skunk
20.01.08, 16:06
We Wrocławiu działa organizacja, którą bardzo poruszyły antysemickie napisy na
murach tego-ż miasta. Postanowiła więc założyć stronę, na której będą
zamieszczać zdjęcia takich-że napisów. Nie mogę znaleźć linka do artykułu o
tym na GW.
Ale co oni wiedzą? Co oni mogą?
Przecież jeśliby postawić stronę, na której zamieszczalibyśmy antysemickie
bohomazy z naszego łódzkiego piekiełka niechybnie zostałaby ona najgorętszym
portalem Europy albo i świata, pobiłaby na łeb na szyję Gugle i Jahu i nawet
NasząKlasę. Jeśliby każdy chciał dodać napisy chociaż z kwadratu ulic, na
którym mieszka musiałby przesłać gigabajty fotografii. Powierzchnia reklamowa
takiej strony warta byłaby sztaby złota.
Wzywam wszystkich managierów do ruchu w tym kierunku! Pieniądze jak w Irlandii
- leżą na ulicy, trzeba się tylko schylić.