Gość: Rysiu
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.01.08, 20:11
Amerykanie z pewnością mieli dziś doskonale skrojone garnitury.
Dell też wyszedł świetnie, ot- człowiek wielkiego sukcesu w młodym
wieku.
Szkoda, że pan Kropiwnicki wygadywał o początkach nowej ery. Użycie
zaś określenia "moja Łódź" w kontekście jego speechu (na plus, że
nie czytał, a mówił po angielsku), było niestety swoistym faux pas
w stosunku do wszystkich mieszkańców tego zacnego miasta.