Czy na świecie jest jeszcze miejsce dla Boga?

21.12.01, 16:50
Drodzy Przyjaciele.
Pozwólcie, ze wyślę Wam pewien tekst.
Tekst ten dostałem dziś od mojego net-znajomego.
Myślę, że warto go przekazać dalej, bo nie jest to spam,
ale rzecz warta przemyślenia, którego Wam, owocnego, życzę.

Yarro

--------------------------------------------------------------------------------

A oto ten tekst:

W swietle niedawnych przypadkow strzelaniny w szkolach
Massachusetts i Kaliforni, jak rowniez ostatnich tragedii w Nowym Jorku,
Pensylwanii i Waszyngtonie, zastanowmy sie, kiedy sie to wszystko
zaczelo?

Kiedy Madeline Murray O'Hare (zostala zamordowana, niedawno
znaleziono jej cialo), zlozyla skarge, ze nie zyczy sobie zadnych modlitw w
naszych szkolach, a my powiedzielismy - OK.

Nastepnie, ktos powiedzial, abysmy lepiej nie czytali w szkolach Pisma
Swietego, Pisma Swietego, ktora powiada "nie zabijaj", "nie kradnij",
"kochaj blizniego jak siebie samego". I powiedzielismy - OK.

Dr. Benjamin Spock powiedzial, ze nie powinnismy karac klapsem
naszych dzieci, kiedy one zachowuja sie nieprawidlowo, bo ich male osobowosci
moga byc wykrzywione, i mozemy naruszyc ich poczucie wartosci (syn dr
Spocka popelnil samobojstwo). I bylismy przekonani, ze ekspert
powinien wiedziec, co mowi, wiec powiedzielismy OK, nie bedziemy im wiecej
dawac klapsow.

Potem ktos powiedzial, ze nauczyciele i dyrektorzy szkol nie powinni
karac naszych dzieci, kiedy sie zle zachowuja. I wladze szkolne
powiedzialy, ze zadnemu nauczycielowi nie wolno dotknac ucznia, kiedy
sie zle zachowuje, bo nie chcemy przeciez zlej opinii o szkole, i
oczywiscie, nie chcemy byc ciagani po sadach. (Istnieje duza roznica
pomiedzy karaniem a dotykaniem, biciem, wstrzasnieciem, upokorzeniem,
kopaniem, itd.) A my przyjelismy ich argumenty.

Nastepnie ktos powiedzial: - pozwolmy naszym corkom miec aborcje,
kiedy zapragna, i nie musza one nawet informowac o tym rodzicow. I
powiedzielismy - co za wspanialy pomysl!

Potem, jakis madry czlonek rady szkolnej powiedzial, ze odkad
chlopcy sa chlopcami, to tak czy inaczej beda TO robic, dajmy wiec naszym synom
tyle kondomow, ile potrzebuja, aby mieli cala te radosc, ktorej
pozadaja, a my nie powiemy o tym ich rodzicom, ze dostaja kondomy w
naszych szkolach. I powiedzielismy, ze jest to nastepny wspanialy
pomysl.

Nastepnie jakis wysoki, wybrany przez nas oficjal, powiedzial, ze nie
jest wazne, co robimy prywatnie, jak dlugo wykonujemy dobrze nasza
prace. I my, zgadzajac sie z nim, dodalismy, ze nie jest wazne, co
ktokolwiek, wlaczajac w to naszego prezydenta, robi prywatnie, dopoki
mamy prace, a ekonomia jest w porzadku.

I ktos powiedzial, wydrukujmy kolorowe magazyny ze zdjeciami nagich
kobiet, i nazwijmy to zdrowa, zrozumiala pochwala piekna kobiecego
ciala. I powiedzielismy, ze nie mamy z tym problemu.

I ktos jeszcze posunal te pochwale ciala nieco dalej, i opublikowal
zdjecia nagich dzieci, i posunal sie jeszcze dalej, czyniac je
dostepnymi w Internecie. A my powiedzielismy, ze to jego prawo do
wolnosci slowa.

I przemysl rozrywkowy powiedzial: - zrobmy telewizyjne programy i
filmy promujace profanacje, przemoc i nielegalny seks. I stworzmy muzyke,
ktora zacheca do gwaltow, narkotykow, samobojstw i tematow
satanistycznych. I my powiedzielismy, ze to jest tylko rozrywka, ze
nie ma szkodliwych efektow, i skoro nikt nie bierze tego na serio,
rozwijajmy te rozrywke szeroko.

Teraz, pytamy siebie dlaczego nasze dzieci nie maja sumienia,
dlaczego nie odrozniaja one dobra od zla, i dlaczego nie maja problemow z
zabijaniem obcych, kolegow z klasy, i siebie. Prosze, dopisz sobie w
tym miejscu wiecej:
.....................................................................
.......
............

Mozliwe, ze jesli pomyslimy o tym wystarczajaco dlugo i intensywnie,
wyjasnimy to sobie. Mysle, ze tu pasuje: "Zbieramy to, cosmy
zasiali!"

"Dobry Boze, dlaczego nie uratowales tej malej dziewczynki w
Michigan?"
Z powazaniem, "zaniepokojony uczen."

I ODPOWIEDź:
Drogi "zaniepokojony uczniu". Wyrzucono mnie ze szkol.
Z powazaniem, BOG.
Smieszne, jak latwo jest ludziom obrzucac Boga blotem, i nastepnie
zastanawiac sie, ze swiat zmienia sie w pieklo..

Smieszne, jak latwo wierzymy w to, co jest w prasie i telewizji, ale
podwazamy wszystko, co jest w Pismie Swietym.

Smieszne, jak kazdy chce isc do nieba, pod warunkiem, ze nie bedzie
musial wierzyc, myslec, mowic czy robic cokolwiek, co nakazuje
Biblia.

Smieszne, jak ktos, kto powiada "Ja wierze w Boga", wciaz idzie za
Szatanem, ktory, nawiasem mowiac, rowniez "wierzy" w Boga.

Smieszne, jak szybko jestesmy gotowi oskarzac, ale nie byc
oskarzanymi.

Smieszne, kiedy mozesz wyslac tysiace "kawalow" poprzez e-mail, i one
rozprzestrzeniaja sie jak pozar lasu, ale kiedy zaczniesz slac
wiadomosci o Bogu, ludzie zastanawiaja sie dwa razy, zanim podziela
sie nimi z innymi.

Smieszne, kiedy niemoralnosc, brutalnosc, wulgarnosc i nieprzyzwoitosc
lataja wolne w cyberprzestrzeni, ale publiczne dyskusje o Bogu sa zakazywane w
szkolach i miejscach pracy.

Smieszne, kiedy ktos moze byc podnioslym, naboznym chrzescijaninem w
niedziele, i niewidocznym chrzescijaninem przez reszte tygodnia.

Wesolo ci? Smiejesz sie?

Smieszne, jak kiedy bedziesz chcial wyslac ten post innym, nie wyslesz tego
do wielu, poniewaz nie jestes pewien, w co oni wierza, lub - co
sobie o tobie pomysla, kiedy im to wyslesz.

Smieszne, jak moge byc bardziej przejety tym, co inni o mnie pomysla,
niz tym, co pomysli o mnie Bog.

Czy myslisz?

Przekaz dalej powyzsze przemyslenia jesli uwazasz, ze sa wazne. Jesli
nie - wyrzuc je. Nikt przeciez nie bedzie tego wiedzial. Na pewno!

Ale jesli wyrzucisz te mysli, nie siedz i nie narzekaj, w jakim zlym
stanie jest swiat..... Ja wyslalem ten tekst wszystkim na mej liscie.

Ludzkie serca sa dzisiaj bardziej czule z powodu wydarzen, ktore
mialy miejsce ostatnio w Nowym Jorku, Pensylwanii i Waszyngtonie.

Sprobujmy to zmienic.

"Przyjaciele, to cisi aniolowie, ktorzy pomagaja nam stanac na nogach,
kiedy nasze skrzydla maja klopoty z przypomnieniem sobie, jak sie
fruwa."

Slyszeliscie juz to na pewno, ale powtarzajmy to dalej, dobra?

--------------------------------------------------------------------------------

I co. Jak teraz na to patrzycie?
    • da.killa Re: Czy na świecie jest jeszcze miejsce dla Boga? 21.12.01, 19:24
      tez dostalem ten list od swojej znajomej. pozwole sobie zacytowac go tu, zeby nie musiec wszystkiego pisac jeszcze raz.
      • da.killa czesc druga 21.12.01, 19:27
        niestety urwalo - tutaj macie ciag dalszy
    • Gość: ChrisBTO Re: Czy na świecie jest jeszcze miejsce dla Boga? IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 21.12.01, 19:56
      yarro_ napisał(a):
      > Drodzy Przyjaciele. Pozwólcie, ze wyślę Wam pewien
      tekst.

      i tak dalej

      Zabieram głos, bo prawdopodobnie jestem najlepiej z tu
      obecnych przygotowany merytorycznie, już wyjaśniam: z
      racji wykonywanego zawodu i licznych podróży przespałem
      w hotelach w różnych krajach mniej więcej 4000 nocy
      (tak, tak, ponad dziesięć lat w delegacji!). W każdym
      lepszym pokoju hotelowym jest zwykle biblia. Przy każdej
      okazji kradłem egzemplarz, mam ich niezłą kolekcję. Z
      nudów naczytałem się tego - w kilku językach - do
      wypęku, toteż mniemam że treść znam na poziomie alumna -
      prymusa. Mam też kilka wersji komputerowych i pewnie z
      tonę literatury krytycznej.

      Parę lat temu, mieszkałem wtedy w Montreux, nieopatrznie
      dopuściłem do domu i konfidencji dwóch Akwizytorów
      Pewnej Znanej Religii. Myślałem że się nieco rozerwę
      dysputą, ale nic z tego. Dwójka gości - Szwajcar i
      Francuz, miała tak sprane mózgi, że dyskusja była
      niemożliwa: całkowita odporność - by nie rzec głuchota -
      na argumenty. Było tych wizyt kilka, zasypywałem ich
      cytatami imając się różnych wybiegów z Schopenhauerowską
      erystyką włącznie. I nic: ONI MIELI WŁASNE, WYBRANE
      CYTATY i głęboką wiarę w ich - i tylko ich - słuszność,
      biedacy.

      Cytaty można ciskać jak garście piachu: jako bardzo
      obszerne dzieło z wielością wątków i bezlikiem
      bohaterów, księga ta daje możliwość znalezienia
      Dowolnego Cytatu na Dowolną Okoliczność, ZA czy PRZECIW.

      Wedle ChrisaBTO, całość Dzieła ogranicza się do szantażu
      polegającego w skrócie na tym:
      1. Ja cię, człowieczku, stworzyłem, rozmnożyłem i - po
      wielu przygodach - dałem ci ziemię do zamieszkania.
      2. Ty w zamian musisz uznawać mój uniwersalny monopol NA
      WSZYSTKO i przestrzegać bardzo szczegółowych wytycznych
      co do zachowania, ubioru, jedzenia i picia a zwłaszcza
      co do wielbienia mnie.
      3. Kiedyś w przyszłości przeprowadzę szczegółową
      kontrolę twoich myśli i zachowań. I zdecyduję, czy
      zostaniesz za nie nagrodzony czy też ukarany. Moja
      decyzja co do twoich losów będzie fakultatywna; twoje
      zachowania mogą, ale nie muszą być brane przeze mnie pod
      uwagę. Żaden tryb odwoławczy nie jest przewidziany.
      4. I niech ci się nie zdaje, że przed kontrolą schowasz
      się w trumnie - ja cię do tej kontroli zmartwychwstanę.

      Oświadczam, że JA SIĘ TAKIEGO SZANTAŻU NIE BOJĘ, zatem
      na pytanie zadane w tytule wątku, powiadam: NIE MA.
      Innym pozostawiam pełną swobodę w kreowaniu odpowiedzi
      na to pytanie, i uszanuję każdą. To wolny kraj.

      Czytelnik zechce zważyć, że w ogóle nie tykam grupy
      zawodowej, która z obsługi - wliczając interpretację -
      tej księgi zrobiła sobie na dwa tysiące lat PERFEKCYJNY
      MONOPOL. To całkiem inna, a takoż i drugorzędna dla
      meritum, historia.

      I nie odpowiem na nic, nie mam czasu: idę sobie
      zamaszyście i upływa ze mnie życie.
      ChrisBTO
      • da.killa Re: Czy na świecie jest jeszcze miejsce dla Boga? 21.12.01, 20:26
        jeszcze jedno, dla mnie to jednak jest spam, jak wszystkie inne masowo rozsylanie mejle...

        da.killa
      • kropka. Re: Czy na świecie jest jeszcze miejsce dla Boga? 21.12.01, 20:29
        Jest. I jest Go wszędzie bardzo dużo.
        Tylko trzeba chcieć Go spostrzec.
        Znam kilku fanatyków i wojujących katolików.
        W żadnym z nich nie dostrzegłam Boga.
        Pewnie źle patrzyłam.
        Pozdrawiam


      • Gość: Mirek Re: Czy na świecie jest jeszcze miejsce dla Boga? IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 21.12.01, 20:35
        Zgadzam się z powyższym, choć nieco inaczej kilka miesięcy temu w innym wątku
        to ująłem:
        www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?
        dzial=0511&forum=63&wid=207276&aid=208079&pole=podpis&sort=data&nrFor=63&dzial=0
        5330401&furl=on&fhost=on&fabs=on&tekst=Mirek&col=met&max=50%20target=
    • p8 Re: Czy na świecie jest jeszcze miejsce dla Boga? 21.12.01, 22:01
      Ninejszym zawiadamiam, że bóg nie żyje, został zamordowany
      przez swoich wyznawców. Zamiast w niego WIERZYĆ zaczęli go CZCIĆ.
      Nie próbujcie tłumaczyć tego, że tak dużo zła brakiem boga w szkołach,
      bo jest to po prostu śmieszne. Nie da się cofnąć fali zmian, i dobrze,
      i choć niektórzy pragną neośredniowiecza to jeszt to NA SZCZĘŚCIE złudna
      mrzonka.
      A'propos, nie wycierajcie sobie ust bogiem, bo jego już nie ma.

      panBozia
      • yarro_ Re: Czy na świecie jest jeszcze miejsce dla Boga? 22.12.01, 13:09
        Bóg jest i są na to dowody. Przynajmniej w moim zyciu.
        I zyczę ci również takich dowodów, samych dobrych.
        • yarro_ Wielkie dzięki... 22.12.01, 13:11
          ... za ożywioną dyskusję. Myslę, że wszyscy na tym zyskujemy.

          Postaram się też coś mądrego od siebie napisać.

          Tym czasem znów życzę owocnych przemyśleń!

          Yarro
Pełna wersja