Gość: gosc Jazzga nie do ruszenia IP: *.toya.net.pl 07.11.07, 20:50 Jeśli "Decyzja administracji o wypowiedzeniu lokalu [...] Była zgodna z przepisami" to należy ją wykonać. Wszystko inne jest samowolą administracji, popierającej prywatną firmę. Czy nie powinna się tą sprawą zainteresować prokuratura? Dlaczego pieniądze podatników mają być angażowane (oferty kilku ! mieszkań, może jeszcze darmowa przeprowadzka, ciekawe, jakie warunki - czynsz, itp. zaproponowano tej biednej staruszce, żeby zgodziła się na przeprowadzkę) na popieranie jednej knajpy na Piotrkowskiej. A co ze setką innych?Też im się będą należały specjalne względy? - w podobnej sytuacji mogą się przecież powołać na ten precedens, i zażądać wsparcia. Ile to będzie nas, łodzian, kosztować? Czy nie czas wymienić rządzącą Łodzią ekipę, przecież ludzie z tej opcji dostali jednoznacznie "czerwoną kartkę w wyborach parlamentarnych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sandra Re: Jazzga nie do ruszenia IP: *.4web.pl 07.11.07, 21:27 Ludzie! Jak miasto nie wspiera klubow i zycia kulturalnego w Lodzi to wszyscy krzycza - aaaa! Kropa-emeryt zatapia Lodz Klubowa. Jak wreszcie miasto stanelo na wysokosci zadania to juz - jak zwykle - malkontenci.... grrrrrrrrrrrrrrrr!!!!! Ci co lubia cisze niech sie wyprowadza za fabryke Della ;p a nie mieszkaja w centrum Odpowiedz Link Zgłoś
nefnef Chcesz Jazzgi – zamień się mieszkaniem 07.11.07, 21:51 Chcesz Jazzgi – zamień się mieszkaniem z kobietą, której Jazzga spać nie pozwala! Najpierw potrzeby naturalne ludzi a potem rozrywka. Czy pociąg do kultury ma oznaczać zdziczenie społeczeństwa? Obojętność na cierpienie szarego człowieczka? Obrońcy Jazzgi – nie tędy droga. Pogięło was! Klub nie powinien stanowić utrapienia dla mieszkańców, którzy chcą się najnormalniej w świecie wyspać! Odpowiedz Link Zgłoś
brite Re: Chcesz Jazzgi – zamień się mieszkaniem 07.11.07, 22:20 > Najpierw potrzeby naturalne ludzi a potem rozrywka. Są tacy, których potrzebą naturalną jest istnienie placówek kulturalnych w mieście. Jest tych osób co najmniej 8 tysięcy. Sprawa jest dziwna, bo klub istnieje szereg lat - czy dopiero teraz zdano sobie sprawę z tego, że hałasuje? Czy to jakiś urzędnik wydał zgodę na prowadzenie tu takiej działalności? Czy może nie, a klub przez te lata unikał odpowiedzialności? Jeżeli to miasto bezmyślnie zezwoliło na działalność nie myśląc o konsekwencjach, to takie wyjście jest najlepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
nefnef E tam. Prawda jest prosta – Ty też nie chcesz 07.11.07, 23:01 E tam. Prawda jest prosta – Ty też nie chcesz tam mieszkać. Ja też nie. Klub powinien istnieć w miejscu do tego właściwym. Jak się stało, tak się stało. Od kiedy kobieta walczy? Od kiedy klub gra nocą? Umiejętność wczucia się w sytuację mniejszości nie jest łatwa, co? Do tego jednej, starszej osoby. A ja kluby popieram; tylko tyle, że bardziej popieram naturalną potrzebę snu. Odpowiedz Link Zgłoś
gray Re: E tam. Prawda jest prosta – Ty też nie 08.11.07, 00:18 dużo mówisz a mało wiesz. oto treść pierwszego artykułu w gazecie, dziwne że już niedostępnego: Właściciele jedynego jazzowego klubu w Łodzi odbiorą dziś wypowiedzenie umowy najmu lokalu. Powód? Sąsiadce przeszkadza nocna muzyka. Jazzga mieści się w podwórku przy Piotrkowskiej 17, od siedmiu lat prezentuje nie tylko jazz, zwłaszcza ten nowoczesny, ale również elektronikę, muzykę klubową i rockową alternatywę. Europejski poziom koncertów i imprez lokuje Jazzgę na topie wśród polskich klubów. Od kilkunastu miesięcy na koncerty nawet mniej znanych wykonawców przychodzą tłumy, do Łodzi ściągają warszawiacy, gdańszczanie, Ślązacy, a bilety trzeba rezerwować z wyprzedzeniem. Dobra passa może się jednak wkrótce skończyć. - Kiedy zakładaliśmy klub, podległa miastu administracja Łódź-Śródmieście Nowe Miasto nie powiedziała nam, że od strony ul. Próchnika jest kamienica, która ma wspólną ścianę z nami - opowiada Aleksandra Knychalska. - Nagle rok temu zaczęła dzwonić do nas i na policję jakaś sąsiadka. Okazało się, że wprowadziła się do mieszkania w kamienicy przy Próchnika, zajęła pokój przylegający do Jazzgi. Ekspertyzy wykazały, że ściany nie da się wygłuszyć. - Nie możemy dostosować się do warunków, jakie stawia administracja, i grać tylko do godz. 22 - tłumaczy Knychalska. - W październiku zamiast pięciu zaplanowałem dwie całonocne imprezy klubowe, żeby mniej przeszkadzać sąsiadce. Nie może spać do rana, jest zmuszona słuchać głośnej muzyki. Nieraz z nią osobiście rozmawiałam. Ostatnio zaproponowałam, że zapłacimy za hotel, ale strasznie na mnie nakrzyczała. I doskonale rozumiem, że chce spać we własnym łóżku. Nic innego jednak zrobić nie mogę. Rozwiązaniem problemu jest być może mieszkanie, do którego sąsiadka mogłaby się przeprowadzić. - Administracja powiedziała nam, że takie mieszkanie jest. Przekazałam tę wiadomość sąsiadce. Odparła, że jej administracja mówiła, że na mieszkanie nie ma żadnych szans - mówi prowadząca Jazzgę. - Jeżeli mieszkanie by się znalazło, jesteśmy gotowi pomóc tej pani przy przeprowadzce, malowaniu, sprzątaniu. Przeprowadziliśmy w klubie remont w wakacje, chętnie przeprowadzimy drugi. Czy remont Jazzgi pójdzie na marne? Administracja powiadomiła Knychalską, by dziś odebrała wypowiedzenie umowy najmu. istnieje mozliwosc podpisania petycji do prezydenta Lodzi w tej sprawie. petycja znajduje sie tutaj. Odpowiedz Link Zgłoś
niepisemny Dżizas 08.11.07, 15:18 nefnef napisał: > Chcesz Jazzgi – zamień się mieszkaniem > z kobietą, której Jazzga spać nie pozwala! > > Najpierw potrzeby naturalne ludzi a potem rozrywka. Czy pociąg do > kultury ma oznaczać zdziczenie społeczeństwa? Obojętność na > cierpienie szarego człowieczka? > Obrońcy Jazzgi – nie tędy droga. Pogięło was! > Klub nie powinien stanowić utrapienia dla mieszkańców, którzy chcą > się najnormalniej w świecie wyspać! Odpowiedz Link Zgłoś
niepisemny Pogięło mnie:} 08.11.07, 15:26 nefnef napisał: > Chcesz Jazzgi – zamień się mieszkaniem > z kobietą, której Jazzga spać nie pozwala! > > Najpierw potrzeby naturalne ludzi a potem rozrywka. Czy pociąg do > kultury ma oznaczać zdziczenie społeczeństwa? Obojętność na > cierpienie szarego człowieczka? > Obrońcy Jazzgi – nie tędy droga. Pogięło was! > Klub nie powinien stanowić utrapienia dla mieszkańców, którzy chcą > się najnormalniej w świecie wyspać! Dlatego właśnie miasto chce tej pani zapewnić spokojny sen proponując inne lokum:) I uważam że to akurat jeden z lepszych i bardziej chwalebnych sposobów na zainwestowanie finansów publicznych pochodzących z naszych podatków. A jeśli inne kluby bedą mogły pochwalić się podobnymi jak Jazzga dokonaniami i problemami to oczywiście Miasto również powinno im pomóc:) Właśnie po to żeby społeczeństwo, które już zaspokoi swoje naturalne potrzeby napychając koszyk w hiperze, mogło również zaspokoić te "nienaturalne". Bo jak tego nie będzie miało gdzie zrobić to dopiero nam zdziczeje;P (Ot taka mała złośliwość;) Odpowiedz Link Zgłoś
gray Re: Jazzga nie do ruszenia 08.11.07, 00:21 Gość portalu: gosc napisał(a): > Dlaczego pieniądze podatników mają być angażowane na popieranie > jednej knajpy na Piotrkowskiej. bo ta knajpa miesięcznie płaci więcej podatku niż ty przez trzy lata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siekiera_motyka Szkoda ze Forum Fabricum... IP: *.ipt.aol.com 07.11.07, 22:05 ... bywalcy pozwolili Kropiwnickiemu wykurzyc. Bez tego clubu Lodz juz nie ta sama:(( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rob Re: Szkoda ze Forum Fabricum... IP: *.nrth.cable.ntl.com 07.11.07, 23:07 Wydaje mi sie to normalne że w każdym normalnym mieście centrum zostawia się na lokale typu klubo-restauracyjne i biurowe normalne bynajmniej dla mnie.Ten pan któremu nie podoba się ze pietryna zaczyna żyć proponuje jakiś Olechów itp.Wole by na koszt miasta pani dostała mieszkanie zastępcze(miedzy innymi na nasz)a klub pozostawić,Bo jesli chodzi o samą ekonomię to pani płaciła czynszu jakieś 500 zł,a klub? Przemianowanie jej mieszkania na lokal usługowy przyniesie następne zyski!Żeby zarabiać, pierw zainwestuj!To tyle o forsie.Jeśli o P Tomaszewskim mowa to osobiście nie popieram jego polityki ale jak tak dalej pujdzie to ma we mnie stronnika. Z wyrazami szacunku dla władz miasta i tych którzy za klubem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdalekiegokraju Suuuuuuuuuuuuper, wreszcie jakis dobry news z tego IP: *.colc.cable.ntl.com 08.11.07, 07:02 ponurego miasta. Oczywiscie nie kazdy musi lubic to co sie gra w Jazzdze (Jezzu, jak TO odmienic?) i ma prawo do spokoju i ciszy. Mysle ze po paru nie przespanych nocach tez bym ich znienawidzil, a swoja droga umieszczanie kogokolwiek za sciana klubu muzycznego swiadczy o braku wyobrazni, rozsadku, mozgu??? Nie wiem. Wazne ze znalazlo sie rozwiazanie. Hosanna, hosanna radujmy sie i chwalmy Pana (obojetnie kim by nie byl...). Pomimo wczesnej pory, z takiej okazji jednak, zrobie sobie lekkiego drinka. Powodzenia Jazzgo (Jazz Go!)! A moze ktos z dobrotliwych internautow z Odzi powie mi co z Cytryna? Zyje? Prosze o info, zlitujcie sie nad biednym emigrantem!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariko Re: Suuuuuuuuuuuuper, wreszcie jakis dobry news z IP: *.filharmonia.lodz.pl 08.11.07, 09:26 kaktoos.nazwa.pl/cytryna/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanna82 Jazzga nie do ruszenia IP: *.cns.net.pl 09.11.07, 13:10 Dziękuję tym, którzy aktywnie zajęli się ratowaniem klubu! Ja wprawdzie tylko wpisałam się na listę, ale też czuję swój mini wkład w ten sukces :):):) Odpowiedz Link Zgłoś