Mam malutką prośbę.

30.08.03, 20:40
A jest ona następująca :
Czy możecie poprawić mi w jakiś sposób humor ?? :-(
Mam fatalne samopoczucie,wszystko mnie wkurza,jestem niesamowicie
poddenerwowany (pewnie przez zblizający się ważny egzamin).

Ps.Mam nadzieję,że nie odbieżecie tego jako pzejaw samolubstwa.
    • geograf Re: Mam malutką prośbę. 30.08.03, 20:43
      witaj:-)
      na tym wątku:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=61&w=3103001
      można znaleźć wiele fajnych rzeczy:-)
      Polecam!!
    • ixtlilto Re: Mam malutką prośbę. 30.08.03, 20:43
      Rowerowej odstresowującej wycieczki moze nie będę Ci polecać, bo już ciemno;
      ale może tak "forum humorum"; bądź znucie planów o dniu zwycięstwa nad FC
      Redakcja :))
    • mewaa Re: Mam malutką prośbę. 30.08.03, 20:55
      bibus napisał:

      > A jest ona następująca :
      > Czy możecie poprawić mi w jakiś sposób humor ?? :-(
      > Mam fatalne samopoczucie (pewnie przez zblizający się ważny egzamin)

      Spokojnie, napewno go zdasz. Pomyśl sobie: "Kurcze, uczyłem się. Namęczyłem się
      jak dziki bąk, to go zdam".

      Grunt to pozytywne nastawienie.
    • olaber Re: Mam malutką prośbę. 30.08.03, 21:06
      a ja mam trzy buu...
    • hanya mała prośba oznacza duży problem ;) 30.08.03, 21:28
      bibus napisał:
      > A jest ona następująca :
      Odpowiadam następująco...

      > Czy możecie poprawić mi w jakiś sposób humor ?? :-(
      Na odległośc to może być trudne, ale dobre rady zawsze w cenie :)

      > Mam fatalne samopoczucie,wszystko mnie wkurza,jestem niesamowicie
      > poddenerwowany (pewnie przez zblizający się ważny egzamin).
      Typowe objawy przed egzaminem...Znane z autopsji.
      Z własnego doświadczenia polecam więc:
      1. jakąś przyjemną gierkę. ja przed egzaminami grywałam w tzw. kulki - gra ta
      mnie osobiście strasznie wkurza ;) więc w ten sposób rozładowywałam stres
      egzaminacyjny. W fazie nastrajania się do nauki to dobra wymówka, że jeszcze
      mamy czas, potem, im bliżej terminu, tym fajniejsza wymówka na chwilową
      rozrywkę. Polecam też gierki w stylu strzelanie - osobiście lubię i znam tylko
      jedną fajną tj. potocznie zwane "Kuraki" - czyli takie latające kury :) - o
      rety dawno nie grałam.
      2. ciasteczka w ilości nieograniczonej, tudzież czekolada.
      3. spacer wieczorny, doskonały, byle tylko w trakcie nie powtarzać nic z
      materiału, albo nie daj Boże malować wzory i schematy na zaparowanej szybie
      przystanku malować (co kiedyś mi się zdarzyło niefortunnie, bo akurat nasunął
      nam się wspólnie w gronie spacerowiczów ważny problem).
      Spacer, z głębokimi wdechami jest w dechę!
      4. w dzień egzaminu wrzucić do kieszeni kasztany, pomagają i przynoszą
      szczęście.
      5. sprzątanie, ale to raczej polecam na rozładowanie poegzaminacyjne ;)
      połączone z wyrzuceniem tysięcy karteczek i notatek.

      > Ps.Mam nadzieję,że nie odbieżecie tego jako pzejaw samolubstwa.
      Ależ skąd :)
      pozdrawiam, hanya po kilkudziesięciu już egzaminach i przed kolejnymi też
Pełna wersja