. Tak jakby pierwszy raz byli w tym mieście. Tak jakby nie
            wiedzieli, co oznaczaja poszczególne znaki. itd. ...

            > Ja mam wrażenie, że tłok robią samochody które są zaparkowane po
            prostu wszędzie.

            No tak. Te szczególnie korkują jezdznie gdzie tramwaje nie maja
            wydzielonego torowiska. Przodują tu: Gdańska, Kilińskiego, Pomorska,
            Legionów, Zielona i Narutowicza.

            > Gdyby były parkingi ale takie które ukrywałyby samochody
            zaparkowane w centrum przed naszymi oczyma to jestem więcej niż
            pewien, że nasze odczucia co do zatłoczenia centrum byłby zupełnie
            inne.

            :) Parking w Galerii Łódzkiej, przy kinie Silver Screen, piętrowy
            parking na Manhattanie. I co? I nic. Wystarczy zobaczyć, co się
            dzieje po drugiej stronie al.Piłsudskiego, tuż pod Urzędem
            Marszałkowskim.
            Każdy chce zaparkować tuż pod drzwiami, i to najlepiej tymi od
            swojego gabinetu.

            > Zasmrodzenie centrum.
            > To prawda.
            > A kto jest za to odpowiedzialny ?
            > ZDiT

            1. MPK - za to, że nie walczy o ograniczenie ruchu kołowego na
            ulicach gdzie jeżdżą tramwaje bez wydzielonego torowiska oraz
            wyznaczenie pasów tylko dla autobusów.
            2. Prezydent Miasta - za to, że mimo licznych zagranicznych podróży
            nie podpatuje tamtejszych rozwiązań komunikacji miejskiej i nie
            przenosi ich na łódzkie ulice. Pewnie go to nie interesuje? Szkoda.
            Dlatego też pewnie daje się nabrać na podstawiony autobus...
            3. Radni miasta - za to, że dbają o swoje interesy, a nie interesy
            miasta. NIE PROMUJA TRANSPORTU ZBIOROWEGO W MIEŚCIE. To w tej
            kadencji uchwalili likwidację bezpłatnych przejazdów dla siebie,
            pozostawiając bezpłatne parkowanie w centrum miasta. No właśnie.
            Większość ma własne samochody i co ich obchodzą tramwaje, co ich
            obchodzą autobusy. Ważne, że oni maja bezpłatne parkowanie!!!
            Osobiście wolałbym odwrotne rozwiązanie. Gdyby taki jeden czy drugi
            radny przejechałby sie tramwajem czy autobusem inaczej by na ten
            bałagan reagował.
            4. ZDiT - za to, że nie panuje nad tym całym bałaganem w mieście.

            > Tylko i wyłącznie głupota osób tam pracujących jest winna takiej a
            nie innej ilości spalin w centrum.

            Prawy, uważaj z tym słowem "głupota". Ja kilka razy je użyłem w
            stosunku do ZDiT i "Skit" oraz "niema gik" urządzili sobie po mnie
            niezłą jazdę :)

            > Gdyby ustawić zieloną falę na trasie Piłsudskiego - Mickiewicza to
            samochody by przez centrum po prostu przemknęły.

            Do zielonej fali potrzebne jest nie tylko właściwe ustawienie cyklów
            świetlnych, ale również zdyscyplinowana jazda kierowców. Z tym
            pierwszym nie może sobie poradzić ZDiT, a z tym drugim sami
            kierowcy. Nie raz widziałem "orłów" którzy za wszelką cenę chcą być
            liderami peletonu. Taka jazda nie poprawia bezpieczeństwa, a wręcz
            przeciwnie.

            > Nie stałyby na każdy skrzyżowaniu, nie smrodziłyby i nie robiły
            tłoku.
            > Czy nikt naprawdę tak prostej rzeczy nie może na Piotrkowskiej 175
            pojąć ?

            Ja rozmawiałem z takim pracownikiem. Mówiłem m.in. o skrzyżowaniu
            al.Wyszyńskiego/Armii Krajowej. Nie dasz wiary, ale ten człowiek nie
            wiedział gdzie to jest!!! Dopiero jak mu wyjaśniłem, że to dawna
            Marchlewskiego/Dzierżyńskiego dopiero skojarzył. No cóż, jak
            większość pracowników ZDiT zatrzymało się 20lat temu w swoich
            poglądach to, o czym my tu mówimy/piszemy?
            (Dla niewtajemniczonych podam, że nazwy ulic zmieniono w 1990r., tj.
            17lat temu.)
            • Gość: czarnoksieznik Re: Kto robi tłok ? IP: 195.69.82.* 15.09.07, 03:54
              > 1. MPK - za to, że nie walczy o ograniczenie ruchu kołowego na
              > ulicach gdzie jeżdżą tramwaje bez wydzielonego torowiska oraz
              > wyznaczenie pasów tylko dla autobusów.

              Syneczku, a skad ty wiesz o co MPK walczy? No skad? Kierowca
              autobusu ci powiedzial ze nie walczy, czy moze jakis motorniczy?
            • Gość: Aleksej Re: Kto robi tłok ? IP: *.lodz.dialog.net.pl 15.09.07, 11:40
              > 1. MPK - za to, że nie walczy o ograniczenie ruchu kołowego na
              > ulicach gdzie jeżdżą tramwaje bez wydzielonego torowiska oraz
              > wyznaczenie pasów tylko dla autobusów.

              Cos slabo jestes poinformowany. Przynajmniej od 2001r. co chwila
              jest poruszana przez MPK kwestia ograniczenia ruchu na Kilinskiego,
              natomist sprawa wydzielonych pasow autobusowych na Zachodniej i
              Kosciuszki byla poruszana jeszcze przed rozpoczeciem budowy LTR.

              Aleksej
              • skodabodzio Re: Kto robi tłok ? 20.09.07, 17:05
                Cos slabo jestes poinformowany. Przynajmniej od 2001r. co chwila
                > jest poruszana przez MPK kwestia ograniczenia ruchu na
                Kilinskiego,

                I takie przez chwile zrobiono ale wtedy wyszlo szydlo z worka ze jak
                nei ma alternatywy to nie mozna nic zamykac. W przyrodzie musie byc
                rownowaga i dotyczy to rowniez tramwajow...

                natomist sprawa wydzielonych pasow autobusowych na Zachodniej i
                > Kosciuszki byla poruszana jeszcze przed rozpoczeciem budowy LTR.
                >

                Po remoncie z Zachodniej i Kosciuszki powinny zniknac niepotrzebne
                dublujace tramwaj zanieczyszczajace powietrze autobusy, a
                przynajmniej autobus 95. Nie po to sie laduje setki mln PLN w remont
                torow i zakup nowych tramwaji by idiotycznie je pozniej dublowac.
                Ewentualnie 95 moze pojsc na Wolczanska, tam nie ma korkow i pas
                jest niepotrzebny
    • geograf Re: Dla kogo komunikacja zbiorowa ? 15.09.07, 15:37
      prawy napisał:

      > Wszędzie na świecie wsiada się przednimi drzwiami przystawiając
      > bilet okresowy do czytnika lub płacąc za przejazd kierowcy.
      > Nie ma gapowiczów, kloszardów, pijaków i meneli.
      > Oni nie jeżdżą komunikacją miejską, bo ich na nią nie stać.

      1) Tylko czy oby na pewno na Zachodzie potoki pasazerow sa takie
      same jak w PL?
      2) Nawet w Londynie zasada wsiadania pierwszymi drzwiami nie
      obowiazuje w tramwaju :>
      3) Nie jezdza pijacy i menele? Toz powinienes przyjechac do Glasgow
      i zobaczyc jak wygladaja tutejsze autobusy. I tu tez wsiada sie
      tylko przednimi drzwiami (bo innych, de facto, nie ma, nawet w
      nielicznych przegubowcach :D).

      Po pierwsze jezdzisz w bardzo niepopularnym kierunku, stad problem z
      polaczeniami. Po drugie niestety lodzka siec nie jest elastyczna.
      Niby system przesiadkowy, ale jakos nie dba sie o niego. Po trzecie,
      o niedoinwestowaniu i problemach z mentalnoscia Wladczych mozna by
      pisac i pisac...

      Cheers.
    • Gość: Obserwator Re: Dla kogo komunikacja zbiorowa ? IP: 212.51.207.* 20.09.07, 15:08
      > wyjście z domu, dotarcie na przystanek i ewentualne czekanie na autobus (5 minut)
      > 96 (30 minut)

      A nie możesz podjechać 85? Krócej jeździ, a jeśli za daleko to podjedź 55/72/96/98.

      > Wszędzie na świecie wsiada się przednimi drzwiami przystawiając bilet okresowy
      > do czytnika lub płacąc za przejazd kierowcy.

      Przykłady negujące "wszędzie": Genewa, Bratysława, Wiedeń, Frankfurt, Berlin, o
      polskich miastach nie wspominam

      Pozdrawiam
      MP

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka