Nie wiem jak Wy, ale ja się niepokoję

13.10.07, 19:48
że Big News nie zajął stanowiska w sprawie debaty przedwyborczej
Donek vs Jareczek.

Przecież po analogicznym wydarzeniu z filipińskim rekonwalescentem
Big założył wątków trzy.

Czy on aby nie chory? Nie wyemigrował? Zakaził się czymś szkaradnym
i cierpi?

Nie jest dobrze.

    • bogusia_my czy ty nie masz większych problemów? 13.10.07, 19:57
      jak to powiedział wczoraj Roman G. do Adrew L.
      • aaa202 Mam chyba wiele problemów 13.10.07, 20:00
        ale większość jakoś przemyślaną i z planem "cowobectego",
        lub "achujztym".

        Liczyłam tylko na jakieś świeże i zaskakujące refleksje Biga. A tu
        sza.
    • misiomis Re: Nie wiem jak Wy, ale ja się niepokoję 13.10.07, 20:03
      Ja wręcz przeciwnie. Ja się pokoję. Znaczy się siedzę w pokoju się.
    • nakole Re: Nie wiem jak Wy, ale ja się niepokoję 13.10.07, 20:05
      E, pewnie cały i zdrowy. Kiedyś chyba cos napomknąl,że dosyc często
      wyjeżdża więc pewnie i tym razem.
      • aaa202 Pewno tak. 13.10.07, 20:16
        Zastanawiam się co zrobić:
        Zostało mi 8 dni urlopu (myślałam, że udzielono mi całości w
        wakacje, ale okazało się, że nie). Ponieważ wnioskowałam o
        dofinansowanie "gruszy", żeby ów dodatek otrzymać, muszę wziąć
        pozostałe dni w grudniu. Wstępnie zaplanowałam od 17. Czyli do 2.
        stycznia miałabym wolne. I teraz rachunek: wzięcie wolnego oznacza
        otrzymanie 300 złotych "gruszy", ale także ubytek zarobku na
        nadgodzinach, jakieś 900 zł brutto na minusie.
        Walczę ze sobą od paru dni. Muszę podjąć decyzję:
        1. pracuję do Wigilii, zarabiam 900, nie otrzymuję dodatku, urlop
        sumuję z tegorocznym, dodatek za ten rok tracę.
        2. Albo się byczę 17 XII 2007 - 2 I 2008, nie robię nadgodzin,
        otrzymuję dodatek gruszowy.
        Co byście zrobili?
        • bogusia_my nie 13.10.07, 20:22
          rozumiem
          • bogusia_my grusza 13.10.07, 20:23
            300 a zarobek 900 to nad czym nauczyciel akademicki się zastanawia?
            • aaa202 Ano nad tym, 13.10.07, 20:29
              że miło nic nie robić. Nicnierobienie bezcenne jest.

              Chociaż z drugiej strony zbieram na nowy samochód.
              A z trzeciej - na co zbieram? Żeby mnie jakiś psychol zabił w tej
              puszcze, dla której wypruwam sobie żyły?
              Z czwartej - milej stracić życie we własnym aucie, niż w smrodliwym
              busie.
              Z piątej - w busie dwukrotnie taniej się jedzie i zdrzemnąć się da.
              Z szóstej - w lutym i tak 3 tygodnie bez utraty nadgodzin sobie
              wykroję.



              • misiomis Re: Ano nad tym, 13.10.07, 20:45
                Największa szansa, że żaden psychol Cię nie zabije będzie, gdy będziesz nicnierobić.
                Bierz gruszę.
              • nakole Jedź w Bieszczady..piękniusio... 13.10.07, 20:50
                ...Rymanów, albo coś bardzo małego, aby tylko sklep był otwierany
                raz w tygodniu.
                • aaa202 Ja bym chciała 13.10.07, 21:01
                  na narty. Ale nigdy nie jeździłam. Czuję w sobie jednak olbrzymi
                  potencjał.
                  Jakie są orientacyjne koszty sprzętu? Mówimy o nauce, więc może być
                  używany.
                  • potrek Re: Ja bym chciała 13.10.07, 21:07
                    Raczej wszędzie są wypożyczalnie. Ja bym na początku wziął z
                    wypożyczalni, bo jakby mi się ten sport nie spodobał to bym chociaż
                    nie wyrzucił kasy w błoto. A za sprzętem rozejrzał bym się na drugi
                    sezon, a pierwsze pieniądze wydał na instruktora :)
                    • aaa202 Pytam, bo zupełnie nie wiem, 13.10.07, 21:15
                      jak się za to zabrać. Nikt znajomy ani nikt z rodziny nie jeździ.

                      Wyobrażam sobie, że jak trafię do miejscowości narciarskiej, to
                      reszty dowiem się na miejscu.
                      Nie wiem zupełnie nic o materii poza tym, że ciało sprawne się
                      przydaje. A to mam. W końcu od ponad roku wypróżniam się "na
                      narciarza";)

                      Co do wypożyczalni... czy jakiegoś grzyba wraz z obuwiem nie da się
                      otrzymać?
                      • potrek Re: Pytam, bo zupełnie nie wiem, 13.10.07, 21:21
                        Co do wypożyczalni... czy jakiegoś grzyba wraz z obuwiem nie da się
                        otrzymać?

                        Kup sobie skórzane wkładki do butów za 15 zł a grzyba nie złapiesz :)
                        • aaa202 Ok. Dziękuję za wskazówki. 13.10.07, 21:27
                          A takie bzdury jak gogle też tam mają?
                          A łachy? Te kombinezony, kurtki, spodnie?
                          Kurtkę jakąś mam, ale w sztruksach to chyba się nie jeździ?
                      • misiomis Re: Pytam, bo zupełnie nie wiem, 13.10.07, 21:25
                        Ja się uczyłem na pożyczanych. Grzyba nie otrzymałem. Wprawdzie prawdopodobieństwo
                        kupienia grzyba wraz ze sprzętem używanym jest mniejsze, ale również istnieje.
                        Ciekawe, czy skarpety z coolmaxu cośkolwiek przed grzybem chronią.
                  • nakole Re: Ja bym chciała 13.10.07, 21:34
                    ...mmmm, nie wiem ja jestem nakolny. Kiedys na biegówkach szalałem,
                    ale buty się popsowały i narty w piwnicy śpią, na szczęście w parze.
                    • misiomis O właśnie! Deska! 13.10.07, 21:39
                      Muszę tej zimy snowboarda spróbować.
                      • nakole Re: O właśnie! Deska! 13.10.07, 21:41
                        Auuu, tylko krzywdy sobie nie zrób!
                        • misiomis Nie miałem na myśli jedzenia 13.10.07, 21:45
                          tylko jeżdżenie. Taki snowboard raczej nie wykręci nóg w dwie zupełnie różne
                          strony, więc wygląda
                          mi na bezpieczniejszy od nart.
                          • nakole Re: Nie miałem na myśli jedzenia 13.10.07, 21:47
                            Wiem to, wiem, ale te ewolucje...a jak się zakręcisz?
                            • misiomis Re: Nie miałem na myśli jedzenia 13.10.07, 21:53
                              Ewolucje mi nie w głowie, ale jak się ładnie zakręcę to dostanę wysokie noty za
                              styl raczej niż gipsowe kalesony; )
                              • nakole Re: Nie miałem na myśli jedzenia 13.10.07, 21:56
                                ...gipsowe...kalongety...brrr, ani mi się waż! Wiosną jedziemy!
                      • aaa202 Ale ja jestem zapóźniona. 13.10.07, 21:43
                        • misiomis Na te rzeczy nigdy zapóźno. 13.10.07, 21:47

                      • breblebrox ...w środku... 13.10.07, 22:48
                        ...sęk?
                        • nakole Re: ...w środku... 13.10.07, 22:52
                          ...właściwie powinno być : kanapa.
                          • breblebrox Nordycka? 13.10.07, 22:59
                            Z Ikei, się znaczy?
                            • nakole Re: Nordycka? 16.10.07, 23:15
                              Włóknowęglowa z It.
        • potrek Gruszowe 13.10.07, 20:34
          Ja bym brał wolne mimo ubytku 600 zł. Forsa rzecz nabyta raz jest,
          raz jej nie ma, a z dniami wolnymi już to nie jest takie proste.
          Widzę że gryzie cię sumienie, obowiązek, potrzeba kasy itd. Jest
          taka sentencja Roberta de Niro z filmu Pt: Adwokat Diabła. De Niro
          mówi tak : Sumienie jest jak wór kamieni na plecach, wystarczy go
          zrzucić.
          Wybór należy do ciebie, chociaż ja uważam że forsa to gó.., a wolne
          rzecz święta :)
          • bogusia_my Potrek 13.10.07, 20:39
            ma rację.Od 22 sa ferie i zpewnością nie będzie ci się chciało gnać
            do roboty, bierz gruszkę i heja.
            • aaa202 problematyczny jest tylko 13.10.07, 20:48
              tydzień przed feriami. Czyli w tym wypadku dokładnie 21 godzin
              ekstra x 45 złotych.
          • aaa202 No właśnie, też ku temu się skłaniam. 13.10.07, 20:44
            Ale kiedy oświadczyłam w pracy, że walę te nadgodziny, że pojadę do
            domu i położę się leżeć, może na nartach się nauczę, a może wcale
            nie, może zjem, może wypluję, może odwiedzę, może się wyizoluję, to
            zaraz 5 doradców się znalazło, że niby młoda, że na dorobku, że
            pieniędzmi się nie gardzi, że oni by nigdy, że oni by wcale, że jak
            chcę odpocząć, to mogę udawać, że pracuję, a nie pracować, bo
            wszyscy tak robią, a tysiaka skasować.

            I wstyd mi się zrobiło, ale jednocześnie czułam też swoją moralną
            przewagę. Niby się wyklucza, a nie wyklucza.
            • potrek To idż za głosem de Niro :) 13.10.07, 20:55
              Skasuj tych 5 doradców, życie jest jedno i wolnych dni mamy w nim
              raczej nie za dużo.
              Ja mam taka maksymę : Jak Pan Bóg chce komuś dać, to da i się
              dorobi, jak nie to nawet jak będzie robić na dwie zmiany to bogaty
              nie będzie :) A wolne rzecz Święta :)
          • brite Re: Gruszowe 13.10.07, 21:08
            > taka sentencja Roberta de Niro z filmu Pt: Adwokat Diabła

            Ależ nie de Niro ino Al Pacino!
            • potrek Re: Gruszowe 13.10.07, 21:16
              brite napisał:

              > > taka sentencja Roberta de Niro z filmu Pt: Adwokat Diabła
              >
              > Ależ nie de Niro ino Al Pacino!

              Racja Brite :) Ale obu lubię i czasami obu mylę :) Lecitne
              Kloserfrau mi się kłania :) Mama w domu ale zapominam brać :)))))))
              Skleroza nie boli ale czasami trzeba się nachodzić :)
              • aaa202 Mnie się myli 13.10.07, 21:31
                Włókniarzy z Wólczańską, Kilińskiego z Kopcińskiego (z nazwy,
                topograficznie się jorgam), Mickiewicz z Kopernikiem (z urody) i
                Mickiewicz ze Słowackim (nie wiem, z czego).
                • misiomis A mnie się myli 13.10.07, 21:33
                  lewo z prawo. Zawsze się muszę zastanowić.
                • potrek Re: Mnie się myli 13.10.07, 21:37
                  Mickiewicz z Kopernikiem (z urody)

                  Kopernik miał krótszą grzywkę )))))))
    • bogusia_my czasem odwiedzam 13.10.07, 20:13
      Łagieski, dolinę trzech stawów a czasem latamy po Treście i
      Smardzewicach
    • nakole Re: porażasz bielą...jesteś w układzie.. 13.10.07, 20:52
      dają gruszę chociaż?
      • aaa202 Na pewno dają gruszę, 13.10.07, 21:06
        i trzynastkę jeszcze. I paczkę choinkową od związków.

        Wnoszę z gorliwości klienta.
        • nakole Re: Na pewno dają gruszę, 13.10.07, 21:37
          ..i pewnie jeszcze można dorobić w kopalni kredy
          mapy.pomocnik.com/mapy-satelitarne/?mapa=4402
        • Gość: lavinka z nielogu I talony do sypermarketu :) nt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.07, 21:43
    • bogusia_my jutro ci napiszę 13.10.07, 21:40
      co trzeba zrobić, aby w kwadrans nauczyć sie jeżdzić na nartach i
      nawet ci napiszę jak mi sie to jakiś czas temu to udało.
      a swoją droga a raczej trasą ;-) to takie przyjemne szusować, pa do
      jutrzejszego miłego czytania
      • aaa202 Dobra, dziękuję! 13.10.07, 21:43
        • przyslowie Re: Dobra, dziękuję! 13.10.07, 21:49
          Bierz lepiej forsę i w nogi!
          Na deskę lub deski zdążysz i tak.
          • przyslowie A swoją drogą 13.10.07, 21:52
            gdyby Biggi chciał być wobec nas w porządku, to powinien napisać, że
            właśnie wyjeżdża na trochę.
            • nakole Re: A swoją drogą 13.10.07, 21:58
              Cholera, a może padł przytłoczony debatą?
          • aaa202 Ale którą forsę? 14.10.07, 08:42
            "gruszę" faktycznie się BIERZE, na nadgodziny zaś trzeba ZAPRACOWAĆ.
            Zatem jedyna kasa do wzięcia to grusza. Zresztą ten dodatek jest tak
            nikczemny, że obawiam się, że nawet nie zechce mi się pofatygować z
            wnioskiem.

            Na dechy zdążę, fakt, przykrywane wiekiem.
            • przyslowie Re: Ale którą forsę? 14.10.07, 12:16
              Wczoraj słabo byłam zorientowana w problemie, bo telewizornię sobie
              zepsułam. Ale o wniosku "na gruszę" nie zapominaj!
    • senor.eugenio Re: Nie wiem jak Wy, ale ja się niepokoję 14.10.07, 08:36

      melanc.hoolik też dziwnie ucichł. Tylko dureń longeta nie zrozumiał tego co się
      stało.
      • aaa202 Czyli brak komentarza odbigniusowego 14.10.07, 08:44
        powodowany jest zrozumieniem przez niego porażki premiera
        (jakiekolwiek jest jej znaczenie), a nie obiektywnymi trudnościami?
        • senor.eugenio Re: Czyli brak komentarza odbigniusowego 14.10.07, 08:52

          Przecież nie tylko big_news bryluje tutaj za PiSem. Po prostu trzeba być
          longetą, żeby uważać, że Jadosław miał w tym pojedynku jakiekolwiek szanse.
          • aaa202 Szanse na wygraną są zawsze 14.10.07, 09:02
            zwłaszcza gdy owa wygrana jest dość nieostrym pojęciem.
            Po prostu tym razem frazesy o oligarchach i korupcji, wystarczające
            dla telewizyjnego expose przy paprotce albo wiec partyjny, okazały
            się być mało nośne.

            Okropne były te czerwone krawaty. Przecież tyle pięknych krawatów
            jest na świecie... A może to jakiś pijarowski chwyt, którego nie
            rozumiem?
            • przyslowie Re: Szanse na wygraną są zawsze 14.10.07, 12:25
              Wyglądało jakby odnośnie krawatów się zmówili. Tylko dlaczego
              czerwone? Lojalkowy prezio miał jeszcze czerwoną kamizelę. To
              dopiero był akcent!
        • nefnef Czyżby nawet laptopa i chello mu zabrali? 14.10.07, 11:41
          Ponieważ brak nie tylko bignjusa – nasuwa to innym wiele wątpliwości
          melancholicznych.
          Ponieważ brak nie tylko bignjusa – nasuwa to innym wiele wątpliwości
          melancholicznych. Czyżby nawet laptopa i chello mu zabrali?
          Ponieważ brak nie tylko bignjusa – nasuwa to innym wiele wątpliwości
          melancholicznych. Czyżby nawet laptopa i chello mu zabrali?
          • przyslowie Re: Czyżby nawet laptopa i chello mu zabrali? 14.10.07, 12:20
            Ale Biggi na czas wyborów chyba nie wyjechał? Może to
            jakieś "dyplomatyczne" milczenie?
            Gdyby był chory, to też coś by napisał. Chyba że dopadła go
            filipińska przypadłość.
            Niektórzy zaczęli nas coś olewać...
            • nefnef Re: Czyżby nawet laptopa i chello mu zabrali? 14.10.07, 22:00
              My się tym nie przejmujmy. Poczekajmy. Potrwajmy w wyciszeniu.
              Zostańmy u siebie.
              • nakole Re: Czyżby nawet laptopa i chello mu zabrali? 14.10.07, 22:05
                Nadejdzie dzień kiedy źródło znów big zacznie...
          • senor.eugenio A może 15.10.07, 08:48

            Zawczasu przeszedł do konspiracyjnej opozycji?
            • przyslowie Re: A może 15.10.07, 09:50
              To jest bardzo prawdopodobne. Taka cichociemna partyzantka.
              Na pewno razem z Longim nie zapadli jeszcze w sen zimowy.
              • Gość: nett Re: A może IP: *.ergomedia.pl 15.10.07, 10:07
                > Na pewno razem z Longim nie zapadli jeszcze w sen zimowy.
                A ten to mogl dostac bana, troche sobie za duzo pozwalal w sobote.
    • dziad_borowy Re: Nie wiem jak Wy, ale ja się niepokoję 15.10.07, 14:01
      Porazilo go piatkowe, oczywiste zwyciestwo kaczora.
      Dzierżż!!!
      • przyslowie Re: Nie wiem jak Wy, ale ja się niepokoję 15.10.07, 14:11
        Oczywiście, że oczywiste!!!
        • trooly Podzielam niepokój 15.10.07, 17:08
          To jest naprawdę zastanawiające, facet cały cas skacze po słupach.
          Już brakuje mu casu na wirtualny świat. Życie jest czasami jak pogoń
          za serdelkami okresu PRL. Pamiętajcie jednak, zasady zobowiazują.
          • nakole Re: Podzielam niepokój 15.10.07, 18:56
            ...nie chceczrnowidztwa uprawiać, ale może b_n w windzie premiera
            spotkał?
            • nefnef Re: Podzielam niepokój 15.10.07, 19:25
              Żarty żartami a może leży w szpitalu i ma amnezję?
              • nakole Re: Podzielam niepokój 15.10.07, 19:37
                ..to juz siłą wyższa, i tak go nie znajdziemy. Jest głęboko
                zakonspirowany.
                • nefnef Może ruszyć do Krzysztofa Jackowskiego, jasnowidza 15.10.07, 19:41
                  Może ruszyć do Krzysztofa Jackowskiego, jasnowidza z Człuchowa?
                  • nakole Re: Może ruszyć do Krzysztofa Jackowskiego, jasno 15.10.07, 19:44
                    Czemu nie, przy okazji trochę grzybów można skosić.
                • efkajot Re: Podzielam niepokój 15.10.07, 19:42
                  może by rozesłać listy gończe ?
                  Dead or alive...
                  • nakole Jak wyglada? 15.10.07, 19:49
                    Nc nie wiemy o jego fizis. Jednak można stworzyć domniemany
                    wizerunek poszukiwanego.
                    Na początek prosty, średniej wielkości nos ze znamieniem po lewej
                    stronie nasady.
                    • efkajot Re: Jak wyglada? 15.10.07, 19:50
                      ||||
                      <(*..*)>
                      ~~
                      -( )-
                      _||_
                      • efkajot Re: Jak wyglada? 15.10.07, 19:51
                        rozjechał się :(
                        • nakole Re: Jak wyglada? 15.10.07, 19:57
                          .. piekna wizja :)
                    • nefnef A co jego synowie na to? 15.10.07, 19:51
                      A co jego synowie na to?
                      A żona? Bo twierdził, że ma.
                      • efkajot a propos żony... 15.10.07, 19:54
                        a może ma w domu ciszę wyborczą i znowu przeprowadza prawybory...
                        • nakole Re: a propos żony... 15.10.07, 19:59
                          ...lewe listy wyborcze preparuje.
                      • nakole Re: A co jego synowie na to? 15.10.07, 19:59
                        ..tak wspominał o rodzinie, ale ja nie wierzę. Cały dzień klika na
                        forum, a obowiązki domowe? Na miejscu zony udusiłbym faceta.
                        • efkajot Re: A co jego synowie na to? 15.10.07, 20:01
                          Myślisz że taka potencjalna żona miałaby cokolwiek do powiedzenia ?
                          Odnoszę wrażenie że b.n. liczy się wyłącznie z własnym zdaniem.
                          • nakole Re: A co jego synowie na to? 15.10.07, 20:06
                            Myślę, że nie ma nic do powiedzenia , a co ewentualnie powiedziała
                            to owo sakramentalne TAK...
                            • efkajot Re: A co jego synowie na to? 15.10.07, 20:09
                              drugi raz odpowie TAK na pytanie sądu : Czy przyznaje się Pani do winy ? (jak
                              już go udusi)
                              • nakole Re: A co jego synowie na to? 15.10.07, 20:10
                                Ja na jej hipotetycznym miejscu przyznałbym się tylko do czynu.
                        • breblebrox Re: A co jego synowie na to? 15.10.07, 20:05
                          nakole napisał:

                          > Na miejscu zony udusiłbym faceta.

                          Jasne - i znowu ta Łódź na pierwszych stronach, hę?
                          • nefnef Może i udusiła??! b/t 15.10.07, 20:07
                            • nakole Jedwabnym szalikiem. 15.10.07, 20:09

                              • breblebrox W bibliotece... /nt 15.10.07, 20:28

                                • breblebrox Wyszło mi z tego,... 15.10.07, 20:34
                                  ... że Big nazywa się pan Musztarda.
                                  • efkajot Re: Wyszło mi z tego,... 15.10.07, 20:36
                                    hmmm... z czego wyszło ?
                                    • breblebrox Re: Wyszło mi z tego,... 15.10.07, 20:40
                                      Z dedukcji, drogi Watsonie.
                                      Jedwabnym szalikiem, w bibliotece, pan Musztarda.
                                      Proste - zawsze wygrywałam z moim rodzeństwem.
                                      • nakole W takim razie idę do kuchni 15.10.07, 20:43
                                        ...pożreć łososia :)
                                      • efkajot zawsze wygrywałam z moim rodzeństwem... 15.10.07, 20:48
                                        pewnie młodsze było... i wyzyskiwane jak ja :( ;)
                                        • breblebrox Re: zawsze wygrywałam z moim rodzeństwem... 15.10.07, 20:58
                                          Eeee, starsze. Brat o 3 lata, siostra o 10.
                                          Wyzyskiwałam tylko siostrę, brat się nie dał.
                                          Raz się posiusiałam ze śmiechu przy partyjce Detektywa. Piękne, zasiusiane lata!
                                          • efkajot Re: zawsze wygrywałam z moim rodzeństwem... 15.10.07, 21:06
                                            ktoś jest wyzyskiwany by wyzyskiwać mógł ktoś... czasem role się odwracają :)
                          • nakole Re: A co jego synowie na to? 15.10.07, 20:07
                            I to byłby kolejny big news, no bo co tu się dzieje?
                    • przyslowie Re: Jak wyglada? 15.10.07, 21:44
                      Zbyt piękny rysopis pamięciowy mu stworzyliście.
                      Wolę nie pisać, co mi intuicja podpowiada. Ale mogę się mylić.
                    • przyslowie Re: Jak wyglada? 15.10.07, 21:47
                      Dobrowolnie skazał się na takie bezrobocie. Domniemaną żonę może tym
                      rzeczywiście doprowadzić do szału. Ale ja czuję, że on jest tu
                      obecny.
                      • nakole Krąży, krąży .. 15.10.07, 22:31
                        ...nad Forum widmo big_newsa?
                        On tak specjalnie zamikł, ale nadejdzie chwila kiedy zagrzmi nową
                        mocą, aż runą mury Portalu.
                    • przyslowie Re: Jak wyglada? 15.10.07, 21:49
                      Nie wiedziałam, że on jest facetem, który chodzi skacząc po słupach.
    • nett1980 Re: Nie wiem jak Wy, ale ja się niepokoję 15.10.07, 23:30
      To juz drugi watek o Big ZAGINIONYM? Obstawiam, ze jest od jakiegos
      czasu najpopularniejsza postacia na forum, jest jaki jest, ale jak
      to mowi Powiatowy jest Jakis?
      • nefnef Jest, a w zasadzie – był, wszędzie i często 16.10.07, 16:51
        Jest, a w zasadzie – był, wszędzie i często. Organicznie wrył się w
        forum, aż go teraz brakuje.
      • lavinka Zawsze jak znika to najbardziej krzyczą za nim Ci 16.10.07, 17:41
        co najbardziej krzyczeli żeby sobie poszedł. Ech, ci kochankowie któż ich
        zrozumie? ;)))
        • nefnef Och Ty! 16.10.07, 22:14
          Jak znikniesz to ja zapytam z obawą: Gdzie Lavinka, która o mało co
          byłaby misską???
          • Gość: lavinka z nielogu Re: Och Ty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 22:24
            Już byli tu tacy co mnie szukali jak znikłam na dni parę w związku zarobieniem
            kompletnym (tak,tak lavinka czasem pracuje) :)
            Przedziwnym zbiegiem okoliczności w tamtym momencie również nie byli mi życzliwi...
            • nefnef Zastosuj zniknięcie kontrolowane. b/t 16.10.07, 22:38
              .
              • Gość: lavinka z nielogu eeee, raczej nie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 22:54
    • evonka zaginął w akcji 17.10.07, 13:07
      wyborczej..

      a moze zmienił nicka i nie jest juz big_news'em.. ?
      • trooly Re: zaginął w akcji 17.10.07, 13:14
        Miss Evonko, to Ty, jako żywa? Jest jednak sprawiedliwość. GorĄco
        pozdrawiam, jako poszukiwacz i darczyńca lodów [dla Bigusia]. Swoją
        drogą to i Mister Marianczyk zwiedza Bombaj, pewniakiem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja