Gość: łodzianin
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
04.12.07, 14:17
Uważam, że to "okno nadziei", to tak naprawdę okno obrzydliwości.
Jego istnienie wskazuje, że Polska jest dzikim bantustanem, w którym
nie istnieje oświata seksualna, nie ma środków antykoncepcyjnych,
nie ma wsparcia matek samotnie wychowujących dzieci, nie ma
sprawnych procedur adopcyjnych, nie ma też wreszcie powszechnej
dostępności aborcji.
Nie chciałbym być tym biednym chłopczykiem. Teraz czeka go gehenna
postępowania o przysposobienie, a potem pewnie jeszcze jakaś
moherowa katoliczka (nasz kraj pełen jest takich śmierdzących moczem
i kadzidłem oraz nienawiścią PiSowskich bab) "uświadomi" dziecku,
skąd pochodzi.
Te okna to okna obrzydliwości, wstydu, zacofania, bezradności.
Kiedy czytam takie wiadomości, zastanawiam się, jaką czelność muszą
mieć politycy, którzy oczekują ode mnie patriotyzmu. TAKI kraj mam
kochać? A za co, do cholery?!!