Gość: Mirek
IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl
18.08.03, 16:24
Kilka minut po 12.00 w pasażu Rubinsteina wrzuciłem do urny 2 kartki z
głosami - swoją i córki koleżanki (jest na wakacjach). Nikt mnie nie
sprawdzał, w szczególności dowodu osobistego. Myślę, że mógłbym wrzucić
choćby i kilkadziesiąt kart, bo nie zauważyłem aby ktokolwiek mną się
zainteresował.