Żałoba narodowa, reklamówi i psie kupy.

25.01.08, 16:42
Jakoś tak w naturalny sposób to się połączyło za sprawą flagi polskiej, jaką
powieszono przed moją klatką.
A że to w ramach żałoby, to trzeba było coś czarnego dowiesić. No to ktoś
dowiesił sprytnie - jakąś czarną, plastikową materię. Ponieważ mam psa i
pobieram co jakiś czas worki na psie kupy, to śmiem twierdzić, że to właśnie
taki woreczek. Tak przynajmniej wygląda.

No to przynajmniej objawiła się satyrycznie prawa o tej całej żałobie,
sztucznych lamentach podsycanych przez żądne "sensacji" gazety i stacje
telewizyjne. Naród płacze, "cała polska" w szoku po tym, że okazało się, że
ludzie umierają, a za kilka dni i tak w tych zatroskanych duszach pełnych
sztucznej emapatii gó.. z tego będzie.

Szkoda tylko rodzin tych, którzy nie zginęli tak medialni w innych wypadkach.
Nimi się tak nikt nie zainteresuje, żaden premier, prezydent, "wszyscy
Polacy"... Jak ginąć do medialnie.
    • big_news Re: Żałoba narodowa, reklamówi i psie kupy. 25.01.08, 18:12
      Weź zrób tak:
      skrzyknij ze czterdziestu myślących podobnie jak Ty (np. tu na FŁ znajdziesz
      takich od groma), wyczarterujcie jakiś samolot (może być rzęch, a nawet
      powinien) lub wynajmijcie zdezelowany autokar, wsiądźcie w ten środek
      komunikacji i przy pomocy równie szurniętego pilota (kierowcy) rozwalcie się w
      spektakularny sposób.
      Tylko przypadkiem wcześniej nie rozgłaszajcie, że robicie to dla trzydniowej
      żałoby. Bo wiesz, ludzie są przecież zawistni i mogą tego poświęcenia dla
      chwały nie poczytać tak, jakbyście tego oczekiwali.
      Jazda, nie zwlekaj.
      Kancelaria Prezydenta już się nie może doczekać na kolejnych bohaterów.
      Gdyby mimo wszystko trapiły Cię wątpliwości, co do celowości takiego kroku, to
      miej na względzie własną (oraz kolegów od Wyczynu) rodzinę, która w tej sytuacji
      lżej zniesie Twój pochówek, bo przecież zakopią Cię w świetle fleszy, a nie jak
      pospolitego umarlaka, któremu przyszło np. zginąć na Kilińskiego pod kołami
      wiekowej "syrenki".
      Nie mówiąc o tym, że w dupie już będziesz miał na zawsze psie kupy oraz czarne
      worki na nie.
      Myślę, że te argumenty w zupełności przekonają Cię do prędkiej akcji.
      Powodzenia.
      • longeta Re: Żałoba narodowa, reklamówi i psie kupy. 25.01.08, 18:47
        Hoho..........bigi ciągle w formie:-)))
        Aaa już myślałem(?) że zostawiłeś w spokoju tych pseudo POmazańców;-)
        • big_news Re: Żałoba narodowa, reklamówi i psie kupy. 25.01.08, 19:18
          Mam zamiar jeszcze trochę się POnakrzykrzać.
          Chociaż w tym tygodniu nie bardzo mi się chciało.
          Może w przyszłym nieco te zaległości nadrobię;)
          • przyslowie Re: Żałoba narodowa, reklamówi i psie kupy. 25.01.08, 19:45
            Pozdrawiam Cię, Bigi. POnaprzykrzaj się trochę.
            Bardzo boleśnie przeżywałeś tę żałobę, ale miałam cichą nadzieję, że
            gdy ona się skończy, to sie trochę ożywisz. Dobrze, że chociaż Ty
            ocalałeś.
            Nie rozumiem, dlaczego połowa załogi mogła ocaleć cudem, a reszta
            musiała lecieć na stracenie? Czy leciał z nimi pilot? To wszystko
            takie dziwne MI SIĘ wydaje.
            • big_news Re: Żałoba narodowa, reklamówi i psie kupy. 25.01.08, 20:03
              Nic dziwnego w tym nie ma.
              Może to nie najlepszy przykład, ale wyobraź sobie, że grono mieszkających w
              różnych punktach miasta osób, wraca jedną taryfą do domów. Po drodze, z czterech
              pasażerów, dwóch bliżej mieszkających zdążyło dotrzeć do celu i opuścić brykę, a
              dwóch pozostałych, łącznie z kierowcą, rozwaliło się na słupie. Dalej już wiesz...
              Jedno co może w tej sytuacji zastanawiać, to brak odpowiednich przepisów, które
              wykluczałyby możliwość podróżowania jednocześnie w tak (w gruncie rzeczy)
              duperelnej sprawie, aż tylu wysokich rangą, wysoce wyspecjalizowanych żołnierzy.
              To tak, jakby nikt w tym szacownym gronie, nie miał za grosz wyobraźni. I tylko
              to może dziwić, jak sądzę.
              Mnie raczej tak niepospolite zejście z tego świata nie grozi. Ani ja mundurowy,
              ani szczególna szycha, samolotami latam rzadziej niż rzadko. No chyba, że
              spadłby mi jakiś na głowę, ale i to jest wysoce mało prawdopodobne. Bo
              najczęściej chadzam z głową w chmurach, to i w porę dostrzegłbym zagrożenie;)
              • przyslowie Re: Żałoba narodowa, reklamówi i psie kupy. 25.01.08, 21:08
                Głupota ludzka (nie całkiem cywilna) może nie tylko irytować, ale i
                dziwić. Ale że wojsko mamy takie nieprzezorne?
                A ja głupia i naiwna myślałam, że tylko islamscy terroryści lubią
                być samobójcami.
                A tu Polakom wyszedł niczym jakaś beczka lub korkociąg taki
                samobójczy Katyń w miniaturze. Zginęli najlepsi, kwiat lotnictwa.
                Bigi, podoba MI SIĘ, gdy piszesz z poczuciem humoru.
                Ja gdy lecę samolotem, to jest mi wszystko jedno, byle tylko lecieć
                i móc podziwiać widoki, gdy połowa pasażerów bywa na tyle
                spanikowana, że bliska zawału. Jestem ubezpieczona na dożycie i
                jeśli będę miała okazję znowu lecieć ubezpieczę się jeszcze lepiej,
                by rodzina coś z tego miała.
      • senor.eugenio Nie kpij 25.01.08, 19:54

        Przeszkadzasz kurduplowi.
      • zaden.login Re: Żałoba narodowa, reklamówi i psie kupy. 25.01.08, 19:59
        Dobra! Pyszny pomysł.
        Gorzej jak w tym samym czasie gdzieś zupełnie indziej Ciebie szlag trafi mniej
        spektakularnie. I znów moje będzie górą, że nad losem takiej kanalii nawet jak
        ja będą się umartwiać na każdym kanale, a taka szlachetna i wartościowa osoba
        jak Ty przejdzie na tamten świat nie zauważona i nie doceniona.

        Bo nie liczy się dla spektaklu to, kto kim był za życia, ale czy umarł sam, czy
        z tymi - jak to mówisz - kolegami. Niestety.
        • big_news Re: Żałoba narodowa, reklamówi i psie kupy. 25.01.08, 20:06
          A myśl i pisz co tam sobie tylko chcesz.
          Jedno jest pewne:
          sam sobie wystawiasz świadectwo.
    • Gość: czytelnik Re: Żałoba narodowa, reklamówi i psie kupy. IP: *.toya.net.pl 25.01.08, 18:39
      kapitalna odpowiedz big newsa. popieram . i dopilnuj zeby pilt
      ew. kierowca byli po pol litra na glowe. i zabierz swoja rodzine na
      ten wypad, skoncza sie glupawe komentarze.
      • big_news Re: Żałoba narodowa, reklamówi i psie kupy. 25.01.08, 19:19
        Mnie tam już żal tego gościa.
        Bez względu na to, czy będzie z jego powodu ogłoszona Żałoba Narodowa, czy wcale
        nie;)
      • zaden.login Re: Żałoba narodowa, reklamówi i psie kupy. 25.01.08, 20:03
        > Skoncza sie glupawe komentarze

        Yhmmm... Nawet bym poprosił o umotywowanie i dowiedzenie, że nie mam racji, ale
        po co się kopać z koniem.
    • Gość: diogenespies Jutro o 19.00 puszczamy jaskółki z okien? IP: *.toya.net.pl 25.01.08, 19:51
      • longeta Re: Jutro o 19.00 puszczamy jaskółki z okien? 25.01.08, 19:54
        Nic z tego,chyba(?)będę w Brzezińskim "Piekiełku".

        Później najwyżej puszczę pawia;-)
        • przyslowie Re: Jutro o 19.00 puszczamy jaskółki z okien? 25.01.08, 20:00
          Paw to ptak bardziej majestatyczny od jaskółek.
          Dobrze wyczułam, że masz szczytową formę.
          • longeta Re: Jutro o 19.00 puszczamy jaskółki z okien? 25.01.08, 20:35
            przyslowie napisała:


            > Dobrze wyczułam, że masz szczytową formę.

            Hymm.........dopiero jak dojdę;-)
    • Gość: gosc Re: Żałoba narodowa, reklamówi i psie kupy. IP: *.astral.lodz.pl 25.01.08, 20:17
      To nie jest zadna sztuczna empatia. To niedojrzalosc sprytnie wykorzystywana do
      swoich miałkich celów przez polityków.
      Jak bedzie trzeba to żałoba bedzie z powodu wypadku np. trzech chłopców
      wracajacych nad ranem z dyskoteki calibrą, bo to przecież Polacy. Spokojnie
      jeśli pomoże to w sondażach popularności to mamy to jak w banku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja