Jak żyje Europejczyk na czterech łapach?

20.11.07, 21:10
Panie redaktorze Blachowski, czy ma Pan Psa?
Od tego zależy pański punkt widzenia.
Jeśli ma Pan członka rodziny zwanego Psem to zna Pan problem.
Jeśli nie, to polecam. Zamiennie może być kot.
    • Gość: JA Re: Jak żyje Europejczyk na czterech łapach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 22:10
      Warto jeszcze napisać, że obowiązuje w Lyonie absolutny zakaz
      wprowadzania psów do większości parków i swerów. Są nawet specjalne
      bramki, który uniemożliwiają bezpańskim psom - jeśli się take
      zdarzą - dostanie się do parków. Nawet w Tete d'Or większość parku
      objęta jest całkowitym zakazem wprowadzania psów i wszystkie wielkie
      trawniki (grandes pelouses) w Tete d'Or objęte są zakazem
      wprowadzania na nie psów. Żyć nie umierać! U nas niestety
      właściciele psów terroryzują całą resztę mieszkańców. Pozdrawiam
    • nefnef Posiadacze psów – lepsza rasa 20.11.07, 22:16
      Posiadacze psów – lepsza rasa.
      Nie obowiązują ich zasady srania w miejscach do tego przeznaczonych.
      • Gość: takajedna Re: Posiadacze psów – lepsza rasa IP: *.filharmonia.lodz.pl 21.11.07, 08:20
        Kurczę blade, mam już dosyć! Dosyć tej nagonki na właścicieli psów.
        Sprzątam kupy po moim psie, który notabene waży pięć i pół kilo,
        więc jego kupy wielkie nie są. Nauczony jest niezałatwiania się na
        chodnk - nigdy w dwuletnim psim życiu mu się to nie zdarzyło! Nigdy
        nie biega samopas. Skończył kurs psa towarzysza, potrafi przybiegać
        na zawołanie i zatrzymać się na komendę (no, czasem udaje, że nie
        słyszy). Mimo jego ogromnego temperamentu uczę go nieszczekania, bo
        mieszkam w bloku. Płacę podatek za psa. I co z tego mam? Nic, nic,
        NIC! Czy mam rozumieć że malutki piesek, który może wyżywic się
        resztkami z talerza (tak psa nie należy karmić, ale nie o to tutaj
        chodzi), jest dobrem luksusowym? Trawniki są nieprzystrzyzone, więc
        mój pies nie daje rady na niektóre wejść, bo trawa jest wyższa od
        niego. Jak już mu się uda, ja z kolei nie mogę znaleźć jego kupy w
        takiej "skrzakowanej" trawie. Za to znajduję mnóstwo innych śmieci,
        nie psich bynajmniej. Nie ma parku dla psów, nie ma toru agility, na
        którym mój pies mógłby się wybiegać - ani jednego w takim dużym
        mieście! Obowiązkowe szczepienia przeciw wściekliźnie są płatne. Psa
        można co prawda zaczipować, ale prawie nigdzie nie ma czytników - to
        tak, jakby dać ludziom gazety po chińsku, niech czytają. Ale wpadam
        do pudełka z napisen "nieznośny i wywyższający się właściciel psa".
        Dziękuję bardzo. Wiecie co? Z psami naprawdę łatwiej się dogadać!!!
        • Gość: megi Re: Posiadacze psów – lepsza rasa IP: *.uml.lodz.pl 21.11.07, 08:29
          popieram Takąjedną w całej rozciągłości.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja