brite
19.01.08, 00:25
Zeby zrozumiec osobliwe rozumowanie naszego pRezydenta, poszedlem jego sladem
i wlasnie siedze sobie w hotelu w Tel Avivie. Przejezdzalem dzis uliczkami
starej Jaffy (niestety juz po zmroku) i poczulem sie jak w domu - smieci na
ulicach, sypiace sie stare mury - to wlasnie stad nasz Kropa czerpie
inspiracje! Mimo wszedobylskiego bliskowschodniego balaganu ludzie tu
sciagaja, lokalne restauracje Jaffy sa pelne gosci z wielkomiejskiego Tel
Avivu. Juz rozumiem geniusz naszego prezydenta - w lodzkim syfie widzi szanse
uznania naszego miasta za orientalna atrakcje, za ciekawostke, do ktorej
turysci beda walic drzwiami, oknami i innymi dziurami w scianach.
Ja bym sie nie wahal i dal mu jeszcze z dwie kadencje, to zrobi z Lodzi perle
na miare nabatejskich ruin Petry, a moze nawet zaginiony w kambodzanskiej
dzungli drugi Angkor Wat!
Szalom znad Morza Srodziemnego (dzis bylo tu 15 stopni i milutkie sloneczko)