trooly
31.10.07, 20:19
Zrejestrowałem urywki ciekawego meczu - ...PO tojotalnym strzale
Sioków wpuszczono na boisko nowego napastnika, zapędził sie POd pole
karne własnej drużyny i wykonał strzał. Rozszalały bramkarz
krzyczła - sio, sio! Na nic krzyki, POprosił o pomoc
strażaków, "niech leją wodę, niech leją", nie zgasił jednak zapału
napastnika. Strzał był celny, w lewe okienko, kamery to odnotowały,
widzowie podnieśli larum "replay, repley".
Zgadnijcie, jaki to piłkarz. Dla ostudzenia emocji zauważam, że
piłka jest nadal w grze i dobrze trzeba dobry piłkarski POPiS, zanim
wszyscy stracą głowę, PO diabła strzelać do własnych bramek, hę?