LeMonde: Polska się budzi, spójrzcie na Łódź!

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.07, 20:26
Kiedy w Wyborczej ktos sie w koncu zorientuje, ze w Lodzi nie ma firmy Bosh
tylko BosCh? A tak naprawde BSH czyli Bosch und Siemens Hausgeraete? Co
artykul to bez C w nazwie - ile mozna?!
    • Gość: 83r LeMonde: Polska się budzi, spójrzcie na Łódź! IP: *.lodz.msk.pl 16.10.07, 20:38
      Wszystko pięknie, ładnie, ale zapraszam do życia w tym mieście przez co
      najmniej rok - mało kto z zewnątrz wytrzyma. Nawet rodowici Łodzianie nie
      bardzo lubią to miasto, ale zwykle po prostu się przyzwyczaili. Mieszkam tu od
      dwóch lat. Studiuję tu i pracuję. Trzyma mnie tu tylko szkoła, której został
      mi tylko rok i bez żalu żegnam to smutne miasto. A co do pracy (choć sam mam
      niezłą) - większość ludzi pracuje za 1000 zł, smutek i szarość, wyniszczeni
      ludzie w tramwajach itd itp... Szkoda życia na to miasto. Może za 20-30 lat
      przy obecnym rozwoju będzie tu normalnie. Nie będę jednak czekał. Wielbicieli
      Łodzi przepraszam jeśli uraziłem...
      • Gość: diamond Re: LeMonde: Polska się budzi, spójrzcie na Łódź! IP: *.toya.net.pl 16.10.07, 21:31
        OK, teraz trzymają cię tutaj studia, a po nich planujesz wyjechać. Co musiałoby
        się wydarzyć aby osoby z takim zamiarem jak ty chciałby tutaj zostać? Ktoś
        pokusi się o szczerość? Z góry dzięki
      • Gość: Czaplin Re: LeMonde: Polska się budzi, spójrzcie na Łódź! IP: *.eranet.pl 16.10.07, 22:00
        A ja z wielka przyjemnoscia wracam prawie na kazdy weekend do Lodzi od ponad roku. Jestem rodowitym lodzianinem i to ze lubie wracac do tego miasta wcale nie wynika z przyzwyczajenia. Znam tylko jedna osobe, ktora chce wyjechac z tego miasta, ale wazniejsze jest dla mnie to, ze znam kilka osob, ktore bardzo zyczliwie odnosza sie do EL - a zanim tutaj przybyly byly nastawione podobnie do Ciebie - a teraz czesto tutaj wracaja.

        To prawda, wiele jest jeszcze do zrobienia w naszym miescie, ale to prawda nie kazdy musi sie tutaj odnalezc.
        • Gość: maral Re: LeMonde: Polska się budzi, spójrzcie na Łódź! IP: *.aster.pl 17.10.07, 00:14
          Ja też, choć pracuję w Warszawie, w każdy weekend (od kilku lat)
          jadę z przyjemnością odpocząć w Łodzi, gdzie czuję się po prostu
          dobrze i swojsko.
          A rejestracji EL też nie zamieniłbym na inną :-)))
          • Gość: ami Re: LeMonde: Polska się budzi, spójrzcie na Łódź! IP: *.devs.futuro.pl 17.10.07, 13:23
            ja tez kocham to miasto!!!
      • Gość: jok oj nie!! IP: *.toya.net.pl 16.10.07, 22:25
        nie zgadzam się z tym zupełnie. Łódź jest bardzo klimatyczna i nikt
        z moich znajomych nie ma w planach wyjazdu po studiach. Jest to
        niepowtarzalne miasto. Fakt, że wiele jeszcze pracy by było super
        ale ja i tak uwielbiam Łódź:):)
        • Gość: gosc Re: oj nie!! IP: *.leom.ec-lyon.fr 17.10.07, 09:56
          Jak slysze haslo "klimatyczna Lodz" to mi sie niedobrze robi.
          Powiedz to ludziom, ktorzy z trudem zarabiaja na utrzymanie swojej
          rodziny, dla ktorych np. choroba jest katastrofa ekonomiczna - bo
          takie generuje koszty i natychmiast pozbawia nawet tych najbardziej
          nedznych zrodel utrzymania. Ktorzy musza posylac swoje dzieci do
          szkol, gdzie szerza sie wszelkie mozliwe patologie. Jak twoi znajomi
          skoncza te studia i stana przed perspektywa walki o byt w
          tym "klimatycznym" miescie, to pewnie przestana wygadywac takie
          brednie. "Klimatyczna Lodz", do ktorej nawet dojechac w cywilizowany
          sposob sie nie da...
          • Gość: tycho Re: oj nie!! IP: *.ericsson.net 17.10.07, 12:38
            brednie to ty gadasz gosciu, skonczylem studia i znalazlem prace w Lodzi bez
            wysilku. A problemy, o ktorych piszesz sa w kazdym miescie.
            • Gość: gosc Re: oj nie!! IP: *.leom.ec-lyon.fr 17.10.07, 13:47
              Pokaz mi, w ktorym miejscu mojej wypowiedzi byla mowa o szukaniu
              badz znajdowaniu pracy. Na studiach nie nauczyli czytania ze
              zrozumieniem? Ponadto, porownaj sobie np. srednie zarobki w Lodzi i
              innych miastach, to moze zrozumiesz o czym mowie. Byc moze musisz
              sam dostac dobrze w d... w tym "fantastycznym - klimatycznym"
              miescie, to wtedy spokorniejesz i zapragniesz zycia w miescie
              NORMALNYM.
              • Gość: olo Re: oj nie!! IP: *.49.rev.vline.pl 17.10.07, 20:52
                o jakim normalnym miescie mowisz ?
                O takim gdzie jest wyscig szczurow i nikt niekogo nie zna ?
      • czechy11 Re: LeMonde: Polska się budzi, spójrzcie na Łódź! 17.10.07, 09:17
        Jakoś nie znam tuych zastępów chcących wyjechac z Łodzi. Raczej
        wyjazdy są związane z przymusem ekonomicznym. Ale to się szybciej
        zmieni niż się spodziewasz. Aha i juz są pierwsze jaskółki trendu
        odwrotnego powrotów do Łodzi albo osiedlania się osób z innych miast
        w lodzi. Oczywiście jest to jescze dość słabe ale się zaczęło. Ja
        osobiście znam 2 takie osoby.
      • Gość: agmaa Re: LeMonde: Polska się budzi, spójrzcie na Łódź! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.07, 09:27
        Mieszkam wlasnie rok w Łodzi, a przeniosłam się z Krakowa:)Zarabiam kilka razy tyle, jestem bardzo szczęśliwa i kocham to miasto:) Pozdrawiam, więcej optymizmu:)
        • Gość: maral Re: LeMonde: Polska się budzi, spójrzcie na Łódź! IP: *.aster.pl 17.10.07, 22:33
          Pozytywne spojrzenie - gratuluję i pozdrawiam
      • Gość: ami Re: LeMonde: Polska się budzi, spójrzcie na Łódź! IP: *.devs.futuro.pl 17.10.07, 13:21
        oczywiscie ze uraziłes, jestes przecietnym polskim smutasem i chyba nawet w
        honolulu bylo by ci za zimno, a swiat jest taki jacy tworza go ludzie, szkoda ze
        wpisujesz sie w szara stone swiata,
      • Gość: Made Uraziłeś :) IP: *.toya.net.pl 17.10.07, 14:02
        Nie poznałeś Łodzi - wybaczam Ci :)
    • m6000 LeMonde: Polska się budzi, spójrzcie na Łódź! 16.10.07, 20:40
      ...Poza nielicznymi wyjątkami ulice są szare i brudne...
      To wina Kropy, Manufaktura - Kropa byl Przeciwny, a zagospodarowanie
      starych Fabryk? A kto zbuzyl Norbelanie jak nie Kropa? A gdzie Euro
      2012? Co z lotniskiem? Beda 2 nowe poloczenia, ale 3 zlikwiduja!
      Gdybysmy mieli inego Prezydenta z innymi doradcami nie takimi jak ma
      teraz Kropa (Misztal)naprawde Lodz bylaby super miastem!
      • Gość: Pink Floyd Re: LeMonde: Polska się budzi, spójrzcie na Łódź! IP: *.4web.pl 16.10.07, 21:52
        A kto wg Ciebie byłbym tym innym prezydentem?
    • Gość: witek Rozwój Łodzi to wielki sukces władz Łodzi. IP: *.toya.net.pl 16.10.07, 21:19
      Prezydent Kropiwnicki to człowiek sukcesu, które już dawno jest w
      Encyklopedii, jako bohater solidarności, świetny ekonomista,
      skuteczny minister i najlepszy Prezydent w historii Łodzi. Zawsze
      zagłosuje na Krope, w mróz, w deszcz, śniezyce. Viva Łódź!
      Viva Kropa!
      • ww_lodz Re: Rozwój Łodzi to wielki sukces władz Łodzi. 16.10.07, 21:47
        ^^^
        ja tego nie napisałem! :P
      • Gość: kazioo Re: Rozwój Łodzi to wielki sukces władz Łodzi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.07, 17:30
        płacą ci za klakę?

        Zobacz jak wyglądają przedmieścia, jakie są zasyfione elewacje, brudne,
        śmierdzące, pobazgrane przejścia podziemne.
        Łódź to nie tylko Piotrkowska i okolice.
        Czy w prostej sprawie - utrzymania porządku nie można nic zrobić?
    • Gość: łoo łódzka GW liże d...ę UMŁowi IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 16.10.07, 21:55
      rzeczywiście, tylko Wyborcza nie bez kozery zwana Wybiórczą
      przedstwia Kropiwnickiego i jego urzędasów w glorii chwały i
      światłach jupiterów.
      A codzienne życie łodzian skowycze....
      • Gość: Made Re: łódzka GW liże d...ę UMŁowi IP: *.toya.net.pl 17.10.07, 14:33
        Nie popadajmy w teorie spiskowe.
    • Gość: Ewa LeMonde: Polska się budzi, spójrzcie na Łódź! IP: *.eranet.pl 16.10.07, 21:55
      SUPER! Wreszcie jeden (pierwszy?) pozytywny artykuł ... już się
      ucieszyłam, pomyślałam, ze może będą jakieś pozytywne opinie na
      forum - i co? Znów ten straszny fetorek nietolerancji, złości, chyba
      nawet nienawiści - do ludzi i do miasta. Ludzie, z takim nastawieniem
      to nawet Paryż będzie dla was szarym i smutnym Paryżewem... Jeśli
      sami się nie zmienicie i nie zechcecie zmienić czegoś wokól siebie,
      to zawsze będziecie mieli świat brzydki, brudny i smutny. A ja kocham
      Łódź, to wbrew pozorom miasto ciepłe i przytulne, czuję to zwłaszcza
      po okresowym zamieszkiwaniu w stolicy.
      I czy musicie wylewać wciąż swoje żale na władze? A co wyście zrobili
      dla miasta, dla innych? (dla jasności - nigdy nie popierałam i nie
      głosowałam na Kropiwnickiego, ale jestem w stanie docenić to co
      zrobił dla Łodzi dobrego i zauważać to, czego nie zrobił lub zrobił
      źle. I ponieważ większość ludzi go wybrała, powinniśmy mu pomóc, mimo
      że ma inne poglądy polityczne. Pomóc, bo w ten sposób pomagamy też
      sobie.) Uśmiechnijcie się, a Wam też zrobi się trochę lepiej.
      • Gość: lenin Re: LeMonde: Polska się budzi, spójrzcie na Łódź! IP: *.grs-k0.g1.pl 16.10.07, 22:19
        zgadza się!!masz racje ewo..ja dodam od siebie:

        1. blisko 500 tys m 2 planowanych powierzchni biurowych
        2. ponad 1 mln planowanych i w budowie m 2 powierzchni w logistyce
        3. ponad 10 tys budowanych i planowancyh mieszkań z czego 80% w
        cenralnych rejonach miasta!!
        4. w tym roku ponad 150 remontów obiektów zabytkowych w różncyh
        stanach zaawansowania ..od zwykłych eleacji ..robót dekarskich ..po
        remonty kapitalne i rewitalizacje..
        5 duża liczba inwestycji drogowo-kanalizacyjnych..
        6 budowa tramawju regionalnego..remont torowisk na
        kilińskiego..pomorskiej wyszyńskiego..narutowicza..
        7. remont krajowej 1 na odcinku z łodzi do głuchowa
        8 wiele ..wiele różncyh inwestycji w tym choćby budowa della..oraz
        wiele ..wiele inncyh:):)

        żeby nie było ..mam lewicowe poglądy..i nie lubie kropy!!..a ci co
        czują się do łodzi zesłani..won!!:):)
        • Gość: Natasza Rostowa Re: LeMonde: Polska się budzi, spójrzcie na Łódź! IP: *.toya.net.pl 16.10.07, 22:31
          A pracy w brod, szczegolnie dla humanistow! Opedzam sie od ofert normalnie.
          • Gość: też humanistka Re: LeMonde: Polska się budzi, spójrzcie na Łódź! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 22:49
            Tez jestem po studiach humanistycznych i nie miałam nigdy problemów
            ze znalezieniem pracy ... wszystko zalezy jak sie szuka ...
            • Gość: Pink Floyd Re: LeMonde: Polska się budzi, spójrzcie na Łódź! IP: *.4web.pl 16.10.07, 22:53
              Zgadzam się w zupełności.
          • Gość: jan Re: LeMonde: Polska się budzi, spójrzcie na Łódź! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.07, 00:22
            wybacz ale w mojej opinii wykształcenie humanistyczne to w b.znacznej ilości
            przypadków żadne wykształcenie! zresztą nie o to chodzi... chodzi o to by się
            nie uprzedzać, jeśli chcesz się przenieść, poszukać szczęścia gdzie indziej to
            proszę bardzo -masz do tego pełne prawo! ale przestrzegałbym przed psuciem innym
            humoru tylko dlatego że własny jest w złym stanie.

            ponadto dodam jeszcze jedno moje spostrzeżenie: poznań wiecznie rywalizuje z
            wrocławiem, kraków z warszawą -wiecznie któreś z nich 'jest lepsze' ...natomiast
            łodziani powie 'tak, jesteście lepsi' a następnie pójdzie się bawić bez spięcia
            i wywyższania się

            dobrze się mieszka tam gdzie są przyjaciele -złym nastawieniem nie znajdziecie
            ich nigdzie!

            ...i tym optymistycznym akcentem
        • Gość: FL Re: LeMonde: Polska się budzi, spójrzcie na Łódź! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.07, 01:18
          Amen
      • czechy11 Re: LeMonde: Polska się budzi, spójrzcie na Łódź! 17.10.07, 09:21
        Ewa popieram Cię. Nie wiem skąd bierze się to wieczne malkontenctwo.
        Zawsze niezadowoleni. Są remonty źle nie ma remontów też źle. Ludzie
        podsatwą zrobienia czegokolwiek jest optymizm. Są problemy jest
        wiele rzeczy denerwujacych ale świat nie jest czarno biały. W Łodzi
        dzieje się dużo pozytywnych rzeczy. Jak wielu z Was zmieni podejście
        to wszystko morze przyspieszyć.
    • Gość: Bałuciarz LeMonde: Polska się budzi, spójrzcie na Łódź! IP: *.zdnet.com.pl 17.10.07, 00:18
      No nic tylko pismaków z Wybiórczej nosić na rękach to dzięki ich informacją
      wiemy jaka jest w łodzi bryndza Kropa chwali się dziś manufakturą a jeszcze
      kilka lat temu wstrzymywał jej budowę .Inwestycje zagraniczne to niestety sukces
      rządów SLD a nie chodzącego w dorożkarskiej czapce faceta.Dlaczego nie
      poinformowano gości że spadek bezrobocia to wyjazd z miasta 50000 młodych ludzi
      Ot kolejny bzdet na temat łodzi
      • Gość: joachim mierzwa Polska się budzi,spójrzcie na Łódź - smiechu warte IP: *.lodz.mm.pl 17.10.07, 00:35
        zgadzam sie z Baluciarzem.
        czy wlasnie taka recepte na spadek bezrobocia daly Lodzi firmy konsultingowe ?
        odeslac 50 000 mlodych osob za granice ? do warszawy ? jest sie czym chwalic ?
        czy skucesem jest brak hoteli ? drog krajowych ? polaczen kolejowych i lotniczych ?
        cztery firmy na krzyz zatrudniajace osoby przy tasmie produkcyjnej za 800 zl ?
        to jest sukces Lodzi ?
        Euro 2012 ? oferta miasta to porazka w najgorszym tego slowa znaczeniu.

        gdybym mieszkal w Londynie, Paryzu, Amsterdamie, Madrycie - tez z przyjemnoscia
        bym przyjezdzal raz na miesiac, lub dwa, spedzic weekend w Lodzi, tak dla
        odmiany. prosze wiec niech takie osoby raczej sie tu nie wypowiadaja bo ich
        podejscie nie ma nic wspolnego z rzeczywista ocena sytuacji.
        • Gość: Złotniok Re: Polska się budzi,spójrzcie na Łódź - smiechu IP: *.w82-121.abo.wanadoo.fr 17.10.07, 01:18
          Wie Pan.
          Mieszkam troche w Londynie, troche w Paryżu i troche w Łdzi.
          Rozumiem Pańskie rozgoryczenia. To zawsze jest bardzo trudno poczuć
          smak zupy jak się siedzi w kotle w którym ta zupa jest gotowana.
          Urodziłem się w samym sercu Łodzi przy Kilińskiego 50. Mieszkałem
          tutaj na stałe przez 50 lat. I może powinien Pan zastosować metodę
          małego kuzyna. Nie widzi Pan go przez 5 lat i nagle Pan stwierdza
          jak on urósł.
          Serdeczności Panu życzę.

          Facet z Polesia.
          • Gość: joachim mierzwa Re: Polska się budzi,spójrzcie na Łódź - smiechu IP: *.lodz.mm.pl 17.10.07, 11:31
            Szanowny Panie, [p. Marek Brzezinski jesli dobrze zinterpretowalem adresy IP]
            dziekuje za odpowiedz i zyczenia skierowane pod moim adresem. otoz wlasnie o
            "metodzie" ["zjawisku"] malego kuzyna piszę. rozwijając panską metafore - jezeli
            siedze w kotle to znam zupe "na wylot", jej skladniki swieże i niezwieże.
            dostajac ja w porcelanowym talerzu, odpowiednio podana i ozdobiona mogłbym nawet
            sie nią zachwycic, nie majac pojecia co sie dzieje w kuchni.
            niestety - mimo ze mieszkam tu juz 40 lat - z wielu powodow nie moge zasosowac
            "wybiegu" malego kuzyna i wyjechac stad na 5 lat, a nie watpie ze to byloby
            sluszne rozwiazanie.
            Łączę ukłony
            • czechy11 Re: Polska się budzi,spójrzcie na Łódź - smiechu 17.10.07, 11:57
              Skoro uważa Pan, że jest tu źle to trzeba rozejrzeć się za czymś
              innym i poszukać sobie krainy szczęśliwości. A skoro tkwi Pan w złym
              miejscu to może w innym okazałoby się, że też nie jest lepiej? Bo
              może to "złe" tkwi w Panu? Może trzeba rano wstać, uśmiechnąć się w
              lustrze do siebie, powiedzieć sobie matko przecież moge zrobić tak
              dużo. I z tym usmiechem pójść do ludzi i może okaże się, że nagle po
              zmianie podejścia świat nagle okazał się jakiś milszy i łatwiejszy?
              Wiem, że pewnie uzna Pan, że piszę dyrdymały rodem z poradników ale
              przećwiczyłem to na sobie. Teraz zamiast narzekać wolę pogadać z
              ludźmi o wczorajszym filmie o tym, że w niedzielę byłem w ogrodzie
              botanicznym itp. Częściej sie uśmiecham. I okazało się, że udało mi
              się po długim czasie dostać dobrą pracę a i sprzedawczyni w sklepie,
              która zawsze wydawała się opryskliwa jest miła osobą z którą można
              pogadać choćby o pogodzie.
        • czechy11 Re: Polska się budzi,spójrzcie na Łódź - smiechu 17.10.07, 09:23
          Z łodzi nie wyjechało 50 000 osób nie myl województwa z Łodzią. Masz
          jakiś inny pomysł to zaproponuj. Ale nie lepiej jest jęczeć i
          wszystko negowac. Poprawiasz sobei tym humor?
    • Gość: brzezinski LeMonde: Polska się budzi, spójrzcie na Łódź! IP: *.w82-121.abo.wanadoo.fr 17.10.07, 01:12
      Kochani Państwo. Bądźcie tak łaskawi i spójrzcie na stronę
      www.rfi.fr/popolsku
      tam włąśnie dokładnie zostały opisane atuty i słabe strony Łodzi.
      Le Monde to gazeta bardzo lewicowa, ale w tym przypadku zachowała
      zdumiewającą obiektywność.
      Jeśli na dzisiejszej stronie bie będzie już tego hasła o Łodzi to
      proszę, zajrzyjcie na tej samej witrynie, pod Łódź albo pod Le
      Monde.

      Wiele życzliwości.

      Marek Brzeziński.
      • Gość: tomek Re: LeMonde: Polska się budzi, spójrzcie na Łódź! IP: *.toya.net.pl 17.10.07, 09:43
        Teraz poprosimy o takie artykuły we wszystkich najważniejszych
        gazetach czasopismach w Europie i na świecie od Japonii i Emiratów
        Arabskich po USA i Kanadę.
        Oczywiście w w Anglii Irlandi Krajach beneluxu w Niemczech Hiszpanii
        itd.
        Jeden artykuł we Francji wspaniale powtórzmy to wszędzie gdzie się
        da.
    • Gość: bman LeMonde: Polska się budzi, spójrzcie na Łódź! IP: 82.177.55.* 17.10.07, 13:05
      Ericpol dostarcza oprogramowanie dla Ericssona i Orange, a nie dla Nokii....
    • minigry.amor.pl Właśnie wróciłem z Wrocławia i pffff 17.10.07, 14:42
      Wrocławski dworzec "gówny" nic się nie zmienił. Jest coraz
      brudniejszy i bardziej rozwalony. Ponadto oryginalnie śmierdzący.
      Naprawdę z ulga odetchnąłem jak wysiadłem na Kaliskim. Kochany,
      czysty, nowoczesny Dworzec Łódź Kaliska. "Dzięki Ci Panie"
      • sothink Re: Właśnie wróciłem z Wrocławia i pffff 17.10.07, 21:30
        Łódź kaliska, ty śmieszny jesteś, przecież to nie dworzec tylko mały budyneczek
        rodem ze wsi, wielkości delikatesów.
        A mocz walący z piotrkowskiej nie przeszkadza ci?
        • Gość: sas Re: Właśnie wróciłem z Wrocławia i pffff IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.07, 20:54
          Koleś, a kiedy dworzec we wrocławiu przestanie robić Polsce obciach?
          Wrocław to jeden biedny syf taki jak dworzec.!!! Kasy na Kaliskim
          nie są mniejsze od gówna we wrocławiu. Torów i peronów jest tyle
          samo.
          • sothink Re: Właśnie wróciłem z Wrocławia i pffff 19.10.07, 01:48
            nie zakryte dachy, daj spokój, co ty chcesz porównywać??? to małe gówienko? to
            już stacja we Włoszczowej jest lepsza niż Kaliska.
            • minigry.amor.pl Re: Właśnie wróciłem z Wrocławia i pffff 19.10.07, 21:26
              > nie zakryte dachy, daj spokój

              Chyba sam masz niezakryty dach. Jakie dachy są niezakryte?
              Zadaszenie nad peronami jest właśnie wymieniane na nowe, będzie
              śliczne, przezroczyste.

              > to już stacja we Włoszczowej jest lepsza niż Kaliska.

              Niedługo stacja we Włoszczowej będzie większa niz dworzec w
              Berlinie. Ciekawe tylko po co...
              • Gość: deteste Nie IP: *.toya.net.pl 19.10.07, 22:26
                Kryć się!!!

                amorek powrócił.
    • Gość: pixie LeMonde: Polska się budzi, spójrzcie na Łódź! IP: *.adsl.inetia.pl 20.10.07, 21:33
      Łódż jest brzydka ,szara ,smutna , mało zarabiamy ,to pewnie prawda
      ale przypomnijcie sobie co było jeszcze 5/6 lat temu ,jakie wtedy
      były wskazniki ,ilu bezrobotnych było, jak wspaniale rozwijało się
      lotnisko ,a potem krytykujcie KROPĘ.
    • Gość: barnaba Cały artykuł: IP: *.lodz.msk.pl 20.10.07, 22:00
      wiadomosci.onet.pl/1445827,2677,kioskart.html
      <<<<<<<<<<<<<<<
      Miastu, tak jak przedsiębiorstwu, przyda się dobry biznesplan
      Zrozumieli to łodzianie i z pomocą firmy doradztwa strategicznego przemienili
      smutne, ospałe miasto w dynamicznie rozwijającą się metropolię.

      Polska się budzi. Nie tylko w Warszawie, której centrum roi się od luksusowych
      sklepów i eleganckich kawiarni. Budzi się nie tylko we Wrocławiu, mieście na
      południowym zachodzie kraju blisko granicy z Niemcami, ożywionym dzięki swemu
      położeniu od początków postkomunistycznej transformacji, ciągle przyciągającym
      nowych inwestorów. Wyróżniająca się wysokim wzrostem gospodarczym (6 proc.), ale
      też dotknięta bezrobociem i masową emigracją młodych ludzi z dyplomami Polska
      wynurza się ze stanu odrętwienia. Co dziwne, zawdzięcza to również jednemu z
      miast najbardziej zaniedbanych w jej historii – Łodzi. (...)

      Halina Zawadka, elegancka pięćdziesięciolatka, w 1981 roku założyła w Łodzi
      firmę Hexeline. Dla Polaków to szczególna data, a przedsięwzięcie Zawadki jest
      ilustracją pewnego aspektu polskiej wyjątkowości: tolerancji reżimu
      komunistycznego wobec inicjatywy prywatnej pod warunkiem, że pozostawała ona w
      cieniu i była użyteczna dla państwa.

      W mieście żyjącym z przemysłu włókienniczego, przedsiębiorstwo zajmujące się
      produkcją odzieży w sposób naturalny znalazło swoje miejsce. – Branżę odzieżową
      mam we krwi – mówi Halina Zawadka. (...) W trudnych latach transformacji ta
      pełna optymizmu bizneswoman szybko się odnalazła. W 1994 roku otworzyła swój
      pierwszy sklep przy ulicy Piotrkowskiej. Od tego czasu zatrudnia 160 osób, co
      roku otwiera jeden lub dwa sklepy i ma ich dziś 30 we wszystkich zakątkach Polski.

      A za granicą? – A tak, tam również – mówi przenosząc wzrok na sufit, aby lepiej
      sobie przypomnieć. I wylicza: "jeden w Pradze, jeden w Sankt Petersburgu, trzy w
      Kazachstanie, jeden w Nowosybirsku, jeden w Rostoku... Wkrótce otworzę sklepy w
      Berlinie i w Szwecji". (...)

      Łódź ma za sobą daleką drogę. Usytuowana w samym sercu Polski, drugie miasto po
      Warszawie z 793 tys. mieszkańców, dziesięć lat temu dzierżyła rekord bezrobocia
      (29 procent). Kilkadziesiąt lat temu przeżyła eksterminację swoich żydowskich
      mieszkańców zamkniętych przez nazistów w jednym z największych gett w Polsce.
      Przetrwała dziesięciolecia pod sowiecką dominacją. Po upadku komunizmu przeżyła
      bankructwo swego przemysłu tekstylnego, dawniej głównego pracodawcy w mieście,
      prawie wyłącznego dostawcy wyrobów włókienniczych do Związku Radzieckiego i
      krajów bloku wschodniego. Dziesiątki tysięcy robotników, w większości kobiet,
      znalazło się bez pracy. Na początku trzeciego tysiąclecia nie było widać prawie
      żadnej aktywności w tym "nowym Manchesterze". Nawet słynna ulica Piotrkowska,
      samo centrum miasta, miała widmowy wygląd.

      Na początku 2005 roku władze Łodzi podjęły niezwykłą inicjatywę. Zainspirowane
      przykładem niemieckiego Wolfsburga (siedziby Volkswagena), zagrożonego upadkiem
      i spektakularnie przywróconego do życia, zwróciły się do firmy doradztwa
      strategicznego McKinsey o wykonanie audytu dla miasta. Za milion euro Łódź miała
      otrzymać diagnozę i strategię rozwoju. W Polsce działania tego rodzaju podjęto
      po raz pierwszy.

      – Cel był podwójny – wyjaśnia Radek Przybył odpowiedzialny w McKinsey za audyt
      Łodzi – zmniejszyć bezrobocie i wesprzeć rozwój działalności przynoszącej dużą
      wartość dodaną przez odwołanie się do miejscowej specyfiki przemysłowej. Rzecz
      polegała na optymalnym wykorzystaniu silnych punktów Łodzi: jej tradycji,
      uniwersytetu o wysokim poziomie nauczania i usytuowania geograficznego miasta na
      skrzyżowaniu przyszłych autostrad Wschód-Zachód i Północ-Południe.

      Strategia McKinseya jest stosowana od jesieni 2005 roku. Poza tym, że stawia
      sobie za cel wzmocnienie solidnej tradycji przemysłu artykułów gospodarstwa
      domowego (Indesit, Siemens, Bosch), opiera się na trzech filarach. Pierwszy to
      przyciągnięcie wielkich przedsiębiorstw przemysłu lekkiego (jest już w Łodzi
      fabryka komputerów Dell, producent maszynek do golenia Gilette i fabryka środków
      higieny Procter & Gamble), centrów logistycznych (obecnie dziesięć) i firm
      przenoszących swoje siedziby (centrum księgowości Philipsa). Drugi filar to
      promocja małych firm o dużej wartości dodanej, wyspecjalizowanych w nowych
      technologiach (Ericpol, twórca oprogramowań dla Nokii). Trzeci – rozwijanie
      wizerunku miasta.

      Ulica Piotrkowska stała się rojnym i eleganckim deptakiem. Organizuje się tu
      festiwale tematycznie związane ze specyfiką Łodzi: Festiwal Dialogu Czterech
      Kultur (polskiej, żydowskiej, niemieckiej i rosyjskiej) i Międzynarodowy
      Festiwal Sztuki Autorów Zdjęć Filmowych Camerimage. Na charakter miasta wpływa
      też obecność szkoły filmowej, z której wyszli najsłynniejsi polscy reżyserzy.
      Teraz Amerykanin David Lynch zamierza zbudować tu studia filmowe i centrum
      kulturalne.

      Różne inicjatywy odmieniły oblicze Łodzi. Podobnie jak w trzynastu innych
      miastach, "specjalna strefa ekonomiczna" od 1997 roku sprzyja inwestorom. 80
      przedsiębiorstw strefy stworzyło 15 tys. miejsc pracy; Dell zaoferuje kolejne
      tysiąc. A oto bardziej spektakularne przedsięwzięcia: budynki fabryk
      włókienniczych powstałe w XIX wieku, wyglądające teraz jak pałace z czerwonej
      cegły, zostały odnowione przez francuską firmę Apsys. Centrum Manufaktura, ikona
      Łodzi, jest miastem w środku miasta, z muzeami, kinami, salami koncertowymi,
      kawiarniami, hotelami, sklepami. Stworzono tu już 3500 miejsc pracy.
      Australijska spółka Opal podjęła się przekształcenia robotniczych mieszkań w
      luksusowe lofty.

      Oczywiście nie wszystko w Łodzi wygląda różowo. Z wyjątkiem Manufaktury i kilku
      ulic miasto pozostało ponure, ze sczerniałymi budynkami i okropnymi blokami z
      lat sowieckich. Do obniżenia wskaźnika bezrobocia (10 procent, dwa punkty
      poniżej średniej krajowej) przyczyniła się także emigracja najlepiej
      wykształconych. Emeryci nie mają z czego zapłacić za ogrzewanie mieszkań,
      bezrobotni nie mają nic, lekarze leczą tylko za łapówki, trzeba kombinować, aby
      przeżyć. Co do młodych, to wolą nocne kluby w Warszawie, ale środki transportu
      nie ułatwiają podróży: z Warszawy do Łodzi (135 kilometrów) trzeba jechać ponad
      trzy godziny pociągiem lub samochodem...

      Mimo wszystko spektakularne ożywienie Łodzi, miasta tak zaniedbanego, jest
      przykładem polskiego dynamizmu. – Jeśli Łódź potrafiła to zrobić – podsumowuje
      Radek Przybył – wszystkie miasta w Polsce mogą pójść tą samą drogą.
      />>>>>>>>>>>>>>>>>
      • el-042 Czytałem wczoraj ten artykuł... 21.10.07, 12:17
        ...jest w zabarwieniu paszkwilowaty. Pismakowi przez gardło nie
        chciało przejść, że w Łodzi może być dobrze. Wszystko jest napisane
        tak, jakby miało podważać istnienie pozytywnych stron naszego
        miasta. Oczywiście mój komentarz na ten temat na Onecie nie został
        opublikowany w przeciwieństwie do hektolitrów szamba, które wylewali
        na Łódź pozostali internauci. Czy nie można mieć wpływu na
        nieobiektywne moderowanie forów Onetu? Nie znosze tego portalu ze
        względu na prostolinijny negatywny stosunek do Łodzi. Pismak z Onetu
        przeinacza fakty i podświadomie dla czytelników degraduje Łódź. W
        oryginale napisano: "Le Monde pisze o eksterminacji mieszkańców
        miasta przez hitlerowców. To tutaj znajdowało się największe getto w
        Polsce.", ale na Onecie o Łodzi nie można powiedzieć "naj-",
        więc "największe getto w Polsce" zmienia się w "jedno z
        największych". Cytuję: "Kilkadziesiąt lat temu przeżyła
        eksterminację swoich żydowskich mieszkańców zamkniętych przez
        nazistów w jednym z największych gett w Polsce." Drobna różnica, ale
        umniejszająca znaczenie naszego miasta. Przecież nawet w wielkości
        getta Łódź nie może być najlepsza, bo traci na tym Warszawa i
        Kraków. Trzeba też wspomnieć o tym, że na Onecie trzeba było dodać
        wstęp o innych miastach, żeby przyćmić Łódź, np. "Warszawie, której
        centrum roi się od luksusowych sklepów i eleganckich kawiarni..." i
        o Wrocławiu "ciągle przyciągającym nowych inwestorów". To
        przemycanie już na wstępie informacji o innych miastach w artykule o
        Łodzi jest tendencyjne i ma na celu zmniejszyć zasługi Łodzi. Nie
        mówię już o zabarwieniu obu artykułów: na Onecie niedowierzanie,
        wątpliwości i chęć do zaprzeczenia, na RFI nadzieja i pozytywne
        zadowolenie z rozwoju miasta.
    • el-042 Proponuję porównanie obu artykułów... ONET 21.10.07, 12:20
      ONET

      wiadomosci.onet.pl/1445827,2677,kioskart.html
      "Łódzki cud"

      Miastu, tak jak przedsiębiorstwu, przyda się dobry biznesplan
      Zrozumieli to łodzianie i z pomocą firmy doradztwa strategicznego
      przemienili smutne, ospałe miasto w dynamicznie rozwijającą się
      metropolię.
      Polska się budzi. Nie tylko w Warszawie, której centrum roi się od
      luksusowych sklepów i eleganckich kawiarni. Budzi się nie tylko we
      Wrocławiu, mieście na południowym zachodzie kraju blisko granicy z
      Niemcami, ożywionym dzięki swemu położeniu od początków
      postkomunistycznej transformacji, ciągle przyciągającym nowych
      inwestorów. Wyróżniająca się wysokim wzrostem gospodarczym (6
      proc.), ale też dotknięta bezrobociem i masową emigracją młodych
      ludzi z dyplomami Polska wynurza się ze stanu odrętwienia. Co
      dziwne, zawdzięcza to również jednemu z miast najbardziej
      zaniedbanych w jej historii – Łodzi. (...)


      Halina Zawadka, elegancka pięćdziesięciolatka, w 1981 roku założyła
      w Łodzi firmę Hexeline. Dla Polaków to szczególna data, a
      przedsięwzięcie Zawadki jest ilustracją pewnego aspektu polskiej
      wyjątkowości: tolerancji reżimu komunistycznego wobec inicjatywy
      prywatnej pod warunkiem, że pozostawała ona w cieniu i była
      użyteczna dla państwa.

      W mieście żyjącym z przemysłu włókienniczego, przedsiębiorstwo
      zajmujące się produkcją odzieży w sposób naturalny znalazło swoje
      miejsce. – Branżę odzieżową mam we krwi – mówi Halina Zawadka. (...)
      W trudnych latach transformacji ta pełna optymizmu bizneswoman
      szybko się odnalazła. W 1994 roku otworzyła swój pierwszy sklep przy
      ulicy Piotrkowskiej. Od tego czasu zatrudnia 160 osób, co roku
      otwiera jeden lub dwa sklepy i ma ich dziś 30 we wszystkich
      zakątkach Polski.

      A za granicą? – A tak, tam również – mówi przenosząc wzrok na sufit,
      aby lepiej sobie przypomnieć. I wylicza: "jeden w Pradze, jeden w
      Sankt Petersburgu, trzy w Kazachstanie, jeden w Nowosybirsku, jeden
      w Rostoku... Wkrótce otworzę sklepy w Berlinie i w Szwecji". (...)

      Łódź ma za sobą daleką drogę. Usytuowana w samym sercu Polski,
      drugie miasto po Warszawie z 793 tys. mieszkańców, dziesięć lat temu
      dzierżyła rekord bezrobocia (29 procent). Kilkadziesiąt lat temu
      przeżyła eksterminację swoich żydowskich mieszkańców zamkniętych
      przez nazistów w jednym z największych gett w Polsce. Przetrwała
      dziesięciolecia pod sowiecką dominacją. Po upadku komunizmu przeżyła
      bankructwo swego przemysłu tekstylnego, dawniej głównego pracodawcy
      w mieście, prawie wyłącznego dostawcy wyrobów włókienniczych do
      Związku Radzieckiego i krajów bloku wschodniego. Dziesiątki tysięcy
      robotników, w większości kobiet, znalazło się bez pracy. Na początku
      trzeciego tysiąclecia nie było widać prawie żadnej aktywności w
      tym "nowym Manchesterze". Nawet słynna ulica Piotrkowska, samo
      centrum miasta, miała widmowy wygląd.

      Na początku 2005 roku władze Łodzi podjęły niezwykłą inicjatywę.
      Zainspirowane przykładem niemieckiego Wolfsburga (siedziby
      Volkswagena), zagrożonego upadkiem i spektakularnie przywróconego do
      życia, zwróciły się do firmy doradztwa strategicznego McKinsey o
      wykonanie audytu dla miasta. Za milion euro Łódź miała otrzymać
      diagnozę i strategię rozwoju. W Polsce działania tego rodzaju
      podjęto po raz pierwszy.

      – Cel był podwójny – wyjaśnia Radek Przybył odpowiedzialny w
      McKinsey za audyt Łodzi – zmniejszyć bezrobocie i wesprzeć rozwój
      działalności przynoszącej dużą wartość dodaną przez odwołanie się do
      miejscowej specyfiki przemysłowej. Rzecz polegała na optymalnym
      wykorzystaniu silnych punktów Łodzi: jej tradycji, uniwersytetu o
      wysokim poziomie nauczania i usytuowania geograficznego miasta na
      skrzyżowaniu przyszłych autostrad Wschód-Zachód i Północ-Południe.

      Strategia McKinseya jest stosowana od jesieni 2005 roku. Poza tym,
      że stawia sobie za cel wzmocnienie solidnej tradycji przemysłu
      artykułów gospodarstwa domowego (Indesit, Siemens, Bosch), opiera
      się na trzech filarach. Pierwszy to przyciągnięcie wielkich
      przedsiębiorstw przemysłu lekkiego (jest już w Łodzi fabryka
      komputerów Dell, producent maszynek do golenia Gilette i fabryka
      środków higieny Procter & Gamble), centrów logistycznych (obecnie
      dziesięć) i firm przenoszących swoje siedziby (centrum księgowości
      Philipsa). Drugi filar to promocja małych firm o dużej wartości
      dodanej, wyspecjalizowanych w nowych technologiach (Ericpol, twórca
      oprogramowań dla Nokii). Trzeci – rozwijanie wizerunku miasta.

      Ulica Piotrkowska stała się rojnym i eleganckim deptakiem.
      Organizuje się tu festiwale tematycznie związane ze specyfiką Łodzi:
      Festiwal Dialogu Czterech Kultur (polskiej, żydowskiej, niemieckiej
      i rosyjskiej) i Międzynarodowy Festiwal Sztuki Autorów Zdjęć
      Filmowych Camerimage. Na charakter miasta wpływa też obecność szkoły
      filmowej, z której wyszli najsłynniejsi polscy reżyserzy. Teraz
      Amerykanin David Lynch zamierza zbudować tu studia filmowe i centrum
      kulturalne.

      Różne inicjatywy odmieniły oblicze Łodzi. Podobnie jak w trzynastu
      innych miastach, "specjalna strefa ekonomiczna" od 1997 roku sprzyja
      inwestorom. 80 przedsiębiorstw strefy stworzyło 15 tys. miejsc
      pracy; Dell zaoferuje kolejne tysiąc. A oto bardziej spektakularne
      przedsięwzięcia: budynki fabryk włókienniczych powstałe w XIX wieku,
      wyglądające teraz jak pałace z czerwonej cegły, zostały odnowione
      przez francuską firmę Apsys. Centrum Manufaktura, ikona Łodzi, jest
      miastem w środku miasta, z muzeami, kinami, salami koncertowymi,
      kawiarniami, hotelami, sklepami. Stworzono tu już 3500 miejsc pracy.
      Australijska spółka Opal podjęła się przekształcenia robotniczych
      mieszkań w luksusowe lofty.

      Oczywiście nie wszystko w Łodzi wygląda różowo. Z wyjątkiem
      Manufaktury i kilku ulic miasto pozostało ponure, ze sczerniałymi
      budynkami i okropnymi blokami z lat sowieckich. Do obniżenia
      wskaźnika bezrobocia (10 procent, dwa punkty poniżej średniej
      krajowej) przyczyniła się także emigracja najlepiej wykształconych.
      Emeryci nie mają z czego zapłacić za ogrzewanie mieszkań, bezrobotni
      nie mają nic, lekarze leczą tylko za łapówki, trzeba kombinować, aby
      przeżyć. Co do młodych, to wolą nocne kluby w Warszawie, ale środki
      transportu nie ułatwiają podróży: z Warszawy do Łodzi (135
      kilometrów) trzeba jechać ponad trzy godziny pociągiem lub
      samochodem...

      Mimo wszystko spektakularne ożywienie Łodzi, miasta tak
      zaniedbanego, jest przykładem polskiego dynamizmu. – Jeśli Łódź
      potrafiła to zrobić – podsumowuje Radek Przybył – wszystkie miasta w
      Polsce mogą pójść tą samą drogą.
      • el-042 Re: Proponuję porównanie obu artykułów... RFI 21.10.07, 12:23
        RFI

        www.rfi.fr/communpl/dynamiques/RechercheResultats.aspx?rubrique=actupl&recherche=%C5%82%C3%B3d%C5%BA

        Przebudzenie Łodzi

        „Łódź przykładem polskiego przebudzenia. Łódź jak Feniks odradza się
        z popiołów”- czytamy na łamach francuskiego dziennika Le Monde,
        który pisze, że po okresie zastoju miasto Tuwima i Reymonta przeżywa
        burzliwy renesans. Polska się budzi nie tylko w Warszawie szczycącej
        się swoimi luksusowymi butikami i modnymi kawiarniami, nie tylko we
        Wrocławiu korzystającym z bliskości Niemiec, znajdujących się tuż za
        miedzą. Polskie przebudzenie dotyczy także Łodzi, która jeszcze
        dziesięć lat temu biła rekordy bezrobocia wśród największych miast.
        Bez pracy było tutaj dwadzieścia dziewięć procent mieszkańców,
        dzisiaj stopa bezrobocia wynosi dziesięć procent i chociaż, to w
        pewnym sensie, jest zasługą wyjazdu wielu młodych, zdolnych i
        wykształconych za granicę, to jednak mądrze przeprowadzone reformy
        spowodowały gwałtowne zwiększenie się liczby nowych miejsc pracy. Le
        Monde pisze o eksterminacji mieszkańców miasta przez hitlerowców. To
        tutaj znajdowało się największe getto w Polsce.

        Potem ponury okres komunizmu, w czasie którego jednak łódzki
        przemysł włókienniczy rozwijał się pełną parą. Później przyszło
        załamanie na przełomie lat 90 tych. Nawet słynna Piotrkowska
        przypominała wymarłą ulicę.


        W 2005 władze miasta zleciły firmie konsultingowej Mc Kinsey
        przeprowadzenie analizy sytuacji aby pójść śladem Wolfsburga w
        Niemczech, gdzie znajduje się siedziba Volkswagena. Za diganozę i
        poradę Łódź zapłaciła milion euro, ale opłaciło się. Była pierwszym
        miastem w Polsce, które zdecydowało się na taki krok. Chodziło o
        sposoby zmniejszenia bezrobocia i o przyciągnięcie inwestorów.
        Postawiono na mocne strony Łodzi, na jej tradycje, na wysoki poziom
        wyższych uczelni i położenie geograficzne, na skrzyżowaniu
        przyszłych autostrad Południe/Północ i Wschód/Zachód. Strategia
        opracowana przez firmę Mc Kinsey zaczęła przynosić owoce. Indesit,
        Siemens i Bosch uruchomiły swoje zakłady sprzętu gospodarstwa
        domowego. Dell – komputerów, Gillete – maszynek do golenia, Procter
        and Gamble – produkty czystości. Inne firmy, jak Philips otwierają w
        Łodzi biura rachunkowości i finansów. Podobnie jak Nokia.

        Dalej postanowiono nadać nowy wizerunek miastu, jego wyglądowi.
        Piotrkowską zamieniono na wydmuchnięty deptak. O Łodzi zaczęło być
        głośno dzięki festiwalom – Cameraimage i Festiwalowi Czterech
        Kultur, sięgającemu do tradycji miasta wielonarodowściowego.


        Wyjątkowym przedsięwzięciem jest Manufaktura, kompleks handlowo-
        kulturalny wybudowany przez francuską firmę Apsys w sercu dawnych
        zakładów Poznańskiego. Amerykański reżyser David Lynch chce
        wybudować w Łodzi swoje studia filmowe. Australijski inwestor Opal
        zamienia stare fabryki, należące do zabytków architektury
        przemysłowej w skali europejskiej, na eleganckie mieszkania. Nie
        brakuje i ciemnych stron – ruder i zaniedbanych ulic, straszą
        dzielnice okropnych bloków z okresu PRL-u, emerytom wystarczy aby
        zapłacić za ogrzewanie, bezrobotni nie mają grosza, lekarze biorą
        łapówki, a do Warszawy samochodem czy pociągiem jedzie się ponad
        trzy godziny. Ale mimo tego, pisze Le Monde, Łódź jest przykładem
        dynamiki. Z tego wzoru mogą korzystać i inne miasta w Polsce.
    • el-042 Proponuję porównanie obu artykułów... RFI 21.10.07, 12:23
      RFI

      www.rfi.fr/communpl/dynamiques/RechercheResultats.aspx?rubrique=actupl&recherche=%C5%82%C3%B3d%C5%BA

      Przebudzenie Łodzi

      „Łódź przykładem polskiego przebudzenia. Łódź jak Feniks odradza się
      z popiołów”- czytamy na łamach francuskiego dziennika Le Monde,
      który pisze, że po okresie zastoju miasto Tuwima i Reymonta przeżywa
      burzliwy renesans. Polska się budzi nie tylko w Warszawie szczycącej
      się swoimi luksusowymi butikami i modnymi kawiarniami, nie tylko we
      Wrocławiu korzystającym z bliskości Niemiec, znajdujących się tuż za
      miedzą. Polskie przebudzenie dotyczy także Łodzi, która jeszcze
      dziesięć lat temu biła rekordy bezrobocia wśród największych miast.
      Bez pracy było tutaj dwadzieścia dziewięć procent mieszkańców,
      dzisiaj stopa bezrobocia wynosi dziesięć procent i chociaż, to w
      pewnym sensie, jest zasługą wyjazdu wielu młodych, zdolnych i
      wykształconych za granicę, to jednak mądrze przeprowadzone reformy
      spowodowały gwałtowne zwiększenie się liczby nowych miejsc pracy. Le
      Monde pisze o eksterminacji mieszkańców miasta przez hitlerowców. To
      tutaj znajdowało się największe getto w Polsce.

      Potem ponury okres komunizmu, w czasie którego jednak łódzki
      przemysł włókienniczy rozwijał się pełną parą. Później przyszło
      załamanie na przełomie lat 90 tych. Nawet słynna Piotrkowska
      przypominała wymarłą ulicę.


      W 2005 władze miasta zleciły firmie konsultingowej Mc Kinsey
      przeprowadzenie analizy sytuacji aby pójść śladem Wolfsburga w
      Niemczech, gdzie znajduje się siedziba Volkswagena. Za diganozę i
      poradę Łódź zapłaciła milion euro, ale opłaciło się. Była pierwszym
      miastem w Polsce, które zdecydowało się na taki krok. Chodziło o
      sposoby zmniejszenia bezrobocia i o przyciągnięcie inwestorów.
      Postawiono na mocne strony Łodzi, na jej tradycje, na wysoki poziom
      wyższych uczelni i położenie geograficzne, na skrzyżowaniu
      przyszłych autostrad Południe/Północ i Wschód/Zachód. Strategia
      opracowana przez firmę Mc Kinsey zaczęła przynosić owoce. Indesit,
      Siemens i Bosch uruchomiły swoje zakłady sprzętu gospodarstwa
      domowego. Dell – komputerów, Gillete – maszynek do golenia, Procter
      and Gamble – produkty czystości. Inne firmy, jak Philips otwierają w
      Łodzi biura rachunkowości i finansów. Podobnie jak Nokia.

      Dalej postanowiono nadać nowy wizerunek miastu, jego wyglądowi.
      Piotrkowską zamieniono na wydmuchnięty deptak. O Łodzi zaczęło być
      głośno dzięki festiwalom – Cameraimage i Festiwalowi Czterech
      Kultur, sięgającemu do tradycji miasta wielonarodowściowego.


      Wyjątkowym przedsięwzięciem jest Manufaktura, kompleks handlowo-
      kulturalny wybudowany przez francuską firmę Apsys w sercu dawnych
      zakładów Poznańskiego. Amerykański reżyser David Lynch chce
      wybudować w Łodzi swoje studia filmowe. Australijski inwestor Opal
      zamienia stare fabryki, należące do zabytków architektury
      przemysłowej w skali europejskiej, na eleganckie mieszkania. Nie
      brakuje i ciemnych stron – ruder i zaniedbanych ulic, straszą
      dzielnice okropnych bloków z okresu PRL-u, emerytom wystarczy aby
      zapłacić za ogrzewanie, bezrobotni nie mają grosza, lekarze biorą
      łapówki, a do Warszawy samochodem czy pociągiem jedzie się ponad
      trzy godziny. Ale mimo tego, pisze Le Monde, Łódź jest przykładem
      dynamiki. Z tego wzoru mogą korzystać i inne miasta w Polsce.
      • el-042 Re: Proponuję porównanie obu artykułów... RFI 21.10.07, 12:27
        www.rfi.fr/polonais/actu/articles/094/article_2615.asp
      • Gość: Ingo Re: Proponuję porównanie obu artykułów... RFI IP: 212.160.240.* 25.10.07, 14:13
        No nie wiem jak wy ale ja nigdy nie wolałem jechać jak to
        stwierdzono w artykule do klubów w Warszawie bo nie ma tam pod tym
        względem w zasadzie nic ciekawego.
    • Gość: Ingo Re: LeMonde: Polska się budzi, spójrzcie na Łódź! IP: 212.160.240.* 25.10.07, 14:15
      Jak czyta się komentarze niektórych osób to ma się wrażenie, ze
      niektórzy Łodzianie woleliby aby pisano o nich i o Łodzi wyłącznie
      źle. Wtedy czuliby sie naprawdę szczęśliwi. Nie moge tego zrozumieć.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja