Gość: alonso
IP: *.toya.net.pl
29.11.07, 19:46
radzi co zrobic z plastikowymi budami w centrum.Panowie
pobudka!!!! ŁÓDŹ tonie.Wszystkie miasta nas wyprzedzaja i sciagaja
prestizowe inwewstycje i architektow ktorzy je realizuja.
Dodatkowo ma on stanac w strefie ladowania samolotow i tocza sie
negocjacje majace przepchnac projekt.
W Łodzi byly podobno 2 projekty ponad 120m biurowcow,ale ULC
zablokowalo ich budowe,a wladze lotniska i miasta tylko przyklasnely
z radosci-zamiast wspomoc inwestorow.No bo przeciez mamy super
lotnisko,z ktorego prawie nikt nie lata,a panowie dyrektorzy z
lotniska sprawiaja wrazenie, jak by chcieli rozszezyc strefe na cala
Łodz i zablokowac tym samym budowe wszsystkich wysokich budynkow.Na
poczatku liczyla ona 6 km,teraz 8.Pewnie za 2 lata 15.I nasz miasto
na zawsz pozostanie zapyziala biedna wiocha.
Im wyzsze biurowce tym wiecej firm i pracy za wiecej niz 1500
brutto,-ale nasze wladze z UML nie sa w stanie pojac tej prostej
zaleznosci.
To już pewne - najwyższy budynek w Poznaniu zaprojektuje światowej
sławy architekt Daniel Libeskind. Koncepcja architektoniczna jest
gotowa, inwestor złożył wniosek o warunki zabudowy Firma stara się o
pozwolenie na postawienie przy al. Niepodległości 148-metrowego
wieżowca, niemal dwukrotnie wyższego od Akademii Ekonomicznej.
- Rewelacyjny! - tak o poznańskim projekcie Libeskinda mówi
architekt miejski Andrzej Nowak. - Myślę, że zadowolony jest z niego
także sam autor. Jest charakterystyczny dla twórczości Libeskinda,
zapewne wzbudzi dyskusje - dodaje.
Andrzej Nowak kilka miesięcy temu gościł w nowojorskiej pracowni
gwiazdy światowej architektury. - Rozmawiałem z nim kilka godzin.
Opowiadałem o Poznaniu, zawiozłem dokumentację. Myślę, że do
projektu udało mi się przekonać także żonę Libeskinda, która pilnuje
finansów - opowiada. Efekt? Gotowa koncepcja i wniosek o warunki
zabudowy, który firma Wechta - właściciel działki - złożyła Urzędzie
Miasta.
O współpracy między Wechtą a Libeskindem napisaliśmy pierwsi, w
lipcu. I choć w środowisku architektów od dawna było głośno o tym,
że na terenie między al. Niepodległości, ul. Kościuszki i Powstańców
Wielkopolskich ma stanąć wieżowiec zaprojektowany przez wybitnego
architekta - inwestor i miasto milczeli jak zaklęci. Do dziś
ukrywają projekt. - To teraz jeden z najbardziej strzeżonych
sekretów w Poznaniu. Projektu nie trzymam nawet w biurku w urzędzie,
ale chowam w domu - mówi wiceprezydent Jerzy Stępień. I wyznaje: -
Spełniają się moje marzenia.
W tej chwili trwają negocjacje z Urzędem Lotnictwa Cywilnego
dotyczące dopuszczalnej wysokości budynku. Nieoficjalnie
dowiedzieliśmy się, że Wechta stara się o pozwolenie na 148 metrów,
a ponieważ budynek znajdzie się w strefie nalotu na lotnisko,
wymagane jest pozwolenie ULC. Na wszelki wypadek w pracowni
Libeskinda powstała także koncepcja niższego budynku. - Nie wysokość
jest największym atutem tego projektu, a jego kształt, jakość
architektoniczna - zaznacza dyrektor Nowak.
Gdyby Wechta uzyskał pozwolenie na 148 metrów - przy al.
Niepodległości stanąłby budynek blisko dwa razy wyższy od Akademii
Ekonomicznej (78,5 m) i najwyższej w Poznaniu Andersii (85,2 m).
Kiedy prestiżowy projekt ujrzy światło dzienne? - Być może Libeskind
przyjedzie w styczniu na targi Budma - wówczas będzie można
zaprezentować koncepcję. Na pewno pokażemy ją też na
przyszłorocznych targach nieruchomości w Cannes - zdradza
wiceprezydent Stępień. - Chciałbym, żeby do końca roku zapadły
wszystkie niezbędne decyzje. Jesienią przyszłego roku mogłyby
wjechać na plac koparki. Jeżeli doliczymy dwa lata na budowę,
wieżowiec byłby gotowy w 2010 r. - planuje.
Libeskind to nazwisko marka, rozpoznawalna na całym świecie. Głośno
jest o każdym jego projekcie - ostatnio szczególnie o pierwszym, nad
którym pracuje w Polsce, czyli apartamentowcu przy ul. Złotej 44 w
Warszawie. Przełomem w karierze tego pochodzącego z Polski
architekta (urodził się w 1946 r. w rodzinie żydowskiej w Łodzi)
była budowa Muzeum Żydowskiego w Berlinie. Otrzymał po nim wiele
zleceń, m.in. zaprojektował nowy gmach Muzeum Victorii i Alberta w
Londynie oraz Muzeum Wojny w Manchesterze. Zwyciężył też w konkursie
na projekt nowego World Trade Center w Nowym Jorku.