Jeśli nie Kropiwnicki to . ?

02.09.03, 12:45
Zapraszam do dyskusji ale w miarę rozsądnej i merytorycznej.
Już jest wiele zapisów typu "obojętnie kto, ale nie K.", więc nie wniosą tu
niczego nowego.
Na innym wątku wpisałem:

No i dochodzi powoli do poszukiwań odpowiedzi na pytanie:

Jeśli nie Kropiwnicki - to kto ?

I znów miasto nie ma ŻADNEGO kandydata z ŻADNEJ parti politycznej. Jeśli
trzeba będzie wybierać pomiędzy Panasem a X? - ludzie nie pójda na głosowanie.
I znów nie będzie ŻADNYCH programów dla miasta - tylko wybór "ktos inny" niz
dotychczas.

To jest prawdziwa TRAGEDIA Łodzi.

------------------------------------------------------------

Czy widzicie jakichś reprezentantów jakichś partii czy koalicji (bo tylkim
ordynacja daje szansę wyboru) ?????
Czy znacie jakieś kierunki działania nowego prezydenta, gdyby został wybrany
przedstawiciel partii Y ?

pozdr.
    • Gość: Jypli Re: Jeśli nie Kropiwnicki to . ? IP: *.tvsat364.lodz.pl 02.09.03, 12:49
      gadałem o tym z kims z kfl swego czasu i nie dał sie przekonac że Kropa nie ma
      kontrkandydata...

      Ja bym wam dał Witka Rosseta.
      • jasam Re: Jeśli nie Kropiwnicki to . ? 02.09.03, 12:56
        Gość portalu: Jypli napisał(a):

        > Ja bym wam dał Witka Rosseta.

        Ostatnio słyszałem jego nazwisko przy wyborach samorządowych.
        Co robił dla miasta od tamtego czasu ????
        W czym dał sie poznac jako osoba mogąca zarządzać Łodzią ?

        pozdr.
        • Gość: Jypli Re: Jeśli nie Kropiwnicki to . ? IP: *.tvsat364.lodz.pl 02.09.03, 22:12
          Witek pracuje teraz w UML jako zastępca dyrektora Wydziału Gospodarowania
          Majątkiem.

          Mogę tylko napisać co zrobiła jego partia podczas prezydentury M.Czekalskiego.

          - Jako jedno z niewielu wówczas miast budowało mieszkania komunalne
          - Jako jedno z pierwszych maist zakupiło ponad 100 nowoczesnych autobusów
          - Za niespotykaną skalę remontowano i budowane nowe drogi m.in kompleks wokół
          dworca Łódź Kaliska
          - Oddano do użytku największą inwestycje ekologiczną w kraju czyli Grupową
          Oczyszczalnię Scieków
          - Uruchomiono po wielu latach zastoju Port Lotniczy Lublinek
          - Sprowadzono do Łodzi inwestowów tworzących miejsca pracy m.in Bosch-Siemiens
          - Odnowiono co prawda akwałkiem ale zawsze- centrum miasta- głównie Piotrkowską
          - Trzykrotnie w stosunku do poprzedników zwiększono wydatki na kulture w
          budżecie miasta
          -I CO NAJWAŻNIEJSZE DLA WIELU Z NAS :P ORGANIZOWANO FESTYNY I IMPREZY MASOWE,
          PIERWSZY RAZ PRZESZŁA ULICAMI MIASTA ..::PARADA WOLNOŚCI::..

          Czy to ejst naprawdę tak mało???

          Program Witka Rosseta mogliśmy wszyscy oceniac podczas kampanii wyborczej...


          jasam napisał:
          > Ostatnio słyszałem jego nazwisko przy wyborach samorządowych.
          > Co robił dla miasta od tamtego czasu ????
          > W czym dał sie poznac jako osoba mogąca zarządzać Łodzią ?
          >
          > pozdr.
          • piotr_mrowczynski Re: Jeśli nie Kropiwnicki to . ? 03.09.03, 05:29
            Gość portalu: Jypli napisał(a):
            > Witek pracuje teraz w UML jako zastępca dyrektora Wydziału Gospodarowania
            > Majątkiem.

            Jak widziecie. Kropiwnicki nie obstawia urzedu swoimi kolesiami. Zostawial
            Rosseta w UML i dobrze.

            > Mogę tylko napisać co zrobiła jego partia podczas prezydentury
            M.Czekalskiego.

            Rozpoczela zadluzanie miasta i wspolprace z SLD. O przekretach prezydentow z
            ramienia Unii Wolnosci - zamilczmy.
            • jasam Re: Jeśli nie Kropiwnicki to . ? 03.09.03, 11:31
              piotr_mrowczynski napisał:

              > Gość portalu: Jypli napisał(a):
              > > Witek pracuje teraz w UML jako zastępca dyrektora Wydziału Gospodarowania
              > > Majątkiem.
              >
              > Jak widziecie. Kropiwnicki nie obstawia urzedu swoimi kolesiami. Zostawial
              > Rosseta w UML i dobrze.

              Z jednej strony jest to efekt pozytywny, ale uzasadnienie jakie sugeruje Piotr
              M. wydaje się mocno naciągane.
              Trzeba było jakos pospłacać poparcie przy wyborach. Więc takich
              oddanych "politycznych" etatów w UMŁ jest jeszcze kilka.
              Wiadomo, że partia Kropiwnickiego nie była w stanie zagarnąć wszystkiego - więc
              musi wchodzić w różne koalicje przy usuwaniu dyrektorów z nadania SLD.
              A czy Rosset był takim fachowcem od gospodarowania majątkiem, że dostał ten a
              nie inny etat, czy też poprzez przegląd możliwych do obsadzenia stanowisk
              akurat taki stołek dostał - zostawiam do przemyślenia.

              pozdr.
              • piotr_mrowczynski Re: Jeśli nie Kropiwnicki to . ? 03.09.03, 11:37
                jasam napisał:
                > A czy Rosset był takim fachowcem od gospodarowania majątkiem, że dostał ten
                a
                > nie inny etat, czy też poprzez przegląd możliwych do obsadzenia stanowisk
                > akurat taki stołek dostał - zostawiam do przemyślenia.

                Byl przez wiele lat radnym i bliskim wspolpracownikiem Czekalskiego - jego
                rzecznikiem prasowym, konkretnie. Mimo mlodego wieku zna sie na rzeczy.
                Dlatego pewnie jest dyrektorem. Kropiwnicki zadnego interesu politycznego w
                tym nie ma, bo po 1. Unia Wolnosci nie ma zadnego realnego znaczenia
                politycznego, po 2. elektorat łódzkiej Unii Wolnosci glosowal w przewazajacej
                czesci na Jagiełłe - ogolnie sympatyzuje z SLD. Zatem ani to interes
                polityczny, ani zobowiazania wyborcze.


                • lennon1 Re: Jeśli nie Kropiwnicki to . ? 03.09.03, 23:11
                  A skąd masz te dane, że elektorat UW głosował na Jagiełłę?
                  • piotr_mrowczynski Re: Jeśli nie Kropiwnicki to . ? 04.09.03, 18:31
                    lennon1 napisał:
                    > A skąd masz te dane, że elektorat UW głosował na Jagiełłę?

                    Nie mam danych. Napisalem to na podstawie obserwacji. Pewnie czesc elektoratu
                    UW nie poszla na wybory, a znikoma czesc byc moze rzeczywiscie zaglosowala na
                    Kropiwnickiego.
                    • lennon1 Re: Jeśli nie Kropiwnicki to . ? 05.09.03, 08:10
                      To juz lepiej. Myśl, że więcej na Kropiwnickiego.
                • jasam Re: Jeśli nie Kropiwnicki to . ? 04.09.03, 18:42
                  piotr_mrowczynski napisał:

                  > jasam napisał:
                  > > A czy Rosset był takim fachowcem od gospodarowania majątkiem, ....
                  >
                  > Byl przez wiele lat radnym i bliskim wspolpracownikiem Czekalskiego - jego
                  > rzecznikiem prasowym, konkretnie. Mimo mlodego wieku zna sie na rzeczy.
                  > Dlatego pewnie jest dyrektorem.

                  1. Z wykształcenia jest lekarzem
                  2. Był rzecznikiem prasowym regionalnego szefa partii
                  3. Był Radnym
                  4. Mimo młodego wieku zna sie na rzeczy

                  == czyli ma wszelkie predyspozycje objęcia funkcji Dyrektora Wydziału
                  Gospodarowania Majątkiem Gminy.
                  Dziwię sie sam sobie że wcześniej na to nie wpadłem.

                  Ale skoro tak - to jako znający sie na rzeczy internauta, prawie rzecznik tego
                  forum, przez wiele lat nie będący radnym - czy mam szansę na zostanie Naczelnym
                  Weterynarzem Województwa ? Chyba jednak ze wzgledu na wiecej lat - odrzucą
                  mnie. buuu.

                  A o programie i działaniach w Łodzi Unii Wolności można poczytać sobie na
                  stronach internetowych partii.

                  pozdr.
                  • piotr_mrowczynski Re: Jeśli nie Kropiwnicki to . ? 04.09.03, 19:05
                    jasam napisał:
                    > 1. Z wykształcenia jest lekarzem
                    > 2. Był rzecznikiem prasowym regionalnego szefa partii

                    Poprawka. Byl rzecznikiem Prezydenta Lodzi.

                    > Ale skoro tak - to jako znający sie na rzeczy internauta, prawie rzecznik
                    tego
                    > forum, przez wiele lat nie będący radnym - czy mam szansę na zostanie
                    Naczelnym
                    >
                    > Weterynarzem Województwa ?


                    A znasz sie na tym?


                    >Chyba jednak ze wzgledu na wiecej lat - odrzucą
                    > mnie. buuu.

                    Nie ma takiego stanowiska przede wszystkim ;)


                    > A o programie i działaniach w Łodzi Unii Wolności można poczytać sobie na
                    > stronach internetowych partii.

                    ;)))
            • Gość: Jypli Re: Jeśli nie Kropiwnicki to . ? IP: *.tvsat364.lodz.pl 03.09.03, 22:24
              piotr_mrowczynski napisał:

              O przekretach prezydentow z
              > ramienia Unii Wolnosci - zamilczmy.

              KONKRETY POPROSZĘ... Nawet ten jedyny świadek niby korupcji prezydenta nie
              podał zadnych konkretów, po za tym od kilkunastu lat leczy sie psychiatrycznie
              oraz za każdym razem zmienia zaznania...

              Jeszcze jakieś "konkrety" znasz???
              • piotr_mrowczynski Re: Jeśli nie Kropiwnicki to . ? 04.09.03, 18:28
                Gość portalu: Jypli napisał(a):
                > KONKRETY POPROSZĘ... Nawet ten jedyny świadek niby korupcji prezydenta nie
                > podał zadnych konkretów, po za tym od kilkunastu lat leczy sie
                psychiatrycznie
                > oraz za każdym razem zmienia zaznania...
                >
                > Jeszcze jakieś "konkrety" znasz???

                Chodzi o dwoch prezydentow z ramienia Unii Wolnosci - Boleslawa P. i Marka Cz.
                Czytaj uwazniej prase.
          • jasam Re: Jeśli nie Kropiwnicki to . ? 03.09.03, 11:23
            Gość portalu: Jypli napisał(a):

            > Witek pracuje teraz w UML jako zastępca dyrektora Wydziału Gospodarowania
            > Majątkiem.
            > Program Witka Rosseta mogliśmy wszyscy oceniac podczas kampanii wyborczej...

            Ale nie słychać, nie widać Dyrektora na wywalczonym dla partii stołku. Więc
            trudno oceniać, czy potrafi coś dla miasta wywalczyć, czy tylko urzęduje.

            A osiągnięcia Partii ??
            Szukamy osoby, która swoim zaangażowaniem, osiągnięciami potrafiłaby w tym
            mieście wywalczyć jego rozwój i pobudzic społeczeństwo do wspólnego działania
            dla dobra Łodzi. Partia mimo w/w sukcesów poległa w wyborach samorządowych -
            więc nie moze być gwarantem dla swojego przedstawiciela.
            Krytykujemy kandydatów SLD, że nie są wiarygonymi bo i tak będzie rządziła zza
            ich pleców partia. Czy w przypadku W.R. miałoby to stanowić argument pozytywny ?
            Kto w UW jeszcze został i co ta partia robi w Łodzi ?

            pozdr.
            • lennon1 Re: Jeśli nie Kropiwnicki to . ? 03.09.03, 11:31
              Ciekawe pytanie z tą UW. Po ostatniej ucieczce szczurów do PO to jedyne
              nazwisko, które pamiętam to C. Grabarczyk.
            • Gość: Jypli Re: Jeśli nie Kropiwnicki to . ? IP: *.tvsat364.lodz.pl 03.09.03, 22:28
              Nie słychac bo w sumei to nie jest eksportowe stanowisko... pomyśl

              Po ostatnich "roszadach" --->PO zostali tylko wierni swoim zasadom i mimo
              braku znanczącego poparcia działają wg niepopularnych i niemodnych teraz
              haseł... Nie mozna powiedziec że lecimy na stołki bo jakby tak było bylibysmy
              teraz w PO albo w jakies innej partji. Teraz UW w łodzi nie robio prawie nic
              ale bardzo dużo robi młdziezówka UW czyli Młode Centrum. Jak czytasz Gazetę
              Wyborczą to powinienes o nas słyszeć

              Pozdrawiam
              Jypli MC

              jasam napisał:
              >
              > Ale nie słychać, nie widać Dyrektora na wywalczonym dla partii stołku. Więc
              > trudno oceniać, czy potrafi coś dla miasta wywalczyć, czy tylko urzęduje.
              >
              > A osiągnięcia Partii ??
              > Szukamy osoby, która swoim zaangażowaniem, osiągnięciami potrafiłaby w tym
              > mieście wywalczyć jego rozwój i pobudzic społeczeństwo do wspólnego
              działania
              > dla dobra Łodzi. Partia mimo w/w sukcesów poległa w wyborach samorządowych -
              > więc nie moze być gwarantem dla swojego przedstawiciela.
              > Krytykujemy kandydatów SLD, że nie są wiarygonymi bo i tak będzie rządziła
              zza
              > ich pleców partia. Czy w przypadku W.R. miałoby to stanowić argument
              pozytywny
              > ?
              > Kto w UW jeszcze został i co ta partia robi w Łodzi ?
              >
              > pozdr.
        • Gość: flip Re: Jeśli nie Kropiwnicki to . ? IP: 213.199.197.* 04.09.03, 17:53
          a co ten Rosset gada?
      • Gość: Lidka David Lynch ?... IP: *.zur3.speed2online.net 02.09.03, 16:58
        Frank O. Gehry ?...

        Daniel Liebeskind ?...

        ...



    • lennon1 Re: Jeśli nie Kropiwnicki to . ? 02.09.03, 12:52
      I właśnie dlatego referendum w tym momencie jest bez sensu. Chyba, że chcecie
      jakiegoś przypadkowego "Tymińskiego".
      Jeżeli za Paradę ma być powrót poprzedników to istna paranoja.
      • jasam Re: Jeśli nie Kropiwnicki to . ? 02.09.03, 12:54
        lennon1 napisał:

        > Jeżeli za Paradę ma być powrót poprzedników to istna paranoja.
        Paranoją jest sprowadzanie wszystkiego do problemu Parady.

        pozdr.
        • lennon1 Re: Jeśli nie Kropiwnicki to . ? 02.09.03, 13:04
          To jaki jest powód referendum?
          • jasam Dlaczego referendum ? 02.09.03, 13:59
            Tego nikt nie wie.
            Trudno powiedzieć że nie sprawdzaja sie zapowiedzi Kropiwnickiego - bo niczego
            tak konkretnie nie zapowiadał.
            Były oczekiwania takie ogólne częściowo związane z osobą, częściowo z partią
            itp.
            Dziś - przy bardzo złej pracy działów odpowiedzialnych za wizerunek Zarządu
            wśród mieszkańców - nie wiadomo nic, poza kilkoma dyktatorskimi pokazami
            Prezydenta.
            Więc, nie ma czemu sie dziwić, że ten brak kontaktu ze społeczeństwem i
            niewidzę o dokonaniach obecnego Zarządu, chce jak najszybciej wykorzystać
            opozycja.
            Jakie będą medialne uzasadnienia - to już zupełnie inna historia - tu rządzą
            prawa propagandy społecznej.
            Kto przekona mieszkańców o potrzebie lub nie, takiego referendum - wynik nie
            jest przesądzony dla nikogo. będzie ostra walka o każdą "duszę".

            Ale aby przekonać, że warto robic referendum należy pokazać perspektywę Co
            dalej" - bo inaczej może sie okazać, że po referendum kolejnym Prezydentem
            będzie Kropiwnicki.
            A wówczas - po co ta szopka.

            Tak myślę jasam, nie zajmując na dzis zdecydowanego stanowiska czy referendum
            jest potrzebne, czy wystarczy realne zagrożenie aby polepszyć działania Zarządu
            Miasta.
            pozdr.
            • lennon1 Re: Dlaczego referendum ? 02.09.03, 15:22
              Kropiwnicki już taki jest - uparty. Ale Piotrkowska i Parada jest dowodem na
              poszanowanie demokracji.
              Ja bym radził niektórym napić się zimnej wody i popracować nad poszukaniem
              odpowiedniego kandydata.
    • jasam Re: Jeśli nie Kropiwnicki to . ? 02.09.03, 12:53
      Rozpocznę dyskusję - zaznaczając że są to poglądy człowieka o dotychczasowym
      bezpartyjnym zyciorysie, skłaniającym sie mocno do partii opartej na
      obywatelskim ruchu społecznym (jeszcze jej nie ma).

      Z przedstawionych w Dzienniku kandydatów lewicy
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=7750577&a=7750577
      ewentualnymi godnymi poparcia byliby Sylwester Pawłowski lub Maciej Rakowski.
      Niestety pierwszy będzie obarczony koniecznością konsultowania wszystkiego z
      miejskimi władzami SLD i one zza jego pleców będą rozdawały stołki.
      Natomiast drugi - musi dopiero budować swój program "innej lewicy" i nie
      wiadomo czego sie spodziewać.

      pozdr.
      • bzykus2 Re: Jeśli nie Kropiwnicki to . ? 02.09.03, 13:16
        rakowski odpada bo nie wiadomo czy to pragmatyk, czy nawiedzony. Rozumiem, że
        partyjni mają wieksze szanse w wyborach, ale mnie się marzy (niekoniecznie
        kurna chata) zarzad miasta pracujacy jak dobra prywatna firma z szefem, który
        potrafi zorganizowac pracę Firmy. Moze ktos wymyśli jakiegos "nawiedzonego"
        ekonomistę, bo wedlug mnie Łódź może byc miejscem do robienia pieniędzy dla
        Siebie i dla Łodzian.
        • ixtlilto Re: Jeśli nie Kropiwnicki to . ? 02.09.03, 14:14
          bzykus2 napisał:

          > [...]Rozumiem, że partyjni mają wieksze szanse w wyborach, [...]
          Dokładnie. Z drugiej strony nie ma kandydata bezpartyjnego. Bo jeśli takowy się
          pojawi to, realia są takie, że będzie popierany przez którąś z partii.
          Jedynym sensownym rozwiązaniem byłby kandydat "ponad podziałami" czyli np.
          wspólny- wystawiony przez kilka dużych partii. Wg. mnie tylko taki ma szansę w
          ew. wyborach.
          • jasam Re: Jeśli nie Kropiwnicki to . ? 02.09.03, 15:52
            ixtlilto napisała:

            > Wg. mnie tylko ponadpartyjny kandydat ma szansę w ew. wyborach.

            Ale i on musiałby zrobic "czystkę" na stanowiskach w ważnych instytucjach
            miejskich.
            Czy znajdzie sie na tyle duża grupa niezależnych fachowców, którzy będą
            przedkładać interes miasta nad różne inne propozycje i nie poddadzą się
            namowom "znajomych" z różnych ugrupowań ?

            Ale jeżeli nie rozpoczniemy takiego procesu to nadal będziemy mieli władze
            sprawujące władzę tak naprawdę ok. 2/3 kadencji a później obowiązkowa wymiana
            wszystkich osób ważnych dla funkcjonowania miasta, bo zmienia sie partia
            rządząca.

            Czy to utopia przy braku jakichkolwiek poważnych, merytorycznych oznak
            interesowania sie sprawami Państwa przez wszystkie partie ? Tylko walka
            polityczna sie liczy. U wszystkich najważniejsze jest kariera działacza - a
            dzięki temu siła decydowania przez ugrupowanie. A interes nas wszystkich -
            gdzieś stał sie przeźroczysty.

            Wracając do tematu.
            Czy możliwy jest kandydat niepolityczny ? - Chyba nie, albo to bedą tylko
            pozory.
            pozdr.
        • olaber Re: Jeśli nie Kropiwnicki to . ? 02.09.03, 15:09
          rakowski chyba nie jest zły, w końcu wystąpił z partii żeby odciąć się od tego
          wszystkiego. a poza tym wykładowcą też był dobrym (i nawet dawał trochę
          ściągać)
      • jasam Re: Jeśli nie Kropiwnicki to . ? 04.09.03, 11:02
        jasam napisał:

        > Natomiast drugi (Maciej Rakowski)- musi dopiero budować swój program "innej
        lewicy" i nie wiadomo czego sie spodziewać.
        >

        Niestety pokazuje poziom zainteresowania miastem dyskwalifikujący go w
        poważnych rozważaniach.

        pozdr.
    • qoortschak Re: Jeśli nie Kropiwnicki to . ? 02.09.03, 13:06
      Witam

      Jasamie np Ty, albo prof. Markowski.

      Pozdrawiam, Q = MarcinK
      • vladip Re: Jeśli nie Kropiwnicki to . ? 02.09.03, 13:35
        qoortschak napisał:

        > Witam
        >
        > Jasamie np Ty, albo prof. Markowski.
        >
        o właśnie Markowski nie byłby chyba zły, bo jeżeli ma być Panas to jestem
        przeciwny temu referendum
      • teufel Re: Jeśli nie Kropiwnicki to . ? 02.09.03, 14:03
        Popieram kandydaturę Jasama.
    • bartuch Re: Jeśli nie Kropiwnicki to . ? 02.09.03, 13:19
      Glosowalbym na Marka Belke. Mowie powaznie, choc to, niestety,
      nierealne. Szkoda...
      • bzykus2 Re: Jeśli nie Kropiwnicki to . ? 02.09.03, 13:30
        Ciekawy pomysł - jak naprawi Irak to pozwolimy mu pobawić się w ŁÓDZKIEJ
        piaskownicy, a faktem stala sie nie dzierżboryzacja, a chyba komunizacja
        Bartucha.
        • bartuch Re: Jeśli nie Kropiwnicki to . ? 02.09.03, 13:36
          bzykus2 napisał:

          > Ciekawy pomysł - jak naprawi Irak to pozwolimy mu pobawić się w ŁÓDZKIEJ
          > piaskownicy, a faktem stala sie nie dzierżboryzacja, a chyba komunizacja
          > Bartucha.

          jeblo was zdrowo, chlopcy, zdarza sie. Proponuje, byscie zalozyli
          watek o komuniscie Belce. BUAHAHAHAHAHA!!!
          • bzykus2 Re: Jeśli nie Kropiwnicki to . ? 02.09.03, 14:01
            Widocznie nie wiesz co Pan Profesor wykładał na Uniwersytecie Łódzkim w
            koncówce lat osiemdziesiątych (chyba semestr zimowy 88)

            Ale przecież prehistoria jest nieistotna
            • bartuch Re: Jeśli nie Kropiwnicki to . ? 02.09.03, 14:48
              Zapewniam, ze znam dokladnie przeslosc Belki i podtrzymuje swoje
              zdanie. Balcerowicza tez wsadzimy do wiezienia. I Geremka???
              • bzykus2 Re: Jeśli nie Kropiwnicki to . ? 04.09.03, 12:10
                Miło się gaworzy.

                Jak zaczniesz wsadzać do pierdla to uważaj żebyś się zbytnio nie rozpędził.

                Proponuje

                Lecha Wałęsę - chuligaństwo, skakanie przez płoty

                pewnego premiera - zdrajca pojednał się z Niemcami w Krzyżowej

                Jana Pawła II - agent imperialistyczny od 1978 knował przeciwko naszej
                szczęśliwej socjalistycznej ojczyżnie

                Lista oczywiście3 do uzupełnienia


                KOMUNIZACJA BARTUCHA STAŁA SIE FAKTEM !
        • Gość: michal.ch Re: Jeśli nie Kropiwnicki to . ? IP: 217.153.38.* 02.09.03, 13:37
          A co? Nie lubisz Belki? Czyżby zabolał podatek od zysków z lokat bankowych? ;)
      • Gość: michal.ch Re: Jeśli nie Kropiwnicki to . ? IP: 217.153.38.* 02.09.03, 13:41
        bartuch napisał:

        > Glosowalbym na Marka Belke. Mowie powaznie, choc to, niestety,
        > nierealne. Szkoda...

        Też uważam, że Belka nie będzie się w tym wszystkim babrać. Tym bardziej, że za
        nim stałaby SLD, a Jasam już wyżej pisał, co mogłoby to oznaczać. Facet nie
        miałby swobody ruchu. W końcu zrezygnował z pewnej funkcji w rządzie, bo ma
        prestiż i nie chciał firmować swoim nazwiskiem niektórych pomysłów-bubli swoich
        kolegów z partii, bo byłoby to jego gwoździem do trumny.
      • Gość: Jypli Re: Jeśli nie Kropiwnicki to . ? IP: *.tvsat364.lodz.pl 02.09.03, 22:17
        bartuch napisał:

        > Glosowalbym na Marka Belke. Mowie powaznie, choc to, niestety,
        > nierealne. Szkoda...


        Kto wie... Belka to znajomy kolegi mojej mamy... musze dać cynk :D Ale chyba
        sam Marek by nie chciał.... Za abrdzo grząskie to bagno się juz zrobiło...
        • Gość: szwed Re: Jeśli nie Kropiwnicki to . ? IP: *.kappa.com.pl 04.09.03, 11:12
          Każdy inny byle nie nawiedzony z prawicy
    • lea Re: Jeśli nie Kropiwnicki to . JA 04.09.03, 16:27
      nadaję sie i wcale nie potrzebuję nowych fotli, jestem za paradą i Nowym w
      starej formie.
    • Gość: Paul Ktos znudzony i "zblazowany". IP: *.lodz.mm.pl 05.09.03, 02:06
      jasam napisał:

      > Zapraszam do dyskusji ale w miarę rozsądnej i merytorycznej.
      > Już jest wiele zapisów typu "obojętnie kto, ale nie K.", więc nie wniosą tu
      > niczego nowego.
      > Na innym wątku wpisałem:
      >
      > No i dochodzi powoli do poszukiwań odpowiedzi na pytanie:
      >
      > Jeśli nie Kropiwnicki - to kto ?
      >
      > I znów miasto nie ma ŻADNEGO kandydata z ŻADNEJ parti politycznej. Jeśli
      > trzeba będzie wybierać pomiędzy Panasem a X? - ludzie nie pójda na głosowanie.
      > I znów nie będzie ŻADNYCH programów dla miasta - tylko wybór "ktos inny" niz
      > dotychczas.
      >
      > To jest prawdziwa TRAGEDIA Łodzi.
      >
      > ------------------------------------------------------------
      >
      > Czy widzicie jakichś reprezentantów jakichś partii czy koalicji (bo tylkim
      > ordynacja daje szansę wyboru) ?????
      > Czy znacie jakieś kierunki działania nowego prezydenta, gdyby został wybrany
      > przedstawiciel partii Y ?
      >
      > pozdr.
      Problem o ktorym piszesz to nie "problem Lodzi", ale problem Polski. Nie
      wierze w tzw. "dobre intencje", od pewnego poziomu egzystencji na tym lez
      padole. Wlasciwie z wiara nie ma to nic wspolnego. Prezydent (np. Miasta
      Lodzi) powinien byc czlowiekiem z pieniedzmi, lekko znuzonym i potrzebujacym
      nowych emocji w postaci szeroko pojetej wladzy, powinien byc stanowczy i
      niezalezny, a niezaleznosc zyskuje sie przez pieniadze wlasnie. Pretendent do
      wladzy nie powinien zaspokajac tez wlasnych ambicji, czy uwalniac ukrytych
      komplexow w czasie jej (wladzy) sprawowania. Slowem czlowiek "u wladzy"
      powinien byc wystarczajaco bogaty, obyty i lekko znudzony zyciem, aby
      odpowiednio owa wladze sprawowac. "Znuzenie" to oczywiscie nie brak ambicji,
      bowiem czlowiek taki nigdy nie doszedl by do zblazowania poprzez pieniadze i
      obycie, bedac ambicji pozbawionym. Vide taki Arnie, facet z miesniami, ale z
      glowa na karku. Pan Arnold S. ma wszystko, ma dobra reke do interesow, nie wie
      co z pieniedzmi zrobic, facet moze sobie na dobra sprawe kupic prezydenture
      jakiegos panstwa bananowego w Ameryce Poludniowej. To co juz chcial swiatu
      udowodnic - udowodnil, to czego chcial doznac - doznal, ale........zostalo
      jedno........posada gubernatora (terminatora) stanu California i moze lot na
      Ksiezyc. Wlasciwy czlowiek na wlasciwym miejscu. W Polsce takich ludzi nie
      ma. Tworza sie w bolach podstawy do prawdziwego systemu demokratycznego. Taki
      ojciec JFK, stworca klanu Kennedy's, dorobil sie na szmuglowaniu alkoholu z
      Kanady za czasow prohibicji. Polska jest opozniona jesli chodzi o tzw. "klasy
      spoleczne" o jakies 100 lat, z roznych przyczyn. Ale nie martwmy sie, bo jak
      wszyscy staniemy sie juz "europejscy" cala geba, a nastepne pokolenia nie beda
      wiedziec co to bylo PZPR, tzw. "opozycja" (celowo w ""), a w szkolach zaczna
      uczyc ze Polska jest winna w 50% rozpoczeciu 2 WW, to bedzie oznaczalo ze
      przeszlismy przyspieszony kurs z przystosowania do zycia w "panstwie prawa i
      demokracji". Panowie i panie zwalczajacy sie nawzajem za komuny, podali sobie
      lapki przy "okraglym stole", a ich dzieci juz przejmuja odpowiednie pozycje.
      Wiec moze nie za 10, ale za lat 20 w Polsce sie "uspokoi". Nikt nie bedzie
      kradl, tylko pracowal. Dlaczego? Bo nikt tak nienawidzi zlodziejstwa jak byli
      zlodzieje. Oni juz sobie ukrasc nie dadza. I tym optymistycznym akcentem....
      Uszanowanie,
      Paul
Inne wątki na temat:
Pełna wersja