Czy jest delegacja z FŁ na ulicu Szaserów

19.02.08, 22:14
Z pikietą w odpowiedniej intencji?

(Bo coś tu pustawo jakby...)
    • maruda Re: Czy jest delegacja z FŁ na ulicu Szaserów 19.02.08, 22:43
      daleko nie mam w sumie, ale pikieta pod szpitalem...?
      sposób zagajenia wątku ciekawy, po ogólnym rzucie oka na tytuły wątków przeczuwam, że wywołujesz do tablicy bigiego? ;)
    • evonka a co tam a co tam? 19.02.08, 22:53
      nawet nie wiem gdzie ta ulica jest...
      o so chozi?
      • nakole Re: a co tam a co tam? 19.02.08, 23:15
        O to chodzi:
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4942341.html
      • miejskie_narty Re: a co tam a co tam? 20.02.08, 09:28
        Chodzi o to, czy ci co zwykle w grudniu pod domem generała robią zbiórkę, oddelegowali kogoś pod szpital. W celu podtrzymywania generała na duchu w ciężkich chwilach. W końcu są mu coś winni - tyle lat pozwala im pikietować u siebie i daje się nienawidzieć. Można chyba powiedzieć, że bez generała nie byłoby pikieciarzy, więc wydaje się, że powinni trzymać kciuki za jego ozdrowienie, nie?

        Może dlatego nic o tym na FŁ. Trudno przecież klikać z zaciśniętymi kciukami.
        • longeta Re: a co tam a co tam? 20.02.08, 09:30
          miejskie_narty napisał: W końcu są mu coś winni

          Raczej to ON jest winny i już dawno powinien siedzieć w pierdlu,a nie wylegiwać
          się w szpitalu;-)
        • nakole Re: a co tam a co tam? 20.02.08, 18:03
          Tak, pikieciarzom wyrosły już długie brody, niektórzy zostali
          zapewne ojcami, matkami, a może i dziadkami, przytyli,
          wyszczupleli...itd.
          Przwyczajenie nie jest co prawda dobre, ale z braku laku...o obiekt
          pikietowania trzeba dbać!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja