Czy sa tu faceci w kalesonach ?

IP: 62.233.147.* 14.12.01, 10:14
Ja dzis zalozylem. Czuje sie jak, ach... Bylem w sklepie i
zmarzlem na kosc. Czy to mnie usprawiedliwia, czy jestem przez
to majonezem? Pozdr.
    • stv Re: Czy sa tu faceci w kalesonach ? 14.12.01, 11:12
      ja mam;
      w czym problem?
      pozdr
      • Gość: ELVIZ Re: Czy sa tu faceci w kalesonach ? IP: *.mipro.pl 14.12.01, 11:49
        Ja stare zgubiłem gdzieś, i chyba zapodam do sklepu po nową parkę, bom zmarzł.
      • Gość: Snake Re: Czy sa tu faceci w kalesonach ? IP: 62.233.147.* 14.12.01, 12:58
        stv napisał(a):

        > ja mam;
        > w czym problem?
        > pozdr

        W zasadzie to nic, ale dziwnie jakos sie czuje. Slyszalem, ze to
        ujma dla facetow, ale widocznie ktos bredzil. Przeciez jest -12C !
        W sumie to i tak nic w porownaniu z kobiecymi patentami na zimno.
        Pozdr.
        • .pepe. Re: Czy sa tu faceci w kalesonach ? 14.12.01, 13:15
          ja nie posiadam kalesonów i (o dziwo?) nie oczuwam takiej potrzeby. Narazie
          pilniejsza jest w moim przypadku potrzeba odnalezienia czapki :) Żebym jeszcze
          pamiętał jak wyglądała...
          • Gość: kropka. Re: Czy sa tu faceci w kalesonach ? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.12.01, 15:37
            czapka, to taki czerwony woreczek z pomponem, pepe

            U nas zawsze zimą jest dyskusja:
            1. Jak można latać w mróz w spodniach i skarpetach - przecież można zamarznąć!
            2. Jak można latać w mróz w spódnicy i rajstopkach - przecież można zamarznąć!

            W temacie kalesonów - sądząc po porannych nerwowych przeszukiwaniach szaf
            - moi panowie jak nic, wskoczyli w kalesonki!
            pozdrowienia



            • .pepe. Re: Czy sa tu faceci w kalesonach ? 14.12.01, 15:41
              Kropka, coś Ty się do mnie tak przyczepiła? W każdym wątku, no! Tak się
              stęskniłaś czy co? nawet w kalesonach mnie znalazłaś...
              • kropka. Re: Czy sa tu faceci w kalesonach ? 14.12.01, 16:49
                Pewnie, że się stęskniłam! Nie cieszysz się?
                A to moja wina, że w kalesonach po forum latasz?
                Pozdrowionka :-)
                • .pepe. Re: Czy sa tu faceci w kalesonach ? 14.12.01, 17:32
                  jasne że się cieszę. Wszyscy na forum mi pewnie zazdroszczą, że obiekt
                  powszechnego uwielbienia stęsknił się właśnie za mną i za nikim innym :))
                  pozdr.
                  • kropka. Re: Czy sa tu faceci w kalesonach ? 15.12.01, 21:29
                    Po pierwsze: nikt tak często i na tak długo nie znika, więc nie muszę tęsknić.
                    Po drugie: jak byś bywał częściej - też byłbyś obiektem powszechnego
                    uwielbienia. Nie musisz mi tego tak ciągle wytykać!
                    A poza tym, skąd wiesz, że nie jesteś?
                    Wiesz ile łez się leje podczas twojej nieobecności?
                    Ile westchnień prosto z serca?
                    Nie wiesz. A ja wiem.
                    Pozdrawiam
    • zamek Re: Czy sa tu faceci w kalesonach ? 14.12.01, 16:44
      Są. A nawet całe fortyfikacje.
      Pozdrawia Zamek w ineksprymablach :)
    • Gość: kuba Re: Czy sa tu faceci w kalesonach ? IP: *.waw-smy.leased.ids.pl 14.12.01, 17:05
      Czapka tak, kalesony nie. Większość ciepła /energii/ traci człowiek przez
      parowanie głowy. Dlatego czapka tak.
      • geograf Re: Czy sa tu faceci w kalesonach ? 14.12.01, 17:43
        może i przez głowie tracimy więcej ciepła, ale moje łydki długo nie pociągną
        (na starość) jak tak teraz będę je mroził gdy na dworzu mniej niż -10....
        jestem za (kalesonami-czapkami też....)
    • mac. Re: Czy sa tu faceci w kalesonach ? 14.12.01, 21:30
      Wczoraj miałem. Dziś rano zapomniałem. Przypomniało mi się dopiero jak po
      wyjściu z domu nagle przewiało mi nogi. Niestety było za późno żeby wrócić :(((

      pozdr.
    • Gość: chrisbto Re: Czy sa tu faceci w kalesonach ? IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 14.12.01, 21:57
      Za moich czasów mówiło się NIEWYMOWNE (to od
      ineksprymabli, tuszę, panie z.?).
      Noszenie uchodziło za hańbiące, chociaż Stare
      Przysłowie powiada:
      "grzej brzuch i nogi, głowę trzymaj chłodno a będzie
      lekarzom głodno".
      Wspólcześnie podstawic zamiast "lekarze" - " kasa
      chorych".
      Chris-też w gaciach-BTO
      • ninna Re: Czy sa tu faceci w kalesonach ? 18.12.01, 10:45
        Gość portalu: chrisbto napisał(a):
        > "grzej brzuch i nogi, głowę trzymaj chłodno a będzie
        > lekarzom głodno".

        Ja tez tak sadze. Jak mi jest cieplo w nogi, brzuch i ramiona to jest mi czapka
        nie potrzebna. Nawet szalika nie nosze, najwyzej rekawiczki. Oczywiscie kurtka
        zimowa musi miec kolnierz, dlugie rekawy, siegac za tylek i miec kaptur. Wtedy
        wytrzymam wszystkie mrozy. :o)

        A co do facetow z kalesonami czy bez. Wole madrego faceta w kalesonach niz
        glupiego bez.. (oczywiscie panowie jadacy samochodami nie licza sie, bo im w
        tylek jest cieplo, chyba ze im ogrzewanie wysiadlo)

        pozdrowka i nie marznac
        NINNA

        ps. Czytalam w sobote w miejscowej gazecie, ze w Polsce 33 (pijakow i bezdomnych,
        ale to tez sa) osoby zamarzly na smierc. Ubierac mi sie cieplo!!!! i basta!!!!!!
    • jasam Re: Czy sa tu faceci w kalesonach ? 14.12.01, 22:19
      W czapce - tak.
      Ale jak nosić kalesony, gdy człowiek jeździ samochodem.
      Np.
      3 godziny w pomieszczeniu, skok do samochodu - przejazd do klienta 1/2 godziny
      w biurze - samochód. I znów 3 godziny w pomieszczeniu, spacer po gazetę - o jak
      ziiiiimnoooooo
      do pomieszczenia - po 4 godzinach skok do auta i do domu
      Należałoby ciągle zdejmować i zakładać aby sie nie przegrzać ;-))
      pozdr.
      • mac. Re: Czy sa tu faceci w kalesonach ? 14.12.01, 22:24
        To musisz albo otwierać okna w biurze i w samochodzie, albo przestać chodzić po
        gazetę :))))

        pozdr.
        • geograf Re: Czy sa tu faceci w kalesonach ? 14.12.01, 22:28
          a ja proponuję sprawdony sposób: bo przyjściu do ciepłego miejsca należy
          DYSKRETNIE podwinąc nogawkę od kaleson pod kolano, tak żeby nie byo wodać po
          spodniach. Nie przegrzewanie gwarantowane! Sam sprawdziłem:)))
          • mac. Re: Czy sa tu faceci w kalesonach ? 14.12.01, 22:35
            Faktycznie, ja też to czasem stosowałem. Ale chyba najłatwiej byłoby zdjąć
            bluzę/sweter/marynarkę (czy co tam kto nosi). Może w nogi nadal będzie trochę
            grzać, ale ogólnie powinno być nieco chłodniej.

            pozdr.
            • jasam Re: Czy sa tu faceci w kalesonach ? 14.12.01, 23:21
              Ani zdejmowanie marynarki ani podwijanie nogawek nie zapobiegnie przegrzewaniu
              środkowej części ciała.
              Czy trzeba tak kawę na ławę ?
              pozdr.
              • kx Panowie! 14.12.01, 23:47
                Mili Panowie!
                Noście sobie kalesony, waciaki, onuce i gazetę w butach, jeśli to Was ogrzeje i
                pomoże przetrwać zimę.
                Ale czy musicie publicznie analizować szczególy tych zabezpieczeń?
                Czy musicie zdzierać tę zasłonę tajemniczości, dobić rumaka, szpadę przerobić
                na żyletki a czarną pelerynę na szmatę do podłogi?
                Weżcie pod uwagę, że na przykład ja, obdarzona wyobraźnią nad którą nie do
                końca panuję, widzę Was teraz wszędzie dokoła straszących mnie w białych
                kalesonach.... Już samo słowo mnie przeraża, a co dopiero obrazy!
                Rozgrzewające pozdrowienia :)))
                • jasam Re: Panowie! 15.12.01, 00:25
                  O jak dawno nie czytaliśmy Ciebie na Forum.
                  Jak widać czytasz, ale zabierasz głos tylko w ważnych sprawach.
                  1. Temat isnieje niezależnie od opisywania go na Forum
                  2. Zauważ, jak wesoło niektórzy przebiegli przez wątek w kalesonach.
                  3. Temat był: Czy sa tu faceci w kalesonach ?
                  - jeśli zajrzałaś, to masz cechy podglądacza :-)))) Są w kalesonach czy nie ?
                  Zajrzałaś - to i ich zobaczyłaś.

                  pozdr.
                  • kx Kiedy koniec polowania??? 15.12.01, 00:40
                    Ech, ciężki mój los...Gdzie bym się na chwilkę nie wychyliła, o jakiejkolwiek
                    porze, już czyha jastrząb Jasam i rzuca się na mnie z dziobem i pazurami.
                    Muszą niechybnie wciąż mocno krwawić te usta poranione brylantowym
                    pierścionkiem, bo jakże inaczej wytłumaczyć taką zawziętość?...:)))
                    I rzecz jasna, że jestem ciekawska! To wrodzona cecha lepszej połowy świata,
                    jak by nie patrzeć.
                    Pozdrowienia :)))

                    • jasam Re: Kiedy koniec polowania??? 15.12.01, 13:11
                      kx napisał(a):

                      > Ech, ciężki mój los...Gdzie bym się na chwilkę nie wychyliła, o jakiejkolwiek
                      > porze, już czyha jastrząb Jasam i rzuca się na mnie z dziobem i pazurami.
                      Ależ Milutka Istoto (wirtualna).
                      Nie było moim zamiarem rozszarpywać tę lepszą połowę ludzkości. Po prostu
                      zaczepiając można otrzymac odpowiedź. :-))))
                      A brylanty obiecuję nie całować przy naszym spotkaniu. Juz zapomniałem o tamtych
                      dyskusjach. Chociaz jak HuBar wyleciał z tetrykami - przypomniało sie.
                      Odwiedzaj nas częciej. I odmładzaj swoim młodym duchem.

                      Juz się martwię, jak sobie radzisz z tymi dojazdami do W-wy w zimowe zawieruchy.
                      Mnie czeka wyjazd w najbliższy poniedziałek na 9.00 do centrum W-wy. Juz widzę te
                      korki od Janek do Szyszkowej.

                      pozdr.
                      PS.Odnośnie jastrzebia - skojarzyło mi sie, że kiedyś czytałem powieść o takim
                      tytule. Zapamiętałem ją bardzo. Wynikało z niej, że gdy wypuszczamy jastrzębia do
                      nadzorowania gołębi, to musimy szykować innego Jastrzębia do pilnowania tych
                      pierwszych jastrzębi. Itd..Itd... Do czego to może prowadzić ?
                      Jest to bardzo mądre.
                • Gość: da.killa Re: Panowie! IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.01, 07:10
                  dlaczego w bialych? ja mam niebieskie! ;-)))))

                  da.killa
                • Gość: kasia Re: Panowie! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.01, 13:39
                  Z ust mi to wyjelas! Nie mam na mysli kalesonów, oczywiscie!!! Jeno wypowiedz
                  Twa -madra wielce. Facet ekscytujacy sie poslannicza rola tychze -toz to nie
                  facet jeno szelki.
                • kropka. Re: Panowie! 15.12.01, 21:40
                  Kobito! Jesteś 10 lat za Murzynami!!!
                  Czy wiesz, jakie teraz są kalesony dla facetów??????????
                  Jakie kolory? Fasony? Dzienne i wieczorowe????
                  A w kompleciku ze skarpetkami i podkoszulkiem????
                  Niektóre seksowne takie, że...żyć nie umierać!!!!!!!!!
                  • Gość: kasia Re: Panowie! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.01, 01:00
                    kropka. napisał(a):

                    > Kobito! Jesteś 10 lat za Murzynami!!!
                    > Czy wiesz, jakie teraz są kalesony dla facetów??????????
                    > Jakie kolory? Fasony? Dzienne i wieczorowe????
                    > A w kompleciku ze skarpetkami i podkoszulkiem????
                    > Niektóre seksowne takie, że...żyć nie umierać!!!!!!!!!
                    Poddaje sie ! Przekonalas mnie tymi wieczorowymi- juz widze te dzety i pajety,
                    strusie pióra i wzrok wpatrzonych w nie Pan...Kapituluje...
                    PS
                    A czy wieczorowe nosi sie pod pizamke?


                    • kropka. Re: Panowie! 16.12.01, 01:35
                      A skądże mogę wiedzieć? Przecież ja kobita!
                      Nie noszę kalesonów. Nawet wieczorowych.
                      Ale to jest myśl! Któryś z moich panów dostanie pod choinkę wieczorowe kalesony.
                      Sprawdzę, gdzie je nosi i napiszę.
                      (uprzedzam, jak mnie będą lać, powiem, że to przez Ciebie!)
                      Pozdrawiam :))
                      • Gość: Kasia Wieczorowe!!! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.01, 10:42
                        kropka. napisał(a):

                        > A skądże mogę wiedzieć? Przecież ja kobita!
                        > Nie noszę kalesonów. Nawet wieczorowych.
                        > Ale to jest myśl! Któryś z moich panów dostanie pod choinkę wieczorowe kalesony
                        > .
                        > Sprawdzę, gdzie je nosi i napiszę.
                        > (uprzedzam, jak mnie będą lać, powiem, że to przez Ciebie!)
                        > Pozdrawiam :))

                        A góra od pizamki o kroju frakowym z wyblyszczonymi wylogami, spomiedzy ktorych
                        męzna(cherlawa-niepotrzebne skreslic) piers Naszego Mężczyzny filuternie wyziera
                        a oczkiem mruga... Ech ...ta wyobraznia, rozmarzylam sie...
                        A lania nie boj nic. Jest nas, bab , wiecej a bab o takich marzeniach-
                        zatrzesienie... Ruszymy z odsiecza , " by wespol w zespol"...
                  • kx Re: Panowie! 16.12.01, 01:43
                    Rany, jak sobie wyobraziłam mężczyznę w podkoszulku, skarpetkach i wieczorowych
                    kalesonach, obok szurnięty pasiasty szlafrok i zmięte kapcie...
                    Aż pobiegłam wylać wino i napełnić kieliszek zimną wodą!
                    :))

    • rafgeo Re: Czy sa tu faceci w kalesonach ? 14.12.01, 23:47
      Problem chyba polega na nazwie. Jak to brzmi - "kalesony". Fatalna nazwa.
      Faktycznie, zakładając coś co się nazywa "kalesony" można wpaść w kompleksy.
    • Gość: M Re: Czy sa tu faceci w kalesonach ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.01, 08:27
      Gość portalu: Snake napisał(a):

      > Ja dzis zalozylem. Czuje sie jak, ach... Bylem w sklepie i
      > zmarzlem na kosc. Czy to mnie usprawiedliwia, czy jestem przez
      > to majonezem? Pozdr.

      Daj spokój . Wczoraj było -13 stopni.Ja jeszcze byłem długo na basenie. Też
      założyłem i wcale się tego nie wstydzę.
    • Gość: Saper Re: Czy sa tu faceci w kalesonach ? IP: *.toya.net.pl 15.12.01, 17:31
      Nie bardzo rozumiem te problemy, przecież trzeba dbać o zdrowie i przyszłe
      pokolenia :).
      • kropka. Re: Czy sa tu faceci w kalesonach ? 16.12.01, 17:39
        Gość portalu: Saper napisał(a):

        > Nie bardzo rozumiem te problemy, przecież trzeba dbać o zdrowie i przyszłe
        > pokolenia :).

        Temat przyszłych pokoleń konsultowałam z lekarzem, który stwierdził, że dla dobra
        przyszłych pokoleń, część środkową wypełniającą kalesonki należy bezapelacyjnie
        chłodzić, a nie grzać! Grzanie niezdrowe! Nawet natura tak to wymyśliła,
        że "przyszłe pokolenia" są na zewnątrz, a nie w środku męskiego ciała.
        Mnie te argumenty przekonują, bo przecież kurze przyszłe pokolenia trzymamy w
        lodówce, żeby się nie zepsuły.
        Tak więc panowie, może dobrym rozwiązaniem byłyby pończoszki?
        Pozdrawiam
        • geograf Re: Czy sa tu faceci w kalesonach ? 16.12.01, 18:21
          kurze przyszłe pokolenia trzymamy w zimnie po to żeby się nie zepsuły aż do
          naszego skonsumowania, a chyba po to pewne części męskiego ciała chyba do tego
          nie służą? A przecież żeby coś wyszło z tych przyszłych pokoleń kobieta trzyma
          je w cieple, więc może kobiety powinny się troszczyć o kalesony swoich
          ukochanych??:)))
        • Gość: Saper Re: Czy sa tu faceci w kalesonach ? IP: *.toya.net.pl 16.12.01, 22:22
          kropka. napisał(a):

          >
          > Temat przyszłych pokoleń konsultowałam z lekarzem, który stwierdził, że dla dob
          > ra
          > przyszłych pokoleń, część środkową wypełniającą kalesonki należy bezapelacyjnie
          >
          > chłodzić, a nie grzać! Grzanie niezdrowe! Nawet natura tak to wymyśliła,
          > że "przyszłe pokolenia" są na zewnątrz, a nie w środku męskiego ciała.
          > Mnie te argumenty przekonują, bo przecież kurze przyszłe pokolenia trzymamy w
          > lodówce, żeby się nie zepsuły.
          > Tak więc panowie, może dobrym rozwiązaniem byłyby pończoszki?
          > Pozdrawiam

          Mhmmm, wobec powyższej wypowiedzi, nasuwają mi się dwa rozwiązania:
          1. panowie podczas mrozów muszą pozostawać w ogrzewanych pomieszczeniach, i pod
          żadnym pozorem nie mogą z nich wychodzić, dzięki czemu dbają o:
          a) własne zdrowie
          b) przyszłe pokolenia
          2. jakiś wybitny wynalzca wymyśla kalesony z układem chłodzącym "przyszłe
          pokolenia" , dzięki czemu punkty a) i b) pozostają bez zmian.
          Myślę, że rozwiązanie nr 2 jest ciekawsze, i umożliwia przemieszczanie się
          podczas mrozów. Pozostaje tylko znaleźć odpowiedniego wynalazcę, który stworzy
          niezbędne urządzenie (a może ktoś już coś takiego zrobił?). Gdyby jeszcze udało
          się nadmiar ciepła od "przyszłych pokoleń" przenieść na pozostałe części ciała,
          to Antarktyda będzie nasza!
          Jeżeli taki wynalazca się nie znajdzie, to zawsze możemy wybrać rozwiązanie nr 1,
          które również ma swoje zalety, zwłaszcza podczas przebywania w
          towarzystwie "kobiet płci przeciwnej". I wtedy również mamy szanse zadbać o
          przyszłe pokolenia, o co tak naprawdę nam wszystkim chodzi. I bardzo dobrze.
          A propozycja stosowania pończoszek mnie nie przekonuje.
          • kropka. Re: Czy sa tu faceci w kalesonach ? 18.12.01, 14:55
            Gość portalu: Saper napisał(a):

            > 1. panowie podczas mrozów muszą pozostawać w ogrzewanych pomieszczeniach, i pod
            > żadnym pozorem nie mogą z nich wychodzić,
            Odpada. Nie można być niewolnikiem przyszłych pokoleń. Przesada.

            > 2. jakiś wybitny wynalzca wymyśla kalesony z układem chłodzącym
            Coś takiego jak chłodnica samochodowa, tylko mniejsze? Z termostatem i lampką
            kontrolną? "Kochanie, przepraszam na chwilę, ale muszę dolać płyn do chłodnicy"?
            Ileż nowych możliwości!!!
            Dzieci, idźcie do swojego pokoju, proszę.

            > A propozycja stosowania pończoszek mnie nie przekonuje.
            Słusznie. Też wolę chłodnicę :))
            Pozdrowienia
    • Gość: PEACEFUL Re: Czy sa tu faceci w kalesonach ? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.01, 21:40
      STARY NIE SŁUCHAJ ICH, TO SĄ LUDZIE, KTÓRZY NIGDY NIE DOŚWIADCZYLI
      JAZDY "GEMAREM" W ZIME. PO TAKICH DOŚWIADCZENIACH TO NAWET W KALESONACH JESTEŚ
      GOŚĆ. A JEŻELI CI PRZESZKADZA NAZWA "KALESONY" TO CO DOPIERO POWIEDZIEĆ
      O "LAĆKACH" - TO DOPIERO JAZDA!
      • Gość: Snake Re: Czy sa tu faceci w kalesonach ? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.01, 12:12
        Gość portalu: PEACEFUL napisał(a):

        > STARY NIE SŁUCHAJ ICH, TO SĄ LUDZIE, KTÓRZY NIGDY NIE DOŚWIADCZYLI
        > JAZDY "GEMAREM" W ZIME. PO TAKICH DOŚWIADCZENIACH TO NAWET W KALESONACH JESTEŚ
        > GOŚĆ. A JEŻELI CI PRZESZKADZA NAZWA "KALESONY" TO CO DOPIERO POWIEDZIEĆ
        > O "LAĆKACH" - TO DOPIERO JAZDA!

        I catched Your point. Chodzi o ten extreme-bus Łódź-Ozorków, co ma dziury w podłodze i opony jak głowa
        Oleksego, hm?. Ale co tam - ludzi wiezie. Nie jak te zniewieściałe PKSy, co się śniegu boją. Szanuje go.
        Co do kaleson, czy kalesonów (kalesonek może) to masz racje, natomiast laćki...Coż, to już perwersja.
        Nie podejmuje się... Pozdr.
        • Gość: flip Re: bidding IP: *.p.lodz.pl 16.12.01, 18:07
          I will catch
          I will have caught
          I would catch
          I would have caught
          I catch
          I am cathing
          I caught
          I have caught
          I had caught
          Kto da wiecej?
          PS A w ogole to zadnych takich rzeczy z tytulu. No way!
          • kx Re: bidding 16.12.01, 18:29
            I have been catching
            I had been catching

            kalesony chcesz złapać, czy co?
            • Gość: flip Re: bidding IP: *.p.lodz.pl 16.12.01, 18:31
              Nie. Snake'a za slowo ;-)
              • Gość: PEACEFUL Re: bidding IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.01, 16:25
                Estas irritando me - tu egoista!
                Jak chcesz poprawiać ludzi to zostań korektorem.
              • Gość: PEACEFUL Re: bidding IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.01, 16:26
                Estas irritando me - tu egoista!
                Jak chcesz poprawiać ludzi to zostań korektorem.
              • Gość: PEACEFUL Re: bidding IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.01, 16:26
                Estas irritando me - tu egoista!
                Jak chcesz poprawiać ludzi to zostań korektorem.
                • Gość: Snake Re: bidding IP: 62.233.147.* 17.12.01, 16:36
                  Gość portalu: PEACEFUL napisał(a):

                  > Estas irritando me - tu egoista!
                  > Jak chcesz poprawiać ludzi to zostań korektorem.

                  Peaceful, schowaj kose. Gosc wie to sprostowal. Nie ma co
                  kruszyc kopii. A w ogole to po jakiemu tu zagailes. Espaniol?
                  • Gość: flip Re: bidding IP: *.p.lodz.pl 17.12.01, 16:49
                    Moze tam i gosc wie, ale glodny byl i zezarl "c".
                  • Gość: PEACEFUL Re: bidding IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.01, 17:08
                    Bueno, Snake! Dam pokój, ale nie lubię takich co zapominają o:
                    - will be caught
                    - is caught
                    - was caught
                    - has\had been caught
                    - must be caught itp.
                    • kropka. Re: bidding 17.12.01, 17:26
                      Ależ poliglotów w tych kalesonkach! Aż miło popatrzeć!
                      Pozdrawiam :)
                      • zamek Re: bidding 18.12.01, 13:52
                        kropka. napisał(a):

                        > Ależ poliglotów w tych kalesonkach! Aż miło popatrzeć!
                        > Pozdrawiam :)
                        I popatrz, iluż ich się w te jedne kalesonki mieści!
                        Salutas :)
                        • Gość: Peaceful Re: bidding IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.12.01, 15:26
                          zamek napisał(a):

                          > I popatrz, iluż ich się w te jedne kalesonki mieści!
                          > Salutas :)

                          Tak na "oko" licząc to pewnie ponad tuzin. Ale panie tak się z naszych kalesonek
                          śmieją a niedawno w sklepie usłyszałem jak pewna pani szukała rajtuz z dużym
                          klinem! No rajtuzy to jeszcze rozumiem - zimno, ale po co ten klin?
                    • Gość: Snake Re: bidding IP: 62.233.147.* 18.12.01, 13:46
                      Gość portalu: PEACEFUL napisał(a):

                      > Bueno, Snake! Dam pokój, ale nie lubię takich co zapominają o:
                      > - will be caught
                      > - is caught
                      > - was caught
                      > - has\had been caught
                      > - must be caught itp.


                      Buenos Aires Peaceful,
                      a co Ty taki "irritando", hm? Toz to wbrew Twojej ksywce. Uspokoj
                      gre. Flip jest swoj, bo nosi kalesony, comprende?

                      Pozdr.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja