Dodaj do ulubionych

Najsłynniejszy łódzki...

19.12.07, 15:24
Troll
Kto się poczuwa? Jakieś kandydatury? ;-)
Zainspirował mnie ten artykuł:
interia360.pl/artykul/trolle-sa-wsrod-nas,4169
"Trolling czyli jak zajść internautom za skórę

Przesyłanie obraźliwych, wrogich lub kontrowersyjnych wiadomości w Internecie
w celu wzniecenia kłótni, doczekało się swojej nazwy. Trolling to właśnie
określenie zachowania osób, które prowokują dyskusję, doprowadzając do szumu
wokół swojej osoby. Troll nigdy nie przyznaje się do winy, uporczywie
udowadnia, że jedynie on ma rację, obrzuca obelgami tych, którzy wykazali jego
błędy, wytacza argumenty nie związane z tematem dyskusji (wiek rozmówcy,
wygląd, płeć, popełniane błędy ortograficzne, czy choćby literówki ), a przy
tym często przedstawia siebie jako ofiarę, przeciwko której wszyscy (nie
wiedzieć czemu) sprzysięgli się, łącznie z administratorami serwisów, których
interwencje w mniemaniu trolla są przejawem stronniczości i dyskryminacji.

Nie należy więc dziwić się, że takie osoby zostały przyrównane do znanych nam
z literatury, czy też gier komputerowych trolli, które najczęściej są
przedstawiane jako brutalne, tępe, gruboskórne, obleśne stworzenia, a to
trudniące się rozbójnictwem, a to urządzające zasadzki, żywiąc się podobnymi
gatunkami, a to znów służące jako bestie bojowe rozbijające szyk wroga."

"Najsłynniejszy polski troll?

Wcześniej znała go garstka internautów. Teraz zna cała Polska, a to za sprawą
szumu medialnego, który wywołał on sam, wypowiadając się w kontrowersyjnej
sprawie swojej działalności internetowej w ogólnoświatowym systemie grup
dyskusyjnych. Mowa o prężnie działającym na rynku informatycznym, reklamowym i
szkoleniowym czterdziestolatku z Wrocławia, założycielu dwóch partii i jednego
stowarzyszenia, próbującym swoich sił w polityce również dzięki
(bezskutecznemu) kandydowaniu do wyborów prezydenckich Polski. "
Hm? ;-)
Obserwuj wątek
    • obywatel_piszczyk wypisz, wymaluj Lavinka 19.12.07, 15:40
      > a przy tym często przedstawia siebie jako ofiarę, przeciwko której wszyscy (nie
      > wiedzieć czemu) sprzysięgli się, łącznie z administratorami serwisów, których
      > interwencje w mniemaniu trolla są przejawem stronniczości i dyskryminacji.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=64623840&a=64623840
    • Gość: io Re: Najsłynniejszy łódzki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.07, 23:33
      Stefek Niesiołowski PO Donosicielem w PRL-u?
      Autor: Gość: dana IP: *.chello.pl 19.12.07, 21:35 Dodaj do
      ulubionych Skasujcie
      Odpowiedz

      iskry.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=734&ac=0&Itemid=55
      — Celowo zatajałem pewne fakty, ażeby uchronić niektóre osoby od
      odpowiedzialności karnej. Dziś całkowicie zrozumiałem swoje
      niewłaściwe stanowisko w tej kwestii i dlatego pragnę, tak jak i w
      innych sprawach, mówić tylko szczerą prawdę — kajał się w 1970 r.
      Stefan Niesiołowski podczas przesłuchiwania przez MSW w tzw. sprawie
      organizacji „Ruch”. Wydawał wszystkich...

      Niesiołowski sypie „Ruch”

      Na początku lat 90. Stefan Niesiołowski, jedna z ikon Zjednoczenia
      Chrześcijańsko-Narodowego, uważany był obok Marka Jurka czy Jana
      Łopuszańskiego za jednego z najbardziej radykalnych polityków
      prawicy walczących o powrót Polski do państwa katolickiego, w którym
      przestrzegane będą zasady Dekalogu. Był też zagorzałym zwolennikiem
      lustracji, broniąc w 1992 r. przed atakami rząd Jana Olszewskiego,
      także w dniu obalenia gabinetu przez Sejm.

      Za obecnym senatorem Platformy Obywatelskiej ciągnęła się aura
      opozycyjności — działalności w „Ruchu”, Organizacji założonej w
      latach 60. przez Niesiołowskiego, Andrzeja Czumę i Emila
      Morgiewicza. Innymi liderami tej liczącej według niektórych źródeł
      ponad 100 osób struktury byli jeszcze Marian Gołębiewski i Benedykt
      Czuma. „Ruch” miał zdecydowanie antykomunistyczny charakter.
      Pokazywały to m.in. zapisy deklaracji programowej „Mijają lata”,
      której autorami byli Andrzej Czuma, Morgiewicz i Niesiołowski.
      Odrzucono w niej Polskę Ludową jako legalne państwo polskie. „Ruch” —
      w przeciwieństwie do późniejszego np. KOR-u — za błędne uznawał
      działanie na rzecz demokratyzacji i reformowania PRL, uważając, że
      dopiero na jej gruzach można zbudować w pełni niepodległe państwo,
      niezależne od Związku Sowieckiego i przestrzegające praw człowieka.

      Jedną ze spektakularnych akcji miało być spalenie Muzeum Lenina w
      Poroninie. Pomysłodawcą był właśnie Niesiołowski. Do akcji nie
      doszło, gdyż organizacja została namierzona przez bezpiekę, która
      aresztowała kierownictwo „Ruchu”. Po przesłuchaniach i śledztwie
      zapadły wysokie wyroki. Niesiołowski dostał 7 lat i do dziś oracza
      go nimb odważnego opozycjonisty Tymczasem prawda jest inna...

      Feralna narzeczona

      Sprawa procesu „Ruchu” z roku 1970 nie wracałby dziś jak bumerang,
      gdyby nie artykuł Niesiołowskiego pt.: „Niepodległość, demokracja,
      antykomunizm”, który ukazał się w 26. numerze tygodnika „Ozon” z
      2006 r. „wołał on gwałtowny sprzeciw Elżbiety Królikowskiej-
      Nagrodzkiej, dziennikarki mieszkającej obecnie w Wielkiej Brytanii W
      obszernym sprostowaniu wysłanym na ręce redaktora naczelnego‚,Ozonu”
      Grzegorza Górnego naświetliła przekłamania Niesiołowskiego.

      Najbardziej istotne jest to, że ujawniła fakt kolaboracji
      współzałożyciela „Ruchu” z MSW podczas śledztwa. Królikowska, która
      wówczas była narzeczoną Niesiołowskiego, w 2003 roku uzyskała od
      Instytutu Pamięci Narodowej status osoby pokrzywdzonej, a w
      konsekwencji dostęp do materiałów archiwalnych MSW. Wynika z nich,
      że Niesiołowski sypał aresztowanych, ujawniając informacje o
      organizacji, choć jedynym przyjętym przez opozycjonistów sposobem
      postępowania po aresztowaniu miała być odmowa składania zeznań i
      zaprzeczanie działalności w „Ruchu”.
      Królikowska zastosowała się do tych reguł. Zaprzeczała wszelkim
      związkom

      12 grudnia 2006 r. przed Sądem Okręgowym w Łodzi, pl. Dąbrowskiego
      Wydział Cywilny, o godź 11.00 w sali 128, rozpoczyna się przeciwko
      Niesiołowskiemu rozprawa z powództwa Ewy Królikowskiej -
      Nagrodzkiej. Poinformujemy o niej na naszych łamach.

      z „Ruchem”. Fragment protokołu z jej przesłuchania z 30 czerwca 1970
      r.: Przez cały okres trwania znajomości Stefan Niesiołowski nigdy
      nie proponował mi wstąpienia do tajnej organizacji. Nigdy też nie
      informował mnie, że taka organizacja istnieje. Od pozostałych osób
      których nazwiska występują w moich protokołach przesłuchania również
      ani nie informowały mnie o istnieniu tajnej organizacji, ani też nie
      żądały ode mnie środków finansowych na cele takiej organizacji (..)
      [pisownia zgodna z oryginałem] Tu następuje najbardziej istotna
      część protokołu: : W tym miejscu podejrzanej okazano protokół
      przesłuchania podejrzanego Stefana Niesiołowskiego z dnia 29 czerwca
      1970 r. i podejrzana oświadczyła, że rozpoznaje charakter pisma
      swojego narzeczonego oraz jego podpis po czym zapozna la Si e z
      treścią protokołu. (…)

      Czy pamiętacie Niesiołowskiego na tej mównicy? Jeżeli nie proszę
      obejrzeć "Przed i PO" - czyli jego wystąpienie tuz po wygranych
      wyborach przez PiS w 2005 roku

      Narzeczony ją wsypał bez mrugnięcia okiem. Fragment protokołu z
      przesłuchania Niesiołowskiego z 29 czerwca 1970 r. [przesłuchujący:
      kpt. mgr Leonard Rybacki] Pragnę jeszcze wyjaśnić, że pozyskałem,
      wiosną l969 roku jako członka naszej nielegalnej organizacji również
      Elżbietę Nagrodzką, zam. w Łodzi przy ul. Bydgoskiej 30 m.39.
      Nagrodzką zorientowałem kto jest członkiem organizacji na terenie
      Łodzi oraz poznałem z Andrzejem Czumą z Warszawy. Wiadomym mi jest,
      że Nagrodzka miała wziąć udział w akcji podpalenia muzeum Lenina w
      Poroninie [pisownia zgodna z oryginałem]

      Protokoły hańby

      Zeznanie Niesiołowskiego dotyczące narzeczonej to nie jedyny dowód
      współpracy z MSW podczas śledztwa. Z protokołów z przesłuchań,
      znajdujących się w Instytucie Pamięci Narodowej (nr sprawy II 3 Ds.
      25/70, tom VI, strona 11 — 11) dowiadujemy się, że por. Dariusz
      Borowczyk z KM MO w Łodzi zanotował 20 czerwca 1970 r. o,
      godz.15.10, że Stefan Myszkiewicz Niesiołowski przyznaje się do tego
      że istniał ,,Ruch”, że był organizacją konspiracyjną. Twierdzi, że
      nie było przywódców [pisownia zgodna z oryginałem].
      To dopiero początek. Z protokołów z przesłuchań, znajdujących się w
      Instytucie Pamięci Narodowej (nr sprawy II 3 Ds. 25170, tom VI,
      strona 11 -76) wynika już, że prominent PO zdradzał wszystkich
      naokoło:

      21 czerwca 1970r. Niesiołowski wymienia podczas przesłuchania
      nazwiska swojego brata Marka, Andrzeja i Benedykta Czumów, Andrzeja
      Woźnickiego.

      25 czerwca 1970 r. Niesiołowski rozszyfrowuje kto kryje się pod
      pseudonimami, m.in. „Emil” [Emil Morgiewicz], „Jurek” [Benedykt
      Czuma]. Sam zaprzecza swojej przynależności do „Ruchu” i
      współredagowania „Biuletynu”.

      28 czerwca 1970 r. kaja się na całej linii: Wyjaśnienia, jakie
      wówczas (przed 28 czerwca
      1970 r — przyp. aut) składałem odnośnie mojej przynależności i
      działalności w nielegalnym
      związku, częściowo były nieprawdziwe(..)Pragnę dziś wyjaśnić udział
      w nielegalnej organizacji w sposób szczery i zgodny z prawdą
      [fragment protokołu z przesłuchania; godz.
      8.40, przesłuchujący kpt. mgr Leonard Rybacki z Biura Śledczego MSW
      w Warszawie; (pisownia zgodna z oryginałem)]

      1 lipca 1970 r. Niesiołowski, wymieniając z nazwiska Andrzeja Czumę,
      ujawnia, że był bardzo aktywnym członkiem naszego Ruchu i
      inicjatorem rożnych akcj.

      11 lipca 1970 r. mówi: Pragnę uzupełnić oraz sprostować pewne
      wyjaśnienia jakie złożyłem do protokółów w czasie poprzednich
      przesłuchań na temat podjętej przez nasz Ruch akcji spalenia muzeum
      Lenina w Poroninie. Celowo zatajałem pewne fakty, ażeby uchronić
      niektóre osoby od odpowiedzialności karnej. Dziś całkowicie
      zrozumiałem swoje niewłaściwe stanowisko w tej kwestii i dlatego
      pragnę, tak jak i w innych sprawach, mówić tylko szczerą prawdę
      [pisownia zgodna z oryginałem].

Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka