micin
19.08.03, 17:50
Zastanawiam się, czy ktoś mógłby mi udzielić fachowej porady;-)))
Jak wiadomo- miałam awarię zasilacza w moim kompie. Krótko mówiąc- zdechł;-)))
Całe szczęście- był jeszcze na gwarancji- padł jakieś 3 tygodnie przed jej
upłynięciem. Został oddany przez sklep w którym kupowałam komputer do serwisu-
i miałam go odebrać po jakichś dwóch tygodniach- powiadomiona telefonicznie.
Ponieważ jednak miałam ważne dokumenty w kompie- pan ze sklepiku dał mi
zasilacz zastępczy. Nie sądzę, aby był nowy- przyniósł go gdzieś z zaplecza-
bez żadnego opakowania. Na telefon od nich, że mój zasilacz jest już dobry,
czekałam do zeszłego tygodnia. W końcu zadzwoniłam z zapytaniem- co z moim
zasilaczek i kiedy mam go odebrać. Więc pan mnie poinformował, że zasilacz ma
pozostać ten zastępczy. Nie wiem, jaki jest on jest- czy czasem nie gorszy od
poprzedniego- ale to sprawdzi mój kolega. Natomiast- co bardzo mnie zdziwiło-
pan mnie poinformował, że gwarancja nie zostanie przedłużona! Czy to jest
zgodne z prawem? Bo mnie się wydaje, że mają obowiązek przedłużyć gwarancję
na jakiś okres- przynajmniej na pół roku- a pańcio ze sklepiku mi powiedział,
że owszem, gwarancja została przedłużona, ale tylko na okres, kiedy zasilacz
był w serwisie- ten okres zostaje dodawany do terminu upływu pierwszej
gwarancji, czyli i tak już dawno po ptokach.
Czy ktoś może mi pomóc? Bo nie wiem, czy mam prawo się wykłócać o
przedłużenie tej gwarancji- zwłaszcza, że nie wiem, co to za dziadostwo- ten
zastępczy i czy nie padnie mi na ten przykład za tydzień, a wtedy będę
musiała kupować nowy;-/