Nędza łódzkich sklepów komputerowych. Wyjątki?

22.09.07, 12:12
Zapragnęło mi się kupić monitor. Żadne halo, czy coś - z podstawowej oferty
producenta. Obleciałem kilka sklepów i żenada - nigdzie nie ma. Może być za
dwa dni, za trzy, albo trudno powiedzieć. No fajnie. Szkoda tylko, że w
cennikach na ich stronach www taki towar jest.

Wiem, wiem, że to nie oferta handlowa etc. Ale za to na pewno robienie klienta
w ch. Oferta ładnie wygląda, bogata, a okazuje się, że co towar to na
zamówienie dopiero.

Są jakieś wyjątki, które możecie polecić?
    • senor.eugenio Re: Nędza łódzkich sklepów komputerowych. Wyjątki 22.09.07, 12:20

      A jaki masz problem w tym, żeby dostać sprzęt za dzień czy dwa? Gdybyś był właścicielem tego sklepu to kisiłbyś na półkach sprzęt za ciężkie tysiące wiedząc, że z dnia na dzień spada jego wartość? Wejdź sobie na skapiec.pl albo ceneo.pl , znajdź najlepszą ofertę, zamów i po problemie.
      • eldek Re: Nędza łódzkich sklepów komputerowych. Wyjątki 22.09.07, 12:35
        senor.eugenio napisał:


        > A jaki masz problem w tym, żeby dostać sprzęt za dzień czy dwa?

        Pytasz, bo chcesz pomóc?

        >Gdybyś był właścicielem tego sklepu to kisiłbyś na półkach
        >sprzęt za ciężkie tysiące wiedząc, że z dnia na dzień spada jego > wartość?

        Na pewno bym nie nawalił do cennika wszystkiego niemal co możliwe.
        • senor.eugenio Re: Nędza łódzkich sklepów komputerowych. Wyjątki 22.09.07, 12:38
          eldek napisał:


          > > A jaki masz problem w tym, żeby dostać sprzęt za dzień czy dwa?
          >
          > Pytasz, bo chcesz pomóc?

          Pytam, bo nie rozumiem.

          > >Gdybyś był właścicielem tego sklepu to kisiłbyś na półkach
          > >sprzęt za ciężkie tysiące wiedząc, że z dnia na dzień spada jego > war
          > tość?
          >
          > Na pewno bym nie nawalił do cennika wszystkiego niemal co możliwe.

          Dlaczego? Przecież możesz sprzedać ten towar. Jutro lub pojutrze.
          Zamiast tu płakać zabierz się za zamawianie - we wtorek będziesz miał monitor.
          • Gość: miejskie_narty Re: Nędza łódzkich sklepów komputerowych. Wyjątki IP: *.toya.net.pl 22.09.07, 13:21
            A czego tu nie rozumieć: Jak jedziesz do sklepu, to robisz to dlatego, że chcesz kupić towar na miejscu i od razu, a nie po to, żeby się dowiedzieć, że mogą ci zamówić na za 2 dni.

            A co mnie obchodzi interes właściciela sklepu? Skoro sugeruje, że towar ma (a sam fakt instytucji sklepu "stacjonarnego" to sugeruje), to powinien mieć. Jak chce być pośrednikiem, to niech się reklamuje jako pośrednik. Inaczej nabiera ludzi w butelkę. Proste.

            • senor.eugenio Re: Nędza łódzkich sklepów komputerowych. Wyjątki 22.09.07, 13:37

              W takim wypadku jedź do Media Markt albo Electroworld - sieci dostających gigantyczne upusty i sprzedających na minimalnych, albo ujemnych marżach, tak jak robią to hipermarkety, ale ile było narzekań na towary, obsługę itd. w w/w sklepach już nie będę przypominał.

              > A co mnie obchodzi interes właściciela sklepu?

              Powinien choć trochę, bo jeżeli właściciel sklepu postanowi sprostać wymaganiom nowoczesnego klienta, i zatowaruje sobie sklep pod sam sufit, to później zrobi tylko jednorazową wyprzedaż po cenach zakupu, zwinie interes i tyle będziesz go widział.

              Co do "pośredników" - w tej branży właściwie coś takiego nie wystepuje albo, w zależności od punktu widzenia, występuje zawsze i wszędzie. Otóż nie zdarzają się praktycznie sklepy firmowe ponieważ producentom się to nie opłaca. Kanał dystrybucyjny wygląda w ten sposób: producent -> dystrybutor -> hurtownia -> sklep detaliczny (przy czym dystrybutor często bywa hurtownią) a w przypadku oprogramowania jest to zazwyczaj jeszcze bardziej skomplikowane. Sklepy detaliczne zaopatrują się zazwyczaj z kilku hurtowni na raz aby móc w jak najkrótszym czasie zapełnić brak magazynowy lub sprowadzić konkretny sprzęt dla klienta w jak najkrótszym czasie.
              Ludzie natomiast przyzwyczaili się do hipermarketów, w których "wszystko jest" nie zastanawiając się ani dlaczego, ani co tak naprawdę tam jest, ani nawet za ile. Proste.
              • Gość: miejskie_narty Re: Nędza łódzkich sklepów komputerowych. Wyjątki IP: *.toya.net.pl 22.09.07, 13:52
                Moim zdaniem ludzie nie tyle przyzwyczaili się do MediaMarkt itp, ile po prostu instytucję "sklepu" traktują tak, jak do tego przywykli - czyli idziesz, wybierasz, płacisz i wracasz do domu z zakupem. Bo tak, w powszechnym rozumieniu, działa sklep.

                I naprawdę nie przekonasz mnie, że powinienem się martwić o właścicieli sklepów - według mnie to oni powinni się martwić satysfakcją klienta, a nic tak klienta nie wkurza (mówię o sobie), jak rozmijanie się zapowiedzi z rzeczywistością. Więc jeśli nie można (nie opłaca się) zmieniać rzeczywistości (z tych względów, które przedstawiłeś), to może należy zmienić zapowiedzi - czyli sposób reklamy, sposób prezentowania oferty itp. No ale wtedy, kto i po co miałby trafiać do sklepu, skoro z góry byłoby wiadomo, że ten skep niczym nie różni się od internetowego?



                • senor.eugenio Re: Nędza łódzkich sklepów komputerowych. Wyjątki 22.09.07, 14:32
                  Gość portalu: miejskie_narty napisał(a):

                  > Moim zdaniem ludzie nie tyle przyzwyczaili się do MediaMarkt itp, > ile po prostu instytucję "sklepu" traktują tak, jak do tego
                  > przywykli - czyli idziesz, wybierasz, płacisz i wracasz do domu z > zakupem. Bo tak, w powszechnym rozumieniu, działa sklep.

                  Poczekaj. Co chciałeś kupić w tym parszywym sklepie, który kazał ci czekać? Mysz za 40zł? Oj, chyba nie. A może pamięć za stówkę? Oj, też nie podejrzewam... Nie oszukujmy się - komputer to nie jest sprzęt tani. Za fajne cacko trzeba zapłacić około 3000zł - to tyle samo co za sofę w ARTDomie (nie mylić z AardDomem), na którą, jeżeli brak jest upatrzonego wcześniej deseniu, spokojnie poczekasz. Dlaczego? Bo sofa jest wielka i ciężka, z żelaza, stali? To są po prostu drogie rzeczy. I już.

                  > I naprawdę nie przekonasz mnie, że powinienem się martwić o
                  > właścicieli sklepów - według mnie to oni powinni się martwić
                  > satysfakcją klienta, a nic tak klienta nie wkurza (mówię o sobie), > jak rozmijanie się zapowiedzi z rzeczywistością.

                  Proponuję ziółka, tylko odpowiednie, żeby się rzeczywistość jeszcze bardziej nie rozminęła ;)

                  > skoro z góry byłoby wiadomo, że ten skep niczym nie różni się od
                  > internetowego?

                  Różni się zazwyczaj tym, że sprzedawca wie co sprzedaje - resztę sobie dopowiedz.
                  • Gość: miejskie_narty Re: Nędza łódzkich sklepów komputerowych. Wyjątki IP: *.toya.net.pl 22.09.07, 14:57
                    > Poczekaj. Co chciałeś kupić w tym parszywym sklepie, który kazał ci czekać? Mys
                    > z za 40zł? Oj, chyba nie. A może pamięć za stówkę? Oj, też nie podejrzewam... N
                    > ie oszukujmy się - komputer to nie jest sprzęt tani. Za fajne cacko trzeba zapł
                    > acić około 3000zł - to tyle samo co za sofę w ARTDomie (nie mylić z AardDomem),
                    > na którą, jeżeli brak jest upatrzonego wcześniej deseniu, spokojnie poczekasz.
                    > Dlaczego? Bo sofa jest wielka i ciężka, z żelaza, stali? To są po prostu drogi
                    > e rzeczy. I już.

                    Zaraz, zaraz, dyskusja zaczęła się od zwyczajnego monitora, czyli towaru wartości mniej niż 1000zł, ale nie o to chodzi, lecz o to, że przez taki system, który - jak twierdzisz - dobrze się sprawdza, w "sklepach" komputerowych na miejscu nie można nawet wybrać sobie fajnej myszki, bo przecież za dwa dni może być każda.

                    Szkoda naszego czasu - Ty twierdzisz, że skoro jest jak jest i jakoś się kręci, to jest OK. Ja, jako doświadczony klient wiem, że wybór w sklepach jest kiepski, nie tylko w przypadku rzeczy drogich. Ale oczywiście rozumiem, że np. na złożenie komputera z wcześniej wybranych części z katalogu trzeba trochę poczekać. Mitologizowanie, że w MM pracują sami debile, a w małych sklepach sami eksperci też mnie nie przekonuje. I na własnej skórze przekonałem się, że przed zakupem w sklepie należy zrobić taki sam risercz, jak przed zakupem w sieci, tyle że w sieci przynajmniej nie masz złudzenia, że ktoś ci "chce pomóc":)
                    • Gość: lavinka z nielogu Mnie przeszkadza kupowanie kota w worku... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.07, 19:26
                      Monitory są różne. Jak mam sprawdzić który wyświetla najlepiej jeśli w sklepie
                      tego zrobić nie mogę? Jechać do hurtowni? Nie bardzo...
                      W kwestii wypróbowania sprzętu każdy sklep przynajmniej te najpopularniejsze
                      modele powinien mieć na stanie.... Co do całego komputera to już inna sprawa.
                      Ale monitor chciałabym przetestować... niestety zawsze jest to przypadek albo
                      podpatrzony monitor na wydziale(lub rodzimej firmie) i kupuję monitor tej samej
                      firmy tylko z lepszymi parametrami(mniejsza plamka). No ale mieliśmy rozmawiać o
                      Łodzi bo zaraz ten wątek na komputery wyrzucą ;-)
                      lav
                      p.s.Ostatnio mam problem z monitorami crt. Są tylko LCDki. A tu pojawia się
                      problem bo LCD nie radzi sobie z kolorami tak dobrze jak przeciętny crt...
                      grrr... do oglądania netu to bez różnicy,ale jak się robi rendery to różnica
                      jest hmm... duża. LCD nie widzi tak z połowy odcieni. Oczywiście taki przeciętny.
              • Gość: maj Re: Nędza łódzkich sklepów komputerowych. Wyjątki IP: 67.159.5.* 22.09.07, 14:11
                senor.eugenio napisał:

                > Powinien choć trochę, bo jeżeli właściciel sklepu postanowi sprostać wymaganiom
                > nowoczesnego klienta, i zatowaruje sobie sklep pod sam sufit, to później zrobi
                > tylko jednorazową wyprzedaż po cenach zakupu, zwinie interes i tyle będziesz g
                > o widział.

                A co mi po sklepie,w którym nie można kupić tego co się chce chociaż obiecuje.
                Taka różnica,że faktycznie mogę zobaczyć pana sprzedawce.W wygodzie i terminach
                różnica żadna.To oni właśnie niech nie płaczą,że klienci z nich rezygnują.
                • senor.eugenio Re: Nędza łódzkich sklepów komputerowych. Wyjątki 22.09.07, 14:25
                  Gość portalu: maj napisał(a):

                  > A co mi po sklepie,w którym nie można kupić tego co się chce
                  > chociaż obiecuje.

                  Oczywiście, że można - wystarczy chwilę poczekać. Powtarzam - chcesz mieć od razu, idź do MediaMarkt. Chociaż od razu to tam można kupić wyświecony na wystawie monitor, składaka o bliżej nie znanej konfiguracji ale za to w promocji tudzież dysk twardy albo pamięć po horendalnych cenach. Ale za to od razu. Co za komfort.

                  > Taka różnica,że faktycznie mogę zobaczyć pana sprzedawce.

                  A w Media możesz zobaczyć pana sprzedawcę, który w ogóle nie wie co sprzedaje, a w sklepie internetowym jest tylko klient, który zazwyczaj nie wie co kupuje.

                  > To oni właśnie niech nie płaczą,że klienci z nich rezygnują.

                  Nie zauważyłem, żeby jedni rezygnowali a drudzy płakali. Niecierpliwy, który polezie do Media po "od razu" prędzej czy później wróci żeby ponownie nie kupić kota w worku.
    • Gość: twój lekarz Szczerze? IP: *.se 22.09.07, 12:51
      Nie ma porządnych, na bieżąco zaopatrzonych w towar sklepów komputerowych.
      Wszystkie działają na zasadzie "przedstawicieli hurtowni" tzn. ty zamawiasz u
      nich, a oni dopiero zamawiają w hurtowni. W zasadzie taki handel bardziej
      przypomina allegro niż tradycyjne zakupy w sklepie.
      • senor.eugenio Re: Szczerze? 22.09.07, 13:20

        Taka już - jak pisałem - specyfika handlu tym sprzętem. W "tradycyjnym sklepie" zamawiając masło, za 3.50zł w detalu, masz pewność, że zejdzie ci dziś - góra jutro. W sklepie ze sprzętem komputerowym stawiasz na półce monitor za 900zł bez żadnej pewności, że go sprzedasz i ze świadomością, że te kilkanaście procent marży, które masz na nim dzisiaj, w przyszłym tygodniu będzie już kilkoma procentami a to się mija z celem. I nie mówię tu tylko o łódzkich sklepach - odwiedź komputronik.pl i zobacz, że pomimo ogólnie dużej dostępności niektórych towarów na magazynie, w salonach sprzedaży nie ma ich wcale albo jest kilka sztuk, w zależności od wartości i potencjalnego popytu na daną część. Takie życie.
    • Gość: bOMbel radzę uważać na acris.pl IP: *.4web.pl 22.09.07, 13:27
      bo z tego co pisze niejaki maruda, można wywnioskować że nieźle cwaniakują
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34&w=69409307
    • m-nick Re:Możesz spróbować w... 22.09.07, 14:14
      www.lucky-star.com.pl
      Kiedyś tam kupowałem i było ok.
      • eldek Re:Możesz spróbować w... 22.09.07, 14:15
        No niestety - w tej "hurtowni" nie ma tego modelu. Plus taki, że chociaż mają
        zaznaczone, że towaru tego może nie być i że info na telefon.

        Quady za to są :)
    • eldek Jednak w Media 22.09.07, 17:31
      No i kupiłem. Od ręki. W Media M. I na tym skończyłem kolejną próbę wspierania
      lokalnego handlu, rodzinnych sklepików etc. Szkoda.
      • senor.eugenio Re: Jednak w Media 22.09.07, 18:02

        A pochwal się co kupiłeś - może ja też się przejdę :)
        • Gość: lavinka z nielogu Re: Jednak w Media IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.07, 19:28
          I ciekawe kiedy się zacznie psuć :)
Pełna wersja