tomide
25.03.08, 20:08
Ostatnio moja siostra zameldowała się w Gdańsku (jest na 5 roku UG).
NO i dostała elegancki list od Adamowicza (prezia Gdańska), że
dziękuje jej, że wybrała Gdańsk, że cieszy się, że młodzi i
wykształceni będą tworzyć świetlaną przyszłość itp. Niby farmazony,
i tylko słowa, ale - jakoś fajnie się robi człowiekowi jak takie coś
czyta. Gdańsk chyba nie musi się martwić spadkiem liczby ludności -
miasto jest zaj...ste. A tymczasem ja, młody, prężny, wykształcony,
hehe, 2 lata temu meldowałem się w Łodzi wraz z równie młodą, prężną
i wykształconą żoną i nie dostałem listu dziękczynnego od Kropy.
Buuu. Hehe.
Mała rzecz, a cieszy. I znowu przez taką pierdołę tracę argumenty w
przekonywaniu moich zatwardziałych ziomów z Północy, że Łódź wcale
nie jest taka zła :)... or :/?