Dodaj do ulubionych

Jeszcze o naszej-klasie

21.12.07, 11:26
Czy wypisanie się z tego portalu odbierane jest przez współuczniów
jako afront?
Pytam, bo nie chciałabym się zachować jak buceria.

Po prostu od mniej więcej dwóch tygodni atakują mnie jakieś starsze
otyłe kobiety, wmawiają mi, że były ze mną na koloniach i
mieszkałyśmy w jednym pokoju. Jacyś łysi i brzuchaci faceci
sugerują, że ich rzuciłam w roku osiemdziesiątym ósmym minionego
wieku. Ktoś domaga się zwrotu kasety Modern Talking. Jeszcze ktoś
inny każe pozdrowić Joaśkę, moją rzekomą siostrę.
Posypały się spotkania klasowe, na które nie chodzę i traktowane
jest to jako zachowanie naganne. Naganne. Jak za picie wina na
monodramie w Powszechnym. Albo uchylanie się od prac społecznych.

Swoją drogą... czekam na serię artykułów quasisocjologów i
psychologów o fenomenie Naszej Klasy.
Obserwuj wątek
    • brite Re: Jeszcze o naszej-klasie 21.12.07, 11:47
      niech kradną mi życiorys, niech wytykają naiwność i łapanie się na lep
      społecznościowego portalu Web 2.0, ja tam zawsze jestem ciekaw ludzi i chętnie
      odnowię stare kontakty.
      • aaa202 Ja już się wysiliłam na oryginalność 21.12.07, 12:33
        i postanowiłam nie przyjmować żadnych zaproszeń do listy znajomych.
        To zero pięknie się prezentowało pod zdjęciem, a kosz pęczniał od
        nowych zaproszeń. Wtedy nagle zaczęłam otrzymywać listy, że czemu
        nie dodaję, że nosa zadzieram. Dodałam wszystkich...
        Ponadto pod jedynym moim zdjęciem zaczęły się pojawiać komentarze od
        osób zupełnie mi nie znanych. Coś o oczętach, włosiętach i że razem
        chodziliśmy na karate. Trenowałam jakiś czas karate, ale skupiałam
        się na treningach i nie byłabym w stanie przypomnieć sobie ani
        jednej osoby, ani jednego imienia. A tu, habas!, ktoś mnie wyszukał,
        złapał, ułowił, artefakty jakieś mi pod nos podstawia, jak psu
        kupę.
    • Gość: dziadek nie musiałem się wypisywać bo sami to zrobili IP: *.acn.waw.pl 21.12.07, 12:35
      Wczoraj na forum nasza-klasa podlinkowałem ten artykuł
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4781461.html
      a po godzinie konta już nie było. Kumpel wszedł na N-K, wklepał moje dane do
      wyszukiwarki i ujrzał komunikat: "konto zostało usunięte za złamanie
      regulaminu":D Nie wiem który punkt regulaminu złamałem bo żadnego maila w tej
      sprawie nie dostałem. Fakt faktem, po godzinie od wklejenia linka, konta już nie
      było:)
        • miejskie_narty Re: Chyba nie jest niestosowne. 21.12.07, 13:25
          U mnie Moderator się wypowiedział stanowczo, że dopóki połowa "uczniów" się nie opowie za utajnieniem wynurzeń, będą jawne.

          Zresztą co takie utajnienie może dać? - jeszcze więcej cukierkowych achów i echów. Może jakiś naiwniak zacznie zacznie jawniej narzekać, jak to ten a ten profesor go gnębił za palenie w kiblu.

          Mnie ciekawi jeszcze, czy usunięcie konta usuwa efekty całej naszej działalności w NK?
            • Gość: aaa Po usunięciu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.07, 17:18
              Otóż niknie profil, nie ma zdjęcia, zamiast nazwiska jest "konto
              usunięte", zero kontaktów. Można do takiego zerusa wysłać list, ale
              nie wiem, do kogo dochodzi. Na forach zaś zostają wypowiedzi
              firmowane przez Konta Usuniętego, o którym jedyna informacja, jaka
              zostaje, to miasto, jakie wpisało się przy zakładaniu profilu.
              Na razie nie spotkały mnie żadne towarzyskie reperkusje ze strony
              moich obcych znajomych.
    • zrenica79 obowiązek moralny wypisania z Naszej Klasy mają: 21.12.07, 13:35
      - nieudacznicy chowajacy sie za zaslona dymna i podwójną gardą
      - IQ < 60
      - milicjanci i ORMO
      - słuzby mundurowe wspołczene i niemundurowe
      - kujony
      - popychadła
      - donosiciele
      - koniukturaliści polityczni
      - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=58&w=73451958&a=73469771
      - kanary
      - mniejszosci i zwolennicy seksu alternatywnego
      - ... (dopisz swoje typy):
      -
      -
      -
      -

    • breblebrox Re: Jeszcze o naszej-klasie 21.12.07, 20:53
      Ech, jak Wy sobie lubicie komplikować życie - i tak źle, i tak niedobrze.
      Czytam, czytam i zastanawiam się: na czym właściwie polegają Wasze problemy z portalem "Nasza klasa"? Ktoś kazał zakładać konto? Ktoś uniemożliwia zlikwidowanie tegoż konta? Ktoś każe odpisywać na "spam"? Oglądać zdjęcia zamieszczane w profilach? O co właściwie chodzi?
      • szprota Re: Jeszcze o naszej-klasie 21.12.07, 21:14
        Uczestniczymy, rzekłabym, w zjawisku, które trwale się zapisuje w historii
        polskiego (z 20% niemieckim udziałem ;)) internetu. Nic dziwnego, że budzi emocje.
        Ja tam mam w przeważającej mierze pozytywne. Dwa spotkania klasowe, w tym jedno
        przyjemne, a drugie bardzo udane, w bliskiej perspektywie trzecie i odnowiłam
        kontakty z ludźmi ze studiów. Odnalazła mnie dziewczyna, z którą spędzałam
        wakacje blisko dwadzieścia lat temu i była żona siostrzeńca mojego taty. I mogę
        sobie być czyimś trofeum nad kominkiem, co mi tam :)
        • breblebrox Re: Jeszcze o naszej-klasie 22.12.07, 02:24
          Jezusicku! Nie wiem, może niewrażliwa jestem, ale jakoś nie odczułam, żebym się specjalnie zapisała dzięki naszej-klasie.pl w jakiejkolwiek historii, oprócz historii mojej i moich poszczególnych klas.
          I wolę chyba mój brak wrażliwości, dzięki temu nie spędza mi snu z powiek spam od nieznajomych, spam od znajomych, zaproszenia od nieznajomych i znajomych, itp., itd.

          Po prostu odnawiam stare znajomości - chyba o to głównie chodzi, nie?
          • szprota Re: Jeszcze o naszej-klasie 22.12.07, 17:15
            breblebrox napisała:

            > Jezusicku! Nie wiem, może niewrażliwa jestem, ale jakoś nie odczułam, żebym
            się specjalnie zapisała dzięki naszej-klasie.pl w jakiejkolwiek historii, oprócz
            historii mojej i moich poszczególnych klas.

            Ojej, masz po prostu inne podejście. Mną tam szarpią emocje, jak zjawia mi się w
            zaproszeniach ktoś, kogo za Chiny Ludowe nie mogę sobie przypomnieć. Mogą, prawda?
            • breblebrox Re: Jeszcze o naszej-klasie 23.12.07, 10:53
              Pewnie, że możesz, a ja mogę chcieć poznać Wasze powody.
              Tym bardziej, że to co czytam brzmi jak narzekanie, a nie pytanie o sens, czy emocjonowanie się kolejnym nieznajomym wśród zaproszeń.
              • Gość: szprota_z_wanny Re: Jeszcze o naszej-klasie IP: *.zdnet.com.pl 23.12.07, 13:24
                Tobie brzmi jak narzekanie, a mnie tak pół na pół. Lav ciut jakby marudzi, Big,
                moim zdaniem nieco pochopnie, ocenia z lekka negatywnie na podstawie opinii
                tych, którzy w przeciwieństwie do niego dostąpili dobrodziejstw tego portalu, ja
                zajęczałam na życzenia (tu słówko wyjaśnienia: no jakoś trudno mi uwierzyć, że
                życzenia od osoby, która mnie kilka lat temu zwalniała z pracy są rzeczywiście
                szczere). Aaa202 i M_N raczej dzielą się rozterkami, nie zauważyłam w ich
                postach jakichś szczególnie negatywnych ocen.
                Jednym słowem wspólnie się zastanawiamy, co takiego jest w tej naszej-klasie, że
                się człek tak przejmuje. Myślę, że to równie dobrze, co bezkrytyczny zachwyt.
                Nie twierdzę, że ty taki przejawiasz, ale fakt, że tę wspólną refleksję
                odbierasz jako narzekanie trochę skłania do takiego skojarzenia - popraw mnie,
                jeśli się mylę.

                PS Myślałam, że nie doczekam tej chwili, a tu nastąpił moment, że n-k chodziła
                stabilniej niż forum.gazeta.pl :D
                • breblebrox Re: Jeszcze o naszej-klasie 23.12.07, 13:50
                  Zachwyt? No to ja teraz nie mogę się oprzeć wrażeniu, że piszesz tak tylko dlatego, że podjęłam jakąkolwiek polemikę z Tobą.

                  Po prostu korzystam z tego portalu, odnawiam znajomości (do tego w końcu służy - powtórzę raz jeszcze) i bardziej od samego portalu pochłaniają mnie ludzie, których tam odnalazłam, niż sens egzystencji strony.
                  To jest dla mnie narzędzie, nic więcej; nie czuję, aby to był przyczynek do zaistnienia w historii internetu, ani żadnych podobnych wyższych odczuć nie mam. Dla mnie jest to równie przydatne narzędzie, co np. poczta email, ot co.
                  Natomiast roztrząsanie faktu, że jakieś nieznajome lub znajome, ale niemile widziane, osobniki wysyłają zaproszenia lub próbują nawiązać kontakt na portalu, który do tego służy...?
                  Zapytam inaczej: czy wszystkich tych sytuacji nie można przewidzieć wiedząc, do czego ten portal z założenia swego ma służyć?
                  • Gość: szprota Re: Jeszcze o naszej-klasie IP: *.zdnet.com.pl 23.12.07, 15:06
                    Prosiłam, żebyś mnie poprawiła, jeśli się mylę. Najwidoczniej istotnie tak było
                    - OK, miałam prawo do tego skojarzenia, a ty mi je naprostowałaś. Dzięki.
                    Nasza dyskusja zasadza się na tym, że - jak wspomniałam, ale widzę, że nie
                    zaszkodzi powtórzyć - mamy inne podejście do tego portalu. Ty go traktujesz jako
                    narzędzie (i moim zdaniem bardzo trafnie podkreśliłaś, że w tym narzędziu chodzi
                    o ludzi!), dla mnie jest to zjawisko, które z niekłamaną przyjemnością obserwuję
                    i w którym uczestniczę.

                    breblebrox napisała:
                    > Zapytam inaczej: czy wszystkich tych sytuacji nie można przewidzieć wiedząc,
                    do czego ten portal z założenia swego ma służyć?

                    Gdybym umiała _wszystko_ przewidzieć, pewnie nie miałabym przyjemności poznać
                    Ciebie i osób z forum ;) A odnosząc się konkretnie do faktu założenia konta na
                    n-k.pl: przyznam, że nie rozważałam go w kontekście późniejszych konsekwencji i
                    nie sięgałam myślą dalej niż odgrzanie szkolnych znajomości. Tymczasem szkolni
                    znajomi to mniej więcej jedna trzecia osób, z którymi wymieniliśmy się
                    zaproszeniami, reszta to znajomi z pracy, wakacji, przyjaciele znajomych i byli
                    faceci. Nie, otwarcie przyznaję, że tego się nie spodziewałam. Być może dlatego,
                    że zakładałam konto w czasach, o których wspomina niżej Nakole: sama założyłam
                    klasę licealną, do podstawówkowej wraz ze mną były zapisane trzy osoby.
                    Myślałam, że odnajdzie się kilkanaście osób, a nie blisko 140.
                    • breblebrox Re: Jeszcze o naszej-klasie 24.12.07, 01:39
                      No, nie wiem nadal skąd Twoje skojarzenie - stąd, że nie zgadzam się z Waszymi negatywnymi opiniami?

                      Gość portalu: szprota napisał(a):
                      > Być może dlatego
                      > ,
                      > że zakładałam konto w czasach
                      Matko, kiedy?!? W czterdziestym piątym?
                      • Gość: szprota_zmarznięta Re: Jeszcze o naszej-klasie IP: *.zdnet.com.pl 25.12.07, 12:07
                        breblebrox napisała:
                        >No, nie wiem nadal skąd Twoje skojarzenie - stąd, że nie zgadzam się z Waszymi
                        negatywnymi opiniami?

                        Nie, stąd, że nie chcesz (bo nie wierzę, że nie potrafisz) przyjąć do
                        wiadomości, że nie każdy traktuje ów portal wyłącznie jako narzędzie do
                        odgrzewania starych znajomości, tak jak ty to czynisz. I co więcej, próbę
                        refleksji nad tym, co się dzieje po założeniu konta, omówienia wzorców zachowań
                        na n-k, mód na to, co warto wkleić do profili odbierasz jako opinię w czambuł
                        negatywną. Wyjaśniałam w poprzednich postach, czemu ja się emocjonuję tym
                        serwisem - powtarzać nie będę. Mogę co najwyżej dołożyć przypomnienie, że jestem
                        nieskończoną socjolożką i może mam zboczenie zawodowe, fascynować się, gdy
                        powstaje jakaś grupa społeczna, która wytwarza jakieś zwyczaje, tendencje i mody.

                        A konto zakładałam jakoś na wiosnę tego roku. W czterdziestym piątym tośmy się w
                        Mandżurii nacierali, nie pamiętasz?
                • Gość: lavinka z nielogu Od razu marudzę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 14:26
                  Znaczy nie pieję z zachwytu aczkolwiek sama dziwię się sobie,że pamiętam tylu
                  ludzi i tylu mnie pamięta. Kontaktów,których nie chcę odgrzebywać-nie
                  odgrzebuję. Na szczęście z wzajemnością. W mojej skrzynce zaczyna przybywać
                  ludzi z mojej grupy ze studiów + jedna znajoma z roku niżej(na który spadłam po
                  trzecim roku). Jeśli chodzi o podstawówkę, to mam znajomych głównie ze
                  świetlicy(co myśmy nie wyprawiali to godzinami opowiadać można). Liceum to
                  czarna dziura i tak zostanie. Właściwie zależy mi na odgrzebaniu paru osób z
                  roku, zamierzchła przeszłość nie jest tym co kocham najbardziej.
                  Dziś pana Gąbki nie widziałam, aże się zdziwiłam ;-)
                  Zasadniczo żyję w zamkniętym kręgu wnętrzarsko-architektonicznym. To,że bywam na
                  necie(fora,blogi)... to taka odtrutka, by normalnych ludzi pooglądać ;-))))
      • miejskie_narty Re: Jeszcze o naszej-klasie 22.12.07, 10:56
        Właściwie o nic.
        Ale skoro się w czymś uczestniczy, na dodatek pod własnym imieniem i nazwiskiem, to można chyba zadać sobie parę pytań o sens. Szczególnie jeśli się to lubi.

        Twoje pytania o przymus zapisania się i o zakaz wypisanie się nie dotyczą istoty rozmowy. Rozmawiamy o obyczajach tworzących się i już panujących w NK i nawet jeśli nie nazwałbym przyglądania się im zajęciem fascynyującym, to na pewno ciekawym. I tyle. Przecież nie będę się ekscytował czymś tak banalnym, jak fakt, że cześć osób z klasy żyje i ma się dobrze, a część tylko udaje, że ma się dobrze:)
    • nakole Re: Jeszcze o naszej-klasie 23.12.07, 13:19
      Naszą klasę rozdęło od kiedy ktoś dmuchnął o niej w media papierowe.
      Wcześniej tam wchodziłem i bidniutko było, klasy puste, a teraz nie
      mam cierpliwości czekać aż witrynę załaduje.
      Z moją klasą spotkałem się 2 lata temu bez pośrednictwa netu. Odbyły
      się trzy huczne imprezy. Potem nastała cisza. Nasyciliśmy się swoim
      widokiem i znów nikogo z klasy nie widuję, ale też i nie płaczę z
      tego powodu.
    • aaa202 Hehe, do społeczności n-k przystąpił mój ojciec. 23.12.07, 19:46
      I to o wiele wcześniej ode mnie, bo parę miesięcy temu. Odnalazł 5
      kolegów z liceum (45 lat po maturze!). Cieszy się jak dziecko!
      Korespondują teraz, stare rupcie, wspominają, wymieniają się
      zdjęciami żon, dzieci, wnuków. Zaproponowałam ojcu, że dodam go do
      listy znajomych. Obruszył się tylko. "A co ty? Do szkoły ze mną
      chodziłaś?" Na tej samej zasadzie wywalił do kosza listy kolegów z
      pracy. Czyli ma chłop jakieś kryteria i je stosuje. Zdrowo.
    • evonka pewna dama 25.12.07, 19:32
      wysłała do mnie "zaproszenie do listy znajomych".. znamy się z tego,
      ze chodziłysmy do tej samej szkoły. nie wysyłałam długo akceptacji,
      to, wyobraźcie sobie pogoniła mnie pisząc czy jakoś musi sobie
      zasłużyć na to bym ją do listy przyjęła... odpisałam, że skoro jej
      tak bardzo zalezy i tak mnie ochrzania przy tym, to prosze bardzo,
      wysyłam akceptację. nie odpisała. mysalałam, ze się ucieszy. ;-)
      • Gość: aaa202 Wielka dama tańczy sama. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.07, 19:43
        Ja jeszcze czegoś innego dowiedziałam się z n-k. Zastanawiałam się
        ile osób wyemigrowało za lepszym losem i kto się na to odważył.
        Okazało się, że z Wielkiej Brytanii nadają ci, którzy w szkole
        zabijali się o ściany i futryny w szaleńczym biegu, repetowali,
        generalnie zupełnie nie radzili sobie na żadnym odcinku poza wuefem.
    • Gość: ala moi drodzy.. IP: *.toya.net.pl 26.12.07, 21:31
      nasza klasa powstała po to, żeby wpisać się do swoich klas i narzekać na to że
      znienawidzone duchy przeszłości nas tam odnajdują. drugim powodem jest możliwość
      powiększania zdjęć owych znienawidzonych duchów przeszłości.
      oczywiście na marginesie pozostaje grupa ludzi która z chęcią odnajduje
      znajomych sprzed lat. (tak, dziwnie to brzmi ale są tacy ludzie)

      a jeszcze odpowiedź na pytanie z głównego wątku: po pierwsze jeśli jacyś obcy
      ludzie zbierający znajomych nas nawiedzą to zawsze można odrzucić zaproszenie,
      po to jest ta opcja.. a co sobie pomyslą to ich problem. po drugie, jeśli
      denerwują Cię znajomości odnowione dzięki n-k to czemu obchodzi Cię ich reakcja
      na Twoje wypisanie się? nielogiczne
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka