big_news 29.03.08, 20:05 Okropny i zacofany ze mnie typ. Co nie? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
nakole Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... 29.03.08, 20:15 ,,,wyjrzałem przez okno. Nie jesteś osamotniony . Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... 29.03.08, 20:22 Cieszę się. Odpowiedz Link Zgłoś
nett1980 Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... 29.03.08, 21:59 > Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... I chyba troche sie nudzisz, to tak sobie kijaszek w mrowisko wsadzasz, a nuz troche adrenaliny przed snem sie zdarzy? Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... 29.03.08, 22:11 No chyba lepsze to, od dennego leżenia w ciemnościach i dłubania w nosie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nett1980 Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... IP: *.toya.net.pl 29.03.08, 22:40 Hmm mm, jak zabierali swiatlo w stanie wojennym, to potem byl baby boom, a ty mowisz w nosie wolisz dlubac? Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... 29.03.08, 23:04 Tak się składa, że nie gustuję w tych uciechach po omacku. I skąd pomysł, że przedkładam dłubanie w nosie ponad seks? Przecież wyraźnie zaznaczyłem, że wolałem posiedzieć przy kompie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nett1980 Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... IP: *.toya.net.pl 30.03.08, 01:06 A o swieczkach wacpan nie slyszal? Ewentualnie plonacy kominek i skora niedziwiedzia polarnego. "Jedna zaoszczędzona kilowatogodzina energii, to mniej o kilogram dwutlenku węgla wyemitowanego do atmosfery -" Nie dosc, ze nieromantyczny, to jeszcze nierozwazny. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... 30.03.08, 09:26 A słyszał, słyszał. A nawet korzysta z tych odwiecznych zdobyczy ludzkości. Tyle, że nie robi tego na "odgórny" sygnał. A waćpani słyszała o zmianach klimatycznych na Ziemi? O tym, że one miały miejsce jeszcze nim ludzie zaczęli hasać po łąkach i pomieszkiwać w jaskiniach? Nim w ogóle nasz ród się na tej planecie pojawił? Zwykłe zawracanie głowy z tą godziną bez prądu, proszę pani. Mógłbym tu wrzucić skolko-godno linek do artykułów, które wykazują absurd tego rodzaju akcji. Jednak nie zrobię tego. Z uwagi na racjonalne korzystanie z mojej własnej, osobistej energii. Jak ktoś chce, to sam potrafi znaleźć to i owo na dany temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nett1980 Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... IP: *.toya.net.pl 30.03.08, 10:22 Byly i tutaj linki i plomienne przemowy, ze np. uzywanie torebek jednorazowych, wrecz przeciwnie do lansowanych pogladow, wplywa dobrze na srodowisko. Udowodnic mozna co sie chce, wielu naukowcow w sumie to sofistyke uprawia, a nie nauke. Zreszta juz sie przyzwyczailam, ze ty taki lodzki "chlopak na opak" A o tym, ze pareset lat temu Baltyk tak zamarzal, ze budowano karczmy na lodzie i mozna bylo do Szwecji dojechac saniami po lodzie slyszalam. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... 30.03.08, 10:35 Bardzo mi pochlebiłaś tym chłopakiem-opakiem. Coś w tym jest. W życiu nie szedłem po sznureczku, nie dałem się ustawić w szeregu. Nie skandowałem haseł na modłę, nie gardłowałem po "słusznej" stronie. Co do udowadniania czegokolwiek to niewątpliwie wiesz, że działa to w każdą stronę, prawda? A więc... I z pewnością słyszałaś też, że taki na ten przykład dwutlenek węgla nie pojawił się nagle z przyjściem cywilizacji. On tu był od razu, jeszcze nim nasza planeta wystygła. Był, jest i będzie. Choćby powtarzać akcje wyłączania prądu cyklicznie, systematycznie i kilka razy dziennie. Chcąc-niechcąc sami go produkujemy. Z każdym tchnieniem. Ba! Żeby tylko my! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nett1980 Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... IP: *.toya.net.pl 30.03.08, 10:44 Oj wiem, ze ci pochlebilam, ale przemysl to troche, czy pan w kwiecie wieku powinnien byc az tak dumnu, z tego ze ktos pisze o nim jak o zbutowanej dziecinie? Chlop na op, jednak tak sie ladnie nie rymuje. Tylu ludzkich ssakow, robiacych wokolo siebie takie wielkie halo, nie bylo jeszcze na tej planecie. Poki nie ma szans na powszechny eksodus, poty trzeba oszczedzac, szanowac energie, bo to o nia beda wojny w najblizszym czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... 30.03.08, 10:54 Duszę mam młodą, więc mnie nie urazisz. Zresztą, pisz co tam tylko chcesz. Gdy idzie o resztę, to nie tylko na energię zapotrzebowanie będzie wzrastać. Także na żarcie, którego może łacno braknąć (a wręcz będzie wielki niedostatek), gdy tylko wielcy tego świata zadecydują o użyciu zamiast ropy naftowej paliw pochodzących z upraw rolniczych. Łatwo można sobie wyobrazić co się stanie, gdy na benzynę zacznie się w wielkiej skali przerabiać kukurydzę czy inny rzepak albo to i to razem, a na dokładkę jeszcze coś innego. Pola uprawne pójdą pod tę roślinność, wytnie się kolejne lasy dla pozyskania tysięcy hektarów ziemi, żarcie zdrożeje niebotycznie, miliony ludzi zwyczajnie umrze z głodu. Wtedy jednogodzinne, okazjonalne akcje zdadzą się psu na budę. Zresztą całkiem podobnie jak ta wczorajsza. Do tego nie trzeba wcale wielkiego pomyślunku. Odpowiedz Link Zgłoś
przyslowie Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... 30.03.08, 11:05 Nareszcie będę mogła pisać, co chcę. Zwłaszcza o Jarku i reszcie. Skoro nie chcesz spać, idż lepiej i się dotleń na powietrzu. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... 30.03.08, 11:21 Czy Przysłowie to Nett, bo tak do siebie wzięłaś tę zachętę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nett1980 Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... IP: *.toya.net.pl 30.03.08, 11:23 No cos ty, czasem bywam Bruna6, gdy sie z Nieruchomosci nie wyloguje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nett1980 Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... IP: *.toya.net.pl 30.03.08, 11:22 > Duszę mam młodą, To jest oczywista oczywistosc :) Czytales artykul, ze ludzie z wyprazonych sloncem pustyn beda emigrowac do Europy? To taka emigracja klimatyczna bedzie. Nic to, piekny dzien mamy, nie ma co sie martwic na zapas. Poza tym polecam myslec globalnie, dzialac lokalnie, tylko o to w tej akcji chodzilo, o chwile refleksji, mala zmiane przyzywaczajnen. Ja siedzialam przy swieczce, aczkolwiek telewizor byl wlaczony, bo moje male lubi Nianie Franie, ba pyta sie kiedy mama bedzie tak sie "ladnie" ubierac. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... 30.03.08, 11:30 A ten telewizorek zeżarł w owym czasie więcej prądu, niż kilka żarówek. Trza było wyłączyć tv, jak już chciałaś "zrobić coś dla ludzkości i Matki Ziemi", a dziecku poczytać książeczkę, zamiast karmić je durnowatą telenowelą. Migracje ludzi zawsze były i będą. Jedno co mnie niepokoi to to, że zaczną nam fundować meczety zamiast kościołów, co niestety ma już miejsce w "oświeconej" Europie. Ja tam lubię sobie popatrzeć na nieopatulone od stóp do głów kobitki, na dodatek w chustach na głowach. Czego to czlowiek moze doczekac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nett1980 Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... IP: *.toya.net.pl 30.03.08, 11:36 Caly dzien mam dziecku ksiazki czytac? Czytalam przed poludniem, po poludniu. Wieczorem bylam w kinie z kolezankami, polecam film "Motyl i skafnder", moooooocne. "Niania" to jedyny serial, ktory oglada. Telewizor mam bardzo oszczedny, wcale nie zadna plazme. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... 30.03.08, 11:43 Najbardziej nawet oszczędny telewizor żre tyle, co pięć energooszczędnych żarówek. Twoje dziecko, o ile się orientuję, to jeszcze przedszkolak. Jeżeli tak, to za dnia trzeba było mu pozwolić na obejrzenie kilku bajek w np. Minimini, a o 20, przed pójściem do łóżeczka, poczytać mu stosowną książeczkę. Tak to widzę. Zresztą, czytania dzieciom nigdy za wiele. No, ale przecież nie będę nikomu nakazywał jak ma wychowywać swoją pociechę. Każdy robi to na własny rachunek. Odpowiedz Link Zgłoś
nett1980 Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... 30.03.08, 11:51 Z minimini to on juz wyrosl, ja mu duzo czytalam, pol dnia z ojcem budowal stabilne, mechatroniczne machiny z lego. W sobote chodzi spac troche pozniej. Dzieci w przedszkolu lubia Nianie, juz i tak sie rozni od innych, ze nie zna tekstow z reklam, ktore jesli sie trafia, to sa za pomoca odp. przycisku w pilocie wyciszane. Dzis pojedziemy do Lagiewnik, warto wszak czuc wiosne. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... 30.03.08, 11:57 hehehehe Wyrósł z Minimini:) A ja tam wciąż mogę Misia Uszatka oglądać. Dziecinnieję?;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nett1980 Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... IP: *.toya.net.pl 30.03.08, 12:31 Przed snem spiewam mu "Pora na dobranoc, bo juz ksiezyc swieci". Po czym przytula swoje dwa misie i zasypia, jeden z nich to Mis Uszatek. Przed snem rzadko mu czytam. Wychodze z zalozenia, ze ksiazka bedzie mu sie kojarzyly z przysypianiem. Wole w ciagu dnia mu poczytac ksiazke, ktora sam wybierze. Odpowiedz Link Zgłoś
przyslowie Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... 30.03.08, 20:07 Nett, ale Ty jesteś mądrą mamą. Nie wpadłabym na to, by dziecku do snu nie czytać. Mądrze to wymyśliłaś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nett1980 Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... IP: *.toya.net.pl 30.03.08, 21:26 Za czasow komuny kolezanka, ktora miala problemy z zasypianiem, wypozyczyla sobie Historie ZSRR. Zasypiala po 1 kartce. Najlepszy usypiacz. Jakos zawsze mam w pamieci jej przygode z czytaniem przed snem, dlatego wole pospiewac. Podobno dzieci duzo czytaja, jesli widza rodzicow z ksiazka, ot cala tajemnica czytelnictwa. Odpowiedz Link Zgłoś
przyslowie Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... 30.03.08, 22:23 Ja za czasów komuny nie miałam problemów z zasypianiem, a musiałam czytać historię Rosji (w tym i ZSRR). I miałam problemy z zaliczeniem. Asystent uwziął coś na mnie, a ja tak b.chciałam zaliczyć, że potrafiłam pomylić cara Mikołaja I z Mikołajem II. Gorzej nie można. Przypadek sprawił, że profesor (śp.) pomógł mi zaliczyć, gdyż uznał, że jestem istotą jednak myślącą. Jeśli chodzi o zgłębianie tajemnicy nawyku czytelniczego, to próbuję przypomnieć, jak to ze mną było. Byłam dzieckiem raczej z HDAD. Trudno mi było usiedzieć. Pamiętam, że ojciec czytywał mi baśnie Andersena. A póżniej miałam samodzielne, niesamowite lektury. "Kubuś Puchatek", "Dziewczęta z Nowolipek" i inne wstrząsające mną. To magia lektur sprawiła zainteresowanie literaturą. Odpowiedz Link Zgłoś
przyslowie Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... 30.03.08, 11:58 Bujda na resorach. Telewizor tyle nie żre! Komp może trochę więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... 30.03.08, 11:59 To sobie sprawdź w danych technicznych. To nie boli. Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Najwięcej żrą 30.03.08, 12:19 kuchnie elektryczne (Tydzień Surowizny dla Planety), żelazka (Miesiąc Wymiętolonych Ubrań dla Planety), czajniki elektryczne (Rok Bez Herbaty dla Planety?), klimatyzacja. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Najwięcej żrą 30.03.08, 12:27 I jeszcze ekspresy do kawy (Dekada bez glancu dla kupy?), odkurzacze (Ćwierćwiecze symbiozy ludzi z roztoczami?), lokówki (Wiek potarganych prostowłosych blondynek?) oraz lodówki wraz z zamrażarkami (Wieczność z psującym się żarciem?). Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Wszystko to jest do przeskoczenia. 30.03.08, 12:37 Ziarna kawy (niepalone, oczywiście) można żuć, podłogę zamiatać szczotą analogową, lub ścierać nawilżaną śliną bądź deszczówką szmatą (uzdatniona woda do mycia podłogi?!!), włosy można nakręcać na papierowe papiloty (papier oczywiście wcześniej dwustronnie i drobnie zapisany), a żarcia posiadać tyle, ile da się zużyć przed jego popsuciem. W moim "służbowym" mieszkaniu w mieście bez Ą nie posiadam ani lodówki, ani odkurzacza (w Łodzi też nie mam odkurzacza. Jeden jedyny mały dywan trzepię na trzepaku. No dobra. Nie ja trzepię.) i da się żyć. Nie mam tam też żelazka, więc nie kupuję rzeczy, które wymagałyby prasowania. Lokówki także nie mam. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Wszystko to jest do przeskoczenia. 30.03.08, 12:44 Ale żarówki, tv, lodówkę i jeszcze sporo innych takich masz. W jaskini nie pomieszkujesz. Chłopa na łowy do lasu nie wysyłasz. Wstydź się. Przez Ciebie topią się lodowce. Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Mówimy o służbowym? 30.03.08, 12:49 Tam mam tylko oświetlenie, radio i laptopa. No i jeżdżę windą, bo po schodach się brzydzę. Topnienie lodowców jest nieuniknione, bo nasza planeta wychodzi mozolnie z okresu zlodowacenia. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Mówimy o służbowym? 30.03.08, 12:53 Winda! To wiele tłumaczy. A o lodowcach to sobie tylko tak palnąłem. Dla jaj. Wszak wiem dobrze, że Ty wiesz doskonale, czemu w gruncie rzeczy akcje takie jak wczorajsza służą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nett1980 Re: Najwięcej żrą IP: *.toya.net.pl 30.03.08, 12:28 Ha...Zelazka uzywam w ostatecznosci. Innych rzeczy nie posiadam. Klima w kamienicy to fanaberia, bo latem jest chlodno, a zima cieplo, przynajmniej w moim mieszkaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Klimatyzacja w domu to w ogóle fanaberia, 30.03.08, 12:46 ale w samochodzie się przydaje. Co nie znaczy, że nie da się bez niej żyć. Znam z opowiadań człowieka, który latem nie zaznaje prawdziwej temperatury. W mieszkaniu w bloku zamontował sobie klimatyzację, wsiada do klimatyzowanego samochodu w garażu w piwnicy tegoż bloku, podjeżdża do pracy - pechowo parking jest poza budynkiem - przeskakuje 3 metry po prawdziwym powietrzu znowu do, uff, klimatyzowanego budynku. Urlopy bierze w październiku i marcu, spędza je na lodowcu na nartach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nett1980 Re: Klimatyzacja w domu to w ogóle fanaberia, IP: *.toya.net.pl 30.03.08, 13:04 Jesli na dodatek nosi zawsze maseczke i spi w namiocie tlenowym, to moze byc chyba Michalem Jacksonem? Nic to, dzieki takim gosciom moj kolega, ktory zyje z zakladania klimy, zmienia auta jak rekawiczki i ma dzieci z co i rusz mlodszymi kobietkami. Stac go, a co! Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 O maseczce nie wiem, ale na przykład 30.03.08, 13:18 nigdy nie korzysta w restauracjach z soli i pieprzu, które nabiera się palcami (takie gliniane duczki dają w tych różnych chłopskich chatach), bo wyczytał, że w takiej soli jest więcej bakterii niż na podłodze w męskim wc. Ale, żebyś poczuła sympatię do bohatera, jest wielbicielem Green Waya, jaroszem od wielu lat. Jest jednak gruby i pryszczaty, więc chyba coś nie do końca dobrze z jego dietą lub metabolizmem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nett1980 Re: O maseczce nie wiem, ale na przykład IP: *.toya.net.pl 30.03.08, 14:53 Pryszcze i nadwaga, bo za malo ma kontaktu z natura, nie wystarczy ta z talerza. Lekarze przed naduzywaniem klimy ostrzegaja. Odpowiedz Link Zgłoś
przyslowie Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... 30.03.08, 10:45 Nigdy nie gardłowałeś po "słusznej" stronie Jarka i Zbigniewa. Idż lepiej spać, Brutalu! Zaoszczędzisz własnej energii, Mister Hyde. Mnie tu zaraz nie będzie. Nie chcę marnować słońca. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... 30.03.08, 10:57 Pomerdało Ci się. "Słuszna" strona to odwiecznie ta po przeciwległej Jarka i Zbigniewa. A spać się na razie nie położę. Nie chce mi się. Aż dziw natomiast, że chciało mi się odpowiedzieć na kolejną prowokację... Odpowiedz Link Zgłoś
przyslowie Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... 30.03.08, 11:07 Miałam na myśli tylko Twoją "słuszną" stronę. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... 30.03.08, 11:23 Powtarzam: "słuszna" strona to ta, którą min. Ty wspierasz. Moja może być tylko nie słuszna, ciemnogrodzka i zacofana. Odpowiedz Link Zgłoś
przyslowie Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... 30.03.08, 11:52 Powtarzam jeszcze raz: w sprawie słuszności tej strony, o której piszesz nie mam pewności! Odpowiedz Link Zgłoś
przyslowie Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... 30.03.08, 11:55 Brutal! Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... 30.03.08, 11:59 Zdaje Ci się. Wmówiłaś sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
przyslowie Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... 30.03.08, 12:01 Cały czas ty próbujesz mi coś wmawiać. Zawsze coś nie po mojej myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... 30.03.08, 12:02 Znów tylko Ci się zdaje. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... 30.03.08, 11:55 Zapowiadałaś, że się na spacer wybierasz. I co się takiego stało, że wciąż tkwisz przy kompie? Bo słoneczko bardzo ładnie jara... Odpowiedz Link Zgłoś
przyslowie Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... 30.03.08, 12:00 Nie martw się. Zaraz pójdę. Nie chce mi się tu tkwić. Szkoda dnia, światła, słońca! Aż mnie ponosi! Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... 30.03.08, 12:02 Gdzieżbym tam się martwił. Róbta co chceta. Odpowiedz Link Zgłoś
przyslowie Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... 30.03.08, 12:05 Ach, jeszcze jedno. Brutalu, spróbuj obejrzeć dziś 20.30 "Zerowy kilometr" na Kulturze.Komedia. Ale może i tobie da coś do myślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... 30.03.08, 12:09 Ja i myślenie? Nie przeceniasz mnie? Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Nakole, a czy Ty aby nie jesteś 29.03.08, 20:23 osamotniony ze swoim LCD?;) Od efektownych akcji nie lepsze są aby działania u podstaw? Gaszenie ZAWSZE (nie na godzinę w roku) zbędnych świateł, żarówki energooszczędne, wyłączanie z gniazd nieużywanych urządzeń etc. A na marginesie - mieliście kiedyś okazję przebywać w mieście, w którym nie było żadnego oświetlenia ulicznego? Kapitalna rzecz. Do domu nie można trafić, lezie się na przełaj przez trawnik, bo nie widać chodników, krzaki drą przyodziewek, drapią po twarzy, paluchem się szuka klawisza domofonu, włożyć klucz do zamka graniczy z cudem:) No dobra, fajna akcja. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Nakole, a czy Ty aby nie jesteś 29.03.08, 20:27 No, superowa. Nie dość, że da odetchnąć umęczonej Ziemi, to jeszcze pozwoli zaoszczędzić z 16 groszy na łeb. A w bonusie będzie niemożebna wprost satysfakcja z jakże dobrego uczynku... Odpowiedz Link Zgłoś
efkajot Satysfakcja... 29.03.08, 20:34 Ja też " świecę" ale ciekawa jestem czy nie przytrafi nam się awaria na skutek zwiększonego poboru prądu o 21.00. Czwarty stopień zasilania jak w PRL-u.... Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Satysfakcja... 29.03.08, 20:55 W PRL-u był dwudziesty stopień zasilania. A przed "planowanym" wyłączeniem, ostrzegające mrugnięcie;) Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Satysfakcja... 29.03.08, 21:09 Teraz w ogóle mruga wyjątkowo rzadko, a nawet jakby wcale;) Odpowiedz Link Zgłoś
nakole Któż to wie? 29.03.08, 20:50 Gaszę, wkręcam energooszczędne, a tu kolejne podwyżki cen za energię. Pewnie dlatego, ze oszczędzamy. Następna akcja: oszczedzajmy wodę. Sprawdźcie i ewent. wymieńcie uszczelki w bateriach zlewozmywakowych, łazienkowych, rezerwuarach wody w wc. Przyjrzyjcie się ile wody marnuje się podczas zmywania naczyń. Z brakiem wody nie ma żartów. Składamy sie głównie z H2O oraz złych i dobrych zamiarów. Odpowiedz Link Zgłoś
przyslowie Re: Któż to wie? 29.03.08, 21:07 Podczas zmywania naczyń? A ile wody marnujecie przy goleniu! Odpowiedz Link Zgłoś
nakole Re: Któż to wie? 29.03.08, 22:41 ...no, tak, mogłem się spodziewać takiej reakcji. Faceci też zmywają. Golę się prawie na sucho :-D , jednak prawdą jest, że podczas golenia niektorym przelatują hektolitry wody. Odpowiedz Link Zgłoś
przyslowie Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... 29.03.08, 21:09 Ten okropny typ znowu powraca niczym niewinny baranek wielkanocny. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... 29.03.08, 21:10 Masz problem? Omijaj typa. Odpowiedz Link Zgłoś
przyslowie Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... 29.03.08, 21:16 Jak mam omijać, skoro ciągle staje na drodze?! Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... 29.03.08, 21:18 Żartownisia... Odpowiedz Link Zgłoś
nakole Re: ja też, ja też 29.03.08, 22:45 ...a, na tej focie, az kłuje w oczy tak zielono ;-) bi.gazeta.pl/ludzie/0/160/z58160N.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
lea Re: ja też, ja też 29.03.08, 22:46 bo to trawa nieekologiczna, chińska, wyrób ropopochodny Odpowiedz Link Zgłoś
nakole Re: ja też, ja też 29.03.08, 22:50 ...yhmmm, taka naelektryzowana, sypiacą iskrami, toksyczna, bez atestu.... Odpowiedz Link Zgłoś
lea Re: ja też, ja też 29.03.08, 22:53 tańsza, od ekologicznej, bardziej zielona-bo pomalowana, sponsorowana przez coca-cole, będzie rosła na olimpijskich stadionach Odpowiedz Link Zgłoś
nakole Re: ja też, ja też 29.03.08, 23:00 ...hi, hi, sama słodycz. Pomalowana eko-nowinką?? Odpowiedz Link Zgłoś
lea Re: ja też, ja też 29.03.08, 23:01 jednorazowego użytku, produkowana po kosztach Odpowiedz Link Zgłoś
nakole Re: ja też, ja też 29.03.08, 23:03 ...zużywa się bez reszty, jak płonące choinki z PP? Odpowiedz Link Zgłoś
nakole Re: ja też, ja też 29.03.08, 23:09 ..rewelacja!!! :) szczęsliwie w asfalcie, od wyjeżdżenia robia sie tylko koleiny i dziurska. Odpowiedz Link Zgłoś
lea Re: ja też, ja też 29.03.08, 23:19 najnowsza technologia. gdyby robili z tego drogi, to po jednym dniu dróg by nie było Odpowiedz Link Zgłoś
nakole Re: ja też, ja też 29.03.08, 23:54 ...i ekolodzy nie musieliby protestowac, nie mowiąc o mieszkańcach miejscowości bez obwodnic. Odpowiedz Link Zgłoś
lea Re: ja też, ja też 29.03.08, 23:57 taka akcja "noś ze sobą swoją drogę". rozwijasz i zwijasz. samochody i rowery miałyby to wmontowane na stałe. droga zamontowana jak gąsienica w czołgu, rozwijałaby się przed tobą. każda Rospuda twoja Odpowiedz Link Zgłoś
nakole Re: ja też, ja też 30.03.08, 00:03 ...ten pomysł nalezy niezwłocznie zarejestrować w UE jako regionalny. Po co budować drogi? Każdy chętny wykupi tyle ile potrzeba na Euro 2012. Odpowiedz Link Zgłoś
lea Re: ja też, ja też 30.03.08, 00:07 pamiętaj, że to chiński patent.zanim zostanie wprowadzony w UE czekają nas protesty drogowców, którzy będą bali się zwolnień i ekologów, którzy będą bali sie tego, że jak padną drogowcy, to nie będą mieli przeciw komu protestować. fala protestów przejdzie przez kraj. bo do protestujących przyłączą sie inni protestujący i Euro zamieni sie w wielki europejski protest. Odpowiedz Link Zgłoś
nakole Re: ja też, ja też 30.03.08, 00:08 ...ekolodzy zawsze na te planecie beda miec cos do roboty, chyba, ze planety zabraknie, a wraz z nia i ekologow. Odpowiedz Link Zgłoś
lea Re: ja też, ja też 30.03.08, 00:10 pewno będą protestować przeciwko chińskiej "własnej drodze", gdyż jej produkcja będzie zanieczyszczała środowisko. Odpowiedz Link Zgłoś
nakole Re: ja też, ja też 30.03.08, 00:16 ...ta droga będzie rozwijalno-zwijalna. Protest nie będzie potrzebny. Odpowiedz Link Zgłoś
lea Re: ja też, ja też 30.03.08, 00:17 protest jest potrzebny ZAWSZE.trzeba być anty, nie pro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lavinka z nielogu Przynaję się bez bólu... zaspałam... nt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.08, 14:07 Odpowiedz Link Zgłoś
zamek Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... 30.03.08, 20:29 A ja dziś usłyszałem w TOK FM (innego radia nie słucham, no, może jeszcze Dwójki, ale to służbowo), że za 20% emisji gazów cieplarnianych odpowiedzialny jest... przemysłowy chów zwierząt. Krówki, świnki, kurczątka, to, co wydalą (i z czego unosi się dwutlenek azotu), ogromne zanieczyszczenia przy produkcji nawozów azotowych (żeby dobrze rosło to, co krówka żre), etc. etc. To jak, odstawiamy mleczko, mięsko i jajeczka? Aha, te 20% emisji to więcej, niż wszystko, co emituje transport lądowy, wodny i powietrzny. Prądu nie wyłączyłem, bo autem bez świateł się nie pojedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
dziad_borowy Re: Nie zgasiłem żarówki, nie wyłączyłem kompa... 31.03.08, 08:58 Takie zwracanie uwagi na problem ma sens w przypadku gmachow publicznych, a nie zwyklych mieszkan. Jak zgasili swiatlo na moscie w Wawie, w Palacu Prezydenckim, w Palacu Kultury od razu wiadomo o co chodzi i git. Jak ktos zgasi swiatlo w swoim mieszkaniu to ewentualny obserwator nie ma pewnosci czy za zgaszonym swiatlem czai sie oflagowany protestujacy czy raczej nieprotestujacy przebywajacy na dluzszym posiedzeniu w toalecie chocby. Dzierżżż!!! Odpowiedz Link Zgłoś
yioma Do big_news - Tak, jesteś okropny 31.03.08, 12:26 big_news napisał: > Okropny i zacofany ze mnie typ. > Co nie? Tak, sam to stwierdzasz. Poza tym pewnie szamałeś mięcho. Feee... Odpowiedz Link Zgłoś