Poszukiwana rodzina do programu dla irlandzkiej TV

09.11.07, 09:47
Witam

Poszukuje rodziny z Łodzi, w wieku około 30 lat (+/-), w której jedna z osób
pracuje w którejś z łódzkich fabryk (Indesit, Procter and Gamble, Gillette,
lub innej z Łódzkiej Strefy Ekonomicznej).
Rodzina, która nie zdecydowała się na wyjazd do Irlandii lub UK, i która mimo
wszystko jest zadowolona i mimo wszystko wiąże koniec z końcem.

Poszukuję rodziny, która byłaby skłonna wystąpić przed kamerami dla
irlandzkiej telewizji.

Pozdrawiam i czekam na odzew na maila (krystian@kozerawski.com) lub na gg:1217439
    • Gość: obserwator III świat IP: *.zsi.pwr.wroc.pl 09.11.07, 10:35
      Wynika z tego, że ci co zostali są jakimiś wybitnie wytrzymałymi cyborgami:D
      Ech, przypuszczałem że antykacza propaganda zrobiła mniejsze spustoszenie w co
      niektórych główkach.
      www.popon.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=14765&Itemid=204
      mackozer napisał:
      > Rodzina, która nie zdecydowała się na wyjazd do Irlandii lub UK, i która mimo
      > wszystko jest zadowolona i mimo wszystko wiąże koniec z końcem.
      • Gość: x Re: III świat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.07, 18:40
        Nie ma takiej rodziny
        • aaa202 Podstawowe warunki 09.11.07, 18:48
          są ze sobą w konflikcie. Praca w Gillette i wiązanie końca z końcem?
          Czy to ma być reportaż o walorach odżywczych jarzębiny i zakładaniu
          wnyków w Łagiewnikach?
          • conieczka Re: Podstawowe warunki 09.11.07, 20:52
            Są oj są jeszcze takie rodziny moja córka odebrała dzisiaj pierwszą wypłatę z
            fabryki maszynek do golenia prawie tyle samo co ja po 32 latach pracy w służbie
            zdrowia.Jej mąż jako kierowca zawodowy ma około
            2300 brutto mają jedno dziecko i nie myślą o poniewierce za większe
            pieniądze.Nie wyobrażają sobie zostawienia Kraju i ludzi których kochają tu i
            teraz a nie wtedy kiedy już ich nie będzie.Wielu gdy wróci do Ojczyzny nie
            znajdzie tych których tu pozostawili. Moje dzieci to rozumieją i nie chcą tego
            doświadczyć,tu są szczęśliwi.
Pełna wersja