Dlaczego łodzian jest mniej

07.10.07, 17:42
Co za głupie pytanie w tytule? To oczywista oczywistość, że wina to
Kropiwnickiego i PiSu. Zabrali Łodzi S8, a po wyborach zabiorą nam A1, a jak
miasto nie będzie się rozwijać to nadal ludzie będą wyjeżdżać do UK ;)
    • maxxman Dlaczego łodzian jest mniej? 07.10.07, 18:37
      Bo gdzie indziej żyje się lepiej.

      mx
    • Gość: DjMolek Dlaczego łodzian jest mniej IP: *.chello.pl 07.10.07, 20:44
      Dobrze, że są jeszcze tacy jak ja - mieszkający faktycznie w Warszawie ale wciąż
      zameldowani w Łodzi. W innym wypadku Łodzian byłoby jeszcze mniej.
      A co do wypowiedzi Pani dr Mikołajczyk-Lerman. Zgadzam się oczywiście, że
      becikowe to czysty populizm. Ale mówienie, że ulgi podatkowe coś by zmieniły
      jest przejawem - mówię to z wielkim żalem - niewiedzy. Wszędzie na świecie udane
      programy mające na celu zwiększenie przyrostu naturalnego zaczynano od tego aby
      młodzi ludzie nie musieli wydawać 3/4 swojej pensji na kupno i utrzymanie
      mieszkania. Mnie stać na rodzinę i na dzieci... ale nie w przypadku gdy
      miesięcznie przez 30 lat będę wydawał na mieszkanie 3000 zł (kredyt + czynsz,
      opłaty)
      Prawdziwą odwagą byłoby powiedzieć, że zwiększeniu przyrostu naturalnego sprzyja
      np. uchwalenie planów zagospodarowania przestrzennego (wszędzie na świecie, tam
      gdzie są plany, spadają ceny mieszkań). Ale w tym sPISkującym kraju nikt tego
      otwarcie nie powie, bo brak takich planów oznacza tworzenie ich na zamówienie...
      a za zamówienia się słono płaci ;/ No... ale 90% tego "fantastycznego"
      społeczeństwa takich zależności nie jest w stanie pojąć. (Tak jak - wg. jakichś
      niedawnych badań - 38% Polaków nie wie skąd się biorą pieniądze w budżecie. JKJP
      - żyję w społeczeństwie debili)
      • chudymisio Ciekawe spostrzeżenie 08.10.07, 03:16
        > Prawdziwą odwagą byłoby powiedzieć, że zwiększeniu przyrostu naturalnego sprzyj
        > a
        > np. uchwalenie planów zagospodarowania przestrzennego (wszędzie na świecie, tam
        > gdzie są plany, spadają ceny mieszkań). Ale w tym sPISkującym kraju nikt tego
        > otwarcie nie powie, bo brak takich planów oznacza tworzenie ich na zamówienie..

        Faktycznie, nie wiele się wspomina o tym, że przyrost naturalny i gospodarka są
        powiązane. Mamy za to różne dyskusje zastępcze.
    • Gość: Gość Marazm, brak perspektyw, koncepcji, wszystkiego IP: *.adsl.inetia.pl 07.10.07, 21:45
      Mam już swoje lata i na razie zobowiązania rodzinne trzymają mnie tutaj. Ale gdy
      one ustaną, też wyjadę, tyle, że nie do zmywania garów w Londynie, a na resztę
      życia w jakimś miłym kraju, o możliwie niedużych podatkach, przyjaznym klimacie
      i w miarę sprawnie działających usługach, jakie państwo powinno świadczyć
      obywatelowi w zamian za jego podatki.
      To miasto jest skazane na stopniowe wymarcie. Ludzie nie będą wiecznie cieszyć
      się, że mogą zapier..lać u Boscha czy innego Della za 1000 zł, bo to jakieś 270
      euro. Taka płaca robi z nich więźniów niemogących wychylić nosa poza swoje
      miasto, bo - pomijam, że nie wiem, jak można żyć za tę kwotę - to gdyby chcieli
      gdziekolwiek pojechać nawet na tydzień, to musieliby wydać kilkumiesięczny
      zarobek. Co z tego, że dzisiaj można mieć paszport - NB, kosztuje bodaj 160 zł,
      czy to jest w porządku? OK, Paszportu nie trzeba mieć, ale dlaczego trzeba
      płacić za dowód osobisty, którego posiadanie jest prawnym obowiązkiem? To
      państwo okrada nas na każdym kroku.
      Kropaszenko ma miasto w doopie, woli jeździć po świecie. Może i lepiej, mniej
      okazji żeby go opluć. A za oplucie pewnie Smutna na początek.
      Najbardziej tragiczne w tym wszystkim jest to, że nie mam żadnego wpływu na to,
      co będzie. Co z tego, że pójdę na wybory? Wybór między dżumą a cholerą.
      Więc dajmy sobie spokój z tramwajem regionalnym, nie budujmy następnych 12
      hoteli, darujmy sobie te drogi. Niedługo i tak nikomu tu nie będą potrzebne.
      • Gość: Marek Re: Marazm, brak perspektyw, koncepcji, wszystkie IP: *.cg.shawcable.net 07.10.07, 23:10
        Prawda? Dobrze powiedziane...Ja też jeszcze mam "meldunek"... Tak
        jak i z 10 moich kumpli...A ilu ich jest w Łodzi? Dla informacji
        Jaśnie Oświeconego Prezydenta Łodzi...1 (słownie: jeden)...Pan liczy
        do 1, tak?
        • Gość: Piotr Re: Marazm, brak perspektyw, koncepcji, wszystkie IP: *.toya.net.pl 08.10.07, 07:46
          A ja mam "meldunek" 300 km od Łodzi a pracuję tutaj, czyli +1 dla Łodzi. A co do
          perspektywy rozwoju zawodowego w tym mieście, nie jest taka szeroka jak w
          stolicy ale jest, trzeba tylko patrzeć we właściwą stronę.

    • Gość: Leon Dlaczego łodzian jest mniej IP: *.toya.net.pl 08.10.07, 01:24
      Szanowni Państwo przestańcie zachowywac się jak stereotypowi
      łodzianie i weźce się do pracy i to takiej u podstaw. Nasze miasto
      zotało pozbawione elementów tak twórczych jak Żydzi i Niemcy , dla
      wielu to idealna sytuacja, więc pokażmy, że stać nas na więcej, niż
      tylko na jakieś bzdurne stwierdzenia ośmieszające nas samych i nasze
      miasto. Stwórzmy program ratujący Łódź i nas. Nie liczmy na
      polityków,czy na inne układy, sami zadbajmy o siebie. Pokażmy, że
      stać nas na więcej i nie niszczmy samych siebie. Miasto tworzą
      ludzie, a nie budynki, czy ulice.
      • Gość: niestetytumieszkam lodz miasto przgrane IP: *.bel.vectranet.pl 08.10.07, 08:41
        brud, bida, bandyterka..........mozliwosci rozwoju zawodowego dla wybranych no i
        uklady na kazdym kroku oto cala lodz......
    • Gość: martin Dlaczego łodzian jest mniej IP: *.range81-153.btcentralplus.com 08.10.07, 12:14
      lodz jest smutnym miastem,potrzebujemy wiecej szkol wyzszych o
      ciekawych kierunkach i tanszych.wiecej mlodziezy ktora postanowi
      pozostac w lodzi.dlatego nasz lodzki zarzad powinien stworzyc
      ciekawy program by tych ludzi zatrzymac.nie mamy gor,super
      widokow,rzeki! morza ale np gdyby architekt miasta poruszyl glowka
      to morzna stworzyc takie budowle ze z calej europy ludzie by sie
      zjezdzali.kazdy wjazd do lodzi powinien byc zaakcentowany by turysta
      wiedzial ze wiezdza do ciekawego miasta a nie smutnej brudnej
      miesciny.centrum i tylko centrum oczywiscie city wiezowce,nowoczesne
      ksztalty itd.a nie jak np galeria kwadratowy klocek!!!duzo podrozuje
      i nigdy nie slyszalem cos ciekawego o lodzi,tak oczywiscie mamy
      piotrkowska,manufakture i stare kamienice ktore odstraszaja
      ludzi.brud i zgroza.czy nie lepiej burzyc ten syf i stawiac
      nowe,nowoczesne np osiedla zamkniete,czy nawet parki,fontanny cos co
      rozweseli nasze miasto,cos czym bedziemy sie mogli pochwalic
      znajomym w innych miastach i panstwach to my jestesmy najlepsza
      reklama-pozdrawiam i jeszcze dodam ,troche wyobrazni dla naszych
      rzadzacych i architekta miasta,nie sztuka brac pieniadze i
      wydac,sztuka jest wydac i zostawic cos po sobie dla nastepnych
      pokolen i oczywiscie turystow bo oni sa jenymi z tych ktorzy
      nakrecaja gospodarke.jeszcze jedno bardzo prosta spraw np
      skrzyzowanie ulic w nowosolnej,poczatek lodzi,pierwsze wrazenie
      zadne wcale tego nie widac, a nietypowe w calej euromie morzna
      powiedziec i co nikt nie pomyslal by to wykorzystac np duze rondo z
      ogromna fontanna itp !!!!!!! nasi rzadza sa ``smutni`` i dlatego
      nasze miasto tez jest ``smutne``-pozdr,lodzian i redakcje gazeta.pl
    • michalparadowski Dlaczego łodzian jest mniej 08.10.07, 12:36
      Dlatego, że jest becikowe, natomiast większość internatów do których
      mozna oddawać porzucone dzieci, znajduje się poza Łodzią!
    • Gość: Gość Dlaczego łodzian jest mniej IP: *.minolta.pl 08.10.07, 15:29
      Ja urodziłem się i wychowałem w Łodzi. Teraz mam w Łodzi meldunek,
      ale mieszkam i pracuję w Warszawie.
      Gdybym miał możliwość pracy w Łodzi za te same pieniądze co w Wawie
      na 100% bym wrócił, ale za łódzkie pieniądze nie jestem w stanie
      utrzymać i wychować dziecka.
      Popieram Vishna - zabrali nam S8, pieniądze na lotnisko i czekam co
      jeszcze uda im się zabrać.
      Parę lat temu pewien konus w wyborach tłumaczył, że "nadszedł czas
      dla Łodzi", ale jakoś o tym zapomniał jak został premierem.
      Nie głosowałem na niego i cieszę się z tego.
      Jeszcze trochę i zostanie nam z Łodzi coś co można tylko zagrabić i
      zapomnieć, a szkoda bo miasto ma klimat pomimo tego że nic w nim nie
      ma (nawet Ikei), ... oprócz ludzi .. ale ich jest coraz mniej.
      Pozdrawiam.
    • Gość: kar Dlaczego łodzian jest mniej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.07, 10:09
      Wymienie kilka powodow dla ktorych mozna zaczac sie zastanawiac nad
      wyprowadzka z Lodzi:
      - szwankujaca infrastruktura transportowa: niewielka liczba polaczen
      kolejowych z reszta Polski [skandaliczne tory do Kutna z jednym
      torem i mijankami], zapyziale lotnisko, brak S8 - nie ma jak tu
      przyjechac, nie ma jak stad wyjechac, a w tej chwili paraliz miasta
      [bez wzgledu na twierdzenia Prezydenta, ze wszystko idzie zgodnie z
      planem, mam bardzo mocne wrazenie, ze remont mozna byloby o wiele
      szybciej przeprowadzic]
      - prezydent Kropiwnicki to chyba jedyny prezydent miasta w Polsce z
      wlasnym gabinetem politycznym, za to bez sprawnie dzialajacego
      urzedu [kazdy z nas ma doswiadczenia w tym zakresie],
      - podobno dopiero od niedawna jest w Łodzi pracownia urbanistyczna
      [co jest dla mnie jakims smiertelnym grzechem zaniedbania - wlasnie
      TO miasto potrzebuje normalnego planowania przestrzennego i
      jakiejkolwiek wizji rozwoju, a nie dolepiania kolejnych zakladow
      przemyslowych, najlepiej w centrum miasta].
      Dokladam do tego "drobiazgi":
      zas**** psimi odchodami i zasmiecone ulice, pijakow w ilosciach
      hurtowych [kobiety z dziecmi w wozkach i z piwem, facetow
      popijajacych w tramwajach, ludzi popijajacych w parkach, przed
      blokami itp], walace sie budynki. W tym miescie problemem jest
      sprzatniecie sniegu tak, aby ludzie nie brodzili po lydki w
      topniejacej brei, problemem jest sciecie trawy miedzy pasami jezdni,
      problelem jest zmuszenie ludzi do zamiecenia chodnika, wiec czego
      wymagac?... Jak sie na to wszystko patrzy, a wczesniej mieszkalo sie
      nie tylko w Lodzi i ma sie przyklad, ze moze byc inaczej, to rece
      opadaja.
Pełna wersja