a może by tak u nas?

12.04.08, 16:02
"Bierzesz rower ze stojaka w jednym miejscu miasta, a zostawiasz w innym. Tak
może być w stolicy. Warszawa bierze przykład z Paryża i chce wprowadzić system
rowerów publicznych - zapowiada "Życie Warszawy"
turystyka.wp.pl/artykul.html?wid=9847066&katn=3:0&rfbawp=1208008847.105&ticaid=15b30
    • big_news Re: a może by tak u nas? 12.04.08, 16:05
      Fajna sprawa.
      Przydałoby się.
    • de_ent Re: a może by tak u nas? 12.04.08, 16:28
      fajny pomysł godzien poparcia tylko mam obawy ze pół Polski by po te
      rowery przyjechało, znam takich co teraz też tak robią, i właśnie o
      nich chodzi, pozdrowienia dla excentrixa prekursora w tym temacie
    • brite Re: a może by tak u nas? 12.04.08, 17:25
      Obawiam się, że skoro nie można zamontować wind dla niepełnosprawnych w
      przejściu podziemnym przy Centralu, "bo i tak wandale zniszczą", to to też u nas
      nie przejdzie.
      • de_ent Re: a może by tak u nas? 12.04.08, 17:31
        ale pomysł piękny, prawda
    • nakole Ciekawym ile taki 12.04.08, 17:55
      rower wazy. Z wyglądu cieżar Rudego i tych czterech z psem na lufie.
      Uzywał ktos takiego mieszczucha gdzies w swiecie?
      • Gość: bbb Re: Ciekawym ile taki IP: *.zb.lnet.pl 12.04.08, 18:01
        w Barcelonie mają zwykłe najprostsze składaki
        • nakole Re: Ciekawym ile taki 12.04.08, 18:03
          ...u nas chyba nie mogą byc zwykłe, bo nawet godziny by ludziom nie
          słuzyły.
          • Gość: skunk.s Re: Ciekawym ile taki IP: *.toya.net.pl 12.04.08, 19:09
            Pomysł by się sprawdził pod kilkoma warunkami:

            STACJE:
            1. stal zbrojona, żelbeton, konstrukcyjnie jak bunkry z Wolfschatze, w promieniu
            20 metrów okopy, ciężkie działa artyleryjskie;
            2. obsługa - na każdą stację (będą dwie żeby łatwiej zarządzać) około 1-2
            bataliony US Army Delta Force w pełnym oprzyrządowaniu;
            3. w stacjach zapasy wody pitnej, jedzenia i amunicji na około miesięczną
            okupację przez złomiarzy, dodatkowe pociski na tzw. złoty strzał kiedy wróg
            przedrze się przez ostatni bastion.

            ROWERY:
            1. konstrukcja żelbetonowa, stal zbrojona, czterokołowe z gąsienicami;
            2. około 15 ukrytych nadajników GPS trzeciej generacji, systemy alarmowe,
            antyrozpierduchowe, antyrozspawaniowe, antywpunkciezłomusprzedaniowe,
            antyprzepiciowe;
            3. w czasie korzystania nadzorowanie niejawne przez 1-2 brygady służb
            specjalnych (kontraktowi z Mossadu);
            4. kaucja za wypożyczenie równa 124 średnim krajowym, obowiązkowe kompleksowe
            sprawdzenie banknotów pod kątem autentyczności;
            5. lampki z przodu i z tyłu żeby być widocznym na drodze.

            Rozważając takie cywilizowane pomysły wciąż zapominacie, że żyjemy w dupie -
            czuję się w obowiązku przypomnieć. ;0
            • nakole Wstrząsajaca wizja... 12.04.08, 19:41
              ...Terminator nie dałby rady, ale nasi kochani,
              poczciwi złomiarze: -TAK!

    • Gość: piachoo Re: a może by tak u nas? IP: 217.76.112.* 13.04.08, 12:41
      pomysł dobry, tylko po co? Znaczy ja jestem jak najbardziej prorowerowy, ale
      gdzie Ci biedni ludzie mieliby tym jezdzic? po piotrkowskiej w te i nazad?

      AD. niszczenia to mogłyby być takie rowery jak w Kopenhadze
    • Gość: gosc Re: a może by tak u nas? IP: *.pai.net.pl 13.04.08, 12:44
      > "Bierzesz rower ze stojaka w jednym miejscu miasta, a zostawiasz w
      innym"

      U nas to najwyzej "Bierzesz rower ze stojaka w jednym miejscu
      miasta, a zostawiasz w punkcie skupu zlomu innym"

      Taka to juz mentalnosc polactwa
    • Gość: lavinka z nielogu Oj nie wiem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.08, 19:15
      Coś czuję,ze te rowery łatwo staną się łupem złodziei... chyba ,że będą z
      części,które nie pasują do innych rowerów... tak jak na przykłąd jest na
      Islandii bodajże...
    • brite Rowery zwalczą korki 14.04.08, 12:50
      lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/841138.html
      "Rowery publiczne od lat sprawdzają się w wielkich miastach, szczególnie w
      Amsterdamie i w Paryżu. Nad ich wprowadzeniem zastanawiają się obecnie władze
      Warszawy. Chcemy promować wprowadzenie takiego rozwiązania, jako sposobu na
      uliczne korki.

      Idea rowerów publicznych jest prosta. Odczepiamy jednoślad od stojaka za drobną
      opłatą w jednym punkcie miasta i zostawiamy w innym. Rowery mają czipy, dzięki
      którym łatwo je zlokalizować. Pomaga to również w przekazywaniu informacji o
      usterkach.

      - Pomysł jest znakomity - powiedziała Aleksandra Mioduszewska, rzeczniczka
      Zarządu Dróg i Transportu. - Będziemy opracowywać koncepcję wprowadzenia rowerów
      publicznych na ulice Łodzi. Znamy podobne rozwiązania z Niemiec i Francji i
      uważamy, że sprawdziłyby się w naszym mieście.
      ::: Reklama :::

      Bartosz Domaszewicz, łódzki radny miejski, często jeździ na rowerze. Jest
      wielkim orędownikiem rowerów publicznych.

      - Słyszałem, że do Urzędu Miasta zgłosiła się firma, która chce wprowadzić taki
      pilotażowy projekt - mówi Bartosz Domaszewicz. - Za rowery nie trzeba by było
      płacić, bo firma zarabiałaby na powierzchniach reklamowych na stojakach i
      rowerach. Będę przekonywał wszystkich do rowerów publicznych, bo to znakomity
      pomysł na rozładowanie korków. Mamy szansę być pierwszym miastem w Polsce, które
      postawi na rowery.

      Radny Sebastian Tylman jest bardziej sceptyczny. - To dobry pomysł, ale obawiam
      się, że trudny do wprowadzenia, bo rowery będą narażone na kradzieże.

      Łodzianie są entuzjastycznie nastawieni do rowerów publicznych.

      - Często jeżdżę na uczelnię rowerem - mówi Piotr Zduńczyk, student Politechniki
      Łódzkiej. - Za każdym razem, gdy zostawiam rower na czas zajęć, obawiam się, czy
      po powrocie znów go zobaczę. Sądzę, że rowerów publicznych nikt by nie kradł, bo
      wyróżniałyby się wśród innych jednośladów. Złodzieja łatwo byłoby rozpoznać.

      Agata Markiewicz, studentka ochrony środowiska Politechniki Lódzkiej, zachwyciła
      się rowerową ideą. - Gdyby to doszło do skutku, to nie jeździłabym już
      samochodem, tylko rowerem.

      Niektórzy łodzianie obawiają się, że opłaty za korzystanie z rowerów mogą być
      dość wysokie.

      - W Paryżu są to symboliczne opłaty, a pierwsze pół godziny jazdy jest za darmo
      - twierdzi Krzysztof Bilecki. - Na roczny karnet stać każdego. Obawiam się, że u
      nas każdy będzie chciał na tym zarobić, a ceny będą słone. Rowery na pewno będą
      narażone na kradzież.

      Bartosz Domaszewicz zapowiada, że we wtorek spotka się z wiceprezydentem
      Jarosławem Wojcieszkiem, aby przekonać go do rowerów publicznych."
      • hrabia.mileyski Re: Rowery zwalczą korki 14.04.08, 13:20
        A możecie podać, które z ulic nadają sie do jazdy rowerem bez narażenia zycia i
        to nie tylko z powodu szalejących kierowców?
        Taka chocby Zielona?

        A propos korków: omijający zrujnowane pobocze/torowisko/etc rowerzysta sam
        potrafi spowodować korek. Nie kazdy kierowca decyduje sie go przejechać.
    • Gość: PENISISTKA super pomysł?ale w łodzi to... IP: *.toya.net.pl 14.04.08, 21:07
      hybas rowery musiałybyc z lokalizacja satelitarna miejsca ich
      położenia bo znając łódzkie realia to albo by dla jaj zdemolowali je
      lub ukradli lub porzucili gdzie bądz!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja