feministki i inne wyzwolone kobiety

IP: *.toya.net.pl 27.12.01, 22:16
co myślicie ot akich kobietach? czy to co one robia jest nienormalne, a może każdy może walczyc? Co myślicie o tym "zjawisku"? Czy wasza kobieta w domu się buntuje, czy jesteście pantoflażami???
    • p8 Re: feministki i inne wyzwolone kobiety 27.12.01, 23:50
      Gość portalu: geograf napisał(a):

      > co myślicie ot akich kobietach? czy to co one robia jest nienormalne, a może ka
      > żdy może walczyc? Co myślicie o tym "zjawisku"? Czy wasza kobieta w domu się bu
      > ntuje, czy jesteście pantoflażami???

      O kurwa, nie dosyć, że geograf, to jeszcze genialny filozof.


      panBozia
      • Gość: Saper Re: feministki i inne wyzwolone kobiety IP: *.toya.net.pl 28.12.01, 00:00
        p8 napisał(a):


        >
        > O kurwa, nie dosyć, że geograf, to jeszcze genialny filozof.
        >
        >
        >
        Od geografów to proszę się odczepić, panie Bozia. A że temat rzeczywiście niezbyt
        udany, to już inna sprawa.

        • p8 Re: feministki i inne wyzwolone kobiety 28.12.01, 00:34

          > Od geografów to proszę się odczepić, panie Bozia.
          Pozostaje mi zadać wiekopomne pytanie - bo co?


          > A że temat rzeczywiście niezb
          > yt
          > udany, to już inna sprawa.
          >

          Bywa, tak bywa.

          panBozia
          • geograf Re: feministki i inne wyzwolone kobiety 28.12.01, 10:47
            niestety bywa, bywa:)))
            • Gość: ELVIZ Re: feministki i inne wyzwolone kobiety IP: *.mipro.pl 28.12.01, 11:12
              U mnie panuje partnerstwo, choć trzymam krótko moją kobietę, jej to nawet na
              dobre wychodzi, bo mi mówiła. Pozdrawiam.
          • Gość: Saper Re: feministki i inne wyzwolone kobiety IP: *.toya.net.pl 28.12.01, 15:33
            p8 napisał(a):

            >
            > > Od geografów to proszę się odczepić, panie Bozia.
            > Pozostaje mi zadać wiekopomne pytanie - bo co?
            Odpowiedź na to wiekopomne pytanie jest podobnie wiekopomna - bo psinco.
            A tak naprawdę, bo sam mam sporo wspólnego z geografią i nie lubię, jak się mnie
            obraża.



    • cumella Inne, nie znaczy gorsze! Psia krew! 28.12.01, 13:50
      Psia krew!!! Jak mnie wkurzają takie uogólnienia!!!

      Czy tak trudno pojąć, że przeginanie na którąkolwiek ze stron jest złe? Weźmy
      przykłady z życia: chory z nienawiści do opozycyjnej partii polityk, ekolog
      litujący się nad muchą rozbitą na szybie samochodu, feminizm, despotyzm,
      tyrania, sekty religijne... święta wojna...

      Co to znaczy KOBIETA WYZWOLONA? Ta, co ma własne zdanie? Ta, co zarabia
      pieniądze? Ta, która widziała w życiu coś więcej niż kuchnie i sale porodową?
      Ta, która jest partnerem dla mężczyzny? A może wyzwaniem dla jego wątpliwej
      (czytaj: chorej) ambicji? ...

      Osławioną „Płeć mózgu” kończy wniosek: Inne nie znaczy gorsze. Jest po prostu
      inne i tyle! Nie wiem, czy to jest zbyt skomplikowane, żeby zrozumieć? A może
      tylko ja nie rozumiem... NIECH KTOŚ MNIE OŚWIECI!!!

      Dziękuję,
      Cumella


      • yaa Re: Inne, nie znaczy gorsze! Psia krew! 28.12.01, 15:44
        To yaa dziekuję Cumelko. Bardzo mądrze powiedziane - nic dodać nic ująć.
        Pozdrawiam
        Yaa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja