Gość: ELVIZ
IP: *.mipro.pl
25.07.03, 11:38
Jak ja uwielbiam, gdy ludzie na pieczątkach ryją swoje tytuły naukowe, albo
na płytach nagrobnych, jakby to miało jakies istotne znaczenie. Ja rozumiem
jak jest jakiś wybitny naukowiec, albo osoba o dużych osiągnięciach, ale byle
jaki właściciel firmy nawet szyjącej skarpety. Czy to jest forma
dowartościowania, czy inni są gorsi??? Dla mnie jest to raczej takie
kołtuniarstwo.