geograf 06.08.03, 16:54 Widać-temat homo, w efekcie sezonu ogórkowego-podobnie jak rok temu, znowu na tapecie. A więc dyskutujmy i oswajajmy ludzi z tematem: polityka.onet.pl/162,1128420,1,RA,artykul.html czekam na homożerców(-fobów). Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
unikorn Re: Temat homo na tapecie. 06.08.03, 17:11 Jeszcze jeden artykuł dla zainteresowanych: newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=7188 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kezz Re: Temat homo na tapecie. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.03, 17:21 Katar się leczy, homoseksualizmu nie-nie zabija, nie szkodzi, nie ma negatywnych objawów (radzieccy uczeni wymyślili kiedyś schizofrenię bezobjawową a był to szczyt absurdu w historii medycyny). Kto sądzi inaczej widocznie sam jest utajonym gejem z rozbudowanym symdromem zaprzeczania i samonieakceptacji:P Odpowiedz Link Zgłoś
andzela_blond A ja tam ICH rozumiem !!! 06.08.03, 19:05 Tez wole mezczyzn!!! -A_B Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lidka Homofobia jest obrzydliwa. IP: *.zur3.speed2online.net 06.08.03, 19:47 Paskudztwo. Zwlaszcza w pseudo-intelektualnym wydaniu ( obsesja prokreacyjna ), z cyklu: "to chore...bo z tego nie ma dzieci", itd. itp... Odpowiedz Link Zgłoś
al-ki Re: Homofobia jest obrzydliwa. 06.08.03, 21:12 www.radiomaryja.de/ E tam :) Bez urazy tylko, to tylko jajca. Nie mam nic przeciwko związkom homoseskualnym jak i homofobii. Jest i już. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lidka Gdzie latynosi z blyskiem w oku ? IP: *.zur3.speed2online.net 07.08.03, 18:12 radiomaryja - w tym wykonaniu rowniez mnie nie bierze krowka mi sie podoba ! faceci sa koszmarni ! bez charakteru - zero erotyki ! Zwariowani Latynosi Z Blyskiem W Oku.... TO JEST TO ! P. S. wejscie na Shemale jest niezle... Odpowiedz Link Zgłoś
geograf Pierwszy biskup-gej 06.08.03, 20:40 na razie w USA, w kościele anglikańskim. www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1609228.html Odpowiedz Link Zgłoś
beers Re: Pierwszy biskup-gej 06.08.03, 20:43 No prosze, a podobno te protestanckie koscioly takie zreformowane i nowoczesne, a tylko ci wstretni katolicy jeszcze mentalnie w sredniowieczu... A tu co? Taka "ciemnota"? I nie ida z duchem czasu?! To ja juz nie wiem. Swiat sie do gory nogami przewraca ;-)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
geograf Re: Pierwszy biskup-gej 06.08.03, 20:47 nie jest to pierwszy duchowny, który jest homo i otwarcie o tym mówi. Jednak po raz pierwszy taki otwarty w mówieniu gej zaszedł tak wysoko... Ludzie przyzwyczają się i zapomną. Ot-przecież na twarzy nie ma wypisanej orientacji. Odpowiedz Link Zgłoś
keltoi Re: Temat homo na tapecie. 06.08.03, 22:24 Wiecie co? Wszystko pięknie, ładnie, zasadniczo nie mam nic przeciwko. Nie mam żadnych zastrzeżeń do ułatwień prawnych - niech się ogranizują w pary małżeńskie. Ale niech nie domagają się natychmiastowej i absolutnej akceptacji z każdej strony !!! Kościół to trochę zbyt stara i konserwatywna, z pewnymi niezmiennymi zasadami, instytucja, żeby ją od razu rewolucjonizować. Na tym polega, że ma takie, a nie inne zasady ! Mam przyjaciółkę lesbijkę, ona się jakoś nie pcha ze swoim życiem każdemu pod nos i nie rząda, żeby ją każdy kochał i akceptował. I szczerze mówiąc wkurwiają mnie takie "raporty", jakie ostatnio np Polsat puścił, jacy to homoseksualiści biedni i pokrzywdzeni w Polsce są. Dlaczego wszyscy MUSZĄ tolerować homoseksualistów ?? Dlaczego niechęć do nich jest od razu takim "zacofaniem" i "fobią" ?? Tak samo jak nie rozumiem ludzi, którzy mówią, że geje to odmieńcy i muszą się leczyć, nie rozumiem gejów, którzy rządają całkowitej akceptacji przez wszystkich i są heterofobami, przewrażliwionymi na punkcie dyskryminacji, bo widzą ją w każdym zdaniu innym niż ich - jak tolerancja, to w każdą stronę. Może mnie ktoś za to znienawidzi i nazwie homofobem. Trudno. Ale przynajmniej wiem, że nie zmuszam się jak wiele osób do Politycznej_Poprawności, która w tym kraju przybiera powoli formy wręcz debilizmu, niedługo dorównującego kretyńskim przypadkom w Ameryce i UE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flip Re: Temat homo na tapecie. IP: *.p.lodz.pl 07.08.03, 00:36 Kosciolow przeciez jest tyle, ze zawsze sobie mozna znalezc odpowiedni. Niejeden, nawet Wazny, juz szukal i znalazl. Odpowiedz Link Zgłoś
gray Re: Temat homo na tapecie. 12.08.03, 17:21 keltoi napisała: > Kościół to trochę zbyt stara i konserwatywna, z pewnymi > niezmiennymi zasadami, instytucja, żeby ją od razu rewolucjonizować. Na tym > polega, że ma takie, a nie inne zasady ! ale przecież nikt nie chce rewolucjonizować kościoła i kazać księżom udzielać ślubów homoseksualistom. chodzi tu bardziej o ślub cywilny, jako że on wystarcza do nadania związkowi tożsamości prawnej. > Dlaczego niechęć do nich jest od razu takim "zacofaniem" > i "fobią" ?? ponieważ nie ma racjonalnych powodów aby się tych ludzi bać a skoro nie ma racjonalnych powodów do strachu to znaczy że jest to strach irracjonalny czyli fobia a to nie przystoi cywilizacji XXI wieku. > Tak samo jak nie rozumiem ludzi, którzy mówią, że geje to odmieńcy i muszą > się > leczyć, nie rozumiem gejów, którzy rządają całkowitej akceptacji przez > wszystkich i są heterofobami, przewrażliwionymi na punkcie dyskryminacji, bo > widzą ją w każdym zdaniu innym niż ich - jak tolerancja, to w każdą stronę. tu masz rację ale nietolerancja ze strony ludzi hetero budzi nietolerancję ze strony ludzi homo. należy przy tym zauważyć, że póki co, prawo po swojej stronie mają ludzie homo więc nie ma się co dziwić że homoseksualiści czują się lekko dyskryminowani. nie uzyskasz porozumienia nie burząc muru niestety :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paul Re: Temat homo na tapecie. IP: *.lodz.mm.pl 12.08.03, 21:02 gray napisał: > keltoi napisała: > > > Kościół to trochę zbyt stara i konserwatywna, z pewnymi > > niezmiennymi zasadami, instytucja, żeby ją od razu rewolucjonizować. Na ty > m > > polega, że ma takie, a nie inne zasady ! > > ale przecież nikt nie chce rewolucjonizować kościoła i kazać księżom udzielać > ślubów homoseksualistom. chodzi tu bardziej o ślub cywilny, jako że on > wystarcza do nadania związkowi tożsamości prawnej. Wlasnie ze chce. > > Dlaczego niechęć do nich jest od razu takim "zacofaniem" > > i "fobią" ?? > > ponieważ nie ma racjonalnych powodów aby się tych ludzi bać a skoro nie ma > racjonalnych powodów do strachu to znaczy że jest to strach irracjonalny czyli > fobia a to nie przystoi cywilizacji XXI wieku. Poniewaz nie ma racjonalnych powodow, aby sie tych ludzi nie bac, nie strugajmy z siebie na wzajem wariatow, swiatowcow, intelektualistow o szerokich horyzontach i niech nam bedzie chociaz mozna wyrazic "zywe zainteresowanie, a nawet zdumienie". A co przystoi cywilizacji XXI wieku? Mesjaszu, powiedz. Zejdz z niebios i oswiec nas, biednych tumanow, xenofobow roznej masci. > > Tak samo jak nie rozumiem ludzi, którzy mówią, że geje to odmieńcy i muszą > > > się > > leczyć, nie rozumiem gejów, którzy rządają całkowitej akceptacji przez > > wszystkich i są heterofobami, przewrażliwionymi na punkcie dyskryminacji, > bo > > widzą ją w każdym zdaniu innym niż ich - jak tolerancja, to w każdą stronę > . > > tu masz rację ale nietolerancja ze strony ludzi hetero budzi nietolerancję ze > strony ludzi homo. należy przy tym zauważyć, że póki co, prawo po swojej > stronie mają ludzie homo więc nie ma się co dziwić że homoseksualiści czują się > > lekko dyskryminowani. > nie uzyskasz porozumienia nie burząc muru niestety :/ Ja lubie "mury". Mury, ogrodzenia, to co stanowi o tym co moje i nietykalne. Ale nie brak murow stanowi o braku bezpieczenstwa/porozumienia. W miescinie gdzie mieszkaja moi rodzice siatki mozna spotkac tylko na okolo domow gdzie sa duze psy. Poza tym nic nie jest ogrodzone, nie zamyka sie domow i samochodow. Ale jest pisany (teraz raczej niepisany) zwyczaj ze na cudze sie nie wchodzi, a do obcego w swoim domu mozna strzelac. I jest spokoj, wszyscy zyja w przyjazni, sasiedzi sie odwiedzaja, dzieci jezdza na rowerkach, staruszkowie wychodza na spacery bez strachu. Dzieki temu ze istnieja wlasnie te "niewidzialne mury" ktory kazdy stara sie respektowac. Bog mi swiatkiem ze jesli ktos naruszy ten "niewidzialny mur" wokol domu moich rodzicow, to skonczy marnie zastrzelony przez policjanta, albo sasiada, emerytowanego gline, przyjaciela rodziny. To tyle na temat burzenia murow, etc. Taka sobie mala analogia. Uszanowanie, Paul Odpowiedz Link Zgłoś
gray Re: Temat homo na tapecie. 12.08.03, 23:25 Gość portalu: Paul napisał(a): > gray napisał: > > ale przecież nikt nie chce rewolucjonizować kościoła i kazać księżom > > udzielać ślubów homoseksualistom. chodzi tu bardziej o ślub cywilny, jako > > że on wystarcza do nadania związkowi tożsamości prawnej. > Wlasnie ze chce. gdzie tak jest napisane? > > > Dlaczego niechęć do nich jest od razu takim "zacofaniem" > > > i "fobią" ?? > > > > ponieważ nie ma racjonalnych powodów aby się tych ludzi bać a skoro nie ma > > racjonalnych powodów do strachu to znaczy że jest to strach irracjonalny > > czyli fobia a to nie przystoi cywilizacji XXI wieku. > Poniewaz nie ma racjonalnych powodow, aby sie tych ludzi nie bac, nie > strugajmy z siebie na wzajem wariatow, swiatowcow, intelektualistow o > szerokich horyzontach i niech nam bedzie chociaz mozna wyrazic "zywe > zainteresowanie, a nawet zdumienie". A co przystoi cywilizacji XXI wieku? > Mesjaszu, powiedz. Zejdz z niebios i oswiec nas, biednych tumanow, xenofobow > roznej masci. hmm.. o struganiu przemilczę, bo to chyba twoja domena, nie moja. Jako, że nie poczuwam się za nadto do pracy u podstaw nie przywykłem do oświecania tumanów ale dla ciebie spróbuję zrobić wyjątek. mesjasza też opuszczę bo widać, że młodyś. a co przystoi? być może brak tumanów, ksenofobów, być może otwarte myślenie, być może nawet tolerancja. wiem, że to ciężko zrozumieć ale ponoć właśnie tym się szczycimy. czasami.. > > tu masz rację ale nietolerancja ze strony ludzi hetero budzi nietolerancję > > ze strony ludzi homo. należy przy tym zauważyć, że póki co, prawo po swojej > > stronie mają ludzie homo więc nie ma się co dziwić że homoseksualiści > > czują się lekko dyskryminowani. > > nie uzyskasz porozumienia nie burząc muru niestety :/ > Ja lubie "mury". Mury, ogrodzenia, to co stanowi o tym co moje i > nietykalne. > Ale nie brak murow stanowi o braku bezpieczenstwa/porozumienia. W miescinie > gdzie mieszkaja moi rodzice siatki mozna spotkac tylko na okolo domow gdzie > sa duze psy. Poza tym nic nie jest ogrodzone, nie zamyka sie domow i > samochodow. Ale jest pisany (teraz raczej niepisany) zwyczaj ze na cudze sie > nie wchodzi, a do obcego w swoim domu mozna strzelac. I jest spokoj, wszyscy > zyja w przyjazni, sasiedzi sie odwiedzaja, dzieci jezdza na rowerkach, > staruszkowie wychodza na spacery bez strachu. Dzieki temu ze istnieja > wlasnie te "niewidzialne mury" ktory kazdy stara sie respektowac. Bog mi > swiatkiem ze jesli ktos naruszy ten "niewidzialny mur" wokol domu moich > rodzicow, to skonczy marnie zastrzelony przez policjanta, albo sasiada, > emerytowanego gline, przyjaciela rodziny. To tyle na temat burzenia murow, > etc. Taka sobie mala analogia. Uszanowanie, > Paul nie wątpię, że jeżeli będziesz chciał się porozumieć to uda ci się. inna sprawa, że "ino wam się nie chce chcieć" ale to właśnie trochę trąci tą wioską, o której piszesz, a która wygląda jak z miasteczko z westernu, jeżeli wierzyć twoim słowom, oczywista. no ale wieś to wieś - wiadomo co jest grane. tam zawsze ciężko było dotrzeć z czymkolwiek i postawy żywcem z "placówki" (czytałeś przypadkiem? najwyżej przypadkiem..) są ciągle kultywowane. jak ciebie czytam to od razu mi weselej na myśl, że od pokoleń jestem z miasta i mało mam ze wsią wspólnego. w sumie nie wiem po co był ci ten post. wygłosiłeś nim pochwałę własnej głupoty i ciemniactwa a i to w kiepski sposób. na uszanowania nie licz, najwyżej na życzenia szybkiego powrotu do zdrowia. jak chcesz to możesz się jeszcze na mnie wyżyć bo z mojej strony to już EOT. ps.: bóg może być najwyżej świaDkiem. poproś rodziców żeby razem ze wsią zrzucili się na słownik ortograficzny. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_7 Re: Temat homo na tapecie. 12.08.03, 23:35 Uwazaj gray, teraz dopiero sie zacznie. Po pierwsze uslyszysz, ze Paul jest dopiero od kilku miesiecy w Polsce i niestety zaluje, ze ortografii jeszcze nie opanowal, a Ty powinienes go teraz przepraszac za zwracanie uwagi. Po drugie bedzie, ze on z wielkiego swiata, wiec nie ze wsi i jego zdanie jest jedyne prawdziwe i sluszne. A potem jeszcze pare innych ciekawych rzeczy (nie pominie oczywiscie mojego posta, bo przeciez musialby zachorowac), a na koniec sarkastyczne "Uszanowanie", ktore z szanowaniem nie ma nic wspolnego. Bo my sie wszyscy Paula boimy i dlatego nikt sie z nim nie kloci, hehehe Pozdrawiam. mala Odpowiedz Link Zgłoś
gray Re: Temat homo na tapecie. 12.08.03, 23:56 aa no to teraz się wszystkiego dowiedziałem i wiele zrozumiałem a do zakładki 'Paul' dodałem sobie słowo 'parweniusz'. z mojej strony i tak EOT może sobie biadolić. dziękuję za ostrzeżenie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paul Re: Temat homo na tapecie. IP: *.lodz.mm.pl 13.08.03, 01:07 gray napisał: > aa no to teraz się wszystkiego dowiedziałem i wiele zrozumiałem a do > zakładki 'Paul' dodałem sobie słowo 'parweniusz'. z mojej strony i tak EOT może > > sobie biadolić. > > dziękuję za ostrzeżenie ;) Co to jest "EOT"? To ty masz zakladki? Masz szufladki, puleczki i segregatorki? Czy to tak przystoi w XXI wieku? Gdzie tolerancja? Jestes nastepnym smierdzacym europejskim hipokryta, moj drogi. Nie wstyd ci, robaczku? "Parvenu - one that has recently or suddenly risen to an unaccustomed position of wealth or power and has not yet gained the prestige, dignity, or manner associated with it." W moim przypadku jest zupelnie na odwrot. Przyjechalem tu wiedzac ze zostane "nikim", bede mieszkal w bloku, w szarej, niebezpiecznej Lodzi. Wiedzialem ze spotkam takich jak ty. Nie jestem hazardzista, ale lubie zyciowe wyzwania. I je mam. Ale nie schlebiaj sobie, nie tu i z toba na tym forum. Uszanowanie, Paul Odpowiedz Link Zgłoś
gray Re: Temat homo na tapecie. 13.08.03, 10:37 Gość portalu: Paul napisał(a): > Co to jest "EOT"? End Of Topic, aż dziwne, że nie wiesz, o oświecony. > To ty masz zakladki? Masz szufladki, puleczki i > segregatorki? Czy to tak przystoi w XXI wieku? Gdzie tolerancja? nie ma tolerancji dla nietolerancji. > Jestes > nastepnym smierdzacym europejskim hipokryta, moj drogi. Nie wstyd ci, > robaczku? a w którym miejscu mnie wąchałeś? > "Parvenu - one that has recently or suddenly risen to an unaccustomed > position > of wealth or power and has not yet gained the prestige, dignity, or manner > associated with it." oh really? a czy razem ze swoim wielkim przybyciem na stary kontynent nie mianowałeś się nie_wiadomo_kim mającym prawo do ustawiania wszystkich po kontach natomiast nie miejącym za grosz prestiżu ani posłuchu potrzebnego do objęcia takiego stanowiska? bo coś mi się widzi, że tak właśnie jest. > W moim przypadku jest zupelnie na odwrot. Przyjechalem > tu wiedzac ze zostane "nikim", bede mieszkal w bloku, w szarej, > niebezpiecznej Lodzi. Wiedzialem ze spotkam takich jak ty. Nie jestem > hazardzista, ale lubie zyciowe wyzwania. I je mam. Ale nie schlebiaj sobie, > nie tu i z toba na tym forum. Uszanowanie, > Paul no patrzcie, święty wojciech się znalazł. przyjechał do niebezpiecznej łodzi na misję, oświaty kaganiec niosąc. no to nauczaj nauczaj mistrzu, tylko nie mnie i najlepiej nie na tym forum bo tu cię za głupka mają. i w sumie się nie mylą. skoro wiesz już co to EOT zatem EOT. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paul Re: Temat homo na tapecie. IP: *.lodz.mm.pl 15.08.03, 22:23 Gray, you miserable pinheaded dickhead. You make me wonna vomit. Your hereditary brain damage makes any approach towards sense-making dialogue hopeless case of misunderstandings. Go and fuck your goddemn sis, or mama if you have one. I'll be watching you. Uszanowanie, Paul Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paul Re: Temat homo na tapecie. IP: *.lodz.mm.pl 13.08.03, 00:53 "na zmiane nigdy nie jest za pozno". Uszanowanie, Paul Odpowiedz Link Zgłoś
geograf Re: Temat homo na tapecie. 19.08.03, 23:59 1. Kto chce i jakimi rzeczami to się objawia w Twych oczach? 2. Ta opowieść o "niezamykanych drzwiach, poczuciu bezpieczeńśtwa etc. brzmi w moich uszach jak słuchanie historii starszych ludzi o tym jak było bezpiecznie i dobrze za "starego, niewłaściwiego systemu", a każdy wie, ze nie było bezpiecznie nawet wtedy. 3. Moge się założyć, ze zanim to społeczeństwo doszło do etapu: bez siatek, bez zamków, bezpieczeństwo-wpierw przeszło przez pewne burzliwe okresy, strachy i inne-bo wszyscy to muszą przejść, by dojść do zaufania. Czy nie było tak? Poza tym porówywanie "materialnego" przykładu muru, do "psychicznego" przykładu muru w psychice etc-jest dla mnie conajmniej śmieszne. P.S. Ameryka to nie Europa, a tym bardziej nie jest to POLSKA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mat27 Re: Temat homo na tapecie. IP: *.interserwer.pl 13.08.03, 11:40 keltoi napisała: > Mam przyjaciółkę lesbijkę, ona się jakoś nie pcha ze swoim życiem każdemu pod > nos i nie rząda, żeby ją każdy kochał i akceptował. Nie wpycha się, czyli co? Nie pokazuje sie publicznie ze swoją dziewczyną? Nie mówi o niej? Udajecie, że nie ma tematu? Strasznie mnie wkurza, jak ktoś mówi, że homoseksualiści nie powinni sie afiszować. Bo co to znaczy "afiszować się"? Czy jak hetero idzie po ulicy z dziewczyną za rękę, liże się z nią przed publiką to to nie jest afiszowanie? A gdyby homo robił to samo ze swoim chłopakiem to już będzie afiszowanie? Czy afiszowanie zależy od sposobu zachowania czy od orientacji? Albo jedo albo drugie. Nie może być tak, że jednym wolno więcej niż drugim, bo to naprawde jest już dyskryminacja. I szczerze mówiąc wkurwiają > > mnie takie "raporty", jakie ostatnio np Polsat puścił, jacy to homoseksualiści > biedni i pokrzywdzeni w Polsce są. Dlaczego wszyscy MUSZĄ tolerować > homoseksualistów ?? Jasne, że nie muszą. Ale wszystko jest w porządku zazwyczaj do czasu, kiedy homoseksualista mieszka sam. Kiedy zaczyna mieszkać z inną osobą tej samej płci to zaczynają sie podejrzenia, potem ataki itp. Tolerować muszą wszyscy a akceptować - już niekoniecznie. Gdybyśmy zezwolili na nietolerancję to byłoby to równoznaczne z pozwoleniem na podpalanie gejom i lesbijkom mieszkań, pobiciami, atakami itp. itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lu DEFLORACJA NIE PERFORACJA(jelita) IP: *.toya.net.pl 13.08.03, 14:26 Sam mam już problemy z ustaleniem swojej orientacji na szczęście tylko internetowej.Ciagle te same argumenty z których nic nie wynika. Walcie się!!! Ale fajne pozdrowienie mi wyszło ale tylko dla homo niestety.he he Odpowiedz Link Zgłoś
keltoi Re: Temat homo na tapecie. 18.08.03, 00:10 Gość portalu: mat27 napisał(a): > Nie wpycha się, czyli co? Nie pokazuje sie publicznie ze swoją dziewczyną? Nie > mówi o niej? Udajecie, że nie ma tematu? > Strasznie mnie wkurza, jak ktoś mówi, że homoseksualiści nie powinni sie > afiszować. Bo co to znaczy "afiszować się"? Czy jak hetero idzie po ulicy z > dziewczyną za rękę, liże się z nią przed publiką to to nie jest afiszowanie? A > gdyby homo robił to samo ze swoim chłopakiem to już będzie afiszowanie? Czy > afiszowanie zależy od sposobu zachowania czy od orientacji? Albo jedo albo > drugie. Nie może być tak, że jednym wolno więcej niż drugim, bo to naprawde > jest już dyskryminacja. A widzisz, tu leży problem - jesteśmy obie jednakowo zniesmaczone na widok pary dosłownie liżącej się na ulicy. Nieważne jaka konfiguracja płci. Złe jest to, że homoseksualiści zaczynaja to traktować jako manifest. I to jest najzwyczajniej głupie...A co do Koleżanki. Znamy sie długo, a temat jej lesbijstwa wypłnął samoistnie jakieś 1,5 roku temu, jak ją zaprosilismy ze swoją połówką na rocznicę moją i Jego. I przyszła ze swoją dziewczyną. Jakoś nie musiała od pocztku naszej znajomości o tym krzyczeć, ani sie popisywać. Sama twierdzi, że wielu jej znajomych gejów tak robi. Ją też to mocno degustuje... > Jasne, że nie muszą. Ale wszystko jest w porządku zazwyczaj do czasu, kiedy > homoseksualista mieszka sam. Kiedy zaczyna mieszkać z inną osobą tej samej płci > > to zaczynają sie podejrzenia, potem ataki itp. Tolerować muszą wszyscy a > akceptować - już niekoniecznie. Gdybyśmy zezwolili na nietolerancję to byłoby > to równoznaczne z pozwoleniem na podpalanie gejom i lesbijkom mieszkań, > pobiciami, atakami itp. itd. Oj, od początku. Nie mam nic przeciwko. Tylko czemu, jeśli twierdzę, że przeszkadza mi afiszowanie się gejów z ich życiem prywatnym, to jestem odrazu be? Paradę widziałam raz, myślałam, że będzie fajnie. A zobaczyłam korowód ludzi, którym najwyraźniej zależało na tym, żeby oburzyć jak największą liczbę osób. I po co? Kiedy indziej w telewizji pokazali przemarsz gejów z flagami, transparentami i tyle. Było miło. Pary trzymały się za ręce, uśmiechali się itp. Czemu nie można tak cały czas?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mat27 Re: Temat homo na tapecie. IP: *.interserwer.pl 18.08.03, 11:54 keltoi napisała: > A widzisz, tu leży problem - jesteśmy obie jednakowo zniesmaczone na widok pary > > dosłownie liżącej się na ulicy. Nieważne jaka konfiguracja płci. Złe jest to, > że homoseksualiści zaczynaja to traktować jako manifest. Slucham?? Po pierwsze: różnica polega na tym, że para chłopak-dziewczyna liżąca się w miejscu pubicznym wywołuje co najwyżej zniesmaczenie. Para chłopak- chłopak robiąca to samo z dużym prawdopodobieństwem wywoła atak ze strony co bardziej krewkich młodzieńców i bardziej wierzących staruszek. Mam nadzieję, że widzisz różnicę. Po drugie: nie mów, że homoseksualiści traktują to jako manifest, bo a) nigdzie w Polsce (poza paradą) nie widziałaś homoseksualistów, którzy tak zachowywaliby sie na ulicy, b) homoseksualiści chcą mieć takie same prawa jak wszyscy a ponieważ lizanie się w miejscu publicznym staje się obyczajem powszechnym to dlaczego homoseksualistów ma to nie dotyczyć? Niektóre zachowania mogą budzić jakieś reakcje, ale nie widzę powodu, żeby były to reakcje inne (brutalniejsze) w przydaku par homo a inne w przypadku hetero. > Oj, od początku. Nie mam nic przeciwko. Tylko czemu, jeśli twierdzę, że > przeszkadza mi afiszowanie się gejów z ich życiem prywatnym, to jestem odrazu > be? Nie jestes be dlatego, ze przeszkadza ci afiszowanie sie. Zreszta w ogole nie mowie, ze jestes be. Nie podoba mi się tylko to, że przez afiszowanie się rozumie się co innego w przypadku par homo (tutaj prawie wszystkie ludzkie odruchy sa uważane za afiszowanie się) a co innego hetero (gdzie niektóre zachowania nie do pomyślenia w przypadku par homo, traktuje sie co najwyzej z niesmakiem). Paradę widziałam raz, myślałam, że będzie fajnie. A zobaczyłam korowód > ludzi, którym najwyraźniej zależało na tym, żeby oburzyć jak największą liczbę > osób. I po co? Parady rządzą się swoimi prawami. Love Parade czy chocby łódzka Parada Wolności jak sie okazuje również oburza wiele osób - bo młodzi ludzie piją piwo, bo gdzieś tam są narkotyki, bo ludzie przychodzą często skąpo ubrani. A jednak walczymy o to, żeby Parada Wolności przetrwała. Bo każdy może manifestować swoje poglądy, jeśli nie czyni niezaprzeczalnej krzywdy nikomu innemu. I tak samo jest z paradą gejów, która w Polsce rodzi się w ogromnych bólach. Trzeba mieć świadomość, że zachowania, stroje na paradzie homo nie są zachowaniami codziennymi tak samo, jak stroje i zachowania ludzi na Love Parade czy Paradzie Wolności też nie są ich zachowaniami codziennymi. Nikt nie chodzi przecież na co dzień z zielono-czerwonymi włosami, w białych rękawiczkach i z gwizdkiem w ustach. Tak dzieje się tylko tego jednego dnia, boludzie chcą sie oderwać od tej szarej rzeczywistości, od różnych zasad i konwenansów - tylko na kilka godzin w roku. I tak samo jest z paradą gejów i lesbijek. Przenoszenie zachowań tam zobaczonych na codzienne ich życie jest wielkim nieporozumieniem. W zachodniej Europie na takie parady przychodzą starsi ludzie i rodzice z dziećmi. Przychodzą popatrzeć, uśmiechnąć się. Sam byłem świadkiem, jak w Berlinie na Kudammie stoliki w kawiarniach byly zajete na godzine przed paradą przez starsze małżeństwa, które przyszły specjalnie, żeby tą paradę obejrzeć i na chwilę zapomnieć o sztywności codziennych reguł. Później wszyscy się rozeszli i nikomu do głowy by nie przyszło, żeby zachowania tam widziane uznawać za codzienność. Do takiego poziomu tolerancji Polacy jeszcze długo nie dorosną. > Kiedy indziej w telewizji pokazali przemarsz gejów z flagami, > transparentami i tyle. Było miło. Pary trzymały się za ręce, uśmiechali się > itp. Czemu nie można tak cały czas?? To jest dobre pytanie, ale nie do gejów i lesbijek tylko do tych, którzy trzymanie się za ręce uznają za przesadne afiszowanie a tym samym powód do "wje..nia pedałom". Odpowiedz Link Zgłoś
janior Re: Temat homo na tapecie. 07.08.03, 00:43 a ja stoję w obronie serków HOMOgenizowanych... Odpowiedz Link Zgłoś
keltoi Re: Temat homo na tapecie. 07.08.03, 04:13 janior napisał: > a ja stoję w obronie serków HOMOgenizowanych... > Zawsze najbardziej lubiłam te waniliowe w pudełeczkach ze sreberkiem na wierzchu, co ich się nijak nie dało otworzyć inaczej, jak porwać to sreberko na strzępy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikolaj7 jeden u nas porzadny..... IP: *.skane.se 07.08.03, 04:16 jeden u nas porzadny,Iwan Pietrowicz,ale i on szuja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mat27 Re: Temat homo na tapecie. IP: *.interserwer.pl 07.08.03, 08:29 Ten temat musiał w końcu kiedyś wypłynąć. Wszystkie kraje zachodniej Europy mają już publiczną dyskusję w tej kwestii za sobą i zazwyczaj przyjęły już odpowiednie ustawy. U nas od czasów wojny problem ten oficjalnie nie istniał w mediach ani w opinii publicznej. A ponieważ za kilka miesięcy będziemy członkiem UE to kwestia praw ludzi o orientacji homoseksualnej (które są częścią praw człowieka) wypłynęła właśnie teraz. I nie jest to według mnie tylko temat "ogórkowy". Po wakacjach SLD będzie zajmowało się projektem ustawy prof. Szyszkowskiej o rejestrowanych związkach partnerskich i wówczas dyskusja dopiero stanie się gorąca (za sprawą świętej prawicy, która zacznie krzyczeć o zagrożeniu dla rodziny, upadku moralności itp., itd, etc). Myślę, że ten niewątpliwy natłok informacji o związkach homoseksualnych i o gejach i lesbijkach w ogóle ma za zadanie oswojenie publiki z tym tematem. Odpowiedz Link Zgłoś
bartuch Re: Temat homo na tapecie. 07.08.03, 18:19 Dajmy juz spokoj watkom o homoseksualistach. Ja w kazdym razie nie zamierzam juz poruszac tego tematu. Nie chce sie powtarzac, ale przyznaje, ze staje sie im coraz bardziej niechetny. Teraz juz rozumiem, skad to sie bierze. Wlacze radio-o nich, telewizja-o nich, forum-o nich. Ja mam dosc. PS. Co tez powiedzialem dzis mojemu homokumplowi. Zgodzil sie ze mna. Odpowiedz Link Zgłoś
e_ch Re: Temat homo na tapecie. 07.08.03, 18:51 bartuch napisał: > Ja mam dosc. Identycznie jak ja-dość sportu przed,w czasie i po olimpiadzie lub innych wielkich zawodach. Ale zgadzam się,że podobnego natężenia tematu dawno nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
keltoi Re: Temat homo na tapecie. 09.08.03, 11:05 bartuch napisał: > Dajmy juz spokoj watkom o homoseksualistach. Ja w kazdym razie nie > zamierzam juz poruszac tego tematu. Nie chce sie powtarzac, ale > przyznaje, ze staje sie im coraz bardziej niechetny. Teraz juz > rozumiem, skad to sie bierze. Wlacze radio-o nich, telewizja-o nich, > forum-o nich. Ja mam dosc. > PS. Co tez powiedzialem dzis mojemu homokumplowi. Zgodzil sie ze > mna. Wiesz co? moja koleżanka lesbijka, która własnie przyjechała do Łodzi, powiedziała podobnie. Najbardziej podobałao mi się, jak centralnie objechała paradę gejów, na której, jak to powiedziała "wszyscy liżą się po tyłkach". Ona też twierdzi, że to nienormalne, żeby sie tak afiszować. Jak dla mnie - ma rację. Jeśli czytaliście nową Politykę, to powiedzcie co sądzicie. Jak dla mnie to też jest lizanie po tyłku - tyle, że ekipę rządzącą. Tym bardziej, że Kościól jest tam bardzo źle opisany. A ciutkę dalej jest artykuł o skandalu Borgiów ... to też chyba przesada. Może Polska wpada w taki totalny przesadyzm ? To jest modne? Odpowiedz Link Zgłoś
e_ch Re: Temat homo na tapecie. 10.08.03, 22:43 Wiesz-może i masz rację. W tym państwie,w heteronormatywnym świecie jakakolwiek dawka informacji o homo,trans,pedofilii,molestowaniu (kobiet;w pracy)większa od tematu"na 2-3 dni"jest przesadna. W pełni się zgadzam-ciągle i ciągle mówią w tym sezonie ogórkowym o homo,mimo że stanowią jedyne ok.7 % społeczeństwa,a do tego artykuł nic nie wnosi.Lepiej umieśliliby więcej wywiadów z gwiazdami np."Pidżamy porno" jak zrobili to w zeszłopiątkowej GW. Ale wiesz co jest w tym najbardziej zabawne?Czy to przypadkiem nie deja vu?Czy nie podobno myślano o tekstach o sufrażystkach i emancypacji kobiet w XIXwiecznym i nie tylko-samczym świecie?Czy nie podobnie myślano w czasach emancypacji czarnych w czasie rewolucji obyczajowej np.w Stanach? Przecież wtedy też była masa artykułów o nich.A kto by dzisiaj pomyślał, że czaroskóry,czy człowiek o żółtej skórze nie może mieć pełni praw obywatelskich tylko dlatego,że ma taki,a nie biały-odcien skóry.ciekawe. P.S.Porównanie zbyt kontrastowe?Oby na pewno? P.S.Co do Parad-byłaś, że o tym wiesz?koleżanka-lesbijka była?ile razy?A nie pomyślała, że to właśnie tego typu Parady(a może i w jeszcze bardziej kontrowersyjnym stylu-bo w USA)doprowadziły do dyskusji i równouprawnienia (względnego) środowisko homo i trans? zaiste ciekawe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paul Re: Temat homo na tapecie. IP: *.lodz.mm.pl 10.08.03, 23:19 e_ch napisał: > Wiesz-może i masz rację. Moze i ma. > W tym państwie,w heteronormatywnym świecie jakakolwiek dawka informacji o > homo,trans,pedofilii,molestowaniu (kobiet;w pracy)większa od tematu"na 2-3 > dni"jest przesadna. Nie mieszajmy zboczen sciganych przez prawo z pojeciem "herero" i "homo". Swiat jest "heteronormatywny", bo takie sa juz biologiczne normy, czy tego chcemy, czy nie. Nikt o to nie walczyl. Swiat "homonormatywny" o ktorego egzystencji tak ochoczo sie duskutuje "normatywny" stricte nie jest. Norma bowiem jest "niesprawiedliwosc spoleczna" wszelkich odcieni. Zbyt agresywna walka o "sprawiedliwosc spoleczna" jak pokazuje historia zwykle konczy sie tragicznymi w skutkach pomylkami i terrorem masowym w imie idealow. > W pełni się zgadzam-ciągle i ciągle mówią w tym sezonie ogórkowym o homo,mimo > że stanowią jedyne ok.7 % społeczeństwa,a do tego artykuł nic nie wnosi.Lepiej > umieśliliby więcej wywiadów z gwiazdami np."Pidżamy porno" jak zrobili to w > zeszłopiątkowej GW. > Ale wiesz co jest w tym najbardziej zabawne?Czy to przypadkiem nie deja vu? Czy > nie podobno myślano o tekstach o sufrażystkach i emancypacji kobiet w > XIXwiecznym i nie tylko-samczym świecie?Czy nie podobnie myślano w czasach > emancypacji czarnych w czasie rewolucji obyczajowej np.w Stanach? Przecież > wtedy też była masa artykułów o nich.A kto by dzisiaj pomyślał, że > czaroskóry,czy człowiek o żółtej skórze nie może mieć pełni praw obywatelskich > tylko dlatego,że ma taki,a nie biały-odcien skóry.ciekawe. > P.S.Porównanie zbyt kontrastowe?Oby na pewno? Na pewno zbyt kontrastowe. Smiem twierdzic ze nasze "zmeczenie materialu" z powodu zalewu medialnego tematem "homo" bierze sie wlasnie ze zbyt wielkich kontrastow, ktore to maja zapelnic luke w naszej wiedzy o calym zjawisku. Podkreslalem to w poprzednich postach i podkreslam dalej: tak na prawde nie wiele wiemy o mechanizmach zjawiska "homo". Robimy wielka pomylke opowiadajac sie skwapliwie i jednoznacznie "za", albo "przeciw" w tym temacie. Powstaje tylko wieksze zamieszanie z ktorego biora sie jeszcze wieksze kontrasty - zarzuty nietolerancji z jednej i nadmiernego poblazania z drugiej strony. > P.S.Co do Parad-byłaś, że o tym wiesz?koleżanka-lesbijka była?ile razy?A nie > pomyślała, że to właśnie tego typu Parady(a może i w jeszcze bardziej > kontrowersyjnym stylu-bo w USA)doprowadziły do dyskusji i równouprawnienia > (względnego) środowisko homo i trans? Czy w dyskusji bedziemy upadac tak nizko i licytowac sie swymi "homodoswiadczeniami"? To przeciez zalosne i smieszne. "A moj brat to jest wielki jak drzewo i jak przyjdzie to przerzuci cie przez plot jak pilke". "Ja znam 10, a ty tylko 3 gay'ow". "Bylem na 20 paradach i mialem 100 kochankow, a ty co.......nic nie wiesz....". Przeciez to glupota. > zaiste ciekawe. Ciekawe, zaiste...... Osobiscie, podobnie jak bartuch czuje sie zmeczony tematem. Nikt nie mowi niec konkretnego. Mnoza sie pomowienia o nietolerancje, niewiedze, badz skrajna dekadencje. "Entuzjasci" ochoczo zbieraja i wysylaja w eter informacje o ksiedzach gay'ach, delfinach-pedalach, etc. Prawde mowiac chyba nikt o zdrowych zmyslach nie pozwoli sobie dzis w tzw. "towarzystwie" na wypowiedzi antygayowskie, bo zostanie nazwany homofobem i zacofanym prostakiem. To juz jest terror. Czuje sie z tym zle. Moj dyskomfort jest chyba wiekszy niz gdybym byl nachalnie podrywany przez gay'a w barze. To juz skandal. Homosexualisci wlaza w moje zycie i wciskaja sie brutalnie w moje sprawy. Czuje ze chca wymusic wiecej, choc nigdy niczego od nich nie chcialem i nie oczekiwalem. Homosexualisci wszystkich krajow, zostawcie mnie, hetero w spokoju! Uszanowanie, Paul Odpowiedz Link Zgłoś
bartuch Re: Temat homo na tapecie. 07.08.03, 18:59 Porownanie dosc smieszne. Ale ciesze sie, ze sie ze mna zgadzasz. PS. Chcesz moze zalozyc podforum homoseksualne??? Odpowiedz Link Zgłoś
e_ch Re: Temat homo na tapecie. 07.08.03, 19:11 po czym wnosisz,że porównanie jest śmieszne? tym,czym dla Ciebie jest temat homo,dla mnie jest temat sportu.zwłaszcza w kontekście owego natłoku. PS.Po co mam zakładać?Już jest kilka forów prywatnych GW o tej tematyce.Czy chcesz odnośniki? Odpowiedz Link Zgłoś
bartuch Re: Temat homo na tapecie. 07.08.03, 19:16 Nie chce byc goloslowny, wiec nie komentuje. Za duzo Was, po prostu za duzo. I juz to sie obraca przeciwko Wam. Ja jestem tego najlepszym przykladem. Milego wieczoru. Odpowiedz Link Zgłoś
e_ch Re: Temat homo na tapecie. 07.08.03, 19:29 "za dużo Was, za dużo". Wiesz co? Podobne wnioski możnaby wysnuć na temat tematu aborcji (chociażby Langenort),równouprawnienia(chociażby sprawa gwałtu przez jeansy),molestowaniu seksualnym dzieci(akcja:"Zły dotyk") i wielu,wielu innych spraw i akcji.Czy one obracają się przeciw tym,którzy są po środku sceny dziennikarskiej?Może po części powodują oswojenie się odbiorcy z tematem. Awersja?Owszem-zależy jaki kto ma stosunek do tematu i jak bardzo jest politycznie poprawny.Np.moja znajoma dopiero z tekstu "Polityki" dowiedziałą się, ze dawno temu uważano homoseksualizm za chorobę psychiczną.Ot-nigdy nie miała potkniętego pod nos tematu i nie miała dostępu do źródła wiedzy. W razie czego zawsze możesz pominąć strony z danym tematem,a tym bardziej nie czytać artykułów.Podobnie robię w czasach olimpiady,zawodów,czy startu/końca ligi.Naprawdę.Temat sportu też mnie przerasta,bo nie interesuję się nim. Odpowiedz Link Zgłoś
bartuch Re: Temat homo na tapecie. 07.08.03, 19:33 Pomnik homoseksualistow w Niemczech (za pieniadze podatników), poleglych podczas drugiej wojny swiatowej, tez powinien powstac??? Odpowiedz Link Zgłoś
e_ch Re: Temat homo na tapecie. 07.08.03, 19:35 Czy ja jestem niemieckim podatnikiem aby o tym decydować? Nie-nie jestem. Podejrzewam,że Ty również nie.Więc co chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do. Re: Temat homo na tapecie. IP: *.86.202.62.dial.bluewin.ch 11.08.03, 00:46 A dyskusja jak o feministkach :-) I prawie te same twarze (czytaj: nicki) i te same niemal przy nich wypowiedzi... Pozdr. Do. Odpowiedz Link Zgłoś
koklusz Re: Temat homo na tapecie. 11.08.03, 00:57 Gość portalu: Do. napisał(a): > A dyskusja jak o feministkach :-) > I prawie te same twarze (czytaj: nicki) i te same niemal przy nich > wypowiedzi... > Pozdr. > Do. he,he dobre:) Odpowiedz Link Zgłoś
geograf Ciągle drążą. 20.08.03, 17:44 Widać, niektórzy potrafią obrócić "modę na temat" w swoją stronę... info.onet.pl/787454,11,item.html Nauczyciel, który wygłasza lub propaguje poglądy o związkach homoseksualnych nie powinien wykonywać zawodu nauczyciela - uważa poseł Ligi Polskich Rodzin Andrzej Fedorowicz. Poseł domaga się wprowadzenia takiego zapisu w Karcie Nauczyciela. Fedorowicz zapowiedział na środowej konferencji prasowej, że wniosek o przygotowanie odpowiedniego projektu zmian w Karcie złoży jeszcze dziś do Klubu LPR. Poseł proponuje, aby do katalogu przesłanek negatywnych do wykonywania zawodu nauczyciela wpisać publiczne popieranie przez nauczyciela związków homoseksualnych. Fedorowicz chce, by w projekcie nowelizacji Karty Nauczyciela rozszerzono także obowiązki nauczyciela o "wychowanie młodzieży do życia w małżeństwie rozumianym jako usankcjonowany przepisami prawa związek kobiety i mężczyzny". "Obowiązek ten wyklucza wychowanie bądź propagowanie przez nauczyciela innego rodzaju związków, np. homoseksualnych jako stanowiących wzór dla młodzieży" - powiedział Fedorowicz. Zdaniem posła LPR, wprowadzenie takich zapisów w Karcie pozwoli dyrektorom szkół "właściwie dobierać kadrę nauczycielską". Polowanie na czarownice czas zacząć! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do. Re: Ciągle drążą. IP: *.89.3.213.dial.bluewin.ch 20.08.03, 17:56 Juz niewiele mnie zdziwi.. Najlepiej, zeby uczyli tylko blondyni z niebieskimi oczami i prostym nosem.. Powtorka z rozrywki? Pozdr. Do. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paul Re: Ciągle drążą. IP: *.lodz.mm.pl 20.08.03, 22:43 Gość portalu: Do. napisał(a): > Juz niewiele mnie zdziwi.. > Najlepiej, zeby uczyli tylko blondyni z niebieskimi oczami i prostym nosem.. > Powtorka z rozrywki? > Pozdr. > Do. Nie powtorka z "rozgrywki". Uszanowanie, Paul Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mat27 Re: Ciągle drążą. IP: *.interserwer.pl 21.08.03, 08:52 Od czasów nazizmu minęło dopiero 60 lat ale jak widać LPR doskonale pielęgnuje niektóre odrażające idee z tamtego czasu. Najgorsze, że robi to pod skrzydłami katolicyzmu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mat27 Poseł z Bożej (sic!) łaski... IP: *.interserwer.pl 21.08.03, 09:14 A poza tym warto wspomnieć, że na imć pana posła głosowało w wyborach mniej niż 4000 (słownie: cztery tysiące) osób. W Łodzi w sprawie parady głosowało ponad 2 razy więcej... Odpowiedz Link Zgłoś